Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
68 Strony « < 66 67 68 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Globalne ocieplenie
     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.833
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 23/10/2018, 6:55 Quote Post

To ja tak "apropopo" tego ocieplenia.
Otóż nie tak dawno dowiedziałem się, że jest też cóś takiego jak "global dimming" https://en.wikipedia.org/wiki/Global_dimming
Ten "dimming" redukuje "warming".

No to ja się zastanawiam czy warto walczyć z dieslami i kiepskim węglem? Toż one ratują naszą planetę od ugotowania!

Takie jakoś mało konsekwentne są te ruchy ekofaszystów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1006

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.805
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 23/10/2018, 9:51 Quote Post

QUOTE(gregski)
Ten "dimming" redukuje "warming".
W jakim konkretnie stopniu "dimming" redukuje "warming"?
Na źródłach naukowych proszę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1007

     
Bolbochan
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 11
Nr użytkownika: 56.707

Krzysztof Niedzwiecki
Stopień akademicki: mgr
Zawód: informatyk
 
 
post 19/01/2020, 8:41 Quote Post

Może mi ktoś wyjaśnić jako laikowi pewną dziurę logiczną w którą wpadłem czytając forum?

1. Badanie zawartości CO2 uwięzionego w pęcherzykach w lodowcach sugeruje, że przed epoką przemysłową była mniej więcej stała zawartość tego gazu w okresie o ile pamiętam ostatnich około 400 tyś lat.
2. Według prognoz IPCC dalsze topnienie lodowców w tym lądolodów na Arktyce spowoduje potężne uwolnienie tych dużych zawartości CO2 do atmosfery co spowoduje około dwukrotny wzrost tego gazu w atmosferze - jak żyć?
3. Około 11,5 tysiąca lat temu znacznie większy lodowiec cofnął się na północ mniej więcej do obecnej postaci czego badania lodowców jak widzę nie odnotowały.
4. Po epoce lodowcowej mieliśmy znaczny wzrost temperatur - było cieplej niż obecnie.
5. Lodowce w Arktyce w tym na Grenlandii to się topią to znów ekspandują. Jaki ma wpływ topnienie lodowców na badania zawartości CO2 w strukturach które z racji temperatury kiedyś tam się stopiły.
6. Jeszcze ciekawiej jest na Antarktydzie gdzie praktycznie od dawien dawna nie ma przyrostu masy lądolodu (w praktyce brak opadów) za to mamy topnienie od spodu - na jakiej podstawie można więc badać zawartość CO2 na tej podstawie.

Wnioski logiczne laika:

1. Albo topnienie lodowców uwalnia duże ilości CO2 na co wskazują zwolennicy GO ale w badaniach lodowców jakoś im to się nie składa - czyli badania zawartości CO2 na podstawie próbek z lodowców są że tak to ujmę delikatnie "obarczone wielkim błędem", albo topnienie lodowców nie emituje CO2 a więc nie wzmacnia efektu cieplarnianego a jedynie o kilka centymetrów może podnieść poziom wszechoceanu a badania zwolenników GO są poprawne.

2. Badania CO2 w atmosferze albo są obarczone błędem bo przy topnieniu lodowców a więc przy wyższej zawartości CO2 to co ma się stopić się stopi - z reguły gdzieś przemieści (spłynie) lub co gorsza wpadnie do oceanu lub wyparuje albo jak na Antarktydzie w praktyce nie zostanie odnotowane - więc na jakiej podstawie te badania mogą być miarodajne.


Na koniec pozwolę sobie na troszkę filozofii.

Generalnie mamy obecnie do czynienia z GO. Kwestią dyskusyjną jest skala i czas trwania. O tym można podyskutować.
Można dyskutować na poziomie naukowym , politycznym , społecznym czy filozoficznym.

Na poziomie naukowym niestety nie ma dyskusji ponieważ wszyscy krytycy nawet ci umiarkowani są deprecjonowani - tak to się odbywa.

Jeżeli nie ma dyskusji na poziomie akademickim a środki płyną tylko na badania nad nie tyle GO tylko walką z GO to jasne jest że mamy nierównowagę która brak dyskusji powoduje.

Więc na poziomie naukowym sobie nie podyskutujemy.

To może na poziomie politycznym? Wolę o tak ważnej sprawie jak klimat na takim poziomie nie dyskutować ponieważ to się tyczy całego globu a na poziomie politycznym jednak każdy będzie chciał coś więcej ugrać dla siebie.

To może poziom społeczny. Tu prym wiodą zieloni i inne środowiska zwolenników walki z GO orz większość mediów i celebrytów siejąc panikę na świecie więc też trudno się przebić ze zdaniem odrębnym - to też odpada.

Pozostaje poziom filozoficzny. I tu powiem swoje trzy grosze.

1. Mamy do czynienia z GO które jak historia ziemi pokazała nie jest aż tak straszne aby panikować.
2. Wzrost CO2 jest faktem - człowiek po prostu odzyskuje dla obiegu naturalnego pokłady węgla które kiedyś z tego obiegu zostały wypchnięte, a więc na gruncie filozoficznym to nie jest jakieś sztuczne pompowanie CO2 do atmosfery. W karbonie też było bujne życie na ziemi.
3. Zagrożony jest natomiast styl życia krajów rozwiniętych ze strefy umiarkowanej z półkuli północnej.
4. Coś jest kosztem czegoś , wzrost temperatury to wzrost parowania , kiedyś na Saharze było zielono ale było cieplej niż obecnie, a więc główne koszty walki z GO muszą na siebie wziąć kraje najbiedniejsze by zrobić dobrze krajom rozwiniętym i utrzymaniu ich stylu życia , a w Afryce niech dalej ludzie z powodu susz i głodu przymierają - przecież to tylko Afryka - o innych biednych regionach całej półkuli południowej nie wspomnę.



Ten post był edytowany przez Bolbochan: 19/01/2020, 9:51
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1008

68 Strony « < 66 67 68 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej