Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Śmigły-Rydz według "Przeglądu", kontrowersyjny artykuł
     
Shell
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.101
Nr użytkownika: 19.685

 
 
post 17/09/2009, 12:57 Quote Post

Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat artykułu o marszałku Śmigłym z najnowszego "Przeglądu".
Oczywiście, jakie poglądy i jaki światopogląd prezentuje ta gazeta to raczej wiadomo, rozpętała się też pod artykułem potężna dyskusja.

Link:
http://media.wp.pl/kat,1022945,wid,11500808,wiadomosc.html


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 18/09/2009, 3:03 Quote Post

Artykuł napisany tendencyjnie przynajmniej we fragmencie przejścia Marszałka przez granicę. Zacytownie jedynie żony Becka to ewidentna manipulacja.
W tej chwili nie posiadam wspomnień z tych wydarzeń (ale jeśli do nich dotrę spróbuję przynajmniej w tym fragmencie przedstawić nieco inny obraz tamtych wydarzeń).
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Shell
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.101
Nr użytkownika: 19.685

 
 
post 18/09/2009, 8:26 Quote Post

Niezbyt "eleganckie" jest też przemilczenie przez autora po co, dlaczego Rydz wrócił do Polski. Skoro był takim tchórzem bez honoru to po co podejmował tak ogromne ryzyko i wracał do okupowanego kraju?
An i słowa o tym, ani o jego staraniach o podjęcie jakiejkolwiek działalności konspiracyjnej tylko kolejna oskarżająca teza, że został przez AK aresztowany...

bardzo stronniczy artykuł.
Mocno byłem wczoraj zniesmaczony.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Husarz
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 679
Nr użytkownika: 1.222

 
 
post 18/09/2009, 9:14 Quote Post

Artykuł i owszem tendencyjny.
Faktem jest, że rozum chyba nieco przysłaniała nam nasza wizja potęgi Polski z jej koloniami.
Myślenie o koloniach gdy karty były rozdane to jakaś mrzonka. Podobnie myśleli chyba Włosi o swej potędze. W XX wieku potęga bierze się z siły gospodarczej a nie z fantazji o wielości narodu.

Szkoda mi trochę jednak Rydza - jednak sam się w tą sytuację wpędził. Jego nieudolność była aż nadto widoczna w przygotowaniach jak i przebiegu kampanii IX.39.

Niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Gnome
 

histeryk
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 638
Nr użytkownika: 58.209

 
 
post 18/09/2009, 10:07 Quote Post

Na wstępnie pewna uwaga, nie wiem jak to jest ale raczej powinno się pisać Śmigły-Rydz a nie Rydz-Śmigły, ostatecznie Śmigły to pseudonim (ale to akurat nie do Autora tematu).

Co do samego art. jest tendencyjny, jednak wszystkie fakty które są w nim zawarte są prawdziwe (no może z tym kolonializmem to nie do końca tak było, bo Beck traktował to raczej jako "szachowanie" Niemców), jednak faktycznie szkoda, że nie przytoczono np. fragmentów ze wspomnień Składkowskiego dot. przekroczenia granicy.

Inną kwestią są wspominane już pobudki dla których Śmigły wrócił do Kraju.

Jak dla mnie wypowiedź doc. Majewskiego trafia w samo sendo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Gnome
 

histeryk
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 638
Nr użytkownika: 58.209

 
 
post 18/09/2009, 12:09 Quote Post

A i jeszcze co do Składkowskiego i jego wypowiedzi to on powiedział również, że od Żydów się zaczyna, tylko autor art. jakoś o tym nie wspomniał.

 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 18/09/2009, 17:56 Quote Post

QUOTE
jednak wszystkie fakty które są w nim zawarte są prawdziwe (no może z tym kolonializmem to nie do końca tak było, bo Beck traktował to raczej jako "szachowanie" Niemców

Wspomnienia płk Wiatra
Fragmenty:
"Z tego powodu w godzinach południowych zebrało się nas 5 -6 najstarszych dowódców i szefów Naczelnego Dowództwa w pokoju szefa Sztabu Głównego. Koło godz 1 (13) wszedł do tego pokoju Naczelny Wódz poprosił nas o zajęcie miejsca i rozpoczęło się coś w rodzaju odprawy.(na odprawie byli gen Stachiewicz,Zając, płk Klimecki, Cepa).
Z tej odprawy pamiętam doskonale dwa momenty bardzo ważne dla oświetlenia w tym artykule zagadnienia:
1 Na zapytanie jednego z uczestników, czy mamy zapewniony swobodny przejazd przez Rumunię, Naczelny Wódz odpowiedział: Przed chwilą rozmawiałem z ministrem Beckiem, który mnie zapewnił, że zarówno przejazd nasz przez Rumunię, jak i załadowanie w Constanzy nie spotkają ze strony Rumunów na żadne trudności.

Dodatkowe światło na omawiane powyżej zagadnienie rzuca list Karola Wędziagolskiego, ogłoszony w 153/154 numerze "Kultury" z roku 1960. Jak z tego listu wynika, Karol Wędziagolski był dobrym znajomym marsz. Śmigłego - Rydza i przebywał dnia 17 września w ciągu dnia w Kołomyi, a wieczorem w Kosowie. Pisze on, że:
"Gdy na dworcu w Czerniewicach wieczorem podano pociąg dla prezydenta, Naczelnego Wodza i rządu, kilku ministrów zbliżyło się do marszałka, już wsiadającego do wagonu, by go pożegnać. Stałem tuż za marszałkiem, gdy on się zwrócił do ministra Becka i ostrym głosem, zbliżonym do stłumionego krzyku - powiedział: >> Pan mnie oszukał, panie ministrze << i nie podając ręki Beckowi wszedł do wagonu".
Bellona (zeszyt I i II 1961) artykuł "Decyzja Naczelnego Wodza przejścia granicy rumuńskiej 17 września 1939 r
Oświadczenie ppłk Józefa Hartmana:
"Po zakończeniu konferencji w Kutach prosiłem pana Prezydenta RP o rozkazy. Pan prezydent podał czynności, które należało wykonać.
W rozmowie z nami (kpt pil Stefan Kryński i mjr Józef Hartman- adiutanci przyboczni Prezydenta RP) - pan prezydent powiedział: >> Z panem marszałkiem Śmigłym był trudna przeprawa, chciał pozostać w kraju. Gdy jednak minister Beck wyraźnie podał na konferencji stanowisko Rumunów i co przyrzekli uczynić dla nas w myśl umowy - postanowiliśmy, że do Rumunii przechodzą : Prezydent RP, Naczelny Wódz z wojskiem i Rząd. Po konferencji pan marszałek zameldował mi, że przekroczy granicę z wojskiem<<".

Z powyższych na szybko ( od ostatniego mojego posta minęło 15 godzin)zebranych fragmentów wynika że autor ( wykształcony - z odpowiednio wysoką gażą) nie odrobił nawet w stopniu dostatecznym zadania. I tacy redaktorzy piszą artykuły (a dziwimy się i jesteśmy zniesmaczeni na artykuły w prasie rosyjskiej).
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Gnome
 

histeryk
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 638
Nr użytkownika: 58.209

 
 
post 18/09/2009, 19:20 Quote Post

Ogólnie wspomnienia Wiatra (jak i każde inne) należy traktować z dystansem szczególnie pisane po latach.

A Śmigły powinien wiedzieć, że gdy przekroczy granicę będzie to pogwałcenie neutralności Rumunii i według prawa międzynarodowego zakończy się internowaniem.

Inna sprawa jaką rolę w całej intrydze mającej na celu internowanie polskich władz odegrała Francja w osobie ambasadora Noela. Prawdopodobne, że Rumunii faktycznie obiecali przejazd przez swoje terytorium Śmigłemu i reszcie władz, jednak zważywszy na groźby ze strony Niemiec i działania Noela był to tylko fortel aby pozbyć się niewygodnych polityków i umożliwić Sikorskiemu formowanie nowego rządu (cóż trochę teorii spiskowych nigdy nie zaszkodzi wink.gif).
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 19/09/2009, 20:06 Quote Post

QUOTE
Ogólnie wspomnienia Wiatra (jak i każde inne) należy traktować z dystansem szczególnie pisane po latach

Skoro prezentuje się wspomnienia jednej strony (pani Beck) to dla równowagi powinno zaprezentować się materiały drugiej strony. Chyba że chodzi nam o z góry założony efekt (tak jak w tym przypadku).
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
alcesalces1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.681
Nr użytkownika: 19.375

Stopień akademicki: majster
Zawód: numerator
 
 
post 19/09/2009, 20:33 Quote Post

Artykuł moim zdaniem kontrowersyjny nie jest poza kilkoma kalkami z peerelowskiej propagandy. Polska przed wojną była realną siłą militarną w Europie po Niemcach, ZSRR, Francji i Wielkiej Brytanii. Zbyt ostre sformułowania zostały użyte w odniesieniu do zajęcia Zaolzia oraz ocena przejścia przez Rydza-Śmigłego do Rumunii. To ostatnie została zrównoważone przytoczeniem kilku ocen historyków.

W czasie wojny w zakładach zbrojeniowych na kielecczyźnie krążył wierszyk:
"Smigły-Rydz - nie nauczył was nic!
Hitler złoty - nauczy was roboty!
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Gnome
 

histeryk
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 638
Nr użytkownika: 58.209

 
 
post 20/09/2009, 9:23 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 19/09/2009, 20:06)
QUOTE
Ogólnie wspomnienia Wiatra (jak i każde inne) należy traktować z dystansem szczególnie pisane po latach

Skoro prezentuje się wspomnienia jednej strony (pani Beck) to dla równowagi powinno zaprezentować się materiały drugiej strony. Chyba że chodzi nam o z góry założony efekt (tak jak w tym przypadku).
*



Oczywiście masz rację, że wypada podeprzeć się innymi wspomnieniami (dlatego pisałem o Składkowskim), moja uwaga była natury ogólniej, bo miałem wrażenie, że uważasz wspomnienia Wiatra za w pełni wiarygodne.

A co do wierszyka o Śmigłym to ja słyszałem inną wersję:

Kiedy nastał Śmigły-Rydz nie robiły Żydki nic
a jak nastał Hitler złoty
to nauczył nas roboty


Tak podobno kazali przedstawiciele 'rasy panów' śpiewać nieszczęsnym Żydom, gdy pchali wokół limanowskiego rynku samochód z zaciągniętym hamulcem ręcznym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 20/09/2009, 18:56 Quote Post

QUOTE
uważasz wspomnienia Wiatra za w pełni wiarygodne.

Nie widzę powodu aby nie wierzyć wspomnieniom płk Wiatra (nie jest przecież stroną ).
Poza tym wersję o wprowadzeniu w błąd marszałka przez ministra Becka potwierdzają Karol Wędziagolski i Józef Hartman. (wprowadzenie w błąd przez Becka było prawdopodobnie nie zamierzone - tak twierdzi płk Wiatr).
Natomiast inna sprawa jaką poruszył kol Gnome to jedna sprawa.
QUOTE
A Śmigły powinien wiedzieć, że gdy przekroczy granicę będzie to pogwałcenie neutralności Rumunii i według prawa międzynarodowego zakończy się internowaniem.

A druga sprawa to powinien zarówno marszałek (poprzez wywiad)jak również przedstawiciele rządu (minister Beck) w szczególności powinni wiedzieć że Hitler nie pozwoli bez przeszkód na ewakuację przedstawicieli "państwa" oraz wojska. I to powinno dać do myślenia marszałkowi.
Zachodzi pytanie czy uwierzył w zapewnienia Becka czy po prostu chciał w nie wierzyć?
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 30/10/2012, 17:05 Quote Post

O hipotezach nt śmierci Śmigłego-Rydza:


QUOTE
"Brawurowa ucieczka i nagła śmierć marszałka"


W ostatnich dniach października 1941 roku gen. Edward Śmigły-Rydz wyruszył w powrotną drogę z Węgier, przez Słowację do okupowanej Polski. Prowadzony przez doświadczonego kuriera tatrzańskiego dotarł do Warszawy po kilku dniach. Po niesławnej ucieczce z Polski 17 września 1939 roku Rydz-Śmigły chciał się zrehabilitować w oczach rodaków, niestety te plany przerwała jego nagła i tajemnicza śmierć. Spekulacje na ten temat są żywe po dziś dzień.

Generał Edward Śmigły-Rydz po swojej ucieczce (przez wielu nazywanej „haniebną”) z wciąż walczącej Polski we wrześniu 1939 roku (kiedy to pełnił funkcję Naczelnego Wodza) utracił szacunek nie tylko wśród swoich żołnierzy ale i wśród zwykłych obywateli II RP. Internowany w Rumunii na wniosek nowego prezydenta Władysław Raczkiewicza musiał zrzec się funkcji Naczelnego Wodza (z końcem października 1939) na rzecz gen. Władysława Sikorskiego. Podczas internowania Śmigły-Rydz wrócił do swojego ulubionego zajęcia – malowania (był absolwentem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych) i pisania wierszy. Wówczas też zrodził się plan jego ucieczki przez Węgry i Słowację do Polski, na Zachodzie bowiem w otoczeniu nowego premiera i Naczelnego Wodza – gen. Władysława Sikorskiego – nie miał już czego szukać.

W połowie grudnia 1940 roku Śmigły uciekł z internowania. Cała akcja była na tyle dobrze zorganizowana, że Rumuni odkryli zniknięcie marszałka dopiero po dwóch dniach, kiedy ten bezpiecznie przekroczył już granicę z Węgrami. Prasa chętnie opisywała jego niezwykłą ucieczkę, publikując przy tym wiele wizerunków poszukiwanego. Śmigły-Rydz nie tylko więc ukrywał się na Węgrzech pod fałszywym nazwiskiem (Stanisław Kwiatkowski), ale również zmienił wygląd (dłuższe włosy, okulary, wąsy). Nad Balatonem niedawny Naczelny Wódz oczekiwał na możliwość dalszego przerzutu przez Słowację do Polski. Według różnych historycznych spekulacji właśnie wówczas Śmigły-Rydz miał rozmawiać z przychylnie nastawionym sprawie polskiej regentem Miklosem Horthym na temat utworzenia w Budapeszcie polskiego rządu kolaborującego z niemieckim okupantem. Jednak ten okres życia marszałka (aż do jego śmierci w Warszawie) jest najmniej udokumentowany – brak wiarygodnych źródeł uniemożliwia weryfikację licznych, niekiedy całkiem fantastycznych domniemań. Do takich należeć może również spekulacja, że to dzięki cichemu przyzwoleniu Niemców były Naczelny Wódz mógł w końcu powrócić do okupowanej Polski.

Śmigły-Rydz opuścił Budapeszt 25 października 1941 roku w towarzystwie tatrzańskiego kuriera z Chochołowa Stanisława Franczystego, któremu nie zdradzono kogo tym razem będzie prowadził do Polski. Przerzut marszałka z Węgier przez Słowację do Polski trwał kilka dni. Pod koniec października roku 1941 Rydz znajduje się już w Warszawie – zamieszkał w czteropokojowym mieszkaniu generałowej Jadwigi Maxymowicz-Raczyńskiej przy Sandomierskiej 18. Ze strachu przed rozpoznaniem i dekonspiracją Śmigły-Rydz rzadko opuszczał swoją kryjówkę. Przyjmował tylko zaufanych gości, a w wolnych chwilach poświęcał się malowaniu. Zmarł nagle – raptem po miesiącu od powrotu do kraju – w nocy z 1 na 2 grudnia 1941 roku. Według lekarzy podpisanych na akcie zgonu przyczyną była angina pectoris, czyli choroba niedokrwienna serca, której efektem był zawał serca. Pogrzeb odbył się 6 grudnia 1941 roku na warszawskich Powązkach – w kwaterze nr 139 jako Adam Zawisza miał zostać pochowany Edward Śmigły-Rydz.

Nieznane są historykom plany polityczne czy wojskowe Śmigłego-Rydza, które ten chciał wcielić w życie po przybyciu do Warszawy. Czy wiedziony wyrzutami sumienia z powodu klęski wrześniowej z roku 1939 i ucieczki z pola walki (nazywanej przez społeczeństwo tchórzliwą), chciał zrehabilitować się w oczach rodaków? Czy też miał śmielsze (a dla konkurentów politycznych – niebezpieczne, a wręcz szalone) plany dokonania przewrotu i przejęcia dowództwa nad polskim państwem podziemnym? Wiadomo jedynie, że na krótko przed swoją śmiercią Śmigły-Rydz spotkał się z ówczesnym szefem Związku Walki Zbrojnej Stefanem Grotem-Roweckim, nie wiadomo jednak o czym rozmawiali, ani w jakim celu się spotkali. Mieszkanie byłego marszałka odwiedził też były premier Leon Kozłowski, który był w drodze do Berlina. Kozłowskiego sąd polowy Andersa skazał na karę śmierci za zdradę – próby negocjacji z Niemcami w celu powołania polskiego rządu kolaborującego z okupantem. Jedną z najbardziej brawurowych hipotez co do ostatnich chwil życia Śmigłego-Rydza jest ta autorstwa znanego publicysty historycznego Dariusza Baliszewskiego. Według niego Śmigły miał zostać aresztowany na wniosek gen. Sikorskiego przez grupę żołnierzy ZWZ pod kierownictwem Emila Fieldorfa. Sikorski, bojąc się przewrotu i rozłamu w państwie podziemnym oraz oskarżając Śmigłego o plany utworzenia rządu kolaboracyjnego, miał dążyć do jego usunięcia. Śmigły trzymany w areszcie miał zapaść na gruźlicę płuc i umrzeć 3 grudnia 1942 roku w otwockim sanatorium. Pikanterii całej biografii Śmigłego-Rydza dodaje też historia tragicznej śmierci jego partnerki – Marty Zaleskiej. W lipcu 1951 roku w okolicach Nicei w rzece odnaleziono worek z ludzkim kadłubem z odciętymi kończynami i głową. W wyniku śledztwa ustalono, iż było to właśnie ciało towarzyszki życia marszałka. Było to prawdopodobnie morderstwo na tle rabunkowym, jednak jak chcą niektórzy publicyści „spekulatywni” z mieszkania marszałkowej miały zginąć również ostatnie listy, zdjęcia oraz pamiętnik Śmigłego-Rydza. Czy zapiski te mogły zawierać tajemnice państwowe i kompromitujące fakty dla wielu ówczesnych decydentów politycznych i wojskowych? Niestety tego nie dowiemy się już chyba nigdy. Na koniec warto też przypomnieć, iż jeden z głównych polityczno-wojskowych adwersarzy Śmigłego-Rydza – generał Sikorski – zginął również w do dziś niewyjaśnionych okolicznościach 4 lipca 1943 roku w katastrofie samolotu w Gibraltarze.

Czy kiedyś w końcu odnajdą się wiarygodne źródła wyjaśniające okoliczności śmierci najważniejszych niegdyś osób w okupowanej Polsce? Dopóki to nie nastąpi, skazani będziemy na brawurowe niekiedy domniemania i historyczne spekulacje.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027191,title,...,wiadomosc.html
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 1/11/2012, 9:24 Quote Post

QUOTE
Generał Edward Śmigły-Rydz po swojej ucieczce (przez wielu nazywanej „haniebną”) z wciąż walczącej Polski we wrześniu 1939 roku


Yyyy ... marszałek:
http://www.dws-xip.pl/wojna/bio/bio6.html

QUOTE
Według różnych historycznych spekulacji właśnie wówczas Śmigły-Rydz miał rozmawiać z przychylnie nastawionym sprawie polskiej regentem Miklosem Horthym na temat utworzenia w Budapeszcie polskiego rządu kolaborującego z niemieckim okupantem.


Oczywiście jest to nieprawda - nie ma na to żadnych dokumentów, i są to jedynie spekulacje.

QUOTE
Wiadomo jedynie, że na krótko przed swoją śmiercią Śmigły-Rydz spotkał się z ówczesnym szefem Związku Walki Zbrojnej Stefanem Grotem-Roweckim, nie wiadomo jednak o czym rozmawiali, ani w jakim celu się spotkali.


I na to też nie ma żadnych dokumentów. Jego biografowie jedynie wspominają, że marszałek do takiego kontaktu dążył.

QUOTE
Jedną z najbardziej brawurowych hipotez co do ostatnich chwil życia Śmigłego-Rydza jest ta autorstwa znanego publicysty historycznego Dariusza Baliszewskiego.


i taką niech pozostanie smile.gif
 
Post #14

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 1/11/2012, 11:35 Quote Post

W żadnych materiałach czy nawet spekulacjach nie spotkałem się z informacją na temat sympatii Marszałka do Niemców. Mógłbym bardziej zaakceptować taką próbę ze strony Becka który był posądzany o kierunek pro niemiecki (również brak na to jednoznacznych dowodów).

Niestety ale historia alternatywna czy też sensacyjna jest coraz bardziej popularna w polskich mediach. Niestety nie wróży to najlepiej.A może się mylę ?
Może właśnie takie artykuły przyciągną większą ilość osób do zapoznania się z nie tylko z przypuszczeniami ale również z faktami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej