Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Armia czechoslowacka w drugiej polowie lat 30tych, Sklad, uzbrojenie
     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.207
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 21/11/2018, 19:01 Quote Post

Jest taki dlugoletni watek pod tytulem "Aneksja Zaolzia". W ostatnim czasie znalazlo sie tam pare postow (w zasadzie offtopowych) ktore poruszyly zagadnienie armii czechoslowackiej.
Na temat spraw Czechoslowacji jest na Forum sporo bo omawiano i omwia sie Monachium, Zaolzie, okres okupacji niemieckiej ect. Tu i tam wspominane jest, ze Czesi mieli i wojsko i wojskowa technike. Zacytuje pare postow dotyczacych tego aspektu, ktore znalazly sie w watku dotyczacym Zaolzia:

QUOTE
Delwin:
QUOTE
Jur:
Kamiński pisze dobrze o polityce choć widać, że o kwestiach wojskowych ma istotnie mniejsze pojęcie.
Tak widzi sprawę - również aspekt wojskowy - Romuald Szeremietiew :
https://www.salon24.pl/u/szeremietiew/457717,w-tym-ambaras

Szeremetiew w sprawach wojskowych pisze jakieś bzdury - a ponoć fachowiec... Najfajniej jak walczy z kukiełką dwumilionowej armii :-). Nie wie czy świadomie pomija, iż te "słabe" dwupłaty były tak samo dobre (lub nawet niektóre lepsze) jak kto woli jak P-11 (a myśmy jeszcze latalina P-7) i było ich o połowę więcej niż w Polsce (chodzi o pierwszą linię). Te "kiepskie" czołgi nie były gorsze niż nasze 7TP. Czechosłowacy mieli też dużo silniejszą artylerię - cięższe działa i w sporej mierze zmotoryzowane. I tak dalej...


"I tak dalej" ... Szukalem na Forum watka ktory poruszalby sprawe militarnego potencjalu Czechow - i nic nie znalazlem. A temat wydaje sie interesujacy wiec dlatego popelnilem ten watek. Poszukalem troche w Wiki i znalazlem nastepujace informacje:

Portal Historia.Org.Pl podaje:

Czechosłowacja była w dwudziestoleciu międzywojennym małym państwem (140 000 km2 obszar, 14,4 mln ludnośc) europejskim, lecz posiadała ważny atut: dobrze rozwinięty przemysł (to właśnie na jej terytorium skupił się przemysł zbrojeniowy Austro - Węgier). Warto odnotować, iż na jej potrzeby wojskowe pracowało 13 fabryk sprzętu lotniczego, 6 fabryk armat, 8 fabryk karabinów ręcznych i maszynowych, 6 wytwórni amunicji i granatów, 7 fabryk czołgów, samochodów, i pociągów pancernych, 5 fabryk gazów trujących, oraz 8 fabryk masek gazowych. Przemysł czechoslowacki bił więc nasz przedwojenny na głowę ! Armia czechosłowacka zaczęła w latach 30 - tych przechodzić gruntowną modernizację, i zasilana była w nowoczesny sprzęt wojskowy. Czesi mieli na wyposażeniu 3 pułki nowoczesnych czołgów (podczas gdy Polacy - 3 bataliony takowych, przyp. ciekawy). W 1937r. z tychże pułkówutworzono 4 brygady pancerno - motorowe, które następnie połączono z 4 brygadami kawalerii, zmieniając je w 4 dywizje szybkie ! (jakże u nas boleśnie dał się odczuć we wrześniu brak tych formacji). Kolejna ciekawostka - Czechom udało się zmotoryzować prawie dwie dywizje piechoty (DPZmot.), nam do 1939r. - żadnej. Armia czeska posiadała silną i nowoczesna artylerię - Zakłady Skody wytwarzały działa i haubice, ktore były uważane za jedne z lepszych w Europie, stąd też tak dużo krajów zabiegało o ich zakup. Wszystkie 6 pułków saperów, i saperów kolejowych było zmotoryzowanych. Potworzono dowództwa korpusów, i same korpusy (a u nas znowu nie, namiastką takowych miały być grupy operacyjne). Lotnictwo - kolejny mocny punkt. Przestarzały, podstawowy samolot myśliwski Avia B-534 (produkowany od 1934r) osiągał v. max. = 405 km/h (a więc 20 km/h więcej niż nasz P.11c !), a w 1937r. wszedł myśliwiec (którego ze względu na wkroczenie Hitlera nie zdążono seryjnie wyprodukować) A-102 (v. max. 435 km/h), oraz prototyp Avia B-35 (V.max. 570 km/h). W 1938r. lotnictwo czechoslowackie posiadało 7 pułków lotniczych. Łączna liczba samolotów w linii miała wynieść 568 szt., z zapasowymi 801 szt., a ze szkolnymi i cywilnymi - 1514 szt. No i umocnienia: Czesi rozbudowali szereg nadgranicznych umocnień, za sumę 7 mld. koron. Wzdłuż granicy zachodniej (poczynając od Bogumina n/ Odrą, poprzez Hlucin, na wschód od Opawy, aż do Jesioników wybudowano nowoczesne linie fortów i schronów, wykonując roboty inżynieryjne (pola minowe, zasieki, zapory przeciwczołgowe). Zabezpieczono też granice z Austrią (tempo prac się zwiększyło po Anschussie). Umocniono i rozbudowano schrony na granicy z Polską (Bogumin - Cieszyn). Ogółem zdążono wybudować 267 fortów ciężkich, oraz 9982 obiektów średnich i lekkich. Do obsadzenia obiektów utworzono 138 batalionow specjalnych wojsk fortecznych (np. Strazne propory, Straz Obrony Statu). Generalnie rzecz biorąc Czechosłowacja planowała wystawić 34 pełnowartościowe dywizje piechoty (my - 30 liniowych + 9 rezerwowych), 4 skupienia piechoty 4 dywizji szybkich, a więc łącznie 42 wielkie jednostki, oraz około 138 batalionów, stanowiących odpowiednik dalszych kilkunastu dywizji piechoty. Szczerze powiedziawszy - nie moge tego pojąć: jak kraj kilkarotnie mniejszy od Polski, posiadający dwa i pół raza mniej ludności, był w stanie wystawic o wiele większe i lepiej wyposażone siły, jakie my wystawiliśmy we wrześniu 1939r. ???? Czy Czechosławacja anno domini 1938 była w stanie w pojedynkę stawić czoło Wehrmachtowi?

Portal Strategie.Net.PL przedstawia interesujacy obraz wojskowego potencjalu Republiki (dlugie ale bardzo interesujace):

Republika Czechosłowacji była państwem o stosunkowo niewielkim obszarze 140 400 km kw., zamieszkałym w roku 1938 przez 14,7 miliona mieszkańców. Był to jednak kraj wysoko uprzemysłowiony, gdzie skupiona była większość przemysłu Austro-Węgier. Silną stroną gospodarki było bardzo wydajne rolnictwo, które zapewniało samowystarczalność żywnościową kraju. Powstanie niepodległej Czechosłowacji wiązało się z walką o granice. Okres 1918-1920 to jedno pasmo zaciętych wojen z niemal wszystkimi sąsiadami. Jednak dzięki wsparciu Francji, która doceniała znaczenie strategiczne Czechosłowacji, oraz dzięki bohaterstwu samych Czechów i Słowaków nowo powstałe państwo uzyskało niepodległość. W 1918 roku Francja wysłała misję wojskową, która zajęła się organizacją sił zbrojnych młodej republiki. Szef misji, gen. Maurice Pelee, został głównodowodzącym wojsk czechosłowackich, zaś inni oficerowie francuscy – dowódcami wielkich jednostek wojskowych. Kadra armii tworzona była z oficerów i podoficerów przybyłych z Rosji, Francji, Włoch, Niemiec, ponadto z byłych wojskowych nieistniejącej już armii Austro-Węgier.

Do końca 1920 roku, w czasie walk i krótkich rozejmów, udało się zreorganizować armię. Połączono słabe 74 pułki piechoty, tworząc z nich 48 pułków, 4 pułki strzelców górskich, 10 batalionów granicznych, ponadto utworzono 10 pułków jazdy. Silną stroną armii czechosłowackiej była rozbudowana artyleria, posiadająca w tym okresie nowoczesne działa. Artyleria była podzielona na 13 pułków artylerii lekkiej o numeracjach 1-12 i 51, pułk artylerii przeciwlotniczej nr 52, pułk moździerzy nr 53, pułk artylerii konnej nr 54, 14 pułków haubic o numeracjach 101-112 oraz 125 i 126, oraz trzy pułki artylerii górskiej o numeracjach 201, 202, 205. Poza pułkami w armii czechosłowackiej było 12 samodzielnych dywizjonów artylerii górskiej o numeracjach od 251 do 262. Artylerię ciężką tworzyły 3 pułki o numerach 301, 302 i 303, a od 1921 roku utworzono jeszcze dwa: 304 i 305. Sprzęt artyleryjski składał się z armat 80 mm wz. 17, haubic 100 mm wz. 14/19, haubic ciężkich 150 mm wz. 14/16, armat ciężkich 240 mm wz. 16 i 150 mm wz. 15/16. Artyleria górska miała armaty 75 mm wz. 15 i haubice 100 mm wz. 16/19. Artyleria p-lot. wyposażona była w działa 80 mm wz. 5/8 i 90 mm wz. 12/20. Artylerię uzupełniały moździerze 210 mm wz. 18 i 305 mm wz. 16. Broni pancernej w armii czechosłowackiej niemal nie było. Poza paroma czołgami i zdobycznymi samochodami pancernymi poważniejszą siłę stanowiło kilka pociągów pancernych. Wpływ francuskiej misji wojskowej zaznaczył się w organizacji nowo tworzonych dywizji piechoty, przyjęto bowiem organizację dywizji piechoty armii francuskiej z 1914 roku. Kawaleria została zebrana w 3 brygadach kawalerii.

Jednostki górskie utworzyły 2 brygady górskie, złożone z dwóch pułków górskich każda oraz pułku artylerii górskiej. Jednostki górskie miało wspierać 5 pułków saperów, pułk kolejowy, 3 bataliony telegraficzne. Lotnictwo zostało zorganizowane w 3 pułki lotnicze, posiadające razem 18 eskadr. Ustawa z 1920 roku zapewniała dopływ rekruta zobowiązanego do służby wojskowej, trwającej 14 miesięcy, z możliwością przedłużenia od 10 miesięcy do 3 lat. Ustawa z 1927 roku przedłużała okres zasadniczej służby do 18 miesięcy. Według raportów polskiego attache wojskowego w Pradze, w styczniu 1924 roku w Czechosłowacji znajdowało się pod bronią ok. 150 tys. ludzi, w tym 10 289 oficerów. Armia składała się w tym czasie ze 144 batalionów piechoty, 30 batalionów górskich, 10 batalionów granicznych, 40 szwadronów jazdy, 3 szwadronów kolarzy, 315 baterii artylerii. Stan uzbrojenia oceniał polski attache na 1670 dział, 3500 lkm-ów, 120 ckm-ów, 17 pociągów pancernych, 44 samochody pancerne, 18 czołgów, 600-650 samolotów. W wypadku wojny można było powołać do szeregów w pierwszym rzucie 350 tys., potem 650 tys. ludzi, wystawić 17 czteropułkowych dywizji piechoty, 3 dywizje górskie, 2 brygady górskie, 3 brygady jazdy, 2 brygady artylerii ciężkiej, 1 pułk artylerii przeciwlotniczej, 1 pułk moździerzy, 3 kompanie kolarzy, 5 pułków saperów, pułk telegraficzny, pułk kolejowy, 3 pułki samochodowe, 10 batalionów granicznych. Lotnictwo w grudniu 1923 roku liczyło 33 eskadry w 6 pułkach, dysponujące liczbą 1037 wyszkolonych pilotów. Taki stan, niemal niezmieniony, utrzymał się do końca lat dwudziestych.

Przyjrzyjmy się niektórym jednostkom i ich strukturze organizacyjnej. Zaczniemy od pułku piechoty. Pułk taki składał się z trzech batalionów piechoty, kompanii wsparcia i kompanii technicznej. Batalion piechoty tworzyły trzy kompanie strzeleckie i kompania ckm (18 lkm, 8 ckm). Pułk piechoty liczył 1400 ludzi, uzbrojonych w 54 lkm-y, 24 ckm-y, 2 lekkie działa lub 2 moździerze. W skład pułków piechoty wchodziły czasem bataliony graniczne. W czasie pokoju były one skadrowane. Etatowo batalion taki składał się z: 2 komp. piechoty, komp. cyklistów, komp. ckm-ów i komp. granicznej (500 żołnierzy, 18 lkm, 10 ckm, i 2 działa lekkie). Bataliony te rozdzielone były po dywizjach, po jednym w 3, 4, 5, 7, 8, 10, 11, 12 dywizji, a w 2 DP były dwa bataliony.

Czechosłowacja została podzielona na cztery okręgi korpuśne, w każdym z nich znajdowały się 3 dywizje. Dowództwa dywizji były rozmieszczone w: 1 DP – Praga, 2 DP – Pilzno, 3 DP – Litomerice, 4 DP – Karlowe Wary, 5 DP – Czeskie Budziejowice, 6 DP – Brno, 7 DP – Ołomuniec, 8 DP – Opawa, 9 DP – Tarnawa, od 1927 r. w Bratysławie, 10 DP – Bańska Bystrzyca, 11 DP – Koszyce, 12 DP – Użhorod. Piechota górska należała do jednostek elitarnych. Lepiej uzbrojona i wyszkolona tworzyła cztery pułki w dwóch brygadach. Pułk górski tworzyły trzy bataliony górskie (bgór.), te zaś posiadały po trzy kompanie strzelców, kompanię ckm, kompanię techniczną i kompanię straży granicznej (ksgran.). Batalion graniczny liczył 400 ludzi (18 lkm, 8 ckm i dwa lekkie działa lub moździerze).

Broń pancerna nie była w Czechosłowacji rozwijana, skupiona w jednym batalionie odgrywała raczej symboliczną rolę. W 1929 roku armia czechosłowacka składała się ze 144 batalionów piechoty, 12 batalionów górskich, 10 batalionów granicznych, batalionu pancernego, 144 baterii artylerii lekkiej (16 pułków po 3 dywizjony po 3 baterie), 84 baterii haubic (14 pułków po 2 dywizjony po 3 baterie), 42 baterii górskich (2 pułki po 3 dywizjony po 3 baterie oraz 12 samodzielnych dywizjonów po 2 baterie), 28 baterii artylerii ciężkiej (301 pac – 3 dywizjony, z tego 2 dywizjony 150 mm i jeden 240 mm, 302, 304 pac – po 2 dywizjony haubic 150 mm, 303, 305 pac – uzbrojone w moździerze 210 mm i 305 mm), 12 baterii p-lot., 40 szwadronów jazdy (10 pułków po 2 dywizjony po 2 szwadrony), 3 szwadronów cyklistów i 3 pułków lotnictwa. Działania bojowe wspierać miało 5 pułków saperów, w 13 batalionach, w tym jeden batalion górski, 3 bataliony telegraficzne oraz pułk kolejowy.

Wobec narastającego napięcia w stosunkach międzynarodowych, a przede wszystkim wobec militaryzacji Niemiec, rząd czechosłowacki zdecydował się na przełomie lat 1932-33 podjąć kroki zmierzające do wzmocnienia obronności kraju. W październiku 1933 roku utworzono Radę Obrony Narodowej, a w 1934 przedłużono okres służby wojskowej do 2 lat. Rozpoczęto rozbudowę armii, zamówiono wiele typów nowego uzbrojenia oraz zwiększać zaczęto jego ilość tak, by w razie mobilizacji móc znacznie powiększyć liczbę wielkich jednostek. Zaczęto także rozbudowywać fabryki produkujące dla wojska, ponadto rozpoczęto budowę nowych. Podjęto także prace mające na celu modernizację samej armii, wprowadzono nową strukturę dywizji piechoty. W miejsce dywizji czteropułkowych wprowadzono dywizje trzypułkowe, posiadające dodatkowo 2 pułki artylerii: jeden pułk artylerii lekkiej i jeden pułk artylerii ciężkiej. Odchudzenie dywizji pozwoliło na utworzenie trzech nowych jednostek piechoty. W okresie tym zlikwidowano brygady górskie, przekształcając je w dwie dywizje piechoty o numerach 16 i 17, stacjonujące w Słowacji.

15 kwietnia cała armia została podzielona na część stałą i manewrową. Część stała miała bronić granic i umożliwić zmobilizowanie części manewrowej. Plan mobilizacyjny w roku 1935 mobilizował 4 armie. W ramach 7 okręgów miano utworzyć 6 obszarów obronnych. Cała armia miała dysponować 23 dywizjami piechoty (w tym górskie), 15 zgrupowaniami granicznymi i 4 brygadami kawalerii. Po zmobilizowaniu całej armii część stała liczyła 40% sił, a manewrowa – 60%. Podjęte w roku 1932 i 1933 starania zaczęły przynosić pierwsze owoce. Stale wzrastała produkcja uzbrojenia, wprowadzano nowe jego wzory. Z fabryk zaczęły wychodzić całkiem nowe systemy broni, ale najważniejsze – wzrosły znacznie zapasy broni, co było spowodowane napłynięciem nowej, o lepszych parametrach. Uzbrojenie piechoty, jednostek fortecznych i granicznych w 1938 roku było już nowoczesne i bardzo dobre. Używano pięciostrzałowych karabinów Mauser wz. 24. W 1937 przy (możliwej) miesięcznej produkcji 36 tysięcy sztuk wykorzystywano do 55% mocy produkcyjnej. W magazynach armii znajdowały się także stare karabiny typu Mannlicher 95. Broń zespołowa piechoty to lkm Schwarzlose wz. 26. Do września 1938 roku wyprodukowano 30 500 sztuk, produkując 1 800 sztuk miesięcznie. Broń ciężka to ckm-y Schwarzlose wz. 24, modernizowane w 1935 i 1937 roku. Do kryzysu 1938 roku wyprodukowano ich ok. 5 000 sztuk, uzyskując produkcję miesięczną 1 200 sztuk. Z powodu braku dobrej konstrukcji wkm-u kalibru 15 mm, zakupiono w Szwajcarii działka 20 mm Oerlikon. Pod koniec lat trzydziestych prowadzono prace nad karabinem p-panc., lecz nie zdołano go wdrożyć do produkcji seryjnej. Ogień piechoty wspierały moździerze. W 1936 roku opracowano model o dobrych parametrach kalibru 80 mm, do września 1938 roku wyprodukowano 900 sztuk. W magazynach znajdowało się sporo moździerzy starszych wzorów kalibrów 91, 120, 260 mm. Kryzys wrześniowy zastał w fazie prób nowe typy moździerzy 50, 105 i 120 mm.

Do walki z czołgami armia czechosłowacka w 1934 roku wyprodukowała działko p-panc., które jednak nie zostało dobrze przyjęte w wojsku, dlatego nie produkowano go w dużej serii. Dopiero modernizacja w 1938 roku spowodowała podniesienie parametrów, a co za tym idzie i jakości armatki. Wzrost opancerzenia czołgów zmusił konstruktorów do opracowania nowego działka o większym kalibrze. W roku 1938 rozpoczęto produkcję działka kalibru 47 mm. Do kryzysu wrześniowego wyprodukowano 1 100 działek 37 mm i 227 działek 47 mm. Obrona przeciwlotnicza armii czechosłowackiej do 1936 roku opierała się na przeciwlotniczych karabinach maszynowych. W 1937 roku zakupiono armatki 20 mm firmy Oerlikon, a w 1938 dokupiono jeszcze kilka działek Boforsa kalibru 40 mm. Dobre osiągi tych ostatnich spowodowały, że zakupiono na nie licencję i rozpoczęto produkcję w kraju. Ciężka artyleria przeciwlotnicza była produkowana już od dawna. Już w roku 1922 produkowano działo 83,5 mm, które było modernizowane kilkakrotnie. Pod koniec lat trzydziestych opracowano nowe działa kalibru 75 i 80 mm. Do września 1938 roku armia czechosłowacka otrzymała 257 działek Oerlikon oraz 240 dział kalibru 75, 80, 90 mm. Chlubą armii czechosłowackiej była jej artyleria polowa, bardzo nowoczesna i stosunkowo liczna. Podstawowym działem armii była armata kalibru 80 mm wz. 17, kilkakrotnie modernizowana. Podobną rolę odgrywała haubica 100 mm wz. 14/19.

Oddziały górskie wyposażono w artylerię górską w postaci armat 75 mm wz. 15 i haubic 100 mm wz. 16/19. Ponadto opracowano nowe wzory dział, takich jak armata 105 mm wz. 35, haubica 150 mm wz. 37. Do 1938 roku armia czechosłowacka posiadała 227 działek p-lot. 20 mm, 263 działa p-lot. 75-90 mm, 1 380 moździerzy, 1 100 działek p-panc. 37 mm, 227 działek p-panc. 47 mm, 528 armat 80 mm, 1 152 haubice 100 mm, 90 armat 105 mm, 457 haubic 150 mm, 52 działa i moździerze o kalibrze 210, 240, 305 mm. W połowie lat trzydziestych rozpoczęto motoryzację artylerii. Do września 1938 roku z 631 baterii zmotoryzowano 60 baterii artylerii lekkiej, 36 baterii artylerii średniej i 22 ciężkie. Do 1933 roku sprzęt pancerny armii CSR stanowiło tylko 7 czołgów Renault FT 17, a także 12 wozów pancernych Fiat „Torino”, 12 wozów pancernych PA-II o charakterystycznym „żółwim” kształcie opancerzenia, 24 ulepszone samochody PA-III wz. 27 oraz 51 ciężkich samochodów pancernych „Tatra” wz. 30. Od 1933 roku zaczęto wprowadzać na uzbrojenie tankietki CKD P I wz. 33 (70 sztuk do 1934 r.). W roku 1934 wyprodukowano pierwsze czołgi lekkie CKD P II wz. 34, zwane LT-34. Prawdziwy przełom nastąpił w roku 1936, wraz z wprowadzeniem do linii udanego modelu czołgu Skoda S IIa (LT-35), który stał się wkrótce podstawowym rodzajem czechosłowackiego sprzętu pancernego.

Produkcję czołgu rozpoczęły zakłady przemysłu ciężkiego CKD Praga i Skoda. Pierwsza partia (160) maszyn zeszła z linii montażowych w 1935 r. (po 80 czołgów z każdej fabryki). W 1934 roku opracowano plan rozbudowy broni pancernej do roku 1937.
4 b.panc. P-II A – dla 4 brygad kawalerii – 168 czołgów,
23 pl.panc. P-II A – dla dywizji piechoty – 69 czołgów,
jeden b.panc. P-II – odwód armii – 42 czołgi,
jeden b.panc. P-III – odwód armii – 42 czołgi,
Razem – 321 czołgów.
W listopadzie 1937 wyprodukowano kolejne 103 sztuki tych wozów.

Nadal jednak pracowano nad nowymi typami czołgów. W rezultacie tych prac powstał średni czołg V-8-H. Próbny model przejechał na wiosnę 1938 roku 4 550 km, z tego 1 533 km w trudnym terenie. Został przyjęty do uzbrojenia, wojsko zamówiło 295 wozów do połowy 1940 roku. W czasie kryzysu zamówienie zwiększono o 150 sztuk. Opracowano też model czołgu lekkiego TNH. Był on produkowany na eksport i dopiero, kiedy uznano, że czołg TL-35 będzie wozem przejściowym, zaczęto opracowywać krajową odmianę. Prace przebiegały wolno. Wreszcie po przejechaniu 3 630 km, w tym 1 954 w terenie trudnym, uznano model za nadający się do seryjnej produkcji. Stan zagrożenia przyspieszył tempo prac i ostatecznie zamówiono do kwietnia 150 wozów pod nazwą TNH-S. Nie zdołał wejść do produkcji zmodernizowany Skoda S II B oraz całkiem nowy rodzaj wozu bojowego w postaci samobieżnego działa p-panc. 47 mm. Lata trzydzieste przyniosły postęp w zakresie unowocześniania lotnictwa CSR. Stary francuski sprzęt powoli zaczęto zastępować samolotami rodzimej produkcji. Podstawowym samolotem eskadr pościgowych od 1934 roku został myśliwiec Avia B 534 o szybkości do 405 km/h. Zbudowano 445 tych maszyn. Od 1937 roku przygotowywano nowe modele (myśliwce Aero A-102 o szybkości do 435 km/h oraz Avia B-35 osiągający 570 km/h). Do kryzysu w 1938 roku nie udało się wprowadzić tych maszyn do produkcji seryjnej.

Lotnictwo bombowe dysponowało pewną ilością średnich bombowców. W latach 1933-36 produkowano samoloty Aero A-100, A-101, AB 101 używane zarówno do transportu lotniczego, jak i do bombardowania. Osiągały one prędkość 260 km/h i ustępowały pod tym względem współczesnym bombowcom niemieckim. W 1937 roku CSR uzyskała od ZSRR 30 średnich bombowców SB-2, a fabryka Avia przystąpiła do produkcji seryjnej. Jako B-71 zdołano wyprodukować jeszcze 66 maszyn. Były one lepsze od dotychczasowych bombowców, a przede wszystkim szybsze (430 km/h). Bombowce ciężkie produkowano na licencji francuskiej. Były to samoloty Aero Bloch MB-200, osiągające prędkość 245 km/h. Fabryki opuściło 114 tych maszyn, ale w 1938 były one już przestarzałe. W 1938 roku czechosłowacki przemysł przygotował własny prototyp bombowca Aero A-300 o prędkości do 470 km/h. Kryzys wrześniowy zastał przemysł lotniczy w trakcie wdrażania do produkcji seryjnej tej bardzo dobrej maszyny. Jako samolotów rozpoznawczych i łącznikowych używano w CSR przeważnie maszyn Letov S-328 i S-528. Próbowano również uruchomić produkcję samolotów wsparcia S-50, jednak powstały tylko prototypy tej maszyny. Wydajność produkcyjna czechosłowackiego przemysłu lotniczego była znaczna, sięgała bowiem liczby 93 maszyn miesięcznie. Składały się na nią 36 myśliwców B-536, 30 rozpoznawczych S-328, 18 bombowców B-71 i 9 MB-200. Było to więcej niż ówczesna miesięczna produkcja przemysłu lotniczego Francji, wynosząca we wrześniu 1938 roku zaledwie 39 nowoczesnych samolotów.

Wydłużona linia graniczna, zagrażająca przecięciem kraju na dwie części, zbrojenia Niemiec oraz coraz słabsza pomoc francuska skłoniły rząd CSR do rozpoczęcia budowy linii umocnień obronnych. W przypadku agresji któregoś z sąsiadów miały one umożliwić przeprowadzenie mobilizacji i koncentracji wojsk oraz pomóc przetrwać do czasu nadejścia pomocy sojuszników. Na budowę fortyfikacji Czechosłowacja wydała ogromną sumę 7 mld koron. Najbaczniejszą uwagę zwrócono na śląski odcinek graniczny, skąd mogło wyjść uderzenie na Morawy, zagrażające odcięciem Czech od Słowacji. Postanowiono więc najpierw umocnić obszar pomiędzy Odrą a pasmem Karkonoszy, potem zaś przedłużyć pas umocnień do Łaby. Wzdłuż północnej granicy zbudowano potężną linię fortów od Bogumina nad Odrą, aż do pasma górskiego Jesioników. W tym łatwo dostępnym dla nieprzyjaciela rejonie obiekty były największe. Występ kłodzki, wrzynający się głęboko w terytorium CSR i stanowiący dogodny punkt dla uderzenia niemieckiego, został specjalnie umocniony. Na szczytach Karkonoszy umieszczono słabe zapory górskie. Granicę z Austrią chroniła pojedyncza, gdzieniegdzie tylko podwójna linia obronna. Po aneksji Austrii przez Niemcy pozycję tę rozbudowano nieco bardziej w głąb i wzmocniono dodatkowymi obiektami. Granica zachodniej Słowacji wzdłuż Moraw miała słabe obiekty osłonowe, natomiast na południe od Bratysławy na południowym brzegu Dunaju rozbudowano przyczółek mostowy, strzeżony przez bardzo silne forty podziemne. Podobny przyczółek zbudowany został pod Komarnem. Część umocnień była wybudowana na granicy z Polską. W 1936 budowano tylko lekkie forty oraz umocnienia polowe. Nieco później przystąpiono do budowy potężniejszych obiektów wzorowanych na umocnieniach francuskiej linii Maginota. W latach 1937-38 zbudowano bardzo wiele, jednak do kryzysu jesiennego w 1938 roku nie wszystkie prace były zakończone. W wielu miejscach brakowało jeszcze przewidzianych planem wież pancernych bądź też nie zamontowano armat w ich stanowiskach ogniowych. Do 1951 roku według planów miało być wybudowanych 1 276 ciężkich schronów bojowych (csb), 15 463 lekkie obiekty. W roku 1938 z planowanych 620 csb oddano wojsku 267, z tego w 227 zamontowano działka p-panc. 40 mm wz. 36. Do końca 1938 roku wybudowano 9 982 obiekty, co daje ok. 8 na 1 km granicy. Dla porównania, na granicy francusko-niemieckiej długości 351 km było 5 600 obiektów, co daje 15-16 na 1 km granicy.

Forty ciężkie ukończone:
Odcinek Odra-Karkonosze – 250
Odcinek południowe Morawy – 6
Odcinek Słowacja – 11
Razem – 267
Forty lekkie i średnie ukończone:
Rejon I Korpusu (zach. i pd. Czechy) – 3 993
Rejon II Korpusu (pn. Czechy) – 1 852
Rejon III Korpusu (pd. Morawy) – 1 000
Rejon IV Korpusu (pn. Morawy) – 1 949
Słowacja – 1 195
Razem – 9 989

Czechosłowacki plan mobilizacyjny (Plan VI) został opracowany pod kątem potrzeb obrony fortyfikacji wzdłuż długich granic państwowych i przewidywał znaczne zwiększenie sił znajdujących się pod bronią. Istniejące w czasie pokoju dowództwa korpusów miały być w czasie mobilizacji przemianowane na dowództwa Hranicni Pasma (HP) – stref granicznych, o innej już numeracji, i tak dowództwo:
I Korpusu (Praga) – zamieniono na HP XI,
II Korpusu (Hradec Kralowe) – zamieniono na HP XII,
III Korpusu (Brno) – zamieniono na HP XIV,
IV Korpusu (Ołomuniec) – zamieniono na HP XIII,
V Korpusu (Trenczyn) – zamieniono na HP XVI,
VI Korpusu (Koszyce) – zamieniono na HP XVII,
VII Korpusu (Bańska Bystrzyca) – zamieniono na HP XV.
Numery rzymskie I-VII pozostawione zostały dowództwom korpusów rezerwowych, które były mobilizowane w miejscu postoju dowództw aktywnych, zmienionych w dowództwa pasm granicznych (HP). Tak więc liczba dowództw równorzędnych korpusom została podwojona i wynosiła 14. Liczba dywizji piechoty również została podwojona z tym, że 1 DP zmieniła nazwę na VOP (Warowny Obszar Pragi), a dalszych 12 aktywnych dywizji piechoty (nr 2-13) obsadziło granice jako Hranicni Oblasti (HO), pozostawiając swe numery dywizjom rezerwowym. Ten dość skomplikowany i mylący wywiad przeciwnika system nazewnictwa dywizji odegrał poważną rolę w chwili poprzedzającej kryzys wrześniowy. Kalkulacja sił zmobilizowanych przez CSR z dnia 27 września 1938 roku, sporządzona przez sztab niemiecki, nie uwzględniała aż 11 dywizji rezerwowych i „skupin”, a możliwości mobilizacyjne zmniejszono przeszło o połowę. W trakcie mobilizacji pułki artylerii ciężkiej zostały oddane do dyspozycji dowództw korpusów. Zmobilizowana dywizja aktywna posiadała ok. 14 000 ludzi, uzbrojonych w 300 lkm-ów, 20 ckm-ów, 18 moździerzy 80 mm, 18 dział p-panc., 36 dział lekkich (80-100 mm) oraz 3 tankietki. Dywizje rezerwowe były nieco słabsze od aktywnych.

Podczas budowy umocnień wyłonił się problem ich dozorowania w czasie pokoju i obsadzenia w czasie wojny. Stworzono specjalne formacje, które miały stanowić załogę fortyfikacji. Ciężkie forty otrzymały stałą obsadę w postaci tzw. batalionów, a więc łącznie 24 bataliony. Forty średnie i lekkie miały być obsadzone przez specjalne formacje ZLO. Utworzono 10 tych pułków o numeracji od 151 do 160. Do tych samych celów miały być użyte bataliony straży, których utworzono 51, oraz bataliony SOS mobilizowane w razie potrzeby z oddziałów policji, celników, straży skarbowej. W wypadku mobilizacji powołać miano razem 138 batalionów do obrony umocnień, co daje równowartość 42 pułków piechoty. Była to znaczna siła, ale nie do pełnego obsadzenia umocnień. Postanowiono przeznaczyć do tego celu również część dywizji liniowych.

Wszystkie dywizje aktywne (HO) na pozycjach umocnionych otrzymały wsparcie. Były to 1-3 pułki graniczne, 1-4 bataliony graniczne, 1-2 dywizjony artylerii, kompanie saperów i łączności. W połowie 1935 roku rozpoczęto motoryzację 14 DP. Do roku 1938 została ona pomyślnie zakończona i zaczęto motoryzować 13 DP, lecz przeszkodził temu kryzys wrześniowy. Dywizja zmotoryzowana miała strukturę podobną do dywizji piechoty, posiadała jednak więcej sprzętu bojowego oraz całkowicie zmotoryzowane służby. Dywizja składała się z trzech pp, silnego oddziału rozp., pal, trzech kp-panc., trzech kp-lot. (24 nkm 20 mm), ksap. oraz błączn. Uzbrojenie dywizji to: 99 moździerzy i dział, 12 wozów pancernych, 16 czołgów. Sprzęt motorowy składał się ze 127 samochodów osobowych, 1 289 ciężarowych, 118 specjalistycznych oraz 493 motocykli. Po roku 1935 zaczęła dynamicznie rozwijać się motoryzacja. W 1935 roku było w armii tylko 2 126 pojazdów. W latach 1936-37 zbudowano w fabrykach 2 400 pojazdów, a 3 800 zakupiono za granicą. W rezultacie tych poczynań na początku 1938 roku armia posiadała już 8 292 pojazdy, co oznacza wzrost w porównaniu do roku 1934 o 390% (samochodów ciężarowych było w 1934 roku 825, a w roku 1938 – 4 560, co daje przyrost 553%).

W 1938 roku próbowano zakupić w USA jeszcze 2 000 ciężarówek. Plany mówiły o potrzebie zmobilizowania ogółem 35 600 pojazdów mechanicznych. Wraz z produkcją samochodów ruszyła produkcja seryjna czołgów, co pozwoliło na rozpoczęcie organizacji jednostek pancernych. Podobnie, jak we Francji dywizja szybka powstała na bazie połączenia jednostek jazdy z oddziałami zmechanizowanymi. Nie było to najlepsze rozwiązanie, lecz w odróżnieniu od armii francuskiej dywizje szybkie grupowały niemal wszystkie posiadane przez armię czołgi. Dywizja szybka wz. 37 według etatu powinna mieć 460 oficerów, 10 457 żołnierzy, uzbrojonych w 264 lkm-ów, 66 ckm-ów, 6 moździerzy, 28 działa p-panc., 16 dział p-lot., 24 działa lekkie, 12 wozów pancernych oraz 98 czołgów. Sprzęt motorowy to 135 samochodów osobowych, 874 samochody ciężarowe i specjalne oraz 298 motocykli. Postanowiono przezbroić wszystkie cztery brygady jazdy. Do września 1938 armia czechosłowacka posiadała 51 lekkich wozów pancernych wz. 30, 15 ciężkich wozów pancernych wz. 27, 70 tankietek wz. 23, 50 czołgów LT-34, 298 czołgów LT-35. Brak sprzętu pancernego spowodował, że dywizje szybkie nie osiągnęły nigdy pełnych stanów. We wrześniu 1 DSzyb. miała 40 czołgów, 2 DSzyb. – 40 czołgów, 3 DSzyb. – 13 czołgów, 4 DSzyb. – 76 czołgów.

Organizacja dywizji szybkich
1 DSzybka – 1, 5 pdrag., bzmot., 4 bmot., 1 bgzmech., 84 dart.
2 DSzybka – 2, 6, 7 pdrag., 10 bgran., 2, 5 bmot., 2 bgzmech., 82 dart.
3 DSzybka – 3, 10, 11 pdrag., 3 bmot., 3 bgzmech., 83 dart.
4 DSzybka – 4, 8, 9 pdrag., 4 bgran., 1 bmot., 4 bgzmech., 81 dart.

Mimo braku sprzętu, w trakcie formowania znajdowała się jeszcze jedna dywizja szybka. Oprócz 34 dywizji piechoty i 4 dywizji szybkich plan mobilizacyjny przewidywał również wystawienie 4 związków piechoty trzeciego rzutu. Były to tzw. skupiny nr 1-4, przy czym dwie pierwsze odpowiadające sile dywizji, a 3 i 4 – brygady. Tak więc czechosłowacki plan mobilizacyjny zrealizowany we wrześniu 1938 roku, przewidywał wystawienie łącznie 42 wielkich jednostek oraz ok. 138 samodzielnych batalionów, mobilizowano również 14 dowództw korpusów i 4 dowództwa armii. Plan mobilizacyjny przewidywał powołanie pod broń 1 250-1 272 tysięcy ludzi, 36 tys. pojazdów mechanicznych, 78,9 tys. koni, 32 tys. wozów konnych. Z tego na wojska liniowe przypadało 972 tys., w tym 43 474 oficerów. Oprócz 718 tys. Czechów i Słowaków, zmobilizowano 192 tys. Niemców i 61 tys. Węgrów. Struktura narodowościowa państwa nie znalazła pełnego odzwierciedlenia w składzie mobilizowanych wojsk, procentowo więcej było Czechów i Słowaków. Plan mobilizacyjny kładł duży nacisk na szybkość akcji. Nie tylko jednostki osłony granic (ZH), ale również i wszystkie inne pułki, dywizje i korpusy miały w ciągu kilku dni zakończyć mobilizację i osiągnąć gotowość bojową. Mobilizacja podwoiła ilość pułków z 50 do 94, gdzie pułki o numerach 1-18 i 20-48 należały do typu „A”, a o numerach 51-68 i 70-98 do typu „B”. Typ „A” był silniejszy, posiadał np. kompanię moździerzy, gdzie typ „B” tylko pluton. Z 4 pułków górskich zorganizowano 8, a z 11 batalionów granicznych utworzono 22 bataliony. Ponadto zmobilizowano 2 bataliony zmotoryzowane, 5 batalionów rowerzystów, 5 pułków granicznych, 24 bataliony graniczne, 6 batalionów artylerii pieszej, 8 niepełnych batalionów czołgów, 4 kompanie czołgów, 21 pułków artylerii lekkiej (z tego 4 zmot.), 4 zmot. pułki artylerii ciężkiej, 4 pułki artylerii konnej (wszystkie zmot.), 5 pułków artylerii p-lot., 1 pułk artylerii chemicznej, 7 batalionów samochodowych. Jednostki liniowe wspierało 6 batalionów saperów, 12 batalionów kolejowych, 7 batalionów telegraficznych.

W styczniu 1938 roku Czechosłowacja posiadała 6 pułków lotniczych, z których każdy składał się z dowództwa, portu lotniczego, eskadry technicznej i 2-3 dywizjonów po 2-4 eskadry.

Lotnictwo czechosłowackie w 1938 r.
1 pułk – 6 dywizjonów rozp., 2 dyw. dal. rozp., 3 dyw. myśliwskie
2 pułk – 4 dywizjony rozp., 2 dyw. dal. rozp., 4 dyw. myśliwskie
3 pułk – 6 dywizjonów rozp., 1 dyw. dal. rozp., 5 dyw. myśliwskich
4 pułk – 9 dywizjonów myśliwskich
5 pułk – 4 dywizjony ciężkich bomb., 3 dyw. lekkich bomb.
6 pułk – 4 dywizjony lekkich bomb., 2 dyw. ciężkich bomb.

W ciągu 1938 roku ukończono organizację 7 Pułku Lotniczego i skierowano z zapasów mobilizacyjnych do pierwszej linii 60 średnich bombowców pochodzenia zagranicznego, 10 szkolnych bombowców typu Aero i 9 ciężkich MB-200. W 1938 roku lotnictwo CSR posiadało 55 eskadr, w tym 21 rozpoznawczych, 21 myśliwskich i 13 bombowych. W sumie w roku 1938 w pierwszej linii było 568 samolotów, a wraz z zapasowymi – 801. Lotnictwo dysponowało 76 lotniskami, pewna ich liczba znajdowała się w budowie. Spośród tych lotnisk 20 nadawało się na bazy dla bombowców.

Wspomnieć jeszcze należy o czechosłowackiej flotylli rzecznej, stacjonującej na Dunaju i jego dopływach. Składała się ona z dwóch kanonierek po 540 ton wyporności, uzbrojonych w działa 150 mm, i jednego monitora (200 ton), uzbrojonego w działa 75 mm, oraz 15-20 stawiaczy min, 9-10 ścigaczy oraz 20 uzbrojonych motorówek. Czechosłowackie plany obronne wg zgodnych relacji oficerów sztabowych, zostały zniszczone przed zajęciem Pragi przez wojska hitlerowskie i można je tylko w najogólniejszym zarysie odtworzyć na podstawie relacji oficerów Sztabu Generalnego. Zmieniająca się stale sytuacja polityczno-militarna w środkowej Europie zmuszała dowództwo czechosłowackie do zmian planów wojskowych. Szybka rozbudowa Wehrmachtu i odrzucenie postanowień wersalskich zmusiły Sztab Generalny do opracowania kolejnego planu obronnego (plan VIa, a później VII). Ten drugi miał obowiązywać od 15 lipca i zakładał niemiecki atak z północy, przy użyciu zmasowanych sił pancernych i zmotoryzowanych oraz przy wsparciu lotnictwa.

Armia czechosłowacka winna w takiej sytuacji przejść do strategicznej obrony. Ponieważ po zajęciu terytorium Austrii terytorium Czech i Moraw znalazło się w trójstronnym okrążeniu, zamierzano zastosować obronę okrężną wg dawnej husyckiej koncepcji ofensywnego okola. Należało związać jak największą liczbę wojsk nieprzyjacielskich, nie dopuścić do rozdzielenia własnych sił i doczekać nadejścia pomocy sojuszników. Zamierzano bronić wschodnich Czech od linii Wełtawy wraz z przedmieściami Pragi na jej zachodnim brzegu. W razie niemożności dłuższego utrzymania tej linii przewidywano odwrót na Morawy. Nowa linia oporu od zachodniej strony przebiegałaby od występu kłodzkiego po rejon położony na zachód od Brna, przy czym miał być broniony okręg III i IV korpusu. Dalszy odwrót do Słowacji miał nastąpić tylko w ostateczności. Do realizacji tego planu utworzono 4 armie, których dowództwa istniały już w czasie pokoju.

- 1 Armia, pod dowództwem gen. armii Sergiusza Vojcechowskiego, z kwaterą w Kutnej Horze, składała się z 4 korpusów i 13 wielkich jednostek. Obszar operacyjny stanowił odcinek od Czeskich Budziejowic aż po występ kłodzki.
- Na północnych Morawach, naprzeciwko Górnego Śląska, skoncentrowała się 2 Armia pod dowództwem gen. dywizji Wojciecha Luzy, z kwaterą główną w Ołomuńcu. Składała się ona z 2 korpusów, 4 dywizji i formacji ZH na odcinku granicznym między występem kłodzkim a Boguminem.
- Południowe Morawy miały być bronione przez 4 Armię, dowodzoną przez gen. armii Lwa Prchalę, posiadającą kwaterę główną w Brnie. Łącznie w skład armii weszły 4 korpusy i 9 wielkich jednostek, w tym 2 dywizje szybkie i 1 zmotoryzowana oraz bataliony do obsady umocnień granicznych na odcinku od Czeskich Budziejowic po ujście Morawy do Dunaju, a więc wzdłuż prawie całej dawnej granicy z Austrią.
- 3 Armia czechosłowacka, pod dowództwem gen. armii Josefa Votruby, z główną kwaterą w Kremnicy, stacjonowała na Słowacji. W skład armii weszły pasma graniczne nr XV i XVI oraz VIII Korpus, 4 odcinki graniczne, 2 dywizje piechoty i dywizja szybka. Armia ta miała obserwować granicę węgierską, wobec Niemców spełniała rolę armii rezerwowej.

Do tej pory nikt nie potrafi odtworzyć ze 100% dokładnością organizacji i lokalizacji armii czechosłowackiej, jaką przyjęła w przeddzień podpisania w Monachium umowy kończącej te tragiczne wydarzenia. Czechosłowacki plan obronny, przewidujący obronę nie tylko Moraw, ale i wschodnich Czech, tylko częściowo realizował koncepcje gen. Gamelina, bowiem decyzja ewakuacji zachodnich, wysoko gospodarczo rozwiniętych części kraju była trudna i bolesna. Prezydent Benesz, a także szef Sztabu Generalnego, gen. Krejci, nie byli przy tym pewni, czy Hitler nie dąży jedynie do zajęcia terenów przygranicznych. W takim wypadku zbyt szybka ewakuacja zachodnich części kraju ułatwiłaby hitlerowcom zadanie. We wrześniu wprowadzono więc dodatkowe korekty do ogólnego planu obrony. Postanowiono wzmocnić częścią sił armie: 2, 4, a nawet 1. Kilka dywizji skierowano na zachód, nad granicę z Bawarią i Saksonią dla rozprawienia się z bojówkami Henleina.

W obliczu nadchodzącego konfliktu nie zdecydowano się więc na konsekwentną realizację planu obrony, czyli na ewakuację zachodnich części Czech oraz wycofanie sił głównych daleko na wschód. Wprawdzie dobrze rozwinięte linie komunikacyjne wschód-zachód umożliwiały stosunkowo szybkie przesunięcia znacznych mas wojska w kierunku wschodnim, jednak należało się liczyć z przewagą niemiecką w powietrzu, która mogła utrudnić większe transporty wojskowe po rozpoczęciu działań wojennych. Biorąc pod uwagę znane nam już zamierzenia czechosłowackie, stwierdzić można znaczną przewagę liczebną 2 Armii niemieckiej (10 dywizji) nad 2 Armią CSR na Śląsku (4 dywizje). Przewaga ta była częściowo równoważona przez potęgę fortyfikacji czechosłowackich na tym odcinku. Na pomoc 2 Armii Czesi mogli z łatwością przerzucić odwodowe 2-3 dywizje, co mogło wydatnie zmniejszyć przewagę. Natomiast 14 Armia niemiecka nie miała przewagi liczebnej nad broniącą Moraw 4 Armią czechosłowacką, dysponującą związkami szybkimi i zmotoryzowanymi. Dopiero w wypadku, gdyby 12 Armia niemiecka po sforsowaniu umocnień w rejonie Czeskich Budziejowic skręciła na wschód i przyszła z pomocą 14 Armii, mogli Niemcy liczyć na przewagę także od strony Austrii.

Także 8 Armia niemiecka nie miała zapewnionej przewagi w jej pasie działań. Naprzeciwko znajdowała się prawie połowa 1 Armii, broniąca się za silnymi na tym odcinku fortyfikacjami. Najlepsze perspektywy na szybką i skuteczną akcję rysowały się przed 10 Armią, która przez Pilzno miała uderzać w kierunku Wełtawy. Jej działania początkowo mogły utrudniać góry i skromna sieć dróg, niezbędnych dla dywizji zmechanizowanych, które stanowiły trzon sił uderzeniowych armii. Jednak w razie udanego przełamania przez pozycje graniczne w rejonie Pilzna, jednostki 10 Armii wychodziły na linię Wełtawy, a na swym lewym skrzydle miały Okręg Obronny Pragi, który zamierzały okrążyć. Ponieważ 10 Armia mogła współdziałać z lewym skrzydłem 12 Armii, Niemcy dysponowali na tym odcinku znaczną przewagą liczebną i techniczną. Dowództwo 1 Armii czechosłowackiej miało więc przed sobą trudne zadanie, choć i tutaj sukces niemiecki nie musiał być natychmiastowy i tak pewny, jak to przewidywał Hitler. Niemcy tylko lokalnie dysponowali przewagą.

Szanse realizacji czechosłowackiego planu obrony wydają się znacznie większe niż oczekiwały OKW i OKH. To ostatnie nie zdołało w pełni rozpoznać położenia i koncentracji wojsk czechosłowackich. Mapa sporządzona przez Niemiecki Wywiad Wojskowy w dniu 29 września 1938 r., a więc na dwa dni przed planowanym atakiem, wykazuje znaczne różnice w porównaniu ze stanem faktycznym. Nie rozpoznano czechosłowackiego planu mobilizacyjnego, a w skromnym tylko stopniu rozwiązano nazewnictwo wielkich jednostek. Ich liczba także została pomniejszona niemal o połowę. Dopiero szkic sporządzony przez wywiad niemiecki w grudniu 1938 roku, a więc w trzy miesiące po wypadkach, w sposób bardziej adekwatny odzwierciedla faktyczną koncentrację armii czechosłowackiej. Niemcy nie doceniali więc swojego przeciwnika, nie doceniła go także ówczesna światowa opinia publiczna. Jak stosunkowo małe państwo dysponowało tak dużym potencjałem obronnym i armią zajmującą pod względem liczby mobilizowanych wielkich jednostek szóste miejsce w Europie. Armia tego państwa mogłaby być pierwszym gwoździem do trumny, w której zamknięto by faszystowskie Niemcy. Niestety, rozwój wydarzeń udaremnił użycie tych sił przeciwko hitlerowskiej III Rzeszy, a co więcej, oto Niemcy otrzymali duży prezent, który bardzo ich zaskoczył i ucieszył – ekwipunek dla 40 dywizji piechoty i 2 dywizji pancernych.


Nie miejsce w tym watku na omawianie spraw zwiazanych z Anschlussem - ten temat juz ma swoje watki. W tym watku mowimy o sprzecie: co bylo, jaki byl, ile tego bylo, co bylo lepsze a co gorsze, ile reprezentowal sily militarnej w stosunku do panstw osciennych.


N_S
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.863
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 21/11/2018, 20:39 Quote Post

1.IX.1938 roku Czechosłowacja zajmowała 6 miejsce w Europie pod względem liczby samolotów. Wyprzedzały ją - Francja, Wlk. Brytania, Niemcy, Włochy, Związek Radziecki. Dysponowała 1514 samolotami, z tego 838 w pierwszej linii.
Wśród nich było:
- 326 Avii B-534/Bk-534
- 238 Letov S-328
- 61 Aero A-100 i Avia B-71
- 54 Aero MB-200
Kolejne 37 Avii B-534 oraz Letov S-328 znajdowały się w jednostkach szkolnych
W drugiej linii było 170 samolotów starszych typu - Avia Bs-33, Letov S-16, Aero A-230, Aero A-330, Avia/Fokker F.IX czy Letov S-218.
Kolejne 399 znajdowało się w szkołach lotniczych, a 107 przeznaczono do zadań kurierskich i łącznikowych.

W latach 1936-38 opracowano myśliwiec Avia B-135, średni bombowiec Aero A-300, samolot rozpoznawczy ( plus lekki bombowiec) Letov S-50 (błąd w tamtym artykule, że był samolotem wsparcia) oraz samolot rozpoznania taktycznego Praga E-51.

user posted image
user posted image

Za "Sojusznicy Luftwaffe" tom 1 J. Rajlich, Z. Stojczew, Z. Lalak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.964
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 21/11/2018, 20:40 Quote Post

Najlepszą polską pracą opisującą przedwojenną armię Czechosłowacji napisał Piotr M. Majewski.
Została ona zakamuflowana pod tytułem Zmarnowana szansa?, co ma odnosić się do rzeczywistych możliwości obrony kraju przed niemiecką agresją.

Oprócz struktury organizacyjnej, uzbrojenia, doktryny, znajdziemy tam również opis stosunków narodowościowych, ich stosunek do państwa czechosłowackiego. Ostatni rozdział zawiera podsumowanie i próbę odpowiedzi na tytułowe pytanie.
Bardzo polecam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
orkan
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.598
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 21/11/2018, 20:48 Quote Post

Byli na początku przezbrajania i powiększania swojej armii. Nowe wzoru jak armata dalekonośna 105mm wz 35 czy haubica 150 mm wz 37 to światowa ekstraliga. Czołgi lekkie wz 35 i wz 38 również. W zanadrzu były czołgi średnie. Lotnictwo przezbrajało się na nowy sprzęt. Ich ciężkie bombowce to latające autobusy MB200. Ale przecież LW wtedy też miała w jednostkach Do-15.


Dywizje wydają się niedozbrojone ale pamiętajmy jaki skok zrobili w 1935 przechodząc z organizacji dwójkowej w czwórkową i z 12 dywizji czasu pokoju w 24 dywizje czasu wojny i pokoju. (potem zwiększali te ilości). Pewnie w 1939 armat ppanc i moździerzy mieli by więcej. Po za tym dywizja mogła być wzmocniona przez oddziały korpuśne.


Artyleria lekka miała przebadane nowe wzory haubicy 100mm haubicy górskiej 100mm i armaty 75mm. Jednak ze względu na skokowy wzrost WJ w latach 1935-1938 ta artyleria wymagała wzmocnienia.


Mieli jedną z lepszych artylerii oblężniczych z kolejnymi modelami moździerzy i armat Skody w tym moździerze 305 mm. My mieliśmy jeden prototyp narysowany przez Austriaka i testowany na poligonie Boforsa w Szwecji.

Artyleria ciężka i najcięższa zmotoryzowana. Tylko najstarsze haubice 150mm używały jeszcze koni.

 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.863
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 21/11/2018, 21:01 Quote Post

QUOTE(orkan @ 21/11/2018, 20:48)
Byli na początku przezbrajania i powiększania swojej armii. Nowe wzoru jak armata dalekonośna 105mm wz 35 czy haubica 150 mm wz 37 to światowa ekstraliga. Czołgi lekkie wz 35 i wz 38 również. W zanadrzu były czołgi średnie. Lotnictwo przezbrajało się na nowy sprzęt. Ich ciężkie bombowce to latające autobusy MB200. Ale przecież LW wtedy też miała w jednostkach Do-15.

*



Chyba Dorniera Do-11, ewentualnie Do-23, ale pierwszy wycofano w 35 z linii, a drugi w rok później.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.207
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 21/11/2018, 21:48 Quote Post

Strona Histmag podkresla starania Czechow o unowoczesnienie transportu artyleryjskiego:

Dobry stan artylerii bardzo leżał Czechom na sercu. Zadbali więc nie tylko o stan samych dział, ale również o środki transportu. Większość była przystosowano do użycia trakcji zmechanizowanej, armia czechosłowacka dysponowała zaś prawie 500 ciągnikami i traktorami artyleryjskimi. Dodatkowo, jednostki artylerii otrzymały także ponad 1600 ciężarówek Praga RV, przystosowanych do holowania dział. Jedynie trzecia część działonów musiała używać trakcji konnej, dążono zaś do całkowitego zmotoryzowania artylerii. Waga, jaką Czesi przykładali do artylerii, dawała się też odczuć przy analizowaniu ilości pocisków. W 1938 roku Czechosłowacja dysponowała zapasem 18 407 600 pocisków artyleryjskich różnych kalibrów. Dla porównania Polska, posiadająca podobną ilość dział, w tym samym 1938 roku miała zmagazynowanych jedynie 3 678 100 pocisków.

N_S
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.863
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 21/11/2018, 22:03 Quote Post

Warto zerknąć na temat na dws.org.pl - https://www.dws.org.pl/viewtopic.php?t=15664 ,gdzie podane są linki do OdB tyle, że po czesku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.865
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 22/11/2018, 2:37 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ 21/11/2018, 19:01)
No i umocnienia: Czesi rozbudowali szereg nadgranicznych umocnień, za sumę 7 mld. koron. Wzdłuż granicy zachodniej (poczynając od Bogumina n/ Odrą, poprzez Hlucin, na wschód od Opawy, aż do Jesioników wybudowano nowoczesne linie fortów i schronów, wykonując roboty inżynieryjne (pola minowe, zasieki, zapory przeciwczołgowe). Zabezpieczono też granice z Austrią (tempo prac się zwiększyło po Anschussie). Umocniono i rozbudowano schrony na granicy z Polską (Bogumin - Cieszyn). Ogółem zdążono wybudować 267 fortów ciężkich, oraz 9982 obiektów średnich i lekkich.


QUOTE(Net_Skater @ 21/11/2018, 19:01)
Wydłużona linia graniczna, zagrażająca przecięciem kraju na dwie części, zbrojenia Niemiec oraz coraz słabsza pomoc francuska skłoniły rząd CSR do rozpoczęcia budowy linii umocnień obronnych. W przypadku agresji któregoś z sąsiadów miały one umożliwić przeprowadzenie mobilizacji i koncentracji wojsk oraz pomóc przetrwać do czasu nadejścia pomocy sojuszników. Na budowę fortyfikacji Czechosłowacja wydała ogromną sumę 7 mld koron. Najbaczniejszą uwagę zwrócono na śląski odcinek graniczny, skąd mogło wyjść uderzenie na Morawy, zagrażające odcięciem Czech od Słowacji. Postanowiono więc najpierw umocnić obszar pomiędzy Odrą a pasmem Karkonoszy, potem zaś przedłużyć pas umocnień do Łaby. Wzdłuż północnej granicy zbudowano potężną linię fortów od Bogumina nad Odrą, aż do pasma górskiego Jesioników. W tym łatwo dostępnym dla nieprzyjaciela rejonie obiekty były największe. Występ kłodzki, wrzynający się głęboko w terytorium CSR i stanowiący dogodny punkt dla uderzenia niemieckiego, został specjalnie umocniony. Na szczytach Karkonoszy umieszczono słabe zapory górskie. Granicę z Austrią chroniła pojedyncza, gdzieniegdzie tylko podwójna linia obronna. Po aneksji Austrii przez Niemcy pozycję tę rozbudowano nieco bardziej w głąb i wzmocniono dodatkowymi obiektami. Granica zachodniej Słowacji wzdłuż Moraw miała słabe obiekty osłonowe, natomiast na południe od Bratysławy na południowym brzegu Dunaju rozbudowano przyczółek mostowy, strzeżony przez bardzo silne forty podziemne. Podobny przyczółek zbudowany został pod Komarnem. Część umocnień była wybudowana na granicy z Polską. W 1936 budowano tylko lekkie forty oraz umocnienia polowe. Nieco później przystąpiono do budowy potężniejszych obiektów wzorowanych na umocnieniach francuskiej linii Maginota. W latach 1937-38 zbudowano bardzo wiele, jednak do kryzysu jesiennego w 1938 roku nie wszystkie prace były zakończone. W wielu miejscach brakowało jeszcze przewidzianych planem wież pancernych bądź też nie zamontowano armat w ich stanowiskach ogniowych. Do 1951 roku według planów miało być wybudowanych 1 276 ciężkich schronów bojowych (csb), 15 463 lekkie obiekty. W roku 1938 z planowanych 620 csb oddano wojsku 267, z tego w 227 zamontowano działka p-panc. 40 mm wz. 36. Do końca 1938 roku wybudowano 9 982 obiekty, co daje ok. 8 na 1 km granicy. Dla porównania, na granicy francusko-niemieckiej długości 351 km było 5 600 obiektów, co daje 15-16 na 1 km granicy.

Forty ciężkie ukończone:
Odcinek Odra-Karkonosze – 250
Odcinek południowe Morawy – 6
Odcinek Słowacja – 11
Razem – 267
Forty lekkie i średnie ukończone:
Rejon I Korpusu (zach. i pd. Czechy) – 3 993
Rejon II Korpusu (pn. Czechy) – 1 852
Rejon III Korpusu (pd. Morawy) – 1 000
Rejon IV Korpusu (pn. Morawy) – 1 949
Słowacja – 1 195
Razem – 9 989


Czytając https://emp-scs-uat.img-osdw.pl/img-p/1/kip.../769609856o.jpg jest także trochę o tym. Z grubsza się liczby zgadzają, lekkie odchyłki w swojej skali są nieistotne, więc nie będę ich tutaj zamieszczał. Dodam tylko w kontekście IIRP:
QUOTE
W pierwszych planach fortyfikacyjnych do osłonięcia granicy z Polską przywiązywano duże znaczenie i dla osłony przed atakiem Wojska Polskiego przewidywano zbudowanie ciągłej linii długości 90 km broniącej Śląska Cieszyńskiego oraz ośrodki oporu zamykające karpackie przejścia na Słowację. Ogółem czechosłowacki plan taktyczno-fortyfikacyjny przewidywał, że umocnienie granicy z Polską wymagać będzie budowy 94 schronów bojowych fortyfikacji stałych i 570 polowych schronów żelbetonowych. Na etapie realizacji zmieniono kolejność prac fortyfikacyjnych i umocnienia wzdłuż granicy z Polską straciły wysoki priorytet, z wyjątkiem 90 km śląskiego odcinka wzdłuż Olzy, od Bohumina do Čadcy. Do chwili przerwania prac we wrześniu 1938 r. zbudowano około 40 km zachodnią część tego odcinka, od Bohumina po rejon Puńców-Trzyniec. Łącznie na Zaolziu wykonano 4 duże schrony bojowe fortyfikacji stałych z prawego skrzydła odcinka "Morawska Ostrawa", zbudowane na prawym brzegu Odry pod Bohuminem (w rejonie styku granic Niemiec i Polski), oraz 40% planowanych schronów lekkich (232 szt.) Wykonane na Śląsku fortyfikacje charakteryzowała znaczna głębokość obrony, obejmującej standardowo 2 linie schronów, a odcinkami nawet 3-4 linie schronów. W tak wzmocnionych miejscach obrona osiągała do 1 km głębokości, przy znacznym zagęszczeniu schronów (do 10 na 1 km). Ponadto śląski odcinek Bohumin-Čadca miały wzmacniać 32 duże schrony fortyfikacji stałych, z których 17 było już na etapie projektowania.


To może Was także zaciekawić:

QUOTE
O ile czechosłowackie schrony bojowe nie miały okazji sprawdzić się w boju (poza improwizowanym wykorzystaniem w 1945 r. przez Wehrmacht), o tyle czechosłowackich przeszkód przeciwpancernych użyto na wielu frontach, dzięki czemu zapisały się trwale w historii fortyfikacji i spotyka się je w całej Europie. Dziś znane są pod niemiecką nazwą "jeże czeskie" (niem. Tschechenigel) w odmianie stalowej i żelbetowej, choć w oryginale przeszkody te były dwóch różnych typów: "żelbetowy jeż" (cz. železobetonový ježek) oraz "stalowa rozsocha" (cz. kovový rozsocháč; pol. "rozsochata wierzba" jest wielopienna)


QUOTE
Rozsocha stalowa - przeszkody ppanc. tego typu armia czechosłowacka wybrała po wielu testach jako przeszkodę najbardziej efektywną i trudną do zniszczenia, choć najdroższą. Była "sześcioramienna", składała się z trzech skrzyżowanych kątowników o długości 1800mm (wersja z zamówień niemieckich była większa).

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/comm...C3%A1%C4%8D.jpg

QUOTE
Jeż żelbetowy - przeszkody ppanc. tego typu składały się z czterech ramion wychodzących ze wspólnego rdzenia, tworząc odwróconą rozsochę (o trzech ramionach skierowanych w dół). Jako przeszkoda przeciwpancerna okazał się dobry i dość tani, wobec czego został wyprodukowany w dużych ilościach.

http://csopevneni.xf.cz/Vybava/Rozsochace/...zka%20stara.jpg
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.372
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 22/11/2018, 8:45 Quote Post

QUOTE(orkan @ 21/11/2018, 20:48)
Byli na początku przezbrajania i powiększania swojej armii. Nowe wzoru jak armata dalekonośna 105mm wz 35 czy haubica 150 mm wz 37 to światowa ekstraliga. Czołgi lekkie wz 35 i wz 38 również. W zanadrzu były czołgi średnie. Lotnictwo przezbrajało się na nowy sprzęt. Ich ciężkie bombowce to latające autobusy MB200. Ale przecież LW wtedy też miała w jednostkach Do-15.


Dywizje wydają się niedozbrojone ale pamiętajmy jaki skok zrobili w 1935 przechodząc z organizacji dwójkowej w czwórkową i z 12 dywizji czasu pokoju w 24 dywizje czasu wojny i pokoju. (potem zwiększali te ilości). Pewnie w 1939 armat ppanc i moździerzy mieli by więcej. Po za tym dywizja mogła być wzmocniona przez oddziały korpuśne.   


Artyleria lekka miała przebadane nowe wzory haubicy 100mm haubicy górskiej 100mm i armaty 75mm. Jednak ze względu na skokowy wzrost WJ w latach 1935-1938 ta artyleria wymagała wzmocnienia.


Mieli jedną z lepszych artylerii oblężniczych z kolejnymi modelami moździerzy i armat Skody w tym moździerze 305 mm. My mieliśmy jeden prototyp narysowany przez Austriaka i testowany na poligonie Boforsa w Szwecji. 

Artyleria ciężka i najcięższa zmotoryzowana. Tylko najstarsze haubice 150mm używały jeszcze koni.
*



A jak z doktryną? Bo mam wrażenie, że to taka "mała Francja", ze wszystkimi z tym związanymi zaletami i wadami - i podobnym spodziewanym efektem po zetknięciu z WH.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.964
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 22/11/2018, 11:36 Quote Post

QUOTE(Baszybuzuk @ 22/11/2018, 8:45)
A jak z doktryną? Bo mam wrażenie, że to taka "mała Francja", ze wszystkimi z tym związanymi zaletami i wadami - i podobnym spodziewanym efektem po zetknięciu z WH.
*


Są oczywiste podobieństwa - nacisk na obronę w oparciu o umocnienia i działanie po wewnętrznych liniach zaopatrzeniowych, ale występują także znaczące różnice. Przykładowo: wykorzystanie lotnictwa, artylerii i ogólny plan prowadzenia działań wojennych.
Więcej konkretów wieczorem jak sięgnę do Majewskiego. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.372
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 22/11/2018, 12:34 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 22/11/2018, 11:36)
Są oczywiste podobieństwa - nacisk na obronę w oparciu o umocnienia i działanie po wewnętrznych liniach zaopatrzeniowych, ale występują także znaczące różnice. Przykładowo: wykorzystanie lotnictwa, artylerii i ogólny plan prowadzenia działań wojennych. 
Więcej konkretów wieczorem jak sięgnę do Majewskiego. wink.gif
*



Tzn. samodzielne scentralizowane lotnictwo, czy armijne? Jeśli to pierwsze, to jaka organizacja komunikacji z armią? Na jakim szczeblu? Centralna organizacja obrony przeciwlotniczej (jakie elementy) czy jedynie niekoordynowana obrona obiektów?

 
User is offline  PMMini Profile Post #11

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej