Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Lejbgwardii wołyński pp - statystyka ubytków, Pierwsza połowa XIX wieku
     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.432
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 28/10/2018, 14:50 Quote Post

Ubytki bojowe i niebojowe w jednostkach wojskowych zawsze stanowią interesujący aspekt funkcjonowania tego typu formacji. O ile straty bojowe są stosunkowo łatwe do uchwycenia na podstawie wykazu strat w poszczególnych bitwach to straty niebojowe są słabo znane. Współcześnie, każdy uraz, nie mówiąc o śmierci żołnierza stanowi powód do analizy i wyciągania wniosków organizacyjnych, czy też dyscyplinarnych wobec przełożonych, którzy nie zapewnili bezpieczeństwa swoim żołnierzom w czasie pokoju. Dlatego warto zapoznać się, jak to wyglądało w XIX-wiecznej armii rosyjskiej w I połowie XIX w. Dane pochodzą z pracy sztabskapitana Aleksandra Ługanina - Opis historii Lejbgwardii Wołyńskiego pułku - Część I - 1817 - 1849 - Warszawa 1884. Warto zauważyć, że dane dotyczą pułku gwardii, lepiej dofinansowanego i bardziej zabezpieczonego przed grabieżczą działalnością przełożonych.

Załączony/e plik/i
Dodany plik  Ubytki_armii_carskiej_w_I_po_owie_XIXw_.doc ( 18.38k ) Liczba pobrań: 66
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Archanioł
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.950
Nr użytkownika: 15.241

Gabriel Szala
Zawód: prawnik
 
 
post 4/11/2018, 15:04 Quote Post



Na stan z lat 30-tych mogły mieć wpływ wojny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.432
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 4/11/2018, 21:24 Quote Post

QUOTE(Archanioł @ 4/11/2018, 15:04)
Na stan z lat 30-tych mogły mieć wpływ wojny.
*


Trudno to określić. Tabelka przedstawia właśnie straty nie bojowe. Być może weszły do niej straty wynikłe z trudów wojny z Polską. Ale statystyka raczej pokazuje współgranie wyników z lat 30 i 40 - tych, a wyniki z lat 20 tych są zupełnie odstające od pozostałych. Raczej tu wpływ ma miejsce stacjonowania. Pułk po opuszczeniu Warszawy pod koniec 1831, przez krótkie postoje w Rosieniach, Narwie i Krasnym Siele zakwaterował w Kronsztadzie we wrześniu 1832r. Przebywał tam do 1836 kiedy to został przeniesiony do Oranienbaumu (notabene na przeciwko Kronsztadu) nad Zatoką Fińską. Opieka medyczna w Polsce była na pewno dużo lepsza od tej w Rosji. A warunki pogodowe i klimatyczne w okolicach Sankt Petersburga na pewno nie były zbyt sprzyjające.

PS. Pułk powrócił do Warszawy w 1862 roku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Archanioł
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.950
Nr użytkownika: 15.241

Gabriel Szala
Zawód: prawnik
 
 
post 5/11/2018, 10:12 Quote Post

Hmm... Wg mnie istnieje jednak korelacja lat 20-tych i 40-tych. Ubytki niebojowe są na zbliżonym poziomie, choć w latach 40-tych podobnie wysokie są te spowodowane śmiercią.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.432
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 9/11/2018, 9:10 Quote Post

Z pewnym trudem, ale udało mi się przebrnąć przez tekst zwłaszcza, że napisany jest w starszej formie języka rosyjskiego. Wiele wyrazów jest nie używanych obecnie lub mają inne znaczenie. Autor pracy zainteresowany gwałtownym wzrostem śmiertelności w latach 30-tych w porównaniu z latami 20-tymi przeprowadził kwerendę przyczyn chorób nękających pułk. Za główną przyczynę gwałtownego wzrostu śmiertelności podaje choroby "wietrzne", tzn te zależne od warunków pogodowych tj. wszelkiego rodzaju gorączki, grypy, anginy, szkarlatyny zaziębienia itp. Wzrost występowania tego rodzaju chorób jest najbardziej widoczny jeśli będziemy porównywać lata 30-te i 20-te. Inne rodzaje chorób, których ilość gwałtownie wzrosła w analizowanym okresie to choroby weneryczne, parch i choroby oczu. Choroby weneryczne są podobno pozostałością po pobycie w Warszawie. Gdyż zaczęły zanikać w ciągu lat 30-tych. Jako przyczynę wzrostu ilości występowania chorób tego typu autor podaje, przemieszczenie pułku z Warszawy pod Petersburg (Kronsztad i Oranienbaum) i wynikająca stąd różnica klimatu oraz wzrost wilgotności powietrza. Dodatkowym elementem były uciążliwe warunki zakwaterowania w Kronsztadzie, urągające wszelkim standardom (jak nawet XIXw). To było miedzy innymi wpływem pojawienia się gorączki żołądkowej, parchu, chorób oczu. Do tego należy dodać uciążliwości służby w Kronsztadzie, szczególnie licznych wart i służb strażniczych. Dopiero przeniesienie do Oranienbaumu w 1836 znacząco zaczęło poprawiać sytuację zdrowotną.

Należy również nadmienić, że tak powszechnie krytykowane postępowanie Wlk Ks. Konstantego w stosunku do żołnierzy, które urosło wręcz do legendy, nie potwierdza się czytając tę pracę. Autor zwraca uwagę, że tak wyraźna rozbieżność ubytków osobowych pomiędzy śmiertelnymi a tymi wynikającymi z utraty zdolności do służby była efektem pewnych decyzji Wlk Księcia. Po prostu, nie trzymano w pułku chorych żołnierzy za wszelką cenę, aż umrą, tylko zwalniano lub urlopowano, tych którzy nie rokowali szans na wyzdrowienie i odzyskanie pełnej sprawności. A część żołnierzy zdatnych do służby po przebytych chorobach kierowano często do lżejszych zajęć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Archanioł
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.950
Nr użytkownika: 15.241

Gabriel Szala
Zawód: prawnik
 
 
post 9/11/2018, 11:06 Quote Post

Hmmm... To by oznaczało że do służby kierowano żołnierzy chorych, u których pojawiały się powikłania. A może jednak rzecz się miała w osobie głównodowodzącego?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.432
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 9/11/2018, 12:29 Quote Post

Raczej nie. Dowódca pułku płk Owander, późniejszy generał, jest wymieniany przez autora jako postać szczególna, dowodził pułkiem przez 13 lat (1830-1843), słynął z tego, że podejmował szereg akcji mających poprawić sytuację w pułku. Między innymi starał się poprawić sytuację zdrowotną podległych żołnierzy jak również walczył z analfabetyzmem. Oczywiście poprawę zdrowotności nie należy rozumieć współczesna miarą, a ta XIX wieczną. Żołnierz był niezbędny do wykonywania zadań i to było najważniejsze. Mnóstwo przypadłości zaleczano, i to z reguły miało wystarczyć. W wojsku masowo stosowano kary cielesne, które pomimo leczenia pozostawiały po sobie skutki, nie takie, że żołnierz nie mógł wykonać zadania, ale miały wpływ na jakość wykonywanych zadań i stan ogólny zdrowia żołnierza, co skutkowało w kolejnych latach służby. Podobnie było z chorobami. Jakość służby zdrowia pozostawiała jak na ówczesne warunki wiele do życzenia (standardy europejskie). Natomiast przypadki, że przełożeni kolejnych szczebli, szczególnie tych wyższych, złośliwie doprowadzali szeregowych do śmierci należały do rzadkości. Raczej można było ich podejrzewać o brak zainteresowania losem żołnierza.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej