Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Konserwatyzm czy liberalizm ?, Dokąd zmierzamy
     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 25/01/2006, 14:53 Quote Post

QUOTE
Tak, konserwatyści narzucają innym ograniczenia- że wyciągnę choćby tak niewinny przykład jak zakaz handlu w niedzielę. Odkładając na bok dywagacje czy jest to ograniczenie słuszne czy nie, korzystne bądź szkodliwe - przyznasz że jest to ograniczenie i że o jego wprowadzeniu mówi się dość często.


Kraj rządzony przez konserwatystów nie oznacza kraju rządzonego autorytarnie. LPR z konserwatystami ma tyle wspólnego co Tusk z libertarianami.

QUOTE
Współczesny konserwatyzm IMHO zachował wszelkie zalety i wady dawnego.


Podobniej jak liberalizm - niegdyś ruch bliższy infantylnej lewicowości niż stania na straży wolności i własności.

QUOTE
Proszę cię o jakieś przyklady - tzn. kiedy pojęcie Rodziny (związek mężczyzny z kobietą posiadający dzieci) byl przedefiniowywany i przez kogo? Bo ja szczerze mówiąc pierwszy raz slysze...


Tuxmanie stoimy w tym samym szeregu, wroga mamy wspólnego smile.gif
Pojęcie rodziny jest np przedefiniowane przez zwolenników emancypacji gejów - legalizacji małżeństw i posiadania przez nich adoptowanego potomstwa. Nie ukrywam, że dla mnie niedopuszczalne, bo z ligicznego punktu widzenia to nic więcej jak apologia prawna stosunku analnego.

QUOTE
Religijnych więzów rwać nie zamierzam bo (korzystając z Twojej metafory) nie jestem nimi spętany - nie mieszam się do światopoglądu innych


Więzy powinny łączyć ludzi, a nie ich pętać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Mintho
 

Wielka Ryba
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 692
Nr użytkownika: 2.033

 
 
post 25/01/2006, 16:07 Quote Post

QUOTE(krzystofer)
Kraj rządzony przez konserwatystów nie oznacza kraju rządzonego autorytarnie. LPR z konserwatystami ma tyle wspólnego co Tusk z libertarianami
Chciałem zauważyć, że LPR balansuje na granicy przetrwania i nie ma żadnego wpływu na to co się dzieje. Pan Giertych może co najwyżej narzekać i być złośliwym wobec innych (Dzień Świastaka wink.gif ). Jako dzisiejszego naczelnego konserwatyste wskazałbym PiS. Bez roztrząsania ile w tym wszystkim jest zbierania głosów, ale ile prawdy. Może i nie rządzą (albo nie w takim stopniu jak by chcieli), ale i tak starają się robić to w miarę autorytarnie. Dość wspomnieć występy pana marszałka Marka Jurka, czy wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z ostatniej środy w Częstochowie: Pewnych ustaw nie da się teraz przeprowadzić, bo nie przejdą przez Trybunał Konstytucyjny. Trybunał reprezentuje określony kierunek polityczny, ale to się zmieni, gdy będzie wymiana jego członków. Na sam koniec pozostaje nam KRRiT. Jej istnienie przewiduje konstytucja, ale od trzech(!) tygodni PiS nie może zdecydować się na wybranie jej członków, bo nie jest pewien poparcia LPR i Samoobrony... Jeśli to nie są zachowania autorytarne, to prosiłbym o jakąś nową definicje tego słowa. I bez haseł, ze to genialna gra pana prezesa.
QUOTE
Pojęcie rodziny jest np przedefiniowane przez zwolenników emancypacji gejów - legalizacji małżeństw i posiadania przez nich adoptowanego potomstwa. Nie ukrywam, że dla mnie niedopuszczalne, bo z ligicznego punktu widzenia to nic więcej jak apologia prawna stosunku analnego.
A kiedyś, co wykazał Rado, pojęcie rodziny zostało przedefiniowane przez miłośników jedynej i słusznej interpretacji (czyt. mąż + żona + dzieci i wszyscy się kochają).
QUOTE
Więzy powinny łączyć ludzi, a nie ich pętać.
Teoretycznie... W praktyce różnie to bywa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 25/01/2006, 17:11 Quote Post

Krzystofer

QUOTE
Tuxmanie stoimy w tym samym szeregu, wroga mamy wspólnego smile.gif
Pojęcie rodziny jest np przedefiniowane przez zwolenników emancypacji gejów - legalizacji małżeństw i posiadania przez nich adoptowanego potomstwa. Nie ukrywam, że dla mnie niedopuszczalne, bo z ligicznego punktu widzenia to nic więcej jak apologia prawna stosunku analnego.


No tu już chyba idziemy za daleko. Nie masz wrażenia że związek homoseksualny może być czymś wiecej niż pochędóżką ? Właśnie z powodów które pominąłeś uważam że związki te powinny mieć jakiś byt prawny- stanowczo odmienny od rodziny ale regulujący takie sprawy jak spadek, zachowek i inne duperele. Sam stosunek i wybór otworka jest akurat najmniej ważny w całym tym sporze (oczywiście IMHO).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Gustaw II Adolf
 

Dei Gratia Rex Sueciæ, Princeps Magnus Finlandiæ etc.
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.022
Nr użytkownika: 6.537

Gustavus Adolphus Vasa
Stopień akademicki: Leo Septemtrionum
Zawód: Rex Hereditarius
 
 
post 25/01/2006, 19:30 Quote Post

QUOTE
No tu już chyba idziemy za daleko. Nie masz wrażenia że związek homoseksualny może być czymś wiecej niż dupczeniem się w odbyt ? Właśnie z powodów które pominąłeś uważam że związki te powinny mieć jakiś byt prawny- stanowczo odmienny od rodziny ale regulujący takie sprawy jak spadek, zachowek i inne duperele. Sam stosunek i wybór otworka jest akurat najmniej ważny w całym tym sporze (oczywiście IMHO).

Jesteś bardzo dosadny, drogi Rado smile.gif To tak na marginesie.

A ja a propos Twojej wypowiedzi chciałem zwrócić uwagę na jeden drobny fakt: dziwnym trafem przeciętny homoseksualista ma rocznie, jak podają źródła (nie jestem w stanie ocenić ich prawdziwości, ale jestem akurat skłonny w nie wierzyć) od 20 do 106 partnerów.
No to chyba coś nie jest tak z tą głębią i metafizyczną więzią, którą zdajesz się sugerować, nieprawdaż?

Taki cytat: (stąd)

Biedroń niemal z dumą przytakuje, że przeciętny homoseksualista ma na koncie 500 partnerów, bo taka jest natura mężczyzny-łowcy, by za chwilę oburzyć się, że teza o nietrwałości gejowskich związków to stereotyp i dotyczy marginesu społeczności.

Ale najlepsze, i trochę off-topikowe, zostawiłem dla Was na deser - uwaga, czas chwycić się za poręcz fotela, a jak nie macie poręczy, może być myszka:

Ilustracyjne obrazki bezwstydności i rozpasania gejów, gotowych prowadzać się nago na skórzanych smyczach i biegać po ulicach udając świnie wywołały skutek odwrotny od zamierzonego. Zamiast bulwersować i skompromitować zboczeńców pokazały, że w spontanicznej zabawie tworzą różnorodną, barwną i entuzjastyczną wspólnotę.

E... tu nie trzeba komentarza laugh.gif biggrin.gif

Pozdr., życząc wesołych spontanicznych zabaw w imię barwności i różnorodności,
G2A Rex Probabile "Homo"-Timidus
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 25/01/2006, 19:50 Quote Post

Liberalizm pochodzi od łacińskiego liber- wolny. I wszelka wolnosc(gospodarcza czy społeczną)niektórzy okreslaja mianem liberalizmu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 25/01/2006, 22:04 Quote Post

QUOTE
A ja a propos Twojej wypowiedzi chciałem zwrócić uwagę na jeden drobny fakt: dziwnym trafem przeciętny homoseksualista ma rocznie, jak podają źródła (nie jestem w stanie ocenić ich prawdziwości, ale jestem akurat skłonny w nie wierzyć) od 20 do 106 partnerów.
No to chyba coś nie jest tak z tą głębią i metafizyczną więzią, którą zdajesz się sugerować, nieprawdaż?


Nie znam źródeł także nie mogę się do nich odnieść (przyznam szczerze że temat nie obchodzi mnie aż tak żebym śledził go z wypiekami i zbierał nowości) ale tak naprawdę nie jest istotne czy homoseksualiści/heteroseksualiści mają 10 czy 50 partnerów. Nie sugeruję metafizycznej głębi (niepotrzebna ironia)- uznaję że sprowadzenie DOWOLNEGO związku do poziomu gaci i niczego więcej to spłaszczenie tematu, niezależnie od tego że wiele związków- zarówno homo jak i hetero- powyżej tego poziomu nie wychodzi.

QUOTE
Pozdr., życząc wesołych spontanicznych zabaw w imię barwności i różnorodności,


Hmmm... a to w jakim celu ? Bez złośliwości nie da sie rozmawiać ?

BTW- może zostawmy homoseksualistów (było już o nich do upojenia i na wszystkie strony)- i wróćmy do tematu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
tuxman
 

Hetman Polny imć Onufry Zagloba w służbie Forum!
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.263
Nr użytkownika: 4.809

 
 
post 26/01/2006, 11:09 Quote Post

Popieram Rado - bez off topów Panowie Szlachta! O serach homogenizowanych jest już kilka wątków - a ma być o konserwatyźmie/libertyniźmie.

Czy ktoś z was zgodzi się, że istnieje pojęcie konserwatyzm liberalny? Czy to tylko waszym zdaniem oksymoron?
Czlowieka tak się określającego (jako konserwatystę liberalnego) pojmuję jako konserwatystę w zakresie Rodziny, Tradycji, Kultury, Patriotyzmu i Wiary (choć tutaj Wiara nie musi być konieczna - jeśi komuś jest przeszkodą w pojmowaniu czy identyfikacjiz konserwatyzmem). Natomiast liberalność w/w czlowieka sprowadza się do wszystkich zagadnień Gospodarczych.

Czy takie coś ma rację bytu waszym zdaniem?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 26/01/2006, 12:01 Quote Post

O ile wiem jest co najmniej kilku teoretyków (niektórzy zaliczają do nich np. Burke'a) którzy ogłaszają się konserwatystami liberalnymi- jeśli dobrze kojarzę nawet na Wikipedii takie pojęcie się pojawiło. Przyznam szczerze że kojarzy mi się trochę z krajami oświeconego islamu- ok, zarabiajmy na zachodnich poganach i korzystajmy z ich technologii ale nasze kobiety niech biegają zakwefione i w rękawiczkach (a w razie zdrady ukamieniujemy bo taka jest nasza tradycja). Oczywiście jest to przykład ekstremum póki co będącego poza naszym kręgiem kulturowym ale dość dobitnie przerysowywuje on paradoksy takiego podejścia.

Stanisław Wojtera napisał "Ostatnio brałem udział w spotkaniu z jednym księży. Ów zapytany o kwestię wolności odpowiedział tak oto: najbardziej wolnościową istota we wszechświecie jest Pan Bóg. Wszak nikomu nic nie nakazuje. On wskazuje, nakłania, pokazuje drogę, ale dał człowiekowi wolna wolę by postępował zgodnie ze swoim sumieniem. Jego Prawo wkracza gdy naruszy wolność innego człowieka. Czy nie jest to stanowisko liberalne?"

Brzmi pięknie- pozostaje pytanie dlaczego w takim razie tak wiele osób wyznających wiarę w tego samego Boga uznaje za konieczne poprawianie swego Stwórcy przez nakazy prawa. Czyżby próba zastąpienia wolnej woli przymusem była pośrednim dowodzeniem że Bóg pomylił się dając wolną wolę i swobodę postępowania według własnego sumienia ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
tuxman
 

Hetman Polny imć Onufry Zagloba w służbie Forum!
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.263
Nr użytkownika: 4.809

 
 
post 26/01/2006, 15:52 Quote Post

Rado - zdaje się, że Wiara i kwestia kościola to Twój konik... Zostaw to na moment i ustosunkuj sie do konserwatystów (przecież powiedzialem, że o wierze nie musimy rozmawiać, jeśli jej nie akceptujesz - patrz post wyżej).
Mówiąc o islamie wykorzystującym gospodarcze osiągnięcia Zachodu - przerysowujesz i to znacznie tylko... nie bylbym tak do końca pewien, czy to o czym piszesz. Bo dla mnie nie jest żadnym "paradoksem", że szanując tradycyjne podejście do Rodziny czy mojego kraju chociażby i stosunków między ludzkich w spoleczeństwie - domagam się wolności gospodarowania i nie wyciągania mi z kieszeni "z laski" ponad 50% moich dochodów (zwróć uwagę na slowa - MOICH DOCHODÓW).
Wychodzę z zalożenia, że dysponując np. w 90% moimi dochodami, na szczeblu lokalnym (czyli wokól wlasnego podwórka) będę w stanie dokonać więcej i lepiej niż ktokolwiek siedzący w Warszawie choćby i za specjalistę od "redystrybucji" sie uważający.

Tak więc - nie ma jak widzisz żadnego paradoksu w konserwatyźmie liberalnym. No chyba że masz inne przyklady, które mnie przekonają?

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 26/01/2006, 19:30 Quote Post

Racja, religie to mój konik (zajmowałem się przez długi czas ikonografią świętych w XVII- WVIIIw- może to dlatego).

Podaję przykład islamu dlatego że raz jaskrawy jak mało który, dwa- nie ryzykuję niepotrzebnego IMHO podgrzewania atmosfery które by miało miejsce gdybym mówił o katolicyzmie.

Masz rację, da się pogodzić konserwatyzm obyczajowy z liberalizmem jeśli chodzi o finanse. Po prostu moim zdaniem nikt nie ma prawa zaglądać nie tylko w moją kieszeń ale też nie ma prawa zapuszczać żurawia w inne części mojej garderoby, niezależnie od tego czy lubię przebierać się w kiecki i udawać calineczkę czy też zamykam oczy ze zgorszenia na widok dziewczyny w mini.

Pewnie cała rzecz w granicach tolerancji- u każdego są inne. Ja nie życzę sobie żeby państwo w imię jakiejkolwiek ideologii- czy będzie to konserwatyzm islamski, feministyczne czy homogenizowane poprawne myślenie czy inne cudo mówiło mi jak mam żyć. Jeśli zechcę którąś z nich się kierować ma to być mój dobrowolny wybór a nie efekt przymusu. Nie oznacza to liberalizmu w sferze moralnej a po prostu niezgodę na regulowanie jej przez państwo bo nie to jest celem powołania takiego bytu politycznego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Joker
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 12.987

Marcin Jendrzejczak
Zawód: student
 
 
post 23/02/2006, 18:08 Quote Post

Zachód się nie odrodzi dopóki,dopóty jego państwa opiekuńcze będą promowały zło-czyli bezrobocie,alkoholizm,rozwody,choroby - przez rozdawanie zasiłków.
Dopóki nie będzie wolnego rynku-z tytułu podatków,koncesji etc,zniechęcających do inwestowania, tworzenia miejsc pracy etc.

polecam
www.mises.pl
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 23/02/2006, 22:18 Quote Post

Niestety, ale promocja negatywnych zjawisk społecznych trwa. Na przykład samotna matka, jeśli w akcie urodzenia dziecka będzie wzmianka o ojcu nieznanym (uzupełniono na podst. art. któregostam ustawy o aktach stanu cywilnego) może liczyć na dodatek 170 do 250 złotych na dziecko. Przy dwójce ma już 500 + 86 zasiłku rodzinnego, a jak dobrze zakombinuje, to z mieszkaniówką, celówką i okresówką może w niektóre miesiące nawet uskłada śrrednią krajową...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 23/02/2006, 23:10 Quote Post

Heh... no to już prawdziwe kokosy przy trójce dzieci wink.gif

Mnie zastanawia coś innego- powszechne ostatnio utożsamienie konserwatyzmu z narodowo- religijnym tradycjonalizmem zamiast rozumienia go jako postawy wyrażającej się w konsekwentnym budowaniu na tym co stworzyli inni, mówiąc krótko- ewolucji- tym samym odrzuceniu rewolucji na rzecz ewolucji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 23/02/2006, 23:39 Quote Post

QUOTE
Heh... no to już prawdziwe kokosy przy trójce dzieci

Nie... To są kokosy za nic. Do tego dodaj dochody z pracy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 24/02/2006, 14:40 Quote Post

Ciekaw jestem jak obie doktryny będą się mieć za kilkadziesiąt lat. Być może konserwatyzm zaakceptuje legalizację małżeństw homoseksualistów, aborcję czy eutanazję, ale jakiej tradycji wówczas będzie bronić ?
Czy liberalizm obyczajowy spowoduje już całkowitą degrengoladę i upadek społeczeństw zachodnich, czy w końcu europejska kultura umysłowa stworzy coś nowego, czy raczej dalej będą to ciemne smęty?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

10 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej