Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Życie codzienne żaków krakowskich,
     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 1/09/2005, 20:51 Quote Post

Jestem ciekaw jak wygladało życie codzienne żaków krakowskich w średniowieczu. W 1364 r. Kazimierz Wielki zakłada w Krakowie pierwszy na ziemiach polskich uniwersytet. Sciągaja do niego nie tylko Polacy, ale tez chętni z sąsiednich krajów. Jak wyglądało ich życie?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Gabrielle deMornay
 

Duchesse de Montebello
*****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 742
Nr użytkownika: 4.112

Stopień akademicki: mgr
Zawód: tropicielka staroci
 
 
post 1/09/2005, 23:14 Quote Post

hm, jak dla mnie zapewne ciekawie smile.gif, nie, bez przesady, musiało ono byc bardzo zmudne i głodne...zwłaszcza dla zaków z ubogich rodzin(jesli wspomniec relacje Tomasza Plattera, wprawdzie Anglika), bo Ci z rycerstwa raczej traktowali uniwersytet jako ot, miejsce, żeby przehulać, przeplatac się. Te kilka lat nauki, od rana do wieczora.., zimno w kwaterach, mróz, głów..brr...bądź w bursach surowi preceptorzy. a pozostanie na uczelni jako bakałarz czy profesor nie zawsze było ukoronowaniem zmudnej pracy i szczytem marzeń, niezbyt dobre zarobki, nierówne płace, (nie pamiętam nazwiska, ale był chyba pewien znany polski człowiek nauki, który egzystował na niezbyt godziwych warunkach)Z drugiej strony słynne wybryki niesfornych zaków, zabawy, swawole smile.gif ... a przede wszystkim zdobywanie wiedzy nieosiagalnej dla innych (Faust tongue.gif), biegłość w teologii, prawie, medycynie, sztukach wyzwolonych...
hm... poczatkowo Kazimierz Wielki zanmyslał utworzenie uniwersytetu na wzór paryski, kolegialny, z naciskiem na teologię, gdzie studenci mieszkaliby w kolegiach(Jan Długoz wspomina o resztkach starego kolegium kazimierzowskiego na Kazimierzu, zburzonego ok. 1477(na klasztor kartuzów)), jednak wskutek nieuzyskania zgody papieza Urbana V na utworzenie katedry teologii, utworzył studium generale na wzór Bolonii i Padwy, o systemie korporacyjnym, z naciskiem na prawo, które zreszta stanowiło podstawe dla naszego króla, pragnał, aby istniała znakomita kadra doktorów prawa kanonicznego, w mniejszym stopniu swieckiego. Zapewne poczatkowo wykłady odbywały się na Wawelu, a także, zapewne duzo w kwaterach prywatnych profesorów uniwersytetu, zas wykłady nauk wyzwolonych mogły byc przy szkole parafialnej koscioła Mariackiego. Zapewne studenci wówczas zmuszeni byli do wynajmowania sobie lokum, bądź pomieszkiwania u profesorów, lub bakałarzy, co pewnie i pózniej tez praktykowali. Zas z chwilą gdy restytuowano Almam Matrem Jagiellonicam w 1400, z wydziałem teologicznym, powstawały juz bursy np. Bursa Jerozolimska, Bursa Dla Ubogich itd. zas w l. 60. XV bodajże budowano na miejscu kamienicy mieszczanina Pechęrza Collegium Maius, to stanowiło ono zapewne reprezentacyjna budowlę uniwersytetu (biblioteka), tam pewnie miesciły się wykłady.
Jeżeli chodxiz o zwyczaje studenckie, to zdaje mi sie iż nie rózniły się wiele od tych z zachodniej Europy smile.gif, w czasie swiąt zacy obchodzili domy spiewając lub recytując, zbierajac przy tym datki bądź jedzenie, sławny zwyczaj otrzęsin...
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Folkatka
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 529
Nr użytkownika: 1.647

Agata Witkowska
Stopień akademicki: magister :))
 
 
post 2/09/2005, 21:03 Quote Post


O życiu krakowskich żaków był jakiś artykuł w latach 80. w "Mówią wieki" Pamiętam z niego tyle - wbrew temu co się mówi o dyscyplinie et caetera, dochodziło tam do różnych przegięć, z bójkami na noże włącznie.
Pozdr.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Khamul
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 92
Nr użytkownika: 11.255

 
 
post 23/11/2005, 22:38 Quote Post

Kwestia życia studentów w średniowieczu jest opracowana przez Leo Moulin w jego monografii.

L.Moulin, Średniowieczni szkolarze i ich mistrzowie, Gdańsk-Warszawa 2002
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Reynevan
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 1.971

Stopień akademicki: doctor subtilissimus
Zawód: Uczen
 
 
post 15/12/2005, 20:17 Quote Post

Przeczytaj sobie "Obrazki z życia żaków krakowskich" Jana Ptaśnika. Tam znajdziesz wszytko.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
zlotto
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 56
Nr użytkownika: 1.311

Stopień akademicki: mgr UAM
Zawód: historyk :)
 
 
post 25/12/2005, 14:10 Quote Post

Felisk Kiryk - Nauk przemożnych perła
Jan Baszkiewicz - Historia uniwersytetu (czy jakoś tak)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Arwena
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 88
Nr użytkownika: 10.838

Monika ---
Zawód: Uczen
 
 
post 10/02/2006, 18:28 Quote Post

Typowy zak długie godziny spędzał nad książkami albo w kościele. (religia rowniez była wazna). Poza tym, jak miał wolne, to zwykle musiał zarabiać na swoje utrzymanie. Niewielu bylo żaków, ktorzy nie musieli pracować, aby mieć co jejsc. Żak zazwyczaj zarabiał śpiewem, graniem na jakims instrumencie, żonglowaniem czy wykonywaniem sztuczek na ulicy. utrzymywał się z tego, co dali mu przechodnie smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Khamul
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 92
Nr użytkownika: 11.255

 
 
post 4/03/2006, 10:01 Quote Post

QUOTE(Arwena @ 10/02/2006, 19:28)
Typowy zak długie godziny spędzał nad książkami albo w kościele. (religia rowniez była wazna). Poza tym, jak miał wolne, to zwykle musiał zarabiać na swoje utrzymanie. Niewielu bylo żaków, ktorzy nie musieli pracować, aby mieć co jejsc. Żak zazwyczaj zarabiał śpiewem, graniem na jakims instrumencie, żonglowaniem czy wykonywaniem sztuczek na ulicy. utrzymywał się z tego, co dali mu przechodnie smile.gif
*



Wg Podręcznika studenta doskonałego z 1495 roku zajęciem typowego żaka faktycznie była modlitwa i nauka, ale tak de facto niewielu studentów wpisywało się w ten stereotyp. Tak samo jak dzisiaj uciekali z wykładów i zajęć, a potem martwili się jak zdać egzamin wink.gif . Jeśli zaś chodzi o utrzymanie, to pieniądze dostawał od rodziców, sponsorów bądź ze stypendiów (ci najbiedniejsi). Studentowi nie wolno było zarabiać na życie występami ulicznymi, gdyż wtedy był wyrzucany ze studiów (takie postępowanie jak i nawet oglądanie publicznych widowisk było uważane za niemoralne). Owszem, na ulicach było widocznych wielu młodych ludzi trudniących się dostarczaniem rozrywki, ale byli to tzw. waganci, czyli dość często studenci już relegowani z ich almae matris.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 25/11/2006, 17:34 Quote Post

Znalazłem ciekawy tekst pokazujący życie żaków krakowskich. Tekst pochodzi z Kodeksu Tynieckiego. Oto on: "Grzegorz (IX) biskup, sługa sług Bożych, kochanemu synowi opatowi z Brzeska i przeorom ze Zwierzyńca zakonu promonstrateńskiego oraz Św. Trójcy zakonu braci kaznodziejów (Dominikanie w Krakowie) w diecezji krakowskiej, pozdrowienie i błogosławieństwo apostolskie.
Opat i konwent tyniecki donieśli nam w swej skardze, że scholarze przebywający w Krakowie, naśladując jakiś bezecny o ohydny zwyczaj, jaki się w owym kraju zakorzenił, w ich zabudowaniach klasztornych w dzień Bożego Narodzenia i przez kilka dni następnych oddają się biesiadowaniu i pijaństwu, urządzają śpiewy, widowiska i inne bezeceństwa, aż do rozlewu krwi bijąc się z sobą, dobra (zakonne) rozgrabiają i inne igrzyska wyprawiają okropne i bezwstydne, przez co niepomiernie niszczą klasztora, zakłócają spokój zakonników i serca ich gorszą w najwyższym stopniu.. Ponieważ więc z nałożonego na nas obowiązku pochłania nas zapał dla domu Bożego, polecamy wam tem pismem apostolskiem, byście owych scholarzy od takich (zdrożności) powściągnęli klątwą kościelną bez apelacji, wprzód ich odpowiednio upomniawszy.
Dan w Lateranie (7 maja 1230r.)
"

Tekst co prawda nie dotyczy czasów, o których jest mowa w tym temacie, ale w końcu czy 150 lat później coś się w tym względzie zmieniło. Raczej nie wink.gif.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
krakowiak
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 839
Nr użytkownika: 19.494

maciej miezian
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzealnik
 
 
post 2/12/2006, 22:33 Quote Post

Akademia Krakowska powstała na ul. Żydowskiej (dziś św. Anny) w środku dawnego getta. Żydów wysiedlono ale nie na Kazimierz jak się powszechnie myśli tylko parę ulic dalej , w okolice Placu Szczepańskiego. Tak, że studenci nie mieli zbyt daleko, gdy chcieli dać upust swoim religijnym uczuciom lub w rozbitym sklepie zdobyć trochę pieniążków na czesne. Przodowali w tym Węgrzy, których bursa zachowała się do dziś przy ul. Brackiej (dziś mieści się w niej kultowa kawiarnia "Prowincja"). Co roku z okazji Bożego Narodzenia bili oni Żydów w odwet za Rzeź Nieminiątek w Betlejem.
W piwnicach budynków kolegiów i burs znajdowano też liczne skarby, zakopywane przez właścicieli podczas pogromów. Czasem były tam wcale duże sumy (zdarzało się też uniwersytetowi brać kredyty pod zastaw nieodnalezionych jeszcze skarbów).
Dziś u wylotu dawnej ul. Żydowskiej stoi barokowy posąg św. Jana Kapistrana, który był w Krakowie i swoimi kazaniami doprowadził do pogromu w gettcie. To jedyna pamiątka po tych dawnych zwyczajach krakowskich żaków, o których się raczej nie wspomina.
O zachowaniu studentów na uczelni i poza nią jest duży artykuł w "Pitavalu Krakowskim". ksiązki tej dawnio nie wydawano ale powinna być w bibiliotece.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
briken
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 78
Nr użytkownika: 23.471

Zawód: licealista
 
 
post 3/12/2006, 0:05 Quote Post

hi hi biggrin.gif
ale temat się trafił biggrin.gif nareszcie mogę się powymądrzać do woli biggrin.gif

A więc tak:

1. Życie żaków było bardzo rozwiązłe. A teraz kilka opowiadanek:D

2. Niedaleko uniwersytetu i bursy Węgrów miał swoją winnicę Jan Medyk. Węgrzy przebywali u niego bardzo licznie, ale nie chcieli płacić. Więc Medyk wziął spisał studentów, którzy u niego pili i powywieszał listę na budynkach uniwersytetu. Studenci przyszli do niego i krótko mówiąc, wpierniczyli mu za to biggrin.gif

3. Ubierali się tak jak chcieli, choć przepisy tego zabraniały. Szczeytem mody i bogactwa była "szuba" czyli tunika podbita futerkiem. Przepisowa tunika była czarna i z sukna czeskiego. Ale studenci nosili czerwone ("czeczeredak"), purpurowe i szare ("dzikie"), a zamiast przepisowej mycki czapki baranie z opadającymi na uszy ogonami.
W 1566 biskup Filip Padniewski pozwolił nosić ubiór jaki się tylko podobał, byle bez długich kołnierzy, bo, jak to niezwykle logicznie uzasdnił biggrin.gif takie mu się nie podobały. Pozwolił też nosić broń do szermierki oraz trzymać w bursie krawca.

4. Niejaki Maciej z Piotrkowa przestał uczęszczać na uniwersytet, bo zaczął "zawodowo" zajmować się przesiadywaniem w szynku i graniem w karty. Zawezwał więc go rektor i skazał na karę jednego florena.

W ogóle, to polecam, Jan Ptaśnik, "Obrazki z życia żaków krakowskich" - najśmiesznejsza historyczna książka jaką kiedykolwiek czytałem biggrin.gif

"Z Polaków Mazurzy byli najbardziej wyśmiewani. A to dlatego, że nazywano ich mazurskimi świniami, gdyż dawali bić się jak świnie"...

PS
życie studenckie było tak kolorowe, że średniowieczną dyscyplinę możemy włożyć między bajki, a pomysł z mundurkami pana Romana - offtopując powiem - niech przeczyta sobie o żakach krakowskich biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej