Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jakosc asfaltu na drogach polskich,
     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.092
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 6/03/2017, 5:36 Quote Post

Drogi asfaltowe w Australii buduje się inaczej niż w Polsce. Tak na oko, to nawet nie lepiej niż w Polsce, ale całkiem dobrze na australijskie klimaty, które są różne w różnych rejonach. Używa się tu także podgrzaną, czarną substancję spajającą kamyki, śmierdzącą smołą. To wszystko po przewalcowaniu, w trakcie nakładania kolejnych warstw i tej ostatniej, nadaje się natychmiast do użytku. Nie topi się to nigdy i nigdy nie błyszczy się od słońca.
Czy ktoś potrafi mi wytłumaczyć, dlaczego na nowym asfalcie w Polsce samochody pozostawiają, w dzień gorący, odciski swoich opon, a z czasem na takim asfalcie robią się koleiny?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.728
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 6/03/2017, 5:58 Quote Post

W Dubaju podobnie. Ilekroć tam bywałem zastanawiałem się dlaczego tam ten asfalt wytrzymuje tak ekstremalne temperatury.
Gdyby w Dubaju ktoś zaproponował by w upały wstrzymać ruch ciężarówek tak jak u nas bywa to ludzie by pomyśleli, że człowiekowi Allach rozum pomieszał a poza tym to cały kraj by sparaliżowało.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 6/03/2017, 6:14 Quote Post

Potraktujcie australijski czy dubajski asfalt 25-stopniowym mrozem i poznacie odpowiedź. Inne rozpiętości temperatury roboczej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.092
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 6/03/2017, 6:50 Quote Post

Czarny Piotruś
QUOTE
Potraktujcie australijski czy dubajski asfalt 25-stopniowym mrozem i poznacie odpowiedź. Inne rozpiętości temperatury roboczej.


Fajnie, a jak to jest u Niemców, bo ja nie pamietam.


Ten post był edytowany przez Grapeshot: 6/03/2017, 6:52
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 915
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 6/03/2017, 8:19 Quote Post

Asfalty są różne. Ich lepkość zależy od temperatury. Jak zwykle te o najbardziej pożądanych cechach nie muszą być łatwo dostępne. Polska nie ma złóż asfaltu naturalnego którego dodatek poprawia właściwości masy natomiast Polska ma sporo produktu ubocznego zwanego smołą z koksowania węgla. Za PRL w kraju brakowało dewiz a asfalt naturalny był za dewizy. 40 lat temu moja pierwsza praca to było laboratorium drogowe. Gdy zbadałem tą rozłażącą się w rękach masę i napisałem ocenę negatywną, szef bezczelnie przekreślił moją i wpisał swoją pozytywną i to na moich oczach. W ostatnich czasach jakość mas bitumicznych poprawia się. Problemem pozostaje wciąż jakość podbudowy. Jakość dróg zależy wprost od kultury politycznej. W Niemczech 30 lat temu drogi były bardzo dobre. Za wyższą kulturą polityczną szła wyższa kultura techniczna.

Ten post był edytowany przez An_Old_Man: 6/03/2017, 8:29
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.092
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 6/03/2017, 9:05 Quote Post

QUOTE
An Old Man
Asfalty są różne. Ich lepkość zależy od temperatury. Jak zwykle te o najbardziej pożądanych cechach nie muszą być łatwo dostępne. Polska nie ma złóż asfaltu naturalnego którego dodatek poprawia właściwości masy natomiast Polska ma sporo produktu ubocznego zwanego smołą z koksowania węgla. Za PRL w kraju brakowało dewiz a asfalt naturalny był za dewizy. 40 lat temu moja pierwsza praca to było laboratorium drogowe. Gdy zbadałem tą rozłażącą się w rękach masę i napisałem ocenę negatywną, szef bezczelnie przekreślił moją i wpisał swoją pozytywną i to na moich oczach. W ostatnich czasach jakość mas bitumicznych poprawia się. Problemem pozostaje wciąż jakość podbudowy. Jakość dróg zależy wprost od kultury politycznej. W Niemczech 30 lat temu drogi były bardzo dobre. Za wyższą kulturą polityczną szła wyższa kultura techniczna.


Tak to waśnie podejrzewałem. Czarny Piotruś nie ma racji. Jeśli wiesz coś o tym, to napisz więcej. Ta jakość mas bitumicznych co to się poprawia, czy to znaczy, że jest z tym, z tą masą, dobrze teraz? Jeśli nie jest to dlaczego? No i ta podbudowa, co jest a co powinno być? Na trasie Warszawa – Rawa Mazowiecka, w roku 2011 wylewali płytę betonową pod asfalt. Czy to dobrze? Które państwo ma u siebie te złoża asfaltu naturalnego? Czy my to teraz sprowadzamy? Jaki jest sens w budowie czegoś co, wiadomo, zacznie rozwalać się zaraz na początku eksploatacji?
Pamiętam, że jako chłopiec obserwowałem niekiedy pracę robotników rozścielających asfalt. Długo tam nie stałem, bo był ogromny smród. Pamiętam, że robotnicy rozścielali ten asfalt deskami na kolanach. Po zakończeniu odcinka, taki asfalt był gładki jak tyłek niemowlęcia. Potem przejechał jakiś autobus i cała robota zbabrana. Kraj, który tak funkcjonuje nie może istnieć długo. Robotnicy pracujący przy asfalcie podobno poumierali wcześnie na raka.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 915
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 6/03/2017, 13:08 Quote Post

Koszty budowy: beton cementowy/asfaltowy = 2,9/1 czyli prawie 3 razy taniej.
Nawierzchnia z betonu cementowego wymaga szczelin dylatacyjnych, z asfaltowego nie.
Zerwaną masę asfaltową można podgrzać i ponownie ułożyć w miejscu o mniejszym obciążeniu. Beton cementowy po skruszeniu to gruz. Beton asfaltowy jest cichszy od cementowego.
Jako spoiwo betonu asfaltowego stosuje się asfalty naturalne i syntetyczne oraz ich mieszanki.
Asfalt naturalny występuje w Ameryce Południowej i Środkowej, USA, południowej Europie, na Bliskim Wschodzie oraz w Rosji i Azerbejdżanie. Asfalt syntetyczny uzyskujemy w drodze destylacji ropy naftowej.
Asfalty syntetyczne stanowią ponad 99% łącznej podaży asfaltów na świecie.Największymi producentami są konsumenci ropy naftowej: USA, Chiny, Japonia, Rosja, kraje zachodnioeuropejskie i inni (także Polska).
O ile nikt nie dodaje smoły (jak to dawniej bywało) to asfalty syntetyczne zapewniają dobrą jakość nawierzchni.
Za PRL wykonanie planu miało większe znaczenie niż jakość. Stosunkowo małe było też natężenie ruchu. Można było stosować słabszą podbudowę i masy złożone ze smoły i piasku (czasem z dodatkiem asfaltu).
W chwili obecnej budowę dróg w Polsce inspirują wciąż politycy. Więc są naciski na projektantów aby zrobić więcej za te same pieniądze. Mamy jednak już pod dostatkiem asfaltu z naszych rafinerii, możliwości transportu właściwego kruszywa i tzw. otaczarki (mieszalniki spoiwa asfaltowego z kruszywami), więc tu się poprawiło. Niestety podbudowy są wciąż przeważnie słabej jakości. Procedury przetargowe także nie sprzyjają jakości wykonania ponieważ trudno jest określić parametry jakościowe w specyfikacji. Dużo łatwiej gdy kryteria są tylko dwa: cena i termin. Nie ma już planów pięcioletnich ale jest coś takiego jak plan budżetu. Za niewykonanie planu budżetu można odwołać dyrektora. Politycy chcą się wykazać ilością kilometrów nowych/wyremontowanych dróg w skali czasu od wyborów do wyborów, jakość która zapewni 40 letni okres użytkowania nie jest wymagana. Tak więc Niemcy i państwa na innym poziomie demokracji mają wciąż lepsze drogi. Stosują beton cementowy na podbudowę (czasem zbrojony stalą) a asfaltowy na nawierzchnię.

Ten post był edytowany przez An_Old_Man: 6/03/2017, 22:40
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Grzegorz_B
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 556
Nr użytkownika: 99.929

Stopień akademicki: dr
Zawód: IT
 
 
post 6/03/2017, 19:52 Quote Post

QUOTE(An_Old_Man @ 6/03/2017, 13:08)
Koszty budowy: beton cementowy/asfaltowy = 2,9/1 czyli prawie 3 razy taniej.


No i nie dość że asfaltowy zrobić "po taniości" to jeszcze wystarczy dobra zima żeby po roku już startować w przetargu na poprawki ;-)

Ale poważniej - a jak to wygląda w kwestii trwałości? Spora część np. A4 była robiona jeszcze za Hitlera i trzymała się prawie 70 lat (płyty co prawda się pokrzywiły pod koniec i trzęsło przy jechaniu prawie jak pociągiem, no ale trudno też oczekiwać cudów po tym jak na kilka pokoleń niewiele robiono przy "serwisowaniu").
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej