Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bronie Ninja i samurajów,
     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 9/02/2011, 7:06 Quote Post

Galvatron- nijak nie przekonujesz o tyle, że to nie produkcja maszynowa- broń dostosowywano do potrzeb indywidualnego użytkownika, stylu ba- nawet mody. Zdarzały się katany z dłuższymi rękojeściami- nie było tu żadnej sztywnej reguły.

W 100% zgadzam się co do długości samego miecza- jak by nie mierzyć nijak nie chce to być nodachi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
ronin27
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 41
Nr użytkownika: 71.005

janusz g³¹b
Zawód: mechanik
 
 
post 9/02/2011, 17:25 Quote Post

Dobra no to teraz wam odpowiem niedowiarki ciąłem moim przyszywanym nodachi jak o nim mówicie gałęzie brzozy a jest to bardzo twarde drzewo miały średnice około 3 cm ale to na początek dopiero się rozkręcam , ćwiczyłem także na butelkach z wodą choć to nie jest żadna przeszkoda dla tego miecza a za jakiś czas mam zamiar kupić matę tatami omote i wtedy zobaczymy na co go stać. A tak poza tym to czy jest to rzeczywiście dłuższa katana czy krótszy nodachi to dla mnie nie ma to znaczenia nie jestem samurajem ani nawet nie uprawiam czynnie kenjitsu liczy się to że cholernie mi się podoba świst z jakim przecina on powietrze i błysk jego stali. Można powiedzieć że dopiero zacząłem swoją przygodę z mieczami i ten zakup mnie satysfakcjonuję a tak na marginesie to dałem za niego 261 złotych na aukcji w alegro przez licytację choć w opcji kup teraz taki sam miecz stał za 500 zł. Zgadzam się natomiast z Lancelotem jeśli chodzi o długość tsuki myślę że rzeczywiście jej długość może spełniać rolę dzwigni podczas walki. Tak w sumie z początku mi też się wydawało że rękojeść jest nieproporcjonalna w stosunku do klingi ale potem zdałem sobie sprawę że jest to dużym atutem podczas wyprowadzania cięć przedewszystkim uchwyt jest lepszy i w ogóle miecz dobrze leży w ręku jest po prostu świetnie wywarzony. Próbowałem go wykrzywić opierając klingę o podłogę ale tylko traciłem niepotrzebnie siły nie odgiął się ani o milimetr zrobiłem to samo z chinską podróbą którą mam w domu i na której de facto jest napis ,,china,, i jaki efekt? Głownia wykrzywiła mi się w rękach biggrin.gif nie musiałem nawet wspierać jej o podłogę. I co niedowiarki? Może nie jest to miecz najwyższej próby ale za tą kasę opłacało się , przyjdzie czas że kiedyś w moje ręce trafi prawdziwy rarytas ale na to muszę jeszcze trochę popracować.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 9/02/2011, 20:59 Quote Post

QUOTE
ciąłem moim przyszywanym nodachi jak o nim mówicie gałęzie brzozy a jest to bardzo twarde drzewo miały średnice około 3 cm ale to na początek dopiero się rozkręcam , ćwiczyłem także na butelkach z wodą
Takich testów robi się setki (?) używając broni europejskiej.
QUOTE
nie odgiął się ani o milimetr
NIe wiem, czy to dobrze, broń powinna być sprężysta, może poza estock'iem wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
ronin27
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 41
Nr użytkownika: 71.005

janusz g³¹b
Zawód: mechanik
 
 
post 9/02/2011, 21:23 Quote Post

Miecz jest sprężysty chodziło mi o to że się nie skrzywił gdy go wyginałem choćby nie wiem co smile.gif próbowałem nawet obciążyc go ciężarem własnego ciała niby to nie wiele bo ważę 65 kilo a klinga i tak się nie skrzywiła
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Galvatron
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 132
Nr użytkownika: 69.232

 
 
post 10/02/2011, 23:21 Quote Post

QUOTE(ronin27 @ 9/02/2011, 17:25)
Dobra no to teraz wam odpowiem niedowiarki ciąłem moim przyszywanym nodachi jak o nim mówicie gałęzie brzozy a jest to bardzo twarde drzewo miały średnice około 3 cm ale to na początek dopiero się rozkręcam , ćwiczyłem także na butelkach z wodą choć to nie jest żadna przeszkoda dla tego miecza a za jakiś czas mam zamiar kupić matę tatami omote i wtedy zobaczymy na co go stać. A tak poza tym to czy jest to rzeczywiście dłuższa katana czy krótszy nodachi to dla mnie nie ma to znaczenia nie jestem samurajem ani nawet nie uprawiam czynnie kenjitsu liczy się to że cholernie mi się podoba świst z jakim przecina on powietrze i błysk jego stali. Można powiedzieć że dopiero zacząłem swoją przygodę z mieczami i ten zakup mnie satysfakcjonuję a tak na marginesie to dałem za niego 261 złotych na aukcji w alegro przez licytację choć w opcji kup teraz taki sam miecz stał za 500 zł. Zgadzam się natomiast z Lancelotem jeśli chodzi o długość tsuki myślę że rzeczywiście jej długość może spełniać rolę dzwigni podczas walki. Tak w sumie z początku mi też się wydawało że rękojeść jest nieproporcjonalna w stosunku do klingi ale potem zdałem sobie sprawę że jest to dużym atutem podczas wyprowadzania cięć przedewszystkim uchwyt jest lepszy i w ogóle miecz dobrze leży w ręku jest po prostu świetnie wywarzony. Próbowałem go wykrzywić opierając klingę o podłogę ale tylko traciłem niepotrzebnie siły nie odgiął się ani o milimetr zrobiłem to samo z chinską podróbą którą mam w domu i na której de facto jest napis ,,china,, i jaki efekt? Głownia wykrzywiła mi się w rękach  biggrin.gif nie musiałem nawet wspierać jej o podłogę. I co niedowiarki? Może nie jest to miecz najwyższej próby ale za tą kasę opłacało się , przyjdzie czas że kiedyś w moje ręce trafi prawdziwy rarytas ale na to muszę jeszcze trochę popracować.
*


Zanim dojdzie do tragedii:

Po primo, to też JEST tania chińska podróbka, i to najpodlejszego możliwego gatunku. Dobry miecz, nawet chiński, kosztuje kilka tysięcy złotych (5-10 tys., ale można taniej, wiedząc co, jak i gdzie). Przez "dobry" rozumiem przynajmniej w miarę poprawnie wyważony, żebyś po kilku miesiącach nie miał wykończonych nadgarstków i był odpowiednio wytrzymały.

Po secundo, w związku z powyższym, Twoja chińszczyzna zwyczajnie nie ma prawa być wyważona i prędzej czy później może się złamać, a oderwany fragment utkwić w twoim lub cudzym ciele. Prawdopodobieństwo wzrasta o tyle, że niczego nie trenujesz, więc nie masz pojęcia jak się nim poprawnie posługiwać. Z resztą, nie znając techniki rozwaliłbyś nawet najlepsze ostrze (np. myląc cięcie z rąbaniem). Nie wspomnę już, że taki samodzielny "trening" to prosta droga do utrwalenia poważnych błędów, których potem nie będziesz mógł wyplenić.

UWAGA! NIGDY, przenigdy nie trenuj cięć samemu! Jak sobie niechcący przejedziesz wzdłuż żył przedramienia albo między palcami dłoni, to możesz wykrwawić się dosłownie w przeciągu minut!

Nie mówię tego, bo Ci zazdroszczę czy coś. Po prostu szukając informacji o treningu kenjutsu i całym tym "biznesie" zorientowałem się co i jak, i teraz nawet nie spojrzę na japoński miecz za kilkaset złotych, bo tej klasy wynalazki nadają się wyłącznie na ścianę, a zakup droższego sprzętu ma sens wyłącznie po dłuższym czasie regularnego trenowania (oczywiście pod okiem senseia).

Masz jedno życie i nie ryzykuj go głupio. Kontuzje rąk tez nie są niczym przyjemnym. Zamiast tracić czas na bezwartościowe i przede wszystkim niebezpieczne machanie, poszukaj jakiegoś dojo.wink.gif

Ten post był edytowany przez Galvatron: 10/02/2011, 23:25
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/02/2011, 23:27 Quote Post

QUOTE
prędzej czy później może się złamać,
Owszem, znany mi jest przypadek, kiedy destrukcja takiej "broni" nastąpiła podczas wykonywania "kata" przez samodzielnie, z jakiejś książki typu Nauka kenjutsu w łykend nauczającego się "adepta".
QUOTE
taki samodzielny "trening" to prosta droga do utrwalenia poważnych błędów, których potem nie będziesz mógł wyplenić.
Popieram w 100% do tej pory zwalczam paskudne nawyki u siebie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
ronin27
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 41
Nr użytkownika: 71.005

janusz g³¹b
Zawód: mechanik
 
 
post 11/02/2011, 18:32 Quote Post

po pierwsze już zdążyłem się nim skaleczyć ale to przez własną głupotę a rana nie była zbyt głęboka więc szybko się zagoiła , po drugie na razie będę ćwiczył na butelkach z wodą więc klindze nic nie powinno się stać a wcześniejsze próby na czymś twardzym były tylko sprawdianem dla ostrza. A tak w ogóle to nie boję się bólu i widoku krwi dla mnie ból jest częścią życia tak jak i ludzkie cierpienie. Tak w sumie to nie wiem co musiałbym ciąć żeby ta klinga się złamała musiałbym chyba walić o beton. Powoli małymi krokami będę doskonalił władanie tym mieczem i może za kilka lat dojdę do perfekcji oczywiście jeśli się wcześniej nie wykrwawię biggrin.gif

Edytowano - połączyłem dwa posty tego samego usera napisane jeden pod drugim.
T.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 11/02/2011, 18:57 Quote Post

QUOTE
może za kilka lat dojdę do perfekcji
Trenując samodzielnie nie dojdziesz.
QUOTE
musiałbym chyba walić o beton.
Któregoś dnia możesz się bardzo zdziwić.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
ronin27
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 41
Nr użytkownika: 71.005

janusz g³¹b
Zawód: mechanik
 
 
post 11/02/2011, 19:04 Quote Post

czy dojdę do perfekcji czy nie to już zależy ode mnie a ja jestem bardzo cierpliwy żeby nie powiedzieć uparty. A tak swoją drogą to tnąc butelki z wodą nic mnie nie zadziwi najwyżej może mi ich braknąć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Galvatron
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 132
Nr użytkownika: 69.232

 
 
post 11/02/2011, 22:21 Quote Post

QUOTE(ronin27 @ 11/02/2011, 18:32)
po pierwsze już zdążyłem się nim skaleczyć ale to przez własną głupotę a rana nie była zbyt głęboka więc szybko się zagoiła , po drugie na razie będę ćwiczył na butelkach z wodą więc klindze nic nie powinno się stać a wcześniejsze próby na czymś twardzym były tylko sprawdianem dla ostrza. A tak w ogóle to nie boję się bólu i widoku krwi dla mnie ból jest częścią życia tak jak i ludzkie cierpienie. Tak w sumie to nie wiem co musiałbym ciąć żeby ta klinga się złamała musiałbym chyba walić o beton.
*


Nie ma znaczenia jak reagujesz na krew. Zatniesz się nie tam gdzie trzeba i wykrwawisz się zanim pogotowie dotrze.

Na betonie uwalisz każde ostrze, a taką chińszczyzną wystarczy uderzać o dosłownie cokolwiek twardszego.

QUOTE(ronin27 @ 11/02/2011, 18:38)
powoli małymi krokami będę doskonalił władanie tym mieczem i może za kilka lat dojdę do perfekcji oczywiście jeśli się wcześniej nie wykrwawię  biggrin.gif
*


Nie doskonalisz się w niczym, bo niczego nie trenujesz. Wręcz cofasz się, bo do perfekcji wydoskonalasz jedynie błędne nawyki, których przy Twoim uporze żaden sensei nie będzie w stanie wyplenić Może się skończyć tak, że zwyczajnie nie będziesz w stanie dobrze nauczyć się prawdziwej szermierki.

QUOTE(ronin27 @ 11/02/2011, 19:04)
czy dojdę do perfekcji czy nie to już zależy ode mnie a ja jestem bardzo cierpliwy żeby nie powiedzieć uparty. A tak swoją drogą to tnąc butelki z wodą nic mnie nie zadziwi najwyżej może mi ich braknąć.
*


Możesz się zdziwić i to bardzo. Uderzana z dużą siłą woda w pierwszym momencie zachowuje się jak beton. Poza tym rozmawiamy o najpodlejszym gatunku chińskiego płaskownika mieczokształtnego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 11/02/2011, 22:23 Quote Post

QUOTE
czy dojdę do perfekcji czy nie to już zależy ode mnie
W momencie kiedy stwierdzisz, ze doszedłeś daj sobie spokój.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 12/02/2011, 3:48 Quote Post

Panowie, bez jaj, nie mitologizujmy. Dobry- porządnie wyważony i zdatny do cięć miecz pseudojapoński z dobrej stali można kupić za mniej niż 300 $. Polecam zwłaszcza Cheness Cutlery których sam używam do cięć.

http://www.chenessinc.com/

Wideo z testów destrukcyjnych ich produktów:

http://www.youtube.com/watch?v=IVJZkWDk_KA
http://www.youtube.com/watch?v=XB9JLr7BuZ4

W tym samym zasięgu cenowym są też miecze Hanwei z serii Practical- kto chce znajdzie w sieci bez problemu.

Za 5-10 tysięcy można kupić oryginalną katanę z epoki Edo- może nie jakiś cud i w kiepskim stanie ale na bank oryginalną. Inna rzecz że używać zabytku do testów w których można go zniszczyć (czy po prostu zużyć, jak każde narzędzie) to grzech.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Galvatron
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 132
Nr użytkownika: 69.232

 
 
post 12/02/2011, 13:36 Quote Post

Z tym progiem $300/1000 zł się zgodzę, ale to już na prawdę minimum, jeśli chodzi o broń treningową.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.347
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 12/02/2011, 15:49 Quote Post

QUOTE(Galvatron @ 11/02/2011, 22:21)
rozmawiamy o najpodlejszym gatunku chińskiego płaskownika mieczokształtnego.
*



Pragnę w tym miejscu pogratulować wiedzy i fachowości ludziom, którzy na podstawie marnej fotografii potrafią tak precyzyjnie określić jakość miecza.
 
User is online!  PMMini Profile Post #44

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 12/02/2011, 20:53 Quote Post

QUOTE
Z tym progiem $300/1000 zł się zgodzę, ale to już na prawdę minimum, jeśli chodzi o broń treningową.


Tu jest lista przeglądów tanich mieczy dostępnych na rynku. Każdy z nich poddawany testom których wyniki można obejrzeć. Najtańszy który sprawdza się w cięciu mat ? 59 $

http://www.sword-buyers-guide.com/authenti...ese-swords.html

Tak z ciekawości- jak długo ćwiczysz bronią japońską i w której szkole ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej