Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
58 Strony « < 56 57 58 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najdziwniejsze bronie świata
     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.310
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 4/12/2018, 13:29 Quote Post

Mnie zastanawia bardziej jaki ładunek potrafi wygenerować i jaki jest potrzebny, aby zdetonować ładunek. Czy np. wpłynie na detonację ładunku osłoniętego gumą.
Oraz na jak długi okres starcza generator.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #856

     
Daweo
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 560
Nr użytkownika: 77.396

 
 
post 6/12/2018, 21:22 Quote Post

Firma Rolls-Royce jest znana z produkcji samochodów i silników lotniczych, jednak co ciekawe w czasie II wojny światowej stworzyła również lotniczy karabin maszynowy kalibru 12,7 mm
user posted image
Poza, byciem dosłownie Rolls-Royce'm wśród lotniczych karabinów maszynowych, broń wyróżniła się materiałem z którego była wykonana - stopem RR50, który był lżejszy od wówczas używanych stali, a z którego obróbką firma Rolls-Royce miała doświadczenie, gdyż wykorzystywała go do produkcji silników. Ten karabin maszynowy strzelający nabojem 12,7x99 mm działał na zasadzie krótkiego odrzutu lufy, strzelał z zamka zamkniętego i był zasilany taśmami od wkm M2 Browning, możliwe zasilanie zarówno z lewej, jak i prawej strony. Próby wykazały duży płomień wylotowy i stosunkowo niewielką szybkość wylotową pocisku (używano lufy o innym kształcie wewnętrznym, niż M2 Browning), jako rozwiązanie pierwszego problemu dodano tłumik płomienia, w odpowiedzi na drugi zaproponowano opracowane wersji strzelającej nabojem .55" (nabój wykorzystywany w karabinie przeciwpancernym Boys), jednak dalszych prac nad taka wersją nie podjęto, jako że zwiększenie jego produkcji w tym czasie byłoby problematyczne. Projekt zamknięto w konsekwencji tego, że w ramach Lend-Lease Act Wielka Brytania zaczęła otrzymywać broń produkcji amerykańskiej, w tym lotnicze karabiny maszynowe .50 cala.
Dane techniczne:
Nabój: 12,7x99 mm
Długość karabinu/lufy: 1270 mm/1017 mm
Kadencja: 1000 str./min.
Szybkość wylotowa: 713 m/s
Masa pocisku: 42 - 49 g
(z: airwar.ru)

Czy znacie jakieś inne lotnicze karabiny maszynowe, w których konstrukcji użyto stopu RR50?
Dla porównanie radziecki UBK (nabój 12,7x108 mm) ważył 21,14 kg czyli był lżejszy, mimo że (z tego co wiem) nie użyto w nim stopu lekkich, czyżby więc konstrukcji Rolls-Royce był ciężka, jak na materiał użyty?
Mam wrażenie, że ludzie odpowiedzialni za uzbrojenie samolotów RAF-u w tym czasie nie byli entuzjastycznie nastawieni do karabinów maszynowych 12,7 mm - używano amerykańskich .50" na zasadzie "baterie w zestawie", preferowano działka 20 mm albo dużą liczbę karabinów maszynowych 7,7 mm. Czy z tego powodu ten projekt nie był od samego początku skazany na niepowodzenie?
 
User is online!  PMMini Profile Post #857

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.310
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 7/12/2018, 10:59 Quote Post

Zapytam się jako laik. unsure.gif Co to jest stop RR50 i czym różnił się od normalnego oprócz tego, że był lżejszy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #858

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.187
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 7/12/2018, 15:26 Quote Post

Hej
QUOTE(Daweo @ 6/12/2018, 21:22)
Czy znacie jakieś inne lotnicze karabiny maszynowe, w których konstrukcji użyto stopu RR50?


Nie. Tzn. w ogóle w broni palnej się wykorzystuje lekkie stopy od czasu do czasu. Ale tej klasy broń, szybki karabin na mocne naboje to ja bym się trochę obawiał robić z aluminium. I jak słusznie zauważyłeś, on wcale nie wyszedł jakoś ekstremalnie lekki.

A w ogóle w całym tym tekście (nie w twoim streszczeniu, tylko na tej zalinkowanej rosyjskiej stronie) są informacje, których w zasadzie nie rozumiem. Najpierw jest stwierdzenie, że konstruktor (ciekawostka, Włoch-emigrant dr Spirito Mario Viale) postanowił nie używać naboju 12,7x81SR stosowanego we wcześniejszych brytyjskich km-ach tego kalibru, uważając go za zbyt słaby, ale sięgnął po bardzo mocny amerykański nabój 12,7x99. Z takiej lufy (1070 mm) prędkość początkowa powinna wynosić ok. 850-880 m/s, może i nieco więcej nawet. Następnie, żeby zmniejszyć obciążenia działające na lufę gość zrobił jakąś taką kombinację z gwintem, żeby wypuścić nadmiar gazów prochowych wokół pocisku. Obniżyło to prędkość pocz. do 713 m/s. Tyle że takie rzeczy skutkują ogromnym, monstrualnym płomieniem wylotowym (wspomnianym zresztą w tekście) a także istotnym pogorszeniem celności broni (o tym nie piszą, ale uważam to za wysoce prawdopodobne). To po co mu w zasadzie były wszystkie te kombinacje? Gdyby od razu zdecydował się na ten słabszy nabój 12,7x81SR, to prędkość początkowa z takiej lufy wynosiłaby jakieś 730-760 m/s. I pewnie obyłoby się bez kombinowania z gwintem.

QUOTE(Daweo @ 6/12/2018, 21:22)
Mam wrażenie, że ludzie odpowiedzialni za uzbrojenie samolotów RAF-u w tym czasie nie byli entuzjastycznie nastawieni do karabinów maszynowych 12,7 mm - używano amerykańskich .50" na zasadzie "baterie w zestawie", preferowano działka 20 mm albo dużą liczbę karabinów maszynowych 7,7 mm. Czy z tego powodu ten projekt nie był od samego początku skazany na niepowodzenie?
*



To było tak. Już gdzieś w 1934 czy 35 RAF sporządził dla Ministerstwa Lotnictwa raport na temat uzbrojenia lotniczego, stwierdzający, że uzbrojeniem myśliwca przyszłości powinny być 4 działka 20 mm. Tyle że odpowiednich zdaniem RAF działek nie było na rynku. Dostępne były w zasadzie tylko Oerlikony ze swobodnym zamkiem, a ten mechanizm nie cieszył się wówczas zaufaniem decydentów (a w dodatku niezbyt mocnymi nabojami strzelały). Gdy w 1936 pojawiło się działko HS.404 (ryglowane i na bardzo mocne naboje 20x110), Brytyjczycy zaraz się nim zainteresowali, zakupili licencję, zaczęli budowę fabryki itd. Ale to wszystko trwało; a tym czasem nowe myśliwce (Hurricane i Spitfire) były już gotowe do produkcji. Widząc że działka nie będą dostępne na czas, postanowiono na razie uzbrajać te maszyny w baterię 8 (albo i więcej) małych karabinów masz. 7.7 mm.

Działko HS.404 zaprojektowano pod kątem instalacji w silniku z lufą strzelającą przez oś śmigła. Ale niestety żaden z brytyjskich myśliwców 1-silnikowych nie wykorzystywał silnika, który by się do tego nadawał. Działko przeprojektowano do instalacji w skrzydłach. Nie poszło to tak dobrze jak się spodziewano. Hispano zasilane było z magazynka bębnowego zakładanego z góry. Żeby zmieściło się w cienkim płacie myśliwca Spitfire, przekręcono je o 90 st. Wtedy okazało się że po przekręceniu mechanizm nie funkcjonuje poprawnie i są częste zacięcia. Zaczęto więc przerabiał Hispano na zasilanie z taśmy, ale to jest generalnie trudne do zrobienia i zajęło dużo czasu. Stąd Spitfire Mk.V otrzymały mieszany zestaw 2 działek i 4 km-ów. Z kolei gdy w mocniejszych maszynach Mk.IX i późniejszych można już było wpakować 4 niezawodne działka, okazało się że odrzut działający na lekką maszynę jest nieco za duży. Stąd powstał mieszany zestaw 2 działka + 2 wkm-y (w tej roli wykorzystano amerykańskie Browningi M2). Jednak w późniejszych wersjach Spitfire, maszynach cięższych i mocniejszych, zaczęto w końcu montować uzbrojenie złożone z 4 działek.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #859

     
Daweo
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 560
Nr użytkownika: 77.396

 
 
post 7/12/2018, 16:39 Quote Post

QUOTE(Speedy @ 7/12/2018, 15:26)
Włoch-emigrant
*


Zaraz, już wiem, Scotti też stworzył lotniczy karabin maszynowy o niewielkiej masie, wykorzystując do tego stop lekki - Elektron.
zdjęcie z airwar.ru
kalibru 6,5 mm (nie sprecyzowano jakiego dokładnie naboju użyto), masa karabinu maszynowego nie przekraczała 4,5 kg. Tak czy inaczej 6,5 mm to tak w sumie raczej mało jak na lotniczy karabin maszynowy okresu międzywojennego.

QUOTE(Speedy @ 7/12/2018, 15:26)
Gdyby od razu zdecydował się na ten słabszy nabój 12,7x81SR, to prędkość początkowa z takiej lufy wynosiłaby jakieś 730-760 m/s. I pewnie obyłoby się bez kombinowania z gwintem.
*


W sumie bardzo podobny nabój używali Japończycy, gdy skopiowali M1921 (wczesna forma .50" Browninga) przerabiając go na swój nabój i wprowadzające pewne inne zmiany otrzymali Ho-103
user posted image
(z: airwar.ru)
o masie 23 kg, szybkostrzelności 900 str./min. i szybkości wylotowej 780 m/s, czyli większej od Rolls-Royce'a mimo krótszej lufy. W sumie wygląda na to, że jedyną przewagą w stosowaniu "zwolnionego" naboju 12,7x99 nad 12,7x81 była większa masa pocisku, a co za tym idzie masa salwy sekundowej, zakładając równe szybkostrzelności.

QUOTE(Speedy @ 7/12/2018, 15:26)
on wcale nie wyszedł jakoś ekstremalnie lekki.
*


Dla mnie zagadką pozostaje jeden 12,7x99 mm lotniczy karabin maszynowy.
SR Model 14
Jak osiągnięto masę zaledwie 15,4 kg przy takim naboju i szybkostrzelności 650...700 str./min. oraz lufie długości 914 mm confused1.gif
 
User is online!  PMMini Profile Post #860

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.187
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 8/12/2018, 0:56 Quote Post

Hej

QUOTE(Daweo @ 7/12/2018, 16:39)
Zaraz, już wiem, Scotti też stworzył lotniczy karabin maszynowy o niewielkiej masie, wykorzystując do tego stop lekki - Elektron.
zdjęcie z airwar.ru
kalibru 6,5 mm (nie sprecyzowano jakiego dokładnie naboju użyto),


Zapewne standardowego włoskiego naboju karabinowego 6,5x52 (6,5 mm Carcano). I owszem jak na lotniczy nabój to on jednak był słaby.

QUOTE(Daweo @ 7/12/2018, 16:39)
W sumie bardzo podobny nabój używali Japończycy, gdy skopiowali M1921 (wczesna forma .50" Browninga) przerabiając go na swój nabój i wprowadzające pewne inne zmiany otrzymali Ho-103


Tzn. to był właśnie ten sam nabój, 12,7x81SR, wynalazek włoskiej firmy Breda.

QUOTE(Daweo @ 7/12/2018, 16:39)
Dla mnie zagadką pozostaje jeden 12,7x99 mm lotniczy karabin maszynowy.
SR Model 14
Jak osiągnięto masę zaledwie 15,4 kg przy takim naboju i szybkostrzelności 650...700 str./min. oraz lufie długości 914 mm  confused1.gif
*



Aa to Russell Robinson (używał też imienia Shepard). On sobie wymyślił taki mechanizm który nazywał układem ze stałą siłą hamowania (Constant Reaction Principle). W wielkim skrócie polegało to na tym, że zespół ruchomy nigdy nie "dobijał" twardo do końca, zatrzymując się z uderzeniem w jakiś bufor. Sekwencja strzału zaczynała się z tylnego położenia, wystrzał padał gdy zespół ruchomy zbliżał się do skrajnego przedniego położenia, ale nie osiągał go, bo odrzut wystrzału hamował ten ruch i odsyłał zespół ruchomy w tylne położenie. Ale i w tym ruchu wstecznym zespół też nie dobijał do końca, tylko był płynnie hamowany przez układ sprężyn. I rozpoczynał drogę w przód, przeładowywał się i oddawał kolejny strzał itd.

Nie było to takie proste, prototypy Robinsona nie działały tak idealnie, były rozmaite zacięcia, awarie itp. Niemniej zasadniczy cel - redukcję siły odrzutu - udało się zrealizować. Robinson z upodobaniem konstruował i pokazywał demonstratory technologii w tym układzie, lekkie wkm-y z chwytem pistoletowym i kolbą, z których się dało strzelać seriami z ręki (odrzut na poziomie zwykłego karabinu). Pomysł był więc obiecujący, niemniej koniec wojny i spowodowane nim cięcia budżetu na wydatki wojskowe spowodowały przerwanie wielu obiecujących projektów, w tej liczbie także i tego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #861

     
Daweo
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 560
Nr użytkownika: 77.396

 
 
post Wczoraj, 12:04 Quote Post

QUOTE(Speedy @ 8/12/2018, 0:56)
Tzn. to był właśnie ten sam nabój, 12,7x81SR, wynalazek włoskiej firmy Breda.
*


Chwila, zawsze myślałem, że to opracowanie brytyjskie, znane również jako .5 inch Vickers, później zaadaptowane we Włoszech.
Trochę poszukałem i znalazłem, że w ZSRR opracowano wkm na nabój 12,7x108 mm jeszcze lżejszy od konstrukcji Robinsona, mianowicie АП-12.7 - według airwar.ru ważył jedynie 12,5 kg przy szybkostrzelności 800 str./min., ale nie działał poprawnie. Jako lotniczy karabin maszynowy tego kalibru przyjęto na uzbrojenie konstrukcję Berezina, zastanawiam się czy АП-12.7 dałoby się doprowadzić do prawidłowego działania? Dopracowywanie wkm Berezina zajęła trochę czasu.
 
User is online!  PMMini Profile Post #862

     
AKMS
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.109
Nr użytkownika: 12.458

 
 
post Wczoraj, 16:40 Quote Post

Speedy, skoro odpalenie naboju następowało zanim zespół ruchomy doszedł w przednie położenie, to kojarzy mi się to z zasadą działania opisywaną jako odrzut zamka swobodnego z wyrzutem (tak działały choćby Oerlikony). Czy moje skojarzenia są prawidłowe?

A co do tego że zespół ruchomy po oddaniu strzału nie dochodził w skrajne tylne położenie (nie uderzał w żaden zderzak bądź oporę)- to w sumie nie jest ewenement. Z tego co wiem choćby karabin FN FAL należy tak wyregulować (regulatorem gazowym), aby broń się przeładowywała, ale jednocześnie aby suwadło nie uderzało w tylną część broni.

Ten post był edytowany przez AKMS: Wczoraj, 16:43
 
User is offline  PMMini Profile Post #863

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.187
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post Wczoraj, 20:35 Quote Post

Hej
QUOTE(Daweo @ 10/12/2018, 12:04)
zawsze myślałem, że to opracowanie brytyjskie, znane również jako .5 inch Vickers, później zaadaptowane we Włoszech.


Racja! Pomyliłem się, to faktycznie brytyjski nabój.

QUOTE(Daweo @ 10/12/2018, 12:04)
zastanawiam się czy АП-12.7 dałoby się doprowadzić do prawidłowego działania? Dopracowywanie wkm Berezina zajęła trochę czasu.
*



Sądząc z zalinkowanego tekstu, to wątpliwe. Taubin odchudził maksymalnie wszystkie części mechanizmu, a w szybkostrzelnej broni prędkość ich ruchu była znaczna, więc częste były awarie polegające na pęknięciu czegoś.

AKMS - skojarzenie prawidłowe, z tym zastrzeżeniem, że karabin Robinsona działał na zasadzie krótkiego odrzutu lufy, a nie swobodnego zamka.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #864

58 Strony « < 56 57 58 
2 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
1 Zarejestrowanych: Daweo


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej