Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Sonderkommando w Auschwitz: jak to bylo?
     
adamos2006
 

Crusader
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.518
Nr użytkownika: 19.582

Zawód: technik
 
 
post 24/02/2010, 19:55 Quote Post

Z autobiografii Rudolfa Hoessa wyłania sie dość ponury obraz ludzi wchodzących w skład tego oddziału.Jak pisał były komendant- zadziwiała go gorliwość z jaką ci ludzie wykonywali swoje obowiązki.Oni doskonale wiedzieli co czeka tych ludzi,których prowadzili do gazu.Co więcej,zdawali sobie również sprawę,ze ich czeka ten sam los.Tymczasem nie zdarzało sie,by ostrzegali idących do gazu.Wręcz przeciwnie-bardzo przekonywująco zachęcali ich,by wchodzili do "łażni" i poddawali sie odwszawianiu.Podobnie po wszystkim z dziwnym otępieniem wyrywali zamordowanym złote zęby,przenosili i palili ciała,podtrzymywali ogień,rozgrzebywali zwłoki.Często wykonując te wszystkie czynności jednocześnie jedli.Hoess wspomina przypadek pewnego Żyda,który rozpoznał wśród zwłok swoją żonę.Stanął ów Zyd jak wryty,ale tylko na moment.Po chwili powrócił do zwykłych czynności,a po pewnym czasie Hoess widział go jak gdyby nigdy nic konsumował posiłek.
Tak o Sonderkommando pisał Hoess.A jak było naprawdę?Czy ci ludzie rzeczywiście byli tak bezduszni i z taką obojętnością wykonywali powierzone im zadania?Czy może to tylko część prawdy?Pamiętam jak w "Rozmowach z Katem" Stroop stwierdził,że o ile pamiętam to strażacy w Warszawie byli lojalni wobec władz okupacyjnych.Tymczasem Kazimierz Wierzyński dodał,że nie chciał już wyprowadzać Stroopa z błędu,ale zdecydowana większość strażaków współpracowała ze strukturami podziemnymi.Może podobnie było z Sonderkommando?Powszechnie znany jest bunt tych ludzi w pażdzierniku 44,ale czy znane są jakieś inne przejawy ich oporu?
Nie chcę oceniać tych ludzi,bo nie powinien wydawać sądów ktoś kto nie ma pojęcia co oni przeszli.Chodzi mi tylko o fakty-naprawdę byli oni tacy gorliwi,czy może takie wrażenie robili jedynie na Niemcach a w rzeczywistości byli zupełnie inni?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
adamjakx
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 64.867

Adam Jakubowski
Stopień akademicki: magister
Zawód: biznesmen
 
 
post 14/04/2010, 9:18 Quote Post

Nie wydaje mi się, żeby ludzi "pracujących" w Sonderkomando można nazwać bezdusznymi. Owszem, pewnie poruszali się jak roboty, wykonywali na wpół mechanicznie jakieś ludzkie czynności (np. jedzenie), ale to niczego nie dowodzi. Pamiętajmy jaka to była "praca"! Każdy człowiek ma w swojej naturze głęboko zakorzeniony i naturalny lęk przed śmiercią. I każdy człowiek chce żyć. Wśród tych ludzi, którzy przecież nie wybierali sobie takiej "pracy", większość też pewnie taka była. W głębi ducha, do końca i wbrew temu, co sami wiedzieli i widzieli - wierzyli, że - być może - pracując w tym Sonderkomando - ocalą życie. Tą "bezduszność" oceniam więc jako instynktowną obronę ludzkiego organizmu przed potwornościami, których codziennie i wielokrotnie ludzie ci doświadczali. Nikt nie wie z nas, jakbyśmy my sami zachowywali się w takich warunkach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
porze
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 244
Nr użytkownika: 41.181

Pawel P
Stopień akademicki: dr
Zawód: funkcjonariusz
 
 
post 14/04/2010, 15:00 Quote Post

QUOTE
z dziwnym otępieniem


Kluczowe słowa. Doznania traumatyczne więźniów obozów śmierci były potem badane przez psychiatrów i w jednym poście nie da się tego podsumować. Racjonalnie patrząc to "oszukiwanie" idących do gazu było aktem litości, bowiem gdyby tam wybuchały bunty, smierć tych ludzi byłaby o wiele straszniejsza. To prawada, że odbiór zdarzeń jest diametralnie różny, Polacy na polach pokazywali Żydom jadącym w wagonach gest podcinania gardła jako ostrzeżenie i namowę do ucieczki, a Żydzi ufni w zapewnienia Niemców uznawali ten gest za życzenie śmierci, czy wręcz groźbę. Natomiast aspekt reakcji psychicznych najlepiej podsumował prof. Kępiński, który zauważył, że pod wpływem zagrożenia śmiercią zdiagnozowani schizofrenicy w "kacetach" najwyraźniej zdrowieli, a przynajmniej radykalnie poprawiało się ich funkcjonowanie. Ich urojenia i paranoje były niczym przy okropnościach świata realnego. Z drugiej strony normalni ludzie poddani takim doświadczeniom widzieli otoczenie jako coś odrealnionego,jak koszmar senny, z którego nie można się wybudzić. W takim koszmarze człowiek uważa, że nie odpowiada za to co robi, często sam w to nie wierzy, pod wpływem szoku zanikają refleksje moralne, do tego dochodzi efekt wycieńczenia fizycznego i głodu. Oczywiście piszę o tych, którzy byli z góry skazani na zagladę, bo to był trochę inny świat od obozów koncentracyjnych o charakterze karnym i izolacyjnym. W takim opowiadaniu "Proszę państwa do gazu" autor pisze, że między jednym a drugim rzutem rożnym zagazowano w komorach gazowych obok boiska kilka tysięcy Żydów, a Polacy "wycinali" ten fakt ze świadomości. Oczywiście na Kapo hitlerowcy najchętniej wybierali kryminalistów i sadystów, ale nie każdy funkcyjny był po wojnie skazywany za sam fakt wysługiwania się Niemcom, bo liczyły się też jego zachowania, które potrafiły być bardzo ludzkie i organizacyjnie uzasadnione. System Kapo trzymał te tłumy "w szachu", bo sami wartownicy nawet z CKMami nie dali by rady.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
EndrjuC
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 19.804

Maciek
 
 
post 15/04/2010, 16:59 Quote Post

z jednej strony to zastanawia, ale z drugiej - a co by to zmieniło? czy ci, którzy szli na śmierć uciekliby wiedząc co ich czeka?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 15/04/2010, 17:16 Quote Post

Ciekawostka. Hoess tworzy instytucję, która dehumanizuje ludzi, a później się dziwi, że są oni zdehumanizowani. Zresztą całe wspomnienia Hoessa sprawiają wrażenie, jakby wypierał ze świadomości, czym tak naprawdę kierował.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
porze
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 244
Nr użytkownika: 41.181

Pawel P
Stopień akademicki: dr
Zawód: funkcjonariusz
 
 
post 16/04/2010, 11:52 Quote Post

wręcz odwrotnie - najwyższe władze hitlerowskie stworzyły system masowej zagłady jako sposób izolowania społeczeństwa od działalności zbrodniczej i zawężenia kręgu osób mających styczność z makabrą. Przy okazji prominenci tworzyli sami sobie szereg "alibi" i ostro zacierali ślady, co dziwne wcale nie dopiero pod koniec wojny, co byłoby oczywiste, ale od samego początku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 24/04/2010, 19:49 Quote Post

Jeśli się nie mylę (jeśli tak to mnie poprawcie) do sonderkommanda nie prowadzono naboru poprzez specjalną selekcję. Trafiali tam ludzie raczej z przypadku. Tak więc znaleźć tam mógł się każdy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
kalafior_0
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 70.695

 
 
post 29/01/2011, 12:35 Quote Post

Bardzo interesuje mnie ten temat.

Czy są gdzieś dostępne, ktoś może posiada w swoich zbiorach zdjęcia odnośnie tego wydarzenia.

Podobno organizatorom buntu udało się zrobić kilka zdjęć i podobno istnieje nagranie filmowe.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
ingeborg78
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 73.508

 
 
post 1/07/2011, 18:34 Quote Post

Na ten temat wiele ciekawych danych jest w książkach:
-Ja z krematorium Auschwitz. Rozmowa z Henrykiem Mandelbaumem
-Byłem asystentem doktora Mengele - Nyiszli Miklos
-"Sonderkommando", Venezia Shlomo

Polecam również film "Szara strefa".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
burango
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 17
Nr użytkownika: 74.470

 
 
post 25/09/2011, 17:42 Quote Post

W 8godzinnym dokumencie Claude'a Lanzmanna "Shoah" z 1985 roku znajduje się obszerny wywiad z Filipem Mullerem, jednym z nielicznych żyjących jeszcze członków sonderkommando z Auschwitz. Muller niezwykle dokładnie opisuje warunki funkcjonowania sonderkommando - polecam obejrzeć. Co więcej, Muller wraz z Lanzmannem starają się zrekonstruować to co działo się w samych komorach gazowych w trakcie eksterminacji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Dawidoff
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 73.105

Dawid Stachowski
Stopień akademicki: milosnik historii
Zawód: handlowiec
 
 
post 11/10/2011, 18:44 Quote Post

Witam !
Temat bardzo ciekawy i intrygujący .
Zachęcam do przeczytania Oświęcim w oczach SS , Rudolf Hóss , Pery Broad, Johan Paul Kremer , wyd. Państwowe muzeum Auschwitz - Birkenau , Oświecim 2006 r .

Rudolf Hóss zrzuca odpowiedzialność z katów na ofiary. Otóż w jego interpretacji nieludzkie warunki więźniów były wynikiem ..... postępowania Żydów , w dalszej kolejności innych więźniów.To Zydzi wprowadzali w błąd swoich rodaków , wyciągali zwłoki itp. Polacy i więźniowie innych narodowości próbowali dostać się do w miarę "bezpiecznego" komanda itd. Zaciera w ten sposób obraz prawdziwy obozu i masowej zagłady Żydów , Polaków ,Rosjan, Cyganów , i ludzi różnych innych narodów. Obraz zaplanowanego i z przerażającą konsekwencją realizawanego planu wyniszczenia Żydów. Obraz obozu którego warunki były tak straszne , że Johann Paul Kremer, oficer SS , lekarz obozowy napisał w swym pamiętniku : " Pod wpływem wrażeń, których wówczs doznałem ( chodziło o zapędzenie grupy kobiet , wycieńczonych z głodu i chorób ,tzw. muzułmanek , do komory gazowej i zagazowanie ich ) wpisałem właśnie w mym pamiętniku pod datą 5.9.1942 r. : - " Najstraszliwsze ze strasznych. Hauptsturmfuhrer Thilo miał racje , gdy powiedział do mnie , że znajdujemy się tu u "" odbytnicy świata"" . Określenia tego użyłem , dlatego że nie mogłem sobie nic bardziej obrzydliwszego i potworniejszego weobrazić. "

Skoro zagazowanie grupki kobiet wywarło na lekarzu obozowym ,oficerze SS tak wielkie wrażenie , czy można wierzyć , że Żydzi , wyciągający z komór setki ciał , wyrywający złote zęby , obcinający włosy , nic nie czuli !! I że z tępą obojętnością wykonywali tę pracę ?

Po wojnie odnaleziono na terenie obozu w Brzezince sześć rękopisó , napisanych przez członków Sonderkomanndo, naocznych świadków masowej zagłady . Rękopisy te zostały zakopane na terenie krematorium II I III w Brzezince . Są przejmującym oskarżeniem zza grobu , ponieważ autorzy zgineli , i nie doczekali wyzwolenia. Znalezione pisma opublikowano w Zeszytach Oświęcimskich -
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Luise
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 70.468

 
 
post 12/04/2012, 11:56 Quote Post

QUOTE(adamos2006 @ 24/02/2010, 19:55)
A jak było naprawdę?Czy ci ludzie rzeczywiście byli tak bezduszni i z taką obojętnością wykonywali powierzone im zadania?

Polecam przeczytać notatki niejakiego pana Załmena Gradowskiego. Pan ten pracował w Sonder przez 17 miesięcy i "w wolnych chwilach" (darujcie ten kolokwializm) pisał tajne notatki odnośnie wszystkiego, co przeżył i widział. Notatki te zostały ukryte (zakopane) w pobliżu krematoriów, część odnaleziono po wojnie i opublikowano.
A odsyłam do tego źródła dlatego, iż czytając te teksty wyłania nam się obraz autora jako człowieka niezwykle wrażliwego, kontrast jego wrażliwości zestawionej z opisami zbrodni jest wręcz niesamowity i w niejednej tęgiej głowie nie może się to pomieścić...
Inni członkowie Sonderkommando (Lejb Langfus, Załmen Lewental, Chaim Herman oraz więzień nazwany Nieznanym Autorem) też pisali podobne notatki, polecam do nich zajrzeć. ;]
Literatura poruszająca ten temat to na przykład książka "Wśród koszmarnej zbrodni. Notatki więźniów Sonderkommando" (wyd. PMO 1975) lub "...Płakaliśmy bez łez... Relacje byłych więźniów żydowskiego Sonderkommando z Auschwitz", Gideon Greif (wyd. Żydowski Instytut Historyczny i PMA-B 2001). Obszerny fragment notatek Załmena Gradowskiego można przeczytać również w 25 numerze magazynu "Pro Memoria" z roku 2006 (reszta jego notatek nie została nigdy opublikowana w Polsce, ale komplet znajduje się w archiwum PMA-B ).
Ogólnie wszystkim zainteresowanym bardzo polecam książkę "Płakaliśmy bez łez", rzuca ona nowe światło na tematykę Sonder, światło inne od tego, co możemy przeczytać we wspomnieniach czy relacjach.

QUOTE(gtsw64 @ 24/04/2010, 19:49)
Jeśli się nie mylę (jeśli tak to mnie poprawcie) do sonderkommanda nie prowadzono naboru poprzez specjalną selekcję. Trafiali tam ludzie raczej z przypadku. Tak więc znaleźć tam mógł się każdy.

Selekcje do Sonderkommando odbywały się na tej zasadzie, iż przychodził esesman, oglądał zugangi i jeśli zobaczył odpowiednich więźniów (młodych, silnych itp), pytał o zawód i odpowiadał: "tak, akurat potrzebujemy krawców/szewców/rymarzy/wpisz co chcesz". Wybrani Żydzi nie mieli pojęcia do jakiego komanda idą, a kiedy odkrywali prawdę - było już za późno.

W ramach podsumowania jeszcze taki wiersz:

"A co Ty byś zrobił"

Kazali Ci prochy przyjaciół i krewnych
Z pieców usuwać w upale?
Z lorą w stronę hałd spalonych ciał biednych
Przez śniegi sunąć wytrwale?
Mówili: "Żyć będziesz tyle, bądź pewny,
Ile piec dymi, bo jesteś potrzebny?"

Z prochem na wargach składałeś meldunek,
Na baczność z trudem prostując ciało?
Czy za pot przelany równając rachunek,
Coś więcej zupy Ci się dostało?
Mówili: "Po węglu- tak się zdarza-
Przychodzi wnet kolej na węglarza?"

Nie Ty, nie ja- żaden z nas się nie dowie!
Choćbyś po nocach piec czyścił i chciał
We śnie z nim lorę pchać- nikt Ci nie powie,
Co czuł i jakie wtedy myśli miał.
Czasem tylko głowę podniesie powoli
I wzrokiem Cię pyta: "A co Ty byś zrobił?"

Günther Anders

W ogóle przepraszam, że odkopuję taki stary temat, ale bardzo się tym zagadnieniem interesuję i nie mogłam przejść obojętnie. wink.gif Jeśli ktoś chciałby coś poszerzyć, to w miarę skromnych możliwości postaram się pomóc. smile.gif
pozdrawiam

Ten post był edytowany przez Luise: 12/04/2012, 15:55
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Bruno
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 208
Nr użytkownika: 12.162

 
 
post 13/10/2012, 14:02 Quote Post

W tym roku był program dokumentalny o ucieczce trzech więźniów z Auschwitz. Udało się im uciec w mundurach SS, w dodatku ukradzionym samochodem.
Jeden z uciekinierów nie pamiętam już jak się nazywał ( jednym z nich był bodajże Jaskier ), przyznał, że nie uciekli by bez pomocy człowieka właśnie z Sonderkomando. Uciekinier powiedział również, że to co on robił w Auschwitz to nic, ale wyraził się że ci którzy pracowali a Sonderkomando, za życia byli w piekle. W programie tym wystąpił również jeden z ocalałych więźniów z Sonderkomando. On sam powiedział dostał się do Sonderkomando i w trakcie swoje pracy w krematorium rozpoznał, wśród stosu trupów zagazowaną całą swoją rodzinę. Powiedział, że wiedzieli, że choć teraz palą innych, często swoją rodzinę, to ich również spotka ten sam los. Opisał, że ta praca była bardzo ciężka i jak ktoś z obsady Sonderkomanda wysiadał, to był zabijany zastrzykiem w serce.
Opisał, że był przypadek że praktycznie cała obsada Sonderkomando została pozbawiona życia. Opowiedział, że ci ludzie spokojnie stali w kolejce po swoją śmierć. Czy może być coś gorszego. Dziwię się ludziom którzy mówią, że oni mogli tego nie robić, że uważają ich wręcz za kolaborantów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
master86
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.714
Nr użytkownika: 67.202

Robert
 
 
post 13/10/2012, 14:17 Quote Post

QUOTE(Bruno @ 13/10/2012, 15:02)
W tym roku był program dokumentalny o ucieczce trzech więźniów z Auschwitz. Udało się im uciec w mundurach SS, w dodatku ukradzionym samochodem.(...)
*



I zakładam, że był to dokument na Discovery (lub temu podobnym kanale) pt. Auschwitz. Miejsce zagłady, reż. Laurence Rees... Co ciekawe mam ten film na dvd (6 odcinków na 2 płytach), z tym, że nosi on tytuł Auschwitz. Naziści i ostateczne rozwiązanie.

http://www.filmweb.pl/serial/Auschwitz.+Na...%22-2005-209820

A sama ucieczka odbyła się w iście "holyłudzkim" stylu: mundury i broń ukradzione z magazynu, samochód z warsztatu. Uciekinierzy po prostu wyjechali sobie przez bramę mijając punkt kontrolny.

Ten post był edytowany przez master86: 13/10/2012, 14:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Bruno
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 208
Nr użytkownika: 12.162

 
 
post 16/10/2012, 12:52 Quote Post

Tak się to odbyło. Nie mieliby jednak szansy na ucieczkę, gdyby nie pomoc człowieka pracującego w osławionym Sonderkomando.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej