Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

historycy.org _ Cywilizacje Ameryki _ Wiara Aztewków A Chrześcijaństwo.

Napisany przez: nerf_smerf 9/03/2010, 10:58

Montezuma II miał problemy z "wyleczeniem się" z wiary w boskość Korteza.
I tu moje pytanie. Czy gdyby w ekspedycji Hiszpańskiej znalazł się jakiś łebski ksiądz,który mówiłby, że Quetzalcoatlowi dopłynął do Europy (a właściwie do Azji) i tam złożył ofiarę z ciała za nasze grzechy, jednocześnie uwalniając ludzi od potrzeby "daru serca" wink.gif, to Aztekowie zaakceptowaliby chrześcijaństwo? Chrystus w tradycji występuję jako biały, brodaty mężczyzna, któremu konającemu na krzyżu przebito serce i "upuszczono" krwi.

Napisany przez: IndiTemplar 9/03/2010, 16:59

Jeżeli chodzi o mitologię Inków, to też posiadali w panteonie białego boga Viraqucha. Była to jedna z przyczyn tak szybkiego podboju Tahuantinsuyu.

Napisany przez: Arderyk 10/03/2010, 18:49

QUOTE
Czy gdyby w ekspedycji Hiszpańskiej znalazł się jakiś łebski ksiądz,który mówiłby, że Quetzalcoatlowi dopłynął do Europy (a właściwie do Azji) i tam złożył ofiarę z ciała za nasze grzechy, jednocześnie uwalniając ludzi od potrzeby "daru serca" wink.gif, to Aztekowie zaakceptowaliby chrześcijaństwo?


-Aztekowie (jak i inne okoliczne ludy) stosunkowo szybko przyjęli chrześcijanstwo - po upadku tenochtitlanu nie buntowali się, biorąc pod uwagę odmienność kultur to dość zaskakujące.
- Natomiast na pytanie czy mogło to wydarzyć się przed zniszczeniem stolicy Azteckiej to mało prawdopodobne, z takich powodów jak chocby ...problemy z tłumaczeniem wink.gif, niezrozumienie wzajemnych wierzeń - potrzeba było czasu by się dobrze poznać, wszystko wyjasnić itp...
-Niektórzy uważają że powodem dośc łatwego przyjecia się chrześcijanstwa w mezoameryce były własnie - nieliczne- ale jednak podobieństwa o których wspomniałeś. Ale do tego potrzeba było czasu i "profesjonalnej" działalności misjonarskiej...

Napisany przez: daigotsu 31/07/2010, 19:01

Chrześcijaństwo było religią podziwianych i budzących lęk przybyszów, którzy zwyciężyli i udowodnili tym samym słabość dawnych bogów - przyjecie go było więc swego rodzaju awansem społecznym w sensie przyjęcia wiary nowej, białej elity rządzącej, jednocześnie zaś przyjęciem boga bardziej skutecznego z punktu widzenia ludzi żyjących w Ameryce w XVI wieku. Nie żadne tam podobieństwa kultu lecz to właśnie decydowało o tym, że Indianie łatwo przyjmowali religię swych zwycięzców. Mnogość świętych, barokowa oprawa nabożeństw, aura tajemniczości towarzysząca rytuałom odprawianym przez zamknięta kastę kapłańską w nieznanym języku (łacina) - wszystko to dodatkowo ułatwiało przyjęcie chrześcijaństwa, które nabrało w Ameryce specyficznego charakteru - święci zostali w jakimś stopniu utożsamieni z dawnymi, pomniejszymi bogami, odpowiedzialnymi za konkretne wycinki rzeczywistości, dawna teokracja i pełna jej akceptacja spowodowały, że duchowni chrześcijańscy, na wzór kapłanów pogańskich stali się wpływową kastą o nienaruszalnych po XIX w. przywilejach, barokowa oprawa nabożeństw i architektura oszałamiała, oddziaływując na zmysły i estetykę ludzi, niczym obecnie np.reklamy(barokowy kościół wykorzystywał z założenia sztukę i teatralną oprawę uroczystości do promowania religii i manipulowania prostymi ludźmi - to była prawdziwa socjotechnika) itd, itp.


© Historycy.org - historia to nasza pasja (http://www.historycy.org)