Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Grant vs Lee
     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 1/12/2014, 21:55 Quote Post

Też mi się wydaje, że III korpus dysponował trzema wyrównanymi i zarazem solidnymi pod względem bitności dywizjami, czego bym nie powiedział o pozostałych dwóch korpusach, które wg mnie miały po jednej dywizji jednak słabszej. A odnośnie braku tych wymiernych sukcesów w 1864 r. to myślę, że moglibyśmy się zastanowić czy oby sam fakt, że Lee nie dał się pokonać Grantowi i zadał mu duże straty nie był takim wymiernym sukcesem konfederatów. Gdyby w podobnym stylu przebiegały zmagania na zachodzie to istniało prawdopodobieństwo, że przy okazji wyborów prezydenckich na Północy zrobiłaby się taka zawierucha polityczna, że wysiłek wojenny Unii mógłby tego nie przeżyć. Wszystko to jednak tylko gdybanie ...
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 15/01/2015, 19:24 Quote Post

Zima 1864-65

Powoli będziemy wracać do tematu i w 150 rocznicę finalnych zmagań pomiędzy Grantem i Lee będę wspominał o ich głównych momentach. Wkrótce zobaczymy co działo się podczas Siódmej Ofensywy Granta pod Petersburgiem, a następnie podczas decydujących starć wokół Petersburga i Richmond, po czym będziemy towarzyszyć obu generałom na ich drodze do hrabstwa Appomattox, gdzie 9 kwietnia 1865 r. Lee i resztki jego wojsk skapitulują przed Grantem.

user posted image

Pogodowo niezbyt przyjazna zima 1864-65 nie zachęcała do przeprowadzenia większych operacji wojskowych, ale i tak na froncie pod Petersburgiem i Richmond ciągle coś się działo. W grudniu miała miejsce ekspedycja V korpusu Unii przeciwko linii kolejowej Weldon, a poza tym na porządku dziennym były pomniejsze lokalne utarczki, pojedynki luźnych formacji czy też snajperów. Najostrzejsza strzelanka z reguły miała miejsce na odcinku frontu położonym na wschód od Petersburga, gdzie wojska niebieskie i szare dzieliła najmniejsza odległość. Bywały dni, że zajmująca ten odcinek konfederacka dywizja generała Bushroda Johnsona potrafiła wystrzelać nawet do 20 tyś. sztuk amunicji, a podczas jednej z takich utarczek w grudniu 1864 r. śmiertelnie trafiony kawałkiem kuli armatniej został dowódca jednej z brygad w tej dywizji generał Archibald Gracie.

Generalnie jednak okres zimowy federalni wykorzystali do reorganizacji swoich sił i do jak najlepszego przygotowania się do działań w 1865 roku. Najważniejsze zmiany dotyczyły armii generała Butlera, której dwa dotychczasowe korpusy (X i XVIII) zostały rozwiązane i w ich miejsce powstały dwa nowe - XXIV korpus (składający sie wyłącznie z białych jednostek) i XXV korpus (składający się wyłącznie z czarnych jednostek). Sam Butler odszedł i jego miejsce zajął generał Ord. Odszedł także generał Hancock i dowodzenie II korpusem Armii Potomaku przeszło w zdolne ręce dotychczasowego szefa sztabu tej armii generała Humphreysa. Logistycznie sytuacja wojsk federalnych pod Richmond i Petersburgiem wyglądała dobrze i Grant mógł z optymizmem patrzyć w przyszłość. Zupełnie inaczej rysowała się sytuacja po stronie konfederatów, gdzie wśród żołnierzy systematycznie spadało morale i nasilały się dezercje. Przyczyny tego były różne, w tym skąpe racje żywnościowe, zwykłe zmęczenie wojną i towarzyszące mu poczucie bezsilności wobec faktu, że sprawa Południa nieubłaganie szła na dno, a niejednokrotnie również troska o najbliższych. Tylko w okresie od 10 stycznia do 28 marca 1865 r. z szeregów armii generała Lee zdezerterowało niemal 6 tyś. żołnierzy czyli ekwiwalent solidnej dywizji. Aby jednak nie było, że konfederatom ciągle tylko coś ubywało to zaznaczmy, że na przełomie lutego i marca ponad 6 tyś. szarych żołnierzy pojawiło się w Richmond w następstwie dokonanej wymiany jeńców i większość z tej grupy trafiła na front. Sytuacja wojsk stanów skonfederowanych nie była więc dobra, ale w szarych szeregach było jeszcze wielu żołnierzy, którzy na przekór wszelkim przeciwnościom byli zdecydowani walczyć do samego końca i wkrótce zobaczymy jak się to wszystko potoczyło.

user posted image

Kilka zdań jeszcze odnośnie struktury organizacyjnej obu wojsk u progu Siódmej Ofensywy. W kontakcie z rebeliantami wokół Richmond i Petersburga były dwie armie federalne - Armia Potomaku generała Meade (II, V, VI i IX korpus + dywizja kawalerii) oraz Armia James generała Orda (XXIV i XXV korpus + dywizja kawalerii). Generał Lee miał do dyspozycji 3 korpusy piechoty (Longstreet, Gordon, AP Hill) oraz dywizję generała Bushroda Johnsona - ogółem 10 dywizji piechoty, które były wspierane przez dwie dywizje kawalerii oraz przeróżne jednostki drugo liniowe wchodzące w skład Departamentu Richmond czy też na przykład bezpośredniego garnizonu tego miasta.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
B.H. Hill
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 33
Nr użytkownika: 86.200

BH
Stopień akademicki: mgr
Zawód: biotechnolog
 
 
post 19/01/2015, 12:31 Quote Post

QUOTE(The General @ 15/01/2015, 19:24)
Zima 1864-65

Generał Lee miał do dyspozycji 3 korpusy piechoty (Longstreet, Gordon, AP Hill) oraz dywizję generała Bushroda Johnsona - ogółem 10 dywizji piechoty, które były wspierane przez dwie dywizje kawalerii oraz przeróżne jednostki drugo liniowe wchodzące w skład Departamentu Richmond czy też na przykład bezpośredniego garnizonu tego miasta.
*



Formalnie to cztery Korpusy... ten czwarty (stworzony w październiku'64) dowodzony przez RH Andersona składał się z dwóch DP - dowodzonych wspomnianego B. Johnsona i r Roberta Hoke'a oraz brygady (?) artylerii (płk HP Jones). Jednak dywizja Hoke'a (wraz z większością sił tzw departamentu Beauregarda) została na przełomie grudnia i stycznia odesłana do Karolin na pomoc JE Johnstonowi... Tak więc pod Andersonem została tylko jedna dywizja piechoty i brygada artylerii... Z tego co pamiętam formalnie nie zlikwidowano jednak IV Korpusu

Odnośnie jeszcze tezy iż I i II korpus posiadały po dwie lepsze i jedną słabszą dywizję - warto tu było by jasno okreslić, które dywizje Szanowny mana myśli.... Podejrzewać tylko mogę, ze chodzi dywizje Picketta oraz dawną dywizję Allegheny Johnsona. Jednak w ostatnich kampaniach tej wojny, w wyniku łączenia przetrzebionych brygad, doszło już do takiego przemieszania dywizji II korpusu, że ciężko jest jednoznacznie określić którą dywizja była kontynuatorką wcześniejszych. Zasadnym było by też zwrócenie uwagi na przyczyny (poza oczywistym zmniejszaniem się szans na sukcesy), grał na pewno też rolę fakt wsławione we wcześniejszych bojach brygady traciły najlepszych ludzi, a ich zastępowanie było utrudnione na fakt iż wiele hrabstw Virginii, Georgii,luizjany - w tym Nowy Orlean były już od dłuższego czasu pod okupacja wojsk Pn. Taka np brygada Stonwalla (troszkę deprecjonowana przez Generała we wcześniejszych postach), w znacznej częsci wywodziła się z hrabstw tzw Virginii Zachodniej. Co ciekawe takie hrabstwa jak Jefferson, Berkley czy Morgan i parę innych do tej pory wolały by zmienić przynależność stanową
(głosowanie przeprowadzone podczas okupacji przez wojska Unii i przy absencji obecnej na froncie znacznej części uprawnionych do głosowania - staczali oni wtedy swe naj lepsze walki wszeregach AoNVa)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 19/01/2015, 21:57 Quote Post

QUOTE(Hill)
Tak więc pod Andersonem została tylko jedna dywizja piechoty i brygada artylerii...

Z tego też powodu o nim nie wspomniałem, bo to co mu podlegało nie przypominało korpusu. Zresztą im dalej to tym bardziej elastyczne były przynależności jednostek do poszczególnych korpusów (a nawet dywizji), bo na przykład gdy Hoke był jeszcze na miejscu to przez pewien czas stacjonował na północ od James i odbierał rozkazy od Longstreeta, a nie Andersona, któremu teoretycznie podlegał. Myślę, że najważniejsze jest to, że było 10 dywizji regularnej piechoty, a z tym się chyba zgadzamy smile.gif

QUOTE
Odnośnie jeszcze tezy iż I i II korpus posiadały po dwie lepsze i jedną słabszą dywizję - warto tu było by jasno okreslić, które dywizje Szanowny mana myśli.... Podejrzewać tylko mogę, ze chodzi dywizje Picketta oraz dawną dywizję Allegheny Johnsona. Jednak w ostatnich kampaniach tej wojny, w wyniku łączenia przetrzebionych brygad, doszło już do takiego przemieszania dywizji II korpusu, że ciężko jest jednoznacznie określić którą dywizja była kontynuatorką wcześniejszych.

Tak, to te dwie dywizje miałem na myśli i wydawało mi się, że początek kampanii jest takim dobrym punktem odniesienia. Ze względu na zmiany organizacyjne, o których wspomniałeś rzeczywiście trudno jest jednoznacznie oceniać II korpus ANV, ale zmiany te nie zwiększyły wartości bojowej żadnej z trzech dywizji, które go tworzyły. W wyniku tych zmian powstały dwie dywizje z raptem trzema brygadami każda i na przykład jakbyśmy nie wychwalali zdolności przywódczych generała Ramseura to jak oceniać potencjał bojowy jego dywizji skoro na ogół nie była ona w stanie wystawić więcej niż niewiele ponad 2 tyś. żołnierzy (np. stan an 31 sierpnia '64 to 2.045 PFD).

Zresztą podczas Siódmej Ofensywy Granta pod Peresburgiem II i III korpus ANV będą walczyć ramię w ramię i wkrótce zobaczymy jak im pójdzie...
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 2/02/2015, 19:13 Quote Post

user posted image

Siódma Ofensywa Granta pod Petersburgiem

Bodźcem do przeprowadzenia kolejnej większej operacji wojsk Unii pod Petersburgiem były otrzymywane przez Granta raporty mówiące o wzmożonym ruchu konfederackich wozów z zaopatrzeniem na drodze Boydton Plank Road. Na początku lutego 1865 r. Grant zdecydował się wykorzystać poprawę pogody i rozkazał generałowi Meade zająć się tym problemem. Zadanie przerwania w/w ruchu otrzymała dywizja kawalerii generała Gregga, która miała ruszyć najpierw na południe, a następnie na zachód w kierunku Dinwiddie Court House. Rola bezpośredniego wsparcia dla kawalerzystów przypadła V korpusowi generała Warrena, który miał maszerować nieco dalej na północ, a całość miał dodatkowo osłaniać II korpus generała Humphreysa, którego dwie dywizje piechoty otrzymały rozkaz zajęcia pozycji pomiędzy obecnymi liniami wojsk Unii a potokiem Hatcher's Run. W rejonie tym konfederaci mieli do dyspozycji III korpus generała AP Hilla, który w dalszym ciągu obsadzał główną linię umocnień chroniących drogę Boydton Plank Road oraz południowe podejścia do Petersburga, a także dwie dywizje piechoty z II korpusu generała Gordona i jedną dywizję kawalerii. Federalni rozpoczęli działania 5 lutego. Kawalerzyści Gregga bez większych problemów dotarli do Dinwiddie Court House, gdzie zagarnęli kilkanaście nieprzyjacielskich wozów, ale żadnego wzmożonego ich ruchu nie stwierdzono i wkrótce Gregg wyruszył w drogę powrotną. II korpus generała Humphreysa zgodnie z planem oparł swoją lewą flankę na potoku Hatcher's Run i zabezpieczył pobliskie przeprawy, w tym przy drodze Vaughan Road, którą możliwy był kontakt z V korpusem. Dotychczasowe doświadczenia wskazywały, że odpowiedzią generała Lee może być błyskawiczny kontratak więc Humphreys rozkazał swoim ludziom pobudować prowizoryczne umocnienia. Okazało się to bardzo dobrą decyzją, bo po południu pozycje II korpusu Unii zaatakowały dwie dywizje szarej piechoty - po jednej z II i III korpusu ANV. Ataki te zostały odparte i rebelianci wycofali się do swoich umocnień.

user posted image

Kontratak rebeliantów spowodował swoistą koncentrację sił federalnych wokół pozycji zajmowanej przez Humphreysa. Meade rozkazał Warrenowi i Greggowi udać się w tym kierunku drogą Vaughan Road, a także ściągnął po jednej z dywizji z VI i IX korpusu. Rankiem następnego dnia Grant rozkazał Meadowi odzyskać inicjatywę i podjąć działania w kierunku zachodnim - ku linii kolejowej South Side Railroad. W odpowiedzi Meade rozkazał II i V korpusowi rozeznać co jest przed ich frontem z zastrzeżeniem, że atakować można tylko nieokopanego nieprzyjaciela. II korpus odnalazł nieprzyjaciela dopiero w jego głównej linii umocnień przy Boydton Plank Road więc żadnych ataków nie podjął. Inaczej sytuacja wyglądała na odcinku V korpusu, który generalnie zajmował pozycje na południe od Hatcher's Run.

user posted image

Warren wysłał jedną dywizję (Crawford) w kierunku zachodnim i w podobnym stylu generał Lee wysłał na rekonesans dywizję generała Pegrama z II korpusu ANV. Pegram rozdzieli swe siły i dwie brygady piechoty ruszyły na południe w kierunku Vaughan Road, a jedna na wschód, gdzie natknęła się na wspomnianą dywizję generała Crawforda. Wkrótce na miejsce przybyła kolejna szara dywizja piechoty z II korpusu ANV (Evans) i konfederatom udało się zatrzymać marsz Crawforda, któremu z kolei na pomoc przybyła bratnia dywizja z V korpusu. Losy starcia rozstrzygnęły się gdy na miejsce dotarła dywizja generała Mahone (dowodzona w tym okresie przez gen. Finegana), bo wtedy rebelianci zdołali przeprowadzić na tyle skuteczne ataki, że wiele niebieskich jednostek z V korpusu musiało się cofnąć, niektóre wręcz w całkowitym nieładzie. Sytuację uratowało przybycie dywizji z VI korpusu oraz nadciągające ciemności. Nieco dalej na południe, drogę Vaughan Road przez cały dzień blokowali kawalerzyści generała Gregga, których wsparła jedna brygada piechoty i na szczęście dla federalnych siły te były w stanie powstrzymać wszelkie ataki dwóch wspomnianych brygad piechoty z dywizji Pegrama oraz dywizji szarej kawalerii pod dowództwem gen. Rooney'a Lee. Następnego dnia Warren ponownie wysłał dywizję Crawforda na miejsce wczorajszych walk, ale dywizja ta napotkała na dobrze okopanych konfederatów i bez problemu została powstrzymana przez żołnierzy generała Mahone'a. To był koniec ofensywy, bo warunki pogodowe uległy pogorszeniu i Grant definitywnie wstrzymał dalsze działania.

user posted image

Straty wojsk Unii podczas Siódmej Ofensywy wyniosły 1.539 żołnierzy, straty skonfederowanych nie są dokładnie znane, ale z reguły określa się je na ok. 1.000 (w tym śmierć poniósł dowodzący jedną z dywizji II korpusu ANV generał John Pegram). Skutkiem opisanych działań było wydłużenie federalnych fortyfikacji do potoku Hatcher's Run i zabezpieczenie dwóch ważnych przepraw przez tą przeszkodę co w przyszłości ułatwi wojskom federalnym dalsze działania w kierunku zachodnim.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 2/03/2015, 21:26 Quote Post

user posted image

150 lat temu miała miejsce bitwa pod Waynesboro, w której generał Sheridan pokonał resztki armii generała Earley'ego i tym samym ustał wszelki zorganizowany opór ze strony konfederatów w Dolinie Shenandoah. Pod Waynesboro siły Sheridana składały się z dwóch byłych dywizji kawalerii Armii Potomaku - Pierwszej i Trzeciej, tworzących korpus pod dowództwem gen. Merritta, zwany także Armią Shanandoah. Jednostki te były już doświadczone, dobrze dowodzone (Trzecią Dywizją dowodził nie kto inny jak generał George Armstrong Custer) i dysponowały nie tylko dużą mobilnością, ale i dużą siłą ognia, którą gwarantowały wielostrzałowe karabiny oraz konne baterie artylerii.

user posted image

We wspomnianej bitwie triumfy świecił generał Custer, którego dywizja dosłownie zniszczyła nieprzyjaciela biorąc do niewoli 1600 rebeliantów i zdobywając 11 dział, 17 sztandarów oraz 200 przeróżnych wozów, a wszystko to za cenę jedynie 9 własnych żołnierzy.

user posted image

Teraz Sheridan, Custer i reszta niebieskiej ferajny ruszą w kierunku Richmond i Petersburga, aby dołączyć do głównych sił i wziąć udział w ostatecznej rozprawie z generałem Lee...
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 20/03/2015, 21:03 Quote Post

user posted image

Fort Stedman - ostatnia ofensywa generała Lee

W marcu 1865 r. sytuacja Armii Północnej Wirginii stawała się z dnia na dzień coraz to trudniejsza. Armia borykała się nie tylko z dezercjami i problemami zaopatrzeniowymi, ale zmuszona była strzec frontu o długości ponad 50 km i tym samym była rozciągnięta do granic swoich możliwości. Nikt nie miał wątpliwości, że Grant wkrótce ruszy z kolejną ofensywą, a marsz wojsk generała Shermana przez Karoliny wydawał się być nie do powstrzymania i wkrótce można się go było spodziewać pod Petersburgiem. Dlatego też generał Lee już jako naczelny dowódca wojsk konfederacji doszedł do wniosku, że ewakuacja Richmond i Petersburga jest tylko kwestią czasu. W praktyce Lee miał do wyboru trzy opcje:
(1) podjąć próbę negocjowania z nieprzyjacielem warunków pokojowych,
(2) ewakuować Richmond i Petersburg i spróbować dołączyć do sił generała Johnstona w Północnej Karolinie celem wspólnego ataku na Shermana, a w razie jego powodzenia skierować się przeciwko Grantowi,
(3) pozostać dalej w umocnieniach osłaniających Richmond i Petersburg.
Opcja pierwsza wydawała się nieosiągalna w świetle fiaska niedawnych rozmów pokojowych w Hampton Roads. Na opcję drugą nie do końca byli jeszcze przygotowani oficjele konfederacji, a samo jej wykonanie stało pod dużym znakiem zapytania, bo po długiej zimie drogi po których miałyby poruszać się wojska były jeszcze w złym stanie, a i trzeba było najpierw uwolnić się od Granta. Pozostała więc opcja trzecia, ale pozostawać w miejscu i czekać na ruch nieprzyjaciela niczego nie rozwiązywało. Jeśli pozostać to tylko aby walczyć - najlepiej wyprowadzić taki atak, który wprowadziłby zamieszanie w szeregach nieprzyjaciela, pokrzyżował jego plany ofensywne i zmusił do redukcji zajmowanych pozycji, co w konsekwencji mogłoby pozostawić otwartą sprawę dołączenia choćby części sił ANV do wojsk generała Johnstona w Karolinie.
W rozważaniu w/w opcji pomocny generałowi Lee okazał sie generał John Gordon, który dowodził II korpusem ANV. W połowie marca Lee przesunął korpus Gordona na pozycje na wschód od Petersburga i powierzył mu zadanie rozeznania gdzie i w jaki sposób można spróbować zaatakować Granta. Jak już wcześniej wspominałem, front na wschód od miasta charakteryzował się tym, że pozycje obu armii przebiegały najbliżej siebie, a dodatkowo umocnienia wojsk Unii na tym odcinku ochraniały bezpośredni dostęp do głównej bazy zaopatrzeniowej wojsk federalnych w City Point. 22 marca generał Gordon zaraportował swojemu dowódcy, że jego zdaniem wykonalny jest atak na jedno z głównych nieprzyjacielskich umocnień znajdujących się na tym odcinku - Fort Stedman. W dalszym etapie konfederaci planowali zająć biegnącą za fortem drugą linię umocnień oraz poszerzać powstały wyłom w nieprzyjacielskich liniach, nie wykluczając nawet wysłania kawalerii przez tak powstałą lukę celem zrobienia zamieszania na tyłach wroga.

user posted image

Plan ostatecznie znalazł aprobatę generała Lee i datę rozpoczęcia ataku wyznaczono na wczesne godziny 25 marca 1865 r. Do ofensywy Lee przeznaczył II korpus generała Gordona (3 dywizje piechoty), którego wspierać miała dywizja generała Picketta. Gdy się jednak okazało, że Pickett nie zdąży na czas, to Lee przydzielił Gordonowi jako bezpośrednie wsparcie 2 brygady z dywizji generała Bushroda Johnsona, a kolejne 4 brygady z III korpusu oraz kawaleria z dywizji gen. Rooneya Lee również były przygotowane do wzięcia udziału w ofensywie. Po przeciwnej stronie frontu stały oddziały IX korpusu Unii, który utrzymywał rozległy front od rzeki Appomattox aż za drogę Jerusalem Plank Road. Wojska Unii były również mocno rozciągnięte i najlepiej widać to właśnie na odcinku IX korpusu, gdzie miejscami występowały fragmenty linii słabo lub w ogóle nieobsadzone (mimo to jankesi woleli trzymać jedną dywizję w rezerwie, tak aby można było odpowiednio zareagować na ewentualne zagrożenia).

user posted image

Ofensywa konfederatów ruszyła przed świtem 25 marca 1865 r. i najzwięźlej można o niej napisać tyle, że konfederatom udało się zdobyć Fort Stedman oraz odcinki umocnień po obu jego stronach, ale nie udało im się odpowiednio poszerzyć wyłomu, ani też zdobyć drugiej linii umocnień. Wobec tego Lee rozkazał odwrót, który jednak nie okazał się rzeczą łatwą, bo wraz z nadejściem dnia ogień otworzyły wszelkie dostępne w okolicy federalne działa, a niebieska piechota ruszyła do kontrataku i odbiła stracone pozycje, biorąc przy tym wielu jeńców.

user posted image

Ofensywa generała Lee zakończyła się fiaskiem, ale nie zakończyła ona przelewu krwi tego dnia. Grant już od dłuższego czasu ostrzegał swoich generałów, że Lee może spróbować wyprowadzić prewencyjny atak celem oderwania się od wojsk federalnych i kazał mieć się na baczności. Na wieść o konfederackim ataku dowódcy II i VI korpusu Unii wysłali na rekonesans oddziały, którym udało się zająć wysunięte pozycje nieprzyjacielskiej tyraliery i tym samym zbliżyć się na niewielką odległość od głównej linii konfederackich umocnień. Zajęty w ten sposób teren odegra wkrótce istotną rolę w wyprowadzeniu ataków, które ostatecznie przełamią konfederackie linie obronne pod Petersburgiem.
Odnośnie strat, to tego dnia szare wojska straciły ponad 4 tyś. żołnierzy, a niebieskie 2 tyś.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 27/03/2015, 19:28 Quote Post

user posted image

Decydujące rozstrzygnięcia pod Petersburgiem

Atak na Fort Stedman w żadnym stopniu nie pokrzyżował ofensywnych planów Granta, który planował podjęcie nowych działań jak tylko kawaleria Sheridana będzie gotowa do akcji. Ta pojawiła się na południowym odcinku frontu 25 marca 1865 r. (czyli w dniu ataku na Ft. Stedman) i Grant ustalił termin nowej ofensywy na 29 marca. Sheridan miał zabrać swoje dwie dywizje kawalerii oraz dywizję, która do tej pory działała z Armią Potomaku (obecnie pod dowództwem gen. Crooka) i szerokim marszem poprzez Dinwiddle Court House usadowić się na prawej flance rebeliantów z intencją wyciągnięcia ich z umocnień. Jeżeli rebelianci wyjdą mu na spotkanie, to Sheridan miał rzucić na nich swe siły. Jeśli nie, to miał poniszczyć odcinki linii kolejowej South Side oraz Richmond & Danville - dwóch ostatnich połączeń kolejowych zaopatrujących obrońców Richmond i Petersburga i następnie powrócić do Granta lub dołączyć do Shermana w Północnej Karolinie. Do wsparcia kawalerii został oddelegowany II i V korpus, które miały związać siły nieprzyjaciela w umocnieniach rozciągających się na zachód od Hatcher's Run, a ich dotychczasowe miejsce miały zająć ściągnięte z północnego odcinka frontu trzy dywizje piechoty z Armii James oraz dywizja kawalerii przydzielona do tej armii.

29 marca 1865 roku - rozpoczęcie ofensywy wojsk Unii, starcie pod Lewis Farm
Tego dnia większość sił Sheridana doszła do Dinwiddle Court House, a II i V korpus zmierzały w kierunku nieprzyjacielskich umocnień na zachód od Hatcher's Run. Generał Lee prawidłowo przewidział, że następna próba Granta będzie dotyczyła jego prawego skrzydła i że Sheridan zapewne wkrótce się tam pojawi, dlatego też jak tylko otrzymał pierwsze raporty o ruchach wojsk federalnych to wydał rozkazy do utworzenia specjalnych sił, które miały zająć się Sheridanem. Siły te miały kierować się w kierunku Five Forks - ważnego skrzyżowania dróg, które stanowiło swoisty klucz do prawej flanki wojsk konfederatów i z którego można było łatwo zagrozić linii South Side. Tego dnia walczyła jednak wyłącznie piechota, bowiem po południu doszło do potyczki pomiędzy konfederacką dywizją generała Bushroda Johnsona, a awangardą V korpusu generała Warrena wokół leżącej przy drodze Quaker Road farmie pana Lewisa. Starcie to pozostało nierozstrzygnięte po czym konfederaci powrócili do swoich umocnień rozciągających się na zachód od Hatcher's Run, wzdłuż drogi White Oak Road. Grant był zadowolony z postępów poczynionych tego dnia i podjął decyzję o przeistoczeniu prowadzonych działań w generalną ofensywę przeciwko prawemu skrzydłu wojsk konfederacji.

user posted image

30 marca 1865 roku
Z powodu deszczu nie był to zbyt ciekawy dzień. Sheridan wysłał jedną dywizję kawalerii w kierunku Five Forks i kontynuował koncentrację reszty swoich sił wokół Dinwiddle Court House. Pod Five Forks jednak jako pierwsza pojawiła się konfederacka dywizja kawalerii gen. Fitza Lee, która szybko przegoniła niebieskie patrole. Wkrótce na miejscu pojawił się generał Pickett wraz z trzema brygadami piechoty ze swojej dywizji (czwarta została wysłana na linie obronne wzdłuż drogi White Oak Road) oraz dwie brygady piechoty z dywizji generała Bushroda Johnsona, a nocą doszlusowały jeszcze dywizje kawalerii generałów Rossera i Rooney'a Lee. Dodatkowo generał Lee przerzucił na zachód od Hatcher's Run trzy brygady piechoty z III korpusu, ale konfederaci nie byli w stanie definitywnie stwierdzić czy część sił Armii James rzeczywiście została przerzucona na południowy odcinek frontu i dlatego na niczym spełzły próby przerzucenia w tym kierunku jednej z dwóch pozostałych dywizji generała Longstreeta czy choćby oddziałów z dywizji gen. Mahone'a, która zajęła miejsce Picketta w stosunkowo spokojnym odcinku frontu pod Bermuda Hundred. Jeśli chodzi o II i V korpus federalny to tego dnia nawiązały one kontakt z główną linią nieprzyjaciela ciągnącą się wzdłuż drogi White Oak Road i jednocześnie wydłużały swe pozycje w kierunku zachodnim.

31 marca 1865 roku - starcia pod Dinwiddle Court House i White Oak Road
Dzień przebiegł pod znakiem konfederackich kontrataków. Dwie dywizje kawalerii Sheridana zostały zaatakowane przez siły konfederatów, które zebrały się pod Five Forks (Pickett dowodził piechotą, a Fitz Lee kawalerią). Niebiescy kawalerzyści musieli się cofnąć do Dinwiddle Court House, gdzie linię obrony wsparły dwie brygady z dywizji generała Custera i wówczas ostatecznie udało się powstrzymać rebeliantów. Sheridan stracił ok. 400 ludzi, a konfederaci ok. 750.
Inne ważne wydarzenia rozegrały się na prawym końcu głównej linii obronnej wojsk generała Lee, gdzie konfederaci przypuścili ataki na V korpus gen. Warrena, gdy ten zbliżył sie do ich umocnień wzdłuż drogi White Oak Road.

user posted image

Atak trzech brygad szarej piechoty (czwarta włączyła się do walki nieco później) zmusił do odwrotu dwie dywizje niebieskiej piechoty. Rebelianci zatrzymali się jednak na kolejnej dywizji (Griffin), która następnie przeszła do kontrataku i ostatecznie przy wsparciu II korpusu zmusiła konfederatów do powrotu na swoje pozycje wyjściowe. W walkach tych jankesi stracili 1,9 tyś. żołnierzy, a rebelianci straty swoje określali na ok. 800.
Wydarzenia tego dnia skłoniły Granta do podjęcia decyzji o wzmocnieniu Sheridana korpusem generała Warrena oraz dywizją kawalerii z Armii James (gen. Ranald S. Mackenzie) - tak wzmocniony Sheridan miał rozprawić się z Pickettem i Fitzem Lee, którzy nocą wycofali się do Five Forks.

1 kwietnia 1865 roku - bitwa pod Five Forks
Generał Lee rozkazał Pickettowi za wszelką cenę bronić Five Forks, choć nie jest pewne czy Pickett ten rozkaz otrzymał, bo jak zaraz zobaczymy chyba nie do końca zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji. Główna linia obrony konfederatów składała się z pięciu brygad piechoty, które jak tylko zajęły pozycje wzdłuż drogi White Oak Road to zaczęły budować umocnienia. Na każdym ze skrzydeł stała jedna dywizja kawalerii, a linię obrony uzupełniało kilkanaście dział. Kolejna dywizja kawalerii została odesłana na północny brzeg Hatcher's Run, gdzie miała strzec wozów z zaopatrzeniem i jednocześnie stanowić generalną rezerwę. Jej dowódca - generał Rosser znalazł się z posiadaniu świeżych ryb, na których konsumpcję zaprosił Picketta i Fitza Lee. Ci ochoczo skorzystali z zaproszenia, ale nie pokwapili się zawiadomić swoich podkomendnych gdzie konkretnie i na jak długo się udają. I tak gdy dowódcy konfederatów w odosobnieniu raczyli się wspomnianymi rybami to na przeciwko ich wojsk zaczęły formować się oddziały federalne. Plan Sheridana był prosty - podczas gdy dywizja generała Custera będzie pozorować atak na prawe skrzydło rebeliantów, korpus generała Warrena (trzy dywizje piechoty - ok. 12 tyś. ludzi) podejmie główny atak na lewe skrzydło nieprzyjaciela. Jak tylko on się rozpocznie, to do ataku miała ruszyć stojąca w środku wojsk Unii dywizja kawalerii gen. Devina. Dodatkowo dywizja kawalerii gen. Mackenzie miała ochraniać prawą flankę Warrena. Federalni ruszyli do ataku krótko po godzinie 16.00.

user posted image

Atak ten zakończył się ogromnym sukcesem wojsk Unii, bowiem rebelianci nie byli w stanie powstrzymać V korpusu, który wszedł im na lewą flankę. Gdy generał Pickett powrócił do swoich żołnierzy sytuacja była już nie do opanowania i ostatecznie od całkowitego zniszczenia uchroniła konfederatów postawa kawalerii gen. Rooneya Lee, która dzielnie osłaniała odwrót resztek wojsk. Straty szarych wojsk wyniosły ok. 600 zabitych i rannych oraz 4,5 tyś. żołnierzy wziętych do niewoli, których to wyłapywano do aż do późnych godzin nocnych (niektórych z nich widzimy na poniższym zdjęciu). Oprócz tego łupem jankesów padło kilka dział oraz 13 sztandarów. Wojska federalne straciły nieco ponad 800 żołnierzy. Pomimo zwycięstwa generał Sheridan nie był zadowolony z postawy generała Warrena, którego po zakończeniu bitwy zwolnił ze stanowiska dowódcy V korpusu (jego miejsce zajął dotychczasowy dowódca Pierwszej Dywizji w tym korpusie gen. Charles Griffin).

user posted image

W wyniku bitwy pod Five Forks siły, które generał Lee wyznaczył do ochrony swojej prawej flanki znalazły się w totalnej rozsypce. Aby ratować sytuację w tym sektorze Lee wysłał tam generała Andersona wraz z trzema brygadami piechoty, a także nakazał Longstreetowi niezwłocznie wysłać do Petersburga dywizję generała Fielda. Podobny rozkaz otrzymał generał Mahone w odniesieniu do jednej ze swoich brygad. Generał Grant zaś jak tylko dowiedział się o zwycięstwie Sheridana to rozkazał Meadowi oraz Ordowi aby nacisnęli rebeliantów na wschód od potoku Hatcher's Run, tak aby ci nie byli w stanie przerzucić większych sił na swoją prawą flankę. W konsekwencji, jeszcze tego dnia do przodu ruszyły niebieskie tyraliery oraz strzelcy wyborowi, a o godzinie 22.00 około 150 federalnych dział rozpoczęło trwający kilka godzin ostrzał nieprzyjacielskich pozycji. Było oczywistym, że Lee będzie musiał wzmocnić swoje prawe skrzydło i że nastąpi to kosztem osłabienia innych odcinków i w związku z tym Grant na godzinę 4.00 dnia następnego rozkazał podjęcie generalnego szturmu na nieprzyjacielskie pozycje wokół Petersburga. Do podjęcia tej decyzji z pewnością przyczynił się także fakt, że federalni dowódcy na bieżąco monitorowali stan i obsadę nieprzyjacielskich fortyfikacji znajdujących się w ich sektorach i niektórzy z nich już wcześniej raportowali, że dobrze przygotowany frontalny atak na pozycje nieprzyjaciela nie jest z góry skazany na porażkę. Wkrótce zobaczymy co takiego wydarzyło się pamiętnego 2 kwietnia 1865 roku...
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 1/04/2015, 20:00 Quote Post

user posted image

2 kwietnia 1865 roku - przełamanie konfederackich linii obronnych pod Petersburgiem
Wojska Unii ruszyły do ataku po godzinie 4.00. Na prawej flance IX korpus generała Parke zdobył część nieprzyjacielskich umocnień po czym jego natarcie ugrzęzło w mozolnych walkach z II korpusem ANV generała Gordona. Dużo lepiej powiodło się VI korpusowi generała Wrighta, który jak się potem okazało wyprowadził decydujący atak. Wright wykorzystał teren zdobyty w walkach z 25 marca i uformował swój korpus w zwartą formację liczącą 14 tyś. ludzi, która zajęła pozycje w odległości nieco ponad pół kilometra od głównej linii obronnej konfederatów. Na przeciwko stało niecałe 3 tyś. żołnierzy z korpusu gen. AP Hilla, po których VI korpus przetoczył się niczym walec. Pierwszym federalnym żołnierzem, który dotarł do nieprzyjacielskich umocnień był kapitan Charles G. Gould z 5 pułku piechoty z Vermont, co też zostało uwidocznione na poniższym obrazie.

user posted image

user posted image

Po przerwaniu nieprzyjacielskiego frontu, żołnierze VI korpusu zaczęli poszerzać dokonany wyłom, niszcząc poszczególne punkty oporu i biorąc do niewoli wielu rebeliantów (generał AP Hill - dowódca III korpusu ANV, został zabity gdy próbował dotrzeć do zagrożonego odcinka swojego korpusu). Z czasem VI korpus został wsparty przez jednostki Armii James generała Orda i siły te razem ruszyły do ataku na Petersburg od strony zachodniej. Wydawało się, że nic już nie powstrzyma jankesów od szybkiego wkroczenia do miasta, ale żołnierze AP Hilla zdołali stawić zaciekły opór w dwóch umocnieniach stojących na drodze ataku - w Forcie Gregg i Forcie Withworth. Walki w zasadzie skoncentrowały się na Forcie Gregg, którego obrona powstrzymała federalnych na tyle długo, że generał Longstreet zdążył obsadzić dywizją Fielda linię starych umocnień znajdujących się na zachód od miasta, co ostatecznie zatrzymało natarcie nieprzyjaciela. II korpus Unii również ruszył do walki tego dnia, ale miał ułatwione zadanie, bo stało się to już po tym jak zajmujący pozycje na przeciwko konfederaci generała Hetha rozpoczęli ewakuację. Dwie niebieskie dywizje z tego korpusu ruszyły wesprzeć ataki Wrighta i Orda, a jedna udała się w kierunku północnym, gdzie zaatakowała resztki prawego skrzydła konfederatów, które zebrały się wokół stacji kolejowej Sutherland Station. Sheridan i V korpus nie nawojowali się zbytnio tego dnia, podobnie zresztą jak i federalne oddziały stacjonujące na północ od rzeki James.

user posted image

Walki z 2 kwietnia 1865 kosztowały niebieskie wojska niemal 4 tyś. żołnierzy, a szare co najmniej 5 tyś. W ich wyniku przestało istnieć praktycznie całe prawe skrzydło wojsk konfederacji broniących Petersburga, a linia kolejowa South Side została przecięta i istniało prawdopodobieństwo, że federalni przekroczą rzekę Appomattox i wejdą na tyły konfederatów. Po zmroku generał Lee rozpoczął ewakuację Petersburga i Richmond, co tym samym zakończyło wielomiesięczne zmagania wokół tych miast, które jak się szacuje kosztowały wojska federalne co najmniej 42 tys. żołnierzy, a konfederatów 28 tyś.

No to teraz ruszamy w pościg za generałem Lee, a skoro mamy 150 rocznicę to z tego ostatniego etapu zmagań pomiędzy naszymi generałami postaram się zdawać codzienne relacje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 2/04/2015, 19:59 Quote Post

user posted image

3 kwietnia 1865 roku
Generał Lee postanowił, że miejscem koncentracji wojsk konfederacji, które wycofywały się z Richmond i Petersburga będzie położona w odległości ok. 50 km na zachód siedziba hrabstwa Amelia, w sąsiedztwie której biegła linia kolejowa Richmond & Danville. Z tego miejsca Lee planował spróbować dołączyć do sił generała Johnstona w Północnej Karolinie. Jak widzimy na powyższej mapie konfederaci wycofywali się w czterech głównych kolumnach:
1. Z Richmond szła kolumna pod dowództwem generała Ewella, w skład której wchodziły jednostki drugo liniowe broniące umocnień wokół Richomond oraz dywizja generała Kershawa z I korpusu ANV (dywizja pozbawiona była brygady z Południowej Karoliny, która wcześniej została odesłana do obrony Karolin).
2. Nieco dalej na południe maszerowała dywizja generała Mahone'a z III korpusu ANV, która opuściła zajmowane umocnienia pod Bermuda Hundred (dywizja pozbawiona była większej części brygady z Mississippi, która dzień wcześniej poświęciła się broniąc fortów Gregg i Withworth).
3. Jeszcze dalej na południe maszerowały siły wycofujące się z Petersburga czyli II korpus ANV generała Gordona, dywizja generała Fielda z I korpusu oraz część dywizji generała Wilcoxa z III korpusu.
4. Na południe od rzeki Appomattox generał Anderson prowadził to co pozostało z dywizji Picketta, Bushroda Johnstona oraz Hetha, a także część dywizji Wilcoxa. Siły te osłaniała jak tylko mogła szara kawaleria.

Łącznie odwrót rozpoczęło około 58 tyś. konfederatów, ale na każdym kroku z przeróżnych przyczyn z szeregów odpadały dziesiątki żołnierzy. Sytuacja szczególnie była zła w kolumnie generała Andersona, którą cały czas nieubłaganie kąsała kawaleria generała Custera - tego dnia niebiescy kawalerzyści wzięli łącznie 1,2 tyś. jeńców, a do tego dołożył się jeszcze podążający ich śladem V korpus generała Griffina. Generał Grant przeznaczył do pościgu za rebeliantami kawalerię, za którą podążały V, II i VI korpusy Armii Potomaku (IX korpus wysłano do Petersburga i ruszy on na zachód później), a nieco dalej na południe maszerował generał Ord wraz z trzema dywizjami Armii James - łącznie około 80 tyś. żołnierzy.

user posted image

Odnotujmy jeszcze, że tego dnia wojska federalne wkroczyły do Richmond i Petersburga i wśród pierwszych jednostek, które tego dokonały byli czarni żołnierze Unii. W obu miastach cały dzień wyłapywano szaro odzianych dezerterów i tylko w Richmond wyłapano ich około tysiąca, do czego doszło niemal 5 tyś. rebeliantów, którzy znajdowali się w richmondzkich szpitalach.

user posted image


 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 3/04/2015, 20:18 Quote Post

4 kwietnia 1865 roku
Tego dnia pierwsze szare oddziały dotarły do Amelia Court House, ale okazało się, że nie uda się sprawnie dokonać koncentracji i ruszyć wzdłuż linii kolejowej Richmond & Danville w kierunku Północnej Karoliny, ponieważ w dwóch ważnych sprawach coś nie zaiskrzyło na linii Lee - jego sztab - służby zaopatrzeniowe i inżynieryjne. Po pierwsze, w miejscu koncentracji Lee spodziewał się zastać zaopatrzenie dla swoich żołnierzy, którego wystarczające ilości znajdowały się w magazynach Richmond, Lynchburga i Danville. Zaopatrzenia jednak nie dostarczono, ponieważ służby kwatermistrzowskie nie do końca wiedziały, w które konkretnie miejsce armia się wycofuje. Dużo bardziej poważniejszy problem zaistniał jednak przy przekraczaniu rzeki Appomattox przez kolumny maszerujące na północ od niej, bowiem okazało się, że rzekę tą w praktyce można przekroczyć jedynie na jednym moście i przez to duża część armii pozostała w tyle. Szczególnie istotnie opóźnienie dotyczyło kolumny generała Ewella, bo gdy dotarła ona do rzeki, to po spodziewanym moście pontonowym nigdzie nie było śladu. Ewell zawiadomił o tym fakcie generała Lee, a ten kazał mu maszerować dalej na południe i przekroczyć rzekę na głównym moście, który do tego czasu miała osłaniać dywizja generała Mahone'a. Ewell ruszył więc na południe, ale do wskazanego mostu nie dotarł, bo po drodze znalazł most, po którym linia kolejowa Richmond & Danville przechodziła przez Appomattox i tam też w późnych godzinach nocnych jego kolumna zaczęła przeprawiać się przez rzekę. Wszystko to spowodowało, że generał Lee postanowił poczekać, aż do Amelia Court House dotrą wszystkie części jego wojsk, a to co już tam dotarło rozesłał po okolicznych farmach w celu pozyskania pożywienia.

Dokładnie w ten sposób postępowali jankesi, którzy tak zdeterminowanie parli do przodu, że swoje wozy z zaopatrzeniem pozostawili daleko w tyle i pożywienie rekwirowali z pobliskich farm. Tego dnia kawaleria Sheridana ponownie mocno naciskała na kolumnę Andersona, ale gdy okazało się, że Lee koncentruje swe siły w Amelia Court House to Sheridan wysłał odziały na zachód, aby zajęły Jetersville i Burkeville Junction - kluczowe miejsca na linii kolejowej Richmond & Danville. Wieczorem do Jetersville dotarły pierwsze oddziały V korpusu Unii i tym samym na bezpośredniej drodze generała Lee do Północnej Karoliny stały już wojska federalne.

Słowem komentarza napiszę, że w chaosie odwrotu trudno było spodziewać się, że wszystko rozegra się tak jak by sobie tego generał Lee życzył, ale Lee niewątpliwie pogłębił problem, gdy po południu 2 kwietnia zezwolił szefowi swojego sztabu płk. Walterowi Taylorowi, aby ten udał się do Richmond i tam stanął na ślubnym kobiercu. I tak w kluczowym momencie Taylor zajmował się swoimi osobistymi sprawami zamiast trzymać rękę na pulsie nad istotnymi sprawami związanymi z odwrotem armii.

user posted image

Tego dnia w Richmond miało miejsce niezwykłe wydarzenie, bowiem miasto doświadczyło wizyty prezydenta Abrahama Lincolna. Takim najbardziej efektownym momentem tej wizyty było owacyjne przyjęcie prezydenta przez czarnych mieszkańców miasta, którzy zgotowali mu powitanie godne Wielkiego Emancypatora. Na widok prezydenta czarni wpadli w wielką euforię i śpiewali hymny pochwalne na cześć tego, którego uważali za swojego wyzwoliciela.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.977
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 4/04/2015, 5:52 Quote Post

Zaraz, zaraz. Chcesz powiedzieć, że szef sztabu gen. Lee jedzie sobie do miasta JUŻ zajętego przez Unię, tam bierze ślub - i przez nikogo nie niepokojony wraca..?

Zaiste, trudno o piękniejszy przykład tego, czym może być cywilizowana wojna! Obawiam się, że w XX wieku to by już było niemożliwe...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 4/04/2015, 9:10 Quote Post

A w dodatku jaki spokój ducha - tu Konfederacja się wali, a tu ślub...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 4/04/2015, 10:27 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 4/04/2015, 6:52)
Zaraz, zaraz. Chcesz powiedzieć, że szef sztabu gen. Lee jedzie sobie do miasta JUŻ zajętego przez Unię, tam bierze ślub - i przez nikogo nie niepokojony wraca..?

Zaiste, trudno o piękniejszy przykład tego, czym może być cywilizowana wojna! Obawiam się, że w XX wieku to by już było niemożliwe...
*


Nie do już zajętego przez Unię, bo tak jak napisałem udał się z Petersburga do Richmond po południu 2 kwietnia, ślub brał w późnych godzinach nocnych i następnego dnia, czyli 3 kwietnia powrócił do Lee. Można więc powiedzieć, że załatwił swoje sprawy w ostatnich chwilach obecności konfederatów w Richmond z tym, że były to kluczowe momenty dla ustalanie wszelkich szczegółów związanych z odwrotem armii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Kizior
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 594
Nr użytkownika: 94.156

Michal
Stopień akademicki: mgr. inz.
Zawód: automatyk
 
 
post 4/04/2015, 11:37 Quote Post

QUOTE(żwirek @ 4/04/2015, 9:10)
A w dodatku jaki spokój ducha - tu Konfederacja się wali, a tu ślub...
*


Nie ma co się dziwić, dla kobiet choćby się waliło i paliło, ślub jest najważniejszy.
Pewnie miała na niego wpływ. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej