Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
11 Strony « < 9 10 11 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Decentralizacja, Czy potrzebna?
 
Czy jesteś za dalszą decentralizacją władzy w RP
Tak, Polska powinna zmierzać w kierunku federacji [ 16 ]  [18.39%]
Tak, ale w kierunku unitarnego państwa regionów [ 22 ]  [25.29%]
Tak, ale bez daleko idących reform ustrojowych [ 14 ]  [16.09%]
RP jest wystarczająco zdecentralizowana [ 35 ]  [40.23%]
Suma głosów: 87
Goście nie mogą głosować 
     
Sarim
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 780
Nr użytkownika: 67.804

 
 
post 14/06/2019, 16:21 Quote Post

QUOTE(Adiko @ 14/06/2019, 15:56)
QUOTE(Sarim @ 14/06/2019, 15:48)
Jakie zalety gospodarcze w skali kraju przynosi decentralizacja? Najlepiej na jakimś konkretnym przykładzie.

Pisałem, naprawdę polecam przeczytać, na przykładzie Szwajcarii i konkurencji między jej kantonami w ramach federacji "udowadniane jest", że dzięki temu ten nieurodzajny i generalnie mało przyjazny kraj stał się jednym z najbogatszych na świecie.

https://mises.pl/blog/2019/05/07/bessard-ko...a-w-szwajcarii/
*


Po pierwsze Szwajcaria to przykład skrajny, wytłumaczono już dlaczego. Ktoś inny rzuci Luksemburgiem, który zdecentralizowany nie jest, a Ty słusznie zauważysz, że to przykład skrajny.

Pomimo tego jednak pytanie do Ciebie: Czy gdyby wprowadzono w Szwajcarii powszechny system podatkowy wzorowany na najkorzystniejszym z kantonów to czy byłoby to Twoim zdaniem korzystnie rozwiązanie czy niekorzystne rozwiązanie?


Nie zrozum mnie źle: konkurencja jest dobra ale zadaniem państwa jest ustalenie jasnych, przejrzystych, powszechnych i możliwie nieskomplikowanych reguł dla biznesu aby ten mógł budować zamożność społeczeństwa.

Ten post był edytowany przez Sarim: 14/06/2019, 16:21
 
User is offline  PMMini Profile Post #151

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 307
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 14/06/2019, 18:48 Quote Post

QUOTE(Sarim @ 14/06/2019, 15:48)
Jakie zalety gospodarcze w skali kraju przynosi decentralizacja? Najlepiej na jakimś konkretnym przykładzie.

gdy spojrzymy na wielkie korporacje to wcale nie jest tak, że im większy twór tym mniej efektywnie zarządzany.
*


Zalety, na razie na poziomie haseł, czyli niekonkretnie:
1 aktywizacja obywatelska i wykuwanie społeczeństwa obywatelskiego,
2 integracja społeczna w ramach wspólnot lokalnych,
3 marketing terytorialny, sprzyjający np. pozyskiwaniu funduszy unijnych,
4 wykonywanie działań inwestycyjnych przy wykorzystaniu środków zewnętrznych wspartym świadomą oraz długookresową polityką inwestycyjną,
5 wyzwalanie przedsiębiorczości z udziałem samorządu.

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Chyba nikt tu nie mówił, że wielkie organizacje gospodarcze są mniej efektywne od małych. W wielu działaniach gospodarczych - ale nie wszystkich - jednak na ich korzyść przemawiają oszczędności wynikających ze skali działalności (economies of scale). No i czasami mają one możność bezkarnego rozpychania się łokciami; bo co prawda z jednej strony mamy schumacherowskie powiedzenie "małe jest piękne" ale z drugiej strony mamy brutalne i cyniczne stwierdzenie "duży może więcej".

Istnienie i sukces wielkiej korporacji bynajmniej nie musi być dowodem na wyższość centralizmu. Jak bowiem owa wielka korporacja jest zarządzana? Czy na pewno centralistycznie i odgórnie?
Na przykład Siemens to koncern zatrudniający globalnie 379 tys. pracowników. Czy jednak naprawdę każda z 200 (dwustu) spółek-córek musi konsultować z centralą w Monachium każdą najdrobniejszą decyzję . . . czy może jedynie te strategiczne?

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 14/06/2019, 18:49
 
User is online!  PMMini Profile Post #152

     
Adiko
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.267
Nr użytkownika: 81.745

Adam
Zawód: specjalista
 
 
post 14/06/2019, 18:50 Quote Post

QUOTE(Sarim @ 14/06/2019, 16:21)
Po pierwsze Szwajcaria to przykład skrajny, wytłumaczono już dlaczego. Ktoś inny rzuci Luksemburgiem, który zdecentralizowany nie jest, a Ty słusznie zauważysz, że to przykład skrajny.

Pomimo tego jednak pytanie do Ciebie: Czy gdyby wprowadzono w Szwajcarii powszechny system podatkowy wzorowany na najkorzystniejszym z kantonów to czy byłoby to Twoim zdaniem korzystnie rozwiązanie czy niekorzystne rozwiązanie?


Nie zrozum mnie źle: konkurencja jest dobra ale zadaniem państwa jest ustalenie jasnych, przejrzystych, powszechnych i możliwie nieskomplikowanych reguł dla biznesu aby ten mógł budować zamożność społeczeństwa.
*


Byłoby korzystne (tak jak w Irlandii) ale nie to jest jej siłą. Siłą są mechanizmy konkurencji i elastyczności które promują optymalne rozwiązania (które inni muszą naśladować bo stracą mieszkańców). Być może czasem nawet zbyt agresywne, ale chyba lepiej takie niż "ociężałość i socjalizm" w stylu francuskim czy Greckim.
To nie jest jakieś nowum, spotykamy to na większą skalę w krajach jak Irlandia czy Estonia (nie mówiąc o Dubaju czy Singapurze) wygrywające konkurencje z innymi, większymi krajami czy nawet naszą bardzo upośledzoną samorządnością, gdzie gminy konkurują oferując uzbrojone tereny oraz różne inne zachęty deweloperom i "fabrykantom" (przychodzi mi na myśl gmina Nowa Sól).
https://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=669180

Oczywiście najlepsze efekty występują, gdy istnieje ograniczona liczba takich atrakcyjnych miejsc, dlatego należałoby się spieszyć i cieszyć bogaceniem, zanim inni skutecznie tego nie zablokują.

Innym rozwiązaniem jest "dobroduszność", podniesienie podatków i robienie wręcz barier, no bo jak to zachęcać jakichś obcych do inwestowania - nie wypada, przecież inni powinni mieć pierwszeństwo....
 
User is offline  PMMini Profile Post #153

     
Sarim
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 780
Nr użytkownika: 67.804

 
 
post 14/06/2019, 21:13 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 14/06/2019, 18:48)
3 marketing terytorialny, sprzyjający np. pozyskiwaniu funduszy unijnych,
4 wykonywanie działań inwestycyjnych przy wykorzystaniu środków zewnętrznych wspartym świadomą oraz długookresową polityką inwestycyjną,
5 wyzwalanie przedsiębiorczości z udziałem samorządu.
*


Bardzo ogólne ale i tak zgodzę się, że faktycznie aktywizacja obywatelska jest czymś pożądanym, nie jestem jednak pewien czy potrzebujemy do tego decentralizacji.

QUOTE
Istnienie i sukces wielkiej korporacji bynajmniej nie musi być dowodem na wyższość centralizmu. Jak bowiem owa wielka korporacja jest zarządzana? Czy na pewno centralistycznie i odgórnie?
Na przykład Siemens to koncern zatrudniający globalnie 379 tys. pracowników. Czy jednak naprawdę każda z 200 (dwustu) spółek-córek musi konsultować z centralą w Monachium każdą najdrobniejszą decyzję . . . czy może jedynie te strategiczne?

Jak pisałem: gdy chodzi o decyzję gdzie posadzić drzewo lub postawić ławkę to jak najbardziej decyzja lokalna ale wysokość czy rodzaj podatku już nie. Stąd brak decentralizacji nie oznacza, że każdą najdrobniejszą decyzję musi podejmować centrala ale centrala decyduje o kierunku. O kierunku zresztą rozmawiamy w tym temacie bo nie omawialiśmy delegacji konkretnych funkcji na niższy szczebel decyzyjny.

Adiko
QUOTE
Byłoby korzystne (tak jak w Irlandii) ale nie to jest jej siłą. Siłą są mechanizmy konkurencji i elastyczności które promują optymalne rozwiązania (które inni muszą naśladować bo stracą mieszkańców). Być może czasem nawet zbyt agresywne, ale chyba lepiej takie niż "ociężałość i socjalizm" w stylu francuskim czy Greckim.
To nie jest jakieś nowum, spotykamy to na większą skalę w krajach jak Irlandia czy Estonia (nie mówiąc o Dubaju czy Singapurze) wygrywające konkurencje z innymi, większymi krajami czy nawet naszą bardzo upośledzoną samorządnością, gdzie gminy konkurują oferując uzbrojone tereny oraz różne inne zachęty deweloperom i "fabrykantom" (przychodzi mi na myśl gmina Nowa Sól).
https://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=669180

Czyli jak sam wskazujesz decentralizacja nie jest wcale potrzebna aby wprowadzić regulacje na poziomie Irlandii czy Estonii. Centralizacja na obecnym poziomie nie jest przeszkodą od strony logistycznej, natomiast brak woli politycznej ku temu jak najbardziej.

Ten post był edytowany przez Sarim: 14/06/2019, 21:14
 
User is offline  PMMini Profile Post #154

     
Adiko
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.267
Nr użytkownika: 81.745

Adam
Zawód: specjalista
 
 
post 14/06/2019, 21:54 Quote Post

QUOTE(Sarim @ 14/06/2019, 21:13)
Czyli jak sam wskazujesz decentralizacja nie jest wcale potrzebna aby wprowadzić regulacje na poziomie Irlandii czy Estonii. Centralizacja na obecnym poziomie nie jest przeszkodą od strony logistycznej, natomiast brak woli politycznej ku temu jak najbardziej.

Zapytam przewrotnie - a po co centralizacja? Po decentralizacji jest o wiele większe prawdopodobieństwo, że oddzielne "dzielnice" będą wprowadzały np. regulacje Irlandii czy Estonii.

Natomiast są pewne obiektywne przesłanki które pokazują, że byłaby o wiele większa presja, jakby "naturalny mechanizm" do wprowadzania pro-rozwojowych zmian. Otóż czym mniejsze państwa tym więcej są uzależnione od sąsiadów, od współpracy z nimi, przejrzystości i uproszczeniu przepisów, tak by kusić przedsiębiorstwa, kapitał i bogaczy. Otwierają swoje rynki przez co inne rynki są otwarte na ich produkty, są bardziej liberalne gospodarczo itd.
Sytuacja Irlandii, Estoni, Dubaju, Singapuru, Luxemburga to nie przypadek, to nie złośliwość dla bogatszych jak niektórzy oskarżają a pewna konieczność.

Konieczność tego, że mały kraj nie może wszystkiego wyprodukować, ba, większości, dlatego nie może wprowadzać barier protekcjonistycznych. Taka gospodarka musi być otwarta na świat, zatem jej korporacje, w "obcych państwach" czuja się poniekąd tak jak przedsiębiorstwa w innych miastach państwa scentralizowanego,
gdyż niemal naturalnym ich rynkiem jest "cały świat" który odwzajemni swoją otwartość.

Nie sądzę, że jest przypadkiem, np. korporacje ze Szwajcarii tak dobrze radzące sobie na całym świecie.

Więc wraca pytanie, po co centralizacja? Czy naprawdę np. służba zdrowia, edukacja, emerytury itd. muszą być zbierane w skali kraju, obsługiwane przez centrale i "oddawane" do małych ojczyzn w postaci gotówki lub usłóg?

Czy nie można by zbierać po prostu podatku "na dole" i od razu decydować jaka część pójdzie na szkoły, opiekę medyczną, policję czy opiekę socjalną? A tylko pewien odsetek powiedzmy 10 % przeznaczyć na "cele wspólne" jak budowa krajowych linii kolejowych, autostrad, utrzymanie armii itd? Pokusy i mielenie pieniędzy przez polityków na szczeblu centralnym, kompletnie oderwanych od ich źródeł - podatników w "małych ojczyznach" byłaby mocno ograniczona. Różne 500+, podnoszenie lub/i obniżenie podatków, przekopy mierzei wiślanych, budowy promów itd. byłyby decyzjami takich "dzielnic". Jeżeli decyzje byłyby dobre (np. po wprowadzaniu 500+), przeprowadzaliby się tam ludzie, głosowali nogami, inni chcieliby naśladować, żeby mieć obywateli. A nie, że od razu eksperymentuje się na 35 milionowym narodzie.

Padał argument koncernów i tego, że większe też jakoś dają sobie radę. Tylko to jest całkowicie inny twór, są niezwykle elastyczne, dynamicznie reagują na potrzeby klientów, działają na niezwykle konkurencyjnym polu, gdzie byle "zagapienie się" może doprowadzić do ich bankructwa. Niektóre przecież nie nadążają, bankrutują, powstają inne. Nie ma tam głupich (delikatnie mówiąc) decyzji demokratycznej większości, rządzi ścisłe kierownictwo. Nie rzadkie są fuzje, połączenia, wykupywanie itd. by dalej poprawiać swoją efektywność. Z drugiej strony bardzo często, dla efektywnego działania jest decyzyjny rdzeń a mnóstwo drobniejszych zleceń oddawanych do firm podwykonawczych, gdyż uważają, że lepiej zarządza się i kontroluje sytuację na dole niż z centrali "na końcu świata".
 
User is offline  PMMini Profile Post #155

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 307
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 15/06/2019, 13:33 Quote Post

QUOTE(Sarim @ 14/06/2019, 21:13)
QUOTE(petroCPN SA @ 14/06/2019, 18:48)
3 marketing terytorialny,
*


nie jestem jednak pewien czy potrzebujemy do tego decentralizacji.

Jak pisałem: gdy chodzi o decyzję gdzie posadzić drzewo lub postawić ławkę to jak najbardziej decyzja lokalna ale wysokość czy rodzaj podatku już nie. Stąd brak decentralizacji nie oznacza, że każdą najdrobniejszą decyzję musi podejmować centrala ale centrala decyduje o kierunku. O kierunku zresztą rozmawiamy w tym temacie bo nie omawialiśmy delegacji konkretnych funkcji na niższy szczebel decyzyjny.
.
*


1 Kto lepiej oraz z sercem się zabierze na przykład do kampanii marketingowej promującej turystykę pod hasłem "Zwiedzajmy Wielkopolskę". Region Wielkopolski (=duże województwo) czy jakiś urzędnik w Ministerstwie Sportu i Turystki w Warszawie? A jeśli by powrócić do podziału na 49 małych województw, to kto by to robił: poznańskie, leszczyńskie, kaliskie, konińskie, pilskie?

2 Z tą ławką i drzewem oczywiście nieco trywializujesz. FYI: nawet w sferze podatków pewne decyzje mogły być podejmowane na dole . . . nawet w schyłkowym PRL-u, kiedy o decentralizacji nikomu się nie śniło. Na przykład dotyczące podatków od psów (owszem, jest to margines marginesu całego systemu podatkowego, zatem masz prawo odrzec, że tym razem ja trywializuję).

3 Z Twoich postów wnoszę, że wprawdzie samo słowo na literę "d" nie wzbudza Twojej osobistej sympatii, ale gdy przyszło do dyskusji o tym czy i które kompetencje mogą bezpiecznie zejść w dół, to udziału w takiej dyskusji nie odmawiasz a priori.

4 Ja po raz kolejny postuluję, by nie wyważać otwartych drzwi. Skoro Polska jest państwem unijnym, to przebadajmy to jak konkretnie centrum dzieli się kompetencjami z regionami w pozostałych państwach unijnych. Ze szczególnym uwzględnieniem państw większych, albowiem Polska raczej do tego podgrupy należy. Przykłady z Malty albo Cypru mogą się okazać irrelewantne.

5 Ja się cieszę, że chwilowo nie grozi nam (mam nadzieję, obym się nie mylił!) przywrócenie centralizacji w dawnym stylu. Oto na Węgrzech premiera Viktora Orbána (od którego obóz obecnie rządzący w Polsce rad by brać przykłady do naśladowania) mamy do czynienia z faktyczną śmiercią samorządu terytorialnego i zredukowaniem władz gminnych do czegoś w rodzaju PRL-owskich Rad Narodowych. To by dopiero było nieszczęście.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 15/06/2019, 13:33
 
User is online!  PMMini Profile Post #156

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.324
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 16/06/2019, 13:23 Quote Post

QUOTE
1  Kto lepiej oraz z sercem się zabierze na przykład do kampanii marketingowej promującej turystykę pod hasłem "Zwiedzajmy Wielkopolskę". Region Wielkopolski (=duże województwo) czy jakiś urzędnik w Ministerstwie Sportu i Turystki w Warszawie? A jeśli by powrócić do podziału na 49 małych województw, to kto by to robił: poznańskie, leszczyńskie, kaliskie, konińskie, pilskie?  

2  Z tą ławką i drzewem oczywiście nieco trywializujesz. FYI: nawet w sferze podatków pewne decyzje mogły być podejmowane na dole . . . nawet w schyłkowym PRL-u, kiedy o decentralizacji nikomu się nie śniło. Na przykład dotyczące podatków od psów (owszem, jest to margines marginesu całego systemu podatkowego, zatem masz prawo odrzec, że tym razem ja trywializuję).


Oczywiście że to trywializacja, bo już w tej chwili skala podejmowanych przez samorządy decyzji jest dużo wyższa. Nie twórzmy więc chochołów - gminy, powiaty i województwa mają dużo więcej władzy niż przysłowiowe ławeczki.

Ostatecznie po odcedzeniu gęstego, kluczowe sprawy z propozycji to:

- czy regiony powinny mieć zdolność stanowienia prawa (a co za tym idzie, równiez jego egzekwowania) na swoim terenie?

- czy regiony powinny mieć prawo do własnej polityki finansowej włącznie ze stanowieniem i egzekucją podatków dochodowych?

Reszta elementów propozycji decentralizacji to dekoracje.

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 16/06/2019, 13:24
 
User is offline  PMMini Profile Post #157

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 307
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 17/06/2019, 9:52 Quote Post

QUOTE(Baszybuzuk @ 16/06/2019, 13:23)
- czy regiony powinny mieć zdolność stanowienia prawa (a co za tym idzie, również jego egzekwowania) na swoim terenie?
- czy regiony powinny mieć prawo do własnej polityki finansowej włącznie ze stanowieniem i egzekucją podatków dochodowych?
*


LEGISLATURE
- Tak, regiony powinny mieć prawo do stanowienia własnego prawa. W końcu chyba nie na darmo nazwano wybieralne ciała samorządowe - Sejmikami (przed wojną na Śląsku był to wręcz Sejm Śląski, ale "To se (chyba) ne vrati").
- Z wyjątkiem obszarów wyraźnie zarezerwowanych do wyłącznej kompetencji władzy centralnej.
- Oraz przy obowiązywaniu reguły naczelnej, iż Ustawa Sejmu RP znosi ustawę Sejmiku.
Zatem Sejmik wojewódzki może uregulować jakąś kwestię swoją własną Ustawą jeśli prawo ogólnopolskie na to pozwala albo przynajmniej nie zakazuje ("co nie jest zakazane - jest dozwolone"). Jeśli jednak po jakimś czasie Sejm RP wyda prawo ogólnopolskie na dany temat - to ono ma pierwszeństwo wobec prawa regionalnego.

A tak w ogóle, to Polska jako całość cierpi na nadprodukcję prawa, na ogół zresztą miernej jakości. Gdyby przeliczyć prawo wprowadzane w każdym kolejnym roku na strony maszynopisu A4, to Polska bije na głowę najbardziej zbiurokratyzowane państwa UE. Który najbieglejszy prawnik to wszystko opanuje (może zresztą o to właśnie chodzi by nie opanował, by nie zauważył drobnego passusu w punkcie trzecim paragrafu siedemnastego?)? Należy raczej propagować stabilność systemu prawnego, zaś zmiany wprowadzać tylko tam, gdzie to absolutnie niezbędne.


TEXATION AND EXPENDITURE
- Nie jest rzeczą ekonomiczną tworzenie regionalnych urzędów skarbowych, odrębnych od istniejącej (i działającej coraz bardziej profesjonalnie) "Skarbówki". Dublowanie jest kosztowne i niepotrzebne.
- Przedstawicielstwo Regionów oraz przedstawicielstwo gmin powinno co kilka lat (na przykład w skoordynowaniu z budżetami unijnymi) negocjować z Komisją Sejmową procentowy udział władz regionalnych i lokalnych w podatkach ściąganych na ich terenie: tyle a tyle procent PIT, tyle a tyle procent CIT i tak dalej.
- Należy dążyć do obniżania w budżetach Regionów roli pieniędzy "znaczonych", czyli dotacji, które muszą być przeznaczone na cel określony i nie mogą zostać przekierowane na cele inne.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 17/06/2019, 10:28
 
User is online!  PMMini Profile Post #158

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.311
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 17/06/2019, 10:25 Quote Post

Cała dyskusja rozgorzała zdaje się wobec dylematu, czy pozwolić samorządom na decydowanie lokalne w sprawie związków partnerskich i prawnego stosunku do mniejszości seksualnych...o ile dobrze zrozumiałam, PO innych uprawnień samorządom dać nie chce, więc nie wiem, dlaczego dyskutuje się o sprawach innych rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #159

     
Pimli
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 17/06/2019, 13:01 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 12/06/2019, 16:06)
Na każdy problem można spojrzeć z dwóch stron.
Z jednej strony autonomia regionów niby niepotrzebna, bo właściwie brak u nas mniejszości narodowych, brak silnych tożsamości lokalnych. Z drugiej zaś strony, skoro brak czynników potencjalnie rozsadzających państwową jedność - tym raźniej można nadawać regionom znaczny zakres samodzielności, bo nie kryje się za tym nic szczególnie groźnego i odśrodkowego.

Urzędy są dla ludzi, nie ludzie dla urzędów. Gdyby istniała w Polsce potrzeba federalizacji kraju, to działałyby potężne organizacje polityczne domagające się takiej refomy. A tymczasem jedyna taka organizacja, Ruch Autonomii Śląska, ma w swoim mateczniku nikłe poparcie i sromotnie przegrał ubiegłe wybory samorządowe. Wniosek - po co Polakom coś, czego wcale nie chcą?
QUOTE(Wilczyca24823 @ 17/06/2019, 10:25)
Cała dyskusja rozgorzała zdaje się wobec dylematu, czy pozwolić samorządom na decydowanie lokalne w sprawie związków partnerskich i prawnego stosunku do mniejszości seksualnych...o ile dobrze zrozumiałam, PO innych uprawnień samorządom dać nie chce, więc nie wiem, dlaczego dyskutuje się o sprawach innych  rolleyes.gif

Co jest absurdalne, bo nawet niemieckie landy nie mają prawa decydować o takich sprawach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #160

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 307
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 17/06/2019, 13:34 Quote Post

QUOTE(Pimli @ 17/06/2019, 13:01)
Ruch Autonomii Śląska, ma w swoim mateczniku nikłe poparcie i sromotnie przegrał ubiegłe wybory samorządowe. Wniosek - po co Polakom coś, czego wcale nie chcą?
*


Czy na przełomie lat 1989 i 1990 Polacy chcieli systemu wielopartyjnego? Przecież jeszcze szereg lat później Ziemkiewicz odnotowywał, iż wśród recept na idealną Polskę najczęściej wybieraną przez zwykłych Polaków opcją była prześmieszna opcja "rządy wszystkich, zgodnie współpracujących sił politycznych".
Czy na przełomie 1989 i 1990 r. większość Polaków uznawała prywatyzację za potrzebną?
Czy w chwili decyzji z 2003 r. naprawdę większość Polaków chciała wstępować do Unii Europejskiej. Przecież rządzący naprawdę musieli okazywać w tej mierze potężne obawy, skoro - absolutnie wyjątkowo - zarządzili głosowanie aż dwudniowe. A i tak frekwencja wyniosła ledwie 58,85%. Nie tak wiele brakło aby referendum okazało się niewiążące.

O autonomii Śląska przeciętny mieszkaniec lubelskiego wie tylko tyle, iż jest to ukryta opcja niemiecka, bowiem ci źli RAS-iowcy do niczego innego nie dążą tylko do przyłączenia Górnego Śląska do Niemiec.

Zatem co? Powrót do 49 rachitycznych województw o zerowej samorządności? Zatem skrajna odmienność Polski w porównaniu z innymi dużymi państwami unijnymi, które - mniej lub bardziej konsekwentnie - jednak optują raczej za strukturami zdecentralizowanymi?

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 17/06/2019, 13:35
 
User is online!  PMMini Profile Post #161

     
Pimli
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 17/06/2019, 14:41 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 17/06/2019, 13:34)
Zatem skrajna odmienność Polski w porównaniu z innymi dużymi państwami unijnymi, które - mniej lub bardziej konsekwentnie - jednak optują raczej za strukturami zdecentralizowanymi?

Ale nie w takim stopniu, jak to postulują te około-PO-wskie środowiska.
 
User is offline  PMMini Profile Post #162

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 307
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 17/06/2019, 16:23 Quote Post

QUOTE(Pimli @ 17/06/2019, 14:41)
QUOTE(petroCPN SA @ 17/06/2019, 13:34)
w porównaniu z innymi dużymi państwami unijnymi, które [ . . . ]  - jednak optują raczej za strukturami zdecentralizowanymi?

Ale nie w takim stopniu
*


No to wracamy do mojego. Porównujmy to, co realnie jest u nas - do tego, co realnie jest:
- w niemieckich Landach,
- na francuskiej Korsyce,
- we włoskich: Dolinie Aosty, Friuli Wenecji Julijskiej, Sardynii, Sycylii, Trydencie-Górnej Adydze,
- w hiszpańskich autonomiach,
- w Szkocji, Walii i Północnej Irlandii,
- w belgijskich wspólnotach językowych,
- w austriackich Landach,
- na duńskich Wyspach Owczych,
- na fińskich Alandach,
- na portugalskich Azorach i Maderze.
I znów: jeśli coś występuje tylko w jednym z wymienionych przypadków - można to zlekceważyć jako coś wielce nietypowego. Ale jeśli coś się powtarza w kilku przypadkach - to najwyraźniej jest w tym jakaś prawidłowość. I jeśli polskie Regiony czegoś takiego jeszcze nie mają a chcą to mieć - dać im!

Furda lepiej bądź gorzej napisane papierowe plany!
Żadnych eksperymentów! Adaptujmy sprawdzone wzorce.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 17/06/2019, 16:25
 
User is online!  PMMini Profile Post #163

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.987
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post Wczoraj, 07:16 Quote Post

Różnie to może być bo to Wyborcza ale znając zapędy obecnej władzy to jestem skłonny uwierzyć
http://wyborcza.pl/7,155290,24906503,wloda...owiatowych.html
 
User is online!  PMMini Profile Post #164

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 307
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post Wczoraj, 08:11 Quote Post

QUOTE(1234 @ 18/06/2019, 7:16)
Różnie to może być bo to Wyborcza ale znając zapędy obecnej władzy to jestem skłonny uwierzyć
http://wyborcza.pl/7,155290,24906503,wloda...owiatowych.html
*


Masz rację. Z pewną rezerwą trzeba do tego podejść, bo czytelnicy GW są . . . specyficzni. Ale jednak, tak trochę masochistycznie, parę wpisów spod Twojego artykułu:
Spośród skreślonych zdecydowania większość z WLKPL, a 3 z nich z aglomeracji poznańskiej. Zdziwieni? Jasny dowód, że to kary dla samorządów za bycie przeciw PiS. To Państwo jest [...] mściwe.
Pan premier skreślił dotacje dla gminy Czerwonak, bo do parlamentu europejskiego na PIS głosowało 26% wyborców, a na Koalicję Obywatelską 52% wyborców.

Narzekaliście na słabe państwo i imposibilizm, to teraz czas doświadczyć silnego, autorytarnego centrum.

On robi tak, jak sobie wyobrażają Polacy - że rząd rządzi wszystkim w ich gminie.

To jest oferta i szantaż. Albo się przyłączycie do mafijnego państwa, albo was zadusimy, ku radości Zakarpacia Podlasko Nowosadeckiego.

Typowe PiSie odwracanie znaczeń: Fundusz Dróg Samorządowych okazał się pułapką na samorządy, które uwierzyły w prawo i procedury przetargów. [...] niby prosamorządna instytucja jest w rzeczywistości ręcznym sterowaniem ze strony Nowogrodzkiej [...]. Wszystko rozstrzygnięte, jest nawet wybrany wykonawca, któremu trzeba wg prawa zapłacić, a tu Nowogrodzka mówi, że nie będzie pieniędzy.

teza polityczna Jarosława Kaczyńskiego ogłoszona ostatnio w Spale wobec towarzyszy z klubów GP: samorządy to wróg Państwa Polskiego.

Jak wiadomo, samorządy dążą do rozbicia dzielnicowego Polski, więc kasy na drogi nie dostaną.


Ten post był edytowany przez petroCPN SA: Wczoraj, 08:12
 
User is online!  PMMini Profile Post #165

11 Strony « < 9 10 11 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej