Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wał Atlantycki
     
Bormac
 

Znaczy Projektant
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 734
Nr użytkownika: 10.005

Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: Projektant plywadel
 
 
post 26/11/2005, 14:29 Quote Post

QUOTE(Morgan Ghost @ 26/11/2005, 14:01)
QUOTE
Gdyby cały Wał Atlantycki był rozbudowany jak na odcinku Pas de Calais ...

No tak, ale było to nie na siły Niemieckiej gospodarki, budowa takich linii umocnień pochłaniała sporo betonu i stali, a tą ostatnią rozdzielano ostrożnie.

Jedynym dobrym pomysłem były ruchome dywizje pancerne w Normandii, które mogły szybko łatać dziury w wale Atlantyckim.
*



Zamiast fortyfikować wybrzeża Norwegii beton i stal tam użyte można było wykorzystać do rozbudowy obrony plaż Francji. W Skandynawii jest niewiele miejsc nadających się na inwazję. Poza tym czy Rzesza straciłaby dużo, gdyby Norwegia została wyzwolona?


Ruchome dywizje pancerne, ale jedynie ze wsparciem Luftwaffe. Bo bez osłony myśliwców byłoby jak w historii, tzn. alianckie samoloty szturmowe łatwo wymiotłyby wszystkie niemieckie pojazdy.

 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Morgan Ghost
 

Wodzu
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 2.205

 
 
post 28/11/2005, 15:33 Quote Post

QUOTE
Zamiast fortyfikować wybrzeża Norwegii beton i stal tam użyte można było wykorzystać do rozbudowy obrony plaż Francji.

W Norwegii to chyba budowano schrony dla U-bootów, stąd dużo betonu tam szło. W gruncie rzeczy pomysł dobry, bo alianci nic nie mogli zrobić wtedy z powietrza.
QUOTE
Poza tym czy Rzesza straciłaby dużo, gdyby Norwegia została wyzwolona?

Yyy, flanke na północy sleep.gif
QUOTE
Ruchome dywizje pancerne, ale jedynie ze wsparciem Luftwaffe. Bo bez osłony myśliwców byłoby jak w historii,

Coś mi to sie nie bardzo widzi ta osłona w 1944r... no ale wracając do sedna sprawy - myślę że niemcom by się udało rozgromić swoimi dywizjami lądujących aliantów. Spójrzmy na przykłady: Zdobywanie Caen --> dopiero bardzo ciężki nalot strategiczny rozwalił niemieckie czołgi i większość ludu w mieście...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Bormac
 

Znaczy Projektant
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 734
Nr użytkownika: 10.005

Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: Projektant plywadel
 
 
post 28/11/2005, 19:02 Quote Post

QUOTE
W Norwegii to chyba budowano schrony dla U-bootów, stąd dużo betonu tam szło. W gruncie rzeczy pomysł dobry, bo alianci nic nie mogli zrobić wtedy z powietrza.


Niewiele tych schronów zbudowano w Norwegii. Więcej powstało baterii artyleryjskich (o kalibrze nawet 406 mm).

QUOTE
Poza tym czy Rzesza straciłaby dużo, gdyby Norwegia została wyzwolona?

Yyy, flanke na północy sleep.gif


Do obrony Norwegii nie trzeba wiele wojska. Samo ukształtowanie terenu sprzyja obrońcom. W 1944 w Skandynawii stacjonowało wiele niemieckich dywizji, które trwały tam prawie do kapitulacji, a można było wykorzystać je na innych frontach.

QUOTE
Coś mi to sie nie bardzo widzi ta osłona w 1944r... no ale wracając do sedna sprawy - myślę że niemcom by się udało rozgromić swoimi dywizjami lądujących aliantów. Spójrzmy na przykłady: Zdobywanie Caen --> dopiero bardzo ciężki nalot strategiczny rozwalił niemieckie czołgi i większość ludu w mieście...


Z osłoną powietrzną, to chodziło mi o to, że wcześniej można było o to zadbać. Nie miałem na myśli tych 2 myśliwców Luftwaffe, które pojawiły się nad plażami 6 czerwca.

Ten ciężki nalot strategiczny właśnie ułatwił sprawę Niemcom. Łatwiej bronić się w zrujnowanym mieście.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Sagasudo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 144
Nr użytkownika: 10.379

Stopień akademicki: historyk
Zawód: logistyk
 
 
post 21/01/2006, 14:52 Quote Post

Tak przedstawiała się ta twierdza:

http://www.lexikon-der-wehrmacht.de/Karte/...ikfestungen.htm

Na dobrą sprawę widać wyraźnie gdzie desant był by najkorzystniejszy. Wójek Adolf wallbash.gif miał pewnie inny punkt widzenia biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Sagasudo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 144
Nr użytkownika: 10.379

Stopień akademicki: historyk
Zawód: logistyk
 
 
post 21/01/2006, 14:59 Quote Post

QUOTE(Morgan Ghost @ 26/11/2005, 14:01)
QUOTE
Gdyby cały Wał Atlantycki był rozbudowany jak na odcinku Pas de Calais ...

No tak, ale było to nie na siły Niemieckiej gospodarki, budowa takich linii umocnień pochłaniała sporo betonu i stali, a tą ostatnią rozdzielano ostrożnie.

Jedynym dobrym pomysłem były ruchome dywizje pancerne w Normandii, które mogły szybko łatać dziury w wale Atlantyckim.
*



Otusz to!!! Gdyby niemieckie dywizje dotarły na czas do plaż, gdyby Fuhrer się obudził wcześniej i gdyby nie kazał ich zatrzymywać kto wie w jakim języku byśmy teraz mówili??? confused1.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Sagasudo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 144
Nr użytkownika: 10.379

Stopień akademicki: historyk
Zawód: logistyk
 
 
post 21/01/2006, 15:09 Quote Post


QUOTE
Do obrony Norwegii nie trzeba wiele wojska. Samo ukształtowanie terenu sprzyja obrońcom. W 1944 w Skandynawii stacjonowało wiele niemieckich dywizji, które trwały tam prawie do kapitulacji, a można było wykorzystać je na innych frontach.


QUOTE
Ten ciężki nalot strategiczny właśnie ułatwił sprawę Niemcom. Łatwiej bronić się w zrujnowanym mieście.
*



Jeśli chodzi o Norwegię to Hitler cały czas był pewny że tam właśnie nastąpi desant więc tam trzymał żołnierzy. Dodatkowo w Norwegii "pilnowano" ciężkiej wody potrzebnej do budowy bomby at. Jednak ta strategia była jak zwykle ustalona wg genialnego zmysłu wójka Adiego.

To że ciężki nalot ułatwił Niemcom obronę w zrujnowanym Caen - porównaj z obroną zbombardowanego klasztoru Monte Cassino.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
florek-XXX
 

Katolik
*******
Grupa: Banita
Postów: 2.227
Nr użytkownika: 15.050

Zawód: BANITA
 
 
post 4/06/2006, 18:04 Quote Post

Rzeczywiście. Jakkolwiek, Alianci w 1944 roku nie mieli raczej takich dokładnych schematów jak my dzisiaj smile.gif
Swoją drogą, to gdzieś słyszałem że nabrzeżne baterie wchodzące w skład Wału Atlantyckiego, dysponowały ponoć nawet działami kaliber 280 mm.
Tak czy inaczej, chociaż Wał Atlantycki był przereklamowany, to jednak sądzę że stanowił pewne zagrożenie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Bormac
 

Znaczy Projektant
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 734
Nr użytkownika: 10.005

Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: Projektant plywadel
 
 
post 4/06/2006, 18:40 Quote Post

280mm to był pikuś przy dzialach 406mm umieszczonych pod Calais. Swoją drogą działa te przez jakiś czas były na półwyspie helskim. Po Barbarossie przeniesiono je na zachód.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Wielki Han
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 130
Nr użytkownika: 7.225

 
 
post 5/06/2006, 3:19 Quote Post

No ja się własnie do dziś zastanawiam , czemu Niemcy nie sciągneli całego wojska z Włoch ,Norwegii i poludnia Europy do obrony ojczyzny,napewno to wojsko by wojny nie wygrało,ale napewno by się przydało do obrony i przeciagnięcia wojny...??
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
florek-XXX
 

Katolik
*******
Grupa: Banita
Postów: 2.227
Nr użytkownika: 15.050

Zawód: BANITA
 
 
post 5/06/2006, 13:01 Quote Post

Niemieckie siły we Włoszech były w odwrocie już gdzieś od 1943 roku.
Wojska w południowej Europie miały sformować nowy front i zatrzymać idących z Włoch Aliantów. Co do Norwegii, to strategicznie był to ważny bastion - tam bazowały niemieckie okręty podwodne i samoloty które atakowały konwoje statków płynących z pomocą dla ZSRR.
W norweskich fiordach bazowała też chluba Kriegsmarine - pancernik "Tirpitz". Bazował tam aż do 12 listopada 1944 roku kiedy to zatopiły go brytyjskie bombowce typu Lancaster (było ich 32).
Z resztą, czytałem też gdzieś że Norwegia miała być ostatnim miejscem schronienia wojsk III Rzeszy. Najwyraźniej planowano też opcję walki "do ostatniego żołnierza", nawet w razie zajęcia przez Aliantów samych Niemiec. Na szczęście, niemieccy dowódcy nie zamierzali ginąć za przegraną sprawę i wraz z zajęciem Berlina, skapitulowała całość sił zbrojnych III Rzeszy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Morgan Ghost
 

Wodzu
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 2.205

 
 
post 18/06/2006, 12:52 Quote Post

Bormac:
QUOTE
Ten ciężki nalot strategiczny właśnie ułatwił sprawę Niemcom. Łatwiej bronić się w zrujnowanym mieście.

Ułatwił? Niemcy stracili cały impet swoich sił - czołgi. A broni się tak zaciekle bo tam było pełno wariatów z Hitlerjugent i innych fanatyków.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Bormac
 

Znaczy Projektant
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 734
Nr użytkownika: 10.005

Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: Projektant plywadel
 
 
post 18/06/2006, 14:00 Quote Post

QUOTE(Morgan Ghost @ 18/06/2006, 13:52)
Ułatwił? Niemcy stracili cały impet swoich sił - czołgi. A broni się tak zaciekle bo tam było pełno wariatów z Hitlerjugent i innych fanatyków.


Nie wiem na co jest przydatny impet w obronie. rolleyes.gif Zawsze wydawało mi się, że to atut w ataku. A pod Caen to Niemcy nie kontratakowali. W mieście można bronić się bez czołgów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Morgan Ghost
 

Wodzu
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 2.205

 
 
post 18/06/2006, 18:13 Quote Post

Tak jak chciał wodzu A. Hitler, miasto miało być utrzymane, stąd do Caen poszło tyle sprzętu. Główną siłą miały być czołgi. A nie kontratakowali bo po nalocie nie mieli już czym (założenie kontrataku miał w swojej głowie sam Hitler).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
barus_14
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 19.286

Bartosz XXXXXXX
 
 
post 21/06/2006, 9:19 Quote Post

A te pływające Shermany to co rowery są?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Bormac
 

Znaczy Projektant
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 734
Nr użytkownika: 10.005

Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: Projektant plywadel
 
 
post 21/06/2006, 12:42 Quote Post

QUOTE(barus_14 @ 21/06/2006, 10:19)
A te pływające Shermany to co rowery są?
*



Ciekawe wtrącenie do dyskusji. Tylko co to ma do rzeczy? confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej