Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zbrodnie Wehrmachtu
     
DUd
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 1.538

Zawód: uczen
 
 
post 1/12/2004, 8:25 Quote Post

Jakiś czas temu przeczytałem książkę o zbrodniach Wehrmachtu, był to właściwie zbiór artykułów i debat. Przedstawiono tam tezę jakoby Wehrmachtu był organizacja zbrodnicza postawioną na równi z SS, SD itp. Czy zgadzacie się z ta tezą?

----------------------------------------------------

Tytuł: "Zbrodnie Wermachtu" (prawie napewno)
----------------------------------------------------

Tytuł juz pewny "Niemcy o zbrodniach Wemachtu" przepraszam za pomyłke
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Domino
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 469
Nr użytkownika: 1.706

 
 
post 1/12/2004, 10:24 Quote Post

Uważam, że mit "rycerskiego" Wehrmachtu to jedno z największych zwycięstw propagandowych Goebbelsa i jemu podobnych. Fajna strona, www.whatfor.prv.pl, wymienia cały, bardzo długi katalog "osiągnięć" niemieckich żołnierzy w zakresie prawa wojny we wrześniu 1939. Długo by wymieniać. W każdym razie, na pewno Wehrmacht nie był tak przesiąknięty ideologią, jak SS i w niektórych regionach wolano Wehrmacht od np. bojówek UPA, ale moje rodzinne okolice pokazują coś innego - te wszystkie spalone wsie i wymordowani mieszkańcy to jednak dzieło Wehrmachtu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.065
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 2/12/2004, 2:58 Quote Post

Lista zbrodni wojennych popelnionych przez Wehrmacht jest bardzo dluga. Natomiast stawianie znaku rownosci pomiedzy Wehrmachtem a SS czy SD ma to do siebie, jakbysmy stawiali znak rownosci pomiedzy Krasna Armia a NKWD. Zaczynamy chodzic po bardzo cienkim lodzie ....

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 2/12/2004, 8:04 Quote Post

zgadzam sie z powyzszym zdaniem. Musimy zachowac miare.
Organizacja zbrodnicza oznacza, ze przestepstwem jest juz samo nalezenie do niej. Dlatego tez takie okreslenie moze dotyczyc tylko organizacji gdzie nabor jest ochotniczy. Wehrmaht bazowal na poborze. Nie mozna kilku milionow Niemcow (a przy tej okazji tez Slazakow czy Polakow z terenow wlaczonych do Reichu) oskazryc o przestepstwo, za to choc ze musieli w 35 mrozie siedziec gdzies w okopach pod Stalingradem albo i innym miejscu.

Zbrodniarze maja swoje nazwiska - i warto je poznac, a nie zacierac przez proste rozwiazania i laczenia ich z niewinnymi a czasami nawet z ofiarami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Domino
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 469
Nr użytkownika: 1.706

 
 
post 2/12/2004, 13:20 Quote Post

To na pewno - zwłaszcza że np. Niemcy przynajmniej w ogólnych zarysach honorowali konwencje genewskie i traktowali jeńców w sposób należyty, choć jedynie z krajów, które te konwencje stosowały. Wychodzi tu klasyczna niemiecka skrupulatność do przesady. Jeńcy radzieccy, z racji tego, że Sajuz nie przystąpił do tychże konwencji przed wojną, byli traktowani w sposób urągający wszystkiemu. Przykładem może tu być klasztor świetokrzyski, gdzie umierali z głodu i wyniszczenia. O grozie tego miejsca świadczy fakt, że w muzeum do dziś zachowała się tabliczka z zakazem zjadania współwięźniów.

Nasi jeńcy - poza (licznymi, ale chyba jednak nie przeważającymi) przypadkami z września '39, jak już trafili do stalagu czy oflagu, traktowani byli w zasadzie przywoicie, chyba że próbowali uciekać, albo konspirować.

Niemniej - przypadki rozstrzelań z Bydgoszczy czy Wawra obciążają Wehrmacht. Osobnym tematem - pacyfikacje wsi na Lubelszczyźnie - spalona Parchatka i wymordowani mieszkańcy, to samo z Bochotnicą, w okolicach Hrubieszowa i Zamościa właściwie trudno znaleźć wieś, która nie spłonęłaby w czasie wojny (fakt, że część z nich zniszczyła UPA i AK w trakcie wzajemnych rzezi).
W czasie walk na Wale Pomorskim jedna z kompanii Wehrmachtu spaliła żywcem w stodole 32 żołnierzy 1 Armii WP. Ohydnie Wehrmacht poczyniał sobie też na Kielecczyźnie, dokonując wyjątkowo okrutnej pacyfikacji wsi Miłków, która dziś już nie istnieje (tereny po niej leżą na obszarze gminy Stary Dzików).

Niszczenie, plądrowanie i grabienie dzieł sztuki - to oczywiście osobny rozdział.

Na pewno niełatwo było być młodym Niemcem wcielonym do Wehrmachtu w czasie wojny. Niemniej jednak, zastanawiająca, uderzająca i wstrząsająca jest banalizacja zła - taki np. niesławny 101 batalion, którego "kariera" zaczęła się od Wawra, w końcu wymordował w różnych egzekucjach ok. 100 tys. ludzi. Robili to prawnicy i urzędnicy, głównie z Hamburga.

Z drugiej strony, jak się obejrzy taki "Stalingrad", to robi się ich trochę szkoda.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
DUd
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 1.538

Zawód: uczen
 
 
post 3/12/2004, 19:24 Quote Post

W tej książce, o której wyżej wspominałem był specyficzny argument, że żołnierze niemieccy byli odpowiedzialni za zbrodnie przez to ze walczyliby utrzymać zbrodniczy reżim.

Ale AC robiła to samo i nie słyszalem by ktoś chciał uzanć AC za ogranizację zbrodniczą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Domino
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 469
Nr użytkownika: 1.706

 
 
post 3/12/2004, 23:17 Quote Post

Moim zdaniem wynika to tylko z tego, że:

1) AC przypadkiem znalazła się po stronie zwycięzców;
2) od końca drugiej wojny panuje w Europie jakieś dziwne, lewoskrętne myślenie, które każe wybaczać bez słowa oczywiste zbrodni Rosji i jeszcze się nią romantycznie fascynować.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Morgan Ghost
 

Wodzu
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 2.205

 
 
post 3/12/2004, 23:41 Quote Post

QUOTE
Ale AC robiła to samo i nie słyszalem by ktoś chciał uzanć AC za ogranizację zbrodniczą.

Jakbyś wtedy powiedział coś nie tak o matce Rosjii to NKWD by ci dało popalić
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
DUd
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 1.538

Zawód: uczen
 
 
post 4/12/2004, 15:20 Quote Post

[quote]Ale AC robiła to samo i nie słyszalem by ktoś chciał uzanć AC za ogranizację zbrodniczą.[quote]

Jakbyś wtedy powiedział coś nie tak o matce Rosji to NKWD by ci dało popalić[/quote]

Dzięki bogu nie te czasy =).

[QUOTE]1) AC przypadkiem znalazła się po stronie zwycięzców;
2) od końca drugiej wojny panuje w Europie jakieś dziwne, lewoskrętne myślenie, które każe wybaczać bez słowa oczywiste zbrodni Rosji i jeszcze się nią romantycznie fascynować.[QUOTE]

Stare powiedzenie mówi historie piszą zwycięzcy.

A co do fascynacji to znam to, tez to przezywałem ( nie wiem czemu), a wielu ludzi ciągle tęskni za tymi czasami...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Domino
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 469
Nr użytkownika: 1.706

 
 
post 4/12/2004, 16:10 Quote Post

Żeby nie było: miałem paru kumpli Rosjan, do bitki i wypitki (zwłaszcza wypitki wink.gif) i zasadniczo naród rosyjski, jak wszsytkich Słowian, darzę sympatią - ale to ich ciągle żywe radzieckie myślenie, imperializm i zupełnie niepotrzebne kompleksy naprawdę są dołujące. A na Zachodzie trwa romantyczna legenda - że wszyscy pracują, mają dobrze, na święta jedzą kawior popijany szampanem, tańczą w balecie i walczą wręcz z białymi niedźwiedziami.... ech...
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.065
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 4/12/2004, 19:08 Quote Post

QUOTE
W tej książce, o której wyżej wspominałem był specyficzny argument, że żołnierze niemieccy byli odpowiedzialni za zbrodnie przez to ze walczyliby utrzymać zbrodniczy reżim.


Nieczesto mozna wyczytac nonsens takiego kalibru ... Moze jeszcze bylbym troche tolerancyjny, gdyby ktos napisal te slowa w 1945 czy 46 roku, kiedy emocje byly rozpalone i groby swieze. Ale taka opinia wygloszona - w co podejrzewam - pozniej, jest nie tylko po prostu glupia ale i niebezpieczna. Zdradza calkowity brak odpowiedzialnosci autora za to co napisal. Zeruje na niskich instynktach i rozpala nienawisc. Dla MYSLACEGO czlonka tego Forum jest to nie do zaakceptowania.

QUOTE
Żeby nie było: miałem paru kumpli Rosjan, do bitki i wypitki (zwłaszcza wypitki ) i zasadniczo naród rosyjski, jak wszsytkich Słowian, darzę sympatią - ale to ich ciągle żywe radzieckie myślenie, imperializm i zupełnie niepotrzebne kompleksy naprawdę są dołujące. A na Zachodzie trwa romantyczna legenda - że wszyscy pracują, mają dobrze, na święta jedzą kawior popijany szampanem, tańczą w balecie i walczą wręcz z białymi niedźwiedziami.... ech...


Moze autor zacytuje miarodajne zrodla "romantycznej legendy na Zachodzie" ? Czuje sie tez nieco zagubiony starajac sie zrozumiec w jaki sposob informacja o "kumplach Rosjanach" znalazla w watku pt. Zbrodnie Wehrmachtu. Z rozpedu ?

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Domino
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 469
Nr użytkownika: 1.706

 
 
post 6/12/2004, 13:13 Quote Post

Moja odpowiedź była uzupełnieniem poprzedniej - tej o AC, w której twierdziłem, że krasnoarmiejcy też mieli dużo na sumieniu i dałoby się ich ścigać za zbrodnie wojenne - a właściwie niestety nie dałoby się, a należałoby.

Co do mitu na Zachodzie - w pracy co rano muszę zaliczać zagraniczną prasówkę i czasami trudno nie odnieść wrażenia, że jak piszą o Rosji, to tylko o chórze Aleksandrowa, Teatrze Wielkim, Ermitażu, misiach polarnych i filmach Nikity Michałkowa. Ostatnie głosy w sprawie Ukrainy w "La Republicca", czy "Le Figaro" - zapraszam do lektury wydań online.

Nawet wizyty Putina na Zachodzie i rewizyty zachodnich polityków też przebiegają w jednej tonacji - my Wam ikonę, Wy nam imprezkę. Albo jak Berlusconi poleciał do Rosji i ten go podejmował w czapce - uszatce w jakimś igloo.

Należy stwierdzić, że to w sumie skuteczna metoda promocji.

No, ale to jest zbaczanie z tematu. Z uznawaniem Wehrmachtu za organizację zbrodniczą bym uważał, ale budowaniu romantycznej legendy rycerskiego niemieckiego żołnierza jestem bardzo przeciwny. A ostatnio Niemcy zdradzają takie zakusy. Dlatego należy ich konsekwentnie punktować tam, gdzie mijają się z rzeczywistością.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
123
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 63
Nr użytkownika: 305

 
 
post 30/12/2004, 16:11 Quote Post

QUOTE(Domino @ Dec 2 2004, 02:20 PM)
Niemniej - przypadki rozstrzelań z Bydgoszczy czy Wawra obciążają Wehrmacht. Osobnym tematem - pacyfikacje wsi na Lubelszczyźnie - spalona Parchatka i wymordowani mieszkańcy, to samo z Bochotnicą,

Pudło kolego, nie spalono Parchatki tylko Kolonię Zbędowice, zaś Bochotnicy nie spalono. W Kolonii wymordowano wszystkich mieszkańców i to za co? Że w okolicznym lesie zyła sobie banda rabująca zarówno Niemców jak i Polaków. szefo tej bandy został potem zabity przez kompana w kłótni o dziwkę po pijaku.
I to nie był wehrmacht, tylko policja składająca się głównie z kolonistów zza Wisły
Ale gratuluję, ze jest tu ktoś, kto o tym słyszał.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Domino
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 469
Nr użytkownika: 1.706

 
 
post 2/01/2005, 18:10 Quote Post

Ze Zbędowicami rzeczywiście pomyłka, ale to z rozpędu. Kolonia Zbędowice to administracyjnie teraz chyba już tylko przysiółek Parchatki, a miejsce kaźni znajduje się w Parchatce (w miejscu, w którym niebieski szlak wychodzi z wąwozu do wsi).

W Bochotnicy - skrót myślowy, chodziło o rozstrzelanie wsi w 1942. Im dalej na wschód - tym więcej przypadków.

W "Polityce" - http://polityka.onet.pl/162,1207966,1,0,24...51,artykul.html

Dość wstrząsające.

A co do Zbędowic i okolic (nawet nie czuję, kiedy rymuję biggrin.gif ) miały dość wesoło podczas wojny i okolic: rozstrzelanie Żydów w Kazimierzu, spalenie Wąwolnicy w 1947 przez UB, bitwa WiN z UB między Parchatką a Stokiem, walki 1 Armii LWP na przyczółku pod Janowcem, partyzanckie bitwy pod Rąblowem (fakt, AL biggrin.gif ) i przeprawa pod Chotczą...
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
123
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 63
Nr użytkownika: 305

 
 
post 2/02/2005, 12:16 Quote Post

I znów pudło ohmy.gif To w Parchatce, to efekt krwawej środy, Kolonia Zbędowice została wybita w całości (osiewmdziesiąt kilka osób w wieku 3 m-ce 8kilka lat) i pomnik z cmentarzem jest właśnie w Kolonii Zbędowice leżącej jakieś 100 metrów wyżej niż Parchatka. Na zakręcie jest pomnik i cmentarz, obok mieszka jeszcze Jan Pielak, który wtedy ocalał, wzięty przez Niemców do odwiezienia zrabowanego dobytku z paroma innymi chłopakami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej