Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Lubonia: zakopanie żywcem sieroty jako ofiary ..., ... podczas epidemii cholery 1849
     
Mścisław100
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 209
Nr użytkownika: 99.429

 
 
post 23/08/2020, 9:19 Quote Post

Orientuje się ktoś czy tę historię traktować poważnie czy raczej z rezerwą? Jakie jest źródło tej informacji?

"W roku 1849 grasowała w Luboni cholera, na którą wymarło wiele osób. W młodości obywatela Miśkowiaka Wojciecha w pobliskim lesie stała jeszcze szopa trzcinowa, do której wywożono zarażonych, aby tam dogorywali. W związku z tą epidemią krąży do dziś wśród mieszkańców Luboni podanie: „Gdy zaraza szalała coraz silniej i pochłaniała coraz liczniejsze ofiary, ludzie udali się do „mądrych”. Orzekli oni, że choroba dopóty nie ustanie, dopóki o wschodzie słońca nie zakopią najpiękniejszej dziewczyny żywcem w ziemi i wołami bliźniętami zaprzężonymi do pługa nie oborzą wsi. Sierotę służącą u gospodarza zmuszono do wykopania grobu. Ubrano w piękną białą suknię, w biały czepek na głowę i o wschodzie słońca zawiązano dziewczynie oczy, kazano jej się położyć w grobie i zakopano. Jęki słychać było aż do zachodu słońca. Zaprzężono woły bliźnięta, wyorano bruzdę dookoła wsi i choroba ustała.” Umarłych na cholerę chowano we wspólnym grobie przy skrzyżowaniu dróg Poniec – Robczysko i ustawiono krzyż, który tam stoi do dnia dzisiejszego".

http://www.krzemieniewo.net/viewpage.php?page_id=1013
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Pierzgal2003
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 563
Nr użytkownika: 105.232

Dominik Pierzgalski
Zawód: Uczen
 
 
post 23/08/2020, 11:38 Quote Post

Nie wiem, czy historia jest prawdziwa, ale jednego możemy być pewni: gdyby to się wydało, w grę wchodziłaby nawet kara śmierci!

Ten post był edytowany przez Pierzgal2003: 23/08/2020, 11:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Varyag
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.444
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 23/08/2020, 12:16 Quote Post

QUOTE(Pierzgal2003 @ 23/08/2020, 11:38)
Nie wiem, czy historia jest prawdziwa, ale jednego możemy być pewni: gdyby to się wydało,  w grę wchodziłaby nawet kara śmierci!
*



Różne rzeczy się zdarzały na wsi polskiej w XIX wieku - "Klątwa" Wyspiańskiego nie wzięła się z powietrza, jak czytamy tu:

https://culture.pl/pl/dzielo/stanislaw-wyspianski-klatwa
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.613
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 23/08/2020, 12:52 Quote Post

Kim byli owi "mądrzy"? Można ich identyfikować jako najstarsze osoby wiosce?
Jeżeli przyjąć, że powyższa historia jest prawdziwa, czy w takim razie składania ofiar z ludzi, aby przegnać chorobę nie powinno być praktykowane wcześniej na danym obszarze? Skądś idea musiała zostać zaczerpnięta. Chyba, że przyjąć, że została wymyślona na potrzebę chwili, ewentualnie wcześniejsze praktyki miałby zupełnie inny wymiar, a z czasem zostały przekręcone. dry.gif

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
szczypiorek
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.142
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 23/08/2020, 12:59 Quote Post

Tu można ciekawe rzeczy przeczytać:

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Czacz%C3%B3w
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Varyag
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.444
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 23/08/2020, 13:34 Quote Post

QUOTE(ChochlikTW @ 23/08/2020, 12:52)
Kim byli owi "mądrzy"? Można ich identyfikować jako najstarsze osoby wiosce?
*



Można, aczkolwiek nie zawsze i niekoniecznie, mogła to być osoba "bardziej kształcona" od reszty, np. organista. Taki przykład znajdujemy u Baranowskiego "W kręgu upiorów i wilkołaków".

QUOTE(ChochlikTW @ 23/08/2020, 12:52)
idea..została wymyślona na potrzebę chwili, ewentualnie wcześniejsze praktyki miałby zupełnie inny wymiar, a z czasem zostały przekręcone.
*



Taki scenariusz też jest możliwy - np. że kiedyś/przedtem składano ofiary, ale nie z ludzi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.613
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 23/08/2020, 21:00 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 23/08/2020, 13:59)
Tu można ciekawe rzeczy przeczytać: 

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Czacz%C3%B3w
*


Wychodziłoby na to, że tamta historia jest bardzo prawdopodobna.

Przypis nr. 3 odnosi się do: Kolczyński J., Ofiara z człowieka. Wspomnienie z trzech wydarzeń z końca XIX i początku XX wieku w podgórskich wsiach w Polsce. s. 177
Udało mi się znaleźć tą publikację - http://www.cyfrowaetnografia.pl/Content/15...zy%C5%84ski.pdf

@Varyag
CODE
Taki scenariusz też jest możliwy - np. że kiedyś/przedtem składano ofiary, ale nie z ludzi.

Po lekturze Kolczyńskiego nie wydaje mi się, że zaproponowany przeze mnie wcześniej scenariusz jest prawdopodobny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.762
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 1/09/2020, 13:56 Quote Post

QUOTE(Varyag @ 23/08/2020, 13:16)
QUOTE(Pierzgal2003 @ 23/08/2020, 11:38)
Nie wiem, czy historia jest prawdziwa, ale jednego możemy być pewni: gdyby to się wydało,  w grę wchodziłaby nawet kara śmierci!
*



Różne rzeczy się zdarzały na wsi polskiej w XIX wieku - "Klątwa" Wyspiańskiego nie wzięła się z powietrza, jak czytamy tu:

https://culture.pl/pl/dzielo/stanislaw-wyspianski-klatwa
*




Miałem parę takich historii, które opowiadałem moim grupom. Jedna z nich to była dość przerażająca historia, jak to babcia i dziadek żyli na pewnej wsi. Dziadek poszedł grać w karty z kolegami, tam wypił coś i koledzy mu nagadali, że siedzi tutaj, a jego żona "gzi się z Jacoskiem". Wrócił, wziął brzytwę i poderżnął gardło żonie, kiedy ta doiła krowę. Historię opowiadał mi jeszcze pradziadek, wiele razy ją słyszałem od innych ludzi. Byłem pewny, że jest prawdziwa - ba - nawet domek pokazywałem, po dziś dzień stoi opustoszały. Do czasu, jak mi ktoś powiedział z grupy, że identyczna dotyczy domu w "Królewskiej Hucie".
A po latach jeszcze znalazłem jeden taki domek - niedaleko Gogołowa w podkarpackim. Czy ta historia jest prawdziwa - może? Ale gdzie miała miejsce? Nie dam gwarancji, że na pewno się wydarzyła. Lubiano takie historie, opowiastki - miłość do horrorów, gore to nie cecha tylko naszych czasów.

 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.884
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 1/09/2020, 16:07 Quote Post

Czaczów, Lubonia, Kazimierz i Barnowiec to autentyczne przypadki (wszystkie opisuje Kolczyński). W związku z zarazą zabijano pewne osoby, których pozbycie się uważano, że może doprowadzić do jej zakończenia. Podobne przykłady podaje też Kazimierz Moszyński. Paweł Zając wspomina o Hucułach, że nie ratowali tonących, gdyż uważali, że to demon wodny domaga się ofiary. Znam też taką historię z jednej z podłódzkich miejscowości z 1933 r.:

"Historie o ingerencji demonów w ludzkie życie pozwalały wytłumaczyć to, dlaczego niektóre dzieci wyglądały i rozwijały się inaczej niż pozostałe. Nie stanowiły one wyłącznie działu folkloru, lecz element ludowej wierzeniowości i motywowały czynności mające na celu pozbycie się domniemanego podrzutka, kończące się torturami tego ostatniego, a nawet jego śmiercią. Przykładu dostarcza tragedia, która rozegrała się na tle wierzeń o podmianie dzieci na jednej z podłódzkich wsi w roku 1933. Dziecko miejscowego gospodarza przyszło na świat z wyrzynającymi się zębami. W niecodziennej cesze noworodka dopatrzono się zapowiedzi nieszczęścia, w związku z czym niemowlę, które poczytano za potomka diabła, postanowiono zgładzić. Początkowo wahającego się ojca o słuszności wyroku wiejskiej opinii społecznej przekonały pewne drobne niepowodzenia w życiu codziennym, zaobserwowane od momentu narodzin syna. W obawie przed mogącym nadejść nieszczęściem, mężczyzna odrąbał dziecku głowę.
https://bajka.umk.pl/slownik/lista-hasel/haslo/?id=33

Także wkładanie chorych dzieci do rozpalonego pieca znane z noweli "Antek" znajduje swój pierwowzór w realnych zdarzeniach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Aquarius
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.146
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 1/09/2020, 16:18 Quote Post

QUOTE(welesxxi @ 1/09/2020, 16:07)
Także wkładanie chorych dzieci do rozpalonego pieca znane z noweli "Antek" znajduje swój pierwowzór w realnych zdarzeniach.
*



Jakieś przykłady, źródła?
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.884
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 1/09/2020, 17:50 Quote Post

Ostatnio znalazłem przykład z przełomu średniowiecza i nowożytności w "Karolińscy pokutnicy i polskie średniowieczne czarownice". Joanna Adamczyk znalazła go w zapiskach sądów kościelnych. Brzmi on nieco anegdotycznie i sama autorka nie rozgryzła o co w nim chodzi. Rozgryzł to ktoś inny, ale teraz już nie pamiętam gdzie (być może w jakiejś recenzji, którą wcześniej czytałem?). Prus oczywiście musiał czerpać z jakiejś żywej w XIX w. tradycji.

Sprawa dotyczyła Małgorzaty Bytkowskiej i miała miejsce w 1502 r. przed konsystorzem poznańskim. Plotka dotycząca pozwanej mówiła, że ta przypiekała w ogniu niechrzczonego chłopca i wyrabiała z niego maść. W czasie rozprawy instygator wszczął jednak procedurę oczyszczającą i czynu nie zakwalifikowano jako morderstwo a jedynie jako czarostwo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Varyag
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.444
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 1/09/2020, 18:59 Quote Post

QUOTE(welesxxi @ 1/09/2020, 16:07)
Dziecko miejscowego gospodarza przyszło na świat z wyrzynającymi się zębami. W niecodziennej cesze noworodka dopatrzono się zapowiedzi nieszczęścia, w związku z czym niemowlę, które poczytano za potomka diabła, postanowiono zgładzić.
*



Jeśli urodziło się z zębami - niechybnie strzyga!

Pieśni, podania, baśnie, zwyczaje i przesądy ludu z Mazowsza czerskiego, [w:] Kornel Kozłowski, Biblioteka Warszawska, t. t.3, 1863
Tak też u Pełki w "Polskiej demonologii ludowej"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Aquarius
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.146
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 1/09/2020, 19:23 Quote Post

QUOTE(welesxxi @ 1/09/2020, 17:50)
Ostatnio znalazłem przykład
*



Niezupełnie o to chodziło.

QUOTE(welesxxi @ 1/09/2020, 17:50)
Prus oczywiście musiał czerpać z jakiejś żywej w XIX w. tradycji.
*



No, Jaś i Małgosia...

A poważnie, nie musiał.
Chciał pokazać ciemnotę ludu, więc wymyślił najdrastyczniejszy przykład, albo maksymalnie udrastycznił jakiś zabieg typu: okadzanie dymem.
Jest taka opcja.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.884
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 1/09/2020, 21:12 Quote Post

Nope. To popularny motyw bajkowy i opowieści wierzeniowych. Np. kowal wsadza do pieca ognistego kalekich i starców a wyciąga młodych i zdrowych. Prus co najwyżej wplótł go w nowelkę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Aquarius
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.146
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 1/09/2020, 21:40 Quote Post

Możesz to jakoś uściślić, bo nie chwytam:

QUOTE(welesxxi @ 1/09/2020, 21:12)
Także wkładanie chorych dzieci do rozpalonego pieca znane z noweli "Antek" znajduje swój pierwowzór w realnych zdarzeniach.
*



QUOTE(welesxxi @ 1/09/2020, 21:12)
Prus oczywiście musiał czerpać z jakiejś żywej w XIX w. tradycji.
*



QUOTE(welesxxi @ 1/09/2020, 21:12)
Nope. To popularny motyw bajkowy i opowieści wierzeniowych. Np. kowal wsadza do pieca ognistego kalekich i starców a wyciąga młodych i zdrowych. Prus co najwyżej wplótł go w nowelkę.
*



To jest ten pierwowzór czy go nie ma?
Czerpał z żywej tradycji czy z bajek?

Nie, do mojej wymyślonej luźnej opcji czy czegoś innego?

Ten post był edytowany przez Aquarius: 1/09/2020, 21:40
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2021 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej