Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Stosunki Polsko - Węgierskie Podczas Ii Wojny
     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 10/05/2009, 18:17 Quote Post

Podczas kampanii 1944 wojska Węgierskie przebywały na terenie GG, znacie jakieś relacje pomiędzy Węgrami a Polakami, jak się układały wzajemne stosunki?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 10/05/2009, 18:29 Quote Post

Swego czasu próbowałem poruszyć odrobinę tę kwestię tutaj.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
secesjonista
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.565
Nr użytkownika: 42.378

Marek
Stopień akademicki: Plebejusz
Zawód: advocatus diaboli
 
 
post 10/05/2009, 20:36 Quote Post

QUOTE(Hieronim Lubomirski @ 10/05/2009, 18:17)
Podczas kampanii 1944 wojska Węgierskie przebywały na terenie GG, znacie jakieś relacje pomiędzy Węgrami a Polakami, jak się układały wzajemne stosunki?
*



ogólnie pozytywnie ...
np. w styczniu 1945 roku żołnierze węgierscy trafili do stolicy Wielkopolski z obozu szkoleniowego nad jeziorem Balaton. Po ukończeniu szkoły junkrów w Veszprem skierowano ich w okolice Trzosnówka, a później koleją do Poznania. - Zajęliśmy fort VIa Stockhausen – jak wspomina Antal Szabadakai – To było na Winiarach. Dowództwo naszego oddziału mieściło się w klasztorze przy ulicy Obornickiej.
Od początku stosunki miedzy poznaniakami, a Węgrami układały się poprawnie. – Nikt z nas nie nosił zimowych kapturów by nie zakrywać węgierskich czapek – wspomina A. Szabadakai – Tak umówiliśmy się z Polakami, a oni obiecali, że nie będą do nas strzelać. Zdaniem Węgra wielokrotnie żołnierze dostarczali broń poznaniakom w zamian otrzymując jedzenie lub... dobre słowo. Wspomnienia o Batorym i hasło,, Polak Węgier dwa bratanki... ’’ były według niego powszechne ...
(za Gazetą Poznańską)

Podczas Powstania Warszawskiego jednostki węgierskie stacjonujące w naszym kraju poddawane były szczególnej obserwacji, ponieważ podejrzewano, że będą współpracowały raczej z powstańcami, niż ze swoimi niemieckimi sojusznikami. Jak się okazało, podejrzewano słusznie. Na cmentarzu w podwarszawskim Raszynie znaleźć można grób sierżanta węgierskich honwedów Józefa Voynika i sześciu jego ludzi, którzy polegli za polską sprawę w Powstaniu Warszawskim.

Wspomnienia Marii z Piwnickich Paszkiewiczowa „Marynia” („Kowalska”)...
oddział mokotowskiego KEDYWU OS-V podejmował zrzuty lotnicze na terenie Lasu Kabackiego, by je przekazać walczącym na Mokotowie oddziałom. Na drodze do wypełnienia zadania stanęły wówczas oddziały węgierskie, współdziałające z Niemcami. Dowódca jednostki OS-V Mokotowskiego KEDYWU kpt., Michał Belina – „Michał”, znając postawę Węgrów, którzy z całą przychylnością odnosili się do powstania i do polskich żołnierzy, wybrał właśnie siostrę „Marynię” jako swą wysłanniczkę do generała węgierskiego Beli Lengyel’a. Chodziło o uzgodnienie z nim sprawy przepuszczenia na Mokotów 70 żołnierzy OS-V, niosących zrzuconą broń, amunicję i leki. Wszechstronnie wykształcona, znająca obce języki, obdarzona wysoką kulturą osobistą sanitariuszka „Marynia” spełniła swe zadanie.
(…) 26 sierpnia rano, (…) otrzymałam polecenie dotarcia do jednostki kawalerii węgierskiej, stojącej w majątku Moczydło pod Warszawą (…). Nasza droga wiodła pod bramą majątku a szło nas około 70 ludzi. Zobaczyłam ogromne podwórze, zamknięte żelazną bramą ze sztachet, szereg stajni po jednej stronie (…). [Generał] nadjechał galopem ze swoją świtą w trzy konie, młody, czarny, nieduży, energiczny. Weszłam do czarnego budyneczku naprzeciw studni przez ogródek z furteczką. Rozmawialiśmy mieszaniną języków niemieckiego i francuskiego, ale zrozumiał mnie i ja rozumiałam, że zgadza się i obiecuje zdjąć warty z bramy. Widział chyba, jak jestem wdzięczna, ale nikt nie chciał przedłużać tego spotkania. Śpieszyłam się do oddziału, żeby zawiadomić o pomyślnym załatwieniu (sprawy)...
Niemiecki generał Vormann pisał o jednostkach węgierskich znajdujące się w składzie niemieckiej 9 armii. w następujących słowach:
„Nie można liczyć, ażeby węg. 12 dyw. Rez. Wypełniła swoje zadanie zamknięcia Warszawy od północy i oczyszczenia wielkiego obszaru leśnego na północny zachód od niej. Wojsko zostało serdecznie przyjęte przez ludność polską. Ujawniły się oznaki bratania. (…)
węgrzy w podkowie leśnej
węgrzy-w stanisławowie-wspomnienia



Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej