Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Maurycy Saski, Największy Marszałek XVIIIw. Francji
     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 15/02/2006, 23:25 Quote Post

Tak jak wielu dowodcow siedemnastowiecznych czy osiemnastowiecznych
Maurycy zmienial strony- to znaczy "pracowal" dla tego kto mu placil.
W 1712 roku jako pulkownik armii armii saskiej towarzyszyl swojemu ojcu w kampani pomorskiej przeciw Karolowi XII zakonczonej oblezeniem
Strasslundu, co nie przeszkodzilo mu walczyc przeciw Saksonii Augusta III w czasie Wojny o Sukcesje Polska i Wojny o Sukcesje Austriacka.Walczyl tez u boku Eugeniusza w Bitwie pod Belgradem 1717.
W tym zmienianiu stron nie byl on zreszta czyms wyjatkowym.
Przypomnijmy sobie takie postacie jak Duke de Bourbone, ktory porzucil krola Francji i przeszedl na strone cesarska,czy marszalka
de Turenne, ktory w czasie Frondy wielokrotnie zmienial strony
(zreszta w czasie wojen towarzyszacych Frondzie poniosl jedyna kleske
zadana mu przez marszalka de Choissel).A jesli chodzi o przyjaznie
to John Churchill pozniejszy Duke of Malborogh cieszyl sie przyjaznia
marszalka de Turenne.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Mefistofeles
 

Diabeł Łańcucki
*****
Grupa: Banita
Postów: 586
Nr użytkownika: 16.961

Carolus
Zawód: BANITA
 
 
post 5/08/2006, 22:18 Quote Post

Wiecie ,kto bił się i poległ pod dowództwem Maurycego pod Ypres? Brat Stanisława Augusta -Aleksander Poniatowski. Z resztą marszałek udzielił w Brukseli audiencji przyszłemu królowi polski. Wydaje się, że go polubił skoro zaproponował mu wspólną podróż do PAryża.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Right Hon. Robert Walpole
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 45
Nr użytkownika: 25.981

Piotr Napierala
Stopień akademicki: magister
Zawód: Historyk
 
 
post 15/12/2006, 15:34 Quote Post

W 1748 r. Maurycy opanował Belgie jednak nie był dane francji jej zatrzymać. Tyle wysiłku na nic! Maurycy to najlepszy d-ca francuski w dziejach. Gdyby Belgię (wtedy: niderlandy austriackie) zatrzymano dzis to stwierdzenie nie budziłoby wątpliwosci. A mówi się że armia francji upadła w XVIII w. Pomyłka nie armia lecz dyplomacja i polityka!
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
kagetora nagao
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 108
Nr użytkownika: 10.613

 
 
post 1/04/2007, 0:30 Quote Post

Jakkolwiek jestem wielbicielem Maurycego Saskiego to uważam, że twierdzenie iż był on najwybitniejszym dowódcą francuskim dziejach to pewna nieścisłość. Najwybitniejszym był Bóg Wojny zwany też Napoleonem Bonaparte. I teraz pojawia się problem - czy Maurycy był trzecim po Tureniuszu, czy drugim po Napoleonie - ja na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć! I jeden i drugi byli teoretykami wojskowości ich rozważania zdecydowania zmierzały do stworzenia nowoczesnej armii [de Saxe eksperymentował np. z szykiem kolumnowym], z tym że wicehrabia chyba jednak w znacznie większym stopniu odmienił armię francuską niż diuk de Saxe.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 1/04/2007, 9:04 Quote Post

QUOTE
I teraz pojawia się problem - czy Maurycy był trzecim po Tureniuszu, czy drugim po Napoleonie - ja na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć!

Czy jednak nie zapominacie o Davoucie? W epoce napoleońskiej talentem militarnym dorównywał Cesarzowi i jako jeden z niewielu marszałków sprawdzał się jako samodzielny dowódca...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
alice
 

Secrètement l'épouse de Louis XIV.
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 530
Nr użytkownika: 22.057

Franciszka d'Augbiné
Zawód: reine
 
 
post 2/04/2007, 14:06 Quote Post

Zgadzam się z Overem smile.gif W końcu jeden z czynników, który przyczynił się do dominacji Francji w 1808 r była obecność wojsk Davouta w Xięstwie, co stwarzało potężne zagrożenie dla Prus, Austrii i przede wszystkim Rosji, wszak car Aleksander I gotów był na wszystkie sojusze z Napoleonem w zamian za wycofanie wojsk Ludwika z "Polski". Zreszta..w wielu innych kampaniach napoleońskich też pokazywał klasę, chociażby w kampanii rosyjskiej maskując nieudolne działania króla Hieronima goniąc dowódców rosyjskich na łep na szyję i odnosząc z nimi, mimo wycieńczenia żołnierzy, zwycięstwa, czyli chociażby pościg za Bagrationem i wygrana, choc nie druzgosząco, bitwa pod Mohylewem biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 2/04/2007, 23:41 Quote Post

QUOTE
Czy jednak nie zapominacie o Davoucie?

A czy nie sądzicie, że to nie ta epoka?
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
alice
 

Secrètement l'épouse de Louis XIV.
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 530
Nr użytkownika: 22.057

Franciszka d'Augbiné
Zawód: reine
 
 
post 9/04/2007, 1:06 Quote Post

Nie sadzimy - Napoleon tez się pokazał w poście wyżej, a to tez nie ta epoka tongue.gif

Edit by Ramond: Napoleon pojawił się w kontekście najwybitniejszego dowódcy francuskiego wszechczasów (co samo w sobie jest offtopem.
Dalsze rozwlekanie tematu to offtop i proszę o jego zakończenie, zanim zacznę kasować posty.


Ten post był edytowany przez Ramond: 10/04/2007, 4:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Right Hon. Robert Walpole
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 45
Nr użytkownika: 25.981

Piotr Napierala
Stopień akademicki: magister
Zawód: Historyk
 
 
post 20/12/2007, 5:56 Quote Post

QUOTE(kagetora nagao @ 1/04/2007, 0:30)
Jakkolwiek jestem wielbicielem Maurycego Saskiego to uważam, że twierdzenie iż był on najwybitniejszym dowódcą francuskim dziejach to pewna nieścisłość. Najwybitniejszym był Bóg Wojny zwany też Napoleonem Bonaparte. I teraz pojawia się problem - czy Maurycy był trzecim po Tureniuszu, czy drugim po Napoleonie - ja na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć! I jeden i drugi byli teoretykami wojskowości ich rozważania zdecydowania zmierzały do stworzenia nowoczesnej armii [de Saxe eksperymentował np. z szykiem kolumnowym], z tym że wicehrabia chyba jednak w znacznie większym stopniu odmienił armię francuską niż diuk de Saxe.
*



Napoleon największym dowódcą?????????? Z wyjątkiem Austerlitz, gdzie Rosjanie i Austriacy pokłócili się o taktykę zawsze miał przewagę liczebną i w sprzęcie nad przeciwnikiem. Każdy by wygrał. gdy wreszcie siły się wyrównały (Lipsk, Waterloo) przegrywał.

Lepszy jest np. Eugeniusz Sabaudzki, który wielokrotnie bił na głowę liczniejszego wroga.
a propos Davouta to dał on w końcu większy popis w czasie kampanii pruskiej niż sam Napcio Buonaparte
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
kagetora nagao
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 108
Nr użytkownika: 10.613

 
 
post 21/12/2007, 0:01 Quote Post

Zwracam uwagę koledze, że jego wypowiedź jest offtopicowa. Nie dyskutujemy o Napoleonie tylko o Maurycym Saskim.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Belizariusz_Scypion
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 506
Nr użytkownika: 39.284

Stopień akademicki: magister historii
Zawód: zolnierz/ kickboxer
 
 
post 2/02/2008, 21:12 Quote Post

Jako ciekawostke o Maurycym Saskim- podobno miał tak samo wybujały temperament i był tak samo łasy na kobiece wdzięki jak jego ojciec August II wink.gif podobno w niektórych źródlach pisze się, że zmarł po upojnej nocy z 6 aktoreczkami wink.gif no więc był nie tylko wielkim wodzem, ale również "Casanovą" hehe wink.gif a poza tym to najlepszy francuski dowódca XIII wieku (nie biore pod uwagę Napoleona!). Zdecydowanie lepszy od Villarsa. Jednak ustępował Turenne, ale postawił bym go na równi z Wielkim Kondeuszem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
mapano
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.391
Nr użytkownika: 10.081

 
 
post 24/02/2008, 11:27 Quote Post

A jak już jesteśmy przy ciekawostkach to dodam, że w czasie bitwy pod Fontenoy, która przyniosła Maurycemu taką sławę był on obłożnie chory i nie mógł dosiadać konia, co bardzo utrudniało mu dowodzenie.

Inną ciekawostką jest to, że po stronie francuskiej wzięło udział 12.000 irlandczyków, dla których bitwa ta stała się symbolem w walce z ciemiężcą.

Nade wszystko była to bitwa, w której możemy doszukiwać się typowości tego okresu. Wzajemna kurtuazja dowódców i ich wojsk, szacunek dla pobitego przeciwnika oraz przelanej krwi sprawiały, że wydarszenie to było nie tylko okrutnym tańcem śmierci, ale także tańcem niezwykle wytwornym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
kagetora nagao
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 108
Nr użytkownika: 10.613

 
 
post 25/02/2008, 10:41 Quote Post

W czasie bity pod Fontenoy Maurycy Saski cierpiał na atak puchliny wodnej. Przez większą część bitwy kierował ogniem artyleryjskim z noszy, by pod koniec wstać z nich i ze szpadą poprowadzić kontratak, który złamał szyki angielskie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.056
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post 1/07/2015, 6:39 Quote Post

QUOTE(kagetora nagao @ 15/02/2006, 1:23)
... Zresztą Villarsowi przydarzyły się takie przypadki jak Malplaquet i Rammillies [ale może w tej ostatniej bitwie dowodził Villeroy i niesłusznie obciążam konto Villarsa].
*


Akurat pod Ramillies faktycznie dowodził Villeroi - przykład nepotyzmu Ludwika XIV. Zresztą polityka persona Króla-Słonce w tej wojnie jest co najmniej intrygująca ( zapewne rywalizacje koterii dworskich) Villars natomiast w tym czasie ratował front nad Renem po totalnym laniu jaki Francuzi dostali pod Blenheim. O Malplaquet się już ktoś wypowiedział - dodam taki drobiazg -armia francuska przegrała tę bitwę dopiero gdy ciężko ranny w udanym kontrataku Villars zdał dowództwo Boufflersowi. Ale sytuacja była już taktycznie ciężka więc nie obwiniałbym Boufflersa. Chociaż kto wie jakby Villars dowodził dalej wink.gif
A w przeciwieństwie do Maurycego Saskiego biedak nawet nie mógł wstać z noszy bo był ranny w nogi. W tej bitwie spotkali się poza Karolem XII najwybitniejsi dowódcy epoki - taktycznie pyrrusowe zwycięstwo aliantów, strategiczny sukces Villarsa i Boufflersa.

Ten post był edytowany przez Duncan1306: 1/07/2015, 21:33
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
marek8888
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 385
Nr użytkownika: 99.930

Marek Zatorski
Stopień akademicki: nadprofesor
Zawód: wredny kapitalista
 
 
post 30/06/2017, 11:18 Quote Post

Dziwne, że nikt nie poruszył wątku ani tego jak mało przyjemny wizerunek miał rzeczony syn królewski (czyli po noszomu graf Morycz...) w RON oraz już od strony militarnej o walczących w jego armii rodzimych formacjach konnych...
Przecież jego głównym i jedynym zamiarem było zostanie po prostu księciem Kurlandii - gdyby to się powiodło ( podejmował przecież trzy wielkie i wiele bardzo wiele mniejszych prócool.gif prawdopodobnie cała ta imponująca wojskowa kariera nie miałaby nigdy miejsca wink.gif
Choć z drugiej strony bardzo mało znanym u nas wątkiem jest udział przyszłego marszałka jeszcze jako dzieciaka w imponującej logistycznie kampanii wojsk saskich w Inflantach. Chyba coś mu z tego zostało bo we Francji i nie tylko często zwraca się uwagę na jego rzadko spotykane umiejętności w tym zakresie, które - u nas traktowane marginalnie lub w ogóle pomijane miały bardzo istotny wpływ na przebieg prowadzonych przez niego kampanii...
No i chyba zdajemy sobie sprawę, że taki rzadko spotykany talent w naszym kraju był persona non grata w zasadzie głównie z tego powodu, że paru spasionych wielmożów chciało swoje słabo rozgarnięte dzieciaki senatorami w przekształconej w normalne województwa Kurlandii zrobić? ;(
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej