Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony « < 2 3 4 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Archiwa, Co niedostępne, u kogo i do kiedy?
     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.377
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 7/02/2019, 17:00 Quote Post

A jak tam (nieistniejący) zbiór zastrzeżony?
 
User is offline  PMMini Profile Post #46

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.863
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 7/02/2019, 19:14 Quote Post

QUOTE
OK, wniosek nr 1- IPN szybko działa. Nie ma ikonek, więc zakładam, że nie ma ironii. Według mnie ślamazarnie, jak zwykle. Dotyczy też na ogół innych instytucji polskich.

Ja się jeszcze jako człowiek tzw. starej daty czasem posługuję sarkazmem, takim bez emotek.
QUOTE
Tu też zakładam, że nie ma ironii (brak ikonek). Jakie zaledwie? To, że istnieje możliwość popełnienia przestępstwa widać od razu. Sprawdzanie tego, to co innego- może zabrać wiele czasu.

Tu tak samo jw.
Bo orzec po 2 miesiącach, że takie coś może być przestępstwem to... no czuję jako obywatel, iż moje podatki są dobrze wydawane na pensje pionu śledczego IPN.
To ironia.

QUOTE
Prokuratury też podejmują śledztwa na podstawie doniesień medialnych- to normalka.

I nie mam nic przeciwko, nawet popieram.
Chodzi mi o to, że w Polsce istnieje sobie willa i osoba, która może mieć jakieś dokumenty. 3 lata temu jest już jasne, że ma. Ale żeby pion śledczy IPN coś z tym zrobił, to trzeba aby najpierw zrobili (odkryli) sprawę dziennikarze, a te dokumenty opuściły kraj.

QUOTE
To napisz jeszcze jak można przeglądnąć akta w Instytucie Hoovera w Warszawie. Nie wszystko zdigitalizowano z tego, co wiem. Jak się dowiedzieć kiedy i kto je przywiózł na przykład? Telefonicznie? Skypem?

Dowcipne, ale ja nie pisałem o przeglądaniu akt Instytutu Hoovera, tylko przeglądaniu dokumentów wtedy, kiedy były tu w Polsce. Może taniej je było choćby kupić, jeśli nie dało się pozyskać w inny sposób, niż teraz wysyłać ekipę za ocean, aby przeprowadziła śledztwo?
Ale zwracam uwagę na fakt, że robiąc to w kraju ta ekipa by tyle świata nie pozwiedzała.

QUOTE
Komu nie wiadomo, temu nie wiadomo.

A komu wiadomo i co mu wiadomo?

QUOTE
Napisz w takim razie, jaka w tym wypadku jest różnica z punktu widzenia prawa czy państwo jest sojusznicze czy nie.

Nie wiem o co chodzi z tą różnicą, bo ja napisałem: "dokumenty są bezpieczne u sojusznika".
Uważasz, że nie są w USA bezpieczne? Dlaczego?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #47

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 7/02/2019, 19:29 Quote Post

QUOTE(wysoki @ 7/02/2019, 19:14)
Ale żeby pion śledczy IPN coś z tym zrobił, to trzeba aby najpierw zrobili (odkryli) sprawę dziennikarze, a te dokumenty opuściły kraj.
A skąd wiesz, kiedy opuściły kraj i skąd konkretnie?

QUOTE
E: To napisz jeszcze jak można przeglądnąć akta w Instytucie Hoovera w Warszawie. Nie wszystko zdigitalizowano z tego, co wiem. Jak się dowiedzieć kiedy i kto je przywiózł na przykład? Telefonicznie? Skypem?
W:Dowcipne, ale ja nie pisałem o przeglądaniu akt Instytutu Hoovera, tylko przeglądaniu dokumentów wtedy, kiedy były tu w Polsce. Może taniej je było choćby kupić, jeśli nie dało się pozyskać w inny sposób, niż teraz wysyłać ekipę za ocean, aby przeprowadziła śledztwo?
To samo- skąd wiesz, kiedy dokumenty opuściły kraj i skąd?


QUOTE
E:Komu nie wiadomo, temu nie wiadomo.
W:A komu wiadomo i co mu wiadomo?
Piszesz- "nie wiadomo o co raban?" Jeśli rabanem nazywasz to, że pojechali wyświetlić sprawę i sprawdzić czy w grę wchodzi przestępstwo, to wiadomo o co raban. Czyli: jak Ty nie wiesz, to nie zakładaj, że inni też nie wiedzą.

QUOTE
Nie wiem o co chodzi z tą różnicą, bo ja napisałem: "dokumenty są bezpieczne u sojusznika".
A co to za różnica czy są bezpieczne, skoro np. złamano prawo. Trzeba je wtedy ściągnąć i u nas też będą bezpieczne.

I może napisz w takim razie jak IPN powinien się według Ciebie zachować, kiedy dostał informację o archiwum Kiszczaka w Instytucie Hoovera, żebyś był usatysfakcjonowany.

Ten post był edytowany przez emigrant: 7/02/2019, 19:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #48

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.863
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 7/02/2019, 20:45 Quote Post

QUOTE
A skąd wiesz, kiedy opuściły kraj i skąd konkretnie?

A jaki jest związek tego pytania z moim stwierdzeniem?

QUOTE
To samo- skąd wiesz, kiedy dokumenty opuściły kraj i skąd?

Też niestety nie rozumiem związku ze stwierdzeniem.

Natomiast generalnie na samo pytanie mogę odpowiedzieć:
- dokumenty zawierają daty powstania, które są w takim razie datami, przed którymi nie dałoby się ich sprzedać,
- dziennikarze w opublikowanym artykule podali kiedy miało dojść do sprzedaży dokumentów,
- p. Kiszczak miała podać kiedy do tego doszło.

Te daty są mi znane na tyle, na ile zostały podane w doniesieniach medialnych na temat owej sprzedaży. W takim razie zakładam, iż to nie tajemnica.

QUOTE
Piszesz- "nie wiadomo o co raban?" Jeśli rabanem nazywasz to, że pojechali wyświetlić sprawę i sprawdzić czy w grę wchodzi przestępstwo, to wiadomo o co raban.

Czytałeś może artykuł, który podlinkowałeś?
Kto i gdzie pojechał wyświetlić sprawę?

Może chodzi Ci o jakiś inny, którego tu nie linkowałeś?

QUOTE
Czyli: jak Ty nie wiesz, to nie zakładaj, że inni też nie wiedzą.

Fajne pouczenie tylko do czego się odnosi, tzn. w którym miejscu założyłem, iż inni też nie wiedzą?
Cytat mile widziany.

QUOTE
A co to za różnica czy są bezpieczne, skoro np. złamano prawo. Trzeba je wtedy ściągnąć i u nas też będą bezpieczne.

U nas już były.
Natomiast osoba, która mogła sprzedać cały czas zdaje się też jest u nas.

QUOTE
I może napisz w takim razie jak IPN powinien się według Ciebie zachować, kiedy dostał informację o archiwum Kiszczaka w Instytucie Hoovera, żebyś był usatysfakcjonowany.

No ja Ci tak zależy na mojej satysfakcji to nie będę się krępował i napiszę wink.gif.

Z tym, iż się nie ograniczę tylko do czasu po tym, kiedy IPN dostał informację, że dokumentów już nie ma w kraju, bo sprawa nie zaczęła się wtedy.

Czyli zaczynając od początku - IPN powinien te dokumenty pozyskać zanim wyjechały z kraju. Kupić albo pozyskać w inny sposób, jeśli to było prawnie możliwe.
A jak już się dowiedział, to reagować szybciej. Jak sam zauważyłeś zebranie się na naradę i podjęcie na niej decyzji 2 miesiące po fakcie to nie jest to, czego oczekuje obywatel utrzymujący ze swoich podatków taką instytucję.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #49

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.351
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 7/02/2019, 21:44 Quote Post

Przecież w artykule piszą: "– W oparciu o doniesienia medialne nie sposób rozstrzygnąć, jakie dokładnie dokumenty, z omawianego zakresu, znajdują się w Archiwum Instytutu Hoovera, ani też w jakim czasie i przez kogo poszczególne dokumenty zostały przekazane – powiedział "Naszemu Dziennikowi" prokuratur Robert Janicki z pionu śledczego IPN.

Poza tym piszą (w tym drugim artykule) : Być może część archiwum została kupiona za życia Kiszczaka. Wiemy, że generał utrzymywał kontakty z archiwum Hoovera




QUOTE
Czyli zaczynając od początku - IPN powinien te dokumenty pozyskać zanim wyjechały z kraju. Kupić albo pozyskać w inny sposób, jeśli to było prawnie możliwe.
Jeśli to było w ogóle możliwe; wobec cytatów powyższych skąd wiesz, że w ogółe mogli odzyskać te dokumenty w Kraju?
QUOTE
A jak już się dowiedział, to reagować szybciej. Jak sam zauważyłeś zebranie się na naradę i podjęcie na niej decyzji 2 miesiące po fakcie to nie jest to, czego oczekuje obywatel utrzymujący ze swoich podatków taką instytucję.
Tu się zgodzę, ale po namyśle- nie do końca. Nie wiemy jak szybko zareagowali i od jakiego czasu prowadzą rozmowy w tej sprawie.


Poza tym piszą w artykule: Równoległe czynności mają być prowadzone w kraju. Zaplanowano m.in. przesłuchania świadków. więc pisanie:
CODE
Choć w sumie fakt, lepiej takie rzeczy sprawdzać na delegacji w USA, niż w wilii Kiszczaków wink.gif.
Świata się więcej zwiedzi przy okazji, a i dieta jakaś będzie..."
to raczej czcza złośliwość.

Ten post był edytowany przez emigrant: 8/02/2019, 11:47
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #50

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.998
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 11/07/2019, 12:57 Quote Post

QUOTE
Prywatne archiwum generała Jaruzelskiego trafiło do Instytutu Hoovera

Według ustaleń Polskiego Radia, w 2018 roku doszło do sprzedaży prywatnego archiwum generała Wojciecha Jaruzelskiego. Kupili je Amerykanie. Materiały trafiły do Instytutu Hoovera w Stanford. Na razie nie są dostępne dla historyków i dziennikarzy.



https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/23...stytutu-Hoovera
 
User is offline  PMMini Profile Post #51

4 Strony « < 2 3 4 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej