Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Magdalenka i "okrągły stół", Sukces i porażka
     
varius
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 353
Nr użytkownika: 42.024

Zawód: Uczen
 
 
post 17/03/2008, 19:23 Quote Post

Obrady okrągłego stołu oraz poprzedzające rozmowy w Magdalence niewątpliwie były ważnym momentem w historii naszego kraju. Nieraz spotykałem się z opiniami typu, że zarówno rozmowy w Magdalence jaki i późniejsze obrady okrągłego stołu były symbolem nieudaczności demokratycznej opozycji oraz, że to był "akt zaprzestania walki o demokrację". Co Wy o tym sądzicie? Czy należy te wydarzenia uznać za sukces, porażkę czy też osiągnięty kompromis. JA uważam, że mimo tego, że nie wprowadzono po tym pełnej demokracji to można to zaliczyć jako kolejny etap w walce o wolność i demokrację. Nie mogę powiedzieć, jakoby była to porażka ówczesnej opozycji. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czekam na wasze opinie i wypowiedzi
pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 17/03/2008, 19:35 Quote Post

Sądzę, że uniknęliśmy wariantu rumuńskiego, to chyba sukces...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
jacobmk
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 48
Nr użytkownika: 41.843

Jakub
Zawód: Przodownik pracy
 
 
post 19/03/2008, 18:51 Quote Post

Ja uważam, że cały socjal zaczął się "kruszyć" już od 80. , a Okrągły Stół był poprostu kolejnym etapem do wolności.
Poza tym wg. mnie okragły stół to zwycięstwo nad uciskającym społeczeństwo systemem, który wogóle nie powinien mieć prawa bytu...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
(*-*)
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 255
Nr użytkownika: 39.280

Stopień akademicki: chlopski filozof
Zawód: uczen
 
 
post 10/04/2008, 16:23 Quote Post

Okrągły stół był sukcesem wąskiej grupy przedstawicieli opozycji, którzy potrafili się dogadać z komunistami i zapewnili sobie świetlaną przyszłość. To porozumienie określę, zdradą narodową, bo cóż zrobili panowie z konstruktywnej opozycji, aby osądzić 50 lat komunizmu i nie dopuścić do zakorzenienia się jego struktur w nowej rzeczywistości? Zrobili dokładnie nic, jedyne co potrafili elektryk, alkoholik, żółw, archiwista i specjalista od francuskich kurtyzan to walnąć wódeczkę z Reykowskim, Kiszczakiem i Kwaśniewskim.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/04/2008, 16:36 Quote Post

A jaka widzisz alternatywę? Opozycja powinna wykorzystać naszą specjalność narodową i wywołać kolejne powstanie?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
(*-*)
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 255
Nr użytkownika: 39.280

Stopień akademicki: chlopski filozof
Zawód: uczen
 
 
post 10/04/2008, 16:53 Quote Post

Tak widzę wpsaniałą alternatywę. Jeśli nie widzało się warunków na prawdziwe zmiany, trzeba było wykonać plan minimum. Załużmy, że tym minimum było to, co uzyskano rzeczywiście w rozmowach. Po ugruntowaniu wałsnej pozycji należało przystąpić do rozprawy z komunistami. Ale tego trzeba było chcieć, niektórzy woleli się dogadać, załatwic sobie posadki i wypić.
W niedawno wyemitowanym programie Bronisława Wildsteina "Cienie PRL-u" dowiedziałem się na przykład, że Niemcy jak trzeba było to wpadali do biór STASI i uniemożliwiali niszczenie akt.

Co do powstania. smile.gif W filmiku na necie, coś na kształt Nocnej Zmiany, słyszałem wspomnienia pewnego człowieka (nie pamiętam jego imienia i nazwiska), który opowidał, jak spoktał się w pewnej grupie, lub komitecie z Wałęsą i ten zaproponował im wysadzanie posterunków policji, czy komitetów partii za pomocą bomb, które on umie konstruować. Nowy dyktator "Bolek" na czele powstania antykomunistycznego? To już chyba teamt do działu z historią alternatywną biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/04/2008, 17:14 Quote Post

QUOTE
Po ugruntowaniu wałsnej pozycji należało przystąpić do rozprawy z komunistami
A czyli dogadać sie a potem zacząć przyozdabiać latarnie wisielcami plując na własne podpisy? Piekny pomysł, młodziezy gratuluję!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
(*-*)
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 255
Nr użytkownika: 39.280

Stopień akademicki: chlopski filozof
Zawód: uczen
 
 
post 10/04/2008, 17:53 Quote Post

Uniżenie dziękuję. Mój stosunek do kary śmierci jest obecnie ambiwalentny, aczkolwiek nie widzę szczególnych przeciwskazań, ażeby potraktowąć nią komunistycznych zbrodniarzy.

Komuniści nie słynęli ze słowności, a władzy bez jej podziału nie chcieli też oddać. Dzieląc się nią, dalej podążając Twoim tokiem rozumowania, sami byśmy zbroczyli nasze ręce we krwi.

Nie było innej możliwości przejęcia pełni władzy. Albo dialog władzy z opozycją-tą konstruktywną oczywiście i ufajdnie się w tym bagnie, w którym jesteśmy do dzisiaj, albo rozwiąznie podane wcześniej przezemnie.
Więc lepiej było nie obalać komuny, tylko do żłobu dopuscić, zamiast plwać na kontrakty podpisane z mordercami, kótrzy jeszcze przed kilkoma miesiącami mordowali opozycję i ludzi walczączych o prawdę? Gratuluję przedstawicielowi starszego pokolenia!
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/04/2008, 20:15 Quote Post

QUOTE
nie widzę szczególnych przeciwskazań, ażeby potraktowąć nią komunistycznych zbrodniarzy.
zbrodniarzy byc może ale czy wszyscy należący do dawnego aparatu władzy byli zbrodniarzami?
QUOTE
Komuniści nie słynęli ze słowności,
należało by zatem znizyc sie do ich poziomu?
QUOTE
ufajdnie się w tym bagnie, w którym jesteśmy do dzisiaj
mozna było faktycznie jeszce ufajdać się we krwi i flakach, wziął byś na siebie taki ciężar? Ja raczej niechętnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
(*-*)
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 255
Nr użytkownika: 39.280

Stopień akademicki: chlopski filozof
Zawód: uczen
 
 
post 10/04/2008, 20:52 Quote Post

zbrodniarzy byc może ale czy wszyscy należący do dawnego aparatu
władzy byli zbrodniarzami?


Jeśli chodzi o zbrodniarzy, zgadzamy się - to dobrze. A czy ja pisałem o wszystkich?

należało by zatem znizyc sie do ich poziomu?

Napisałem, że inaczej wałdzy by nie oddali i to nie ma nic wspolnego, ze zniżaniem się do ich poziomu, sam dobrze o tym wiesz.
Jak można było zoraganizować zamach na Hitlera, przecież to byłoby zniżeniem się do metot, jakie zastosował sam wobec towarzyszy z SA?
Do tego tematu chyba już nie wrócimy...

Zbrodniarzy, likwidować zawsze i wszędzie. Fajdanie we flakach nie jest zbyt humanitarne i choć oni takie metody stosowali, to myslę, że latarnie, o których wspomniałeś by wystarczyły.
Znowu posłużę się przykładem. Czy sędzia wydający wyrok na mordercę jest w stanie znieść taki ciężar-myślę, że tak. Jeśli byłbyś sędzią mysiałbyś znieść ten ciężar, jeśli nie, to niech Twoja głowa się tym nie zaprząta.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/04/2008, 21:10 Quote Post

QUOTE
Jak można było zoraganizować zamach na Hitlera,
Porównanie np. Jaruzelskiego do Hitlera jest chyba jednak hybione.
QUOTE
Napisałem, że inaczej wałdzy by nie oddali
jakos jednak oddali
QUOTE
jeśli nie, to niech Twoja głowa się tym nie zaprząta
Pozwól,że jednak będe zaprzątał sobie głowe tym, co uznam za stosowne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
(*-*)
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 255
Nr użytkownika: 39.280

Stopień akademicki: chlopski filozof
Zawód: uczen
 
 
post 10/04/2008, 21:23 Quote Post

Porównanie np. Jaruzelskiego do Hitlera jest chyba jednak hybione.

Hybione-nie, zybt mocne-tak. Zbrodniarz jest zbrodniarzem, a ile ofiar poniosło smierć z jego ręki, to inna sprawa. Pragnę zauważyć, że nie porównywałem Jaruzelskiego do Hitlera, tylko przedstawiłem Twój tok rozumowania na pewnym drastycznym przykładzie.

Tak "oddali". I w pierwszym swoim poście napisałem co o tym "oddaniu" myślę. Powtórzę, moim zadniem, nie oddali, tylko "odsprzedali" i wcale nie jestem z tego zadowolony.

Pozwól,że jednak będe zaprzątał sobie głowe tym, co uznam za stosowne.

Tak, masz do tego pełne prawo, przepraszam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/04/2008, 21:30 Quote Post

QUOTE
Powtórzę, moim zadniem, nie oddali, tylko "odsprzedali" i wcale nie jestem z tego zadowolony.
niech tak zostanie, odsprzedali i chwała niech będzie Najwyższemu bo w innym przypadku mogło by sie to bardzo smutno skonczyc równiez dla nas (choc obaj jesteśmy nieco zbyt młodzi, by brać udział w teoretycznej wojnie domowej czy walce z radzieckimi armiami w roku 1989).
QUOTE
Tak, masz do tego pełne prawo, przepraszam.
bez urazy, strasznie sie pienie, kiedy ktos mówi mi co mam myslec lub robić, ale szybko mi przechodzi.
A jeżeli chodzi o sytuacje obecna, mamy demokracje, którą tak czy inaczej udało sie wywalczyć, jezeli jej osiagniecia nam sie nie podobaja to wina nas (spoleczenstwa0 lub demokracji.

Ten post był edytowany przez lancelot: 10/04/2008, 21:34
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
(*-*)
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 255
Nr użytkownika: 39.280

Stopień akademicki: chlopski filozof
Zawód: uczen
 
 
post 10/04/2008, 21:54 Quote Post

Nie wiem skąd więzłyby się radzieckie armie w 1989 r., napisz jak możesz. Mnie wtedy jeszcze na świece nie było smile.gif

Ja myślę, że dało się przejać władzę, bez handlu z komunistami i nie wywołując żadnych konfliktów. Równie dobrze, można było powiedziec komunistą: "My was, nie bedziemy osądzać, ale zostaniecie odsunięci od wszelkiego życia publicznego, gospodarki i wszelkich innych wpływów. Ale tego nie zrobiono, a nawet dopuszczono ich do wszelkich sfer, o kótrych napisałem, co stało się naszą tragedią i procentuje po dziś dzień.

Nie ma problemu. Rozumiem Twoją reakcję, była całkowice słuszna, ja napisałem niezbyt przemyślane słowa.

Ja nie jestem demokratą. smile.gif Jedyne na co mogę wskazać, to to, że demokracja stworzyła idealne warunki, by to "odsprzedanie" mogło się dokonać i zaczęło funkcjonować. A naród zbłądził, bo się nie opamiętał, zresztą został też oszukany.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/04/2008, 22:06 Quote Post

QUOTE
Nie wiem skąd więzłyby się radzieckie armie w 1989 r., napisz jak możesz
no może trochę przesadziłem z rozpedu, nałozył mi sie stan wojenny. Wydaje mi się, ze próba przejecia władzybez rzucenia przedstawicielom upadajacego rzeżimu jakiegoś ochłapu musiała by sie zakończyc rozlewem krwi, to, mże tego uniknieto uwazam za sukces.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

7 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej