Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Napoleon: stosunki z Panstwem Koscielnym
     
opos_dariusz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 11.531

 
 
post 2/12/2005, 15:57 Quote Post

Interesuja mnie dane na temat wydarzen dotyczacych papiezy w czasie dzialalnosci Napoleona. Co konkretnie stalo sie z Piusem VI? Jak wygladaly stosunki miedzy Napoleonem a Piusem VII? Co sie dzialo w tym czasie ze Stolica Apostolska, archiwum papieskim, kancelaria...? Bardzo bylbym wdzieczny, gdyby ktos wskazal mi prace poswiecona tej tematyce, w mozliwie jak najdrobnieszych szczegolach.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Napoleon M
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 128
Nr użytkownika: 11.192

Zawód: student
 
 
post 6/12/2005, 16:56 Quote Post

Tutaj jest kilka informacji:

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3437

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
opos_dariusz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 11.531

 
 
post 6/12/2005, 23:09 Quote Post

Dziękuję za link. Mało tam jest na ten temat, i zero bibliografii, niestety. Ale doceniam pomoc. smile.gif
Dariusz

Znalazłem trochę informacji na ten temat w książce wydanej w 1847 roku. Ciekawy jestem jaką wartość historyczną ma ta praca. Dzisiaj nikt poważny nie pisze historii w ten sposób, przy czym nie chodzi tu tylko o język a bardziej o fakty. Nie potrafię znalezć żadnej nowszej (druga połowa XX w.) monografii poświęconej relacjom państwo-kościół za Napoleona.

Kto zna angielski, niech się bawi. Oto fragmenty z tej książki:
QUOTE
The chevalier Azara, in the name of the diplomatic body, went at once to the Vatican, to address energetic remonstrances to the pope on the atrocity of his conduct; but the infamous Pius feigned extreme surprise; swore on a crucifix that he had given no order, and even dared to say that he was entirely ignorant of all that had passed in the city, since he had been shut up in his oratory several hours, occupied in praying to God for the republic. Joseph Bonaparte, indignant at such an excess of impudence and hypocrisy, informed him that he would quit Rome, unless he at once obtained satisfaction for the murder of General Duphot.

QUOTE
General Berthier, charged with avenging the republic on the attempts of Pius the Sixth, marched on Rome at the head of his troops, and passed through the states of the church with as much security as if he had been traversing French departments; he was every where received with transports of joy. In vain did the cardinals, priests, and all the black cohorts of monks and Jesuits endeavour to kindle the fanaticism of the populace; their voices found no echoes; in vain did saints and madonnas move their arms and legs, roll their eyes, and sing psalms; no one rose against the republican army. Nay, Berthier had not yet arrived beneath the walls of Rome, when the citizens had already proclaimed their independence, and planted the tree of liberty before the capitol and in all the public places.

QUOTE
The French, attacked by sea and land, were again obliged to retreat, and the Neapolitan patriots were compelled to capitulate to the royal army. They did not, however, surrender until they had obtained permission to leave the kingdom with their property. As soon as Cardinal Ruffo entered the capital,
shame for ever on him! shame on Ferdinand the Fourth and Marie Caroline! shame on England and Admiral Nelson, in contempt of a treaty clothed with the royal seal, guaranteed by the representative of Great Britain, that execrable priest arrested all the citizens suspected of republicanism, and had them judged by a special tribunal called the Junta. As many as three hundred executions were counted in a day; and as if this commission of executioners was not yet enough to exterminate the unfortunate Neapolitans, who had given in their adherence to the Parthenopean republic, Ruffo excited his barbarous Calabrese to pillage, incendiarism, rape, and murder, and transformed the opulent city of Naples into a vast plain of carnage.


L. M. de Cormenin, "The Popes of Rome" v.II pp.414-417, Philadelphia, 1847.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 11/12/2005, 22:17 Quote Post

QUOTE(opos_dariusz)
Bardzo bylbym wdzieczny, gdyby ktos wskazal mi prace poswiecona tej tematyce, w mozliwie jak najdrobnieszych szczegolach.

Może to nie będą drobne szczegóły, ale czy przejrzałeś wszystkie polskojęzyczne pozycje dotyczące papiestwa? Jeżeli nie, to mogę podać Ci kilka.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
opos_dariusz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 11.531

 
 
post 12/12/2005, 15:14 Quote Post

QUOTE(piotpal @ 11/12/2005, 22:17)
Może to nie będą drobne szczegóły, ale czy przejrzałeś wszystkie polskojęzyczne pozycje dotyczące papiestwa? Jeżeli nie, to mogę podać Ci kilka.
*



Bardzo chętnie bym zobaczył taką listę.

Zdążyłem już się zorientować, że prace na ten temat dzielą się na trzy grupy:
1. Pisane przez tych, którzy nienawidzą "papieża" - pełne pikantnych szczegółów z jego niegodziwego życia.
2. Pisane przez tych, którzy go kochają - pełne superlatyw i pochwał tego wspaniałego człowieka.
3. Pisane przez tych, którym jest on obojętny - puste.
Przykładowo można to dostrzec w przypadku śmierci generała Duphota. 1. Papież wydał rozkaz przeprowadzenia masakry Francuzów i sprzyjających im republikanów - śmierć generała była sukcesem wliczonym w plan. 2. Papież nic nie wiedział o całym zajściu i w sposób przebiegły został wplątany w całą aferę - śmierć generała była czystym przypadkiem. 3. Generał Duphot poniósł śmierć - no cóż, każdy kiedyś umiera.
Czy jest jakaś obiektywna praca zajmująca się dogłębną analizą dostępnych źródeł, starająca się przedstawić sporne kwestie a nie ograniczająca się jedynie do przedstawienia suchych faktów? Przy czym za szczególnie ważne uważam odnośniki do tych źródeł.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 12/12/2005, 21:56 Quote Post

Chodziło mi o jedną szczegółową pozycję:
Papież Pius VII, Warszawa, Wydawnictwo Salezjańskie, 1939,

oraz o dwa ogólne opracowania:
Paul Johnson, Papiestwo, Warszawa 1998.
Zygmunt Zieliński, Papiestwo i papieże dwóch ostatnich wieków, Warszawa 1999.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
opos_dariusz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 11.531

 
 
post 13/12/2005, 18:52 Quote Post

QUOTE(piotpal @ 12/12/2005, 21:56)
Papież Pius VII, Warszawa, Wydawnictwo Salezjańskie, 1939,
Paul Johnson, Papiestwo, Warszawa 1998.
Zygmunt Zieliński, Papiestwo i papieże dwóch ostatnich wieków, Warszawa 1999.


Dziękuję, postaram się nabyć. W jaki sposób argumentował byś, że podane tutaj tytuły nie należą do twórczości mieszczącej się w kategorii nr. 2 z mojego poprzedniego wpisu a są obiektywną i rzetelną pracą?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 13/12/2005, 22:44 Quote Post

QUOTE(opos_dariusz)
Dziękuję, postaram się nabyć. W jaki sposób argumentował byś, że podane tutaj tytuły nie należą do twórczości mieszczącej się w kategorii nr. 2 z mojego poprzedniego wpisu a są obiektywną i rzetelną pracą?

No z pewnością tytuł pierwszy będzie należał do tej kategorii. Co do Paul'a Johnson'a to jednak warto zwrócić uwagę na to, że jest Anglikiem (więc pewnie wyznania anglikańskiego) dlatego jego pozycja nie powinna być stronnicza. Z drugiej strony jego "Historia świata od roku 1917 do lat dziewięćdziesiątych" nie za bardzo mnie przekonała, za dużo filozofii, za mało dat i faktów, no, ale co kto lubi. Natomiast Z. Zieliński wiem, że tak napisał o Piusie IX (może nie ten papież o którego Ci chodzi, ale to dowód, że Autor nie jest stronniczy):
"Rozgoryczająca papieża i wroga Kościołowi polityka Piemontu głównie ponosi winę za brak porozumienia pomiędzy tym państwem a Rzymem i zakończenie wszystkiego gwałtem. Nie należy też zapominać, że Piemont, aby osiągnąć swój cel, uciekał się do wątpliwych środków działania, nie obawiał się związku z Mazzinim i Garibaldim i przez pieniądze i podburzanie starał się wywołać rozruchy w Państwie Kościelnym. Z pewnością w kwestiach politycznych Pius IX, a zwłaszcza jego sekretarz stanu, kardynał Giacomo Antonelli — zdecydowany przeciwnik włoskiego państwa — popełnili błędy. Nie doceniali znaczenia nastrojów znacznej większości mieszkańców Półwyspu."
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
opos_dariusz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 11.531

 
 
post 14/12/2005, 2:25 Quote Post

QUOTE(piotpal @ 13/12/2005, 22:44)
"Rozgoryczająca papieża i wroga Kościołowi polityka Piemontu głównie ponosi winę za brak porozumienia pomiędzy tym państwem a Rzymem i zakończenie wszystkiego gwałtem. Nie należy też zapominać, że Piemont, aby osiągnąć swój cel, uciekał się do wątpliwych środków działania, nie obawiał się związku z Mazzinim i Garibaldim i przez pieniądze i podburzanie starał się wywołać rozruchy w Państwie Kościelnym. Z pewnością w kwestiach politycznych Pius IX, a zwłaszcza jego sekretarz stanu, kardynał Giacomo Antonelli — zdecydowany przeciwnik włoskiego państwa — popełnili błędy. Nie doceniali znaczenia nastrojów znacznej większości mieszkańców Półwyspu."
Brzmi zachęcająco. Poczytamy, zobaczymy. smile.gif Nie wiem tylko czy mogę się zgodzić, że "z pewnością tytuł pierwszy będzie należał do tej kategorii". Jak by nie było, i tak bardzo trudno byłoby zdobyć tę książkę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
CZECZOS
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 12.027

zastrzezone
Zawód: Student UWr
 
 
post 24/01/2006, 22:33 Quote Post

Napoleon doprowadził do unormowania stosunków z papiestwem i w 1801r podpisał konkordat. Zgodnie z nim Napoleon zachował wpływ na wybór biskupów i proboszczów, którzy nadal musieli składać przysięgę na wierność Francji. Nie zwrócono majątków kościołowi, ale duchowieństwu przyznano pensje państwowe. Napoleon otworzył też wiele zamkniętych kościołów czym zyskał przychylność społeczeństwa. Napoleon wprowadził także rozwody, ponieważ uważał, że małżeństwo na ziemi nie jest zawierane przed Bogiem tylko przed księdzem.
Dość swobodne traktowanie postanowień konkordatu przez Napoleona wywołało liczne protesty papieża, jednak sytuacja religijna w państwie się unormowała.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej