Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
41 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Śląska tożsamość
     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 11/01/2011, 14:03 Quote Post

Pozwolę sobie jednak nadal nie zgadzać się z tobą. To znaczy to wszystko co piszesz np. o Donnersmarckach czy o rozwoju przemysłu w XVIII wieku to prawda. Problem w tym, że Donnersmarckowie to arystokracja a ta grupa społeczna oczywiście od dawna była już niemiecka albo zniemczona. Ile jednak mogło być takich rodzin arystokratycznych na Górnym Śląsku? Zgodzisz się chyba, że niewiele. Podstawowa masa ludności to aż do połowy XIX wieku chłopi. Tymczasem niemieckich wsi na Górnym Śląsku poza obrzeżami typu okolice Bielska, Nysy czy Głubczyc praktycznie nie było. W okolicach Opola, Gliwic, Bytomia, Tarnowskich Gór do XVIII wieku po niemiecku mówiła jedynie szlachta, bardzo niewielka część mieszczan bo nasze miasta były małe i biedne a ze wsi to tylko Bojków (Szywałd) pod Gliwicami. Kiedy Śląsk włączano do Prus w takim Bytomiu, Gliwicach czy Tarnowskich Górach praktycznie nikt nie mówił po niemiecku. Mamy przecież relacje współczesnych na ten temat. Rozwój przemysłu to tak jak piszesz XVIII wiek ale na wielką skalę to dopiero II połowa wieku XIX. Zresztą Niemcy napływający na Górny Śląsk to właściciele zakładów przemysłowych, urzędnicy, kadra techniczna. Natomiast prości robotnicy byli miejscowi a tych była większość. Oczywiście z czasem germanizacja postępowała ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Niemcy byli tu od stuleci. Oczywiście w rozumieniu dosłownym byli ale poza obrzeżami aż po XVIII a w zasadzie XIX wiek była ich garstka. W każdym razie przeciętny mieszkaniec Górnego Śląska do XIX wieku praktycznie nie miał kontaktów z kultura i językiem niemieckim.
To co piszę potwierdzają wspomnienia ludzi z tamtej epoki a także np. dane o języku ojczystym katolików zamieszkałych na Górnym Śląsku. Pochodzą one z roku 1851 i zostały sporządzone przez poszczególnych proboszczów, którzy zebrali dane na temat języka jakim posługują się ich parafianie a następnie dane te przesłali do Kurii Archidiecezjalnej we Wrocławiu.
Dane dla poszczególnych dekanatów wyglądały następująco:

Bytom 44028 ogółem 43462 polski 566 niemiecki
Bogacica 15503 ogółem 14937 polski 566 niemiecki
Niemodlin (parafie Komprachcice i Przechód) 4857 ogółem 4857 polski
Gliwice 32918 ogółem 26608 polski 6310 niemiecki ( z tego 2050 Bojków)
Dębieńsko Wielkie 15293 ogółem 15293 polski
Strzelce Opolskie 24964 ogółem 24734 polski 230 niemiecki
Gościęcin 19535 ogółem 17699 polski 1836 niemiecki
Łany 29668 ogółem 28628 polski 1040 niemiecki
Wodzisław 23110 ogółem 23110 polski
Lubliniec 35586 ogółem 34896 polski 690 niemiecki
Mikołów 31784 ogółem 31784 polski
Głogówek 21111 ogółem 20616 polski 495 niemiecki
Opole 46885 ogółem 44043 polski 2842 niemiecki
Pyskowice 15336 ogółem 15336 polski
Pszczyna 16000 ogółem 16000 polski
Pogrzebień 17800 ogółem 17800 polski
Racibórz 28023 ogółem 24932 polski 3091 niemiecki (wszyscy z Raciborza)
Olesno 26169 ogółem 25159 polski 1010 niemiecki
Siołkowice 25347 ogółem 24921 polski 426 niemiecki
Żory 20200 ogółem 20133 polski 67 niemiecki
Tarnowskie Góry 25255 ogółem 24923 polski 332 niemiecki
Toszek 16358 ogółem 16188 polski 170 niemiecki
Ujazd 32588 ogółem 32388 polski 200 niemiecki
Biała Prudnicka (parafie Solec, Nowy Browiniec, Ligota Bialska, Łącznik, Gostomia) 11970 ogółem 11970 polski
Są to tereny, które weszły w roku 1921 w skład obszaru plebiscytowego. Nie ma tutaj powiatu głubczyckiego gdzie ludność w większości była niemieckojęzyczna.

Na 213 parafii tylko w dwóch większość miała ludność niemieckojęzyczna. Były to parafia Bojków licząca 30 parafian polskojęzycznych i 2050 niemieckojęzycznych oraz parafia Racibórz licząca 590 polskojęzycznych parafian i 3091 niemieckojęzycznych parafian.
Pewnie zaraz zapytasz a co z ewangelikami i Żydami? Oni oczywiście byli w większości niemieckojęzyczni ale stanowili niewielka mniejszość licząca kilka procent mieszkańców.
Moim zdaniem jedynym polskim regionem gdzie Niemcy rzeczywiści byli obecni od stuleci i gdzie ludność polska od stuleci w życiu codziennym stykała się z Niemcami jest Pomorze. Takim wielokulturowym regionem był też aż po XIX wiek Śląsk ale Dolny nie Górny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Zagloba
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 69.961

 
 
post 11/01/2011, 14:16 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 11/01/2011, 11:18)
QUOTE(Dagome Sędzia @ 9/01/2011, 10:37)
Tak więc często słyszane obecnie bajania o Ślązakach, jako o odwiecznie oddzielonym od polskości narodzie, który dopiero został spolonizowany przez Grażyńskiego i komuchów po 1945 r., to pic na wodę fotomontaż, rozgłaszany dla celów politycznych przez RAŚ i środowiska mniejszości niemieckiej.


Tak jak napisałem w swoim artykule – na Śląsku obok Polaków, którzy są tu ludnością autochtoniczną, mieszkali też Niemcy, którzy w ciągu wieków napływali tu szerokim strumieniem, niemało też Polaków uległo germanizacji. RAŚ tak naprawdę odwołuje się do środowisk niemieckich i zniemczonych...


I znów powtórzenie błędnej tezy (sprzecznej nawet z tym o czym sam user wojtek k. wcześniej pisał) o tym że Niemcy na Śląsk "w ciągu wieków napływali tu szerokim strumieniem". Oni byli tu bowiem in gremio bardzo późnymi przybyszami, przyniosła ich dopiero II połowa wieku XVIII i wiek XIX. A więc nie miało to miejsce na przestrzeni wieków, a w ciągu zaledwie 200 lat. A poza tym strumień ten nie był aż tak szeroki.





QUOTE(wojtek k. @ 11/01/2011, 11:18)
QUOTE(kmat @ 9/01/2011, 23:30)
CODE
Faktycznie bym się zdziwił, jako że wbrew temu co piszesz z całej literatury tematu wynika całkiem inny obraz, od wieków wszędzie żyli w swoich gettach, izolowali się od miejscowych społeczności i dodatkowo było powszechne i wielkie dbanie przez Żydów (in gremio) o "czystość rasową", a ich przekonanie o tym potwierdziły kiedyś masowe badania DNA (namiarów na te badania nie znam, bo artykuł na ten temat był opublikowany kilka lat temu).

Cóż, Aszkenazyjczycy to generalnie ludność bliskowschodnia, ale od takich Sefardyjczyków czy Mizraitów to jednak są trochę jaśniejsi. Tej "rasowej czystości" to nigdy w 100% nie upilnuje.


Nie da się utrzymać czystości rasowej, zwłaszcza gdy rzecz tyczy się dziejów narodu na przestrzeni czasowej sięgającej dwóch tysiącleci. Najlepszy dowód, że Żydzi pochodzący z różnych części świata zasadniczo różnią się wyglądem...


Jest to pogląd mylny i sprzeczny z wynikami wspomnianych badań DNA. A także sprzeczny z wiedzą historyczną na temat skali i form samoizolacji społeczności żydowskiej w Polsce aż do XX w.


Dodam, że skoro polski "stan szalechecki" potrafił in gremio zachować, mimo pełnej tożsamości z pozostałą ludnością, swoją "czystość stanową" na przestrzeni wieków co potwierdzają udokumentowane źródłowo ich "czyste" drzewa genealogiczne sięgające niekiedy nawet XI wieku, to tym bardziej mogła to doskonale czynić samoizolująca się społeczność, zasadniczo odmienna od pozostałej ludności miejscowej.



QUOTE(wojtek k. @ 11/01/2011, 11:18)
Można by rzec, że współcześni Żydzi wywodzą się od starożytnych Izraelitów oraz od Chazarów, ale także innych większych i mniejszych grup i pojedynczych osób, które decydowały się nawrócić na judaizm, a niezależnie od tego Żydzi przez wieki podlegali tym samym procesom, którym poddawane były inne narody... Bynajmniej Żydzi nie byli wolni od „mezaliansów”, romansów pazamałżeńskich...


To że wszędzie trafiają się wybory odmienne od powszechnie obowiązujących w danym środowisku, nie oznacza że można tak twierdzić jak user wojtek k, bo nie wolno generalizować na postawie istnienia takiej marginalnej postawy.

A istnienie romansów pozamałżeńskich u Żydów nie miało wpływu na dyskutowaną "czystość", jako że miały one miejsce wśrod samych Żydów.



 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 11/01/2011, 14:29 Quote Post

QUOTE
miały one miejsce wśrod samych Żydów
Nie zawsze, jeden z naszych królów wink.gif miał kochankę- Żydówkę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 11/01/2011, 17:56 Quote Post

QUOTE(arnold @ 11/01/2011, 14:03)
Pozwolę sobie jednak nadal nie zgadzać się z tobą. To znaczy to wszystko co piszesz np. o Donnersmarckach czy o rozwoju przemysłu w XVIII wieku to prawda. Problem w tym, że Donnersmarckowie to arystokracja a ta grupa społeczna oczywiście od dawna była już niemiecka albo zniemczona. Ile jednak mogło być takich rodzin arystokratycznych na Górnym Śląsku? Zgodzisz się chyba, że niewiele. Podstawowa masa ludności to aż do połowy XIX wieku chłopi.


Oczywiście, arystokracja stanowiła relatywnie niewielką grupę społeczną, ale arystokraci nie pojawili się na Górnym Śląsku samotnie. Fakt, że jeszcze na początku XIX wieku Polacy stanowili na Górnym Śląsku prawie 90% ludności, a w interesującym nas powiecie bytomskim jeszcze w roku 1828 Polacy stanowili 91,8% ludności (w pozostałych powiatach, poza strzeleckim i pszczyńskim, było nieco gorzej), co nie zmienia faktu, że jednak trochę tych Niemców było. A ponadto posiadali oni szczególny status społeczny.

QUOTE(arnold @ 11/01/2011, 14:03)
Zresztą Niemcy napływający na Górny Śląsk to właściciele zakładów przemysłowych, urzędnicy, kadra techniczna. Natomiast prości robotnicy byli miejscowi a tych była większość.


Zdecydowanie tak, aczkolwiek poczynając od lat czterdziesiątych - pięćdziesątych XIX wieku na Śląsk płynęli szerokim stumieniem także robotnicy...

QUOTE(arnold @ 11/01/2011, 14:03)
Oczywiście z czasem germanizacja postępowała ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Niemcy byli tu od stuleci. Oczywiście w rozumieniu dosłownym byli ale poza obrzeżami aż po XVIII a w zasadzie XIX wiek była ich garstka.


U schyłku XVIII wieku było ich mniej więcej tylu, ilu dziś na Śląsku jest Niemców i ślązakowców, czyli jakieś 10 - 12%... Czy jest to garstka? Być może tak to można nazwać. Ale nie można powiedzieć, że nie było ich wcale.

QUOTE(arnold @ 11/01/2011, 14:03)
W każdym razie przeciętny mieszkaniec Górnego Śląska do XIX wieku praktycznie nie miał kontaktów z kultura i językiem niemieckim.


Taki kontakt przeciętny Ślązak miał nie tylko w urzędach czy sądach, w których to bywał sporadycznie, nie tylko też w relacjach z dworem, ale przede wszystkim w wojsku. Trzeba pamiętać, że już w roku 1813 wprowadzono w Prusach obowiązkową służbę wojskową, do której zobowiązani byli wszyscy mieszkańcy Prus, bez względu na stan społeczny.

Pozdrawiam
Wojciech Kempa

Ten post był edytowany przez wojtek k.: 11/01/2011, 18:16
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 11/01/2011, 18:00 Quote Post

QUOTE(Zagloba @ 11/01/2011, 14:16)
QUOTE(wojtek k. @ 11/01/2011, 11:18)
QUOTE(kmat @ 9/01/2011, 23:30)
CODE
Faktycznie bym się zdziwił, jako że wbrew temu co piszesz z całej literatury tematu wynika całkiem inny obraz, od wieków wszędzie żyli w swoich gettach, izolowali się od miejscowych społeczności i dodatkowo było powszechne i wielkie dbanie przez Żydów (in gremio) o "czystość rasową", a ich przekonanie o tym potwierdziły kiedyś masowe badania DNA (namiarów na te badania nie znam, bo artykuł na ten temat był opublikowany kilka lat temu).

Cóż, Aszkenazyjczycy to generalnie ludność bliskowschodnia, ale od takich Sefardyjczyków czy Mizraitów to jednak są trochę jaśniejsi. Tej "rasowej czystości" to nigdy w 100% nie upilnuje.


Nie da się utrzymać czystości rasowej, zwłaszcza gdy rzecz tyczy się dziejów narodu na przestrzeni czasowej sięgającej dwóch tysiącleci. Najlepszy dowód, że Żydzi pochodzący z różnych części świata zasadniczo różnią się wyglądem...


Jest to pogląd mylny i sprzeczny z wynikami wspomnianych badań DNA. A także sprzeczny z wiedzą historyczną na temat skali i form samoizolacji społeczności żydowskiej w Polsce aż do XX w.


Chętnie poznam te wyniki badań genetycznych, na które się powołujesz. Ja ze swej strony opieram się na rezultatach badań genetycznych, których wyniki opublikowane zostały w roku 2001 w „The American Journal of Human Genetics”:

A sample of 526 Y chromosomes representing six Middle Eastern populations (Ashkenazi, Sephardic, and Kurdish Jews from Israel; Muslim Kurds; Muslim Arabs from Israel and the Palestinian Authority Area; and Bedouin from the Negev) was analyzed for 13 binary polymorphisms and six microsatellite loci. The investigation of the genetic relationship among three Jewish communities revealed that Kurdish and Sephardic Jews were indistinguishable from one another, whereas both differed slightly, yet significantly, from Ashkenazi Jews. The differences among Ashkenazim may be a result of low-level gene flow from European populations and/or genetic drift during isolation. Admixture between Kurdish Jews and their former Muslim host population in Kurdistan appeared to be negligible. In comparison with data available from other relevant populations in the region, Jews were found to be more closely related to groups in the north of the Fertile Crescent (Kurds, Turks, and Armenians) than to their Arab neighbors. The two haplogroups Eu 9 and Eu 10 constitute a major part of the Y chromosome pool in the analyzed sample. Our data suggest that Eu 9 originated in the northern part, and Eu 10 in the southern part of the Fertile Crescent. Genetic dating yielded estimates of the expansion of both haplogroups that cover the Neolithic period in the region. Palestinian Arabs and Bedouin differed from the other Middle Eastern populations studied here, mainly in specific high-frequency Eu 10 haplotypes not found in the non-Arab groups. These chromosomes might have been introduced through migrations from the Arabian Peninsula during the last two millennia. The present study contributes to the elucidation of the complex demographic history that shaped the present-day genetic landscape in the region.

Izraelski badacz Szlomo Sand wysunął tezę, iż Palestyńczycy z punktu widzenia „czystości rasowej” są najczystszej krwi potomkami starożytnych Izraelitów. Sand napisał między innymi:

Rzymianie po powstaniu Bar Kochby w latach 132-135 mogli, owszem, wymordować wielu mieszkańców starożytnej Palestyny i splądrować kraj, ale – choćby logistycznie – nie byli w stanie zorganizować wygnania całego narodu. Poza tym o żadnym masowym wysiedleniu Żydów nie wspominają źródła pisane. Dlaczego? Bo żadnego masowego wysiedlenia nie było. Co więc się stało ze starożytnymi Żydami? Ano, w znakomitej większości przyjęli islam i znamy ich jako Palestyńczyków. Tak, tych niechętnych państwu izraelskiemu Arabów, którzy nader często sympatyzują z Hezbollahem i Hamasem, i zdarza się, że wysadzają się w powietrze w samobójczych zamachach, próbując zabrać ze sobą na tamten świat możliwie najwięcej „równiejszych” obywateli Izraela.

Sand uważa, że współcześni Żydzi są z kolei w lwiej części potomkami nawróconych w historii na judaizm ludów, bowiem judaizm – podobnie, jak chrześcijaństwo czy islam – był w przeszłości religią, która poszukiwała konwertytów. Znany jest przypadek Chazarów, którzy we wczesnym średniowieczu przyjęli judaizm i – według niektórych teorii, na które powołuje się Sand – mają być przodkami Żydów aszkenazyjskich. Sand jednak przywołuje także inne przykłady: nawrócone na judaizm berberyjskie plemiona, czy Jemenitów, lud powszechnie uznawany za Żydów z Jemenu, w ktorych Sand (nie tylko on zresztą) widzi potomków Himjarytów nawróconych na judaizm w IV wieku n.e. (Jemenitką była np. znana izraelska piosenkarka Ofra Haza).
Nawracanie to miało miejsce tam, gdzie istniały wystarczająco silne ośrodki bądź wpływy judaistyczne. Sand twierdzi, że żydowski prozelityzm jest udokumentowany w starożytnych rzymskich pismach. Ergo: Żydzi z diaspory, którzy od stu lat powracają do Izraela, mają ze sobą tyle genetycznie wspólnego, co Arab z Niemcem i Polak z Etiopczykiem.

Należy dodać, że poglądy Sanda mają charakter skrajny i badania genetyczne nie upoważniają do aż tak skrajnych sądów, bowiem poświadczają one, że jednak Żydzi w lwiej części są potomkami starożytnych Izraelitów, ale z drugiej strony wyraźnie wskazują też na to, że nie wyłącznie Izraelitów.

QUOTE(Zagloba @ 11/01/2011, 14:16)

QUOTE(wojtek k. @ 11/01/2011, 11:18)
Tak jak napisałem w swoim artykule – na Śląsku obok Polaków, którzy są tu ludnością autochtoniczną, mieszkali też Niemcy, którzy w ciągu wieków napływali tu szerokim strumieniem, niemało też Polaków uległo germanizacji. RAŚ tak naprawdę odwołuje się do środowisk niemieckich i zniemczonych...


I znów powtórzenie błędnej tezy (sprzecznej nawet z tym o czym sam user wojtek k. wcześniej pisał) o tym że Niemcy na Śląsk "w ciągu wieków napływali tu szerokim strumieniem". Oni byli tu bowiem in gremio bardzo późnymi przybyszami, przyniosła ich dopiero II połowa wieku XVIII i wiek XIX. A więc nie miało to miejsce na przestrzeni wieków, a w ciągu zaledwie 200 lat. A poza tym strumień ten nie był aż tak szeroki.


Wybacz, ale dla mnie 200 lat to szmat czasu. Także w historii narodu polskiego jest to ogromny kawał czasu, więc nie za bardzo rozumiem, co ma znaczyć określenie „zaledwie 200 lat”. A do tego, o czym pisałem, imigracja Niemców, choć na zdecydowanie mniejszą skalę, zaczęła się już wcześniej. Ustała ona zasadniczo w roku 1945, wtedy też nastąpiło przesiedlenie do Niemiec 220 tys. osób (co stanowiło ok. 10% ówczesnych mieszkańców Górnego Śląska).

Powtórzę raz jeszcze - udokumentowana obecność Niemców w Siemianowicach to wiek XVII. Oczywiście było ich zapewne nie więcej niż kilkudziesięciu, podczas gdy Polaków było w siedmiu osadach rybackich i rolniczych, znajdujących się na obszarze, który dziś leży się w granicach Siemianowic, kilkuset. Do dziś w Siemianowicach żyją osoby uważające się za Niemców bądź ślązakowców. Tak więc mówimy o perspektywie liczącej ponad 300 lat, przy czym przez ok. 100 lat - od połowy XIX wieku po rok 1945 - Niemcy stanowili tu istotny odsetek ludności.

Nie za bardzo też rozumiem kwestionowanie wielkości tego strumienia migracyjnego ludności niemieckiej – przypomnę, że w roku 1921 za Niemców uważała się ponad połowa mieszkańców Górnego Śląska, o czym świadczą wyniki plebiscytu.

Pozdrawiam
Wojciech Kempa

Ten post był edytowany przez wojtek k.: 11/01/2011, 19:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
.Michal.
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 301
Nr użytkownika: 63.173

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 15/01/2011, 18:58 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 23/12/2010, 16:48)
QUOTE(Glasisch @ 23/12/2010, 16:08)
chciałbym tylko nieśmiało przypomnieć, że ci z Westfalii przyjechali glosować na wyraźne żądanie polskiej komisji w Wersalu reprezentowanej przez Paderewskiego i Dmowskiego.


Pomijając to iż nie ma to żadnego związku z tematem, to może wskażesz mi ów dokument, z którego wynika, iż "ci z Westfalii przyjechali glosować na wyraźne żądanie polskiej komisji w Wersalu reprezentowanej przez Paderewskiego i Dmowskiego."



Warto zwrócić uwagę skąd przyjeżdżali na Śląsk owi emigranci. Rzekomo "Ślązacy". Ponad 1/4 calej liczby (50 000) z najbardziej zgermanizowanych powiatów - z Głubczyc, Prudnika i Kluczborskiego (od 30% do 40% wszystkich glosów). W powiatach z przewaga ludności polskojęzycznej odsetek ten sięgał 8-10%.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Dagome Sędzia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 269
Nr użytkownika: 62.652

Dagome Sêdzia
Zawód: ksiaze
 
 
post 19/01/2011, 1:30 Quote Post

Broszura biskupa katowickiego Stanisława Adamskiego pt. "Pogląd na rozwój sprawy narodowościowej w województwie śląskim w czasie okupacji niemieckiej", Katowice 1946:
http://www.antoranz.net/BIBLIOTEKA/ADAMSKI/ADAMSKI.HTM
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
księciunio
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 33
Nr użytkownika: 69.316

 
 
post 23/01/2011, 19:40 Quote Post

Do całego galimatiasu narodowościowego chce dodać Wielkopolskę i Pomorze. Tutaj, też podziały narodowościowe dały się we znaki rodzinną. Dowodem niech będzie fragment wspomnień Arno Pommerenke:

„W 1939 roku w czasie rosnącego napięcia między Polską a Niemcami, ktoś mi podpowiedział, aby starać się o pełne obywatelstwo niemieckie. Urodziłem się w Wolsztynie, który był częścią sporego terytorium granicznego, lecz od czterech lat mieszkałem już w Niemczech.(...)
Moje rodzinne miasto Wolsztyn było położone około 25 km od miejsca gdzie leżeliśmy w okopach. Powiedziałem majorowi o moich najgorszych obawach: Około siedmiu moich szkolnych kolegów walczy po naszej stronie, ale reszta mojej klasy walczy w polskich mundurach. Mój starszy brat Kurt jest dowódcą w polskim pułku. Mój własny brat!
Major potrząsną głową i powiedział: Masz strasznego pecha, że pochodzisz z pogranicza. Po czym dodał: Ta sprawa musi być wreszcie załatwiona.(...)Ruszyliśmy na przód, ale po chwili major i ja musieliśmy zawrócić. Wzięto pierwszych jeńców i musieliśmy ich przesłuchać. Modliłem się aby wśród nich nie było nikogo znajomego ...”

Innym przykładem mogą być wspomnienia Czesława Gagajka, 16-letniego chłopaka , ucznia trzeciej klasy gimnazjum w Nakle nad Notecią. Pisał on w swoim dzienniku:

„ Dziś w pierwszą rocznicę „oswobodzenia z polskiego jarzma” miejscowi Niemcy- „Volksdeutshe” flagują i urządzają rozmaite akademie i uroczystości. Ogłoszono, że wszyscy Polacy mają surowy zakaz wychodzenia w dniu dzisiejszym z domów i ukazywania się na ulicy.(...) Rano przed godz. ósmą, niespodziewanie w drzwiach naszego domu ukazał się żołnierz niemiecki.”Ich bin Albert Rakowicz”powiedział. Okazało się, że jest to nasz kuzyn, syn siostry ojca, Marty. Przyjechał do nas w gościnę z żoną i ich najmłodszą córką Brigidą. Ciotka Marta, której nikt z nas nie znał, po wyjściu za mąż zamieszkała w Pile. Tam też pozostała, gdy po wojnie światowej powstała Polska i nasza Piła, jako Schneidemuhl znalazła się w Niemczech, około 4 kilometrów za granicą.(...) Do Wehrmachtu został zaciągnięty już w maju 1939 roku i walczył przeciwko Polsce, a więc przeciwko swojemu wujowi i kuzynom. Potem walczył we Francji, a obecnie przebywa w Generalgovernement. Dziwną prowadziliśmy rozmowę. On nie mógł zrozumieć, że jesteśmy Polakami, skoro przed wojną światową ojciec służył w armii pruskiej, później pracował i mieszkał w Berlinie, gdzie urodziły się siostry i brat. Uważał, że teraz wróciliśmy do swego „Vaterlandu”. Przekonaliśmy się, że jest całkowicie przesiąknięty duchem niemieckim i nie zachował odrobiny polskości prócz wiary katolickiej i kilku słów pacierza po polsku, którego nauczyła go matka. Może wpłynęła na to wczesna śmierć matki, jeszcze, gdy był mały oraz na pewno żona, która jest prawdziwą Niemką. Przyjechali do nas na szczęście w taki dzień, że nie musimy pokazywać się z nimi we wsi na ulicy i pójść do kościoła, nawet nie możemy ich odprowadzić do stacji.”

Nie wiem czy skała tych „wojen domowych” była porównywalna ze śląską, ukraińską czy też z sytuacją Polaków na Wileńszczyźnie, można byłoby tutaj podyskutować. Jednak problem podziałów rodzinnch występował na terenie całej Polski.

Co do Glasischa jest on po prostu Niemcem z antypatią do Polaków. Z tego co napisał wynika, że jego dziadek był jeszcze Polakiem ale on już nie. Jego wola.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 31/01/2011, 12:29 Quote Post

Tymczasem od jakiegoś czasu trwa nachalna propaganda, aby podczas spisu powszechnego Ślązacy deklarowali narodowość śląską, zamiast narodowości polskiej. Ciekaw jestem, jakie będą tego skutki...
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 31/01/2011, 12:54 Quote Post

Koszulki szczególnie chętnie noszone przez ślązakowców:

http://www.hanysek.pl/?cmd=szczegoly&id=72

 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.854
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 31/01/2011, 12:58 Quote Post

QUOTE(wojtek k. @ 31/01/2011, 13:29)
Tymczasem od jakiegoś czasu trwa nachalna propaganda, aby podczas spisu powszechnego Ślązacy deklarowali narodowość śląską, zamiast narodowości polskiej. Ciekaw jestem, jakie będą tego skutki...
*




Będziemy mieli narodowość śląską? smile.gif To już oczywiste, dlaczego do województwa śląskiego przyłączono część dawnego bielskiego i Zagłębia, chodziło o zrównoważenie sił wewnątrz województwa wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 31/01/2011, 14:00 Quote Post

QUOTE(carantuhill @ 31/01/2011, 12:58)
Będziemy mieli narodowość śląską?  smile.gif 


Sam jestem ciekaw, w którą stronę to pójdzie. Na obecną chwilę narodowość śląska wypiera mniejszość niemiecką... Wydaje się przy tym, że proces ten dotyczy wyłącznie województwa śląskiego, podczas gdy w województwie opolskim ruch ślązakowski nie może się rozwinąć, bowiem tamtejści śląscy Niemcy twardo stoją na gruncie niemieckości...

Natomiast szokująca jest postawa polskich władz i znacznej części polskiego społeczeństwa, które często postrzegają Ślązaków przez pryzmat ślązakowców. W efekcie ci drudzy wypowiadają się często w imieniu wszystkich mieszkańców Górnego Śląska (a nawet Zagłębia i Podbeskidzia!), starając się stworzyć wrażenie, że mają ku temu mandat społeczny. Należy też przy tym zwrócić uwagę na postawę znacznej części mediów, które wyraźnie promują ślązakowców...

A czy możliwa jest częściowa depolonizacja Śląska?

QUOTE(carantuhill @ 31/01/2011, 12:58)
dlaczego do województwa śląskiego przyłączono część dawnego bielskiego i Zagłębia, chodziło o zrównoważenie sił wewnątrz województwa  wink.gif


W chwili wkroczenia na Górny Śląsk wojsk sowieckich mieszkało tu 2,2 mln. osób, z czego ok. 10% wysiedlono jako Niemców. Pozostałych uznano za Polaków, ale biorąc pod uwagę chociażby wyniki plebiscytu jak i decyzji podejmowanych przy urnach wyborczych w okresie międzywojennym, na Górnym Śląsku pozostało co najmniej milion Niemców. Natomiast przyłączenie Zagłębia i części województwa bielskiego (rozumiem że chodzi Ci, o jego małopolską część wink.gif ), to w zasadzie jest to w pewnym stopniu kontynuacja tego, co wprowadzili już Niemcy.

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.854
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 31/01/2011, 17:05 Quote Post

QUOTE
Należy też przy tym zwrócić uwagę na postawę znacznej części mediów, które wyraźnie promują ślązakowców...


Ot choćby Michał Smolorz
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35068...zwolnienia.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
wojtek k.
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.648
Nr użytkownika: 47.450

wojciech kempa
 
 
post 1/02/2011, 8:14 Quote Post

QUOTE(carantuhill @ 31/01/2011, 17:05)
QUOTE
Należy też przy tym zwrócić uwagę na postawę znacznej części mediów, które wyraźnie promują ślązakowców...


Ot choćby Michał Smolorz
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35068...zwolnienia.html
*



Zwrócę uwagę na zdanie:

Najbardziej bolą strzały w plecy, bo oto na alarm uderzył sam... prof. Jerzy Buzek, który ma ze swoją śląską tożsamością sporo kłopotów.

Tak więc Ślązacy, którzy jednoznacznie deklarują się jako Polacy i którzy z ruchem ślązakowskim nie chcą mieć nic wspólnego, określani są jako "mający ze swoją śląską tożsamością sporo kłopotów". Tego rodzaju retoryka nie jest bynajmniej wyjatkiem, ale wręcz regułą. Jesteśmy wręcz bombardowani nachalną propagandą. Naprawdę jestem ciekaw, jakie ta ślązakowska agitacja przyniesie skutki, aczkolwiek widać tu wyraźnie słabość Polski i Polaków. Oto nie potrafimy dać odporu krzykliwej mniejszości, która w naszym własnym kraju stara się nas zdominować. Już dowiadujemy się, że rozważana jest propozycja, by Stadion Śląski w Chorzowie nie miał krzesełek w barwach biało - czerwonych, bo barwy te kłują w oczy działaczy RAŚ. Niektórym wydaje się to niewielkim, niewiele znaczącym ustępstwem, ale za tym żądaniem z całą pewnością pójdą kolejne...
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 1/02/2011, 11:58 Quote Post

Dla mnie osobiście nie ulega żadnej wątpliwości, że działacze RAŚ kulturowo i politycznie w 100% identyfikują się z Niemcami. Na ostatnim marszu RAŚ w Oleśnie był zresztą obecny poprzedni szef MN Heinrich Kroll (do roku 1990 Henryk Król). Wielu członków MN sympatyzuje z RAŚ czy wręcz należy do RAŚ. Hubert Baier były członek władz TSKN w trakcie ostatniego spisu powszechnego nawoływał do deklarowania narodowości śląskiej. Dziwnym trafem kiedy Śląsk należał do Niemiec nigdy żadnych takich ruchów nie było i nikt nie mówił ani nie słyszał o narodowości śląskiej? Ciekawe jaką narodowość deklarowali ci narodowi Ślązacy starając się o przyznanie niemieckiego obywatelstwa? W każdym razie MN i RAŚ odwołuje się do tej samej grupy ludzi. To nie jest sytuacja, że powiedzmy z lewej strony są Niemcy, z prawej Polacy a w środku Ślązacy. Raczej z lewej strony są Niemcy (MN) i proniemieccy Ślązacy (RAŚ) a z prawej strony Polacy (w tym oczywiście również propolscy Ślązacy). Ostatnio następuje widoczny przepływ z samodeklaracji "niemieckiej" ku "śląskiej" ale z polskiego punktu widzenia nie ma to większego znaczenia bo i tak wszystko zostaje po lewej stronie. Nie mam wątpliwości, że gdyby hipotetycznie Śląsk został przyłączony do Niemiec to problem narodowości śląskiej umarłaby śmiercią naturalną a członkowie RAŚ w zdecydowanej większości deklarowaliby się jako Niemcy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

41 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej