Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Partia, Czy istniało takie państwo?
     
Roxofarnes
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 277
Nr użytkownika: 3.898

 
 
post 21/06/2005, 9:06 Quote Post

Interesuje mnie rozszerzenie dwóch kwestii:
Pancerni łucznicy wśród Partów - jak wpadłeś na ich trop i gdzie można o nich przeczytać. Jest to wielce intrygujące.
Długie włócznie piechoty partyjskiej - to samo.

Choć tak pogardzana i niepopularna, piechota partyjska stanowiła znaczący liczebnie element armii partyjskiej. Warto by się przyjżeć temu tematowi bliżej, bo traktowany jest po macoszemu i zbywany ogólnikami, podczas gdy wszyscy (włącznie ze mną) wydają się zaczarowani wizją jeźdźca i wierzchowca pokrytych w całości metalem, barwnymi tkaninami, skórami, piórami. Metalowa statua, która z dala razi strzałami, potem naciera włócznią i walczy mieczem lub maczugą. Jasne - konny Terminator. Piękne. I przerażające, jeśli stoisz z kumplami schowany za deską a bardzo już chcesz sobie pójść podczas gdy każą ci rzucać harpun i pchać się do przodu z mieczem w łapie. Albo po prostu zostać w miejscu. Wydaje się, że metalowy koń cię zaraz rozgniecie. Ekstra. Ale metalowych jeźdźców nie było wielu. Nieco więcej łuczników, unikających walki wręcz, polegających na ostrzale. Niemniej w armii królewskiej najwięcej było pieszych... Nie wszyscy mogli być odciągniętymi od robót rolnych pastuszkami. I nie wszyscy byli. Pewnie nieco łatwiej byłoby rozważyć ten temat łącząc Partów i Sasanidów, tworząc wspólną wizję perskiego korpusu piechoty dla obu dynastii. Nie jest to do końca prawidłowe, jednak nalezy zapytać czy da się inaczej.

Inną ciekawą rzeczą byłoby stosowanie tarcz przez konnice Partów. też ciekawy temat wink.gif

Co do książki Kaveh Farrokha to też się jej nie mogę doczekać. Bardzo mnie intryguje. Jest chyba lingwistą i może mieć zupełnie inne spojrzenie niż historyk. To bardzo miły i ciekawy człowiek. Czekam też jak na węglach na reklamowany prze Theodorusa "Miecz Króla Królów" Marka Woźniaka. Na dniach też ma się ukazać "Polityka zachodnia wczesnych Sasanidów" Katarzyny Maksymiuk. Niech się już pojawią bo czekanie strrasznie swędzi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Marcin
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 7.543

 
 
post 22/06/2005, 20:44 Quote Post

Tacin chyba szybko tego nie zobaczy ale innych może to zainteresuje. Znalazłem to jakiś tydzień temu. Krótko i zwiężle o tym państwie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 22/06/2005, 21:28 Quote Post

te dwie kwestie o lucznikach pancernych oraz piechota uzbrojona w dlugie wlocznie to nie moje ale January to byl napisal 2 posty wczesniej, jakos nie wyszlo mi ich cytowanie.
Co do Kaveh'a to rzeczywiscie jest lingwista, napisal sporo artykulow o Iranczykach - min. w ramach poprawiania image iranskiego w US i w reszcie swiata. Odpowiada na listy i generalnie jest bardzo ciekawym czlowiekim (reszte moge podac na priwa).
Zgadzam sie co do ilosci katafraktow - wydaje mi sie ze zalezala ona od wielu wzgledow (ekonomiczno-kulturowych) i rzeczywiscie musiala byc raczej mala w porownaniu do reszty armii (np podobno pod Arbela/Gaugamela byla tylko 1000 Baktryjczykow-katafraktow na 120000 armii perskiej). Zreszta w historii zadna armia na swiecie, nigdy nie miala zbyt duzo swojej najlepszej ale i najdrozszej formacji, zwlaszcza kawalerii etc. Fiananse staja tu zapora jak diabli. Bo powiedzmy taki katafrakt musial miec przynajmniej 2-3 wierzchowce bojowe, 1-2 podjezdki na czas marszu, konie i woly dla pocztu oraz slug et niewolnikow, super drogi pancerz dla siebie i dla rumaka, helm, bron przyboczna oraz bron zapasowa (zwlaszcza kontosy ktory musialy sie lamac w walce), zapasowe siodla czy uprzaz, prowiant (moze prowiant byl dostarczany przez dowodce wyprawy - nie wiem)etc. Razem ogromny wydatek ktory mogl pokryc jedynie bogaty feudal albo bogaty rod, no moze krol czasami. Czyli nie moglo byc ich wielu, a kazda kleska to rowniez nawdyrezenie budzetu rodowego czy panstwowego etc. Byc moze bylo to inczej wsrod koczowniczych Sakow czy Massagetow, bo mogli otrzymywac bron, pancerze etc jak o trybut od Chinczykow czy Partow etc, wiec ich mozliwosci przezbrojenia sie w dobra bron czy uzbrojenie mogly byc wyzsze niz zorganizowane panstwa - ale to takie tam gdybanie.
Jak mowia Chinczycy w pewnym momencie Partowie stracili mandat niebios i Sassanidzi ich zastapili...

Powiem szerze ciekawi mnie bardziej to ze Saka (Scytowie Centralnej Azji z braku lepszej nazwy) mieli pancernych jezdzcow z dlugimi wloczniami przed Partami (tak np. podaje Gorelik w publikacji Monvert) czy Sarmatami -w tej swojej Transoxanii to chyba musialo tam byc bogato.
Sprawa piechoty jest ciekawa bo przeciez Rzymianie toczyli ciezkie walki z PArtami przez pare stuleci i nie tylko sama konnica PArtowie pokonywali armie rzymska czy zdobywali rzymskie forty czy twierdze.
Oj, przejechalby sie czlkowiek do wschodniej Turcji czy polnocnego Iranu, tam musza byc ciekawe ruiny zamkow czy miast, nie mowiac juz o Afganistanie, Turkmenistanie czy Tadzykistanie...
--------------
wracajac do Partow oraz ich panstwa to mysle ze nalezy powiedziec ze wlasnie system rzadow rodowych opartych na feudalnej hierarchii oraz obowiazku wojskowym wynikajacym z posiadania ziemi byc moze w koncu spowodowal upadek Partow. Feudalowie po prostu stracili ochote na stawanie na dlugie i calkiem niedochodowe kampanie z Rzymem czy jego satelitami a woleli zagarniac coraz wiecej wolnych acz biednych Partow czy innych mezczyzn do swojej sluzby rolnej etc - czyli nastepuje ubytek materialu ludzkiego w masie luczniczej oraz piechoty etc a imperium sie nie powieksza. Bez upraszczania mozna rzec ze feudalowie rowniez nie chca wzmocnienia sily krolewskiej, i robia co moga zeby waldze krolewska oslabic czyli uchylac sie od podatkow i swoich powinnosci wojskowych. Naturalnie owe niecheci prowadza do odmawiania sluzby wojskowej przez najwazniejsza czesc armii - katafraktow. Jesli krol plus jego rod sa silni to potrafia zmusic feudalow do akcji, jesli nie to wtedy pewnie raz maty rodila...

Wracajac do kwestii obecnosci lukow u pasa czy raczej siodla katafraktyow to mozna by spojrzec na kwestie luku w kulturze Partow uzywajac zachowane monety. Mianowicie od poczatku az do ostatnich krolow wystepuje przede wszystkim motyw ubranego w baszlyk (spiczasta czapke scytyjska) lub kyrbasia (pilsniowa czapka perso-medyjska) wojownika trzymajacego luk - sa tez motywy konia, slonia, luku w sahajdaku oraz kolczanu, czy siedzacego na tronie z berlem. Motyw ten powtarza sie od Arsacesa I do Artabanusa i jest najczesciej spotykanym elementem monet krolewskich, oprocz wizerunkow wlasnych bijacego monete monarchy. Wydawac sie mogloby ze w etosie wojownika-krola partyjskiego najwaznejsza role odgrywa wlasnie ow symbol lucznikow wielkigo stepu, a wiadomo kazdy feudal mogl byc krolem - kto wie moze nam Polakom blizej do tych iranskich nomadow nizli do reszty Europy. Ale to tez takie sobie gdybanie smile.gif
Na koniec w historii Partow olbrzymia role, oprocz Grekow etc, odgrywaja Scytowie - Saka oraz Kuszanowie -Yueh Czi (ich panstwo, wschodni sasiad Partow, przez prawie 2 wieki rozciagalo sie od Tadzikistanu po Delhi,od Aprtii do Chin, a na dodatek byli sobie politeistami oraz buddystami - jezyk grupy tocharyjskiej - podobno w gorach Pakistanu sa wciaz plemiona ktore dalej wyznaja cos jakby bogow greckich - moze to potomkowie Kuszanow. Mysle ze warto postudiowac obydwie te grupy bo jest to fascynujaca historia, i do tego mocno zapomniana smile.gif

Łączenie postów przez Ponurego Żniwiarza.

Ten post był edytowany przez Ponury Żniwiarz: 20/02/2006, 17:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Roxofarnes
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 277
Nr użytkownika: 3.898

 
 
post 23/06/2005, 10:07 Quote Post

Ok - to niech Ten, który znalazł te długie włócznie u partyjskiej piechoty - niech okaże nieco litości i da znać gdzie to znalazł. Strasznie jestem ciekaw, bo kwestia piechoty irańskiej Partów i Sasanidów mnie ostatnio intryguje. Zwyczajowe określenia, że to bezużyteczna, tchórzliwa hołota mnie nie satysfakcjonują. Długie włócznie sugerują jakieś przygotowanie, wyszkolenie (jestem pewien, że spora grupa oddziałów piechoty sasanidzkiej była dobrze wyszkolona, zdyscyplinowana i groźna). Może inne elementy uzbrojenia piechoty sasanidzkiej?
Albo inaczej - jak mógł wyglądać gladiator myrmillo w IV wieku? Czym się charakteryzował jego styl walki? Na ile porównywalny mógł być do "klasycznego" myrmillona? A jeśli był podobny, to czy klasyczny myrmillo używał hełmu, dużej tarczy, miecza, czy też innych elementów pancerza? Coś mi się jednak wydaje, że strój, broń i estetyka rzymska od I do IV wieku zmieniła się znacznie a zatem gladiatorzy, również się mogli zmieniać... Np. chyba walczyli w tunikach?

Ciągle bez odpowiedzi pozostaje kwestia pancernych łuczników partyjskich. Nie, żebym nie wierzył w ich istnienie - Ammian pisze, że oddziały sasanidzkie podzielone były na konnych włóćzników i łuczników, a obie formacje odziane były w pancerze. Wydaje się jednak, że jest to pewien stopień w ewolucji od plutarchowych Partów spod Carrhae - gdzie widać wyraźny rozdział na ciężkozbrojnych, opancerzonych włóczników (nie kopijników, bo nie używali kopii, i nie rycerzy bo nie obejmowali ziemi na prawie rycerskim - mimo podobieństw to różne zjawiska) i lekkozbrojnych łuczników, przez ammianowych Persów Szapura - opancerzonych włóczników i łuczników do Persów Chosrowa ze "Strategikonu"- łuczników w kolczugach, wdających się w szarże na miecze. Nie do końca pasuje to do ikonografii perskiej, albo przekazów arabskich, ale gdyby było to takie łatwe nie byłoby ciekawe...

Co do władzy królewskiej i feudalizmu irańskiego to nie wygląda to wcale tak fajnie - mimo istnienia wielkich rodów wiecznie gotowych do rokoszu to dynastia arsakidzka utrzymywała się u władzy prawie pięć wieków (w Armenii dużo dłużej), sasanidzka - cztery. Obaleni królowie zazwyczaj zastępowni byli przez władców z tej samej dynastii. Sasanidzi odwoływali się do swoich korzeni achemenidzkich (w późnych źródłach odwołują się nawet do pokrewieństwa z Aleksandrem i Arsakidami) aby legitymować swój bunt. Spoza dynastii pochodził tylko Bahram Czobin, pozostali późni królowie starali się zawsze choćby formalnie spokrewnić z Sasanidami. Nie, zdecydowanie nie można naszej pięknej, scytyjskiej fantazji i braku szacunku dla władzy odnosić do Iranu.

Wojny z Rzymem były dla Persów dość zyskowne, o ile zwycięskie. Przynajmniej dla króla.

Co do aprowizacji to dla feudałów była chyba we własnym zakresie - łupy pełniły istotną rolę, a zorganizowana przez młodego Szapura II wyprawa przeciw Arabom wzbudzała podziw dla charyzmy młodego króla, który potrafił przekonać wojowników aby zrezygnowali z łupienia na rzecz ludobójstwa. Podziw wzbudzał również idealizm wojowników, którzy dla tak młodego króla potrafili zapomnieć o rabunku i skupic się na mordowaniu.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 23/06/2005, 14:39 Quote Post

widze ze dyskusja przesuwa sie do Persji Sassanidzkiej -czemu nie smile.gif.
jest sporo wyobrazen peichoty z okresu sassanidzkiego - w ksiazce Nicolle Sassanian Armies (montvert) sa rekonstruckje etc, jak rowniez u Wilcoxa Parthaina &Sassanid Persians (Osprey), jak rowniez Nikonorov w pozycji o Baktrii ma piechote -co prawda z greko-baktryjskiego panstwa, imperium Kuszanow etc.
Wilcox pisze ze chlopska piechota sassanidzka nie byla trenowana, a bitwie pod Nihawand 642 ne polaczono ich lancuchami przypietymi u kostki u nogi, chyba zeby nie pouciekali.Nie pomoglo, Persowie zostali pokonani przez Arabow dokumentnie...ale oddzialy najemne czy sprzymierzone armenskie, anatoliskie, kurdyjskie, syryjskie, arabskie, sogidainskie etc mogly byc calkiem dobre. Ale armia arabska to piechota ktora pokonala feudalna jazda sassanidzka plus ta niesczesna piechota chlopska, zwlaszcza jak odpadaly kolejne prowincje gdzie moglaby byc lepsza piechota.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Roxofarnes
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 277
Nr użytkownika: 3.898

 
 
post 24/06/2005, 8:08 Quote Post

Sporo? Stary, piszesz o Wilcox'ie i Nicolle - autorów komiksów historycznych. Może jeszcze Nicolle ujdzie ale posługiwanie się jego i Mc Bride'a rekonstrukcjami jako argumentami nie służy sprawie. Liczen żródła wzmainkują "pętanie" pieszych żołnierzy piątkami. Większość autorów współczesnych uważa to za zwrot oznaczający najmniejszy oddział - taka nasza drużyna w WP. Poza tym skuwanie lekkiej piechoty to rodzaj paranoi - jej zaletą jest mobilność, czy nie? W drugim dniu bitwy pod Kadisiją owi spętani żołnierze stanowili pieszą eskortę słoni i ciężkozbrojnych jeźdźców (jest taki obrazek u Wilcox'a o ile pamiętam), jak mieliby nadążyć za słoniem i konnym? Nie wiem też skąd ten upór przy dużej ilości procarzy wśród Persów.
Skąd pomysł, że Sogdowie mieliby mieć lepszą piechotę? Znasz jakieś przedstawienie Sogdyjskiego piechura? Są naturalnie słynne scena pojedynków, ale one wydaja się dotyczyć spieszonych "feudałów", nie występujących do bitwy bez wierzchowców. Potwierdza to sztuka Pendżykentu.
Dlaczego Ormianie mieliby mieć lepszą piechotę?
Armia arabska to głównie piechota? To dopiero ciekawe.
Poza tym Sasanidzi w temacie partyjskim pojawili się bo trudno mówić sensownie tylko o piechocie partyjskiej.
Liczyłem na bardziej inspirujący trop.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 24/06/2005, 14:56 Quote Post

Amigo, przepraszam cie bardzo ze cie nie moge zainspirowac bardziej, mea culpa, seguro...Powiem szczerze ze piechota (w kazdym okresie historycznym) nie interesuje mnie szcegolnie, i tylke ile wiem na tenze temat bez szukania po zrodlach i spedzania czasu nad tematem ktory dla mnie jest poboczny i wcale nie interesuajcy. Wiec tak sobie piszemy dla podtrzymania razgawora, a ja niestety nie mam innych wyobrazen o piechocie partyjsko/sassanidzko/grecko-baktryjskiej/kuszanskiej nizli te wypiski u Nikonorova czy Nicolle, a Wilcox jest jaki jest, Opsreyowy sprzed 15 lat.Y basta.
W sumie to ja oczekiwalem czegos wiecej o acana, bo w sumie wydaje sie ze spec acan jestes od tychze panstw.
Dodam ze moje wlasne, jakze skromne, zainteresowania iranczykami skupiaja sie na nomadach, ich kulturze, a przede wszystkim na ich wierzchowcach oraz sztuce jazdy konnej. Dlatego chetnie dowiem sie gdzie mozna dostac wiecej Gorelika niz to co wydano przez Montvert czy Ospreya - masz Wacpan jakies materialy albo namiary na nie, od biedy czytam po rosyjsku smile.gif.

Na koniec - Arabowie per pedes
... konotuj sobie wszamosc ze Arabowie okresu pierwszego okresu podboju, w tym Iranu, to jednak przede wszystkim piechota, jako ze przeciez nie rosly sobie wierzchowce na Polwyspie Arabskim - bo ich tam nie bylo wczesniej chyba ze przywiezione przez Persow (tak jak to bylo w Jemenie i Omanie -krainach wasalnych Sassanidow), powracajacych najemnikow czy jako zdobycz wojenna (beduini mieli i konie i wielblady jako rabusie, ale raczej w bogactwie sie nie przewracali wiec konikow musieli miec tyle co kot naplakal).
Sam Prorok zapoczatkowal hodowle konikow arabskich na Polwyspie, a mowi sie ze kalif Umar I zapoczatkowal planowe uzytkowanie zdobyczy z Syrii oraz Iraqu -stadniny, zarzad pastwiskami etc (jakies 5 lat temu dowiedli naukowcy amerykanscy ze kon arabski bezsprzecznie wywodzi sie od konia kaspijskiego - ktory uzywany byl przez Achamenidow – i jest wciaz zyjaca rasa konska pomimo ze rezim Chomeiniego ciezko pracowal zeby te oraz inne starozytne rasy koni wyrznac w Iranie, a jak poszukam to moze znajde link do tej strony).

A sam imci doktor Nicolle bedac specem od Arabow okresu podboju do wypraw krzyzowych, pisze ze Arabowie do okolo polowy 7 wieku walczyli przede wszystkim jako piechota (pierwsza wieksza grupa kawalerii pojawila sie w czasie inwazji Egiptu w 640 pod wodza Amr Ibn al Asi), w zwartych formacjach, uzywajac terenu gdzie mogli zajac pozycje obronne i wystrzelac atakujacych pancernaikow a pozniej ich wykonczycfrontalnym uderzeniem piechoty oraz nielicznej jazdy z flanki; Uzywajali oni wielbladow jako zwierzecia transportowego dla szybszego przemieszczania etc (w gorach Iranu wielblada Baktryjskiego ktory ejst wolnieszy wiec podobno maszerowali).
Tak wiec posiadajac calkiem zroznicowana armie - tarczownicy, lucznicy, lekka jazda oraz nieliczna ciezka jazda przywodcow arabscy wodzowie byli wstanie pokonac sassanidzkich katafraktow czy clibanarii biznatyjskich, zajmujac pol znanego swiata. Wiadomo ze w podboju graly role nie tylko wzgledy milatrane ale i konflikty wewnatrz panstw atakowanych – religijne, spoleczne, polityczne etc, ale to tkaz einny temat.
Wracajac, to kawalerii przybywalo jak Arabowie podbiajali tereny z tradycjami hipicznymi, czyli tereny Afryki Polnocnej, Iran etc i stawali sie jezdzcami prawdziwej miary, ale jeszcze w 9 wieku Persowie wysmiewali arabskich jezdzcow ze jezdza slabo i bez dobrego oporzadzenia etc.
Wynikiem podbojow, w ciagu paru wiekow – adaptuajc tradycje Berberow, Persow, Turkow etc - wykrztalcila sie arabska sztuka jazdy konnej ale to juz inna historia ...
--------------
dodam jeszcze ze sam Wilcox nie popelnil fantazji, raczej jego pozycja to wstep do tematu Persji starozytnej, ogranicznony bo ograniczony jak to wstepy bywaja, ale warty grzechu. Pan Nicolle to inna sprawa, on jest zdecydowanym Arabofilem a takze ostatnio Turkofilem, wiec jego rekonstrukcje oraz analizy sa niestety bardzo skrzywione i czesto bazowane na dziwnych zestawieniach, bardzo stronniczych lub po prostu beldnych (wystepuje to w duzej ilosci jego prac np Nomads czy Jannissaries); specjalnie faworyzuje Arabow oraz Turkow, np uzywa sobie Zatoka Arabska a nie Zatoka Perska (generalnie Brytyjczycy w polityce czy akademii sa pro-arabscy oraz pro-tureccy a przeciwko iranczyckom etc).
Roxofarnesie - jesli masz pomysl na rekonstrukcje Parta czy Sassanczyka to chetnie mozemy cos zdzialac, ja calkiem niezle daje sobie rade w temacie rysunku czy akwareli historycznej smile.gif - zapraszam do wspolpracy... rezultaty mozemy zamiescic na forum.

Łączenie postów przez Ponurego Żniwiarza.

Ten post był edytowany przez Ponury Żniwiarz: 20/02/2006, 18:03
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Roxofarnes
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 277
Nr użytkownika: 3.898

 
 
post 27/06/2005, 13:21 Quote Post

Do miana speca od tychrze państw to mi jeszcze bardzo, ale to bardzo daleko. Stąd moje liczne pytania i nieliczne odpowiedzi. Miło mi jednak, że robię takie wrażenie.
Podczas podboju Iranu Arabowie to głównie lekka konnica. Tak by się wydawało z opisów Tabari. Jest też wydany przez BN zbiór poezji staroarabskiej , gdzie jednym z typów bohaterów jest "samotny jeździec putyni" - konno lub na wielbłądzie poszukujący przygód. OK - to może być konwencja literacka, ale wiarygodna.
Co do Gorelika to mam jego kilka artykułów w kserówkach - nie wiem, czy będziesz zainteresowany - to raczej nna priv'a, co nie?

Co do jazdy konnej i ras koni to jestem tym wiele bardziej zainteresowany od piechoty. Jednak piechota perska czy w ogóle irańska (scytowie mieli liczne oddziały piechoty - po co? jakie?)wydaje się dużo bardziej tajemnicza. Konie to piękne istoty a jazda na nich to świetna rozrywka, której ostatnio poświęcam zbyt mało czasu (wcale go nie poświęcam). W ogóle nie mam pojęcia o ich rasach historycznych poza tym co wyczytałem u Andersona - byłbym zatem wdzięczny za wszelkie materiały.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 28/06/2005, 14:56 Quote Post

czolem,
chetnie skorzystam z oferty [na priva], co do konikow w Persji Partii oraz Sassanii to przygotuje co nieco za pare dni smile.gif - w miedzyczasie popatrz na http://www.turanianhorse.org/ - moje wlasne przygotowanie moze potrwa dluzej bo wlasnie czekam na ksiazke Ann Hyland Equus, Horse in the Roman World oraz jej inna ksiazke - Horse in the Ancient World.
--------------
na poczatek imperium perskie Dariusz & Kserkses - troche konikow jest w Persepolis na tzw Apadana fyzie
http://oi.uchicago.edu/OI/MUS/PA/IRAN/PAAI/PAAI_Apadana.html
Ann Hyland (autorka parunastu ksiazek o koniach, specjalistka od trenningu koni do jazdy dlugodystansowej) napisala chyba 6 ksiazek o historii konia wojennego - od starozytnosci do 1600 - niestety jak na razie to tylko Equus oraz the Roman Cavalry training nadaja sie jako dobrze napisane etc) tak opisuje perskie konie na fyzie Apadany: maja one ciezkie, lekko wypukle glowy, o szyji wysoko osadzonej, bardzo muskularne oraz slusznego wzrostu (uwaga zdaje sie ze konie krola to ogiery wiec klacze bylyby nieco inne w wygladzie). Pisze ona chyba li tylko o koniach krola, bo te prowadzone przez Saka, Armenczykow, Baktrow etc sa inne. Ale o tym w nastepnej wiadomosci...


Łączenie postów przez Ponurego Żniwiarza.

Ten post był edytowany przez Ponury Żniwiarz: 20/02/2006, 17:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Roxofarnes
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 277
Nr użytkownika: 3.898

 
 
post 29/06/2005, 7:34 Quote Post

Chyba mam jakieś artykuły Ann Hyland u siebie. Mam też kilka chyba ciekawych rzeczy o wojnie/wojsku/jeździe - możebyśmy tak się pomianiali?
Z pewnością trzeba wejść na priva
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 20/12/2005, 14:50 Quote Post

Podstawa armii Partów była cięzkozbrojna jazda i lekkozbrojni konni łucznicy, typu scytyjskiego. Mniejszą i zdecydowanie drugorzedną role odgrywała piechota niemal wyłacznie lekkozbrojna.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Cemba
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 87
Nr użytkownika: 16.629

Pawel Cembrzynski
Zawód: Wercyngetoryx
 
 
post 15/04/2006, 17:18 Quote Post

A przed kim rzymscy legioniści robili w portki
(bez urazy dla Romanfanów). Właśnie przed
partyjskimi katafraktami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Tamerlan
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Nr użytkownika: 19.366

Ebenezer Scroge
Stopień akademicki: Profesor
Zawód: ¿ul
 
 
post 24/06/2006, 20:39 Quote Post

a może chodzi o Baktrie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

3 Strony < 1 2 3 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej