Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
18 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kreacjonizm Vs Darwinizm, Czy jest o co się sprzeczać?
     
Sparrow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 202
Nr użytkownika: 19.883

 
 
post 30/10/2006, 0:43 Quote Post

Witam!

Chciałbym usłyszeć od osób wykształconych, bądź do tego miana pretendujących, opinię na temat zamiarów wprowadzenia do polskich szkół NA RÓWNYCH PRAWACH co Darwinizm, tzw. Teorii Inteligentnego Planu.
Ja rozumiem, że indywidua typu Giertych & Co. mają rózne głupie pomysły, ale o mało nie spadłem z krzesła, kiedy temu przyklasnął przodujący Europejczyk, wybitny erudyta JAN MARIA ROKITA! (Z Krakowa).
Czy napradę będziemy się musieli niedługo wstydzić, że matury i magisterki dostaliśmy w Polsce?

Czekam na opinie,
pozdrawiam

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Tymoteusz Bojczuk
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 745
Nr użytkownika: 12.235

Tymoteusz Bojczuk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pisarz
 
 
post 30/10/2006, 1:03 Quote Post

Na równych prawach, rozumiem, że na wedle woli rodziców, czyli każda szkoła będzie musiała uczyć tak jak rodzice będą sobie życzyli tego.
A to jest w końcu wolność, jeśli mogę decydować jak mają być wychowane moje dzieci, nawet jeśli, zakładając, chce je wychować wbrew niektórym naukowym poglądom, np. ewolucji.
Wolność jest ważnejsza od rozumu i nauki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 30/10/2006, 1:09 Quote Post

Wprowadzenie równoprawnych teorii... gdybym był optymistą, uznałbym, że młodzież będzie miała szansę wreszcie nauczyć się dyskutować, posługiwać argumentami, popierać lub obalać tezy, zamiast ograniczać się do zakuwania narzuconej wiedzy i zapominania jej po sprawdzianie. Ale optymistą nie jestem...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 30/10/2006, 1:14 Quote Post

Nie zgodzę sie. Szkoly publiczne mają kształcić i wychowywać- takie jest ich zadanie. Nie mają wtłaczać we wszystkich poglądów tej czy innej grupy wyznaniowej (lub bezwyznaniowej) jeśli te poglądy stoją w jaskrawej sprzeczności ze stanem współczesnej wiedzy. Mają kształcić możliwie najlepiej- każde inne działanie byłoby to działanie na szkodę państwa (i samych dzieci). Oczywiście, można krzyczec że to wolny kraj i że jeśli rodzice chcą to dzieci powinno się uczyć że ziemia jest płaska i leży na barkach czterech słoni ale IMHO państwo nie powinno popierać tego typu postulatów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Sparrow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 202
Nr użytkownika: 19.883

 
 
post 30/10/2006, 1:51 Quote Post

QUOTE
A to jest w końcu wolność, jeśli mogę decydować jak mają być wychowane moje dzieci, nawet jeśli, zakładając, chce je wychować wbrew niektórym naukowym poglądom, np. ewolucji.
Wolność jest ważnejsza od rozumu i nauki.


Czyli co? Jest np. sprawdzian i zadanie brzmi:

"Ile jest 2 X 2?
Proszę wybrać odpowiedź zgodną z przekonaniami rodziców: 4, 5, 6."

Uważasz, że to wtedy byłoby O.K.?

"Prawda Was wyzwoli" - gdzie ja to czytałem...?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Tymoteusz Bojczuk
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 745
Nr użytkownika: 12.235

Tymoteusz Bojczuk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pisarz
 
 
post 30/10/2006, 12:42 Quote Post

Panie Sparrow, że 2+2 nie równa się tak całkiem 4, jak mówi o tym algebra bazująca na geometriach nieklasycznych np. Łobaczewskiego.

Tak czy inaczej, rozchodzi się dzisiaj nie o matematykę, która jest zdroworozsądkowa, i to raczej najbardziej wykształceni rodzice chcieli by może uczyć dzieci róznych udziwnień, a tacy rolnicy wolą 2+2=4 bo to pomaga przy liczeniu zbiorów przenicy.
Problemem jest ewolucja, i ja uważam, że rodzice mają prawo kazać uczyć swoje dzieci teorii, które są mniej prawdopodobne, czyli negujące nasze pochodznie od zwierząt.
Jak państwo sobie sklonuje dzieci w jakiś instytutach to będzie je mogło wychowywać, natenczas to niech się martwi o dopływ podatków, a nie szczęście dzieci. Już był system, który na siłę uszczęśliwiał (komunizm), a niestety liberalizm też ma, jak widać, podobne ciągoty.
Ojciec dał życie dzieciom, więc ma prawo decydować co mają w głowach. Proste.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 30/10/2006, 12:46 Quote Post

Vitan

Wprowadzenie równoprawnych teorii... (Necrotrup)

Równoprawnego czego?????????????????
A od kiedyż to tzw kreacjonizm zasługuje na nazwę teorii?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 30/10/2006, 13:06 Quote Post

Hmmmm... od swego powstania? Prawdziwość lub fałszywość teorii nie decyduje o byciu teorią przez teorię (Trzygłowie, jak to brzmi...).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 30/10/2006, 13:32 Quote Post

Vitam

Na miano "teoria" zasługuje ta koncepcja naukowa, która jest niesprzeczna z posiadanym przez ludzkość zasobem wiedzy i potrafi w sposób prostszy lub/i dokładniejszy niż inne koncepcje wyjasnić pewne zjawiska. Czasami rozszerza się to pojęcie w sposób historyczny na koncepcje, które były z gruntu fałszywe ale dawniej, przy niższym zasobie wiedzy, wydawały się sensowne (jak np. teoria flogistonu, teoria heliocentryczna czy teoria eteru).

Kreacjonizm jest sprzeczny ze znanymi nam faktami (ewolucja jest dostkonale udokumentowana i możemy ją nawet obserwować na żywo).
Nie był też, o ile wiem, nigdy taktowany jako kncepcja stricte naukowa.
Ergo - użycie terminu "teoria" w odniesieniu do kreacjonizmu jest błędne, q.e.d.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Sparrow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 202
Nr użytkownika: 19.883

 
 
post 30/10/2006, 15:00 Quote Post

Witam!

No, ja jakoś przebrnąłem przez (okropnie nudny) podręcznik metodologii i odróżniam nawet "teorię" od "hipotezy" itd, co niespecjalnie wychodzi J.M. Rokicie. Dlatego napisałem: "TZW. Teorię Inteligentnego Planu". Mniejsza z tym , bo sprawa jest poważniejsza.

Panie Tymoteuszu!

W XXI wieku (tak mi się dotąd wydawało) oprócz tego, że 2x2=4, równie oczywistym faktem powinna być znajomość założeń ewolucji. Rolnikom także, a nawet (tfu!) posłom.
A co do Ojca co daje życie - no kiedyś mógł takie dziecko zabić na przykład przez odrąbanie głowy motyką i miał spokój. Myślę, że mój Tata gdyby mógł, to by to nie raz zrobił gdy byłem pacholęciem, na szczęśćie powstrzymywały go różne wymysły cywilizacji, np. krępujące jego wolną, sarmacką wolę prawo.

pozdrawiam!

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 30/10/2006, 17:50 Quote Post

QUOTE
Kreacjonizm jest sprzeczny ze znanymi nam faktami (ewolucja jest dostkonale udokumentowana i możemy ją nawet obserwować na żywo).
Nie był też, o ile wiem, nigdy taktowany jako kncepcja stricte naukowa.

Najpierw trzeba by zbudować definicję koncepcji stricte naukowej. Tak czy tak, nie mogę się w całości zgodzić z przedstawioną tezą, ponieważ jakkolwiek kreacjonizm również moim zdaniem jest sprzeczny ze znanymi faktami (zresztą jeśli dobrze pamiętam Edda też mówi o osobnym i niezależnym powstaniu bogów i ludzi, więc pomysł kreacjonizmu jest dla mnie co najmniej dziwnym), to był poglądem obowiązującym na sporych obszarach przez znaczny kawał historii ludzkości (choćby wtedy, kiedy w Europie obowiązywała dosłowna wykładnia Biblii chrześcijańskiej).

Ten post był edytowany przez Necrotrup: 30/10/2006, 17:57
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 30/10/2006, 20:12 Quote Post

QUOTE
Tak czy tak, nie mogę się w całości zgodzić z przedstawioną tezą, ponieważ jakkolwiek kreacjonizm również moim zdaniem jest sprzeczny ze znanymi faktami (zresztą jeśli dobrze pamiętam Edda też mówi o osobnym i niezależnym powstaniu bogów i ludzi, więc pomysł kreacjonizmu jest dla mnie co najmniej dziwnym), to był poglądem obowiązującym na sporych obszarach przez znaczny kawał historii ludzkości (choćby wtedy, kiedy w Europie obowiązywała dosłowna wykładnia Biblii chrześcijańskiej).


Coś mi się wydaje że oddalamy się od głownego tematu w stronę dywagacji. Kreacjonizm z przeszości nie był efektem badań naukowych a ledwie efektem zastępowania wiary religią i tłumaczenia sobie świata przy pomocy tych lub innych wierzeń. O tym czym wiara i jej dogmaty różnią się od nauki i teorii naukowych rozmawialiśmy już na forum. Właśnie dlatego ze historia stworzenia świata była częścią systemu wierzeń przyjmowano ją a priori (jak wszystkie inne dogmaty) i wszelkie próby weryfikowania jej prawdziwości traktowano jak herezję.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Sparrow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 202
Nr użytkownika: 19.883

 
 
post 30/10/2006, 20:36 Quote Post

Dyskusja się rozwija, ale kieruje się w ślepy zaułek. Ja nie chcę tu nikogo przekonywać, że ewolucjonizm - "rulez", kreacjonizm - do dupy. Nawet mi się nie chce z nikim wdawać w takie wywody, bo rozumiem, że będę również musiał tłumaczyć, że Ziemia jest okrągła.

Mi chodzi o to, że na antenie szanowanego radia (Radio Zet, program "7. Dzień Tygodnia" Moniki Olejnik z dnia 15.10.2006) kilku polityków i jedna "obiektywna" dziennikarka perorują nad słusznością wprowadzenia średniowiecznych koncepcji, jako obowiązującej wykładni naukowej dla dzieci i młodzieży. Myślałem, że mi uszy pękną! Dodam, że zgodnie z obowiązującym kanonem dziennikarstwa, do dyskusji nie został zaproszony ANI JEDEN naukowiec, który w krótkich, żołnierskich słowach, wytłumaczyłby zgromadzonym w studio różnicę pomiędzy słowami: "teoria", "hipoteza", "fakt", "dowód naukowy" i "bzdura".

Ponawiam więc pytanie (dla mnie odpowiedź jest oczywista, ale chciałbym znać Wasze zdanie):

czy jesteście za wprowadzaniem do programów szkół PUBLICZNYCH pseudonauki pt. "Teoria Inteligentnego Planu" (w katolickich, czy buddyjskich mogą sobie nawet uczyć dzieci, że kilogram stali jest cięższy od kilograma pierzu - wtedy mnie to "rybka")?
Nawet w imię "wolności", "demokracji" i czego tam jeszcze.

pozdrawiam i zachęcam do wysłuchania audycji. (Miejcie pod ręką coś na uspokojenie)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 30/10/2006, 21:03 Quote Post

Więc wypowiem się na temat, rozwijając moją myśl z pierwszego postu. Stanęła mi wtedy przed oczyma lekcja dotycząca ewolucjonizmu i kreacjonizmu. Nauczyciel prezentuje oba pomysły na powstanie i rozwój życia na Ziemi, prezentuje też próby ich syntezy, prezentuje argumentację. A następnie doprowadza do dyskusji (podobnej do tej, która toczy się lub toczyła tu, na forum, w temacie o dowodzie na istnienie boga). I gdybym był optymistą, byłbym za takim rozwiązaniem. A dlaczego nie jestem? Bo uważam, że z jednej strony uczniowie w większości zamiast brać udział w dyskusji będą przepisywać po ławką zadania domowe z innych przedmiotów, bawić się telefonami komórkowymi i, co ostatnio zdaje się być modne modne, molestować się, zaś z drugiej strony nie jestem przekonany, czy mamy w Polsce dość dużo nauczycieli zdolnych zachęcić uczniów do dyskusji i ją moderować, zamiast ograniczyć się do podyktowania lekcji do zakucia i podania paru przykładów zadziwiająco podobnych do tych z podręcznika.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Sparrow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 202
Nr użytkownika: 19.883

 
 
post 30/10/2006, 21:15 Quote Post

Necrotrupie!

Pomysł tyleż świetny, co jak sam przyznałeś, utopijny. Z jednym "ale":
Taką dyskusję można "wywołać" TYLKO np. na temat: "Która epoka więcej wniosła do rozwoju cywilizacji (sztuki/religii/ekonomii/wojskowości - niepotrzebne skreślić) średniowiecze czy renesans?", albo "Który poeta większym jest?".
No, bo jakie dowody na poparcie kreacjonizmu mają kreacjoniści? Biblię? Macieja Giertycha? Bo nawet wysocy hierachowie kościelni OTWARCIE PRZYZNAJĄ, że teoria ewolucji NIE STOI W SPRZECZNOŚCI ze współczesną wiarą, wiarą, która jest najwidoczniej obca mutantom typu Giertychowie i niewydarzony wiceminister edukacji (niech jego imię bedzie zapomniane).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

18 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej