Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najgorszy dowódca Konfederacji?, Kto wam tak podpadł???
 
Kto był najgorszym dowódcą CSA???
P.G.T. Beauregard [ 2 ]  [5.00%]
Braxton Bragg [ 4 ]  [10.00%]
Nathan Bedford Forrest [ 1 ]  [2.50%]
John Bell Hood [ 9 ]  [22.50%]
Joseph Eggleston Johnston [ 5 ]  [12.50%]
Leonidas Polk [ 19 ]  [47.50%]
Suma głosów: 40
Goście nie mogą głosować 
     
Kserkses
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 65
Nr użytkownika: 67.538

Alexander
Stopień akademicki: Szachinszach
Zawód: Król królów
 
 
post 31/10/2010, 12:17 Quote Post

Davis nakazał atak na Ft. Sumter ale to, że nakazał to zrobić to jeszcze nie robi jego aż takim lekko mówiąc kiepskim jak Polk lub Ewell. Poza tym zwróć uwagę na to, że CSA wygrała tą bitwę, a wojnę można powiedzieć, że wygrywała do lipca 1863.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.035
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: hejter PiS-u
 
 
post 31/10/2010, 12:56 Quote Post

W jakim sensie "Konfederacja wygrywała wojnę"? Juz pomijając absurdalnośc takiego stwierdzenia (wygrana bądx przegrana w wojnie jest określana na podstawie końcowego wyniku, a nie w trakcie - co najwyżej można mówić o pewnej "przewadze"), ale czy Konfederacja rzeczywiście w czasie wojny secesyjnej gdzieś, kiedyś przeważała nad Unią?
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
miste
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 42.555

 
 
post 31/10/2010, 19:30 Quote Post


Od wiosny 1862r. Konfederacja była w defensywie. Wygrane bitwy na froncie wschodnim, okupione ogromną daniną krwi (Unia mogła sobie na nią pozwolić), udane rajdy kawaleryjskie na zachodzie w 1862r. i 1863r., czy chociażby odbicie Galveston w 1863r. Żadne z tych wydarzeń nie zmieniała oblicza wojny, w której od praktycznie samego początku Konfederacja było w defensywie, z czasem coraz głębszej.

Moim zdaniem kluczowym momentem był nie Gettysburg, ale decyzja poprzedzająca tę kampanię, w której Davis nie zaakceptował pomysłu Longstreetu wzmocnienia Bragga i powstrzymania Rosecransa w Tennessee. Pomysłu z ograniczonym powodzeniem zrealizowanego jesienią 1863r. Ale tylko w wymiarze taktycznym.

Mało padało nazwisk... A Cheatham (niekompetentny alkoholik), Pemberton, Hindman? Przykłady wśród dowódców departamentów, dystryktów, korpusów lub dywizji od Teksasu do Wirginii można mnożyć.


 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Rebelyel
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 52
Nr użytkownika: 68.522

Jacek Rutka
Stopień akademicki: magister
Zawód: audytor
 
 
post 31/10/2010, 21:26 Quote Post

QUOTE
OD WIOSNY 1862 kONFEDERACJA BYŁA W DEFENSYWIE

Jak można być w defensywie i przeprowadzać dwie, co prawda nieudane,ale jednak ofensywne kamnpanie wgłąb terytorium przeciwnika?

CSA przeszła do defensywy dopiero w lipcu 1863 po klęsce pod Gettysburgiem i upadku Vicksburga.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
miste
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 42.555

 
 
post 31/10/2010, 22:18 Quote Post

QUOTE(Rebelyel @ 31/10/2010, 22:26)
QUOTE
OD WIOSNY 1862 kONFEDERACJA BYŁA W DEFENSYWIE

Jak można być w defensywie i przeprowadzać dwie, co prawda nieudane,ale jednak ofensywne kamnpanie wgłąb terytorium przeciwnika?

CSA przeszła do defensywy dopiero w lipcu 1863 po klęsce pod Gettysburgiem i upadku Vicksburga.
*



Nie zgodziłbym się. Już w roku 1862 spory obszar Południa był pod panowaniem Unii. Nie można zapominać o pomniejszych frontach wojny - upadek Nowego Orleanu, Baton Rouge, władanie skrawkami obu Karolin, utrata panowania nad sporą częścią Arkansas i Tennessee, ograniczenie swobody przemieszczania się po wodach Mississippi. Nawet dość skuteczną blokadę portów Konfederacji można poczytywać za dowód skuteczności inicjatywy strategicznej Północy. W Kentucky już na początku 1863r. Skonfederowane Stany nie były obecne poza ograniczonymi jeżeli chodzi o skalę akcjami kawaleryjskimi.

Zasoby ludzkie Konfederackie już wiosną 1863r. były mocno uszczuplone. Właśnie kampanią w Maryland i Pensylawanii Armia Północnej Wirginii miała przełamać defensywę w jakiej znajdowało się Południe i przenieść choć trochę ciężaru wojny na terytorium wroga.

 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
PSEUDOStuart
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 29
Nr użytkownika: 67.880

 
 
post 1/11/2010, 16:30 Quote Post

Kserksesie!Jak Ewell miał najechać Kentucki skoro walczył na wschodnim teatrze działań.Poza tym uważam że gdyby nie przyczyniło to się to upadku fortów Henry&Donelson to inwazja Polka nie była by taka głupia.
Generale!Jefferson Davis rzeczywiście narzucał armii niekomptetentych wodzów.Należy jednak pamiętać że robił to także Lincoln.Jeżeli jesteśmy przy władzach w Richmond to co powiesz o generale Cooperze?Mało o nim wiem i chciałbym się dowiedzieć czy uważacie że także powinien się tu znaleść.
Miste!Joheph Johston prawdopodobie znajduje się tutaj dlatego że w czaie kampanii półwyspowej uważał że konieczna może się stać ewakuacja Richmond.Naszczęście spotkała go niemiła przygoda pod Seven Pines.Davis odwołał go w 1864 roku ponieważ bał się że odda Atlantę Shermanowi bez oporu.Co do rzekomej wielkiej miłości pomiędzy Davisem i Braggiem to myślę że jednak często mieli sprzeczne poglądy, choćby w sprawie kariery Polka.
PS.O jakich dywizjonerach myślisz?
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
miste
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 42.555

 
 
post 1/11/2010, 18:36 Quote Post

QUOTE(PSEUDOStuart @ 1/11/2010, 17:30)
Kserksesie!Jak Ewell miał najechać Kentucki skoro walczył na wschodnim teatrze działań.Poza tym uważam że gdyby nie przyczyniło to się to upadku fortów Henry&Donelson to inwazja Polka nie była by taka głupia.
Generale!Jefferson Davis rzeczywiście narzucał armii niekomptetentych wodzów.Należy jednak pamiętać że robił to także Lincoln.Jeżeli jesteśmy przy władzach w Richmond to co powiesz o generale Cooperze?Mało o nim wiem i chciałbym się dowiedzieć czy uważacie że także powinien się tu znaleść.
Miste!Joheph Johston prawdopodobie znajduje się tutaj dlatego że w czaie kampanii półwyspowej uważał że konieczna może się stać ewakuacja Richmond.Naszczęście spotkała go niemiła przygoda pod Seven Pines.Davis odwołał go w 1864 roku  ponieważ bał się że odda Atlantę Shermanowi bez oporu.Co do rzekomej wielkiej miłości pomiędzy Davisem i Braggiem to myślę że jednak często mieli sprzeczne poglądy, choćby w sprawie kariery Polka.
PS.O jakich dywizjonerach myślisz?
*



Zdaję sobie z wielce defensywnej, ale nie defetystycznej postawy Joe Johnstona. Podczas Kampanii Półwyspowej Johnston okazał się być w błędzie i McClellan nigdy poważnie nie zagroził Richmon, gdyż był on jeszcze bardziej od Johnston dowódcą.
Davis otrzymywał przez długi czas sygnały o niezadowoleniu podkomendnych z Bragga, jak również sygnalizowano mu, że przeszkodą do lepszego działania Armii of Tennessee jest konfliktowy charakter Bragga. Co tu dużo mówić, Bragg nie miał charyzmy Lee, czy nawet Joe Johnstona.

Pominę dowódców departamentów/dystryktów czy "zesłańców" do mniej znaczących garnizonów, ale co do dowódców dywizji piechoty nie można wznosić zachwytów słysząc następujące nazwiska: L. McLaws, G. Pickett, E. Johnson, H. Heth, B. Cheatham, J.C. Breckinridge, T. C. Hindman, W. W. Loring, S. G. French, R. E. Colston. Niektórzy z nich dosłużyli wyższej szarży. Niektórzy nie wyróżnili się niczym szczególnym i wybitnym w okresie swojej służby. Jeszcze inni zniknęli w mrokach historii ze swoją przeciętnością i wyniku stylu dowodzenia w bitwie, który nie spodował się dowodzącemu armią (przypadek Colstona), de facto nie będąc długo na czele dywizji.

Co do zasady generałowie-politycy nie sprawdzili się. Może z dwoma wyjątkami: Richard Taylor i John B. Gordon. Choć może nazwanie Gordon politykiem jest pewnym nadużycie, w porządku - lider lokalnej społeczności wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Kizior
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 594
Nr użytkownika: 94.156

Michal
Stopień akademicki: mgr. inz.
Zawód: automatyk
 
 
post 24/05/2016, 17:15 Quote Post

Zastanawia mnie krytyka, jaką tu czasem widzę wobec gen Sidneya Johnsona, a jeden z użytkowników, nawet pisał, ze jego śmierć miała bardziej pozytywny wpływ, na dalszy przebieg dowodzenia, niż jakby pozostał przy stanowisku.

No, dla mnie teza absurdalna, bo może i A.S. Johnson, popełnił głupie i kosztowne błędy na początku, ale kto niby po nim się tak tam świetnie wyróżnił?

Beauregard, którego zaraz przeniesiono i niewiele się nawojował?
Bragg, który spartolił wszystko co można było spartolić
Penderton?
J.E. Johnston, który głownie wycofywał się przed Shermanem i narzekał, że nic nie może?
Hood, który zaatakował, ale wiadomo jak się skończyło?

Także, ja tu nie widzę, aby śmierć A.S. Johnsona spowodowała, że dowództwo przejął jakiś geniusz i przyćmił poległego generała.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
profes79
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 34.316

 
 
post 24/05/2016, 21:11 Quote Post

Ale za życia A. S. Johnston położył solidne podwaliny pod klęskę KOnfederatów na Zachodzie a swoim niezdecydowaniem walnie przyczynił się do utraty fortów Henry i DOnelson. Jeden z historyków amerykańskich pisał, że siły oddelegowane do tych fortów były zbyt małe aby stanowić poważniejszy problem dla sił Unii ale wystarczająco duże aby ich utrata stała się katastrofą dla Konfederacji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Kizior
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 594
Nr użytkownika: 94.156

Michal
Stopień akademicki: mgr. inz.
Zawód: automatyk
 
 
post 24/05/2016, 21:25 Quote Post

To, że błędy popełnił na początku to fakt - ale, jak pisałem, nie wiadomo jak dalej by dowodził, może po Shiloh by się "ogarnął", może nie - natomiast wielkiego dowódcy i tak na Zachodzie CSA nie miało, więc, pisanie, że to on tam wszystko co najgorsze wyrządził, a jakby dowodził przez dalsze 3 lata to w ogóle byłaby tragedia, to wróżenie z fusów.

Sam Lee, zanim pokazał na co go stać, dostał bęcki w Wirginii Zachodniej i łopatę w nagrodę.

Co do zaś samych fortów, nie wiem czy w ogóle dałoby rade je utrzymać przy takiej przewadze Unii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
DanielMXXW
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 165
Nr użytkownika: 99.585

Daniel Kowalczuk
Zawód: Freelance
 
 
post 25/05/2016, 0:20 Quote Post

może popełnię herezję, ale chyba RE Lee? w końcu przegrał najważnejszą bitwę całej wojny co zaważyło na jej post-1863 przebiegu. Przy całym szacunku dla geniuszu pokazanego potem w kampanii Wilderness 1864, Gettysburg zakończył się porażką i kropka. Poza tym pytanie powinno wskazać poziom dowodzenia (armia, korpus, dywizja), gdyż nieudaczników jak i bohaterów nie brakowało na żadnym szczeblu.

drugie miejsce dla PGT Beauregarda za zbytnie uwikłanie w politykę, gdyż miał zadatki na genialnego stratega, jednak zaangażowanie w pałacowe przepychanki w Richmond temu zapobiegły

trzecie Kirby Smith za bezsensowne utrzymywanie głównie z przyczyn politycznych dużej i w miarę jak na konfederackie warunki dobrze wyposażonej Armii Transmississippi w mało ważnym (od utraty Nowego Orleanu) rejonie Zachodu, ironią losu ta armia w pełnym porządku poddała się Unii dopiero w końcu maja 1865 (ostatni na Terytorium Indiańskim gen.bryg. Stand Watie w czerwcu)

William Quantrill za zbrodnię wojenną w Lawrence

Heinrich Hartmann Wirz, komendant obozu jenieckiego w Andersonville

Nathan Bedford Forrest, ale to tylko i wyłącznie za działalność powojenną i uwikłanie w organizację KKK

Temat przedni!!! czekam na więcej o Wojnie Secesyjnej ;-)

pozdrawiam

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Kizior
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 594
Nr użytkownika: 94.156

Michal
Stopień akademicki: mgr. inz.
Zawód: automatyk
 
 
post 25/05/2016, 9:22 Quote Post

QUOTE(DanielMXXW @ 25/05/2016, 0:20)
może popełnię herezję, ale chyba RE Lee? w końcu przegrał najważnejszą bitwę całej wojny co zaważyło na jej post-1863 przebiegu.


Heh nie wiem czy to herezja, ale kupy się nie trzyma. rolleyes.gif
Lee jako najgorszy dowódca?
W maju 1862 to był najlepszy możliwy wybór.
A zwycięstwo pod Gettysburgiem, i tak by wojny nie zakończyło.

A co do Kirby-Smitha, to w zasadzie co oni mogli zrobić z tą liczącą niecałe 50 tys. żołnierzy armią?
Część musiała bronić Teksasu, a reszta?
Przetransportować lądem armię do Wirginii czy Georgii było nie sposób, a okrętami też nie bardzo.

Co najwyżej można było wspomóc Taylora w Luizjanie, albo bawić się w ekspedycje od Arkansas po Missouri.


A co do najgorszych generałów od szczebla dywizji poczynając - to trochę by się zebrało - ja bym miał problem wskazać absolutnego faworyta. smile.gif
Z dowódcami od szczebla korpusu i armii, jest łatwiej.

Ten post był edytowany przez Kizior: 25/05/2016, 9:22
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
DanielMXXW
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 165
Nr użytkownika: 99.585

Daniel Kowalczuk
Zawód: Freelance
 
 
post 25/05/2016, 9:37 Quote Post

zwyciestwo pod Gettysburgiem mogloby zakonczyc wojne w ciagu kilku tygodni, nalezy pamietac ze w takich stanach jak Maryland poparcie dla Unii w 2 pierwszych latach wojny bylo co najmniej dyskusyjne, zwyciestwo pod Gettysburgiem moglo nawet zainicjowac zmiane stanowiska stanow granicznych, prawdopodobne jest tez ze politycy Unii zmusili by Lincolna do rozmow pokojowych itp. Amerykanie maja generalna wade przypisywania zaslug glownodowodzacym w calej swojej historii, Lee najwazniejsza bitwe wojny przegral..no ale ok, do najgorszych dowodcow jasne ze nie nalezal, jest ikona, a ikon sie nie krytykuje, chodzi mi tylko o suchy fakt.

W Teksasie moim zdaniem nie bylo czego bronic, proby przeciagniecia na strone CSA Kalifornii i mini-ofensywa 1862 w Nowym Meksyku spalily na panewce, Kirby Smith bylby w stanie otworzyc nowy front na miekkim podbrzuszu Wielkich Jezior poczynajac od zdobycia kluczowego St Louis, co moglo spowodowac odciagniecie od sprawy Unii pro-jankeskich czesci populacji Tennessee i Kentucky, z drugiej strony przy odpowiedniej koncentracji sil i srodkow mozna bylo zaryzykowac odbicie Nowego Orleanu, ktorego wczesniejsza strata praktycznie zakonczyla sens funcjonowania jakichkolwiek wiekszych zgrupowan wojsk CSA na zachod od Luizjany
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Kizior
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 594
Nr użytkownika: 94.156

Michal
Stopień akademicki: mgr. inz.
Zawód: automatyk
 
 
post 25/05/2016, 10:04 Quote Post

QUOTE(DanielMXXW @ 25/05/2016, 9:37)
zwyciestwo pod Gettysburgiem mogloby zakonczyc wojne w ciagu kilku tygodni

Tylko w przypadku całkowitego rozbicia Armii Potomaku - i pozostawienia Waszyngtonu bez obrony na pastwę Konfederatów.
A w to chyba sam nie wierzysz.

QUOTE(DanielMXXW @ 25/05/2016, 9:37)
nalezy pamietac ze w takich stanach jak Maryland poparcie dla Unii w 2 pierwszych latach wojny bylo co najmniej dyskusyjne


Ale jak Konfederaci tam wkroczyli, to wielkiego odzewu to nie wywołało.
Sam Lee się żalił, że ledwie parę setek ochotników przybyło, a ludność nawet ich traktowała z obojętnośćią.



QUOTE(DanielMXXW @ 25/05/2016, 9:37)
Kirby Smith bylby w stanie otworzyc nowy front na miekkim podbrzuszu Wielkich Jezior poczynajac od zdobycia kluczowego St Louis, co moglo spowodowac odciagniecie od sprawy Unii pro-jankeskich czesci populacji Tennessee i Kentucky, z drugiej strony przy odpowiedniej koncentracji sil i srodkow mozna bylo zaryzykowac odbicie Nowego Orleanu, ktorego wczesniejsza strata praktycznie zakonczyla sens funcjonowania jakichkolwiek wiekszych zgrupowan wojsk CSA na zachod od Luizjany


Mógłbyś to bardziej szczegółowo rozpisać, jak to widzisz?
Jakieś trasy tych armii, kogo byś wysłał i gdzie, w jakiej sile?
Jakie cele by miały te armie realizować?

No i w Teksasie nie można powiedzieć, że nie było czego bronić, bo jednak porty były istotne, poza tym Teksas to też produkcja żywności, szczególnie mięso.

Ten post był edytowany przez Kizior: 25/05/2016, 10:05
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
DanielMXXW
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 165
Nr użytkownika: 99.585

Daniel Kowalczuk
Zawód: Freelance
 
 
post 25/05/2016, 10:41 Quote Post

a jak wyobrazasz sobie Armie Potomaku po ewentualnej klesce pod Gettysburgiem? panika mogla spokojnie spowodowac otwarcie drogi na Kapitol, ja jednak sklaniam sie ze zajecie przez Lee ksenofobicznego i pro-niewolniczego Nowego Jorku byloby ewentualnym wiekszym ciosem dla Unii

Co do Teksasu to biorac pod uwage Galveston, wazny element lamania blokady i dostaw zywnosci oraz droge ostatecznej drogi ucieczki wielu Konfederatow do Brazylii oraz dostawy bydla dla kwatermistrzostwa CSA itp moge sie z Toba zgodzic

Sily Unii na zachodnich rubiezach stanowily oddzialy drugorzutowe, II Korpus CSA Magrudera i kawaleria Price'a przy wsparciu niedocenianych Czirokezow i innych pro-konfederackich plemion Pieciu Cywilizowanych Narodow bylyby w stanie odciac rejon St Louis od Ohio i posuwac sie wzdluz Missouri-Mississippi

Sily Kirby-Smitha do polowy 1864 znacznie przekraczaly 50 000, pamietaj ze glownie jako kawaleria nie prowadzily wojny statycznej a bardziej podjazdowa, gdyby robili to na wieksza skale, caly wschodni brzeg Mississippi mogly zostac sparalizowany

Jeszcze odnosnie zachodniego teatru wojny, agenci CSA nie wykorzystali okazji dozbrojenia najwazniejszego wroga Unii na tamtym terenie - Komanczow, ktorzy juz w grudniu 1860 starli sie z Amerykanami pod Pease River, a nastepnie tworzac sojusz z Kiowa i niektorymi grupami Apaczow wiazali spore sily Unii az do bitwy pod Adobe Walls w listopadzie 1864

Te sily niesamowicie odciazylyby Kirby-Smitha, mogly zablokowac kompletnie jakikolwiek ruch na osi wschod-zachod na poludniowych preriach, uniemozliwiajac naplyw ochotnikow do wojsk Unii z Oregonu, Kalifornii itp. Dla ukazania skali Komanczerii obejmowala ona caly polnocny Teksas, wschodni Nowy Meksyk, zachodnia czesc tzw. Terytorium Indioanskiego i poludniowe Kansas

pozdrawiam






 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej