Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zbrojne Grupy Opozycyjnych W Kraju I Za Granicą, okupacje, zamachy
     
Adam99
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 164
Nr użytkownika: 78.196

 
 
post 26/07/2012, 11:34 Quote Post

Zajęcie polskiej ambasady w Bernie w 1982 − wtargnięcie terrorystów do ambasady Polski w Bernie, przeprowadzone przez grupę Polaków 6 września 1982 roku.
Do ambasady 6 września wtargnęło czterech mężczyzn, którzy personel ambasady sterroryzowali bronią i uwięzili jako zakładników. Terroryści wydali oświadczenie, że należą do konspiracyjnej, zbrojnej organizacji o nazwie Powstańcza Armia Krajowa, która działa zarówno w Polsce jak i za granicą, a jej celem jest zniesienie stanu wojennego w Polsce. Porywacze grozili wysadzeniem budynku w razie niespełnienia żądań, zapowiedzieli też, że ich akcja jest pierwszą z serii. Z czasem żądania zaczęły zmieniać charakter z politycznych na finansowe, terroryści zaczęli domagać się kilku milionów franków szwajcarskich oraz samolotu do Chin lub Albanii. Terroryści mieli też zaoferować Szwajcarii sprzedaż materiałów tajnych z ambasady.
Władze szwajcarskie rozpoczęły próby rozmów z terrorystami, które zaowocowały zwolnieniem części zakładników, jeszcze tego samego dnia wypuszczona została ciężarna kobieta, a następnego dnia inne kobiety oraz jeden z pracowników ambasady, który chorował.
Reakcja władz w Warszawie była natychmiastowa, powołano zespół ds. sytuacji kryzysowej i podjęto próbę wyjaśnienia sprawy. Szybko udało się zidentyfikować szefa grupy, którego oświadczenie radiowe odsłuchano w Polsce i połączono głos z osobą Floriana Kruszyka, byłego żołnierza, poszukiwanego za liczne przestępstwa. Pozostali trzej terroryści byli emigrantami zarobkowymi, których kilka miesięcy wcześniej Kruszyk zwerbował w prowadzonej przez siebie restauracji. Ponieważ Szwajcaria była przez władze polskie podejrzewana o współpracę z terrorystami w dziedzinie przeglądania tajnych dokumentów, Polska postanowiła wysłać zespół komandosów pod dowództwem Jerzego Dziewulskiego, ale Szwajcaria nie wyraziła na to zgody.
Ostatecznie szturm na ambasadę podjęły oddziały szwajcarskie, które zajęły budynek 9 września i uwolniły zakładników. Po eliminacji terrorystów doszło do spięcia pomiędzy Polską i Szwajcarią, ponieważ władze szwajcarskie rozpoczęły przeszukiwanie ambasady polskiej w celu przejęcia dokumentów, a pracownicy placówki nie zostali natomiast na jej teren wpuszczeni przez kilka następnych godzin. Jednocześnie przesłuchano wszystkich pracowników, nie chciano jednocześnie zwolnić attaché wojskowego, płk. Zygmunta Dobruszewskiego. Szwajcarzy przejęli ostatecznie część dokumentów.
Jednocześnie władze RFN starały się przekonać Polskę, że terroryści, którzy zorganizowali się w Niemczech, nie współpracują z niemieckimi służbami. Niemcy kierowali oskarżenie o inspirację na Amerykanów, ku czemu skłaniała się także strona polska.
Proces terrorystów odbył się 3-6 października 1983 roku przed szwajcarskim Trybunałem Federalnym w Lozannie, polskie wnioski o ekstradycję stanowczo odrzucono. W czasie procesu główny oskarżony utrzymywał, że organizacja konspiracyjna faktycznie istnieje, ale odrzucono tę tezę. Zapadły wyroki od dwóch i pół roku do sześciu lat więzienia.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaj%C4%99cie_...nie_w_1982_roku




Do Ambasady PRL w Bernie wszedł mężczyzna. Wyjął karabin i krzykiem zmusił personel do położenia się na ziemi. Kontrolę nad placówką przejęła Powstańcza Armia Krajowa.



W skład grupy terrorystów wchodziło czterech mężczyzn. Ich przywódca używał pseudonimu pułkownik Wysocki. Jego podwładnymi byli "Ponury", "Kaczor" i "Sokół". Po wtargnięciu 6 września 1982 roku do ambasady zgromadzili zakładników w jednym miejscu (ambasador był w tym czasie poza budynkiem) i rozpoczęli przeszukiwanie placówki. Robili to jednak niedbale i pominęli m.in. pomieszczenia, w których ukryli się szyfrant oraz attaché wojskowy. "Pułkownik Wysocki" skontaktował się z policją i mediami.

http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/terrorysci...-wiadomosc.html

Polski Ruch Oporu, założony w Lublinie w XII 1981 (po 13 XII 1981) przez członków i współpracowników KPN, był podziemną formułą działalności partii. Z PRO związani byli: Piotr Opozda, Andrzej Olszewski, Zygmunt Marek Miszczak, Jerzy Pocheć, Wojciech Wójtowicz, Tadeusz Dąbrówka. PRO, do dekonspiracji w III 1982, wydawał pismo „Słowo i Czyn” (w 1982) i kolportował ulotki. Od III 1982 członków PRO dotknęły aresztowania. W III i V Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego z siedzibą w Lublinie za przynależność do związku o charakterze zbrojnym skazał na kary więzienia: Piotra Opozdę – na 3 l., Janusza Sobańskiego, dodatkowo oskarżonego o nielegalne posiadanie broni palnej – na 3,5 r., Piotra Sadowskiego na 2 l. w zawieszeniu na 4 l. Czwarty skazany, Cezary Wach, otrzymał wyrok 3 l. więzienia, ale w V 1983 Rada Państwa skorzystała wobec niego z prawa łaski i warunkowo zwolniła go z odbycia kary, wyznaczając czas próby na 3 l.

http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wi...ch_Oporu_Lublin


Siły Zbrojne Polski Podziemnej, konspiracyjna organizacja założona na pocz. 1982 przez grupę młodych ludzi z Grodziska Mazowieckiego. Należało do niej kilkunastu licealistów oraz student Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Motywem powstania organizacji była chęć zemsty za śmierć górników z Kopalni Wujek. Członkowie SZPP spotykali się m.in. na plebanii w Grodzisku Mazowieckim u ks. Sylwestra Zycha. Wg zamierzeń organizatorów grupa miała opierać się na strukturze piątkowej. Pierwsza akcja SZPP polegała na rozrzuceniu ulotek z wierszem Do generała w kościele św. Krzyża w Warszawie. Plan członków organizacji zakładał zdobycie przez nich broni, przez rozbrajanie funkcjonariuszy MO i żołnierzy Wojska Polskiego, w celu użycia jej w momencie powstania narodowego bądź próby odbicia internowanych. Pocz. w rozbrajaniu uczestniczyli: Robert Chechłacz, Andrzej Hybik i Tomasz Łupanow. Udało się odebrać broń 2 żołnierzom WP, rozbrojonych na jednej z ulic Grodziska Mazowieckiego i w autobusie linii 187 w Warszawie. 18 II 1982 ok. południa R. Chechłacz postrzelił, w trakcie próby rozbrojenia, st. sierżanta MO Zdzisława Karosa w tramwaju warszawskiej linii 24. Obu członkom SZPP (w akcji uczestniczył też T. Łupanow) udało się zbiec z miejsca zdarzenia. Z. Karos zmarł na skutek obrażeń 23 II 1982. W prasie i telewizji pokazano portrety pamięciowe sprawców. Mimo to próbowali oni przeprowadzać dalsze akcje. 4 III 1982 rozpoczęły się aresztowania członków SZPP. Broń, z której zginął Z. Karos, znaleziono u ks. Sylwestra Zycha. Proces członków Sił Zbrojnych Polski Podziemnej rozpoczął się 23 VIII 1982. Zarzuty postawiono 8 osobom: R. Chechłaczowi, A. Hybikowi, Tomaszowi Krekorze, T. Łupanowowi, Stanisławowi Matejczukowi, Tadeuszowi Właszczukowi, Jarosławowi Węcławskiemu i księdzu S. Zychowi. Oskarżono ich o dopuszczenie do zabójstwa funkcjonariusza MO i 2 napady na żołnierzy WP. W procesie adwokatami byli m.in. Maciej Dubois i Władysław Siła-Nowicki. R. Chechłacza we IX 1982 wyrokiem sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego skazano na 25 lat więzienia; pozostałym oskarżonym wymierzono kary więzienia w wys. od 2 lat w zawieszeniu do 13. O działaniach i procesie SZPP szeroko informowały media, podając je jako przykład stosowania przez podziemną „S” terroryzmu. W relacjach prasowych z procesu eksponowano rolę studenta KUL S. Matejczuka oraz ks. S. Zycha, których przedstawiano jako ideowych inspiratorów organizacji.

http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wi...ej_Grodzisk_Maz.


http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=...=0&shownotice=1

Może ktoś zna więcej takich akcji, podobnych grup ?

Słyszałem coś o śmierci por.Turbakiewicza w 1988 i o podkładaniu niewielkich ładunków w Nowej Hucie i Katowicach w stanie wojennym

Ten post był edytowany przez Adam99: 26/07/2012, 11:48
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.975
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 26/07/2012, 11:58 Quote Post

Interesująca sprawa.
W mojej opinii - Ta cała impreza w Bernie służyła temu, aby przetrzepać polską ambasadę z dokumentów, jakie tam się znajdowały.
Coś Nasi musieli poważnego mieć Tam "za uszami", skoro tak spektakularną akcję zrobiono.
Tricki tego rodzaju, stosowano już wcześniej w historii wywiadów, aby dobrać się np. do bagażu dyplomatycznego.

Nie mam dowodu na moje spostrzeżenie. Jednak logiczny ciąg faktów, zaprezentowany przez Kolegę Adama99, by na to wskazywał.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.497
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 26/07/2012, 13:47 Quote Post

Zasadniczo polska opozycja demokratyczna przestrzegała zasady "no violence". I słusznie. Łatwo bowiem byłoby zniechęcić opinię publiczną do sprawy - gdyby pojawiły się akty terroru. A i przemoc to jednak ostateczność. W dodatku służby specjalne mogłyby "wkręcać" ruch opozycyjny w sytuacje prowokowane przez siebie.

Niemniej pojedyncze osoby i organizacje próbowały wyjść poza zasadę niestosowania przemocy. Oprócz wymienionych w pierwszym poście do głowy przychodzą mi grupy tzw "bombiarzy" związanych z KGHM.

Znalazłem o nich coś takiego :

http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wi...ombiarze_z_KGHM

Jeszcze z okresu przed "Solidarnością" - więc nie wiem czy się "łapie" w zakres tematu. W czerwcu 1970 roku akcję o charakterze (do pewnego stopnia) terrorystycznym planował przeprowadzić "Ruch". To organizacja, której członkiem był m.in. Stefan Niesiołowski. Chodziło o zniszczenie Muzeum Lenina w Poroninie. Do sabotażu jednak nie doszło a członkowie organizacji zostali aresztowani.

O grupie i o planach zamachu :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_(organizacja)

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 26/07/2012, 23:57
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.975
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 26/07/2012, 15:16 Quote Post

Tak można dalej;
Kojarzę detonację ładunku wybuchowego w Auli Opolskiego uniwersytetu.
Jacyś bracia - Skazano ich za to.

Jednak raczej nie o tym mowa - tytułowa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Agaton
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 169
Nr użytkownika: 56.858

Stopień akademicki: student
 
 
post 26/07/2012, 16:42 Quote Post

W sprawie ambasady w Bernie http://blogbiszopa.pl/2010/09/terroryzm-po...sade-okupowali/
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.497
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 26/07/2012, 17:56 Quote Post

QUOTE
Kojarzę detonację ładunku wybuchowego w Auli Opolskiego uniwersytetu.
Jacyś bracia - Skazano ich za to.


Konkretnie : Bracia Kowalczykowie.

"6 października 1971 Jerzy Kowalczyk, za wiedzą swojego brata Ryszarda, podłożył bombę w uczelnianej auli w proteście przeciwko krwawemu stłumieniu przez władze komunistyczne robotniczych protestów na Wybrzeżu w czasie wydarzeń grudnia 70. Następnego dnia miała się w tym pomieszczeniu odbyć uroczysta akademia z okazji Dnia Milicjanta – święta MO i SB. Wybuch, który nastąpił o godz. 0.40, całkowicie zniszczył aulę, uczelniane archiwum, dużą część zasobów bibliotecznych oraz bufet. Wyleciał w powietrze dach auli i zapadła się podłoga. Nikt nie odniósł obrażeń. "

źródło : http://pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_Kowalczykowie


No, ale to były faktycznie czasy przed "Solidarnością". Chociaż z drugiej strony miało to jakiś związek z późniejszymi wydarzeniami. W latach osiemdziesiątych gdy obaj nadal "siedzieli" sprawa ich uwolnienia (i traktowania jako więźniów politycznych) była nagłaśniana przez dopiero co powstałą "Solidarność", jak też działaczy i sympatyków innych organizacji (m.in. KPN).

Wyszli na wolność dopiero po stanie wojennym (1983 i 1985r.)

Skutki wybuchu : http://upload.wikimedia.org/wikipedia/comm...lu_6_X_1971.JPG

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 26/07/2012, 18:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Hanss
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 61
Nr użytkownika: 78.846

Zawód: BANITA
 
 
post 30/07/2012, 8:43 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 26/07/2012, 13:47)
Zasadniczo polska opozycja demokratyczna przestrzegała zasady "no violence".



Tak OT, to nie cała opozycja w PRL była demokratyczna.Trudno NOP nazwać opozycją demokratyczną, albo zwolenników sanacji i rządów autorytarnych, zwolenników Pinocheta,Franco.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.497
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 30/07/2012, 10:57 Quote Post

QUOTE(Hanss @ 30/07/2012, 8:43)
QUOTE(szczypiorek @ 26/07/2012, 13:47)
Zasadniczo polska opozycja demokratyczna przestrzegała zasady "no violence".



Tak OT, to nie cała opozycja w PRL była demokratyczna.Trudno NOP nazwać opozycją demokratyczną, albo zwolenników sanacji i rządów autorytarnych, zwolenników Pinocheta,Franco.
*




O ile dobrze zrozumiałem masz na myśli to, że sam antykomunizm nie oznaczał automatycznie poparcia dla idei demokratycznych.

Jeśli tak - to zgadzam się w pełni. Wystarczy zobaczyć co wyrabiali przez lata antykomuniści chorwaccy czy prawicowe (głoszące walkę z komunizmem) bojówki w Ameryce Łacińskiej.

Na marginesie - w polskiej historiografii często zdarzało się rozróżniać między opozycją demokratyczną a niepodległościową (w przypadku pierwszej to był np. KOR, a w drugiej chociażby KPN czy "Ruch"). Dla jednych priorytetem (teoretycznie) były wolność i prawa człowieka, dla drugich - odzyskanie niepodległości i wartości narodowe (a niekoniecznie demokratyczne, czy tym bardziej liberalne). Co do sensu takiego podziału - nie mam do końca zdania. W latach 70-ych np. te środowiska w pewnym stopniu przenikały się i kontaktowały, czasem współpracowały. To nie były ruchy masowe, delikatnie mówiąc. Ludzie się znali.

Tak przy okazji - jeśli chodzi o NOP. Sami o sobie piszą tak : "Narodowe Odrodzenie Polski jest najdłużej istniejącą i działającą formacją narodową okresu powojennego. Powołane zostało do życia w Warszawie 10 listopada 1981 roku i wraz z wprowadzeniem stanu wojennego zeszło do podziemia, prowadząc walkę z reżimem komunistycznym."

źródło : http://www.nop.org.pl/historia-nop/

Po drugiej stronie opozycyjnego continuum była, a jakże, skrajna lewica. Przede wszystkim w postaci Komunistycznej Partii Polski. Formacją (założoną w 1965 roku) kierował Kazimierz Mijal - maoista wspierany przez Chiny i Albanię.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Komunistyczna..._Polski_(Mijal)

Obie skrajne grupy miały raczej nikły wpływ na wydarzenia polityczne w PRL-u, a poparcie społeczne dla nich pozostawało symboliczne.

Z radykalnymi grupami bywa pewien problem - niby zwalczają dyktaturę, ale często tylko po to by na jej miejsce wprowadzić kolejną, czyli swoją.

P.S. Chodziło mi o zasadę non violence a nie no violence. Mój błąd - w pisowni.

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 30/07/2012, 23:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Hanss
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 61
Nr użytkownika: 78.846

Zawód: BANITA
 
 
post 31/07/2012, 15:38 Quote Post

Pamiętajmy że Jaruzelski i Kiszczak zmagali się z tzw. betonem partyjnym, twardogłowymi którzy nazywali się prawdziwymi komunistami min. w KC i BP PZPR, w MSW ,Katowickie Forum Partyjne. Z drugiej strony naciskały na nich tzw poziomki czyli struktury poziome PZPR, reformatorzy.

W Solidarności były grupy tzw Prawdziwych Polaków, prawdziwków, ostro antysemickie. W opozycji działali nacjonaliści i antysemici z Ruchu Porozumienia Narodowego wydający pisma Przedmurze, Walka, Komitet Samostanowienia Narodu piętnujący "żydokomunę".

Więc te 30 ofiar opozycji, 4 ofiary strony rządowej to chyba wynik samokontroli obu stron i izolacji skrzydeł radykalnych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.497
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 31/07/2012, 16:44 Quote Post

A wracając do meritum.

Jedna rzecz mi się przypomniała. To nie grupa zbrojna co prawda, ale pojedynczy człowiek. Niemniej historia ciekawa.

Lech Zondek. Polski mudżahedin walczący przeciwko Sowietom w latach osiemdziesiątych.

Za wiki : "Brał udział w walkach, nosząc kapelusz polowy z polskim orzełkiem w koronie."

Zginął w lipcu 1985 w niezbyt jasnych okolicznościach.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lech_Zondek

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 1/08/2012, 10:01
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej