Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Mudéjares - ciekawy przypadek convivencia
     
paulus
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 8.564

 
 
post 11/02/2009, 0:42 Quote Post

‘Huerta que cava un moro vale un tesoro; el que tiene moro tiene oro’ (pole uprawiane przez muzulmanina jest skarbem; ten, kto posiada muzułmanów posiada zloto). Takimi słowami w średniowieczu na półwyspie iberyjskim często określano muzułmanów. W obecnym temacie chciałbym jednak skoncentrować się pewnej grupie zwanej mudéjares, czyli ludności muzułmańskiej, która z wyboru oddala się pod zwierzchność władców chrześcijańskich. Jaki procent społeczności stanowili mudéjares? Dlaczego byli on tak cennym elementem lokalnej ekonomii? Wreszcie czy można uznać mudéjares jako grupę ‘religijnie oddalającą się od Islamu’ jednak równocześnie utrzymującą swą własną tożsamość?

Pozdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
makron
 

Ill.ssimus Arbiter Elegantiae, Cassandrae fil.
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.824
Nr użytkownika: 7.636

Zawód: lekarz mrówek
 
 
post 11/02/2009, 22:34 Quote Post

Mudéjares stanowią jeden z najciekawszych elementów mozaiki kulturowej średniowiecznej Hiszpanii. Wraz z postępami rekonkwisty mieli do wyboru uciekać z ziem, na których mieszkali od pokoleń lub zostać poddanymi nowych, chrześcijańskich władców; wybrali to drugie. W końcu zostawić dorobek nie tylko całego życia, ale i swoich przodków było decyzją traumatyczną. Tym łatwiej było im pozostać, że mogli zachować swój język, obyczaje i religię za cenę trybutu i mieszkać w jednolitych etnicznie dzielnicach - morerías.
Ich wpływ na ekonomię, ale i szerzej - na kulturę - Półwyspu Iberyjskiego w średniowieczu był wielokanałowy. Po pierwsze już sam trybut wspomagał skarb władców iberyjskich. Po drugie mudéjares kontynuowali tradycję wykorzystywania zaawansowanych arabskich technik irygacyjnych zapobiegając gwałtownemu pogorszeniu się warunków rolnictwa na ziemiach objętych rekonkwistą. Po trzecie z nich właśnie rekrutowali się wykwalifikowani rzemieślnicy zajmujący się wytwarzaniem tak cenionych wyrobów skórzanych, kowalstwem i płatnerstwem artystycznym oraz ceramiką. To oni przeszczepili na grunt sztuki chrześcijańskiej elementy oraz techniki zdobnictwa muzułmańskiego tworząc wyjątkowy nurt - arte mudéjar.
Wydaje mi się zatem, że jasno widać jak pokojowa (choć tylko do czasu, a i to z przerwami) koegzystencja dwóch odmiennych kultur (choć właściwie powinno się rzec: trzech kultur, wliczajac w to jeszcze ważną i liczną mniejszość żydowską) przyniosła pozytywne skutki dla gospodarki i kultury Płw. Iberyjskiego. Pzdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 12/02/2009, 2:45 Quote Post

Jesli mozna to pare moich refleksji na temat - osobiscie jestem zachwycony sztuka, zwlaszcza architektura zamkowa z Xv wieku ktora stworzyli na Polwyspie.

QUOTE(paulus @ 10/02/2009, 18:42)
‘Huerta que cava un moro vale un tesoro; el que tiene moro tiene oro’


*


moze dokladniej - Pole ktore kopie/drazy muzulmanin warte jest skarbu; ten ktory ma (pod swa wladza) muzulanow ma zloto (bogactwo).
... wydaje mi sie ze jesli wczytamy sie w to powiedzenie to widac z niego ze mamy do czynienia z poznym sredniowieczem i koncowym okresem rekonkwisty czyli ostatnim wiekiem przed 1480tymi - okresem wielkiej prosperity, wojny o trony i o umysly, 'multykulturalnej' 'wolnosci' ale i takze konsolidacji krolestw Hiszpanii w jedno reino muy catolico ...

A to dlatego ze w okresie miedzy AD 1085 - podobno pierwsze pojawienie sie mudejares (mudajjan) czyli tych ktorym pozwolono pozostac - a powiedzmy ostatnia polowa XIV wieku - muzulmanie byli chyba glownie poddani wladzy krolewskiej i placili podatki lub swiadczyli danine przede wszystim do skarbca krolewskiego. Dopiero pod koniec XIV wieku krolowie hiszpanscy, zawsze szukajacy pieniedzy, oddaja prawa lenne nad muzulmanami i przekazuja ja w rece panow feudalnych (takim rodem by slynny rod Luna etc), i 'trickling down' rozchodzi sie na mniejszych wlascicieli ziemskich czy wlascicieli swiadnczen feudalnych etc.

Inna sprawa ze mozne rody fuedalne muzulmanskie dosc szybko albo wzenialy sie w chrzesciajnskie tym samym zmieniajac wiare na chrzesciajanska (czy mozarabska czy rzymska to juz inna kwestia) albo emigrowaly do Afryki lub inncy czesci swiata muzulmanskiego.
Tak wiec w Xv wieku mamy jednolita, 'plaska' jesli chodzi o podzial spoleczny, ludnosc mudejar - nie ma wsrod nich arystokracji, nie ma wsord nich moznowladcow, nie ma hidalgos czy caballeros. Ale sa rzemieslnicy (wliczamy w to architektow i artystow -tworcow stylu mudejar), rolnicy, weterynarze czy lekarze.
Ludzie ktorzy posiadali wiedze i zdobycze mysli muzulmanskiej dotyczace technologii, przemyslu, rolnictwa, czy medycyny. wciaz na wyzszym poziomie nizli ich chrzesciajnscy pobratymcy, i ktorych dzialanosci mogla przyniesc wymierne owoce ekonomiczne.

Zwazmy ze mudejares, a ci, o ktorych wiadmo najwiecej i ktorych bylo nawiecej, pochodza z Algarve, Aragonu, a glownie z Valencia i Baleares, a takze z pogranicza czyli Murcia etc, gdzie kolonisci chrzescijanscy byli w mniejszosci, pozostali na starych wlosciach calymi wsiami, miastami, i rodami 'rycerskimi' - zreszta podbnie jak i zydzi - wlaczajac w to ich panow feudalnych - suzerenow, ktorzy jednak dosc szybko znikneli, a ktorych zmienili juz chrzescijanscy feudalowie.
Zdobywanie czy poddawanie sie ksiestw, krolestw czy miast muzulmanskich etc odbywalo sie w wyniku entradas (wypraw, rajdow)pod czulym okiem prawnikow krolewskich (tutaj czolowa role odegral w XIII wieku krol Aragonu Santiago I, ktory wyznaczyl droge nastepca poprzez pozyskiwanie daniny o wysokosci 1/8 bezposrednio od mudejares, w imieniu Korony gwarantuajc w zamian cala baterie praw) i objete bylo szczegolowo w tzw capitulaciones, czyli dokumentach prawnych gdzie Korona rezerwowala sobie pewne prawa wzgledem nowozajetych terenow a przy tym jasno okreslajacych powinnosci, prawa, i relacje nowych poddanych i zdobywcow wzgledem ich wladcy chrzescijanskiego-suzerena. Po pewnym czasie suzereni muzulmanscy 'naturalnie' zanikneli - a wsie i miasta pelne ludu mudejar 'pracujacego' pozostaly...

To co pisze odnosi sie chyba glownie do Krolestwa Aragon bo w np Castilla przed podbojem reszty Andaluzji Ad 1492 bylo raczej malo mudejares w porownaniu do Valencia czy Aragon (poza Murcia), a przy tym istnialo wiele rygorystycznych praw przeciwko nim, wlacznie z nakazem zycia w morerias (gettach), noszenia strojow , zakazu nawolywan do modlitwy z minaretu etc (zaleznie od okresu wprowadzane z zycie lub nie) - a choc po zdobyczach andaluzyjskich stanowili oni duza liczne populacji, to inne zasady tam operowaly - jesli miasto czy zamek zdobyto sila, mieszkancy tracili wszystko, jesli opor byl slaby pozwalano im pozostac przez jakis czas (choc czasami to bywalo roznie - slynna masakra w Ubeda), nakladajac na nich podatki, daniny co powodowalo rebelie etc, a np rewolta z 1264 roku, za czasow Alfonso X, czy inne wojny krolestwa zmniejszyly ich liczbe w reino de Castilla, tak ze np w koncu XIII wieku zydzi placili Koronie 150000 maravedis a mudejares oklo 5000,a przy tym bylo ich mniej wiecje po rowno - XIV wieku bylo ich mniej wiecej tyle samo - okolo 20000 'glow', tyle ze nie byli tak 'dochodowi' dla Korony jak zydzi. Byc moze tu role w niewzrastaniu poglowia mudejares w Castilla graja dzialania wladcow, np Pedro Cruel ktory uzywal swoich mudejares i moros z Grenady w swych wojnach z Aragonem?
Swoja droga to dzialy sie tam ciekawe rzeczy, np w 1299 pewni rycerze-caballeros, czlonkowie zakonu Santiago zajeli pare zamkow zakonnych na pograniczu Castilla z Grenada, napelnili je oddzialami zlozonymi z mariscos i mudejares, a nastpenie wymusili na Wielkim Mistrzu oddanie tychze zamkow owym caballeros w posiadanie.
Duza, negatywna, role odgrywal tu tez Kosciol rzymski, bo lokalny Kosciol mozarabski byl chyba raczej tolerancyjny w sprawie kontaktow z muzulmanami,ale moze ktos kto zna ten temat lepeij go rozwinie.

Ale z drugiej strony to wlasnie na ziemiach krolewsta Castilla rozwinal sie prad w sztuce zwany arte mudejar, rozwinela sie slynna Szkola Tlumaczy (Escuela de Traductores), i choc najwyszy poziom sztuka ta osiagnela w Aragonie, to jednak Alcazar w Sevilla jest po dzis dzien symbolem tego stylu.

Inna kwestia to ze rzadzacy krolestwem przed Izabela jej brat Enrique IV, o ktorym humanista Alonso de Palencia mial bardzo zla opinie ktora zreszta napisal byl po lacinie i opulikowal w swoich kronikach- otaczal sie mudejares, i byl oskarzany o bardzo wielkie ulubienie sobie niewiernych w tym ich stroju, w tym byl oskarzany o homesexualizm. Ale ta tolerancyjna polityka krola pomogla wciazz prosperowac muzulmanom, w tym np stylowi mudejar, w Castilla. Izabela i Fernando dazyli do innej Hiszpanii, bez 'obcych'.

Innym ciekawym aspektem powstania tej nacji muzulmanskiej w sredniowiecznych katlickich krolestwach Polwyspu byc moze jest powszechna, srodziemnomorska tradycja pozostawiania pokonanych na ich wlasnych miejscach oraz tolerancji wzgledem tych podbitych/pokonanych 'obcych' (tu mudejares) w zamian za ich ekonomiczne uslugi, uslugi jakze potrzebne do przetrwania a pozniej rozwoju przylaczonych prowincji etc(a nie pachnie wam ta tradycja tradycja muzulmanska czy turecka wink.gif ).
I tutaj nastepna ciekawa rzecza ktora pojawia jest to ze ta tradycja srodziemnomorska w kontekscie rozwoju krolestw hiszpanskich niosla w sobie zalazek przyszlych konfliktow jesliby relacja i zaleznosci zmienilyby sie na niekorzysc nacji podbitej, jako ze gwarancje byly w formie umow i kontrakotw (inaczej nizli w Islamie) - np przybycie wiekszej ilosci kolonistow chrzescijanskich czy rozwoj populacji zwyciezcow, i to racjonalnie prowadzilo krolow i krolowe iberyjskie do prowadzenia, zwlaszcza w koncowym okresie rekonkwisty, niekonczacej sie polityki sie asymilacjyjnej lub przy oporze ze strony nacji 'obcych' przymusowej zmiany religi na chrzescijanska albo w ostatecznosci wygnanie lub zabicie opornych.

...na marginesie to Iberia 10 wiekow - VII do XVI - jest arcyfascynuajaca - mozaika tak wielu kultur, w ktorych koglu-moglu nawet my, slowianie, takze bralismy udzial (IX-XI wiek), ... a na przeciwnym biegunie mudejares sa rownie fascynujacy mozarabes (chrzesciajanie domowi) ze swoja liturgia wizgocka (widoczna wciaz w XV-wiecznym Toledo), sztuka et tradycjami. Inna kwestia ze w islamie mozarabes byli chronieni nie tylko laskwym okiem wladcy ale i prawem plynacym z Al Quran czyli prawem szarjatu. I tak mozarabes w Hiszpanii muzulmanskiej przetrali wiele wiekow, a pod drugiej stronie Morza Srodziemnego Grecy czy Ormianie (moi przodkowie po kadzieli) przetrwali wiele stuleci pod islamem az do pojawienia sie nowoczesnego panstwa tureckiego, gdzie prawo zostalo oparte na pryncypiach deomkracji etc, i gdzie wyrznieto ponad milion niewinnych ludzi a reszte wypedzano az do lat 1950tych.
ps
pierwszy arcybiskup Granady Hernando de Talavera, i wczesniej spowiednik krolowej Izabeli et wielki przeciwnik Inkwizycji, mial powiedziec kiedys o muzulmanach - 'powinni zaadoptowac nasza wiare a my ich moralnosc'.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej