Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> RON: zacofanie techniczne i strukturalne,
     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.964
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 2/04/2017, 5:08 Quote Post

Demografię znam doskonale - świetna praca o przelomowym charakterze. Jednak to ciągle nie jest pozycja ściśle o gospodarce, lecz powiązana. W każdym bądź razie dzięki za kolejne podpowiedzi. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Cyrus I
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 39
Nr użytkownika: 81.133

Zawód: student
 
 
post 8/04/2017, 0:04 Quote Post

Według mnie problemów ówczesnej polskiej gospodarki było kilka. Po pierwsze unia lubelska, kolonizacja Wołynia, potem Kijowszczyzny powodowała że liczba ludności miast nie wzrastała tak jak mogła, skoro wciąż było dużo wolnej ziemi do objęcia. Po drugie brak rynku kredytowego, polskie armie były stosunkowo małe bo nie można było posiłkować się tym sposobem, ale dotykało też inwestycji gospodarczych. Po trzecie brak inwestycji stricte państwowych. Np. dlaczego w Polsce nie było dużych stałych mostów, nie licząc krótkotrwałego mostu Zygmunta Augusta ? Gdzie szlachta odbywała sejmiki ? W kościołach. Dlaczego nie budowała specjalnych miejsc do tego celu, aby uniknąć świętokradztwa oraz problemów z targami z duchowieństwem ? Kiedy czytam o inwestycjach magnaterii to widzę wciąż kościoły, klasztory, pałace, ewentualnie drukarnie ale dla drukowania często ksiąg religijnych mających służyć stronie protestanckiej lub katolickiej. Nawet twierdze miały często charakter rezydencjonalny (wyjątek Zamość, Słuck). Gdańsk był silny bo był prawie niezależny od Polski. Mieliśmy jeden uniwersytet (potem doszła Akademia Wileńska). Twierdza Smoleńska w przeddzień wojny 1654 była w złym stanie. Przez 20 lat po odsieczy Władysława IV nie odbudowano zniszczonych umocnień. To co publiczne w Polsce leżało. We Francji Colbert unowocześniał państwo, a u nas wszystkim zajmował się sejm. Polityka antymiejska szlachty choć często zbyt demonizowana, też odgrywała swoją rolę. Przechodzenie obrotnych mieszczan do stanu szlacheckiego zmniejszało szansę na wykreowanie bogatej warstwy mieszczan w skali kraju.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
orkan
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.598
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 8/04/2017, 1:54 Quote Post

CODE
Po pierwsze unia lubelska, kolonizacja Wołynia, potem Kijowszczyzny powodowała że liczba ludności miast nie wzrastała tak jak mogła, skoro wciąż było dużo wolnej ziemi do objęcia


Do katastrofy po 1648 mieliśmy jeden z najwyższych procentów ludności miejskiej - ponad 25%. I to nie byli udawani mieszczanie tzn tacy którzy są de facto rolnikami. Na Wołyń i dalej uciekała ludność wiejska której prawo miejskie nie chroniło przeciwko zwrotowi panu.

CODE
Po drugie brak rynku kredytowego, polskie armie były stosunkowo małe bo nie można było posiłkować się tym sposobem, ale dotykało też inwestycji gospodarczych.


Że co proszę? Ty nie masz bladego pojęcia o finansach RON. Oczywiście nie było publicznego Banku jak w Holandii czy Szwecji. Były natomiast domy bankowo-handlowe. Oprócz nich wiele Rad Miejski prowadziło de facto banki. Przyjmowało lokaty na procent i depozyty na przechowanie. Udzielało kredytów. Emitowało miejskie obligacje. W Gdańsku Rada Miejska posiadała Kasę Wydatków Nadzwyczajnych, która co ciekawe przyjmowała lokaty nawet od katolickich klasztorów i parafii nawet z Warszawy. Swój system bankowy posiadali Żydzi. Każda ich gmina - kahał miała swój bank. Swoje oszczędności na procent lokowali w nich magnaci i szlachta. Kahały tez udzielały kredytów niestety z reguły na wysoki procent. Istniały tez banki kościelne które udzielały drobnych pożyczek bezprocentowych.
CODE

Po drugie brak rynku kredytowego, polskie armie były stosunkowo małe bo nie można było posiłkować się tym sposobem, ale dotykało też inwestycji gospodarczych.

Rynek kredytowy istniał i miał się dobrze. Problem z tym że większość średniej szlachty i kupiectwa potraciło majątki podczas wojen lub już się mocno zadłużyło aby przetrwać. Mamy gwałtowną sytuację uzależniania się średniej i drobnej szlachty od magnatów w tym finansowe. Po za tym odnotowano wstecznictwo w rolnictwie i spadek urodzajów nim wywołanych. Na żyznych ziemiach "Janusze rolnictwa" uciekali do dwu lub jednopolówki oraz orania radłem. Efekt był taki że plony spadły z 5 ziaren z jednego wyssanego do poniże 2 ziaren. Problem więc tkwił również w kulturze rolnej.

Istotnym kredytodawcą było wojsko. Zawsze mu zalegano z żołdem. Dlatego liczebność pułków spadała do śmiesznych wartości gdyż pułkownika i kapitanów nie było stać na wystawianie dużych regimentów i dużych kompanii. Po wojnach XVII wieku dług wobec armii osiągną w pierwszej dekadzie XVIII wieku 100 mln zł w złej monecie.


CODE
Po trzecie brak inwestycji stricte państwowych


To zapytam się z czego? Oczywiście z kwarty wybudowano albo wyremontowano arsenały. Ze specjalnych podatków wybudowano Kudak, okopy świętej trójcy i kilka innych twierdz państwowych wyremontowano. Na więcej nie godziła się szlachta uchwalająca dochody ordynaryjne i nieordynaryjne pozwalające tylko na utrzymanie armii. 90% dochodów szła na wojsko, na długi wojska. Oprócz braku aparatu podatkowe był brak aparatu realizującego te inwestycje.

Np inwestycje w drogi powinni czynić ci co pobierali myto za drogą. Remonty mostów lub ich odbudowa spoczywała na tych którzy mieli królewski przywilej na ich budowę i pobieranie myt.

QUOTE
Np. dlaczego w Polsce nie było dużych stałych mostów, nie licząc krótkotrwałego mostu Zygmunta Augusta ?


To ja się pytam czy Warszawa to Polska? Bo w innych częściach Polski stałe mosty były. Oczywiście nie na wszystkich traktach ale były.

CODE
Gdzie szlachta odbywała sejmiki ? W kościołach. Dlaczego nie budowała specjalnych miejsc do tego celu, aby uniknąć świętokradztwa oraz problemów z targami z duchowieństwem ?


A po co? Kościoły były duże i tylko one mogły pomieścić walne sejmiki. O jakie świętokradctwo posądzasz szlachtę. Krzyz towarzyszył obradom sejmików i sejmu od zawsze. Alternatywą były sejmiki pod chmurką albo konny sejm.
CODE

Kiedy czytam o inwestycjach magnaterii to widzę wciąż kościoły, klasztory, pałace, ewentualnie drukarnie ale dla drukowania często ksiąg religijnych mających służyć stronie protestanckiej lub katolickiej.


Inwestowali tez przeważnie nieudolnie w manufaktury. Tylko zamiast je budować blisko surowców im potrzebnych czy blisko rynków zbytu budowali je w swoich majątkach w różnych miejscach. Podrażało to koszty produkcji i utrudniało to koncentracje przemysłu.

CODE
Nawet twierdze miały często charakter rezydencjonalny (wyjątek Zamość, Słuck).  


Oj rezydencjonalny wcale nie szkodzi obronie. Popatrz na nowoczesne fortyfikacje twierdz magnackich na Kresach Wschodnich. Utrzymaniem murów (wałów) obronnych spoczywało na Radach Miejskich miast królewskich i prywatnych. Zbudowano jednak kilka państwowych twierdz.

CODE
Gdańsk był silny bo był prawie niezależny od Polski

Gdańsk był niezależny od Polski. Był pasożytem zerującym na RON. Skutecznie torpedował politykę morską polskich królów. Skutki tego odczuwamy do dziś kiedy w Sejmie na SKON wielu posłów chciało by likwidacji MW poprzez nie budowanie nowych okretów.

CODE
Mieliśmy jeden uniwersytet (potem doszła Akademia Wileńska).
Oj a ja twierdze ze były dwie Akademie o statusie Uniwersyteckim, przez wiele lat u lennika mieliśmy Uniwerstet protestancki, trzy Akademie aspirujące do Uniwersytetów, kilka zamiejscowych szkół średnich będących zamiejscowym oddziałem Akademii Krakowskiej, kilka gimnazjów akademickich którcy program nie ustępował programowi uniwersytetów. A bazą było ponad 60 szkół średnich.
CODE

Twierdza Smoleńska w przeddzień wojny 1654 była w złym stanie. Przez 20 lat po odsieczy Władysława IV nie odbudowano zniszczonych umocnień.


Tzn? Chyba kapitulacja polskiej załogi miała inne przyczyny.


CODE
To co publiczne w Polsce leżało.


Co np? W czym wtedy odstawaliśmy od reszty?

CODE
We Francji Colbert unowocześniał państwo, a u nas wszystkim zajmował się sejm

Colbert przede wszystkim wprowadzał merkantylizm, politykę morską państwa skutkująca rozwojem handlu morskiego. U nas pomału miasta morskie odbudowywały swoją flotę handlową po bezwzględnej dominacji Holandii. Gdańsk pod koniec wieku miał już 80 statków. Pomału wracaliśmy do gry. Natomiast szlachta pomimo pism i traktatów wielu autorów w tym samego piewcy wolności szlacheckiej A.M. Fredro w których autorzy postulowali merkantylizm, prowadzili dokładnie odwrotną politykę liberalną gdzie liczył się konsument a nie bogactwo kraju.

U nas Sejm zajmował się wszystkim podobnie jak Parlament w Anglii. Tylko że tam dominowała Izba Gmin. U nas Senat złożony z magnatów którym było wszystko jedno czy rządzi nimi król polski czy inny władca.

CODE
Polityka antymiejska szlachty choć często zbyt demonizowana, też odgrywała swoją rolę.


Jej zasady były bezkarnie powszechnie łamane. Np zakaz handlu zagranicznego przez kupców RON. Bardziej niż ta postawa szlachty na miasta oddziaływał zwyczjny obskurantyzm, zakaz wprowadzania do produkcji wynalazków (cechy) oraz układy i układziki. Słynna sprawa rusznicy z XVI wieku która widniała jeszcze na liście cechu rusznikarzy zamiast nowoczesnej flinty skałkowej.

CODE
Przechodzenie obrotnych mieszczan do stanu szlacheckiego zmniejszało szansę na wykreowanie bogatej warstwy mieszczan w skali kraju.


To można było zaobserwować w Gdańsku gdzie coraz więcej mieszczan patrycjuszy przechodzilo do stanu szlacheckiego zamieszkując podmiejskie dworki i pałacyki.





















 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.239
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 8/04/2017, 9:39 Quote Post

QUOTE(orkan @ 8/04/2017, 1:54)
Bardziej niż ta postawa szlachty na miasta oddziaływał zwyczajny obskurantyzm, zakaz wprowadzania do produkcji wynalazków (cechy) oraz układy i układziki. Słynna sprawa rusznicy z XVI wieku która widniała jeszcze na liście cechu rusznikarzy zamiast nowoczesnej flinty skałkowej.

Można prosić coś więcej na ten temat ? Dlaczego "słynna" ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
orkan
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.598
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 8/04/2017, 13:11 Quote Post

Bo znana w literaturze o gospodarce RON. Nasi rusznikarze zatrzymali się na rusznicy. A muszkiety i flinty trzeba było sprowadzać z zagranicy : w XVII wieku z Holandii a w XVIII wieku z Prus i Saksonii.

To tylko przykład jak nasze rzemiosło stanelo w miejscu. Do rozruszania miejskiej łasztowni w Gdańsku musiano sprowadzić szkutmistrzów i szkutników z Holandii - a raczej ich wiedze budowy nowoczesnych statków. Tu akurat nie jesteśmy wyjątkiem bo z Holandii swoich budowniczych statków ściągnął Kettler. Natomiast Szwedzi po okresie importu gotowych statków z Holadnii sprowadzili sobie angielskiego szkutmistrza do Sztokholmu. Ten miał na szczęście dzieci i gdy budowano łasztownie w Karlskronie to jego potomek objął ją uprzednio wyposażony w wiedzę. Było to o tyle ważne gdyż pierwszy podręcznik budowy statków wyszedł dopiero w 1682 roku.

Innym przykładem jest wynalezienie maszyny ułatwiającej produkcje pasków zwielokrotniając ją. Cech i rada miasta zarządały jej rozmontowania i zakazu produkcji na niej pasków.

Konkludując. Nasze cechy unikały nowości i własnej modernizacji. Zastygły na pewnym poziomie technologicznym. Przez to ich produkty zaczęły odstawać od zachodnich zwłaszcza tam gdzie wymagały istotnego przetworzenia.

 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.964
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 8/04/2017, 16:16 Quote Post

A gdzie konkretnie można przeczytać o budownictwie okrętowym w RoN w kontekście poprzedniej wypowiedzi o różnicach?
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.420
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 8/04/2017, 19:19 Quote Post

QUOTE(Kamil1234 @ 26/03/2017, 18:39)

Takie punkty do dyskusji.
*



Chciałem powiedzieć, że Żuławy i Gdańsk były w pewnym momencie na poziomie Niderlandów, czyli były oazy gospodarki intensywnej.

Natomiast jeszcze jeden czynnik to kolonizacja Ukrainy wobec napadów tatarów. Czyli przez setki lat budowaliśmy wsie i miasteczka, by potem ich ludność była uprowadzana na rynki niewolnicze Ottomanów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.783
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 8/04/2017, 21:13 Quote Post

CODE
aby uniknąć świętokradztwa

Na czas sejmików wynoszono Najświętszy Sakrament z tabernakulum. Taka mała uwaga.

CODE
Po pierwsze unia lubelska, kolonizacja Wołynia, potem Kijowszczyzny powodowała że liczba ludności miast nie wzrastała tak jak mogła, skoro wciąż było dużo wolnej ziemi do objęcia.

Po pierwsze nie rozumiem jak takie bezsensowne tezy endeckiej historiografii mogą się jeszcze utrzymywać na powierzchni skoro są ewidentnie nieprawdziwe.

Wołyń był dobrze zaludniony, na poziomie Podola, podobnie zachodnia Kijowszczyzna. Problem zaczynał się dalej, stąd w 1590 mamy konstytucje umożliwiającą królowi nadawanie ziemi na własność, na wschód i południe od Białej Cerkwi. Z tym, że jak spojrzysz na to kto był osadzany na ziemi przejętej przez magnaterię to byli to chłopi w większości o wątpliwej przeszłości i nastawieniu, nie mieszczanie, no i trochę Żydów do zarządu. Miasta też miały swoje limity, inaczej reagowały np. na epidemie. Poza tym to chyba normalne, że po przekroczeniu pewnego poziomu jest za mało ziemi dla ciągle wzrastającej liczby ludności. Oczywiście dla mieszkańca bloku to abstrakcja ale w gospodarce opartej w 90% na rolnictwie to ma znaczenie.

CODE
Nawet twierdze miały często charakter rezydencjonalny

W czym problem? Jest taki termin palazzo in fortezza. Jak dla mnie bardzo dobre połączenie funkcji mieszkalnej, obronnej i estetycznej smile.gif

CODE
ewentualnie drukarnie ale dla drukowania często ksiąg religijnych mających służyć stronie protestanckiej lub katolickiej.

Do oświecenia znakomita większość druków była treści religijnej. Nawet Rostworowski podaje statystyki i są one podobne dla całej Europy.



CODE
Natomiast jeszcze jeden czynnik to kolonizacja Ukrainy wobec napadów tatarów. Czyli przez setki lat budowaliśmy wsie i miasteczka, by potem ich ludność była uprowadzana na rynki niewolnicze Ottomanów.

No to jest kwestia do rozważenia, zwłaszcza biorąc pod uwagę rozwój tamtych ziem w XVIII w. gdy zagrożenie tatarskie drastycznie zmalało.
Pzdr

Ten post był edytowany przez Prawy Książę Sarmacji: 8/04/2017, 21:15
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
orkan
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.598
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 8/04/2017, 23:55 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 8/04/2017, 16:16)
A gdzie konkretnie można przeczytać o budownictwie okrętowym w RoN w kontekście poprzedniej wypowiedzi o różnicach?
*




Renesans gdańskiego szkutnictwa to rok 1665 kiedy to Rada Miasta ściągnęła holenderskich szkutników do miejskiej Lastadii czyli Łasztowni. Zaczęli oni budować fluity i dla miejskich i zagranicznych odbiorców oraz east indiameny dla zagranicznych odbiorców (holenderskich brytyjskich i francuskich).
Budowali też mniejsze jednostki. Gdańska flota handlowa zaczęła się odradzać po okresie zaniku. Powstało wielu armatorów i spółek armatorskich. za Gedanopedią. Hasło Lastadia Gdańska.

Natomiast o łasztowni w Elblągu nie pamiętam źródeł i nie mam informacji czy w II poł XVII wieku istniała. Najaktywniejsze łasztownie w RON były w Windawie i Lipawie. Budowały na eksport, ale też na potrzeby Kurlandii. Rozpoczęty okręt I rangi (100 działowy) został spalony na pochylni w Windawie w 1659 przez Szwedów. Co świadczy o potencjale tamtejszej łasztowni. (za Sail Warships site)




 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.964
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 9/04/2017, 2:09 Quote Post

Dzięki orkanie, ale mi chodzi o jakieś opracowanie tego tematu w formie książkowej, które możesz polecić. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.594
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 9/04/2017, 6:23 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 9/04/2017, 3:09)
Dzięki orkanie, ale mi chodzi o jakieś opracowanie tego tematu w formie książkowej, które możesz polecić. smile.gif
*



Obawiam się, że o opracowania tyczące się szkutnictwa w Polsce będzie trudno.
W opracowaniach mamy 2 grupy, albo prace historyczne (co najwyżej coś tam wspomną) albo rekonstrukcje dla modelarzy. I w jednych i w drugich w sumie wszystko opiera się na domysłach i bazuje na literaturze zachodniej. Problemem jest to, że w XVI wieku kiedy jeszcze budowano jakimiś rodzimymi metodami to nikt o tym nie pisał. Szkutnicy przekazywali sobie wiedzę na zasadzie mistrz-uczeń, a ludzie z zewnątrz mieli nikłe pojęcie na ten temat, zresztą koń jest jak każdy widzi to o czym tu pisać. Widać to w rekonstrukcjach Smoka, gdzie albo się żywcem przenosi galeon Wenecki, albo angielski z tego okresu. W pierwszej połowie XVII wieku kiedy coś się na zachodzie zaczęło w tej materii zmieniać to u nas szkutnictwo w zasadzie zamarło. Handel zdominowali Holendrzy, a nieliczne okręty jakie mieliśmy były albo przebudowywane z jednostek handlowych albo zakupione za granicą, czyli tak czy siak były Holenderskie, a jak w II połowie wieku zaczęto z powrotem coś budować to sprowadzono w tym celu szkutników z Holandii.

Pewnie najwięcej na temat budownictwa się znajdzie w literaturze tyczącej się Gdańska, ale nie na temat techniki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Barg
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.780
Nr użytkownika: 56.976

 
 
post 9/04/2017, 17:57 Quote Post

QUOTE(marc20 @ 8/04/2017, 9:39)
QUOTE(orkan @ 8/04/2017, 1:54)
Bardziej niż ta postawa szlachty na miasta oddziaływał zwyczajny obskurantyzm, zakaz wprowadzania do produkcji wynalazków (cechy) oraz układy i układziki. Słynna sprawa rusznicy z XVI wieku która widniała jeszcze na liście cechu rusznikarzy zamiast nowoczesnej flinty skałkowej.

Można prosić coś więcej na ten temat ? Dlaczego "słynna" ?
*


Do orkana:
Tak z ciekawości - był w ogóle taki cech rusznikarzy w XVI wieku?
Podasz dane, książkę lub inne namiary? Nie słyszałem o takim cechu, ani o produkcji ręcznej broni palnej w Polsce i Litwie, RON w XVI wieku. Może nie czytałem dokładnie, albo mi umknęło.

Ten post był edytowany przez Barg: 9/04/2017, 17:58
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
indigo
 

Ad maiorem Historycy.org gloriam!
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.102
Nr użytkownika: 488

Stopień akademicki: magister
 
 
post 9/04/2017, 18:40 Quote Post

W Krakowie w 1603 r. rada miasta na prośbę rusznikarzy zatwierdziła powstanie odrębnego cechu wraz z nowym statutem, więc pewnie broń palną musiano pewnie wytwarzać już dużo wcześniej.

http://www.szukajwarchiwach.pl/29/172/0#tabZespol
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
orkan
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.598
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 9/04/2017, 18:44 Quote Post

Nie pamiętam nazwy książki. Wydaje się mi w jakieś "Historii Gospodarczej Polski" tylko nie pamiętam autora. Cech rusznikarski - może źle go nazwałem może to byli ślusarze? Przecież trzeba było rozwiercić rurę. No ale ktoś dla piechoty typu polskiego te rusznice w RON produkował. Tym bardziej że łatwo dostępne złoża rudy żelaza były.

Cech ten produkował broń palną ale przepisy jego zabraniały innowacji i produkowania innego modelu broni palnej niż zatwierdzony przez ten cech. A że cech od XVI wieku nie zmieniał w tym względzie przepisów rzemieślnik nadal miał obowiązek posiadać umiejętności produkcji rusznicy jeszcze w XVIII wieku. Nie mógł produkować muszkietu lontowego czy kołowego lub flinty skałkowej.

A broń palna jak najbardziej w RON była produkowana ale głównie na rynek cywilny i w niewielkiej ilości. To nie był scentralizowane warsztaty.

Przykład ten odnosi się nie do skali produkcji broni palnej w RON ale do wstecznictwa w naszych cechach. Zaczęło się jeszcze za Zygmunta Starego który wydał ordynans dla miasta Torunia zakzaujący w jednym z jego cechów wszelkich innowacji.(wydany na prośbę tego cechu). wink.gif

Nie była w Polsce ogólnopolskich cechów

Ten post był edytowany przez orkan: 9/04/2017, 18:47
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.239
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 9/04/2017, 20:07 Quote Post

QUOTE(orkan @ 9/04/2017, 18:44)
Cech ten produkował broń palną ale przepisy jego zabraniały innowacji i produkowania innego modelu broni palnej niż zatwierdzony przez ten cech. A że cech od XVI wieku nie zmieniał w tym względzie przepisów rzemieślnik nadal miał obowiązek posiadać umiejętności produkcji rusznicy jeszcze w XVIII wieku. Nie mógł produkować muszkietu lontowego czy kołowego lub flinty skałkowej.

Wątpię aby to była prawidłowa interpretacja. Choćby to,że pod słowem "rusznica" można było rozumieć co innego w XVI i XVIII w. Zakaz produkcji pistoletów - to też byłoby podcinaniem gałęzi na której się siedzi,każdy rodzaj kawalerii ich potrzebował. Przydałby się właściwy cytat.

Ograniczenia narzucane przez związki zawodowe istniały też we Francji, Holandii i wielu innych krajach. Ośrodek tartaczny rozwinął się poza Amsterdamem,w Zaan,bo gdzie indziej mechaniczne tartaki napędzane wiatrakiem były oprotestowane przez cechy.
Odnośnie Francji, spojrzenie negatywne na "kolbertyzm":
http://mises.pl/blog/2011/09/18/rothbard-j...ptiste-colbert/

Ten post był edytowany przez marc20: 9/04/2017, 20:10
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

6 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej