Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Feminizm, ruch/ideologia XX wieku
     
adambal21
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 123
Nr użytkownika: 82.519

 
 
post 28/11/2013, 15:50 Quote Post

Nie ma czegoś takiego jak jednolity ruch feministyczny. Marksistowskie feministki czy anarchistyczne feministki działające np. w związkach zawodowych nic nie łączy z tzw liberalnymi "feministkami".
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.507
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 28/11/2013, 16:52 Quote Post

QUOTE(marc20 @ 28/11/2013, 1:11)
Polecam do obejrzenia film dokumentalny:

Film, który zniszczył gender studies w Norwegii – polskie napisy!
http://wirtualnapolonia.com/2013/11/27/po-...eologii-gender/

https://www.youtube.com/watch?v=5oGL7njQwrg
*



To bardzo ciekawe, ale są jakieś źródła co do tego 'zniszczenia'? Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby nawet w dość, powiedzmy obywatelskim państwie, jakieś indywidualne dzieło wpłynęło na aparat rządowy... wink.gif
 
User is online!  PMMini Profile Post #32

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 12/06/2014, 17:42 Quote Post

QUOTE(adambal21 @ 28/11/2013, 15:50)
Nie ma czegoś takiego jak jednolity ruch feministyczny. Marksistowskie feministki czy anarchistyczne feministki działające np. w związkach zawodowych nic nie łączy z tzw liberalnymi "feministkami".
*


Trafne spostrzeżenie. Tu bardzo ciekawy wywiad z autorką książki o feminizmie, która ma się ukazać w przyszłym roku:
http://telewizjarepublika.pl/Literatura-na...ml#.U5nVGfl5Ols
Coś mi się zdaje, że ta książka nie będzie promowana przez dzisiejsze Środy i Bakuły... rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.843
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 12/06/2014, 19:07 Quote Post

QUOTE(Świętosław @ 27/11/2013, 14:40)
Mój post z innego tematu który lepiej pasuje tutaj.

Wydumany seksizm w grach.
http://www.youtube.com/watch?v=X6p5AZp7r_Q


*


Tak apropo.
czy dyskutanci tego forum spotkali się że śladami krytyki przez środowiska feministyczne
reklamy multiroomu NC+ w której główny bohater ma 5 żon a każda z nich ogląda osobno inny kanał TV, on sam zaś mundial 2014 ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.582
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 13/06/2014, 7:36 Quote Post

Ta reklama jest w ogóle kretyńska, muzułmanin może mieć tylko 4 żony.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.057
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 14/06/2014, 8:44 Quote Post

Zgadza się i myślę że bardziej odstręcza od produktu niż zachęca. Generalnie wszelkiej maści "parytety" to chory pomysł i to w dodatku psujący demokrację.
A jakie mają obecnie postulaty? Ktoś ma dane? Bo Ja wychwytuję że współczesne feministki domagają się : parytetów , takiej samej płacy na takich samych stanowiskach ( bez uwzględnienia jakości płacy) i ... właśnie co jeszcze?
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Seelenverkoper
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 158
Nr użytkownika: 89.540

Stopień akademicki: Rewolucjonista
Zawód: Megaduks
 
 
post 16/06/2014, 21:41 Quote Post

Równej partycypacji obu płci w prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci( tu regulacje ustawowe).
Zakazu edukowania poprzez standardowe role płciowe( gender ale i zakaz np majtek dla 4 letnich dziewczynek z napisem "eat mu cherry")- ale to głównie lewica.
Zmian dotyczących sfery językowej- "doktorka".
Obowiązek ubezpieczenia i składek emerytalnych dla kobiet pracujących w domu( to z kolei FA)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Jiri23
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 42
Nr użytkownika: 96.759

Jerzy Mac
Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: spec
 
 
post 1/04/2015, 20:50 Quote Post

Bardzo mnie cieszą te informacje nt. spenetrowania i inspirowania ruchów feministycznych przez KGB itd. Spodziewałem się czegoś takiego. Moim zdaniem feminizm w dużej części urósł na moskiewskich pieniądzach. Towarzyszki już w czasie rewolucji październikowej popierały bolszewików. Potem też za nimi stały murem. Rosyjskie pomagając stawiać pod mur, a te zagraniczne ich koleżanki robiąc za pożyteczne idiotki. Twierdząc że ZSRR to jest cacy kraj. Możecie być zdziwieni ale tam to była druga władza: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBenotdie%C5%82 ;
Panie bardzo pomagały budować ten system. Bardzo różnymi sposobami: http://wiadomosci.onet.pl/prasa/erotyczny-...zku-wodza/zj0h7 ; Patent z uciskiem kobiet jest marksistowski. Miałem gdzieś odpowiednie cytaty. Lenin stwierdził, że walka o prawa proletariatu ściśle wiąże się z walką o prawa uciśnionej kobiecej klasy. Feministki w ZSRR miały wielką władzę i wpływy. Praktycznie to one rządziły w sprawach prawa rodzinnego - rozwody, opieką nad dziećmi, edukacją itd. Do momentu gdy Stalin zlikwidował tę drugą władzę jakieś lata 30, to była druga siła w państwie. I prowadziła "nowoczesną" politykę podobną w założeniach do dzisiejszej. To wszystko już było.
Kwestia promieniowania, i sterowania tym promieniowaniem na feministyczne ruchy światowe objęta jest milczeniem. A szkoda, bo to zdaje się może być ciekawy temat. Weźmy dajmy na to "walkę o pokój" jaką panie prowadziły w latach 50. Gdy okazało się, że Stalin nie ma broni atomowej. I potem przeciw śmiercionośnej Amerykańskiej broni . . . . bo ta sowiecka to oczywiście był gołąbek pokoju ;-)))) Postrzeganie pań jako romantycznych i ciut śmiesznych bojowniczek jest mylące. Ten ruch ma W Rosji łapska ubabrane krwią po łokcie.

 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Thomuss
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 139
Nr użytkownika: 4.829

Stadhouder Republiki
Stopień akademicki: Poszukiwacz prawdy
Zawód: Customer service
 
 
post 2/04/2015, 2:17 Quote Post

QUOTE
Bardzo mnie cieszą te informacje nt. spenetrowania i inspirowania ruchów feministycznych przez KGB itd. Spodziewałem się czegoś takiego. Moim zdaniem feminizm w dużej części urósł na moskiewskich pieniądzach. Towarzyszki już w czasie rewolucji październikowej popierały bolszewików. Potem też za nimi stały murem. Rosyjskie pomagając stawiać pod mur, a te zagraniczne ich koleżanki robiąc za pożyteczne idiotki. Twierdząc że ZSRR to jest cacy kraj. Możecie być zdziwieni ale tam to była druga władza: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBenotdie%C5%82 ;
Panie bardzo pomagały budować ten system. Bardzo różnymi sposobami: http://wiadomosci.onet.pl/prasa/erotyczny-...zku-wodza/zj0h7 ; Patent z uciskiem kobiet jest marksistowski. Miałem gdzieś odpowiednie cytaty. Lenin stwierdził, że walka o prawa proletariatu ściśle wiąże się z walką o prawa uciśnionej kobiecej klasy. Feministki w ZSRR miały wielką władzę i wpływy. Praktycznie to one rządziły w sprawach prawa rodzinnego - rozwody, opieką nad dziećmi, edukacją itd. Do momentu gdy Stalin zlikwidował tę drugą władzę jakieś lata 30, to była druga siła w państwie. I prowadziła "nowoczesną" politykę podobną w założeniach do dzisiejszej. To wszystko już było.
Kwestia promieniowania, i sterowania tym promieniowaniem na feministyczne ruchy światowe objęta jest milczeniem. A szkoda, bo to zdaje się może być ciekawy temat. Weźmy dajmy na to "walkę o pokój" jaką panie prowadziły w latach 50. Gdy okazało się, że Stalin nie ma broni atomowej. I potem przeciw śmiercionośnej Amerykańskiej broni . . . . bo ta sowiecka to oczywiście był gołąbek pokoju ;-)))) Postrzeganie pań jako romantycznych i ciut śmiesznych bojowniczek jest mylące. Ten ruch ma W Rosji łapska ubabrane krwią po łokcie.


Powiedz mi, przeczytałeś w ogóle ten temat czy po prostu zobaczyłeś posta ,,feministki byłe sponsorowane przez komunę'' i rzuciłeś się do radosnej twórczości?
Jak napisali przedmówcy, nie ma czegoś takiego jak jednolity ruch feministyczny na świecie. Uściślij może, że piszesz o radzieckich feministkach-komunistkach bo inaczej ktoś sobie pomyśli, że ty tak na serio o tym ,,światowym spisku feministek''(przynajmniej feministek, a nie tych co zazwyczaj są w tych spiskach wymieniani).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Jiri2
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 67
Nr użytkownika: 96.014

Jerzy Maciocha
Stopień akademicki: inz
Zawód: elektryk
 
 
post 2/04/2015, 6:10 Quote Post

Wyobraź sobie iż ten temat śledzę od dawna. I to o czym wspomniano tj. o powiązaniach pomiędzy ruchami feministycznymi w sowietach i na zachodzie niewątpliwie zachodziło. Jest tylko otwartą kwestią jaka była tego skala. Czasem więcej można wywnioskować z tego na jaki temat się milczy niż na jaki się mówi. Tu nagła amnezja nt. roli towarzyszek jest znamienna. A przecież nie ulega wątpliwości, że postulat równouprawnienia był jedną z "broni politycznych" bolszewików. I np. wg. mnie dlatego Finlandia i Polska jako pierwsze kraje w europie wprowadziły np. prawa wyborcze kobiet. A to min. dlatego żeby bolszewicy nie mieli tego atutu na ich terenie. Tak czytam, sporo. Zwracając baczną uwagę na ten aspekt sprawy. Zdarza mi się nawet czytywać komunizujące portale. I bardzo dużo można tam się dowiedzieć. Tylko trzeba wywalić kłamliwą propagandę. Np. bardzo ciekawe art. np. http://codziennikfeministyczny.pl/marksizm...cypacja-kobiet/
Co z tego, że jest wiele odłamów tego ruchu. Skoro wymiana myśli i podstawowe założenia są takie same. U nas też jest Kongres na którym ustalają wspólne posunięcia. Ciekawe jak dziś wygląda finansowanie. Bo co do tego iż w Lenin w ramach wspierania rewolucji sypał zrabowanym złotem min. na feministki niemieckie nie mam wątpliwości. sam czytałem fragment listu do Zetkin w którym zaleca jej aby nie prowadziła akcji szukania zwolenników w środowisku prostytutek bo to zrazić może opinię publiczną.

Oczywiście . . . poniższemu art. należy zarzucić stronniczość . . . zacietrzewienie . . . itd. Ale raczej nie uda się zaprzeczyć faktom które tam są przedstawione. Kwestia na ile dzisiejsze gender jest dzieckiem tamtych idei i wydarzeń. http://niezalezna.pl/39125-seks-w-sluzbie-rewolucji
Ocena należy do czytelników.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Duroc
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 992
Nr użytkownika: 41.528

 
 
post 2/04/2015, 11:19 Quote Post

Typowo ideologiczne podejście, charakterystyczne dla niektórych członków szeroko pojętej prawej strony...
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Jiri23
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 42
Nr użytkownika: 96.759

Jerzy Mac
Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: spec
 
 
post 2/04/2015, 18:45 Quote Post

QUOTE(Duroc @ 2/04/2015, 11:19)
Typowo ideologiczne podejście, charakterystyczne dla niektórych członków szeroko pojętej prawej strony...
*


Typowe rozwadnianie tematu . . . prawa strona . . . ideologiczne . . . a są różne odłamy . . . . a są różne odcienie . . . wykręcanie się sianem. Kto głupi niech to kupi. Jak i bajkę o szlachetnych feministkach broniących pokrzywdzonych kobiet. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Warto wiedzieć jakie są źródła. Trudniej wtedy nas oszukiwać.

Jasne . . . niebywale merytoryczna uwaga. Warto znać początki ruchu wtedy trudniej nam wcisnąć nieprawdę. A w tej dziedzinie feminizm rywalizuje o plamę pierwszeństwa z komunizmem.

Przyznam się o komunie Dzierżyńskiego nigdy nie słyszałem? Za to przynajmniej w dwóch książkach wspomniana jest syberyjska komuna Kołłontaj w której odbywały się . . . gorszące nawet bolszewików orgietki. Stalin miał na to papiery ale nigdy ich nie użył.

http://codziennikfeministyczny.pl/marksizm...cypacja-kobiet/
Tak prawicowe i ideologiczne wink.gif podejście . . . nie ma to jak lewicowy realizm. Jak np. ten powyżej!
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Duroc
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 992
Nr użytkownika: 41.528

 
 
post 3/04/2015, 8:21 Quote Post

Hasła feministyczne w ideologii bolszewickiej mają charakter wtórny, przejęty z krajów zachodnich, gdzie ruch ten pojawił się w II poł. XIX wieku, choć i wcześniej można zauważyć podobne treści. Najbujniej rozwijał się w krajach anglosaskich i w Niemczech. Oczywiście pośrednio przeniknął także do myśli marksistowskiej, więc nic dziwnego, że podnoszono te kwestie również w bolszewickiej Rosji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Jiri2
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 67
Nr użytkownika: 96.014

Jerzy Maciocha
Stopień akademicki: inz
Zawód: elektryk
 
 
post 3/04/2015, 10:13 Quote Post

Ok. niech i tak będzie. Z tego co czytałem to Lenin uznał feminizm za użyteczny dla bolszewików prąd. A feministki za cennego sprzymierzeńca. Można powiedzieć iż w Rosji razem "żeśmy tę rewolucję" zrobili. I razem potem sprawowaliśmy rządy, bo panie były mocno pomocne. Pytanie jak na ten ruch na świecie, oddziaływała sytuacja. W której w jedynym postępowym państwie na świecie towarzyszki brały udział w sprawowaniu władzy. I wprowadzaniu postulowanych idei w czyn? Wg. mnie gigantyczne. Dodajmy do tego tony złota i kosztowności które bolszewicy przeznaczyli na eksport rewolucji które poszły na zachód. I środki które z potem z zachodu płynęły od lewicy na podtrzymanie jedynego państwa sprawiedliwości społecznej. O wsparciu politycznym nie zapominając. O głuchocie, ślepocie i niemocie w sprawie terroru i gułagów też. Owszem można udawać, że tego nie było. Tylko ktoś musi na siłę chcieć w to uwierzyć. Tak jak wcześniej w mit ZSRR. Przypomina mi się Żeleński z jego pochwałami ZSRR i jego rozwiązań prawnych w np. Naszych Okupantach. Postęp, Postęp przede wszystkim postęp . . . brzmi dziwnie znajomo?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.448
Nr użytkownika: 61.808

Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 3/04/2015, 11:23 Quote Post

QUOTE(Jiri2 @ 3/04/2015, 10:13)
Ok. niech i tak będzie. Z tego co czytałem to Lenin uznał feminizm za użyteczny dla bolszewików prąd. A feministki za cennego sprzymierzeńca. Można powiedzieć iż w Rosji razem "żeśmy tę rewolucję" zrobili. I razem potem sprawowaliśmy rządy, bo panie były mocno pomocne. Pytanie jak na ten ruch na świecie, oddziaływała sytuacja. W której w jedynym postępowym państwie na świecie towarzyszki brały udział w sprawowaniu władzy. I wprowadzaniu postulowanych idei w czyn? Wg. mnie gigantyczne. Dodajmy do tego tony złota i kosztowności które bolszewicy przeznaczyli na eksport rewolucji które poszły na zachód. I środki które z potem z zachodu płynęły od lewicy na podtrzymanie jedynego państwa sprawiedliwości społecznej. O wsparciu politycznym nie zapominając. O głuchocie, ślepocie i niemocie w sprawie terroru i gułagów też. Owszem można udawać, że tego nie było. Tylko ktoś musi na siłę chcieć w to uwierzyć. Tak jak wcześniej w mit ZSRR. Przypomina mi się Żeleński z jego pochwałami ZSRR i jego rozwiązań prawnych w np. Naszych Okupantach. Postęp, Postęp przede wszystkim postęp . . . brzmi dziwnie znajomo?
*


Zdaje się, że zachodni feminizm akcentuje jednak własne tradycje, a nie feministyczne aspekty polityki ZSRR, zatem nie bardzo rozumiem, w czym problem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej