Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Pierwsza i druga "Solidarnosc",
     
pulemietczik
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.814
Nr użytkownika: 39.443

Stopień akademicki: dr
Zawód: wpisuje PESEL-e
 
 
post 24/06/2008, 12:35 Quote Post

W książce Dudka są opisane plany studyjne "stanu wojennego bis" - wprowadzonego w przypadku rozruchów, które w obliczu galopującej inflacji i niezbędnych reform monetarnych w końcu musiały się zdarzyć. Tak więc "watiant chiński" kapitalizm nomenklaturowy + rządy siły był rozpatrywany.
Zrezygnowano z niego z powodu niepowodzeń gospodarczych - Chińczycy szli do góry, nasza makroekonomia ostro pikowała w dół.

Ale w czym tkwi istota sporu? W tym, że rozmowy Okrąglego Stołu i wybory 1989 to była pseudoprzemiana, rozmowy agentów z agentami wg ustalonego wcześniej, moż przed wieloma laty scenariusza. Że nic się nie zmieniło. Z takim pogladem się zgadzam.

Byli agenci wśrod Solidarności, mogli być sterowani, ale propozycja "Okragłego Stołu" i Sejmu kontraktowego została przez władzę wysunięta z powodu porażki poprzednich koncepcji (n.in. Rada Konsultacyjna z Benderem i Suchocką). Opozycja miała wybor propozycję przyjąc albo odrzucić. Obie koncepcje miały wtedy zwolenników i przeciwników, zwolennikami byli nie tylko agenci. Taka była filozofia działania legalnego, pokojowego opozycji, chętni do okragłego stołu tak czy owak by się znaleźli.
Przyjecie propozycji władzy, przystapienie do wyborów wzmocniło a nie osłabiło opozycję, umożliwiło przejęcie władzy (niepełnej, ale zawsze coś) i rozpoczecie reform ekonomicznych, rozbrojenie bomby inflacyjnej. W kolejnych wyborach do Rad Narodowych wzięły już udział grupy antystołowe jak KPN.

To, że nomenklatura PZPR zachowała niespodziewanie dużo przyilejów, (przywilejów, a nie pełnię władzy) to już późniejsze błędy, być może przy milczacej zgodzie agentów-polityków.

 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Jacek Z
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 609
Nr użytkownika: 44.493

Jacek Z.
Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: kablowanie
 
 
post 24/06/2008, 14:06 Quote Post

QUOTE(pulemietczik @ 24/06/2008, 13:35)
(...) grupy antystołowe jak KPN.

I znów kierownictwo - Moczulski (69-77 w SB) okazało się agentem służb specjalnych - cóż za zbieg okoliczności (nie mylić ze "spiskową teorią" - miałeś wytłomaczyć co to jest "teoria spiskowa")

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 24/06/2008, 15:14 Quote Post

QUOTE(pulemietczik @ 24/06/2008, 12:35)
W kolejnych wyborach do Rad Narodowych wzięły już udział grupy antystołowe jak KPN.
*



jak dobrze rozumiem, to przejęzyczenie. Chodzi oczywiście o wybory samorządowe w 1990 r?

Ale ważeniejsze od ścisłości nomenklaturowych jest samo zdanie sugerujące, że "kontestatorzy" (choć niewiadomo do końca czy kontestatorzy czy po prostu niedopuszczeni) Okrągłego Stołu wzieli udział w oficjalnym zyciu publicznym dopiero w 1990, kiedy i KPN i Stronnictwo Pracy (Bender, Siła-Nowicki) startowało (w konkurencji z OKP i bez powodzenia) w wyborach do Sejmu kontraktowego korzystając tym samym z dobrodziejstw Okrągłego Stołu.

Z kolei paradoksalnie, te wybory w uwagi na wątpliwości co do reprezentacyjności społeczeństwa, zbojkotował.... T. Mazowiecki !
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
pulemietczik
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.814
Nr użytkownika: 39.443

Stopień akademicki: dr
Zawód: wpisuje PESEL-e
 
 
post 25/06/2008, 16:46 Quote Post

Tak, racja! Wtedy był taki dziwny system ni to PRL ni to RP, pamięć zaciera co było "nowe" a co "stare". Chodzi o wybory samorządowe 1990.

W wyborach 1989 rzeczywiście startowały grupy odrzucające dyktat Wałęsy w obsadzaniu mandatów. Pamiętam panie z rady parafialnej chodzące z kartkami popierającymi Siłę-Nowickiego. Pamiętam też KPN-owców malujących plakat "Moczulski" w akademiku - tak się stało, że farba przeiąkła i na podłodze odbiło się słowo "Mocz". Ale abstrahując od zjawisk humorystycznych - w 1989 grupy kontestujące Komitet Obywatelski (bo tak nazywała się grupa?-partia?-organizacja? Wałęsy) niewiele mogły zrobić.

W 1990 w wyborach samorządowych to co innego. Były plakaty, pisma, była kampania.
Mimo to KPN zdobył w Krakowie 2 miejsca -jeden to G. Hajdarowicz - późniejszy właściciel upadających fabryk, milioner. Przeciwnicy Komitetu Obywatelskiego skupieni na liście "Blok Wyborczy Młodych Solidarność" nie zdobyli ani jednego mandatu.
Wydaje mi się - potwierdza to tezę, iż Komitet Obywatelski i jego sposób działania - wykluczenie osób negujących sens porozumienia z rządem miał wtedy autentyczne poparcie społeczne.
Co z tym poparciem zrobili liderzy, dlaczego nawoływali do głosowania na liste krajową, co robił rząd Mazowieckiego i wiceminister Kozłowski, skąd wzięła się fraternizacja Michnika z Kiszczakiem to bajka z innej półki. To raczej interesy a nie "sterowanie" przez SB

Jednakże porozumienie, nawet nie porozumienie - współdziałanie po okragłym stole KO z PZPR nie uprawnia do tezy, iż wszystko było manipulowane i wszystko było fałszerstwem. Panika po pierwszej turze wyborów, gorączkowe poszukiwanie wyjścia w obozie rządowym opisane w książce Dudka wykazuje, że bieg wydarzeń zaskoczył obóz Jaruzelskiego. Chcieli mieć taką mało co mogacą opozycję, liczyli na udział pół na pół w mandatach "wolnych" a tu trzeba było zacząć myślec o oddaniu władzy politycznej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Nurglitch
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.474
Nr użytkownika: 11.929

Piotr Smolañski
Zawód: Informatyk
 
 
post 25/06/2008, 16:55 Quote Post

QUOTE(Anakin @ 24/06/2008, 13:14)
kontestatorzy czy po prostu niedopuszczeni) Okrągłego Stołu wzieli udział w oficjalnym zyciu publicznym dopiero w 1990, kiedy i KPN i Stronnictwo Pracy (Bender, Siła-Nowicki) startowało (w konkurencji z OKP i bez powodzenia) w wyborach do Sejmu kontraktowego korzystając tym samym z dobrodziejstw Okrągłego Stołu.


To stwierdzenie jest ogromnym nadużyciem, sugeruje bowiem równy start i równe szanse. Tymczasem sitwa złożona z kierownictwa OKP i PZPR miała pieniądze, media i możliwości niedopuszczania jakiejkolwiek obecności oponentów w poważnych mediach. Gdzie równe szanse, kiedy Michnik dostaje, zupełnie nielegalnie, budynek, drukarnie, całą infrastrukturę potrzebną do wydawania ogólnopolskiej gazety zupełnie za nic, od państwa? Tymczasem ugrupowania w sitwie nie uczestniczące mają co najwyżej kiepskie powielacze ze zrzutek i jedyny sposób w jaki mogą dotrzeć do wyborców to kiepskiej jakości plakaty? De facto w tamtych wyborach naród dostał do wyboru różne twarze tego samego Eleganckiego Towarzystwa. To nie były wybory wolne i powszechne w takim znaczeniu, jakie najczęściej przypisuje się tym słowom.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 11/03/2009, 23:07 Quote Post

QUOTE
ale w przeddzień okrągłego stołu, kiedy wszystko wokół się waliło i trzeba było taki program mieć, takiego programu też nie było.

Był. Plan Kołodki, który miał zostac ministrem finansów i wicepremierem w rządzie Kiszczaka.
Solidarnośc takiego planu nie miała, bo do czerwca nie wyobrażała sobie, że będzie u władzy. Były projekty w środowisku gdańskich liberałów. trza tez pamietać, że Oppzycja nie miała danych o stanie państwa. Przypomnijmy sobie optymizm ekspoze Mazowieckiego. Nie wiedział, że przejmuje bankruta. Nie obiecał krwi, potu i łez. Wierzył, ze kilka miesięcy i sytuacja gospodarcza sie poprawi. kto przewidywał wtedy, ze przemiana ustrojowa to spadek PKB o kilkanascie procent? Nawet na wydziałach ekonomicznych uniwersytetów nie wyobrażano sobie zbytnio, co i jak robić. Był taki tekst w Res Publice w 88 r: Od socjalizmu do.... Nie wiedziano za bardzo do czego i jak. jak przejęto władzę, pozostało improwizować.
Ale ogólnie zarzut słuszny.
QUOTE
Efekt jest taki jest, mnie się wydaje z perspektywy czasu że można by było to zrobić lepiej przy mniejszych kosztach społecznych.

Pewnie, że mozna było lepiej. Zawsze mozna lepiej. A o koszta społeczne to własnie zadbano za bardzo. tzra było wtedy obciącx socjal, zreformowac system emerytalny i rentowy. zamiast tefgo wprowadzono kosztowne zasiłki. rząd i tak był na straconej pozycji, bo ogólowi sie wydawało, że zaraz każdego bedzie stać na mercedesa. Niemniej i tak był to najlepszy rząd z tych od 89 r. Postawiłbym mu ocenę 4-.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Watta
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 438
Nr użytkownika: 20.820

Stopień akademicki: Technik Mechanik ;)
Zawód: rencista
 
 
post 11/03/2009, 23:25 Quote Post

Społeczeństwo w 89r nie zaakceptowało by żadnego planu gospodarczego firmowanego przez PZPR, choćby ze strony merytorycznej był bez zarzutu i sam prez. Bush na Placu Zwycięstwa w Warszawie go pochwalił i polecił.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Jacek Z
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 609
Nr użytkownika: 44.493

Jacek Z.
Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: kablowanie
 
 
post 20/01/2010, 20:39 Quote Post

Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedz chciałbym zadać pytanie:

Co tak naprawdę działo się z działaczami I "Solidarności"?

O pani Walentynowicz lub państwu Gwiazdach conieco wiadomo o księdzu Popiełuszce też wiemy.
A jakie inne nazwiska? Jak ci ludzie zostali zniszczeni przez komunistyczne służby specjjalne lub przez służby specjalne innych państw?
Trochę pisze się o sprzedawczykach, bo wypłynęli. Mało lub prawie nic o bohaterach.
Załączony obrazekZałączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Ambioryks
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.309
Nr użytkownika: 57.567

Stopień akademicki: magister
Zawód: animator kultury
 
 
post 20/01/2010, 21:42 Quote Post

CODE
W 1980 roku powstała SOLIDARNOŚĆ. Strajki robotnicze, a później studenckie pokazały kierunek rozwoju SOLIDARNOŚCI. Rozmodleni robotnicy i studenci, księża zapraszani do zakładów pracy i na strajkujące uczelnie, kolejki do polowych konfesjonałów, msze strajkowe z rzeszą wiernych przystępujących do komunii świętej, wieszanie krzyży w pracy. Nawet sławny wizerunek Matki Boskiej w klapie marynarki Wałęsy... Bez wątpienia był to oddolny społeczny ruch powstający na podłożu wiary. Nie pomogły próby przeinterpretowania przesłania ruchu przez podesłanych przez SB "ekspertów" (Znamienne było niedopuszczenie do władz krajowych na I zjeździe Solidarności pana Gieremka).

Wziąłeś to z książki "Jak oszukano naród" Jerzego Roberta Nowaka, prawda?

Pierwsza "Solidarność" powstała na fali robotniczego niezadowolenia i wynikła z 21 postulatów mających w większości charakter typowo socjalistyczny, choć kilka miało też demokratyczny. Postulaty:

8. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.

9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.

10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko nadwyżki.

13. Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki - bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).

14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.

15. Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.

16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.

17. Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.

18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.

19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.

20. Podnieść diety z 40 zł na 100 złotych i dodatek za rozłąkę.

21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.

są raczej typowe dla programów partii socjalistycznych i robotniczych (choć nie totalitarnych, jak PPR/PZPR), nie uważasz?
Owszem, socjalizm solidarnościowy był socjalizmem pod szyldem patriotyzmu i wierności Kościołowi. Ale nie zmienia to faktu, że był socjalizmem (demokratycznym). Zaś "Solidarność" roku 1989 i później miała charakter socjalliberalny i laicki. Ale stwierdzenie, że charakter "Solidarności" zmienili agenci SB, jest mocno przesadzone i podchodzi pod teorię spiskową.

Żeby było śmieszniej, autorem tej teorii jest Jerzy Robert Nowak - TW Tadeusz, pracownik ambasady PRL w Budapeszcie, chwalca polityki gospodarczej Janosa Kadara i wieloletni współpracownik "Polityki" - pisma, od którego tak się odżegnuje, nazywając je "postkomunistycznym i lewicowym". Za PRL-u Nowak nie chodził nawet do Kościoła. Przefarbował się na narodowego katolika i radykała dopiero po 1989.
CODE
Tak, siły prawicowe i chadeckie zostały niedopuszczone przez Kiszczaka i jego ludzi do okrągłego stołu. Wałęsa, Kuroń, Michnik, Gieremek oszukali społeczeństwo występując jako reprezentacja Solidarności.

Bo komuniści nie zgodziliby się na udział radykałów. Tak łatwo nie chcieli oddawać władzy - przecież głupi nie byli. Wybrali tych, którzy zgodzili się na 65% mandatów zagwarantowanych dla PZPR-u i na resztę wolną. Komuniści wciąż mieli władzę - nie zapominaj o tym. To oni rozdawali karty i ustalali reguły gry. Co im mogli zrobić solidarnościowcy?
CODE
Upadek Ceausescu miał miejsce już po naszych przemianach.

Tylko częściowo. Wszak PRL przemianowano na RP dopiero 29 grudnia 1989, czyli już po obaleniu Ceausescu, które miało miejsce 22 grudnia 1989. A PZPR rozwiązała się dopiero 29 stycznia 1990. SB i MO przekształcono w UOP i Policję Państwową 6 kwietnia 1990. A święto 3 maja przywrócono i zniesiono święto 22 lipca ustawą podpisaną przez Karuzela 27 kwietnia 1990.
Za to na Węgrzech partia rządząca rozwiązała się 7 października 1989, a Węgry zmieniły nazwę 23 października 1989 - czyli zarówno przed Polską, jak i przed powstaniem w Rumunii.
Co do reszty zgoda.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Jacek Z
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 609
Nr użytkownika: 44.493

Jacek Z.
Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: kablowanie
 
 
post 23/01/2010, 21:25 Quote Post

QUOTE(Ambioryks @ 20/01/2010, 22:42)
Pierwsza "Solidarność" powstała na fali robotniczego niezadowolenia i wynikła z 21 postulatów mających w większości charakter typowo socjalistyczny, choć kilka miało też demokratyczny. Postulaty:

8. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.

9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.

10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko nadwyżki.

13. Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki - bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).

14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.

15. Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.

16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.

17. Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.

18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.

19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.

20. Podnieść diety z 40 zł na 100 złotych i dodatek za rozłąkę.

21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.

są raczej typowe dla programów partii socjalistycznych i robotniczych (choć nie totalitarnych, jak PPR/PZPR), nie uważasz?
*



Czemu podał Pan tylko te postulaty. Reszta była ciekawsza:
Załączony obrazekZałączony obrazek

"Solidarność" BYŁA ruchem robotniczym, ale dążącym do odtworzenia katolickich związków zawodowych opartych na moralności chrześcijańskiej.

Cytowana przez Pana moja wypowiedź o rozmodlonych ludziach w zakładach pracy podczas strajków nie jest zasłyszana lub przeczytana.
JA BYŁEM W SIERPNIU 80 W GDAŃSKU.
JA STRAJKOWAŁEM, WIESZAŁEM KRZYŻ I MODLIŁEM SIĘ NA UCZELNI JAKO STUDENT.
JA PROTESTOWAŁEM NA ULICACH PRZECIWKO STANOWI WOJENNEMU.

JA WIEM, A MIE PRZYPUSZCZAM.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
komar47
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 440
Nr użytkownika: 55.806

Jan Muszynski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 10/03/2010, 20:27 Quote Post

Ambioryks ma rację, że zwraca uwagę na ekonomiczne postulaty z listy 21. Bo przecież przede wszystkim o to chodziło strajkującym. Strajkowało wtedy wiele tysięcy ludzi w tysiącach zakładów w całej Polsce. Ilu strajkujących znało Kozłowskich i Zadrożyńskiego, którzy mieli być uwolnieni (postulat nr 4)?

Osobiście miałbym wątpliwości co do ustrojowego zaklasyfikowania tych postulatów, których treść ekonomiczną można sprowadzić do hasła: "Płace w górę, ceny w dół i kartki na wszystko". To nie jest ani socjalizm, ani kapitalizm. To jest koncentrat populizmu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Jacek Z
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 609
Nr użytkownika: 44.493

Jacek Z.
Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: kablowanie
 
 
post 11/03/2010, 9:51 Quote Post

Ja pamiętam, że w 1980 roku strajkujący wieszali krzyże w zakładach pracy i na uczelniach (sam wieszałem), zapraszali księży do odprawiania mszy świętych w zakładach i do spowiadania (ludzie masowo nawracali się i spowiadali). W zachodnich telewizjach ukazał się widok rozmodlonych robotników i to najbardziej przeraziło władców świata po obu stronach "żelaznej kurtyny". Postanowili ruch zdusić.
.....
Tak naprawdę to wtedy nikt chyba nie wierzył, że komunizm może upaść. Postulaty, jak na tamte czasy były bardzo mocne i podważające istniejący system. Dlatego, pomimo ich "miękkości", dostrzeganej z dzisiejszej perspektywy, na tamte czasy były postulatami bardzo mocnymi. Zwłaszcza w dziedzinie powołania niezależnej od Partii organizacji i w dziedzinie dostępu do mediów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
komar47
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 440
Nr użytkownika: 55.806

Jan Muszynski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 22/04/2010, 23:34 Quote Post

Jacek Z przypomniał tu nazwisko pani Anny Walentynowicz. Właśnie w środę odbył się jej pogrzeb. Przy tej okazji w TVP wypowiadał się p. Cenckiewicz, autor jej biografii. Przypomniał jej postać - i wspomniał też, że po roku 1989 pani Walentynowicz była tak biedna, że nie miała dość pieniędzy na wykupywanie lekarstw przepisywanych jej na recepty.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 5/05/2010, 8:27 Quote Post

Cos nie teges z twoja wizją. W II solidarności u władzy byli ci sami co w pierwszej: Wałesa, Geremek, Borusewicz, Komorowski, Mazowiecki, Michnik. Doszli nowi: kaczyńscy.
Nie było, bo sie sami wyautowali Walentynowicz i Gwiazda. Zabrakło tez kilku agentów i kolaborantów jak Kułaj.

A w III RP było jeszcze lepiej. Rozwój gospodarczy jeszcze wiekszy. Bez zamachów majowych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Jacek Z
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 609
Nr użytkownika: 44.493

Jacek Z.
Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: kablowanie
 
 
post 5/05/2010, 10:18 Quote Post

Jeśli chodzi o zamach, to przypomnij sobie obalenie rządu Olszewskiego.
Tylko to było w zupełnie innym celu niż przewrót majowy i miało opłakane skutki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej