Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
37 Strony « < 35 36 37 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polityka dynastyczna Ludwika Węgierskiego, Która córka na którym tronie ...
     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.562
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Wczoraj, 18:26 Quote Post

Czyli nic realnego. Cieszyła się czymś, co nie istniało.

Pisałem o czasach walki Ludwika ze zwolennikami Kaźka słupskiego. Popieranymi przez cesarza Karola IV. I to za nimi stali Luksemburgowie. Opozycja po śmierci Katarzyny to zwolennicy Władysława Białego/księcia mazowieckiego, a więc stricte męskiej linii sukcesji. Za nią Luksemburgowie nie stali, tylko głupota polityczna piaskowców połączona z niezadowoleniem z rządów andegaweńskich.

Być może zaczęło mieć w momencie, w którym Ludwik zdał sobie sprawę z braku szans na syna.

A czy Ludwik musiał wszystko robić pisemnie? Karol IV skompromitowałby się przed Karolem Mądrym jak nawet tej kupy piasku by nie posiadał na zamianę za Węgry.

Jakoś sami Polacy uważali to za problem nawet podczas unii z Węgrami.

Na to samo wychodzi. Aby niezamężna Andegawenka mogła zasiąść na tronie polskim było wymagane wymarcie wszystkich linii męskich potomków Karola Roberta i Łokietkówny.

Naprawdę? To dlaczego Oleśnicki (piaskowiec jak najbardziej) podtarł sobie pewne szlachetne miejsce, gdzie plecy się kończą aktem krakowskim prawowitej królowej? I zdeterminował tym całą przyszłość państwa powstałego z piasku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #541

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.111
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Wczoraj, 19:11 Quote Post

QUOTE
Czyli nic realnego. Cieszyła się czymś, co nie istniało.


Kobiety takie są wink.gif

QUOTE
Pisałem o czasach walki Ludwika ze zwolennikami Kaźka słupskiego. Popieranymi przez cesarza Karola IV.


Wtedy również nie użyto wojsk węgierskich. I cięzko pisac o zwolennikach Kaźka, który w tym czasie okazywał lojalnośc wobec Ludwika. Jesli czyiś zwolennicy to byli, to samego cesarza. To, że panowie polscy bali się zakusów Kaźka, nie znaczyło, że on by walczył o tron. Janko mógł również co nieco w kronice przemilczeć. Tak jak przemilczał swój udział z bezczeszczeniu grobu króla Kazimierza i opisał swój proces jako fałszywe oskarżenie. I raczej jako stronnik Kaźka nie uciekałby na ziemie cesarskie. Gdyby chciał zyskac poparcie cesarskie dla Kaźka, chyba najpierw ustaliłby to z samym księciem.

QUOTE
Karol IV skompromitowałby się przed Karolem Mądrym jak nawet tej kupy piasku by nie posiadał na zamianę za Węgry.


Znaczy Karol przybył do Paryża proponując zamianę Polski na Węgry. A na pytanie o prawa Marii do Polski co miałby przedstawić? Ustną obietnicę Ludwika? Karol Mądry wyśmiałby cesarza. Bo miałby przysięgi polskie składane Katarzynie.
To dopiero byłaby kompromitacja...ofiarować Francuzom coś, co posiadają...Karol Mądry nie wierzył w zapewnienia Ludwika odnośnie jego praw do Neapolu, a miałby uwierzyć w zapewnienia cesarza odnośnie praw Marii do Polski?

QUOTE
Jakoś sami Polacy uważali to za problem nawet podczas unii z Węgrami.


A kiedy żądali od Ludwika zwrotu Rusi?

QUOTE
Aby niezamężna Andegawenka mogła zasiąść na tronie polskim było wymagane wymarcie wszystkich linii męskich potomków Karola Roberta i Łokietkówny.


Wystarczyłoby, żeby królowa matka wyraziła zgodę na zerwanie unii. Oczywiście, Elżbieta nigdy na to by nie poszła. Ale taka możliwość w teorii by istniała. Przywilej koszycki dawał prawo do tronu polskiego tak męskim potomkom, jak i żeńskim. Oczywiście wymagałoby to narodzin Ludwikowego syna PO 1374 roku.

QUOTE
Naprawdę? To dlaczego Oleśnicki (piaskowiec jak najbardziej) podtarł sobie pewne szlachetne miejsce, gdzie plecy się kończą aktem krakowskim prawowitej królowej?


Oficjalnie występował w obronie praw uznanej dziedziczki tronu - więc jak najbardziej z legalistycznego punktu widzenia. To król był tym, który chciał pozbawić dziedzictwa rodzoną córkę.

QUOTE
I zdeterminował tym całą przyszłość państwa powstałego z piasku.


Przyszłość zdeterminowała śmierć Warneńczyka. Ale oczywiście - pośrednio to wina Oleśnickiego, który wysłał króla na Węgry wink.gif




 
User is offline  PMMini Profile Post #542

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.562
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Wczoraj, 19:43 Quote Post

Od kobiety na takim stanowisku powinno się wymagać więcej smile.gif

Na ile ta lojalność była szczera? Jeżeli Kaźko rzeczywiście nie był słaby na umyśle to wiedział, że sam z Ludwikiem nie wygra. Więc się nie wychylał. Co innego, gdyby miał pomoc cesarza. I wtedy wszystko układa się w logiczną całość - Kaźko wysłał Janka do Wrocławia, aby ten zabiegał o pomoc cesarską dla niego. Tylko, że Ludwik się o tym nigdy nie dowiedział, a sam Kaźko zmarł.

Ustna obietnica Ludwika to i tak lepiej niż nic (w Twojej wersji). Być może Ludwik wygłosił ją przed wiarygodnym (w oczach króla Francji) świadkiem.

Od Ludwika - nie, od Bośniaczki - tak.

Nie wyraziłaby jej, poza tym osadzanie Andegawenki w sytuacji, w której istnieje Andegawen spotkałoby się z brakiem zrozumienia ze strony samych zwolenników Andegawenów. Jedynym zagrożeniem dla Ludwikowego syna byłby Zygmunt Luksemburski.

Ale wg. aktu krakowskiego Jagiełło miał prawo do dziedziczenia po Jadwidze, a Oleśnicki to prawo złamał. Zatem nie był legalistą.


 
User is offline  PMMini Profile Post #543

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.111
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Wczoraj, 19:59 Quote Post

QUOTE
Ale wg. aktu krakowskiego Jagiełło miał prawo do dziedziczenia po Jadwidze, a Oleśnicki to prawo złamał. Zatem nie był legalistą.


Chodziło przecież o dziedziczenie PO samym Jagielle. Szlachta miała zdecydować, czy woli jego syna, czy zostanie przy córce. Obiecano poprzeć syna za pewne korzyści dla szlachty. Oleśnicki złamał prawo, które taką decyzję zostawiało w gestii monarchy. O czym pisałam wcześniej. Skorzystał z okazji.

QUOTE
Ustna obietnica Ludwika to i tak lepiej niż nic (w Twojej wersji). Być może Ludwik wygłosił ją przed wiarygodnym (w oczach króla Francji) świadkiem.


Wiarygodnymi świadkami byliby sami Polacy. Ludwik nie wiedział, że cesarz pojedzie do Paryża z taką propozycją. Dowiedział się od niej od samego króla Francji. Nie mógł więc takiej obietnicy wygłaszać. Nikodem pisał, że Ludwik obiecał się zastanowić nad oddaniem polskiego tronu Marii - ale po naradzie z Polakami.

QUOTE
Od Ludwika - nie, od Bośniaczki - tak.


Było to jednak rok po śmierci Ludwika. Ludwik nadał Ruś Opolczykowi dwa lata po swojej koronacji w Krakowie. Tak więc Polacy mieli 10 lat na upominanie się o zwrot Rusi u samego Ludwika. Nie upominali się. Obsadzenie Rusi Węgrami przełknęli.

QUOTE
Nie wyraziłaby jej, poza tym osadzanie Andegawenki w sytuacji, w której istnieje Andegawen spotkałoby się z brakiem zrozumienia ze strony samych zwolenników Andegawenów. Jedynym zagrożeniem dla Ludwikowego syna byłby Zygmunt Luksemburski.


Nie byłby. Najważniejsze urzędy w Polsce zajmowali ludzie ślepo wierni Andegawenom, a na poparcie reszty mógł liczyć książę mazowiecki, nie cesarski syn. Nie wiadomo, czy ludzie wierni Andegawenom nie zgodziliby się na kobietę na tronie. Zalety są oczywiste: zerwanie unii dajaca możliwość upomnienia się o zwrot Rusi, samodzielna decyzja o obsadzie tronu nie naruszająca jednocześnie praw andegaweńskich.

QUOTE
Na ile ta lojalność była szczera? Jeżeli Kaźko rzeczywiście nie był słaby na umyśle to wiedział, że sam z Ludwikiem nie wygra. Więc się nie wychylał. Co innego, gdyby miał pomoc cesarza.


Kaźko w żadnym momencie nie miał pomocy cesarza. Może cesarz i by pomyślał o tym, ale wtedy urodziła się Katarzyna i od tego momentu cesarz nie zamierzałby pomóc szwagrowi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #544

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.562
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Wczoraj, 20:49 Quote Post

A więc widzisz. Oleśnicki złamał prawo, więc nie był legalistą.

A skąd król Francji miał wiedzieć, że ci Polacy to Polacy? Przecież cesarz mógł opłacić jakichś przebierańców podających się za Polaków (których na dobrą sprawę we Francji nikt by od Czechów nie rozróżnił). Wiarygodnym świadkiem w oczach króla Francji mógłby być np. Karol z Durazzo, jego krewny.

Bo Ludwika się bali, że ich zacznie ścinać. Bośniaczki się nie bali, to i się upomnieli.


Byłby. Zygmunt miałby siłę, aby tron zdobyć. A po śmierci Kaźka i urodzeniu się Ludwikowi syna na jego stronę przeszliby wszyscy zwolennicy księcia słupskiego. A co może dać książę mazowiecki? Ludzie wierni Andegawenom słuchaliby się Bośniaczki, a ta by nie dała pozbawić swojego syna tronu.


Janko miał mu ją załatwić. A, że nie wyszło? Zdarza się.
 
User is offline  PMMini Profile Post #545

37 Strony « < 35 36 37 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej