Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polacy w silach zbrojnych USA w czasie II WS
     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.208
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 26/06/2010, 15:52 Quote Post

POLACY W ARMII USA ???

Ponad rok temu uzytkownik Filip_BRO zapytal:
Witam, mam pytanie: czy Polacy którzy znajdowali się w wojskach USA mieli odzielne kompanie albo bataliony tak jak w Anglii? Bardzo jestem ciekaw bo jedni mówią, że tak i ze formułowały się małe oddziały, a inny, że w kompanii znajdowało się powiedzmy 5 Polaków i nie wiem komu wierzyć.
Dzien pozniej Net_Skater odpowiedzial:
Nie jest mi znany jakikolwiek fakt istnienia wydzielonych formacji polskich w strukturze sil zbrojnych USA tego okresu. Nawet wcielenie obywatela polskiego do US Army w czasie II WS byloby malo prawdopodobne, poniewaz:
- musialby miec podwojne obywatelstwo;
- przy braku obywatelstwa amerykanskiego musialby nalezec do grupy "resident alien" - czyli cudzoziemiec uprawniony do stalego pobytu na terytorium USA.
Oczywiscie, w mundurach sil zbrojnych USA bylo sporo obywateli amerykanskich pochodzenia polskiego - ale to zupelnie inna sprawa.

Uzytkownik kundell skomentowal:
Próbuję wydedukować skąd pytającemu przyszło do głowy pytanie o odrębne jednostki złożone z Polaków - być może to echo zasłyszanej gdzieś przekręconej informacji o owych kompaniach wartowniczych - przy okazji: czy istnieją jakieś opracowania na ten temat? Sam bym się chętnie więcej dowiedział.
Paru uzytkownikow wspomnialo o kompaniach wartowniczych (DIPIS), o kilkunastu pilotach wchodzacych w sklad jednostek amerykanskich, oczywiscie nie obylo sie bez informacji o Amerykanach polskiego pochodzenia w silach zbrojnych USA ( znany plk.Francis S."Gabby" Gabreski). Ale nie o to chodzilo ! Czy bylo mozliwe, ze obywatel polski - i wylacznie polski - mogl byc normalnym "etatowym" czlonkiem Army/Navy/Air Force/Marines ??
Na odpowiedz trzeba bylo poczekac kilka miesiecy, 29 wrzesnia 2009, uzytkownik NELSON zaskoczyl nas ponizsza informacja:
Kapitan Stefan Wesolowski.
Dowodca lotniskowca pomocniczego-USAT "Ganandoc".Dowodzil nim w czasie desantu na Sycylie i w czasie D-Day.Posiadal tylko obywatelstwo polskie!Pierwszy i bodaj czy nie jedyny dowodca jednostki US Navy nie posiadajacy obywatelstwa amerykanskiego.Kiedy fakt ten wyszedl na jaw, Wesolowski odparl, ze raz:nikt go o to nie pytal, a dwa; w formularzach nie bylo takiej rubryki .Obywatelstwo dostal dopiero w 1945 roku, a egzamin na kapitana ZW zlozyl dopiero rok pozniej! Stefan Wesolowski uciekl z domu do Legionow, jako niespelna 9 latek. Dodal sobie dwa lata, podal sie za sierote i zostal przyjety do 16 pulku piechoty. Odznaczyl sie w walkach o Lwow, gdzie zostal odznaczony Krzyzem Walecznych i awansowany do stopnia kaprala. Jako dwunastolatek udal sie z grupa ochotnikow do 3go Powstania Slaskiego. Za wysadzenie pociagu pancernego odznaczony zostal Virtuti Militari. W rodzinie zadna nowosc, bo Wesolowscy to patriotyczna rodzina, brali udzial w walkach o wolnosc Polski, a Virtuti odznaczono 22 czlonkow rodziny Stefana Wesolowskiego.
Jako trzynastolatek, za zgoda adm. Porebskiego, wstapil do Marynarki.Uzyskal specjalnosci dalmierzysty i sygnalisty. Po przejsciu do rezerwy pracowal jako szyper przy budowie portu gdynskiego. W sierpniu 1939 jako st.mat rezerwy zamustrowal na "Blyskawice" jako sygnalista. To on z jej pokladu zegnal Gdynie i Polske. Na pokladzie "Blyskawicy"pod Narvikiem zostal ciezko ranny, kiedy prowadzil ogien do samolotow.
Ze wzgledu na stan zdrowia zdemobilizowany. Plywal potem na jednostkach floty francuskiej, szwedzkiej i amerykanskiej. Wszedzie tam uzyskiwal doskonala opinie. Efektem tego bylo zaproponowanie mu dowodztwa "Ganandoca". Ciekawostka jest, ze kiedy w 1944 cumowal w Southampton, jego sasiadem byla... "Blyskawica". Starszy mat serdecznie przywital sie z kolegami.
W czasie D-Day "Ganandoc" otrzymal ciezkie trafienia artyleryjskie, kpt.Wesolowski mimo rozkazu nie zatopil okretu i doprowadzil na remont do Anglii.
Pozniej byl dowodca holownika oceanicznego, oraz transportowca na Pacyfiku.
W 1980 roku odznaczony przez prezydenta USA Medalem Brazowej Gwiazdy.

Jedenascie dni pozniej Net_Skater z entuzjazmem potwierdzil powyzsze:
Uzytkownik NELSON: zgadza sie ! A wiec nareszcie mamy jeden udokumentowany przypadek obywatela RP ktory w czasie sluzby w silach zbrojnych USA nie mial obywatelstwa amerykanskiego ani nie byl "resident alien".
Skontaktowalem sie z synem kapitana Wesolowskiego.
Prof. dr Zdzislaw Wesolowski z Ft. Lauderdale FL napisal do mnie:
My father, Capt. Stefan P. Wesolowski was a Polish citizen during WWII who served in the US Army Transportation Corps, 1944-1946 and commanded a auxiliary aircraft carrier, the USAT Ganandoc. At that time experienced sea captains were hard to find so the commanding general of the USATC offered this position to my father and he accepted. By 1944 father had 23 years of naval experience. Poland was an ally of the United States and this did not prevent my father to serve in this capacity and with the generals recommendation, father was appointed without any reservations. His military experience and education in Poland and his professional reputation was considered far more important then his nationality. At the end of the war, some high ranking officials were surprised upon learning that he was a not a US citizen. This was rectified soon afterwards. This did not take place very often, if ever.
(Moj ojciec, kapitan Stefan P. Wesolowski byl obywatelem polskim, w czasie II Wojny sluzyl w US Army Transportation Corps 1944-46, byl dowodca lotniskowca eskortowego USAT Ganandoc. W tamtych czasach doswiadczeni oficerowie marynarki byli na wage zlota, wiec dowodzacy Korpusem zaproponowal mojemu ojcu to stanowisko. Ojciec mial 23 lata sluzby na morzu i to bylo wazniejsze od tego, czy jest on obywatelem USA czy tez nie. Polska byla w obozie Aliantow, moj ojciec zostal dowodca lotniskowca bez jakichkolwiek zastrzezen. Pod koniec wojny niektorzy z generalicji byli zaskoczeni faktem, ze moj ojciec nie jest obywatelem USA - zostalo to "nadrobione" zaraz po wojnie.
Mysle, ze opisana sytuacja byla unikalna.
--------------------------------------------
W czasie II WS The USATC mial na stanie wiecej jednostek niz US Navy: transportowce zolnierzy, zbiornikowce, drobnicowce, lotniskowce eskortowe, holowniki pelnomorskie, plywajace dzwigi, plywajace warsztaty i bazy remontowe itp itp.


Jeden udokumentowany przyklad - czekamy na wiecej !
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej