Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
713 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Olimpiada Historyczna - ogólnie, Temat istnieje od 2004 r.
     
Gasio
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 154
Nr użytkownika: 838

 
 
post 9/10/2004, 10:34 Quote Post

Od Tomka z Łodzi:

Polskie Towarzystwo Historyczne od wielu lat jest organizatorem olimpiad i konkursów historycznych dla uczniów szkół średnich. Tegoroczna edycja Olimpiady Historycznej ma już numer 31. Zachęcam uczestników dotychczasowych olimpiad, zwłaszcza na szczeblu centralnym, do dzielenia się swoimi uwagami na temat przebiegu i organizacyjnej strony olimpiad oraz osobistymi wspomnieniami z udziału.

Aktualności związanych z terminarzem, regulaminem i lekturami do Olimpiady Historycznej szukajcie na stronie internetowej Komitetu Głównego Olimpiady w Toruniu oraz na naszej stronie Oddziału Łódzkiego PTH:

Strona Komitetu Głównego Olimpiady Historycznej - 1. adres

Strona Komitetu Głównego Olimpiady Historycznej - 2. adres

Strona Komitetu Głównego Olimpiady Historycznej - 3. adres

Strona Oddziału Łódzkiego PTH - dział olimpiady historyczne

Od Gasia:
QUOTE
Witam. Mam pytanie odnośnie uczestników byłych oraz tych, którzy biorą udział w tegorocznej olimpiadzie. Chodzi mi głównie o przygotowanie do takowego konkursu. Bo tak się składa, że ja więcej czytam książek o tematyce historycznej a mniej uczę się z podręczników. Więc czy na takowej olimpiadzie potrzebna jest wiedza szeroka objętościowo czy typowo podręcznikowa? Chodzi mi o jakies mniej znaczące zagadnienia. Jeśli brał ktoś udział w olimpiadzie to prosiłbym o napsianie jak to wyglądało i jaki temat miał.dry.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 9/10/2004, 13:03 Quote Post

Ja brałem udział rok temu w Olimpiadzie, w tym roku mimo niechęci znowu biorę udział. Forma tej Olimpiady jest jednak bardzo nietrafiona - wypracowanie. Nonsensem to jest aby wiedzę historyczną uczestnika sprawdzając w ten sposób. Siedzenie przez 4 godziny, pisanie 12 kartke A4, smieszne tematy jak co roku, subiektywne ocenianie przez jury, dla których fakty są chyba najmniej ważne. Od tego zależy pozycja w konkursie. W tamtym roku na etapie wojewódzkim moja praca pisemna została oceniona słabo ze względu na zbyt dużą ilośc równoważników zdaniowych, kilkadziesiąt błędów stylistycznych, łamanie praw interpunkcji i nieestetyczność całości. Gratulacje dla chorego jury, które zamiast Olimpiady Historycznej pragnie zrobić jakieś Dyktando. Odpowiadając na Twoje pytanie Gasio przyznam że najlepiej się uczyć z podręczników. Właściwie to najlepiej jak temat siądzie, bo tematy sa conajmniej dziwne - Rola ONZ, Terroryzm, albo prehistoryczne budowle mieszkalne ... wacko.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 9/10/2004, 13:21 Quote Post

Tak, tak, za "moich czasów" (1997/8) też przejechałem się na nieestetyczności pracy. Cóż podręczniki są podstawą, i nic tego nie zmieni, choć jeśli chodzi o powszechną średniowiecza lepiej wziąć się za Manteuffla, a i jakaś inna niż w podręczniku powszechna starożytna też by się zdała... chyba, że poprawiły się podręczniki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Gasio
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 154
Nr użytkownika: 838

 
 
post 10/10/2004, 14:46 Quote Post

hmmm.. co do strony to ja korzystałem z tej :http://historicus.umk.pl/olimpiada/index.html.
Co do tego co piszecie o podręcznikach to nie wiem czy zakres wiedzy jaka jest w podręczniku wystarczy na pisanie przez 4 godzinki:). Ale poważnie mówiąc ja raczej czytam książki hisoryczne niż ślęczne nad podręcznikami i boje się, że nie trafie w temat. Lubie nowożytnosć ale wiadomo, że nie wszystko i to jest najgorsze. Zgodzę się jeśli chodzi o forme tegoż konkursu - wypracowanie - błąd powinno to być nei wiem chociażby na zasadzie testu, który pokaże stan faktyczny wiedzy a nie liczyć na szczeście odnośnie tematu wypracowania i jeszcze jury, które nie będzie AŻ tak czepiać się błędów ort. itp.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 10/10/2004, 15:08 Quote Post

Test pamiętam z konkursu o konstytucjonaliźmie czy olimpiady WoS-owskiej, więc również ta metoda mnie nie ominęła, i nie jestem pewien, co było lepszym rozwiązaniem. Raczej należałoby mieć zastrzeżenia do zażywania przez jurorów kryteriów innych niż merytoryczne, niż do samej formy eseju czy wypracowania. Przecież test pokazuje jedynie znajomość faktów i dat. Zrozumienie przez uczestnika olimpiady procesów zachodzących w historii ukazuje jedynie wypracowanie/esej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Gasio
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 154
Nr użytkownika: 838

 
 
post 10/10/2004, 16:58 Quote Post

hmm nie do końca bo w teście wiadomo, że są pytania otwarte więc można popisać się wiedzą nie tylko jak to nazwałeś "faktów i dat". A co do wypracowania to fakt czasochłonne to jest i wychodzi prawdziwa wiedza, ale z drugiej strony minusem są oceny jakim podlega praca tj. sprawdzanie błędów jak by to było dyktando a nie konkurs wiedzy historycznej. dry.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Magnus R.
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 131
Nr użytkownika: 465

 
 
post 10/10/2004, 19:41 Quote Post

Z tym dyktandem to jednak troche przesada, bo nie spotkałem sie z tym, żeby egzaminator obniżał wartość pracy tylko i wyłącznie ze względu na błędy. Z drugiej strony to chyba nikt na poziomie liceum tych błędów aż tak dużo nie robi (tak mi się przynajmniej wydaje).

Poza tym taka praca, jak na olimpiadzie daje nieograniczone możliwości zabłyśnięcia kulturą historyczną, własną interpretacją wydarzeń etc. A to jest zdecydowanie duży atut. Test to tylko a, b, c lub d, a w pytaniach otwartch trzeba udzielać krótkich i lapidarnych odpowiedzi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Gasio
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 154
Nr użytkownika: 838

 
 
post 10/10/2004, 20:30 Quote Post

QUOTE(Magnus R. @ Oct 10 2004, 08:41 PM)
Z tym dyktandem to jednak troche przesada, bo nie spotkałem sie z tym, żeby egzaminator obniżał wartość pracy tylko i wyłącznie ze względu na błędy. Z drugiej strony to chyba nikt na poziomie liceum tych błędów aż tak dużo nie robi (tak mi się przynajmniej wydaje).

*


no to tutaj chyba jednak się nie zgodzę, gdyż znam przypadek z przed 2 lat kiedy to mój kolega ( aktualnie studiuje ) brak udział juz w konkursie na poziomie centralnym i praca tylko dlatego odpadla, iż ilość błędów byla za duża, choc opikun jego sam stwierdził, że nie było ich aż tak rażąca ilość. Więc jak widać wiedza nie zawsze jest tutaj premiowana. Przypadek miał miejsce w Katowicach. A co do testu to jednak przyznaje racjęm, wypracowanie daje większe pole do popisu..dry.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
pbhaal
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 435
Nr użytkownika: 1.076

 
 
post 15/10/2004, 12:17 Quote Post

Historia/wos maja chyba w ogole najwiecej Olimpiad/ konkursów: prawo, parlamentaryzm, sama historia i wos, dzieje oreza polskiego, ze o ogromnej liczbie prac nie wspomnę

Ja planuję historie - średniowiecze (korzystam głównie z Wyrozumskiego i podręcznikia - I etap, Manteuffla i podręcznika - II i III etap) i dzieje oręża polskiego - od Cedyni do Orszy smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Hannibal
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 230
Nr użytkownika: 1.782

 
 
post 15/10/2004, 14:49 Quote Post

Również wezmę udział zarówno w olimpiadzie, jak i konkursie z parlamentaryzmu. Kieruję się w stronę epoki nowożytnej, parę książek przeczytałem, teraz czas pokatować podręczniki. W końcu etap szkolny szykuje się na 21.10, niespełna za tydzień...
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Tomek z Łodzi
 

III ranga
Group Icon
Grupa: Polskie Towarzystwo Historyczne
Postów: 280
Nr użytkownika: 1.064

Tomasz Pietras
Stopień akademicki: dr
Zawód: historyk
 
 
post 15/10/2004, 19:15 Quote Post

Przeczytałem właśnie interesującą dyskusję między obecnymi i byłymi uczestnikami olimpiad historycznych. Może też coś tu dorzucę od siebie. laugh.gif
"Forma tej Olimpiady jest jednak bardzo nietrafiona - wypracowanie. Nonsensem to jest aby wiedzę historyczną uczestnika sprawdzać w ten sposób" (Krzysztofer)
Z tą opinią nie mogę się zgodzić. Historycy, nawet ci początkujący, to wszak humaniści. Powinni więc sporo czytać i potrafić zdobytą wiedzę oraz własne poglądy gładko przelać na papier. Zauważyli to moi przedmówcy.
"Zrozumienie przez uczestnika olimpiady procesów zachodzących w historii ukazuje jedynie wypracowanie/esej" (Necrotrup)
"Taka praca, jak na olimpiadzie daje nieograniczone możliwości zabłyśnięcia kulturą historyczną, własną interpretacją wydarzeń etc. A to jest zdecydowanie duży atut"(Magnus R.)
Wypracowanie w formie referatu czy eseju, choć także nie jest formą idealną, daje takie możliwości. Na etapie zmagań okręgowych to chyba właśnie poziom merytoryczny wypracowania w pierwszym rzędzie pozwala jurorom wyłapać najlepszych kandydatów. Ważna jest tu nie tylko treść wypracowania, ale i jego forma. Myślę zwłaszcza o logicznej, przejrzystej konstrukcji. Historia jest bowiem bardziej ścisłą i logiczną nauką, niż się zazwyczaj uważa.
"tematy są conajmniej dziwne" (Krzysztofer)
Dziwne, czy przewidywalne ? Bo jak np. można w dzisiejszych czasach nie zapytać młodych historyków deklarujących zainteresowanie historią najnowszą o korzenie współczesnego terroryzmu ? Oczywiście na olimpiadzie wymaga się wiedzy ponadprzeciętnej, więc tematy wypracowań muszą nieco różnić się od podręcznikowych standardów.
Wreszcie te nieszczęsne błędy ortograficzne.
"praca tylko dlatego odpadła, iż ilość błędów była za duża" (Gasio)
"nie spotkałem sie z tym, żeby egzaminator obniżał wartość pracy tylko i wyłącznie ze względu na błędy" (Magnus R.)
Także nie wierzę, że błędy bywają jedyną przyczyną utrącenie genialnego eseju. Raczej w praktyce mogą stanowić pretekst do uzasadnienia odrzucenia pracy przeciętnej czy miernej. Historycy zazwyczaj z lekkim przymrużeniem oka patrzą na błędy ortograficzne w pracach pisemnych. Z pewnością jednak różni "dys-" mogą mieć na tym etapie olimpiady poważne kłopoty. Może marnym pocieszeniem będzie fakt, że nawet ocena pracy magisterskiej może być poważnie obniżona za zbyt liczne błędy i niechlujną formę.
Najsprawiedliwszą i najlepszą formą sprawdzenia myślenia historycznego olimpijczyka pozostaje swobodna ustna rozmowa, np. na temat przeczytanych lektur. Decydującą rolę odgrywa ona jednak chyba dopiero na centralnym etapie olimpiady. Tu oczywiście bardzo przeszkadzać może stres. Jeśli odpowiada się przed całą komisją, odpadają podejrzenia o subiektywizm egzaminatora. Kandydat ma wtedy możliwość nie tylko pochwalić się opanowaną wiedzą faktograficzną, ale przede wszystkim może przekonać jury, że poprawnie analizuje bliższe i dalsze przyczyny oraz skutki wydarzeń historycznych.
"jury, dla których fakty są chyba najmniej ważne" (Krzysztofer)
Bo wbrew obiegowej opinii, historyk wcale nie musi znać na pamięć wielkiej ilości dat, nazwisk i wydarzeń. Znacznie ważniejsze jest dostrzeganie związków przyczynowo-skutkowych miedzy nimi i zrozumienie złożoności procesu historycznego. Warto na tym etapie próbować bronić własnych opinii, pod warunkiem jednak, że opierają się na logicznie uzasadnianych argumentach, a nie tylko na "tak mi się zdaje". Można nawet pozwalać sobie na całkiem odległe chronologicznie i geograficznie dygresje w swych wypowiedziach. Mogą one pokazać jury szersze horyzonty zdającego, dostrzeganie podobieństw i różnic w odległych nieraz wydarzeniach, np. z historii Polski i powszechnej, średniowiecza i współczesności.
Czy test byłby lepszą i sprawiedliwszą formą oceniania wiedzy kandydatów do olimpijskich laurów ?
"Test pokazuje jedynie znajomość faktów i dat" (Necrotrup)
Słusznie. Zależy oczywiście jaki test. Bywają wszak testy, które wymagają nie tylko wiedzy faktograficznej, ale i wykazania się pewnymi umiejętnościami praktycznymi. Taki test nie jest jednak wcale łatwo stworzyć. Byłaby to więc forma sprawdzianu może i sprawiedliwsza, ale na pewno promująca tzw. kujonów. Historyk powinien nie tylko wiedzieć, przede wszystkim myśleć.
Jak i z czego najlepiej przygotowywać się do olimpiady ?
"Cóż podręczniki są podstawą, i nic tego nie zmieni"(Necrotrup)
Bez ich przeczytania, ani rusz. Zachęcam także do uzupełniania swej wiedzy w oparciu o wybrane podręczniki akademickie. Dotyczy to tylko preferowanej specjalności. Oczywiście na potrzeby olimpiady nie ma konieczności studiowania ich od deski do deski. Lepiej doczytywać tylko te tematy, które wydają się szczególnie ważne, a są zbyt lakonicznie opisane w podręcznikach szkolnych.
"Ale poważnie mówiąc ja raczej czytam książki historyczne niż ślęczę nad podręcznikami i boje się, że nie trafię w temat" (Gasio)
Z tematem różnie może być, ale oczytanie w przedmiocie i rozsądny wybór wartościowych lektur może bardzo pomóc. I to zarówno w ustnej części konkursu, jak i podczas pisania eseju. Chyba warto starać się tak dobierać lektury, aby nie powielały tych samych treści, a znacznie poszerzały wiedzę podręcznikową. Może nie jest głupim pomysłem wybieranie nie tego co już wiemy, ale lektur z zagadnień bardziej dla siebie obcych.
Nie zaniedbujcie także konkurencji z analizą tekstów źródłowych. Źródła to podstawa dla historyka. W szkołach średnich z pracą ze źródłami jest już znacznie lepiej, niż jeszcze parę lat temu, ale nadal różnie. Jeśli u was nie było z tym najlepiej, warto samodzielnie w domu poczytać teksty źródłowe z podręczników czy odpowiednich wydawnictw, poddając je analizie i interpretacji zgodnie z dołączonymi pytaniami.
Pozostaje mi tylko życzyć obecnym i przyszłym olimpijczykom samych sukcesów. I tak jak przy paraolimpiadach - sam udział w olimpiadzie to już coś. Pozostanie po nim przynajmniej jakieś nowe, cenne doświadczenie, które może zaowocuje w przyszłości. biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Tomek z Łodzi
 

III ranga
Group Icon
Grupa: Polskie Towarzystwo Historyczne
Postów: 280
Nr użytkownika: 1.064

Tomasz Pietras
Stopień akademicki: dr
Zawód: historyk
 
 
post 15/10/2004, 23:12 Quote Post

I jeszcze mała wskazówka dla przygotowujących się do Olimpiady Historycznej. W dziale Dydaktyka historii strony internetowej Oddziału Łódzkiego PTH znajdziecie do pobrania zestaw tekstów źródłowych wraz z pytaniami i odpowiedziami opracowany przez dr Jana Chańko. Na uwagę zasługuje tu też interesujący artykuł pod wiele mówiącym tytułem: "Testy z historii - kochać czy nienawidzić ?"

Strona Oddziału Łódzkiego PTH - dydaktyka historii
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
sunshine
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 30
Nr użytkownika: 1.599

 
 
post 15/10/2004, 23:34 Quote Post

Drogi Panie Tomku z Łodzi: historycy nie zawsze muszą być humanistami, choć przeważnie tak jest. Historycy mogą być świetnymi matematykami, a dla takowych esej może być nielada katorgą. Matematyk-historyk kocha to co zagadkowe i nieodkryte. Sam zaliczam się do takich i za równo umiejętność logicznego, jak i abstrakcyjnego myślenia jest w obu dziedzinach bardzo przydatna, żeby nie powiedzieć niezbędna ... No coż, prawdą jest, że z napisaniem eseju nie powinien mieć problemu żaden oczytany i inteligentny człowiek. Błędy odłóżmy na bok, bo te zdarzają się każdemu tongue.gif . Więc może połączyć test i esej w 1 konkursie, ale i na 1 szczeblu, żeby nie faworyzować nikogo?
Oczywiście, ten post nie miał za zadanie nikogo urazić. Chciałem zwrócić tylko uwagę na to, że uogólnienia nie zawsze mają rację bytu ...
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Tomek z Łodzi
 

III ranga
Group Icon
Grupa: Polskie Towarzystwo Historyczne
Postów: 280
Nr użytkownika: 1.064

Tomasz Pietras
Stopień akademicki: dr
Zawód: historyk
 
 
post 15/10/2004, 23:52 Quote Post

Test i esej w jednym ! Pomysł oczywiście godny odnotowania i rozważenia. confused1.gif Posłuchajmy więc dalszych argumentów za i przeciw, mając nadzieję, że ta dyskusja będzie opiniotwórcza dla organizatorów olimpiady.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Tomek z Łodzi
 

III ranga
Group Icon
Grupa: Polskie Towarzystwo Historyczne
Postów: 280
Nr użytkownika: 1.064

Tomasz Pietras
Stopień akademicki: dr
Zawód: historyk
 
 
post 16/10/2004, 0:00 Quote Post

Nie chcę tu uchodzić za teoretyka. Sam brałem udział w jednej z olimpiad historycznych, przed laty. Bardzo dobrze ją wspominam. Stąd pomysł tego tematu. Był rok 1991, początek naszych wielkich przemian. Ja miałem 16 lat a uczestnictwo w tej olimpiadzie było dla mnie ciekawym doświadczeniem i wielką przygodą. Bardzo podobał mi się centralny etap konkursu, który odbywał się wtedy w przepięknym Kazimierzu Dolnym. Mile wspominam nie tylko samą olimpiadę (tu zwłaszcza egzamin ustny), ale i atmosferę tam panującą, poznanych ludzi, urocze miejsca... rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

713 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej