Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Henryka Krzywonos, czyli historia pewnej Heni Tramwajarki
     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.644
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 15/01/2016, 15:27 Quote Post

QUOTE(Fuser @ 14/01/2016, 21:09)
QUOTE(emigrant @ 14/01/2016, 21:45)
W zalinkowanym materiale czytamy m.in.:
QUOTE(dd100)
Henryka Krzywonos to jedna z ikon pierwszej "Solidarności". Zatrzymując tramwaj w symboliczny sposób rozpoczęła strajk Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku.

Może ktoś odpowiedziec na pytanie co jej tramwaj w ogóle robił na mieście, skoro załoga tramwajarni jeszcze z samego rana w zakładzie podjęła decyzję o strajku i tramwaje nie wyjechały? A jej wyjechał i stanął na mieście dopiero jak wyłączono prąd?
*


A czy kogokolwiek by to obchodziło, gdyby nie jej obecne zaangażowanie polityczne?


Ale w tym jest rzecz... O Krzywonos po raz pierwszy usłyszałem kilka lat temu, wcześniej była ona dla mnie osobą absolutnie anonimową. A w latach 80-tych byłem osobą mocno zaangażowaną. Gdy więc dziś słyszę i czytam, że to ikona "Solidarności", to czuję głęboki niesmak.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 15.914
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 15/01/2016, 15:30 Quote Post

QUOTE
Poza tym, może przepuściłem, ale nie znalazłem, żeby skontrowano tu kwestii jak to sie stało, ze tramwaj Krzywonos w ogóle wyjechał na miasto, skoro w jej zajezdni strajkowano od rana i tramwaje z niej nie wyjechały...

Trochę to niezbyt zrozumiale wpisałeś, bo nie wiem czy chodzi o skontrowanie w sensie zaprzeczenie czy wyjaśnienie?

Natomiast jak to się stało było już tu wspominane. DD100 dał link, ja o tym pisałem w poście nr 7, na, dałem nawet cytat.

Dam go w takim razie jeszcze raz:
QUOTE
Prawicowe media uderzyły w Krzywonos sugestiami, jakoby w sierpniu 1980 roku nie zatrzymała swojego tramwaju, tym samym przyłączając komunikację miejską do strajku w Stoczni Gdańskiej, tylko stanął on, bo wyłączono prąd. Zarzucono jej wręcz, że nie tylko nie rozpoczęła strajku w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji, lecz przeciwnie - była łamistrajkiem, ponieważ wyjechała swoim tramwajem w trasę, podczas gdy inni motorniczy już tego nie zrobili.

Henryka Krzywonos zatrzymała swój tramwaj 15 sierpnia 1980 roku w pobliżu Opery Bałtyckiej, ogłaszając pasażerom, że "rozpoczął się strajk i ten tramwaj dalej nie pojedzie". Zdarzenie to bywa określane jako początek strajku gdańskiej komunikacji publicznej. Ale prawdą jest, że bardziej w sensie symbolicznym, bo jak podają źródła IPN, strajk w gdańskim MPK rozpoczął się o godzinie 4 rano i część pojazdów wyjechała wtedy w trasy, a część nie. Dziś już trudno wskazać, który z pracowników MPK jako pierwszy rozpoczął strajk, wiadomo jednak, że to Krzywonos jako pierwsza z nich zjawiła się w Stoczni Gdańskiej.

- Faktem jest, że ona zatrzymała ten tramwaj i ten jej tramwaj zablokował ruch w mieście - opowiada Bogdan Borusewicz, główny organizator historycznego strajku w Stoczni Gdańskiej, były marszałek Senatu. - Z punktu widzenia historycznego mało istotne jest, jak minuta po minucie przebiegał strajk w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym, ważne, że ona zatrzymała ten tramwaj, zablokowała ruch i przyjechała jako pierwsza do stoczni jako delegatka MPK, przyłączając się do solidarnościowego strajku.

- Zastanówmy się logicznie, gdyby Krzywonos była łamistrajkiem, to przecież jej koledzy z MPK by ją udusili, a nie wstawiali do Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego! - dodaje Jerzy Borowczak, działacz opozycji, jeden z inicjatorów historycznego strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku, obecnie poseł. - Dokładnie pamiętam, jak przyjechała 15 sierpnia do stoczni takim służbowym zielonym żukiem MPK z żółtym kogutem na dachu. Przyjechała razem z Ryśkiem Talaśką, innym strajkującym z MPK, wielkim facetem, i jeszcze z kierowcą. Przedstawili się jako delegacja zakładu. Była przedstawicielką zakładowego komitetu strajkowego, weszła później w skład MKS i została sygnatariuszką Porozumień Sierpniowych. Nikt w tamtym czasie nie podważał jej mandatu do reprezentowania załogi MPK. To, co teraz opowiadają o tym zdarzeniu Andrzej i Joanna Gwiazdowie, to nieprawda. Ich wtedy nie było jeszcze w stoczni, a ja byłem.



Pokrótce omówię, bo może tych cytatów za dużo i ciężko z nich wyłuskać rzeczy najważniejsze. Jednak bez nich dyskusja jest bezsensowna.

1. P. Krzywonos wyjechała na miasto pomimo tego, że ogłoszono strajk o godz. 4.
Jak rozumiem wyjechała po tej godzinie.
Nie była jednak jedyna, jedni wyjechali, inni nie. Świadczy to o niejednorodności wśród załogi.

Co za tym stało?
Nie wiemy.

Ilu wyjechało a ilu zostało?
Nie wiemy.

Czemu jedni zrobili tak a inni inaczej?
Nie wiemy.


(3 grosze ode mnie, może niesłuszne - w przypadku takiej służby jak komunikacja miejska sprawa strajku nie jest tak skomplikowana jak policji czy lecznictwa, jednak na pewno dezorganizuje on pracę innych, nie pracujących w komunikacji ludzi. Innych pracujących, ale i np. jadących do szkoły itp. jest to więc decyzja obarczona dużą odpowiedzialnością i niełatwa...)

2. Ostatecznie jednak na pewno przyłączyła się do strajku i zrobiła to w sposób spektakularny, po czym jako delegatka swojego zakładu pojechała do Stoczni i tam przyczyniła się do tego, że strajk utrzymano.

3. Mamy podkreślenie, że wtedy nikt jej za łamistrajka nie uważał.

http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1...ramwajarke.html

W kolejnym linku mamy kolejne argumenty:
QUOTE
Każdy kto uczestniczył w strajku pamięta dobrze atmosferę podskórnego strachu przed donosicielami i agentami. Każda informacja była sprawdzana, każda informacja była analizowana przez wielu ludzi, a Boguś Borusewicz był bardzo podejrzliwy i pilnował i sprawdzał bardzo skrupulatnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Fuser
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.533
Nr użytkownika: 15.418

 
 
post 15/01/2016, 20:58 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 15/01/2016, 16:27)
QUOTE(Fuser @ 14/01/2016, 21:09)
QUOTE(emigrant @ 14/01/2016, 21:45)
W zalinkowanym materiale czytamy m.in.:
QUOTE(dd100)
Henryka Krzywonos to jedna z ikon pierwszej "Solidarności". Zatrzymując tramwaj w symboliczny sposób rozpoczęła strajk Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku.

Może ktoś odpowiedziec na pytanie co jej tramwaj w ogóle robił na mieście, skoro załoga tramwajarni jeszcze z samego rana w zakładzie podjęła decyzję o strajku i tramwaje nie wyjechały? A jej wyjechał i stanął na mieście dopiero jak wyłączono prąd?
*


A czy kogokolwiek by to obchodziło, gdyby nie jej obecne zaangażowanie polityczne?


Ale w tym jest rzecz... O Krzywonos po raz pierwszy usłyszałem kilka lat temu, wcześniej była ona dla mnie osobą absolutnie anonimową. A w latach 80-tych byłem osobą mocno zaangażowaną. Gdy więc dziś słyszę i czytam, że to ikona "Solidarności", to czuję głęboki niesmak.
*


Ja usłyszałem trochę wcześniej, rzeczywiście nie jako o "ikonie", czy "legendzie", tylko jednej z istotnych osób gdańskiego Sierpnia'80. Po Sierpniu istotnej roli w ruchu solidarnościowym nie odgrywała.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 15.914
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 15/01/2016, 21:16 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 15/01/2016, 16:27)
QUOTE(Fuser @ 14/01/2016, 21:09)
QUOTE(emigrant @ 14/01/2016, 21:45)
W zalinkowanym materiale czytamy m.in.:
QUOTE(dd100)
Henryka Krzywonos to jedna z ikon pierwszej "Solidarności". Zatrzymując tramwaj w symboliczny sposób rozpoczęła strajk Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku.

Może ktoś odpowiedziec na pytanie co jej tramwaj w ogóle robił na mieście, skoro załoga tramwajarni jeszcze z samego rana w zakładzie podjęła decyzję o strajku i tramwaje nie wyjechały? A jej wyjechał i stanął na mieście dopiero jak wyłączono prąd?
*


A czy kogokolwiek by to obchodziło, gdyby nie jej obecne zaangażowanie polityczne?


Ale w tym jest rzecz... O Krzywonos po raz pierwszy usłyszałem kilka lat temu, wcześniej była ona dla mnie osobą absolutnie anonimową. A w latach 80-tych byłem osobą mocno zaangażowaną. Gdy więc dziś słyszę i czytam, że to ikona "Solidarności", to czuję głęboki niesmak.
*


Nie zauważyłem wcześniej Twojej wypowiedzi Wojtku.

Tylko to trochę co innego. Oczywiście, że nie ma sensu budować sztucznego pomnika, ale właśnie można to wytykać. Była tu i tu, zrobiła to i to. I tyle, była ważna ale byli dużo ważniejsi - ona generalnie pojawiła się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, ale za jej postacią nie idzie jakaś dłuższa praca na jakąś rzecz.
Można i należy punktować przesadę ale wskazując jak było a nie "przeginając" w drugą stronę i zgoła twierdzić, że w ogóle nic nie zrobiła czy że jej gdzieś nie było.

Tu jest problem...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Kizior
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 592
Nr użytkownika: 94.156

Michal
Stopień akademicki: mgr. inz.
Zawód: automatyk
 
 
post 16/01/2016, 13:42 Quote Post

Co powiecie panowie na to:
Mit Krzywonos zbudowany na kłamstwie
Kolejne fakty.

Strona byłych działaczy Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża


Budowana od jakiegoś czasu legenda pani Krzywonos jako osoby, która zatrzymując tramwaj, miała rozpocząć strajk komunikacji miejskiej w Trójmieście, jest z gruntu nieprawdziwa. To kierowca Marian Posyniak i motorniczy Stanisław Kinal rzeczywiście rozpoczęli strajk w trójmiejskiej komunikacji.

Z dr. Arkadiuszem Kazańskim, historykiem IPN, rozmawia Przemysław Harczuk.

Od 1999 r. funkcjonuje tworzony przez media, głównie ''michnikowego szmatławca'', a ostatnio także środowisko ''Krytyki Politycznej'', mit Henryki Krzywonos, bohaterki ?Solidarności?, która zatrzymując tramwaj, rozpoczęła strajk komunikacji miejskiej w Trójmieście w sierpniu 1980 r. Pana artykuł w Biuletynie IPN zadaje kłam tej wersji wydarzeń.
Oczywiście budowana od jakiegoś czasu legenda pani Krzywonos jako osoby, która zatrzymując tramwaj, miała rozpocząć strajk komunikacji miejskiej w Trójmieście, jest z gruntu nieprawdziwa. Na miasto nie wyruszyli kierowcy autobusów z zajezdni przy ul. Karola Marksa i motorniczowie z Gdańska Wrzeszcza. Henryka Krzywonos była motorniczą w Gdańsku Nowym Porcie i stamtąd tramwaje w trasę wyjechały. Henryka Krzywonos mogła się co najwyżej do strajku dołączyć, jednak z pewnością nie ona go rozpoczęła.

Kto w takim razie rozpoczął ten strajk?
Wybuchł spontanicznie.
Dzień wcześniej, 14 sierpnia, strajkować zaczęła Stocznia Gdańska. Obok zakładu do dziś przebiegają tory tramwajowe. W 1980 r., w miejscu, gdzie teraz jest pomnik Poległych Stoczniowców, znajdowała się pętla tramwajowa. Zatrzymujący się tam motorniczy mieli kontakt ze strajkującymi, którzy namawiali ich do przyłączenia się do protestu. Namowy te przyniosły skutek. 15 sierpnia z zajezdni autobusowej miał o godzinie 4.07 wyjechać kierowca Marian Posyniak. Gdy wyruszył ze swojego miejsca w zajezdni, zamiast jechać w trasę, postawił autobus w poprzek bramy, uniemożliwiając tym samym wyjazd innym. Jego koledzy dołączyli się do protestu. Początkowo głównymi postulatami były sprawy socjalne ? podwyżka płac, poprawa warunków pracy. Ukonstytuował się komitet strajkowy, na którego czele stanął kierowca Jan Wojewoda. Już wcześniej znany był on z tego, że potrafił upomnieć się o poprawę warunków pracy.
Z kolei w zajezdni tramwajowej przy ulicy Wita Stwosza strajk rozpoczął Stanisław Kinal.
To on zatrzymał tramwaj przy wyjeździe z zajezdni. Jego skład zablokował wyjazd innym. Pomimo gróźb ze strony dyrekcji Kinal nie załamał się, wspólnie z kolegami zaczęli zgłaszać swoje postulaty. Dyrekcja, widząc, że to nie przelewki, zadeklarowała podjęcie natychmiastowych rozmów.

Jak w takim razie wyglądała sytuacja w zajezdni, w której pracowała Henryka Krzywonos?
Motorniczy z tej zajezdni jak co dzień wyjechali na trasę. Henryka Krzywonos musiała zorientować się, że jej koledzy strajkują. Szczególnie, że ?piętnastka?, tramwaj, który prowadziła, przejeżdża akurat obok strajkującej zajezdni przy ul. Karola Marksa. Motorniczowie się znają, Krzywonos widziała, że wielu z nich po prostu nie ma na trasie. Prawdopodobnie wtedy dołączyła do strajku.

Czyli jej działanie nie było spontaniczne?
Tego nie wiem. Być może poczuła nagłą wewnętrzną potrzebę protestu, dlatego się do niego dołączyła. Nie zmienia to faktu, że to nie ona strajk ten rozpoczęła. Warto wspomnieć też o tym, że sama Krzywonos podaje różne wersje na temat przebiegu tamtych wydarzeń. Według jednej z nich porzuciła tramwaj na trasie, udając się bezpośrednio do stoczni. Według innej ? wcześniej miała pojechać do zajezdni i dopiero stamtąd udać się na strajk. We wtorek 31 sierpnia w bezpłatnej gazecie ?Metro? ze zdumieniem przeczytałem wywiad, w którym opowiada, jak to tramwajem numer piętnaście jechała w stronę Stoczni Gdańskiej. Problem w tym, że ten tramwaj nigdy tam nie jeździł! Może pani Henryce mylą się fakty, jednak wersji spójnej nie ma.

Ale dlaczego?! Doskonale pamiętam, co robiłem w dniu, w którym nastąpił atak na World Trade Center, pamiętam i będę pamiętał do końca życia dzień, w którym zginął prezydent Kaczyński. Gdybym był bohaterem strajku, dzięki któremu zmieniły się losy Polski i świata, nawet po wielu latach raczej nie miałbym problemu z podaniem spójnej wersji.
Lech Wałęsa też nie pamięta, w którym miejscu przeskoczył płot w Stoczni Gdańskiej. Trudno mi to zrozumieć. Przez kilka lat pracował w tym zakładzie, wydaje się niemożliwe, by zapomnieć, w którym miejscu się przez ten płot przeskoczyło. Oczywiście pod warunkiem, że taka sytuacja miała miejsce. W przypadku Henryki Krzywonos nie potrafię wyjaśnić powodów jej amnezji. Być może jest tak, że skoro nie rozpoczęła tego strajku, a wciąż zmuszana jest do tego, by grać tę rolę, musi konstruować swoją historię na nowo.

Krąży też mit o trzech kobietach, które zatrzymały strajk w Stoczni Gdańskiej. Oprócz Anny Walentynowicz i Aliny Pienkowskiej miała wśród nich być Henryka Krzywonos?
Znam relację Anny Walentynowicz, która twierdziła, że Henryki Krzywonos nie było wśród osób, które zatrzymywały na bramie wychodzących z zakładu stoczniowców.

Skąd zatem wzięła się legenda Henryki Krzywonos?
Ktoś ten wizerunek buduje. Pani Henryka jest wykorzystywana przez pewne środowiska jako sztucznie napompowana legenda, osoba, która rozpoczęła strajk w komunikacji miejskiej. Ta historia jest dla pewnych grup wygodna.

O jakich środowiskach pan mówi?
Jako pracownik IPN zajmuję się historią. Nie jest moim zadaniem mówić o sprawach bieżących.

Jaka była rzeczywista rola Henryki Krzywonos podczas strajku w Stoczni Gdańskiej?
Pracownicy komunikacji byli jedną z najważniejszych grup podczas strajku. Ich dołączenie się do protestu sprawiało, że strajk był zauważalny, a jego ranga większa. Przedstawiciel tej grupy musiał więc wejść w skład Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Dlaczego była to Henryka Krzywonos? Zadecydowały pewne cechy osobowościowe. Wiele osób w Gdańsku zwyczajnie się jej boi. Już trzydzieści lat temu pani Henryka znana była z tego, że potrafi głośno krzyknąć, użyć mocnych słów. Dzięki temu dostała się do MKS. Moim zdaniem zdecydowanie lepsze predyspozycje do tego, by być delegatem miał Zenon Kwoka. Pamiętajmy jednak, że z wagi strajków sierpniowych sprawę zdajemy sobie dopiero teraz. Wówczas to, kto będzie delegatem, zdawało się nie mieć aż takiego znaczenia. Oczywiście nie należy umniejszać roli Henryki Krzywonos w Stoczni Gdańskiej, sygnatariuszką porozumień sierpniowych była, i to jest bezsporny fakt.

Przemysław Harczuk

Opublikowany w aktualności, wywiady przez Maciejewski Kazimierz w dniu 9 Wrzesień 2010

https://wzzw.wordpress.com/2010/09/09/m ... klamstwie/


Ten post był edytowany przez Kizior: 16/01/2016, 13:43
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 15.914
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 16/01/2016, 14:51 Quote Post

QUOTE
Co powiecie panowie na to:

Że z jednej strony nam sporo wyjaśnia a z drugiej, cóż... też coś chyba wyjaśnia.

Co wyjaśnia.

Czemu p. Krzywonos wyjechała skoro rozpoczął się strajk:

QUOTE
Na miasto nie wyruszyli kierowcy autobusów z zajezdni przy ul. Karola Marksa i motorniczowie z Gdańska Wrzeszcza. Henryka Krzywonos była motorniczą w Gdańsku Nowym Porcie i stamtąd tramwaje w trasę wyjechały.

No i to co podkreślił Kozior:
QUOTE
Motorniczy z tej zajezdni jak co dzień wyjechali na trasę. Henryka Krzywonos musiała zorientować się, że jej koledzy strajkują. Szczególnie, że ?piętnastka?, tramwaj, który prowadziła, przejeżdża akurat obok strajkującej zajezdni przy ul. Karola Marksa. Motorniczowie się znają, Krzywonos widziała, że wielu z nich po prostu nie ma na trasie. Prawdopodobnie wtedy dołączyła do strajku.


Czyli wychodzi, że nie była łamistrajkiem.


Ale potem, cóż, robi się trochę dziwnie:
QUOTE
Krąży też mit o trzech kobietach, które zatrzymały strajk w Stoczni Gdańskiej. Oprócz Anny Walentynowicz i Aliny Pienkowskiej miała wśród nich być Henryka Krzywonos?
Znam relację Anny Walentynowicz, która twierdziła, że Henryki Krzywonos nie było wśród osób, które zatrzymywały na bramie wychodzących z zakładu stoczniowców.

Wiarygodność wspomnień śp. p. Walentynowicz już wskazywałem wyżej, ale czemu historyk z IPN opiera się tylko na jej relacji? Jak widzieliśmy wyżej Alina Pieńkowska potwierdzała obecność p. Krzywonos, inne osoby też...
Historyk o tym nie wiedział, nie wpadł na pomysł sprawdzenia relacji p. Walentynowicz? Przy tak dokładnym badaniu spójności wspomnień p. Wałęsy i samej p. Krzywonos wink.gif?

Trochę dla mnie dziwne...

EDIT.

Choć nie, źle na to spojrzałem.
Tutaj są dwie sprawy - czy p. Krzywonos miała udział w podtrzymaniu strajku oraz czy miała udział w zamykaniu bram.
Czyli powiedzmy czy zrobiła to słownie, czy w sensie fizycznym.

Ten post był edytowany przez wysoki: 16/01/2016, 15:43
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.964
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 17/01/2016, 14:10 Quote Post

Wynika z tego że po takim zdaniu:
Od 1999 r. funkcjonuje tworzony przez media, głównie ''michnikowego szmatławca'', a ostatnio także środowisko ''Krytyki Politycznej'', mit Henryki Krzywonos, bohaterki ?Solidarności?, która zatrzymując tramwaj, rozpoczęła strajk komunikacji miejskiej w Trójmieście w sierpniu 1980 r. Pana artykuł w Biuletynie IPN zadaje kłam tej wersji wydarzeń.
Można ten materiał potraktować jak papier toaletowy a udział w tym kolejnej "gwiazdy" z IPNu wskazuje jedynie na ich zerową obiektywność i spolegliwość wobec partii politycznej jaką jest PiS. Cóż komuniści za PRLu mieli "swoich" naukowców, jak widać PiS się swoich też podorabiał.

 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 15.914
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 17/01/2016, 18:17 Quote Post

QUOTE(Kamaz73 @ 17/01/2016, 15:10)
Wynika z tego że po takim zdaniu:
Od 1999 r. funkcjonuje tworzony przez media, głównie ''michnikowego szmatławca'', a ostatnio także środowisko ''Krytyki Politycznej'', mit Henryki Krzywonos, bohaterki ?Solidarności?, która zatrzymując tramwaj, rozpoczęła strajk komunikacji miejskiej w Trójmieście w sierpniu 1980 r. Pana artykuł w Biuletynie IPN zadaje kłam tej wersji wydarzeń.
Można ten materiał potraktować jak papier toaletowy a udział w tym kolejnej "gwiazdy" z IPNu wskazuje jedynie na ich zerową obiektywność i spolegliwość wobec partii politycznej jaką jest PiS. Cóż komuniści za PRLu mieli "swoich" naukowców, jak widać PiS się swoich też podorabiał.
*


Ale w tym miejscu artykuł dołącza się do obalenia wersji, że to p. Krzywonos rozpoczęła strajk. A tak, jak wskazały badania IPN, nie było.
Oczywiście można by się pewnie spierać o jakieś szczegóły czy była pierwsza na swojej zajezdni, ale na pewno nie była pierwsza biorąc pod uwagę ogólnie całe miasto.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.964
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 18/01/2016, 8:11 Quote Post

Artykuł wpisuje się w politykę PiSu niszczenia tych co się sprzeciwiają jej polityce. Kaczyński zniszczył wizerunek solidarności grając na ambicjach jej uczestników, zniszczył wizerunek Lecha Wałęsy działając w ten sam sposób itd. Teraz na celowniku jest Pani Krzywonos i próba jej deprecjacji. Metoda ta samo co w przypadki Wałęsy... jakiś nieznany naukowiec ze "stajni" IPNu który wypowiada się na temat życiorysu Pani Henryki tak jakby Ona już nie żyła. Tak samo powstał "przyczynek do biografii" Wałęsy... też niby wszystko ok ale "naukowcy" z IPNu nie skonsultowali się ani z zainteresowanym i przy okazji uśmiercili żyjącego jeszcze oficera prowadzącego "Bolka".
Generalnie to nie ma nic wspólnego ani z naukowością ani z historią bo nie próbuje być nawet w części obiektywne ot chodzi o zdeprecjonowanie jej postawy która czy była 756 czy 1 strajkująca nic nie zmienia w jej ocenie... po prostu wtedy zachowała się jak trzeba i tyle i szukanie dziur w całym ma na celu jedynie polityczne, bieżące cele.
Zobaczcie co tutaj walnął ten "badacz":
Ale dlaczego?! Doskonale pamiętam, co robiłem w dniu, w którym nastąpił atak na World Trade Center, pamiętam i będę pamiętał do końca życia dzień, w którym zginął prezydent Kaczyński. Gdybym był bohaterem strajku, dzięki któremu zmieniły się losy Polski i świata, nawet po wielu latach raczej nie miałbym problemu z podaniem spójnej wersji.
Lech Wałęsa też nie pamięta, w którym miejscu przeskoczył płot w Stoczni Gdańskiej. Trudno mi to zrozumieć. Przez kilka lat pracował w tym zakładzie, wydaje się niemożliwe, by zapomnieć, w którym miejscu się przez ten płot przeskoczyło. Oczywiście pod warunkiem, że taka sytuacja miała miejsce. W przypadku Henryki Krzywonos nie potrafię wyjaśnić powodów jej amnezji. Być może jest tak, że skoro nie rozpoczęła tego strajku, a wciąż zmuszana jest do tego, by grać tę rolę, musi konstruować swoją historię na nowo.

Porównanie strajku który trwa wiele dni ze zdarzeniem które miało miejsce jednego dnia to tak jakby się czepiać iż ktoś nie pamięta w jaki sposób dostał się do podstawówki konkretnego dnia z egzaminem wstępnym do LO np.
I taka to "logika" i "obiektywność".

 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
dd100
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 202
Nr użytkownika: 73.323

 
 
post 28/01/2016, 10:13 Quote Post

Piotr Plebanek m.in. o Krzywonos:

"Nie zapomnę wypowiedzi sprzed kilku lat prawicowego publicysty p. Piotra Semki – chyba w rocznicę stanu wojennego. Pan Semka powiedział, że o wielu zasłużonych działaczach Solidarności i opozycji dzisiaj się nie mówi . W tym kontekście podał przykład pani Henryki Krzywonos, która pobita dotkliwie w stanie wojennym, poroniła. O tej działaczce wiedziałem niedużo. Była tramwajarką, zatrzymała tramwaj i dołączyła do strajku w Stoczni Gdańskiej. Nie wiem kiedy dowiedziałem się, że była jedną z tych dzielnych kobiet, które podtrzymały strajk w Stoczni Gdańskiej broniąc interesów mniejszych zakładów i przekształcając strajk w solidarnościowy. Później pani Henryka prowadziła rodzinny dom dziecka.
Co się stało po kilku latach po tej wypowiedzi pana Semki? Otóż okazało się że pani Krzywonos zaczęła pokazywać się publicznie, stopniowo coraz częściej ale… nie po tej stronie co trzeba. W trzydziestą rocznicę powstania Solidarności ośmieliła się skrytykować Wielkiego Prezesa. Prostym językiem, emocjonalnie zwróciła mu uwagę , że wyolbrzymiając rolę brata w sierpniu 1980 r – faktycznie szkodzi jego pamięci. W następnych latach pani Henryka zaangażowała się w szeregach Platformy Obywatelskiej i znów miała kilka wypowiedzi, które nie podobały się w kręgach „patriotyczno-niepodległościowych”. Co się wtedy okazało? Prawicowi publicyści – koledzy pana Semki - zaczęli pisać, że właściwie nie była ona żadną bohaterką. Strajk komunikacji gdańskiej zaczął się wcześniej w dwóch zajezdniach, a ona wyjechała swoim tramwajem na miasto. Była więc właściwie łamistrajkiem – mimo, że w zajezdni w której pracowała do strajku jeszcze nie doszło. Ale pan Krzysztof Wyszkowski ujawnił coś jeszcze bardziej szokującego. (Pan Wyszkowski to jeden z tych zasłużonych niegdyś ludzi, których działalność polityczna, podobnie jak pana Andrzeja Gwiazdy od lat polega na nieustannym pluciu jadem.) Podobno pani Henryka upiła się na umór w czasie strajku - chociaż w stoczni obowiązywał całkowity zakaz spożywania alkoholu. Później dowiadujemy się jeszcze, że słynna tramwajarka kradła związkowe pieniądze!!!
Nie wiem ile w tych wiadomościach jest prawdy. Natomiast mam przekonanie graniczące z pewnością, że ci sami ludzie nie wypisywaliby podobnych rewelacji gdyby pani Krzywonos opowiedziała się po właściwej stronie barykady. Podobnie jak pan Jurek Owsiak zaczął mieć prześwietlany majątek kiedy skrytykował pana Macierewicza – ale wielki Ksiądz Dyrektor nigdy w tych środowiskach nie będzie sprawdzany, bo jest to zbyt potężny i cenny sojusznik. Prawicowi publicyści uznali, że pani Krzywonos została fałszywie wykreowana na bohaterkę Solidarności - dla pomniejszenia roli tej prawdziwej bohaterki , tzn. pani Anny Walentynowicz. Rzeczywiście pani Anna była to działaczka bardziej znana od pani Krzywonos – od niej przecież zaczął się Strajk. Czy jednak wcześniej pani Walentynowicz nie została wykreowana przez historyków- propagandzistów typu pana Sławomira Cenckiewicza w opozycji do Lecha Wałęsy? A może jej zasługi były większe niż Wałęsy? Śmiem także twierdzić - wiedząc co wygadywała św.p. pani Anna, odsądzając od czci i wiary prawie wszystkich dawnych kolegów ze Związku – że pani Henryka miała i ma trochę więcej zdrowego rozsądku.
Prawicowi publicyści twierdzą, że film Andrzeja Wajdy „Lech Wałęsa. Człowiek z nadziei” fałszuje historię. W moim przekonaniu jest odwrotnie - Wajda kolejny raz pokazał swój talent. Film się Wałęsie należał i dobrze pokazuje rolę jaką odegrała ta postać w najnowszej historii Polski. Jednocześnie nie jest to film pomnikowy. Wady i słabości Wałęsy dobrze pokazuje szczególnie wywiad z Orianą Fallaci. Sam pomysł pokazania wywiadu ze słynną włoską dziennikarką jako osi filmu jest doskonały. Parę drugorzędnych szczegółów Wajda i scenarzysta Janusz Głowacki zmienili – do czego jako filmowcy (nie historycy) mieli prawo. Nie pominęli okresu uwikłania Wałęsy we współpracę z SB. Jest to uwidocznione wyraźnie, chociaż z konieczności skrótowo. Tak jak skrótowo pokazane są inne wydarzenia z życia Wałęsy – a niekiedy w ogóle pominięte (spotkania z papieżem Janem Pawłem II, przemówienie na pogrzebie księdza Popiełuszki, strajki w 1988 roku). Po prostu trzeba by zrobić film dwa razy dłuższy. Ale niektórzy chcieliby żeby Wałęsa był pokazany nie tyko jako agent, ale kompletny śmieć. Mam wrażenie, że uporczywe dociekanie i opisywanie przez nich historii prowadzi do następującej wizji Solidarności i opozycji antykomunistycznej:

Na czele strajku w sierpniu 1980 roku stał Lech Kaczyński. Dzielnie pomagali mu: pani Walentynowicz, Andrzej Gwiazda, Krzysztof Wyszkowski. Lech Wałesa (przywieziony przez SB motorówką ) stał obok i donosił na kolegów. Bogdan Borusewicz to postać podejrzana, bo przecież to on wysłał agenta do stoczni. (O innych nie warto mówić.)Komitet Obrony Robotników to właściwie tylko Antoni Macierewicz i Piotr Naimski. Konfederacja Polski Niepodległej ? Też lepiej nie mówić bo przecież prawdziwi niepodległościowcy są teraz…

Współczesna prawica polska od lat jest chora. Żyje kłamstwem i mitami. Tak jak ciągle żywy jest mit rządu Olszewskiego – co widać po kolejnej fałszywej książce pt. „Resortowe dzieci”.(Nie uległ temu mitowi tylko taki dziennikarz jak Rafał Ziemkiewicz) Kiedyś myślałem, że na fałszowanie historii monopol mieli komuniści…

Piotr Plebanek"

klik
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.679
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 28/01/2016, 15:42 Quote Post

Kto to jest Piotr Plebanek?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
dd100
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 202
Nr użytkownika: 73.323

 
 
post 28/01/2016, 19:32 Quote Post

historyk, były działacz KPN-u
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.679
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 28/01/2016, 19:53 Quote Post

QUOTE(dd100 @ 28/01/2016, 19:32)
historyk, były działacz KPN-u
*


Nieźle jak na historyka:

Podobno pani Henryka upiła się na umór w czasie strajku - chociaż w stoczni obowiązywał całkowity zakaz spożywania alkoholu. Później dowiadujemy się jeszcze, że słynna tramwajarka kradła związkowe pieniądze!!!
Nie wiem ile w tych wiadomościach jest prawdy. Natomiast mam przekonanie graniczące z pewnością, że ci sami ludzie nie wypisywaliby podobnych rewelacji gdyby pani Krzywonos opowiedziała się po właściwej stronie barykady


Jak było nie wie (co sam przyznaje), ale wie, co by było gdyby. Po prostu perełka.

Ten post był edytowany przez emigrant: 28/01/2016, 19:53
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 15.914
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 28/01/2016, 21:49 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 28/01/2016, 20:53)
QUOTE(dd100 @ 28/01/2016, 19:32)
historyk, były działacz KPN-u
*


Nieźle jak na historyka:

Podobno pani Henryka upiła się na umór w czasie strajku - chociaż w stoczni obowiązywał całkowity zakaz spożywania alkoholu. Później dowiadujemy się jeszcze, że słynna tramwajarka kradła związkowe pieniądze!!!
Nie wiem ile w tych wiadomościach jest prawdy. Natomiast mam przekonanie graniczące z pewnością, że ci sami ludzie nie wypisywaliby podobnych rewelacji gdyby pani Krzywonos opowiedziała się po właściwej stronie barykady


Jak było nie wie (co sam przyznaje), ale wie, co by było gdyby. Po prostu perełka.
*


Sam widzisz, problem jest taki, że po pierwsze sprawa opiera się na zasadzie "słowo za słowo". Po drugie zwracasz uwagę, że pan niepotrzebnie stosuje domysły bez pokrycia, bo sugeruje, iż gdyby p. Krzywonos stała po innej stronie to nie było by tych oskarżeń - czyli są zmyślone lub co najmniej wcześniej zostały zapomniane.

Czy ma podstawy do takich twierdzeń, czy nie?

Jak było nie stwierdzimy, bo jest "słowo za słowo". Chyba, że świadków jest więcej.
Czy zarzut może być zmyślony aby pogrążyć przeciwnika?
Trudno powiedzieć, zapewne dużo zależy kto komu wierzy...

Czy był wcześniej wyciągany?

O ile dobrze rozumiem to nie.
Czemu?

No, tu może być różnie - pan nie widział powodu, bo p. Krzywonos nie była wcześniej eksponowana, jak zaczęła to go "ruszyło". Możliwe.
Nie widział powodu, bo była wcześniej po tej co trzeba stronie. Możliwe.


Z drugiej strony mamy też teraz jakby pewien przykład innej pani, Jadwigi Staniszkis.
Miała zdanie jedno, teraz je zmieniła i nagle jednemu panu od razu się przypomniało:
QUOTE
AUTORYTET Z LISTY AGENTÓW? (...) Czy nagle wyparowała inteligencja pani profesor ? (...) Niektóre komentarze internautów posądzają ją nawet o demencję...Ktoś napisał, że ma chyba rozrzedzenie mózgu albo że wygłasza opinie za garść srebrników...Kto wie, ostatecznie na liście agentów pani Staniszkis figuruje pod numerem IPN BU 00191/413. Tak, dwa zera wskazują, że była tajnym współpracownikiem. A układ postkomuny ( trzymający krzepko władzę ) dobiera sobie autorytety z takiej półki, to prawie żelazna reguła. (...)  Witkacy malował obrazy po zażyciu meskaliny, Staniszkis może połyka pigułki schettyny ? Nowy to narkotyk dla autorytetów z listy agentów słusznie ujawnionej kiedyś przez Wildsteina, a do której zbyt rzadko zaglądamy!

http://solidarni2010.pl/32440-marek-batero...ty-agentow.html

Dla mnie najlepsze w kontekście naszego tematu jest tak naprawdę tekst nie o agentce, tylko przywołanie
QUOTE
Niektóre komentarze internautów posądzają ją nawet o demencję...Ktoś napisał, że ma chyba rozrzedzenie mózgu albo że wygłasza opinie za garść srebrników

Ludzie mówią...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
pogezan
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 678
Nr użytkownika: 78.883

 
 
post 28/01/2016, 22:44 Quote Post

QUOTE(wysoki @ 28/01/2016, 21:49)

Z drugiej strony mamy też teraz jakby pewien przykład innej pani, Jadwigi Staniszkis.
Miała zdanie jedno, teraz je zmieniła


I tak samo jak wcześniej teraz wyraża swoje poglądy z taką samą pewnością siebie smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej