Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony « < 4 5 6 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> G. Gauden, "Lwów. Kres iluzji", "Opowieść o pogromie listopadowym 1918"
     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.648
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 23/02/2020, 10:06 Quote Post

Tutaj mamy odpowiedź dlaczego Maczynski rzekomo szybko awansował, choć wiki twierdzi, że był szykanowany przez legionistów i właśnie nie był awansowany.
Jest też opinia, że Abraham nie miał systemu w szkoleniu żołnierzy. Może dlatego nie umiał opanować rabunków?

Wojna polsko-bolszewicka Edytuj
W 1920, gdy 1 Armia Konna Siemiona Budionnego parła na Lwów, rotmistrz Roman Abraham w lipcu zorganizował w porozumieniu z brygadierem Czesławem Mączyńskim wydzielony oddział walczący na południowo-wschodnim froncie, odnosząc wiele sukcesów bojowych. Ranny pod Chodaczkowem, dowodził oddziałem z noszy. Żołnierze jego oddziału pod dowództwem kpt. Bolesława Zajączkowskiego stawili opór przeważającej sile bolszewickiej konnicy pod Zadwórzem 17 sierpnia 1920. Poległo ich wówczas 318. Złożyli wielką ofiarę krwi, lecz powstrzymali nawałę konnicy Budionnego. Bitwa pod Zadwórzem, u progu Lwowa, nazwana została polskimi Termopilami.

Ten post był edytowany przez Alexander Malinowski 3: 23/02/2020, 10:09
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #76

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.320
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 23/02/2020, 16:00 Quote Post

Grapeshot:
QUOTE
Tylko trzech użytkowników zadeklarowało, do tej pory, przeczytanie tej książki.

Dwoch na pewno, bo trzeci (Malinowski) zadeklarowal piec dni temu:
QUOTE
Jestem na początku książki

Przyjmijmy wiec, ze Malinowski jest juz co najmniej przy koncu ksiazki. Wiec jest ich trzech. Reszta dyskutantow debatuje o ksiazce ktorej nie przeczytali.

Poniewaz dyskusja koncentruje sie teraz na osobie Romana Abrahama, wiec zrobmy przeglad informacji zawartych w ksiazce o tym oficerze:
str. 28: "... zerwanie sztandarow ukrainskich przez por. Abrahama i zawieszenia polskiej flagi rankiem 22 listopada ..."
str. 44: "Dziesiec minut wczesniej, o godz. 5:20,por RomanAbrahami chor. Jozef Mazanowski weszli na wieze lwowskiego ratusza, zerwali zawieszone tam 1 listopada 1918 roku ukrainskie flagi i wywiesili polski sztandar."
str. 66: ""Mrozna noca 22 listopada 1918 roku z obszaru Lwowa znajdujacego sie pod polska kontrola (...) przez dzielnice zydowska, mijajac gmach teatru, a dalej glownym bulwarem miasta przeszedl do centrum oddzial por. Romana Abrahama".
"Okolo godz. 3:20 oddzialy por. Abrahama zajely pl.Sw. Ducha, Odwach, a nastepnie Rynek."
str. 67: "Oddzialy por. Abrahama podczas walk polsko-ukrainskich skutecznie bronily Gory Stracenia (...)."
"Zolnierze por. Abrahama nosili na lewym ramieniu jako znak rozpoznawczy czarna naszywke z trupia glowka (!) oraz literami "G" i "S" (Gora Stracenia).
str. 68: Odzialy por. Abrahama i por. Schwarzenberg-Cernego skladaly sie z ochotnikow, wsrod ktorych byli wojskowi, ale w ogromnej mierze ludzie z nizin spolecznych i zawodowi przestepcy."
str. 69: "Na Rynku od kilku godzin znajdowali sie zolnierze oddzialu por. Abrahama. Ci pierwsze uderzenie skierowali na jubilerski sklep Zippera, w kamienicy na rogu Rynku i ul. Szwskiej".
str. 72: "Przy sklepie Zippera stala juz wowczas straz wojskowa. U wylotu ul. Krakowskiej ustawiony byl karabin maszynowy przy ktorym stali oficer z szescioma zolnierzami. W mojej obecnosci naladowano karabin maszynowy tzn. wyciagnieto ze skrzyni stojacej pas z nabojami iwsadzono do karabinu maszynowego. Zolnierz, jak i oficer, ktorego wolano "panie poruczniku", mieli na ramieniu opaske z trupia glowka".
"Trupie glowki na opaskach nie pozostawiaja watpliwosci. To por. Abraham i jego zolnierze z Gory Stracenia. (...) Wlasnie oni obrabowali sklep Zippera. Umundurowani ludzi rozbili granatami zaluzje, ktore chronily witryny".
str. 73: "Kilka miesiecy pozniej polska policja w malym hoteliku przy ul .Sieniawskiej 11 znalazla duza czesc wartosciowych przedmiotow zrabowanych w sklepie Zippera. (...) Sprawcy, zawodowi lwowscy bandyci z oddzialu por. Abrahama czekali na okazje od dluzszego czasu."
str. 74: "Atak na sklep Zippera odbyl sie w glownym punkcie miasta - pod ratuszem, pod okiem wladz miasta, wobecnosci wojskowego dowodcy por. Romana Abrahama".
str. 218: (...) Oddzialy ukrainskie probowaly zdobyc polski bastion twardo broniony przez zolnierzy porucznika Abrahama, ostrzeliwujac go z pozycji lezacych w dzielnicy zydowskiej. Do ataku na polskie pozycje oddzialy ukrainskie ruszaly wlasnie z dzielnicy zydowskiej, ktora scisle przylegala do tej placowki, natomiast z Gory Stracenia oddzialy por. Abrahama probowaly odbic te czesc miasta z rak ukrainskich, toczac walki na ulicach zamieszkalych przez Zydow. Mowia o tym regularne komunikaty polskiej komendy. Sedzia Rymowicz pisze o oddawaniu strzalow z zydowskich domow, ale od razu dodaje, ze byly one oddawane se strachu przed rabunkiem. I konkluduje, ze wywolaly one reakcje zolnierzy."
str. 396: ""W roku 1918 rtm. Abraham, jak powiadano, sformowal swoj slawnie bitny oddzial z kryminalistow" - napisal we wspomnieniach ksiaze Roman Jacek Czartoryski, ktory jako mlody patriotyczny czlowiek w stopniu porucznika bral udzial w walkach o Galicje w latach 1918-1920. "Moglem ich odwage naocznie sprawdzic. W czasie postojow i odpoczynkow zachowywali sie fatalnie"".
str. 417: "Aresztowani milicjanci zostali zaprowadzeni do komendanta odcinka por. Abrahama, ktory z sarkazmem stwierdzil "A wiec to jest ta waleczna zydowska Ukraina", i dodal, ze szkoda trudu i powinno sie ich rozstrzelac na miejscu. Milicjanci zostali zwiazani i zamknieci w malej celi. Nastepnego dnia podczas przesluchania zostali mocno pobici przez zolnierzy por. Abrahama. Potem odczytano im wyroki smierci i postawiono ich pod murem. Uratowalo ich pojawienie sie por. dr. Skalkowskiego, ktory zarzadzil wstrzymanie egzekucji i doprowadzil do przekazania aresztowanych milicjantow zydowskich sadowi polowemu. Dzien pozniej po interwencji przywodcow zydowskich w PKN zostali zwolnieni z aresztu."
str. 431: (...) "w publikowanych wspomnieniach uczestnikow walk tylko pojedyncze osoby przyznaly sie do czlonkostwa PKW (Polskie Kadry Wojskowe). Jedna z nich byl por. Abraham."
str. 448: ""Oddzialy por. Abrahama, ktore wlasnie w tym czasie zajmowaly ul. Kazimierzowska i posuwaly sie w kierunku teatru, zostaly przyjete ogniem z okien i bram kamienic, a w domu pod l. 22 na wprost byl umieszczony karabin maszynowy. Bedac w tym momencie z pierwsza aramata u wylotu ul. Grodeckiej pod kosciolem sw. Anny, bez namyslu rozkazalem odprzodkowac pierwszy dzialon i oddac strzal w kierunku ul. Kazimierzowskiej na karabin maszynowy. Strzal ten poskutkowal na tyle, ze ogien karabinowy z okien i bram kamienic ucichl, natomiast karabin maszynowy w dalszym ciagu strzelal. W tym czasie pojawil sie por. Abraham i prosil o oddanie jeszcze kilku strzalow, gdyz karabin maszynowy nie pozwala jego ludziom posuwac sie. Oddalem jeszcze dwa strzaly, po ktorych karabin umilkl".
(...) "nie ma, tak jak u mjr. Sniadowskiego, ani jednego slowa o tym, ze strzelali Zydzi".
str. 450: "W relacji opublikowanej w roku 1933 por. Abraham jasno przedstawil swoj stosunek do spolecznosci zydowskiej. Sprowadzal sie on do powtorzenia znanych, ogolnych oskarzen".
str. 451: "Wedlug Maczynskiego to wlasnie zolnierze por. Abrahama mieli 22 i 23 listopada 1918 roku prowadzic zacieta walke z Zydami".
str. 452: "To czyste zmyslenia Maczynskiego, ktorych nie potwierdzaja zadne inne relacje. Por. Abraham calkowicie milczy na ten temat. Nie ma u niego nawet najmniejszej wzmianki chocby o opisywanym przez Maczynskiego obleganiu gmachu Teatru Skarbka w dniu 23 i 24 listopada 1918 roku. Z teatru przez caly dzien mieli prowadzic ostrzal milicjanci zydowscy, a wjego wyniku mieli zginac jego zolnierze. Pporucznik Abraham, ktory wedlug Maczynskiego w ciezkich bojach przebijal sie noca 22 listopada 11918 roku na pl. sw. Ducha, nie wspomina ani slowem o takich walkach. "Podczas forsowania pl. Zbozowego, ul. Pod Debem i w ciagu dalszej akcji wzial moj oddzial 7 oficerow ukr., wieksza czesc jencow, karabiny maszynowe, bron i amunicje". Tak wyglada jego wlasny meldunek o tym, co dzialo sie tej nocy, ktory sam przytacza we wspomnieniach. Do niewoli wzial ukrainskich oficerow i zolnierzy. I to prawie wszystko, co por. Abraham pisze o walkach 22 listopada w nocy. Ani slowa o milicjantach zydowskich. Ci pojawiaja sie u Abrahama tylko w jednym epizodzie tej nocy - podczas przemarszu w strone Rynku i pl. sw. Ducha ul. Karola Ludwika. "Pod teatrem wpadlo nam w rece kilku jencow ukrainskich i dwoch odstrzeliwujacych sie milicjantow zydowskich, tych ostatnich interwencja ppor. Zajaczkowskiego uratowala od smierci."".
str. 454: "Bylo to juz po obrabowaniu przez jego podkomendnych sklepu Zeppera i dosc trudno uwierzyc, ze caly oddzial stawil sie, aby pelnic warte na odwachu. Podkomendni mieli inne, bardziej oplacalne zajecia - w mniemaniu Lwowian takze patriotyczne - w dzielnicy zydowskiej. Choc moze to prawda, ze o godz. 11 oddzial wystapil w pelnym skladzie, bo por. Abraham potrafil egzekwowac dyscypline. "W pewnym momencie zolnierze lezeli pod silnym obstrzalem wzdluz szosy w rowie. Rotmistrz (Abraham - przyp. G.G.) spacerowal z laseczka gora po szosie i pral po glowie swoich zolnierzy, jesli ktory nieostroznie wychylil sie z rowu. Abrahama kule sie nie imaly ! Byl wprawdzie z siedem razy ranny, ale niegroznie (...)". Tak por. Roman Jacek Czartoryski zapamietal wiosna na froncie galicyjskim w roku 1919 zolnierzy por. Abrahama i sposob dowodcy na wymuszanie dyscypliny w oddziale, ktory jego zdaniem zostal sformowany z kryminalistow."

Czesto jest wspominany w ksiazce Czesław Mączyński. Jego wersje wydarzen znajdziemy na stronie internetowej http://lwow.home.pl/maczynski/2.html.

N_S
















 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #77

6 Strony « < 4 5 6 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej