Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Generał Ulysses Simpson Grant
     
Wyrak
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 61.857

 
 
post 7/01/2010, 19:25 Quote Post

Aj tam chlopy, mieszacie i tyle:

QUOTE(Nico @ 6/01/2010, 23:55)
Antietam to Maryland, a Maryland to górne Południe.


QUOTE(korten @ 7/01/2010, 6:33)
Maryland to jednak dolna Polnoc, przynajmniej politycznie.


QUOTE(korten)
Pozwolę sobie się nie zgodzić, Kortenie --> Maryland był stanem niewolniczym i jako tako to Południe.
*



Maryland to stan niewolniczy, ktory pozostal w Unii i tyle, a nie jakas zabawa w dolna Polnoc i gorne Poludnie rolleyes.gif

Przypomne przy okazji, ze wojna secesyjna nie toczyla sie bynajmniej o zniesienie niewolnictwa, jak to jest nieraz przedstawiane rolleyes.gif


QUOTE(Nico @ 6/01/2010, 23:55)
Co do Granta to daleko mu do takich zbójów jak Sherman, czy Sheridan, choć jako ich dowódca w 1864 akceptował ich działania (ale nie kojarze, aby narzucał). Jednym z bardziej bandyckich aktów generała Granta, była sprawa żołnierzy pułkownika Mosby'ego. Opisałem ją tutaj (jak i inne zbrodnie jankeskie) http://www.historycy.org/index.php?showtopic=48473&st=0 . Muszę zacząć kontynować ten wątek, bo jeszcze parę nowych zbrodniczych czynów jankeskich znalazłem....  sleep.gif
*



Na ile Sherman i Sheridan byli zbojami, a na ile wojna totalna i spalona ziemia przyspieszyly koniec wojny i byly niejako koniecznoscia?


 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 7/01/2010, 21:17 Quote Post

QUOTE(The General @ 7/01/2010, 17:58)
Oj Nico widzę, że znowu jesteś w swoim konfederackim transie wacko.gif tyle, że chyba nie ma co podejmować dyskusji, bo zaraz ci mniej śmiali podniosą wrzawę, że zanim się wypowiedzieć zdąrzyli to już im temat rozwaliliśmy.. i Sędzia Stonewall znowu będzie miał uciechę z zabawy w klucznika happy.gif


Generale nie wzywaj Stonewalla nadaremnie kiedy brakuje Ci argumentów rolleyes.gif . Stań lepiej do boju jak generał Grant. Rzeźnik z pod Cold Harbor, czy nie, odwagę chociaż miał.

Generale, gdyby jedyną winą Granta było picie, to byłoby to dla niego dobrze. Niestety rzeźnik ma na rękach krew Południowców jak i synów północy, których posyłał często na bezsensowne rzezie w samobójczych atakach sleep.gif . Nie mówiąć już o rannych jankesach porzuconych w Wilderness, czy pod Cold Harbor(!), niektórzy nieprzeżyli 'geniuszu' Granta sad.gif . Prezydentura po trupach...a potem korupcja we władzach...tacy to jankesi byli eh..

QUOTE(Wyrak)
Na ile Sherman i Sheridan byli zbojami, a na ile wojna totalna i spalona ziemia przyspieszyly koniec wojny i byly niejako koniecznoscia?


Nie wiem jak 'przyspieszenie wojny' przez agresora może być uniewinniającą 'koniecznością'.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 8/01/2010, 0:15 Quote Post

Nico, wiesz pewne dane mozna sprawdzic. I tak Cold Harbor kosztowalo
strone polncna okolo 13500 do 15000 ludzi.Nie wszyscy zabici.ale dzieki temu starciu Grant mogl obejsc lewym skrzydlem Marmurowego Roberta, sforsowac rzeke James i zagrozic tylom Richmond.Natomiast
tak wychwalany Lee pod Gettysburgiem stracil 22 tysiace ludzi.ok
4500 zabitych, wielu wzietych do niewoli i mogl jak to mawial pan Zagloba pokazac jankesom kontempt odwracajac sie do nich plecami i wrocic do Virgii, a raczej tego co z niej zostalo po sukcesach rajderow Unii.Czyli nasz Unkonditional Surrender jest raczej do przodu.
A teraz czy Maryland to dolna Polnoc czy gorne Poludnie.Raczej jednak Polnoc skoro stan mimo sympati pro konfederackich pozostal przy Unii.Zolnierze z Marylandu dowiedli wiernosci swemu krajowi.
Przypomnijmy sobie moze maly epizod z trzeciego dnia Gettysburga.
W czasie ataku na Culp Hill konfederaccy Marylandczycy zderzyli sie z Marylandczykami z Poludnia.Oba regimenty pochodzily z tego samego county, wielu sposrod zolnierzy obu stron bylo ze soba blisko spokrewnionych.A jednak polnocni Marylandczycy nie cofneli sie przed bratobojcza walka.
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 8/01/2010, 7:45 Quote Post

Gdyby Grant nie zmasakrował swoich żołnierzy, też mógłby obejść skrzydło Lee.
Tak, pod Gettysburgiem Lee stracił dużo ludzi, ale dzięki Grantowi w 1864, swoje "kill ratio" sobie już poprawił, i był do przodu.

Porównajmy stosunek strat.
Gettysburg CSA/USA 1:0,992
Cold Harbor CSA/USA 1:2,772
(brałem z wikipedii US)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 8/01/2010, 13:14 Quote Post

Wcale nie pisalem ze nie stracil procentowo wiecej,ale z punktu widzenia strategicznego osiagnal cel.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 8/01/2010, 13:37 Quote Post

QUOTE(korten @ 8/01/2010, 12:14)
Wcale nie pisalem ze nie stracil procentowo wiecej,ale z punktu widzenia strategicznego osiagnal cel.


Osiągnął Petersburg gdyż miał przewagę liczbną, bez niej nie dotarł by do Petersburga. Jedyną zdolność jaką pokazał (choć wystarczającą) to tą, że umiał posłać jankesów na rzeź i przygnieść Południowców liczbami, czego jego poprzednicy nie potrafili. Jednak to nie świadczy wysoko o jego talentach.

Co do celu to raczej go nie osiągnął, gdyż działania Granta w Wirginii nie doprowadziły do rozstrzygnięcia, ani zniszczenia Armii P.Wirginii, a jedynie przyczyniły się do 'nabicia' głosów demokratom na północy w nadchodzących wyborach prezydenckich poprzez 'zużywanie' materiału ludzkiego Armii Potomacu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 8/01/2010, 14:16 Quote Post

Zniszczenie Armi Polnocnej Wirgini nie musialo byc celem Granta.Jego celem bylo wygranie wojny (co mu sie udalo).Armia gen.Lee byla jedyna sila zbrojna mogaca w tym przeszkodzic po samobojstwie armii
Hooda pod Franklin i Nashwille czy unicestwieniu oddzielow Jubala Earlego w Shenandoah.Jak dlugo Lee pozostawal nieruchomy wokol Richmond Sherman i "Little Phil" mogli dokonac niszczenia potencjalu gospodarczego Poludnia.A tak a propo strat w nieudanym ataku, to czy nie zdarzaly sie one innym dowodcom chociazby Marlborough,Wellingtonowi, Bonapartemu czy jego marszalkom.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 8/01/2010, 15:39 Quote Post

Celem była APW, poprzedni dowódcy AP stawiali za cel Richmond, Grant zmienił taktykę. Informację o tym znajdziemy w pierwszej z brzegu książce o WS, nawet w wikipedii.

"Wherever Lee goes, there you will go also." Grant do Meada w 1864.

Wygranie wojny było celem wojny, natomiast my rozmawiamy o armii, a one mają inne cele.

Samobójstwo pod Franklin miało miejsce w grudniu 1864 roku (rozbicie Jubala również po, we wrześniu 1864). Natomiast my rozmawiamy o kampanii w Wirginii, która miała miejsce maj-czerwiec 1864, a potem lipiec działania pod Petersburgiem.

Uniecestwienie Jubala Early`ego wiąże się właśnie z tym, że Grant nie spełnił jednego z podstawowych założeń kampanii - nie pozwolić Lee detaszować sił na inne działania. A tak nagle jeden korpus Południowców wyrósł pod Waszyngtonem, ośmieszył republikanów, a Grant na gwałt musiał słać z pod Petersburga siły do stolicy. Zadaniem Granta było, żeby Lee wogóle nie miał czasu takich akcji robić.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 8/01/2010, 17:32 Quote Post

Pozostaje jednak pewne "ale".Otoz Jubal Early nie zdobyl Washingtonu.
Pozostanie nam oczywiscie kontrowersja wokol postaci gen.Lew Wallace'a i jego dzialalnosci.Oczywiscie Early wymknal sie i przez krotki czas dzialal jako Second Army of the Valley, ale oprocz kilkudniowego zagrozenia Washingtonu nic nie zdzialal.Czy warto bylo oslabic armie o ok.30% zeby zrobic Jankesom A kuku to juz inna dyskusja.Ale przypomnijmy te 30 % nigdy juz nie wrocilo do Armii Polnocnej Virgini.
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 8/01/2010, 19:32 Quote Post

Nie zdobył, ale efekt kampanii Granta (w okopach pod Petersburgiem i ogromna lista strat) oraz sam wypad Early'ego pod Waszyngton (i ośmieszenie jankesów, bo jak to, Konfederaci bronią się wszędzie, oblegani są pod Richmond, a jeszcze mają siły na atak na Waszyngton?) wzmacniało tylko demokratów na północy - a to był cel Południowców.
Te "klęski polityczne" odwrócił dopiero Sheridan w dolnie i Sherman w Georgii, we wrześniu 1864.

Te kuku było bardzo wiele warte, gdyby Cedar Creek potoczył inaczej, a Atlanta się utrzymała, wybory mogły być zupełnie inne. A to była jedyna szansa Południowców na "coś".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
MIKI RAPAX
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 221
Nr użytkownika: 57.254

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: Oficer
 
 
post 8/01/2010, 22:14 Quote Post

QUOTE
Celem była APW, poprzedni dowódcy AP stawiali za cel Richmond, Grant zmienił taktykę. Informację o tym znajdziemy w pierwszej z brzegu książce o WS, nawet w wikipedii.


A co to za różnica? Żeby zdobyć Richmond trzeba było w pierwszej kolejności rozbić ANV lub zredukować jej zdolności bojowe do stopnia umożliwiającego oblężenie stolicy CSA. Jakakolwiek droga prowadziła do Richmond to i tak stała tam ANV.

QUOTE
Wygranie wojny było celem wojny, natomiast my rozmawiamy o armii, a one mają inne cele.


Przepraszam, ale czy unijne konfederackie armie miały inny cel. Armie zasadniczo służą do wygrania wojny. Mają różne zadania taktyczne ale cel jest jeden zniszczenie potencjału militarnego przeciwnika (czyt. zwycięstwo)

QUOTE
Uniecestwienie Jubala Early`ego wiąże się właśnie z tym, że Grant nie spełnił jednego z podstawowych założeń kampanii - nie pozwolić Lee detaszować sił na inne działania.


Czy Lee wysłał korpus Early'ego na zachód? Nie? Wysłał na Waszyngton. To Lee poniósł porażkę tym posunięciem, bo stracił korpus nie osiągając kompletnie nic. Podobnie przez cały 1863 r Lee stracił blisko 50tyś ludzi bez jakiegokolwiek sukcesu strategicznego. Straty jakie poniósł rok wcześniej spowodowały, że nie był w stanie zabłysnąć podczas kampanii przeciw Grantowi. Zresztą wiedział, że Grant to nie byli dowódcy AoP. Jedyne co mógł zrobić to wydawać dwa rozkazy: "okopać się" i "odwrót" niestety robił to w mirę dobrze wiążąc znaczne siły Unii i zadając jej duże straty. Straty Unii nie wynikały akurat z tego, że Grant był niekompetentny czy lekkomyślny idt..., czy geniuszu Lee, wynikały raczej z prowadzonej taktyki na tym etapie wojny

QUOTE
A tak nagle jeden korpus Południowców wyrósł pod Waszyngtonem, ośmieszył republikanów, a Grant na gwałt musiał słać z pod Petersburga siły do stolicy. Zadaniem Granta było, żeby Lee wogóle nie miał czasu takich akcji robić


Czy tak ośmieszył republikanów? Czy wojna może kogokolwiek ośmieszać?
Ile tak naprawdę Grant wysłał do stolicy i czy to wpłynęło na zdolności bojowego jego wojsk pod Petersburgiem? Praktycznie wcale. Natomiast faktem jest samobójcza misja Jubala. Przypomina mi to rajd Bismarcka czy Yamato pod Okinawę w 1945 r.i jego zatopienie przez lotnictwo US Navy
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
MIKI RAPAX
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 221
Nr użytkownika: 57.254

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: Oficer
 
 
post 8/01/2010, 22:43 Quote Post

QUOTE
Te kuku było bardzo wiele warte, gdyby Cedar Creek potoczył inaczej, a Atlanta się utrzymała, wybory mogły być zupełnie inne. A to była jedyna szansa Południowców na "coś".


Gdyby w kwietniu 1963 r Hooker nie prysnął z pola walki to prawdopodobnie ANV już by nie istniało. Tak gdybać to można do rana. Fakty są jakie są.
Zapewne większe konsekwencję polityczne miałaby decyzja Granta o wycofaniu spod Petersburga. Nie uczynił tego, a na domiar złego dla konfederatów udowodnił oponentom, że jest doskonałym organizatorem wysyłając w błyskawicznym tempie wojska do stolicy jednocześnie prowadząc oblężenie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 8/01/2010, 23:42 Quote Post

Doskonałym organizatorem? Raczej nieudolnym generałem, skoro mając przewagę liczebną i materiałową, pozwolił jeszcze Lee na wysłanie Early'ego pod Waszyngton. To nie on zorganizował flotę transportową, która zabrała żołnierzy VI korpusu. Tak, więc żadnym doskonałym organizatorem nie był. Co najwyżej dobrym rzeźnikiem i człowiekiem pełnym determinacji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 9/01/2010, 5:42 Quote Post

Tak ,tylko Lee stracil wiecej zolnierzy pod Gettysburgiem i nic nie osiagnal,ale on byl wedlug Ciebie geniuszem.
A tak jakos dziwnie nie zwracasz uwage North Anne czyli jedyna bitwe gdzie Lee wymanewrowal Granta.I co sie stalo.Armia Potomacku (Unijna)
rozdzielona na dwoje, a Armia Polnocnej Virgini stoi bo "Marble Robert' ma sraczke.Zanim wielki wodz powytrzasal z gaci Grant zdazyl wycofac sie z zagrozonej pozycji.Czyli Twoj wielki Lee (,notabene nazwany rzeznikiem przez Picketa,ktorego dywizje wygubil w bezmyslnej szarzy)nie potrafi zorganizowac nawet tzw."chain of command".
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.486
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 9/01/2010, 11:51 Quote Post

Kiedyś, nie pamiętam gdzie, czytałem o Grancie następującą anegdotę: Kiedy zaczął odnosić sukcesy już jako dowódca naczelny, intrygowano przeciw niemu w Waszyngtonie na potęgę. Oczerniano go przed Lincolnem. Kiedy ktoś wyjechał, że Grant to pijak, prezydent stracił cierpliwość i odpowiedział, że każe się dowiedzieć jaki gatunek whisky pije Grant i przepisze tę samą wódę innym generałom.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej