Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kult maryjny w oczach carskich urzędników
     
kontousuniete170817
 

Unregistered

 
 
post 29/01/2015, 10:35 Quote Post

"Duchowieństwo katolickie wydaje się być jedynym niebezpiecznym wrogiem Rosji. Wszystkie pozostałe elementy w Polsce, niezadowolenie z rosyjskiego panowania, niczym poważnym zagrozić nie mogą."
[w:] Hurko W., Oczerki Priwislanija, Moskwa 1897, s. 45

Temat zapewne nietypowy, niemniej daje on materiał do badań zjawiska, które od dawna mnie zajmuje; ruchu pielgrzymkowego na Jasną Górę, tak w oczach carskiej policji politycznej, jak i w wyższych szarżach urzędniczych Królestwa Polskiego i Cesarstwa Rosyjskiego.

Za bazę źródłową do dyskusji posłużą mi Akta Rządu Carskiego dotyczące Jasnej Góry z lat 1868-1914, które to dokumenty zebrała i tłumaczyła Julia Godlewska, a całość zamieszczona została [w:] Studia Claromontana, t. 18, Wydawnictwo oo. Paulinów 1998, s. 235-382

Takoż wertując raporty z Państwowego Archiwum Historycznego w Petersburgu pod kątem Częstochowy, a konkretniej klasztoru na Jasnej Górze, muszę stwierdzić iż miałem mylne wyobrażenie co do drogi służbowej adnotacji w sprawie przybywających co roku licznych przecież pielgrzymów.
Oczywistym jest, iż miasto które przynależało od 1867 do guberni piotrkowskiej, było na talerzyku gubernatorów tejże guberni. I istotnie wykaz korespondencji np. Iwana Siemionowicza Kachanowa do ministra Spraw Wewnętrznych w latach 70. XIX w., czy Aleksandra Jegorowicza Timaszewa jest ogromny, a tyczy po większej części ilości [za miesiąc/rok] pielgrzymów, ze szczególnym wyszczególnieniem osób ubogich, niepełnosprawnych jak np. w raporcie z 9/22 X 1876 r. gdzie ów Kachanow podaje "Do 3/15 sierpnia przybyło już 21 kompanii - około 50000 osób, w tej liczbie: ubogich, biednych, żebraków, kalek - 39.".

Otóż jak się okazać miało, pielgrzymkami częstochowskimi żwawo interesowali się wszyscy generał-gubernatorzy, począwszy od pierwszego; generała-piechoty hrabiego Pawła Jewstafiewicza Kotzebue [1801-1884, w dokumentach nazywany na przemian Kocebu vel Kotzebu], który po śmierci ostatniego namiestnika Królestwa, feldmarszałka Berga, objął jako pierwszy nowo powołany w "kraju nad Wisłą", na mocy rozporządzenia z 11/23 I 1874 r., sprawdzony i od dawna funkcjonujący w innych częściach imperium, urząd generała-gubernatora.

Ciekawa jest więc, "alergiczna" reakcja, jaką okazał Kotzebue na wieść o gorącym powitaniu przez przeszło 60 tys. pielgrzymów na Jasnej Górze biskupa kujawsko-Kaliskiego Wincentego Chościaka-Popiela [1825-1912].

By tylko dopowiedzieć jak to do Ministra Spraw Wewnętrznych [Timaszewa], gubernator piotrkowski Kachanow w piśmie z 8/21 IX 1877 r., a następnie w nocie poufnej do tegoż z dn. 5/18 X 1877 r., spieszył poinformować o przybyciu również nuncjusza papieskiego na Austrię, Jacobiniego; "Wszędzie uroczyste przyjęcia, owacje". [Gwoli ścisłości centralne nabożeństwo miało miejsce dnia 8 IX.]

Kotzebue również podobnie jak gubernator Kachanow, spisał notatkę dn. 18/30 X 1877 r. i zapodał do Timaszewa w Petersburgu:
"Warszawski generał-gubernator hr. Kocebu - do ministra Spraw... informuje o urządzaniu uroczystych spotkań z niezwykłymi owacjami biskupowi Popielowi. Generał-gubernator polecił biskupowi odmawiać w przyszłości urządzania podobnych powitań"

Jakże interesujące [a dla mnie swoiste novum] jednak jest pismo adresowane przez gen.-gub. Kotzebue do biskupa Chościaka-Popiela, które pouczało rzeczonego w sprawie owych owacji ph34r.gif

"Warszawa dn. 8/20 X 1877
Kopia z pisma warszawskiego generał-gubernatora Kocebu dana biskupowi kujawsko-kaliskiemu Popielowi z 8/20 X 1877 nr 1541, w którym pisze >>dziwię się, że Wasza Świątobliwość w ogóle nie wykazał potrzeby odmówienia podobnych niezwykłych powitań należnych tylko osobom koronowanym lub tryumfatorom wyróżniającym się bohaterstwem państwowego znaczenia. Jednoczesność urządzanych wam spotkań i równoczesność ich powitań z owacjami okazywanymi nuncjuszowi papieskiemu Jacobiniemu w Wiedniu przy objeździe austriackiej Galicji, naprowadzają na myśl, że były uzgodnione z kierującymi austriacko-galicyjską agitacją.<<
W podpisie hr. Kocebu"


Zapraszam do dyskusji o aspektach ruchu pielgrzymkowego, rywalizacji władz z kościołem.
 
Post #1

     
Darth Bane
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 932
Nr użytkownika: 78.386

Stopień akademicki: jest
Zawód: powazny
 
 
post 29/01/2015, 11:29 Quote Post

A co teraz nie ma sprawozdań MSW (policji) z z pielgrzymek i dużych zebrań ludności. Służby nie donoszą o nastrojach? Ko kontekst czysto polityczny a nie religijny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
kontousuniete170817
 

Unregistered

 
 
post 29/01/2015, 15:15 Quote Post

QUOTE(Darth Bane @ 29/01/2015, 11:29)
A co teraz nie ma sprawozdań MSW (policji) z z pielgrzymek i dużych zebrań ludności. Służby nie donoszą o nastrojach? Ko kontekst czysto polityczny a nie religijny.
*



A to jeżeli Przedmówca wie coś na temat współczesnych czasów, to proponowałbym inny dział.
 
Post #3

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej