Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bitwa pod Antietam , Aspekty kampanii marylandzkiej.
     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 12/07/2009, 8:33 Quote Post

Pytanie - jak silną armią dysponował McClellan gdy rozpoczynał bitwę? Na co mógł liczyć w ciągu jej trwania? Może ktoś pokusi się o jakieś dokładne wyliczenia..

A w nawiązaniu do przeprowadzonej z Lanciariusem dyskusji na temat liczebności AoP jeszcze jedną rzecz chciałem podać - oto znalazłem pewnien artykuł analizujący postawę nowych - całkowicie zielonych regimentów Unii w tej bitwie. Jak się okazuje do walki ruszyło 13 takich jednostek (4 w II korpusie, 4 w IX i 5 w XII korpusie) o teoretycznej sile ponad 12,5 tyś. żołnierzy. Jak autor wyliczył, regimenty te poniosły łączne straty w wysokości 1.737 zołnierzy zabitych/rannych/zaginionych.

Jeżeli chodzi o innych zielonych/zieloniutkich żołnierzy Unii, to na pomoc McClellanowi szła niemal cała taka dywizja - gen. Humphreysa z V korpusu. Zdaje się, że po forsownych marszach zjawiła się rankiem następnego dnia po bitwie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
lanciarius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 711
Nr użytkownika: 47.290

 
 
post 12/07/2009, 10:24 Quote Post

Pozwolę sobie tylko wrzucić jeszcze porównanie różnych szacunków sił ANV pod Sharpsburgiem

E.P. Alexander, s. 244-245; za Four Years with general Lee płk Waltera H. Taylora:

The following recapitulation is established upon indisputable and contemporaneous authority, being nothing less than the testimony of the commanding officers, as shown by their official reports made at the time.

Longstreet's Command 6,262 (9 Brigades)
Jackson's Command 5,000 (8 Brigades)
D. H. Hill's Division 3,000 (5 Brigades)
R. H. Anderson's Division 3,500 (6 Brigades)
A. P. Hill's Division 3,400 (5 Brigades)
McLaws's Division 2,893 (4 Brigades)
J. G. Walker's Division 3,200 (2 Brigades)
Total Effective Infantry 27,255 (39 Brigades)


‘I cannot verify the estimate made for the cavalry and artillery, viz. 8000, but I am sure it is rather excessive than the reverse. This would make Gen. Lee's entire strength 35,255.’


8,000 na kawalerię (3 brygady, 12 regimentów ) i artylerię (54 baterie piesze i 3 konne) to faktycznie dość hojne dodanie. U Carmana np. liczebność owych trzech brygad kawalerii ANV przedstawia się tak:

Hampton 884
Fitz Lee 1104
Munford 736
Razem 2,724

Nie przypuszczam, by wszystkie te 57 baterii artylerii miało pełne bądź prawie pełne etaty – po 100-130 ludzi.
Idąc dalej szacunkową drogą Taylora, jakieś 33,500 byłoby chyba bardziej prawdopodobną liczbą.


Ezra Carman, The Maryland Campaign of September 1862:

Jackson and Walker brought to Lee about 10,300 officers and men. This was not a large reinforcement but, with 15,600 already in position, gave Lee an aggregate of infantry, cavalry, and artillery of 25,900 men, all veteran soldiers. It was a compact, well trained force. As the long September day wore on, and gave the men time to rest, Lee became confident that he would not be called upon for any serious work that day and, that by morning, McLaws and Anderson would be with him, his army, except for A.P. Hill reunited and ready to give McClellan battle.


Dla porównania, wklejam jeszcze raz dane z Landscape Turned Red Searsa:

Wkraczając do Marylandu Lee miał nie więcej niż 50,000 ludzi; siły te topniały od maruderstwa, doszły straty pod Boonsboro.
AoP, zasilona niedobitkami AoV Pope'a miała w tej kampanii od początku przewagę.
Pod Sharpsburgiem - za Searsem, Landscape Turned Red. The Battle of Antietam, s. 172-174:
ANV - 26,500 rankiem; do tego dochodzą dywizje McLawsa i Hilla, spływający maruderzy. W ciągu bitwy przewinęło się przez szeregi sił Lee 35-40,000 ludzi.

AoP - 71,500 rankiem, do tego 25,600 ludzi w drodze. Nawet bez nich: przewaga Maca - jakieś 30,000 bagnetów więcej.

Co do tych zielonych regimentów: OdB u Carmana podaje liczebność od mniej więcej 650 do 850 ludzi w każdym.
Niektóre z nich miały za sobą zaledwie kilka tygodni pobieżnego szkolenia i faktycznie nijak nie mogły się równać z ostrzelanymi regimentami ANV, niemniej jednak czasami walczyły z poświęceniem - jak choćby 1st Delaware w sile 708 bagnetów z brygady Webera (dywizja Frencha, II Korpus E.V. Sumnera), który atakował pozycje m.in. brygady G.B. Andersona i Rodesa w Sunken Lane.

Jeśli znajdę czas zajrzę w ORy i napiszę jak tam to wygląda
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.517
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 12/07/2009, 10:59 Quote Post

Panowie!
Alka interesuje liczba żołnierzy, którymi Mały Mac dysponował nad Antietam. Bardziej interesujące jest jednak to iloma mógł dysponować, a jednak w bitwie ich zabrakło. Zjawisko maruderstwa i dezercji w wojskach konfederackich podczas kampanii letniej roku 1862 jest powszechnie znane, ale mało kto wie, że oddziały Unii w tym samym czasie cierpiały z powodu podobnych problemów. Wielu żołnierzy „zawieruszyło się” tuż przed bitwą i w jej trakcie. W praktyce I korpus Armii Potomaku był zaraz po Antietam/Sharpsburgu kompletnie zdezorganizowany (samych „zaginionych” oficerów gen. George Meade liczył na 250). McClellan podawał wręcz astronomiczne szacunki dekowników, kryjących się w stanach Północy.

Problemowi zarysowanemu powyżej poświęcam nieco miejsca w książce, którą napisałem swego czasu. Do tej pory z wielu powodów ode mnie niezależnych nie ukazała się ona drukiem, choć Wydawnictwo Bellona parokrotnie oficjalnie zapowiadało termin wydania. Warszawska oficyna przedstawiła nawet jej okładkę, prezentującą żołnierzy federalnych na tle Mostu Burniside’a. Praca ta, ukazująca dzieje walk Armii Północnej Wirginii od Cedar Run/Cedar Mountain do Sharpsburga/Antietam, być może nie wyda się Wam odkrywcza, ale zawsze jest lepiej mieć jedno polskojęzyczne opracowanie więcej odnośnie wojny secesyjnej (Alek dawniej wyrażał przekonanie inne, ale to już jego sprawa).

W miejscu tym wypowiadać się dalej już nie zamierzam, bo napisawszy wspomnianą książkę wziąłem rozbrat z tematyką konfliktu między stanami. W razie publikacji mojej pracy będziecie mogli się odnieść do tego, co w niej zawarłem. Pamiętajcie jednak, że wszelkie liczby podawane w źródłach i opracowaniach to tylko liczby, a liczba wszystkiego Wam nie powie. Sprzeczności w podawanych danych to chleb powszedni badacza przeszłości, a ja sam dane takie traktuję z dystansem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 12/07/2009, 11:57 Quote Post

Lanciariusie,

odnośnie liczebności ANV posłużę się tym co można znaleźć w książce Harsha, a które to wyliczenia powstały głównie na podstawie badań wspomnianego Carmana.
I wychodzi mi tak:
- piechota: 29.222 (łącznie z dywizją AP Hilla)
- kawaleria: 4.500
- artyleria: 3.629
Ogółem: 37.351 efektywnej siły.

Jeżeli chodzi o Armię Potomaku, to za Chiny Ludowe nie mogę się doliczyć tych 71 tyś. żołnierzy rankiem owego dnia. Może jednak liczba ta obejmuje wszelkich możliwych żołnierzy, włącznie z artylerią, której trochę było i której to przecież lwia część stała w bezpiecznej odległości za rzeczką i sobie bombardowała rebeliantów.

QUOTE(Stonewall)
W miejscu tym wypowiadać się dalej już nie zamierzam, bo napisawszy wspomnianą książkę wziąłem rozbrat z tematyką konfliktu między stanami.

No łamiesz mi serce pisząc takie rzeczy Sonewallu... sad.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
lanciarius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 711
Nr użytkownika: 47.290

 
 
post 12/07/2009, 12:21 Quote Post

Ja z kolei zastanawiam się jakim cudem Harsh, opierając się na Carmanie, rozdmuchał np. CS Cav do 4,500, skoro ten podaje 2,700? Nawet przyjując różnicę spowodowaną liczeniem aggregate present zamiast present for duty, equipped, dałoby to może jakieś 3000-3,200 kawalerii. Ale 4,500?

Czy Harsh podaje metodę, jaką stosował przy obliczaniu siły wojsk?

No i czy rzeczywiście uwzględnił w owych 55,000 piechoty, 5,000 kawalerii artylerię - zarówno w korpusach piechoty, jak i rezerwę Hunta? Jeżeli nie, to biorąc pod uwagę że federalni mieli 17 września 64 baterie, które były przeważnie silniejsze od CS (6-działowe, po ok. 100 kanonierów), to dałoby to przynajmniej kolejne 6,000 ludzi.

Jakbyśmy nie liczyli, Mac miał rankiem przewagę w piechocie co najmniej jak 2 do 1 (jeśli nie większą) i dużo silniejszą artylerię. Jak ją wykorzystał - dobrze wiemy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 12/07/2009, 13:34 Quote Post

QUOTE
Czy Harsh podaje metodę, jaką stosował przy obliczaniu siły wojsk?

Podaje, że należy pamiętać iż liczby Carmana odzwierciedlają tylko tą część armii Lee, która w rzeczywistości walczyła. Pisze np. że podawana przez niego liczebność dywizji AP Hilla nie uwzględnia brygad Pendera i Fielda oraz kilku innych oddziałów, które choć były na polu bitwy to nie walczyły. Brygada Hamptona dotarła około południa więc może nie wszystkie jej składniki wzięły udział w walce i stąd tak mała liczba ludzi podana przez Carmana. Brygada ta składała się z 5 jednostek więc średnio 170 osób na jednostkę co jest trochę mało jeśli weźmiemy pod uwagę, że była to stosunkowo nowa brygada. Niestety książki Carmana nie mam więc trudno mi się do tych odniesień odnieść.

QUOTE
No i czy rzeczywiście uwzględnił w owych 55,000 piechoty, 5,000 kawalerii artylerię - zarówno w korpusach piechoty, jak i rezerwę Hunta?

To były takie moje własne wyliczenia na szybko smile.gif Szczegółowe dane dot. federalnych Harsh miał podać w tomie poświęconym unijnej stronie kampanii i niestety z tego co wiem kłopoty ze zdrowiem zmusiły profesora do przerwania pracy.
Jedyne co dostrzegłem to wzmianka o metodologii Carmana, który uwzgledniając te jednostki, które de facto były zaangażowane w walkę doliczył się 55.596 żołnierzy Unii wszelkich branży wojskowych.

Tak przy okazji mam jeszcze jedną książkę o Antietam - The Antietam Campaign pióra Johna Cannana, która została napisana kilka lat przed Harshem. Autor również zamieszcza tabele dot. liczebności armii i kawalerii CSA też daje równe 4,5 tyś. JEśli chodzi o janeksów to siłę armii niebieskiej wyliczył na 55.956 żołnierzy, w tym 4.320 kawalerii. Liczba ta nie obejmuje jednostek, które ostatecznie jego zdaniem nie wzięły udziału w walkach tj. dywizje Morrela i Humphreysa z V korpusu oraz dywizję Slocuma z VI korpusu.

QUOTE
Jakbyśmy nie liczyli, Mac miał rankiem przewagę w piechocie co najmniej jak 2 do 1 (jeśli nie większą) i dużo silniejszą artylerię. Jak ją wykorzystał - dobrze wiemy.

Jakakolwiek by przewaga nie była to zgoda, że co do wykorzystania dostępnych sił to raczej nie za dobrze Makowi poszło. Dlatego Lee mógł być bardziej elastyczny i przerzucać oddziały w zagrożeone miejsca. Tylko dlatego przeżył.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Darios
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 159
Nr użytkownika: 43.322

 
 
post 12/07/2009, 22:21 Quote Post

No i trzeba jeszcze tzw. czynnik losowy tu doliczyć . Jak 1;1000.000 - w tym wypadku było to znalezienie kopii rozkazów gen.Lee . McClellan poznał plany swojego przeciwnika . Jak pokazuje np.historia II wojny światowej dawało to ogromną przewagę . Na dobrą sprawę to armia Lee powinna zostać rozgromiona wtedy .Idąc w drugą stronę. Ciekawe jakby wydarzenia potoczyły się w "normalnym" trybie ?
Czyli że plany konfederackie pozostały tajemnicą . Pewnie bitwa rozegrała by się zdecydowanie bardziej na północy , a jej wynik byłby zgoła odmienny . I niewesoły dla "Abe-go" . Oj , niewesoły ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 13/07/2009, 15:29 Quote Post

QUOTE(Darios @ 12/07/2009, 23:21)
No i trzeba jeszcze tzw. czynnik losowy tu doliczyć . Jak 1;1000.000 - w tym wypadku było to znalezienie kopii rozkazów gen.Lee .
*


Ja tam nie wierzę w historie, że to znalezisko miało duży wpływ na przebieg tej kampanii. A znajdowanie planów nieprzyjaciela znowu tak rzadkie nie było - w poprzedniej kampanii (Drugie Manassas) to konfederaci znaleźli plany nieprzyjaciela...

 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Darios
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 159
Nr użytkownika: 43.322

 
 
post 13/07/2009, 19:21 Quote Post

Ja tam nie wierzę w historie, że to znalezisko miało duży wpływ na przebieg tej kampanii. A znajdowanie planów nieprzyjaciela znowu tak rzadkie nie było - w poprzedniej kampanii (Drugie Manassas) to konfederaci znaleźli plany nieprzyjaciela...

Zależy kiedy te plany zostały znalezione . Jak po bitwą lub w jej trakcie to nie miało to faktycznie żadnego znaczenia . Jednak pod Antietam , było to w początkowej fazie kampanii . Sądzę że miało to znaczenie i do tego duże .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
MIKI RAPAX
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 221
Nr użytkownika: 57.254

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: Oficer
 
 
post 13/07/2009, 19:41 Quote Post



QUOTE
Zależy kiedy te plany zostały znalezione . Jak po bitwą lub w jej trakcie to nie miało to faktycznie żadnego znaczenia . Jednak pod Antietam , było to w początkowej fazie kampanii . Sądzę że miało to znaczenie i do tego duże .
*



Jeśli znaleziono plany i rozkazy to nasuwa się pytanie czy można im było ufać i czy faktycznie im zaufano . Jak historia pokazuje to prawdopodobieństwo ich autentyczności jest 50/50. Nie wiadomo kiedy wróg wie, że my też wiemy. Sadzę, że Unioniści także posiadali speców od rozpoznania, szpiegostwa i sabotażu, którzy mogli zakwestionować te "papiry" ze względu np. na okoliczności i znalezienia lub sytuacji faktycznej na froncie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
lanciarius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 711
Nr użytkownika: 47.290

 
 
post 13/07/2009, 19:50 Quote Post

Potwierdzeniem autentyczności była opinia gen. Alpheusa Williamsa, dowódcy XII Korpusu, który wysłał zdobycz żołnierzy 27th Indiana do Maca z dopiskiem: It is document of interest & is also thought genuine.
Żadnego sztabu speców nie stwierdzono, natomiast federalni mieli sporo szczęścia. Pułkownik Pittman ze sztabu Williamsa znał oficera, który napisał ów rozkaz - pułkownika R.H. Chiltona - i jego charakter pisma, z czasów służby w "Starej Armii", i to on poświadczył autentyczność dokumentu.

McClellan uznał wobec tego rozkaz za autentyczny, a do Lincolna wysłał telegram, w którym czytamy m.in.
I have all the plans of the rebels, and will catch them in their own trap.
Sears, s. 112-113

Ten post był edytowany przez lanciarius: 13/07/2009, 21:54
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
lanciarius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 711
Nr użytkownika: 47.290

 
 
post 14/07/2009, 17:05 Quote Post

Co do liczebności CS kawalerii.

Brygada Hamptona w składzie 1st NC, 2nd SC, 10th VA Cavs oraz Legion Jeffa Davisa, brała udział w kampanii sierpniowej i Drugiej Bitwie pod Manassas.
Pod Sharpsburgiem Legiony Jeffa Davisa i Cobba połączone były w jeden słaby oddział– 154 szable.
1st NC Cav był rzekomo pierwszym pełnym regimentem kawalerii, który wstąpił na służbę Konfederacji (pierwsza akcja – Hunter’s Creek, 10 XI 1861).
2nd SC Cav powstał w oparciu o kompanie kawalerii Legionu Wade’a Hamptona.
10th VA Cav walczył już na Półwyspie.

Ani brygada, ani regimenty nie były więc specjalnie świeże; tak niskie stany nie powinny więc budzić wątpliwości.


Jeśli chodzi o piechotę A.P. Hilla:

Z Carmana – całego tekstu nie posiadam również, ale rozdziały poświęcone samej bitwie i OdB dołączone są do płyty z grą Sid Meier's Antietam
HILL'S LIGHT DIVISION: Maj. Gen. AMBROSE P. HILL
Branch's Brigade: Brig. Gen. L. O'B. BRANCH
7th North Carolina, Col. E. Haywood: 127
18th North Carolina, Lieutenant Colonel Purdie: 129
28th North Carolina, Col. James Lane: 169
33d North Carolina, Lieut. Col. R. Hoke: 190
37th North Carolina, Capt. W. Morris: 164

Gregg's Brigade: Brig. Gen. MAXCY GREGG
1st South Carolina (Prov. Army), Col. D.H. Hamilton: 187
1st South Carolina Rifles, Lieut. Col. James M. Perrin: 225
12th South Carolina, Col. Dixon Barnes: 230
13th South Carolina, Col. O. E. Edwards: 193
14th South Carolina, Lieut. Col. W.D. Simpson: 212

Field's Brigade: Colonel John M. BROCKENBROUGH
40th Virginia, Lieut. Col. Fleet Cox: 162
47th Virginia, Lieut. Col. John Lyell : 139
55th Virginia, Maj. Charles Lawson: 141
22d Virginia Battalion, Maj. E. Tayloe: 155

Archer''s Brigade: Brig. Gen. J. J. ARCHER
5th Alabama Battalion, Captain Hooper: combined with 1st TN
19th Georgia, Maj. J. H. Neal: 122
1st Tennessee (Prov. Army ), Col. Peter Turney: 120
7th Tennessee, Maj. S. G. Shepard: 121
14th Tennessee, Lieut. Col. J. W. Lockert: 125

Pender's Brigade: Brig. Gen. WILLIAM D. PENDER
16th North Carolina, Lieutenant-Colonel Stowe: 202
22d North Carolina, Maj. C. C. Cole: 189
34th North Carolina, Lieut. Col. J. McDowell: 161
38th North Carolina, CO unknown: 155

Thomas' Brigade: Col. EDWARD L. THOMAS
14th Georgia, Col. R. W. Folsom: 157
35th Georgia, CO unknown: 190
45th Georgia, Maj. W. L. Grace: 178
49th Georgia, Lieut. Col. S. M. Manning: 209

Artillery: Lieut. Col. R. L. WALKER
Crenshaw's (Virginia) battery: 4 mixed guns, 89
Fredericksburg (Virginia) Artillery (Braxton's battery): 2 Ordnance, 79
Pee Dee (South Carolina) Artillery (McIntosh's battery): 3 mixed guns, 86
Purcell (Virginia) Artillery (Pegram's battery): 4 mixed guns, 83



mamy więc

brygada bagnetów
Branch -- 779
Gregg -- 1057
Field -- 607
Archer -- 488
Pender -- 707
Thomas -- 734
razem -- 4572

Artyleria 337 ludzi, 13 dział



Carman więc nie pomija brygad Pendera i Fielda. Co ciekawe, któraś z brygad Hilla została pominięta w zestawieniu Taylora – stąd tylko 5 brygad w Lekkiej Dywizji.
Z oddziałami Hilla (i w mniejszym stopniu) McLawsa problem tkwi jeszcze w tym, że z racji forsownego marszu po drodze odpaść musiało sporo maruderów. Liczba piechurów Ambrose Powell faktycznie przyprowadził i zdążył rzucić przeciw Burnside’owi jest z tego powodu trudne do ustalenia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.517
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 14/07/2009, 18:13 Quote Post

Panowie!
O jednym zapomnieliście. Nie zastanowiliście się nad tym, czy przechwycone plany konfederackie odpowiadały rzeczywistemu rozmieszczeniu sił gen. Lee. Otóż nie do końca tak było, więc Mały Mac posiadł wiedzę po części już nieaktualną. Swoją drogą warto zauważyć, że byli wysocy rangą dowódcy Południa, którzy ucieszyli się z faktu znalezienia przez unionistów wspomnianych dokumentów. Należał do nich z pewnością szwagier Starego Jacka, czyli gen. Daniel H. Hill. Dlaczego się cieszył? Z tym pytaniem Was zostawiam.

W poprzednich postach coś tam się pojawiło o wywiadzie w dobie wojny secesyjnej. W przypadku znaleziska dokonanego na jednej z marylandzkich łąk zasługa wywiadu jest po prostu żadna. Ot przypadek, który sprawił, że szer. B. W. Mitchell znalazł jakiś pakunek leżący w trawie (w końcu nie było ponoć nic lepszego od cygara wypalonego po sutym obiedzie, jakim mieszkańcy Frederick podejmowali swoich wyzwolicieli – miasto należało do prounijnych). Wywiad zadziałał jednak w drugą stronę, bo jeszcze w noc następującą po znalezisku Lee wiedział już o zgubie i o jej znalazcach.

Uparcie liczycie żołnierzy i rozwodzicie się nad zagubionymi rozkazami, gdy moim zdaniem istnieją sprawy dalece ciekawsze, które warto rozważyć. Alek w nazwie tematu wskazał, że chodzi mu nie tylko o Antietam, ale o całą wrześniową kampanię marylandzką roku 1862. Dlaczego zatem nie zastanowić się nad problemem szybkiego upadku jankeskiej fortecy w Harper’s Ferry? Upadek ten pociągnął za sobą liczbę jeńców spośród żołnierzy USA, jaka nie będzie notowana aż do czasu klęsk w bojach z Japończykami, poniesionych w czasie II wojny światowej. Tymczasem historyków nurtuje to, czy faktyczny szef obrony miasta, płk Dixon Miles, poległy od jednej z ostatnich salw konfederackich, okazał się zdrajcą i cichym poplecznikiem Południowców (sam jako rodowity Marylandczyk Południowcem był). Czy Miles rzeczywiście sabotował obronę powierzonej sobie placówki? Jaką rolę odegrał gen. Julius White? Zresztą... popatrzmy na Sharpsburg/Antietam. Popatrzmy na kwestie organizacyjne, na strukturę dowodzenia Armią Potomaku. Przyjrzyjmy się szczególnie problemowi tzw. Skrzydeł (Wings). Zastanówmy się zwłaszcza nad dwoma newralgicznymi korpusami, tj. I i IX – nad wzajemnymi stosunkami obydwu ich komendantów, nad pracą sztabową w tychże korpusach, nad faktem nieobecności nominalnych sztabowców IX korpusu w bitwie z 17 września (kuriozalnym powodem był wyjazd na pogrzeb gen. Jessego Reno, Południowca z urodzenia, ale Jankesa z wychowania). Po Antietam McClellan nazwał ową batalię swoim majstersztykiem. Charles Carleton Coffin, sławny korespondent wojenny obecny podczas bitwy, miał zdanie zupełnie inne. Dlaczego znakomity brytyjski historyk wojskowości, pułkownik G. F. R. Henderson, zestawiając Sharpsburg z bojem pod Wörth (wyraźne zwycięstwo wojsk niemieckich nad francuskimi w wojnie roku 1870) – podobieństwo w układzie terenu i w liczebności obydwu przeciwnych armii – wykazał dobitnie wyższość niemieckiej machiny wojennej nad unijną? Z czego się to brało? Brało ze struktury Armii Potomaku, bo trzeba pamiętać, że wojska francuskie dysponowały w Alzacji dużo lepszym uzbrojeniem niż Południowcy nad Antietam i walczyły nierzadko po prostu z fanatyzmem (2 pułk strzelców algierskich, który odparł 6 dużych uderzeń wroga, utracił 97 procent stanu, ale niedobitki oddziału wyniosły z pola walki pułkową chorągiew). Skład wojsk unijnych, relacje w niej panujące, system dowodzenia – oto rzeczy, które moim zdaniem leżą u podstaw takiego, a nie innego obrazu batalii z 17 września roku 1862.

W poście tym pewne sprawy tylko zasygnalizowałem. Nie jest moim zamiarem ich analizowanie na Forum. To już Wasza rola - rola ludzi, których fascynuje wojna nazywana secesyjną.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 14/07/2009, 18:18 Quote Post

QUOTE(lanciarius @ 14/07/2009, 18:05)
Co do liczebności CS kawalerii.
*


Widzę, że Harsh podaje stan brygady Hamptona na dzień 2 września jako 1.509 present for duty.

QUOTE
Carman więc nie pomija brygad Pendera i Fielda. Co ciekawe, któraś z brygad Hilla została pominięta w zestawieniu Taylora – stąd tylko 5 brygad w Lekkiej Dywizji.

Tak jak wspomniałem, nie mam tej książki i ciężko mi się do tych liczb odnieść, ale Harsh chyba mniej więcej dobrze pisze, bo u niego stan dywizji AP Hilla wynosi 2.231 żołnierzy i 227 artylerzystów. Tak więc będą to brygady Gregga, Brancha i Archera, które brały bezpośredni udział w walce. Nie uwzględnia brygad Pendera i Fielda, a także Thomasa (tej akurat pod Sharpsburgiem nie było, bo pozostała w Harpers Ferry).
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 14/07/2009, 19:07 Quote Post

QUOTE(Stonewall @ 14/07/2009, 19:13)
Swoją drogą warto zauważyć, że byli wysocy rangą dowódcy Południa, którzy ucieszyli się z faktu znalezienia przez unionistów wspomnianych dokumentów. Należał do nich z pewnością szwagier Starego Jacka, czyli gen. Daniel H. Hill. Dlaczego się cieszył? Z tym pytaniem Was zostawiam.
*


Lepiej powiedz i nie trzymaj nas w niepewności Stonewallu... Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że DH Hill był jednym z głównych stron późniejszego konfliktu związanego z szukaniem winnych zgubienia tych rozkazów. Wszystko na jego głowę zwalić chcieli.

QUOTE
Uparcie liczycie żołnierzy i rozwodzicie się nad zagubionymi rozkazami, gdy moim zdaniem istnieją sprawy dalece ciekawsze, które warto rozważyć.

Sprawy, które wymieniłeś są ciekawe, ale dla mnie jeszcze bardziej ciekawa jest sprawa roli konfederackiej kawalerii w tej kampanii, a dokładnie mówiąc jej "czujności", która doprowadziła to tego, że Lee został zaskoczony. Jak zwykle Jeb Stuart miał z tym coś wspólnego... zresztą również i niedawno pochowany w Polsce baron Von Borcke też, bo w końcu to on organizował zabawy dla szarych koników. O balu w Urbanie to każdy chyba słyszał --> pijmy, pijmy do rana, bo nas jankesi zapewne nie zaskoczą...
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej