Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
14 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> ANNA BIKONT, Obserwacje, opinie
     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 31/03/2011, 21:25 Quote Post

QUOTE(mrznyk @ 31/03/2011, 21:17)
http://archiwum.polityka.pl/art/kurs-na-ku...ego,360853.html

Jarosław Kurski mówi, że jego opozycyjna droga była naturalnym rodzinnym wyborem. Mama Anna była sanitariuszką w powstaniu warszawskim. Prapradziadek Justyn Modzelewski walczył w powstaniu listopadowym, a pradziadek Narcyz Modzelewski w styczniowym.

Dom Kurskich przy alei Wojska Polskiego we Wrzeszczu w latach 70. przypominał narodowe muzeum pełne powstańczych obrazów, szabel i statuetek Józefa Piłsudskiego.


Opis typowej bolszewickiej rodziny, pozbawionej tradycji patriotycznych i zasad moralnych.


A teraz proszę Cię, byś wskazał mi, gdzie znalazłeś tu ów typowy opis bolszewickiej rodziny, pozbawionej tradycji patriotycznych i zasad moralnych confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.394
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 31/03/2011, 21:34 Quote Post

He, he, rozumiem, że posługiwanie się ironią jest trudne w odbiorze...
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.489
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 31/03/2011, 21:53 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 31/03/2011, 13:57)
Dobrze, to o czym mamy rozmawiać - rozdzierać szaty nad niezidentyfikowanym programem radiowym we Francji, w którym brała udział Anna Bikont, czy może o jej tekstach - jak chodzi o te "historyczne" "My z Jedwabnego" to zasadniczo nie ma o czym smile.gif, nie wytrzymują krytyki , czy ewentualnie będziemy zastanawiać się nad koligacjami znanej dziennikarki GW?
*



No, wszystko się zgadza (wytłuszczenie moje), tylko skąd w takim razie nagroda Polityki za pracę dotyczącą najnowszej historii Polski?:

http://wyborcza.pl/1,75475,3072425.html

Ten post był edytowany przez emigrant: 31/03/2011, 21:55
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 31/03/2011, 21:53 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 31/03/2011, 21:34)
He, he, rozumiem, że posługiwanie się ironią jest trudne w odbiorze...


Raczej jest ona nie na miejscu w tego rodzaju dyskusjach - a zwłaszcza gdy ma ona za zadanie zastąpienie merytorycznych argumentów i wprowadzenie elementu fałszu i zakłamania...

No cóż, poziom najwyższego zakłamania mogliśmy zaobserwować chociażby przy okazji poniższej wypowiedzi:

QUOTE(szapur II @ 31/03/2011, 14:27)
Tak, a pierwotnie Wilhelmina Skulska-Kruczkowska nazywała się Lea Horowitz, znaleźć artykuł na wiki to nie problem...
Ogólnie to zastanawiam się, że zwolennicy "prawej" strony tak grzebią, kto był czyim dziadkiem, natomiast są dziwnie małomówni, gdy chodzi o ludzi własnej formacji - jak J.R. Nowak nawoływał do głosowania na Z. Ziobrę, to o poczynaniach Rodziców tego polityka w PRL nie mówił...


Widzimy tu wyraźnie, kto tak naprawdę grzebie się w życiorysach dziadków i pradziadków... Widzimy też, jaki ma to cel - żeby na każdą okazję mieć coś w zanadrzu...

Takie osoby jak Adam Michnik, Helena Łuczywo, Anna Bikont i dziesiątki innych tworzących środowisko "Gazety Wyborczej" funcjonują ze sobą od lat. W zasadzie nie ma w tym nic złego, ani dziwnego - ja też mam kolegów i przyjaciół, z którymi jesteśmy na dobre i na złe od lat. Bynajmniej nie zmienia tu niczego pojawienie się w moim otoczeniu jakiejś nowej osoby (spoza dotychczasowego kręgu znajomych). Wydaje mi się, że każdy tak ma. Więc tego rodzaju rekacje, jakie są chociażby Twoim udziałem, wskazują, że coś tu jest z tym środowiskiem nie tak...

Ten post był edytowany przez wojtek k.: 31/03/2011, 21:56
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.394
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 31/03/2011, 22:02 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 31/03/2011, 21:53)
QUOTE(szapur II @ 31/03/2011, 13:57)
Dobrze, to o czym mamy rozmawiać - rozdzierać szaty nad niezidentyfikowanym programem radiowym we Francji, w którym brała udział Anna Bikont, czy może o jej tekstach - jak chodzi o te "historyczne" "My z Jedwabnego" to zasadniczo nie ma o czym smile.gif, nie wytrzymują krytyki , czy ewentualnie będziemy zastanawiać się nad koligacjami znanej dziennikarki GW?
*



No, wszystko się zgadza (wytłuszczenie moje), tylko skąd w takim razie nagroda Polityki za pracę dotyczącą najnowszej historii Polski?:

http://wyborcza.pl/1,75475,3072425.html
*


Myślę Emigrancie, że to problem "Polityki" przyznawanie ewentualnej nagrody Annie Bikont. Każdy ma swoich bohaterów, GW, Polityka, Nasz Dziennik i Nasza Polska.

Widzisz Wojtku K. masz problemy z rozumieniem tekstu, kiedyś Prokopiusza (tak na marginesie - najwyższy poziom zakłamania to preparowanie fragmentu "źródła" pod własne fantasmagorie smile.gif ), teraz czytanego w tym temacie, es tut mir Leid, nie należę do środowiska GW, nawet gdybym bardzo chciał smile.gif

Ten post był edytowany przez szapur II: 31/03/2011, 22:51
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.489
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 31/03/2011, 22:20 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 31/03/2011, 22:02)
Myślę Emigrancie, że to problem "Polityki" przyznawanie ewentualnej nagrody Annie Bikont. Każdy ma swoich bohaterów, GW, Polityka, Nasz Dziennik i Nasza Polska.


Ja tu nie widzę problemu, tylko sprawę dającą do myslenia. Tym, bardziej, ze zgadzam się z Tobą, że książka nie wytrzymuje krytyki. A jeśli chodzi o Politykę, jakoś wytrzymała... rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 1/04/2011, 7:06 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 31/03/2011, 22:53)
No, wszystko się zgadza (wytłuszczenie moje), tylko skąd w takim razie nagroda Polityki za pracę dotyczącą najnowszej historii Polski?:

Bo to bardzo dobra pozycja dotycząca historii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.495
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 1/04/2011, 7:44 Quote Post

Bikont jest współautorką książki, która naprawdę mi się podobała. Mimo, że była pisana z tezą co jest fatalne dry.gif sleep.gif

http://www.granice.pl/recenzja,Lawina_i_ka...c_komunizmu,567
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 1/04/2011, 11:51 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 31/03/2011, 22:02)
Widzisz Wojtku K. masz problemy z rozumieniem tekstu, kiedyś Prokopiusza (tak na marginesie - najwyższy poziom zakłamania to preparowanie fragmentu "źródła" pod własne fantasmagorie smile.gif ), teraz czytanego w tym temacie, es tut mir Leid, nie należę do środowiska GW, nawet gdybym bardzo chciał smile.gif


Nie wiem, czy należysz do środowiska GW czy nie - zresztą nawet Cię o to nie podejrzewam. Natomiast tak Ty jak i Mrzynk nieudolnie silicie się na ironię, by pozbawić dyskusję merytorycznego charakteru - ot taki zabieg erystyczny często stosowany w ostatnim czasie w dyskusjach.

Widzisz Szapurze - nie wiem, czy jest to z Twojej strony problem z rozumieniem tekstu (podobnie zresztą jak to było w przypadku tekstu Prokopiusza, w którym chciałeś znaleźć treści, których tam nie było) - odpowiedziałem ironią na ironię - czego Ty w swej zapalczywości nie zauważyłeś (a może zauważyłeś, ale podjąłeś kolejną próbę zmiany retoryki, tym razem na atak personalny i złośliwości?)...

Ten post był edytowany przez wojtek k.: 1/04/2011, 11:57
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.489
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 1/04/2011, 12:47 Quote Post

QUOTE(mata2010 @ 1/04/2011, 7:44)
Bikont jest współautorką książki, która naprawdę mi się podobała. Mimo, że była pisana z tezą co jest fatalne dry.gif  sleep.gif

http://www.granice.pl/recenzja,Lawina_i_ka...c_komunizmu,567
*



Książki Bikont nie czytałem. Nie było okazji pożyczyć, a nie mam do niej zaufania w tej kwestii, by wydawać pieniądze.
Z tych klimatów polecam natomiast "Obławę.Losy pisarzy represjonowanych" Siedleckiej.
http://www.granice.pl/recenzja,Oblawa__Los...esjonowanych,60
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 1/04/2011, 13:21 Quote Post

QUOTE(Napoleon7 @ 31/03/2011, 17:52)
Zawsze zastanawia mnie fakt, że gdy ktokolwiek zacznie rozliczać naszą niezbyt chwalebną przeszłość, od razu ktoś zaczyna zastanawiać się nad jego pochodzeniem, tudzież poglądami politycznymi przodków (tej osoby oczywiście też). "Gubiąc" po drodze sam temat. Czego mamy tu przykład.
Zastanawia mnie też, że ci, którzy najbardziej domagają się wyjaśnienia np. Katynia, prześladowań Polaków przez władze radzieckie podczas i po wojnie, czy zbrodni ukraińskich, jednocześnie najbardziej oburzają się, gdy ktoś pyta się o nasze mało chwalebne karty z czasów II wojny.
To w końcu jak? Kto zabił tych Żydów w Jedwabnym? Sami się podpalili w tej stodole? Żaden Polak żadnego Żyda w czasie wojny nie zabił? Niemcom nie wydał?
Czy każdy, kto ten temat poruszy musi być zdrajcą, komunistą (byłym, obecnym lub przyszłym), Żydem, Niemcem ....(wpisać to co się chce)... czy cyklistą? Ludzie! Czy wy macie choć odrobinę samokrytyki?  Czy zdajecie sobie sprawę z faktu, że sposób w jaki podchodzicie do tematu jest kwintesencją hipokryzji i że praktycznie uniemożliwia dyskusje z tymi, którzy autentycznie próbują nas, jako Polaków, oczerniać?! Jest dla mnie rzeczą niepojętą, że tak wiele osób może się w podobny sposób zachowywać. Tudzież w żywe oczy kwestionować fakty, których zakwestionować się nie da. I tym samym podważać wiarygodność działań mających na celu zwalczanie oszczerstw i kłamstw na nasz temat).
*



Problem tkwi gdzie indziej: w skali, i w proporcjach. Oczywiście, że w każdym kraju (nie tylko w Polsce) a szczególnie w czasie działań wojennych czy okupacji, kiedy następuje ogólne rozluźnienie więzi społecznych. Okupant będzie zwracał mniejszą uwagę na zatargi i bójki sąsiedzkie, niż na atak skierowany na samego siebie. I ten czyynik decyduje o pewnym poczuciu bezkarności. Na tym gruncie wzajemne urazy, pretensje, lub zwykła zawiść urasta do rangi czynu, czynu, który w owych warunkach może zdać się sprawcy bezkarny. Dlatego też dochodzą do głosu różne szumowiny, męty społeczne i złodzieje, którzy w normalnych warunkach siedzieli by cicho, bojąc się wszczynania występków karalnych, i nieuchronnej kary wymierzonej przez działający sprawnie wymiar sprawiedliwości. Jednak gdy dodatkowo okupant "przymyka oko" (lub też jawnie zachęca) do rozboju i rabunku, tacy osobnicy działają szybko i skutecznie - czasami udaje też się im namówić do występku innych. Trzeba by było przeprowadzić rzetelne badanie, jaki procent populacji obywateli GG zajmował się tym procederem, jednak na pewno nie były to działania nagminne (było by głośno o tem w źródłach i publikacjach). Publicyści tacy jak Gross powinni raczej jak ognia unikać uogólnień i tez, które krzywdzą w ewidentny sposób cały ogół Polaków. Powtarzam - bez rzetelnych badań nie można postawić jakichkolwiek tez. Ludzie, ktorzy zajmowali się tym niecnym procederem stanowić mogli niewielki procent społeczeństwa, dlatego już na początku zasygnalizowałem dwa słowa - klucze: skala i proporcje. Poza tym - czy możemy tylko wybiórczo badać jeden rodzaj przestępstw ?
 
Post #41

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.489
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 19/05/2011, 20:17 Quote Post

Okazuje się, że pani Bikont to bizneswoman całą gębą. Za wynajęcie swego mieszkania na siedzibę sztabu wyborczego Gajowego skasowała ponad 34 tysiące złotych. (Gajowy w ogóle był hojny: Marek Raczkowski, rysownik, za trzy rysunki na potrzeby kampanii dostał 10 tauzenów. Raczkowski to ten, co zasłynął z tego, że wtykał polską flagę w psie g.... Widać ulubiony rysownik naszego konserwatywnego laugh.gif prezydenta.)
Zaś w marcu tego roku pani Bikont dostała od Gajowego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Gratulujemy dostojnej jubilatce jednego i drugiego.

Ten post był edytowany przez emigrant: 19/05/2011, 20:37
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Dziadek Jacek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.212
Nr użytkownika: 53.918

 
 
post 19/05/2011, 20:35 Quote Post

QUOTE
Okazuje się, że pani Bikont to bizneswoman całą gębą. Za wynajęcie swego mieszkania na siedzibę sztabu wyborczego Gajowego skasowała ponad 34 tysiące złotych. (Gajowy w ogóle był hojny: Marek Raczkowski, rysownik, za trzy rysunki na potrzeby kampanii dostał 10 tauzenów. Raczkowski to ten, co zasłynął z tego, że wtykał polską flagę w psie g.... Widać ulubiony rysownik naszego konserwatywnego laugh.gif prezydenta.
Zaś w marcu tego roku pani Bikont dostała od Gajowego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Gratulujemy dostojnej jubilatce jednego i drugiego.


Emigrancie po przeczytaniu twego posta doznałem wrażenia, jakbym widział ten Krzyż Kawalerski wetknięty obok polskiej flagi wink.gif i wcale mnie to jakoś nie obraziło.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Ambioryks
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.309
Nr użytkownika: 57.567

Stopień akademicki: magister
Zawód: animator kultury
 
 
post 15/07/2012, 15:34 Quote Post

Książka Bikont i Szczęsnej "Lawina i kamienie: Pisarze wobec komunizmu" nie dość, że jest kłamliwa, to jeszcze ma mylący tytuł. Bo ta książka nie jest o postawach pisarzy wobec komunizmu, tylko o komunistycznych pisarzach, którzy poparli władzę komunistyczną w najgorszych latach - na przełomie lat 40. i 50. - a wycofali to poparcie dopiero gdy stalinizm już minął. Pomijają w tej książce takich pisarzy jak Jerzy Szaniawski, Leopold Staff, Jerzy Zawieyski, Leopold Buczkowski. A przecież ci pisarze właśnie byli do końca przeciwni komunizmowi, i z tego powodu cierpieli nędzę, zwłaszcza Szaniawski, któremu skonfiskowano majątek.

Na siłę wcisnęły informacje o "skazitelności" Herberta, który też rozmawiał z oficerami SB przed wyjazdami za granicę. I, co niezrozumiałe, bardzo surowo oceniają postawę Marii Dąbrowskiej, która dopiero po długich oporach udzieliła poparcia władzy komunistycznej, a wcześniej mocno krytykowała rusyfikację i sowietyzację Polski.

Te stwierdzenia dziennikarek "Wyborczej", że np. Konwicki mógłby pozostać niezłomnym akowcem, ale wybrał komunizm, Andrzejewski, jako przedwojenny pisarz katolicki, mógłby wybrać "Tygodnik Powszechny", Brandys z wdzięczności do Armii Czerwonej, która ocaliła mu życie, a po wojnie ze strachu przed endecją, wybrał komunizm, Borowski mógłby pozostać na emigracji, a jednak, jak piszą Bikont i Szczęsna, "W przedwojennych życiorysach bohaterów tej książki niewiele można znaleźć punktów stycznych, różnie potoczyły się ich wojenne losy. A jednak wszyscy oni wstąpili w szeregi zwolenników nowego systemu, by stać się jego żarliwymi wyznawcami i służyć mu piórem" - mają chyba sprawić wrażenie, że skoro tak różni od siebie ludzie poparli komunizm, to mógł go poprzeć każdy. Niezależnie od pochodzenia, wcześniejszej działalności i świadomych wyborów. Zdaje się, że Bikont i Szczęsna chcą w ten sposób znaturalizować i zbanalizować komunizm, rozmyć odpowiedzialność; że to "nie poszczególni ludzie, tylko czasy były takie złe i odpowiedzialne za to wszystko". To fałszowanie rzeczywistości.
Człowiek ma wolną wolę i sam odpowiada za swoje wybory. Nigdy nie jest tak, że "czasy są winne". Gdyby tak było, Szaniawski, Zawieyski, Staff i wielu innych też poparłoby komunistów. A jednak oni nie poparli. Ale o tym braku poparcia Bikont i Szczęsna milczą.
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Dziadek Jacek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.212
Nr użytkownika: 53.918

 
 
post 15/07/2012, 17:55 Quote Post

QUOTE
Bikont i Szczęsna chcą w ten sposób znaturalizować i zbanalizować komunizm, rozmyć odpowiedzialność; że to "nie poszczególni ludzie, tylko czasy były takie złe i odpowiedzialne za to wszystko". To fałszowanie rzeczywistości.

To nie tylko w stosunku do komunizmu. Dzielenie odpowiedzialności za wybuch II W.Ś., holokaust, wina za złe stosunki z Niemcami i Rosją mają, podobne przesłanki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

14 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej