Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zdobycie Aleksandrii, Wyprawa króla Piotra
     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 14/03/2013, 16:18 Quote Post

Epizod stosunkowo mało znany (na forum chyba jeszcze go nie przerabialiśmy) a szkoda bo ciekawy.
24 X 1362 r. Piotr Lusignian z Cypru wyruszył na wyprawę do Europy szukając wsparcia dla swej idei podjęcia ponownie walki z islamem, zorganizowania krucjaty, która miała by ratować chwiejące się królestwo Cypru. W Europie widziano i przyjmowano go chętnie, gościł na dworach władców państw w Italii (Wenecja, Werona, Mediolan,Genua), spotkał się z królem Janem II i jego oponentem w Anglii, przebywał w Awignionie na dworze papieskim, także w Niemczech, Brabancji, Flandrii i Polsce. Organizowano więc turnieje, uczty, obdarowywano i goszczono hucznie ale... niemal bezowocnie.
Europa miała swoje problemy, wojny i spory oraz niewiele woli do udzielania Janowi pomocy. Dość rzec, że w czerwcu 1365 roku dysponował flotą 115 statków i ok. 10 tysiącami ludzi, żądnych sławy i zysku. W śród nich ok. 1000 rycerzy. Na Rodos siły te wzrosły jeszcze o 4 jednostki i 100 wojowników, część sił Piotra stanowiła kawaleria. Runciman podaje 165 ststków, 10 tyś ludzi i 14 tyś koni (liczba duża w stosunku do liczebności armii i floty)
Z taką armią 9 października Piotr zblizył się do portu w Aleksandrii. Wzbudziło to w mieście panikę i spowodowało masową ucieczkę "Saraceni, kiedy zobaczyli armię królewską zaczęli w popłochu opuszczać miasto"- Machareas). Obrońcy próbowali później kontratakować lecz uciekli ponownie na widok kawalerii, której się nie spodziewali.
Brak zdecydowania obrońców sprawił, że armii Piotra udało się o zmierzchu dokonać desantu. Za radą Parsewala z Kolonii,niegdyś więźnia w Aleksandrii kawaleria opanowała Stary port, nastepnie zdobyto resztę miasta. ("Miasto Aleksandria zostało zniszczone wzięte i spalone" Guliem Machault).
Przebieg walk tak opisuje Filip Mezieres: "Kiedy żołnierze dosiadali koni, galery zbliżyły się do starego portu a piechurzy maszerowali na miasto. Pięć tysięcy saracenów rzuciło się do obrony bram lecz Chrześcijanie podpalili bramy i weszli do miasta..." Według Stevena Runcimana ("Dzieje wypraw krzyżowych”) atak nie był aż tak błyskawiczny:
QUOTE
Po zaskakującym ataku i dwóch dniach ciężkich walk, Aleksandria została zdobyta.
Ciekawy przyczynek znalazłem tu: http://www.deremilitari.org/REVIEWS/review6.htm , Guillaume de Machaut podaje taką informację na temat pewnego zagadnienia taktycznego :
QUOTE
interesting nuggets of information about the nuts-and-bolts of fighting to be extracted from the text, for example that the Turks feared Christian crossbowmen above all else (p. 118);  the observation that even a wretch defending a fortress is as valuable as a good knight attacking it (p. 70); and an implication that the range of a stone-throwing “petrary” is greater than two bow-shots (pp. 114, 106).

Sukces choć spektakularny, był krótkotrwały, atak miał charakter piracki, miasto spalono i obrabowano po czym opuszczono wobec niemożliwości jego utrzymania, nawet mimo zburzenia mostu, przez które mogły nadciągnąć mameluckie posiłki. Jednak armia była zdemoralizowana i zajęta sześciodniowym rabunkiem.. Znów Runciman:
QUOTE
Wówczas doszło do tego, co krzyżowcy często robili ze zdobytymi przez siebie miastami (tak jak w Jerozolimie 1099 roku, czy też Konstantynopolu w 1204) – do straszliwej rzezi. I tak jak w poprzednich przypadkach, rycerze Jezusa nikogo nie dyskryminowali (to chyba jedyny przykład równego traktowania przedstawicieli różnych religii przez krzyżowców) – zabijali muzułmanów, Żydów i chrześcijan, jak leci. Wdzierali się do domostw i mordowali mieszkańców całymi rodzinami. Grabiono wszystko, nawet grobowce. Ich chciwość przekraczała wszelkie granice.


Ten post był edytowany przez lancelot: 14/03/2013, 17:05
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 14/03/2013, 17:24 Quote Post

Jakie więc motywy stały za desantem na Aleksandrię? Czy król Piotr zawiedziony akcją dyplomatyczną w Europie zamierzał zostać pirackim królem? To przecież stawiałoby go w opozycji wobec wszystkich muzułmanów dookoła, a kto wie, czy również w opozycji wobec chrześcijan z Wenecji lub Genui.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 14/03/2013, 17:30 Quote Post

Być może zamierzał, a co wskazują jego kolejne wyprawy o podobnym charakterze. http://en.wikipedia.org/wiki/Peter_I_of_Cyprus
Ja jednak sądzę, że faktycznie marzył o kolejnej krucjacie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.949
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 14/03/2013, 17:30 Quote Post

Likwidacja konkurenta handlowego a może po prostu osłabienie przeciwnika?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 14/03/2013, 17:33 Quote Post

Klimat jego dworu, podobny nieco do o wiek późniejszego dworu burgundzkiego mógł sprawiać, że roił romantyczne marzenia (co nie przeszkadzało dokonywać na samym dworze czynów ohydnych i zbrodniczych).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Strategos Maxios
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 98.000

Zawód: Uczen
 
 
post 23/09/2015, 17:25 Quote Post

Z tego co wiem chodziło przede wszystkim o wyeliminowanie konkurenta handlowego. Cypr przez lata był jednym z najważniejszych ośrodków handlowych w Lewancie, Aleksandria wyparła Cypr. A że handel był dla Cypru źródłem wysokich dochodów to spróbowana najprostszego rozwiązania - zbrojnego wyeliminowania rywala. Przy okazji wmieszano w to ideę krucjaty - Cypr był ostatnim katolickim państwem w Lewancie. Przepraszam za powtórzenia wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej