Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Miraż pojednania
     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 13/03/2012, 21:01 Quote Post

Vitam

(kilkaset biliardów euro to co prawda niewiele w stosunku do strat, ale z racji naszej przyjaźni z Niemcami myślę, że suma 500 biliardów euro powinna być w dzisiejszych czasach wystarczająca za same kresy), (Sarim)

I na Niemcy padł już blady strach. Sam ichni prezydent szybko sfingował jakąś sprawę ze swoim rzekomym zamieszaniem w aferę - byle tylko co rychlej podać się do dymisji i nie mieć do czynienia z Sarimem...
Przy okazji - dlaczego akurat Niemcy mieliby płacić za nasze kresy?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Alexander Malinowski
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 937
Nr użytkownika: 8.510

 
 
post 13/03/2012, 22:16 Quote Post

Jednak Ziemie Odzyskane mają dziś większe zaludnienie niż w 1939 roku. W NRD ubytek ludności jest całkiem znaczny.
Landy starej RFN - niektóre podwoiły swoją ludność. Sudety oraz Kaliningrad, a także np. Bieszczady nie odzyskały do dzisiaj zaludnienia z 1939 roku.


QUOTE(rott @ 15/02/2012, 20:32)
Gdy patrzę na to, co zostało z poniemieckich miast, miasteczek, wsi, dworków i pałaców tj. dziedzictwa Ziem Odzyskanych ( czyt. Zagrabionych ) po oddaniu ich w polski zarząd, to dziś rozumiem postawę Niemców i solidaryzuję się z nimi.
Polacy nie zasłużyli na te ziemie.
*


 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.192
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 13/03/2012, 22:36 Quote Post

QUOTE(rott @ 15/02/2012, 19:32)
Gdy patrzę na to, co zostało z poniemieckich miast, miasteczek, wsi, dworków i pałaców tj. dziedzictwa Ziem Odzyskanych ( czyt. Zagrabionych ) po oddaniu ich w polski zarząd, to dziś rozumiem postawę Niemców i solidaryzuję się z nimi.
Polacy nie zasłużyli na te ziemie.
*


No tak, to jeszcze musisz usprawiedliwić najazd Niemców na Polskę w 1939 roku, a wtedy będziesz miał prościutką drogę do wytoczenia Polsce procesu o wypłacenie Niemcom odszkodowania za to, że ktoś odebrał ziemie przegranemu agresorowi. Te ziemie, jak je nazwałeś "zagrabione" należały się Polsce jako łup od agresora, który napadł nasz kraj. A najlepsze jest to, że aby móc uzyskać te "zagrabione" ziemie na Zachodzie, ukradziono nam ziemie na wschodzie, bo ktoś tak zadecydował. Wobec tego nie rozumiem z jakiego to powodu owe ziemie miałyby być "zagrabione"?
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.363
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 13/03/2012, 22:40 Quote Post

Jak to ma chodzić o to pojednanie, które wyłazi z powyższych postów, to juźci! Wyszło, jak jasna cholera! rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.696
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 16/03/2012, 21:55 Quote Post

Czytam te posty i oczy przecieram! Co za szaleństwa?! Polska i Niemcy są de iure w stanie wojny?! Przecież to paranoja!
Przede wszystkim nie zauważam jakiejś atmosfery wrogości pomiędzy Niemcami a Polakami. Owszem, są tacy, którzy by tą wrogość chcieli obudzić, są też tacy, którzy próbują grać na starych fobiach. Tego się nie uniknie. Ale co to ma wspólnego z problemem pojednania? Ani Polacy nie traktują obecnie Niemców jak wrogów ani Niemcy Polaków. Funkcjonują jeszcze jakieś stereotypy, ale i one powoli giną. Problem pojednania w praktyce już nie istnieje - po prostu nie za bardzo jest się jeszcze komuś z kimś jednać, gdyż większość się już pojednała.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 17/03/2012, 10:30 Quote Post



QUOTE
[=napoleon7]
Problem pojednania w praktyce już nie istnieje - po prostu nie za bardzo jest się jeszcze komuś z kimś jednać, gdyż większość się już pojednała.
/


A konflikty, jak to z sąsiadami, będą zawsze, i właśnie to jest normalne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 23/03/2012, 16:15 Quote Post

QUOTE
Ani Polacy nie traktują obecnie Niemców jak wrogów ani Niemcy Polaków. Funkcjonują jeszcze jakieś stereotypy, ale i one powoli giną. Problem pojednania w praktyce już nie istnieje - po prostu nie za bardzo jest się jeszcze komuś z kimś jednać, gdyż większość się już pojednała.
Napoleon7

Problemem nie są uczucia zwykłych Kowalskiego i Müllera, którzy robią wspólne interesy a o Hitlerze już nie pamiętają. Problemem są uczucia tej garstki, która wciąż czuje się pokrzywdzona. Ludzi, którzy stracili swoje majątki na dawnych kresach wschodnich Niemiec i ludzi pokrzywdzonych przez Niemców podczas wojny, lub ich potomków. Problem ludzi pokrzywdzonych jak się wydaje został rozwiązany, dostali odszkodowania, przyznane bodajże za czasów premiera Buzka. Odszkodowania dostali robotnicy przymusowi i więźniowie polityczni z czasów hitlerowskich. Problemem wciąż pozostają Niemcy marzący o odzyskaniu majątków na "ziemiach odzyskanych". Moim zdaniem nie powinno im się bronić zakładania centrów przeciw wypędzeniom. Mają prawo wspominać utraconą ojczyznę. Jednakże problem majątkowy powinien zostać rozwiązany na zasadzie odszkodowań płaconych przez państwo niemieckie, ponieważ jest ono spadkobiercą III Rzeszy, której agresywna polityka do takiej sytuacji doprowadziła.

QUOTE
RFN odmawia też zmiany zapisu w swojej konstytucji (bodaj artykuł 16), mówiącego, że to państwo leży w granicach z 1937 r.
Dagome Sędzia

Bzdura! Proszę sobie poczytać konstytucję Niemiec zanim się zacznie szerzyć plotki!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Kynikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.235
Nr użytkownika: 74.159

 
 
post 23/03/2012, 18:38 Quote Post

QUOTE(Napoleon7 @ 16/03/2012, 21:55)
Ani Polacy nie traktują obecnie Niemców jak wrogów ani Niemcy Polaków. Funkcjonują jeszcze jakieś stereotypy, ale i one powoli giną.


Ta, akurat... Wystarczy posłuchać niektórych rozgłośni, poczytać niektóre gazety... Wątek niemiecki jest tam stale obecny, choć zwykle pośrednio, np. obecny rząd oraz większość telewizji i gazet przedstawiane są jako agentura wpływu Niemców i Rosjan. A największa partia opozycyjna groziła ministrowi Trybunałem Stanu za złożenie "hołdu berlińskiego".
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Kandahar
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 756
Nr użytkownika: 75.197

 
 
post 24/03/2012, 10:18 Quote Post

QUOTE
Jednakże problem majątkowy powinien zostać rozwiązany na zasadzie odszkodowań płaconych przez państwo niemieckie, ponieważ jest ono spadkobiercą III Rzeszy, której agresywna polityka do takiej sytuacji doprowadziła.

Problem odszkodo0wań jest zamkniety. Zggodnie z ustaleniami poczdamskimi mielismy je dostac od wschodnich niemiec, ale sie ich zrzekliśmy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Dagome Sędzia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 269
Nr użytkownika: 62.652

Dagome Sêdzia
Zawód: ksiaze
 
 
post 3/04/2012, 16:02 Quote Post

Ten typ ze Związku Właścicieli Wschód, czyli ww. organizacji, która ma zasypać polskie miasta na ZO ulotkami, właśnie wystosował odezwę wielkanocną do narodu polskiego:
http://magdalenazietek.blogspot.de/2012/04...akow-larsa.html

 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Kynikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.235
Nr użytkownika: 74.159

 
 
post 4/04/2012, 13:21 Quote Post

są przekonani, że rozpoczynająca się w maju kampania, mająca na celu przybliżenie milionom Polaków prawdy historycznej, trafi na podatny grunt.

- to potwierdza ich oderwanie od rzeczywistości smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.696
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 14/04/2012, 20:26 Quote Post

QUOTE
Ta, akurat... Wystarczy posłuchać niektórych rozgłośni, poczytać niektóre gazety... Wątek niemiecki jest tam stale obecny, choć zwykle pośrednio...

Tyle tylko, że w gruncie rzeczy to wątek "martwy". Tak naprawdę, to nie rozpala on emocji. Najlepsze interesy robimy z Niemcami, są naszym największym partnerem handlowym, sąsiadem itd. Biznes to biznes. Pojedyncze osoby (po jednej i drugiej stronie) mogą "oszołomić" lub próbować wygrywać stare animozje do celów politycznych. Ale na dłuższą metę to bez sensu. Nie ma już wrogości. Może niekiedy krążą stare stereotypy o Polakach i Niemcach, ale powoli i one stają się przeszłością. I tak ma być. Ja się z tego cieszę.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 16/04/2012, 7:54 Quote Post



QUOTE
[=mapoleom7]
Najlepsze interesy robimy z Niemcami, są naszym największym partnerem handlowym, sąsiadem itd. Biznes to biznes. Pojedyncze osoby (po jednej i drugiej stronie) mogą "oszołomić" lub próbować wygrywać stare animozje do celów politycznych. Ale na dłuższą metę to bez sensu. Nie ma już wrogości. Może niekiedy krążą stare stereotypy o Polakach i Niemcach, ale powoli i one stają się przeszłością. I tak ma być. Ja się z tego cieszę.
/


Z sąsiadami nigdy miłości nie było i będzie, a konflikty jak najbardziej. Trzeba je rozwiązywać i współpracować gospodarczo, bo właśnie gospodarka i wspólne interesy sprowadzają emocje na ziemię i, podobnie jak muzyka, łagodzą obyczaje,
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Luleczek
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 77.226

 
 
post 16/04/2012, 16:36 Quote Post

QUOTE(Marek Zak @ 16/04/2012, 7:54)
Z sąsiadami nigdy miłości nie było i będzie, a konflikty jak najbardziej. Trzeba je rozwiązywać i współpracować gospodarczo, bo właśnie gospodarka i wspólne interesy sprowadzają emocje na ziemię i, podobnie jak muzyka, łagodzą obyczaje,
*




Masz na myśli miłości sąsiedzkie a la market:wziąłem,zapłaciłem,ani dzień dobry,ani do widzenia ?
No to może coś z punktu widzenia mieszkańca pogranicza polsko-niemieckiego.Żyją sobie obok siebie dwa społeczeństwa ktore różni praktycznie wszystko:język,poziom gospodarczy,kultura,stosunki społeczne itd.itp.,im "głębiej" tym więcej.Istnieją dwa światy równoległe bez wspólnych punktów zaczepienia,różniące się ofertą środków i celów.Oględnie mówiąc,Polacy w swojej jałowej gonitwie widzą Niemców wyłącznie jako pracodawców,natomiast Niemcy ze swojego uporządkowanego "podwórka" skłaniają się ku orbicie kulturalno-krajoznawczej,lecz trafiają w polską próżnię.Od czasu do czasu zaistnieją oficjalne rewizyty,poza tym impas kontaktów trwa.A tu już prawie 70 lat po wojnie,trzecie pokolenie wzrasta...

 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 16/04/2012, 19:03 Quote Post


Z sąsiadami nigdy miłości nie było i będzie, a konflikty jak najbardziej. Trzeba je rozwiązywać i współpracować gospodarczo, bo właśnie gospodarka i wspólne interesy sprowadzają emocje na ziemię i, podobnie jak muzyka, łagodzą obyczaje,

QUOTE
[=luleczek]
Masz na myśli miłości sąsiedzkie a la market:wziąłem,zapłaciłem,ani dzień dobry,ani do widzenia ?
No to może coś z punktu widzenia mieszkańca pogranicza polsko-niemieckiego.Żyją sobie obok siebie dwa społeczeństwa ktore różni praktycznie wszystko:język,poziom gospodarczy,kultura,stosunki społeczne itd.itp.,im "głębiej" tym więcej.Istnieją dwa światy równoległe bez wspólnych punktów zaczepienia,różniące się ofertą środków i celów.Oględnie mówiąc,Polacy w swojej jałowej gonitwie widzą Niemców wyłącznie jako pracodawców,natomiast Niemcy ze swojego uporządkowanego "podwórka" skłaniają się ku orbicie kulturalno-krajoznawczej,lecz trafiają w polską próżnię.Od czasu do czasu zaistnieją oficjalne rewizyty,poza tym impas kontaktów trwa.A tu już prawie 70 lat po wojnie,trzecie pokolenie wzrasta...
/


A jak jest na pograniczu niemiecko-francuskim i setkach innych?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej