Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Rola kobiety w III Rzeszy
     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.401
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 19/10/2016, 7:36 Quote Post

Musze sie przyznac, iz niezbyt dobrze wiem, czy ulokowalem ten watek w odpowiedznim dziale. Jednakze nie potrafilem znalezc odpowiedniej "kategorii", ktora by obejmowala lata interesujacego mnie tematu w okresie czasu, gdy partia A. Hitlera (jako jej "oryginalnego i "jedynego" przywodcy...prosze zwrocic uwage na cudzyslowy), jeszcze formalnie nie objela wladzy w Niemczech, ale juz miala wplyw na zycie polityczne i spoleczne tego kraju, az do konca okresu, czyli praktycznie rzecz biorac, az do maja 1945 roku. Czyli przyjmiejmy luzno czasookres od okolo 1930, do 1945.

Oczywiscie mozemy sobie tu pozwolic na male "wykroczenia" czasowe, azeby dokonywac pewnych analiz, zwiazanych dajmy na to z poczatkowymi fazami tworzenia sie tej swoistej narodowosocjalistycznej "kultury", wybiegajace poza ramy tych dat. Ale prosze, nie siegajmy dajmy na to az do...hmmm... ( wink.gif ) IX wieku naszej ery, azeby udowodnic pewne tezy. Wystarczy "ograniczenie"... przyjmijmy to luzno, gdzies tak od konca lat 20-tych, az do konca II WS. (No, moze kilka lat pozniej, szczegolnie w odniesieniu do owczesnego NRD, bedacego de facto zachodnim przedluzeniem zwycieskiego CCCP).

Jest to rzecza w pewnym stopniu niezmiernie interesujaca, iz w totalitarnym systemie, gdzie wrecz "seryjnie" wykanczano osobnikow "niepozadanych" (zarowno tych "rasowych", ale takze tych "nieprzydatnich socjalnie"), jednoczesnie probowano w sposob czysto "propagandowy" (znow prosze zwrocic uwage na cudzyslowy), podniesc role kobiety, czy to do poziomu (przepraszam za wyrazenie) "maciory" produkujacej nastepne pokolenia tak zwanej rasy panow, czy tez, patrzac na to z kompletnie przeciwstawnego punktu widzenia, widziano w kobiecie podstawe tak zwanej "podstawowej komorki rodzinnej" i dawano jej specjalne prawa, niekoniecznie spojne z owczesnymi potrzebami. Oczywiscie byla tam tez rola "dziwki", jednakze (moze jestem w bledzie), byla to "tymczasowa polityka" rezimu, bo przeciaz miliony zolnierzy wracalo jednak na urlopy z frontu, a nie kazdy mial zone, czy tez "tylko" narzeczona.

Mam tu jednak przede wszystkim na mysli wielka opozycje AH, znana poniekad z wielu zrodel, patrz chociazby pamietniki A. Speera, czy tez chociazby biografie H. Himmlera, azeby "zagospodarowac" kobiety niemieckie w miemieckiej totalitarnej wojennej gospodarce wojennej, chociaz zastanawiam sie, czy w odniesieniu do tak zwanej plci pieknej (oczywiscie krwi czysto "aryjskiej", poniewaz znamy losy kobiet okreslanych ogolnym mianem "untermenschen"), to polityka III Rzeszy byla w rzeczywistosci "totalitarna"? (Patrz po raz wtory na materialy pochodzace od Alberta Speera w tym zakresie), czy tez chociazby protest kobiet w Berlinie w 1943 roku, bedacych zonami Zydow, czy tez tylko "mischlings".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Protest_na_Rosenstra%C3%9Fe

Przeciez teoretycznie, to by wtedy wystarczyl jeden karabin maszynowy, ulokowany na tyle jakiejs ciezarowki, azeby w ciagu kilkunastu wrecz sekund zakonczyc ten prostest!
A jednak tego nie zrobiono!!!

Dlaczego?

Jest tutaj oczywiscie znacznie wiecej watkow do omowienia.

Azeby wprowadzic potencjalnego dyskutanta w interesujacy mnie/nas (?) temat, to zalaczam pewien filmik z YT.
https://www.youtube.com/watch?v=W5D3aG6o9aA

Niestety, ale dla pewnej czesci uzytkownikow tego forum, moze on sie wydawac "nie do ugryzienia", poniewaz jest on w jezyku angielskim.
Szkoda, ale nie potrafilem znalezc nic odpowiedniego z komentarzami w jezyku polskim.
Nie oznacza to bynajmniej, iz takie materialy nie istnieja, jednakze po prostu nie potrafilem tego "na szybko" znalezc.

Zapraszam do dyskusji i mam nadzieje, iz uzytkowniczki tego forum zabiora tu glos, poniewaz byly by ich wypowiedzi niezmiernie waznym elementem w tej dyskusji, ktora przeciez dotyczy kobiet!

Ten post był edytowany przez Phouty: 19/10/2016, 8:17
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 19/10/2016, 8:48 Quote Post

Jeśli chodzi o protest na Rosenstraße to kluczowa nie była obecność kobiet, tylko ogólnie same zjawisko otwartego protestu społecznego. Hitler miał obsesje na punkcie dbania o opinie publiczną, uważając że niepokoje społeczne w kraju doprowadziły do upadku Niemiec w IWŚ. Podobnie zatrzymał (przynajmniej oficjalnie) akcje T-4 po otwartych protestach katolików.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.462
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post 19/10/2016, 10:47 Quote Post

QUOTE(Rommel 100 @ 19/10/2016, 9:48)
Jeśli chodzi o protest na Rosenstraße to kluczowa nie była obecność kobiet, tylko ogólnie same zjawisko otwartego  protestu społecznego. Hitler miał obsesje na punkcie dbania o opinie publiczną, uważając że niepokoje społeczne w kraju doprowadziły do upadku Niemiec w IWŚ. Podobnie zatrzymał (przynajmniej oficjalnie) akcje T-4 po otwartych protestach katolików.
*


Hitler raczej widział tradycyjną rolę KKK dla kobiet ale entuzjastyczne poparcie nazizmu przez wiele kobiet niemieckich skłoniły go do wykorzystania tego potencjału.
Tym bardziej fakt protestu kobiecego był dla niego bardziej niewygodny od męskiego ponadto trudno wysłać policję do siłowego tłumienia kobiecej demonstracji
Do protestów katolickich dołączyły się niektóre kola protestanckie -aczkolwiek w mniejszym stopniu
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 915
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 19/10/2016, 11:12 Quote Post

Ja nie widzę tu szczególnej roli kobiet. Niemieccy żydzi traktowani byli zupełnie inaczej.
Przytoczę trochę cyfr:
Na ogólną liczbę więźniów Auschwitz ok. 1.1 mln Niemcy i Austriacy stanowili 23 tys.
Wg spisu z 1933 r było w Niemczech 499682 osoby narodowości żydowskiej.
Do 1941 r wyemigrowało 280 tys. osób. Śmiercią naturalną za rządów nazistowskich zmarło we względnej wolności 72 tys. Deportowano 134 tys., przy czym większość z tej grupy zginęła. Kapitulacji Rzeszy doczekało w Niemczech 20-25 tys. Żydów.
Niemców nie karano śmiercią za ukrywanie Żydów jak w Polsce, lecz trzema miesiącami obozu koncentracyjnego.
1 września 1939 w Polsce mieszkało około 3.5 mln Żydów z czego zamordowano od 2.7 do 3.2 mln.
Niektórzy uważają ostatnie liczby za przesadzone lecz i tak procentowo straty "wschodnich żydów są dużo większe. Porównania ilościowe są bardzo trudne ponieważ część żydów znalazła się w ZSRR już w 1939 r. Trudno też stwierdzić czy ktoś zmarł z powodu choroby, czy też zachorował i zmarł z powodu niedożywienia, czyli został zagłodzony.





Ja nie widzę tu szczególnej roli kobiet.
To nonsens - a reszta postu to offtop.
Wpisanie hasla "women in Nazi Germany" do Google dalo ponad milion stron.
Moderator N_S


Racja. Spróbuję poprawić poniżej.

Niewątpliwie kobietom udało się uwolnić swoich mężów protestując na Rosenstraße.
Sadzę że za sukcesem stoi fakt że były to Niemki pochodzenia aryjskiego a także to, że żydzi w Niemczech traktowani byli inaczej niż w Polsce i później w ZSRR.
Jednak biorąc pod uwagę dążenia nazistów do stworzenia czystej rasę aryjskiej na zasadach eugeniki nie mogło się to odbywać bez udziału kobiet niemieckich. Liberalizacja stosunków heterogenicznych, akceptacja nieślubnego pochodzenia dzieci, wsparcie dla rodzin wielodzietnych, piętnowanie homoseksualizmu, uśmiercanie odmiennych rasowo i chorych psychicznie oraz sterylizacje, niewątpliwie nadają takim programom charakter "hodowli".
Jakkolwiek przymusowa sterylizacja chorych psychicznie stosowana była także w USA, tam jednak był to wynik braku rzetelnej wiedzy o zasadach dziedziczenia. Dziś dzięki rozwojowi nauk biologicznych wiemy że pomysły nazistów nie mogły skończyć się sukcesem. Jednak dziś dzięki rozwojowi nauk biologicznych wiemy że biopolityka jest możliwa i ja nawet widzę tu poważne zagrożenie. Gdyby tak przenieść te wydarzenia do czasów współczesnych?
Opanowana dość dobrze technika transferu zarodków pozwoliłaby jednej wybranej kobiecie przekazać swoje geny ok. 400 dzieciom. W takim scenariuszu kobiety z "niższych ras" musiałyby pełnić role surogatek. Może starczy na dziś.

Ten post był edytowany przez An_Old_Man: 19/10/2016, 16:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 19/10/2016, 11:19 Quote Post

O roli kobiet w III Rzeszy można poczytać m.in. w tej książcę:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/257768/seks-w-iii-rzeszy
tytuł może mylić, ale książka omawia szerzej problemy związane z obyczajowością czy płciowścią, w tym z wizerunkiem kobiet. Faktycznie naziści optowali za tym aby kobiety w ogóle nie pracowały tylko zajmowały się wychowywaniem potomstwa, oczywiście najlepiej jak najliczeniejsze. Zarówno chęć spełnienia się zawodowego kobiet jak i przede wszystkim wojna wymusiły na nazistach akceptację że Niemki będą pracować. Dodatkowo do chodzą takie typowo konserwatywne poglądy tamtych czasów, jak niechęć do kobiet w polityce. Hitler osobiście miał kobiety za intelektualnie gorsze, za takie które ograniczają możliwości mężczyzny poprzez narzucanie swoich płytkich potrzeb partnerom (coś w tym guście). Na pewno ciekawostką jest zachowanie Himmlera w tej sprawie. Autorka opisuje z tego punktu widzenia Lebensborn. Domy dla ciężarnych nieślubnych kobiet,potocznie kojarzyły się jako obiekty niemal fabrycznego rozrodu Niemek. Autorka rozbija ten mit i pokazuję że to autentycznie były domy pomocy dla takich kobiet-zgodnie z ideą że trzeba dbać o krew aryjską.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Grzegorz_B
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 636
Nr użytkownika: 99.929

Stopień akademicki: dr
Zawód: IT
 
 
post 19/10/2016, 18:46 Quote Post

QUOTE(Phouty @ 19/10/2016, 7:36)
Oczywiscie byla tam  tez rola "dziwki", jednakze  (moze jestem w bledzie), byla to "tymczasowa polityka" rezimu, bo przeciaz miliony zolnierzy wracalo jednak na urlopy z frontu, a nie kazdy mial zone, czy tez "tylko" narzeczona.

Raczej nie była to tymczasowa polityka. Lebensborn został założony grubo przed wojną, kiedy "żołnierzy na frontach" jeszcze nie było.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej