Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony « < 8 9 10 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> TV w PRL a filmy z USA
     
goralpm
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 593
Nr użytkownika: 58.171

Stefan Mocarz
Zawód: mistrz historii
 
 
post 1/12/2019, 17:25 Quote Post

QUOTE(rasterus @ 1/12/2019, 14:10)
Co prawda sotyczy to kin, a nie telewizji. Kina otrzymywały filmy z nadziałów. I musiały tak działać, żeby publiczność na filmach made in usa nie była większa niż na filmach z bratniego obozu. W kinie, w którym pracowała moja babcia realizowano to w ten sposób, że sprzedawano bilety z tytułem filmu radzieckiego na filmy amerykańskie. Jeśli kino miało za dużo widzów na filmach imperialistycznych to nie dostawało potem z rozdzielnika już takowych. Taka sytuacja była w latach 70. Wszyacy zainteresowani wiedzieli jaka jest prawda, ale liczyła się statystyka w papierach. Nikt nie meldował wyżej o kombinacjach bo sak by dostał po uszach, że nie potrafi zapewnić widowni epokowym dziełom kina radzieckiego.
Statyatykę nabijano też projekcjami dla szkół z filmami radzieckimi dla dzieci. Chyba z pięć razy widziałem baśń o jakimś księciu, któremu zły porwał ukochaną i jej bracia księżyc i słońce mu pomogli.
Co ciekawe w kinie w ośrodku wczasowym Urzędu Rady Ministrów przeważały filmy zachodnie. Pamiętam parszywą dwunastkę, powrót mechagodzilli, wyspę skarbów, konwój.
*



Starano się urozmaicić repertuar kin. Filmy amerykańskie zawsze były w zdecydowanej większości. Przeważnie tanie filmy kat. D z cyklu "zabili go i uciekł".
Ale było też kino Francuskie, Angielskie, Skandynawskie, Czechosłowackie, Jugosłowiańskie...
Radzieckie kino tez nie było złe. Na pewno było bardziej interesujące niż kolejne pojedynki kowbojów z Indianami czy policjantów z bandytami.
Ale jak na tamte czasy był wybór. Poza mało ambitnymi filmami pif-paf było też inne kino, po 1990 został tylko pif paf. Teraz nie wiem jak jest, bo od dawna w Polsce nie mieszkam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #136

     
Rats
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 418
Nr użytkownika: 98.960

 
 
post 1/12/2019, 23:59 Quote Post

QUOTE(goralpm @ 1/12/2019, 17:25)
Radzieckie kino tez nie było złe.

Pamiętam nawet radziecki film pornograficzny pt. Jak Wania rozbierał traktor.
 
User is offline  PMMini Profile Post #137

     
Marecki384
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 488
Nr użytkownika: 65.289

Marek Marecki
Zawód: internauta
 
 
post 2/12/2019, 14:51 Quote Post

QUOTE(rasterus @ 1/12/2019, 16:10)
Co prawda sotyczy to kin, a nie telewizji. Kina otrzymywały filmy z nadziałów. I musiały tak działać, żeby publiczność na filmach made in usa nie była większa niż na filmach z bratniego obozu. W kinie, w którym pracowała moja babcia realizowano to w ten sposób, że sprzedawano bilety z tytułem filmu radzieckiego na filmy amerykańskie. Jeśli kino miało za dużo widzów na filmach imperialistycznych to nie dostawało potem z rozdzielnika już takowych. Taka sytuacja była w latach 70. Wszyacy zainteresowani wiedzieli jaka jest prawda, ale liczyła się statystyka w papierach. Nikt nie meldował wyżej o kombinacjach bo sak by dostał po uszach, że nie potrafi zapewnić widowni epokowym dziełom kina radzieckiego.
Statyatykę nabijano też projekcjami dla szkół z filmami radzieckimi dla dzieci. Chyba z pięć razy widziałem baśń o jakimś księciu, któremu zły porwał ukochaną i jej bracia księżyc i słońce mu pomogli.
Co ciekawe w kinie w ośrodku wczasowym Urzędu Rady Ministrów przeważały filmy zachodnie. Pamiętam parszywą dwunastkę, powrót mechagodzilli, wyspę skarbów, konwój.
*


Wiesz co ja też byłem na specjalnych projekcjach w kinie Grunwald w Warszawie
E.T. , Wodne Dzieci Powrót Jedi ,
 
User is offline  PMMini Profile Post #138

10 Strony « < 8 9 10 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej