Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Traktaty pokojowe po 1918 r.
     
20 Sądecki Pułk Piechoty
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 678
Nr użytkownika: 56.241

Stopień akademicki: antykomunista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 5/07/2011, 20:05 Quote Post

To prawda. Imperium trzeba było porozrywać żeby mieć de facto nowe kolonie, a katolicka monarchia(czy też Węgry) też nikomu nie były potrzebne dry.gif . No i Rumunii mogli się w końcu czegoś dochrapać bo w działaniach wojennych wypadli marnie, oj marnie rolleyes.gif .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
jasiek1169
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 61.162

Jan/Novalis
Stopień akademicki: Rewolucjonista.
Zawód: Krol Polski.
 
 
post 5/07/2011, 20:26 Quote Post

QUOTE(pheonix15 @ 4/04/2011, 22:57)
Jak myślicie, który z traktatów : Wersal, Saint Germain, Trianon, Sevres, Waszyngton; był najbardziej trafny w postanowieniach oraz najbardziej przyczyniający się do powstania porządku europejskiego?

Osobiście uważam, że Wersal z powodu, iż została utworzona Liga Narodów, oraz Sevres (choć może ostatecznie Lozanna), gdyż ostatecznie została zatamowana ekspansja turecka na kontynencie europejskim.
*



Chyba jasne i oczywsiste, że Wersal i Waszyngton.
Wszelkie pochodne traktaty mają tyle do ładu i pokoju jak tampon do ustania miesiączki u kobiety - rozwiązanie czasowe.
Traktaty te prędzej przyczyniły się do ruiny szans na stabilizację niż trwałe zdobycze - wiążę sie to przede wszystkim z żenującą polityką Wielkiej Trójki w XXleciu, no ale...
A Sevres - co tu ma do tego?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
jasiek1169
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 61.162

Jan/Novalis
Stopień akademicki: Rewolucjonista.
Zawód: Krol Polski.
 
 
post 5/07/2011, 20:29 Quote Post

QUOTE(20 Sądecki Pułk Piechoty @ 4/07/2011, 16:39)
Trianon było bandytyzmem i typowym przykładem moralności zwycięzców.
*



Dokładnie.
Podobnie postąpiono z Turcją, a raczej terytoriami jej odebranymi. Umowa z Haszymidami najpierw dla sprzymierzenia sobie lokalnych narodów, a następnie kolonizacja pod przykrywką mandatu LN... Zenada, zachodnia moralność.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 6/07/2011, 7:26 Quote Post

QUOTE
Sevres (choć może ostatecznie Lozanna), gdyż ostatecznie została zatamowana ekspansja turecka na kontynencie europejskim.

Ta ekspansja to została zatrzymana w roku 1683. O tego czasu Turcja w Europie sie cofa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.448
Nr użytkownika: 61.808

Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 6/07/2011, 9:50 Quote Post

To nie do końca prawda - po przegranej Rosji w wojnie krymskiej Wielka Porta otrzymała zwrot delty Dunaju, a Mołdawia (teoretycznie wasal i część sułtanatu) otrzymała na Rosji Południową Bessarabię. Potem z kolei w czasie II wojny bałkańskiej Turcja odbiła część zajętej w czasie poprzedniego konfliktu przez Bułgarię Tracji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 6/07/2011, 9:55 Quote Post

Owszem. Ale akurat obie te wojny to nie ekspansja Turcji, tylko efekt nawet nie tyle protureckich, co antyrosyjskich i antybułgarskich działań państw europejskich.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.448
Nr użytkownika: 61.808

Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 6/07/2011, 10:24 Quote Post

Niemniej miały one, czasem nawet spory, wpływ na Turcję. Choć faktycznie, od XVIII wieku Turcja w pełni zasługuje na określenie ,,chory człowiek Europy" i jej zwycięstwa to raczej zasługa szczęśliwej sytuacji geopolitycznej, niźli prawdziwej siły państwa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.859
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 6/07/2011, 15:12 Quote Post

QUOTE(balum @ 4/07/2011, 18:06)
Historia szybko potwierdziła, że Czechosłowacja nie jest w stanie funkcjonować, gdy Czesi są w niej mniejszością.
*


Jaką mniejszością? O czym Ty mówisz?
Czechosłowacja została rozbita z zewnątrz, głównie za sprawą Wielkiej Brytanii, a nie z powodu jej złego funkcjonowania. confused1.gif

Ten post był edytowany przez Piegziu: 6/07/2011, 15:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 6/07/2011, 15:27 Quote Post

Czesi w Czechosłowacji byli mniejszością. Nieczechów było wiecej. A zamieszkujacy to państwo Niemcy, Słowacy, Polacy, Węgrzy i Rusini szybko sie do Czechów i tego państwa zniechecili i pożegnali je bez żalu a nawet przyczynili sie do jego likwidacji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.859
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 6/07/2011, 15:45 Quote Post

QUOTE(balum @ 6/07/2011, 15:27)
Czesi w Czechosłowacji byli mniejszością.
*


O czym Ty mówisz? Czesi stanowili w Czechosłowacji trochę ponad połowę ludności.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 6/07/2011, 17:41 Quote Post

Czesi: 49%, Niemcy: 24%, Słowacy: 18% oraz Węgrzy, Ukraińcy, Żydzi, Polacy, Cyganie, Rusini.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.448
Nr użytkownika: 61.808

Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 6/07/2011, 19:20 Quote Post

No już bez przesady, to tak, jakby powiedzieć, że Polacy byli mniejszością w RoNie, albo Anglicy w UK, już lepiej powiedzieć, że Czesi stanowili największą grupę w wielonarodowym państwie. Kłopoty z mniejszościami to tylko jedna z przyczyn problemów Czechosłowacji, o ważniejsze było wypięcie się wszystkich na ten kraj w Monachium i złożenie go na ołtarzu Wielkich Niemiec, ku przebłaganiu boga wojna - Hitlera.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.859
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 6/07/2011, 19:35 Quote Post

QUOTE(balum @ 6/07/2011, 17:41)
Czesi: 49%, Niemcy: 24%, Słowacy: 18% oraz Węgrzy, Ukraińcy, Żydzi, Polacy, Cyganie, Rusini.
*


Niech i nawet będzie to 49%. Podałeś wyniki zaraz po wojnie. Liczba Czechów urosła przez 18 lat do poziomu trochę ponad 50%.

Gdzie tutaj widzisz Czechów w mniejszości? confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Alexander Malinowski
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 937
Nr użytkownika: 8.510

 
 
post 8/07/2011, 20:46 Quote Post

http://en.wikipedia.org/wiki/File:Langues_de_la_France.svg

Wolnego! Połowa Francji to Langwedocja, gdzie mówiło się kiedyś langue d'oc - język bardziej bliski włoskiemu.

Italic
Romance
Italo-Western
Western
Gallo-Iberian
Gallo-Romance
Occitano-Romance
Dodajmy: Korsykę, Baskonię, Bretanię, Flandrię i Alzację - językowo niegdyś kompletnie niefrancuskie.

Reszta Francji mówiła językami regionalnymi, a każda prowincja miała odrębne tradycje i prawa.

TO REWOLUCJA FRANCUSKA spowodowała ujednolicenie językowe kraju, a literacki francuski praktycznie wyparł języki mniejszości.

QUOTE(de Ptysz @ 5/07/2011, 17:54)
Akurat we Francji połowa terytoriów nie była zdominowana przez inne grupy etniczne, a 1/4 nie zwierała ich dużych mniejszości.

*


 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.448
Nr użytkownika: 61.808

Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 9/07/2011, 6:26 Quote Post

Akurat zróżnicowanie dialektowe to dla Paryża nie jest wielki problem, za późno o kilka wieków na ruchy niepodległościowe większości tych grup, bo zwyczajnie narodowościowo się zasymilowały. Potencjalnie największa grupa, czyli Oksytańczycy, czują się Francuzami i wszelkie ruchy separatystyczne mają tam marginalne poparcie, zresztą gdyby było inaczej, to Hitler nie kombinowałby z Vichy, ale po prostu skorzystał z okazji i utworzył tam jakieś państwo langwedockie. Alzatczycy zaś, to mentalnie też Francuzi, wiele wieków przynależności do tego kraju zrobiło z nich skutecznych lojalistów wobec państwa, a już tym bardziej mało kto uważa się za Niemca. Po przyłączeniu terenu do Rzeszy w 40' nie było tam takiej euforii, jak np. w Austrii. Prawdziwi Bretończycy też są dziś już na wymarciu. Dlatego chyba jedynymi potencjalnie niebezpiecznymi grupami są Korsykanie i Baskowie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej