Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Dziwne zwyczaje
     
ronald88
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 21
Nr użytkownika: 18.339

Ronald
Zawód: Uczen
 
 
post 31/05/2006, 19:41 Quote Post

Chciałbym się dowiedzieć, jako wielki miłośnik tego okresu od Was, czy znacie jakieś dziwne, pokrętne zwyczaje polskiej szlachty? Chodzi mi np. o zwyczaje po i w trakcie uczty jak: rozbijanie kielicha glinianego o głowę(praktykował to m.in hetman wielki litewki Jan Karol Chodkiewicz na uczcie Zygmunta III Wazy smile.gif ) picie "strzemiennego" na dowidzenia, stawianie kielicha na głowie konia a następnie strzelanie do niego...lub też inne jak "kruszenie kopi". Nie będę zdradzał więcej, poczekam na Wasz odzew.



Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
indigo
 

Ad maiorem Historycy.org gloriam!
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.101
Nr użytkownika: 488

Stopień akademicki: magister
 
 
post 31/05/2006, 20:41 Quote Post

Szlachta podczas sluchania Ewangelii zakladala czapki i dobywala do polowy szabel z pochew. Symbolizowalo to wole obrony wiary.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
ronald88
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 21
Nr użytkownika: 18.339

Ronald
Zawód: Uczen
 
 
post 1/06/2006, 11:14 Quote Post

"Zwyczaj" także stosowany w XVI i XVII w. - ukarany człowiek za oszczerstwo musiał decyzją sądu wleźć pod niską ławę i zawołać: "Zełgałem jako pies" a następnie trzy razy zaszczekać...

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Puchciński
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 541
Nr użytkownika: 11.667

Zawód: Piewca minarchizmu
 
 
post 2/06/2006, 13:23 Quote Post

Zwyczaj karmienia woźnych pozwami sądowymi - chyba najdziwniejszy, a jednak popularny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Konstanthinos
 

Basileus kai Autokrator ton Romaion
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.927
Nr użytkownika: 14.581

K.
Stopień akademicki: student historii
Zawód: Basileus Oikumene
 
 
post 2/06/2006, 22:28 Quote Post

Za noszenie karazynowych butów przez członka innego stanu niż szlachecki można było zapłacić grzywnę, a nawet iść do więzienia.

Do tego niektórzy szlachcice dawali innym, szczególnie cudzoziemcom, swe szable do pocałowania jako "obrończynie wiary".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 2/06/2006, 22:48 Quote Post

A tak, to słynne "leges sumptuaria", stanowiące co wolno a czego nie wolno nosić różnym stanom. Dotyczyły nie tylko koloru butów ale także rodzajów płótna i skór a nawet sposobów przedstawiania na obrazach (choć to już bardziej domena Francji króla słońce).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
indigo
 

Ad maiorem Historycy.org gloriam!
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.101
Nr użytkownika: 488

Stopień akademicki: magister
 
 
post 3/06/2006, 9:00 Quote Post

Dziwnym zwyczajem dla cudzoziemcow przebywajacych w Polsce byl zwyczaj mycia sie. W ich listach widac jasno z jakim zdziwieniem przyjmowali informacje ze ojcowie kaza synom myc sie w zimnej wodzie, co mialo wg nich skutkowac zdrowa cera Polakow.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 3/06/2006, 10:41 Quote Post

Publiczne policzkowanie się w kościele czy darcie sobie włosów z głowy w czasie wyznania grzechów było dla cudzoziemców zachowaniem równie egzotycznym
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Konstanthinos
 

Basileus kai Autokrator ton Romaion
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.927
Nr użytkownika: 14.581

K.
Stopień akademicki: student historii
Zawód: Basileus Oikumene
 
 
post 4/06/2006, 14:55 Quote Post

No można jeszcze dodać wogóle noszenie skrzydeł i sotosowanie kopi, a do tego tak długich, przez husarię. Do tego towarzysze husarscy nosili do delii kołnierzez futrzane aż do pasa a nawet dłuższe, co też musiało dziwić zwłaszcza cudzoziemców.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Kones
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 19.596

 
 
post 6/07/2006, 1:27 Quote Post

witam,
Czy ktoś może mi objaśnić w jakich okolicznościach następowało tzw. lanie wody na szable (był to symbol zawarcia pokoju, ale chodzi mi o opis tego zwyczaju, jeśli istenieje w przekazach. ) Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Turoń
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 7.939

Zawód: gimnazjalista
 
 
post 22/07/2006, 20:07 Quote Post

Oto kilka przykładów

- W czasie pogrzebów dygnitarzy , na kościoła wkraczał na koniu Husarz łamiąc kopię przed trumną.

- Żarliwe przeżywanie mszy (bicie głową o posadzkę , głośne płacze oraz modły)

- Toasty z trzewika panny młodej

- Zabieranie testamentu na ucztę

- Wieszanie zwłok samobójców
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Środkowy
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 59
Nr użytkownika: 25.983

Zawód: student
 
 
post 13/12/2006, 21:33 Quote Post

QUOTE(Puchciński @ 2/06/2006, 14:23)
Zwyczaj karmienia woźnych pozwami sądowymi - chyba najdziwniejszy, a jednak popularny.
*



Owszem to był znamienny zwyczaj np. Jerzy Ostrowski po otrzymaniu pozwu nakazuje woźnego Jana Terleckiego bić swojej służbie. Ledwo zaś żywego woźnego przywiązuje do drzewa do którego strzela, zwłoki zaś wrzuca do rzeki po czym miał ponoć zawołać z satysfakcją "Jużem wygrał i jużem liber, bom woźnego zabił".

Co do zwyczajów w czasie uczt dodam ze swojej strony, że właściwym było wznoszenie toastów prawą ręką. Dokonanie tego lewą ręką rozumiano często jako obrazę i czasem mogło skończyć się tragicznie dla takiego delikwenta.
Innym zwyczajem, dosyć makabrycznym było tzw. gubienie zwłok. Najczęściej polegało to oczywiście na spaleniu, utopieniu ofiary aby jej ciało nie mogło posłużyć za dowód w sądzie grodzkim, chociaż powszechnym zwyczajem było obcinanie głowy ofierze i "gubienie" jej, o wiele łatwiejsze od gubienia całego ciała oczywiście. Efekt był taki sam trudno było przedstawić korpus bez głowy w sądzie grodzkim jako przekonując dowód.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Rejnus
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 197
Nr użytkownika: 20.391

Piotr Rejnus
Zawód: licealista
 
 
post 14/12/2006, 16:45 Quote Post

Wiecie po czym odróźniano strój turecki od szlacheckiego kontuszu?
Po turbanie....
Zwyczaj noszenia strojów orientalnych był tak silny, że podczas odsieczy wiedeńskiej, Jan III nakazał żołnierzom szlacheckim noszenie kolorowym opasek na ramieniu by nie powyrzynali się między sobą.

 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Fidel-F2
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 70
Nr użytkownika: 20.649

 
 
post 14/12/2006, 17:54 Quote Post

konstanthinos co jest nadzwyczajnego w używaniu kopii?
i co masz na myśli mówiąc o skrzydłach?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Konstanthinos
 

Basileus kai Autokrator ton Romaion
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.927
Nr użytkownika: 14.581

K.
Stopień akademicki: student historii
Zawód: Basileus Oikumene
 
 
post 15/12/2006, 15:18 Quote Post

QUOTE(Fidel-F2 @ 14/12/2006, 18:54)
konstanthinos co jest nadzwyczajnego w używaniu kopii?
i co masz na myśli mówiąc o skrzydłach?
*



Dla cudzoziemców długie, kolorowe kopie husarskie z długimi, barwnymi proporcami, do tego wzorowane na tureckich, były dość dziwnym zjawiskiem (choć jeszcze w XVII w. występowały np. w Niemczech, ale już coraz bardziej upodabniały się do lanc, i nie były tak efektowne z wyglądu).

co do skrzydeł - także dziwiły, przypięte do pleców lub wetknięte w tylny łęk siodła.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej