Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Absolutyzm we Francji
     
friedrich
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 353
Nr użytkownika: 115

 
 
post 4/01/2005, 13:31 Quote Post

QUOTE
kazdy kto widzial Wersal powinien mu za to dziekowac


Hmm... Ciekawe, czy jego poddani, widząc, na co idą pieniądze z płaconych przez nich podatków, byli mu wdzięczni...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Napoleon Bonaparte
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 3.241

 
 
post 22/01/2005, 21:15 Quote Post

Ludwik XIV to nietylko wspaniały tancerz, muzyk itp., ale także za jego rządów udoskonalono gospodarkę kraju i siłe militarną na lądzie i wodzie. Ja podziwiam wszystkich królów i cesarzy francuskich za ich "odwagę".
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
panie kochanku
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 4.594

 
 
post 25/03/2005, 22:59 Quote Post

QUOTE(Napoleon Bonaparte @ Jan 22 2005, 10:15 PM)
Ludwik XIV to nietylko wspaniały tancerz, muzyk itp., ale także za jego rządów udoskonalono gospodarkę kraju i  siłe militarną na lądzie i wodzie. Ja podziwiam wszystkich królów i cesarzy francuskich za ich "odwagę".
*



faktem jest że za jego czasów [bo dośc ryzykowny byłoby mówić "pod jego rządami"] Francja osiągnęła ogromny rozwój terytorialny i gospodarczy, niemniej jednak przypisac by to trzeba był Colbertowi i le Tellierowi.

Wspólcześni krytykują "złotą klatkę" wersalu, trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, iż wielu europejskich władców brało ja za wzór, chociażby dwór drezeński z p. XVIIIw. Mit świetności wersalu, rozpowszechniany po europie przez wizytujących wersal i rozpowiadając po swoich dworach to, co tam zobaczyli był bardzo przekrzywiony i padł dopiero w dobie absolutyzmu oświeconego.

Ludwik XIV nie byl zresztą pierwszym władcą, który politykę państwa traktował jako kwestię drugorzędną. podobnie, choć nie w takim samym stopniu postepował Ludwik XIII, za którego faktyczne rzay sprawował Richelieu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 3/08/2005, 12:55 Quote Post

Absolutym we Francji był i byc musiał. Ludwik XVI na przykład był strasnym despotą, który żądał wiecnego posłuszeńtwa, sam jednak bardo lubił pławić się w luksusie. Sama "procesja wstawania" trwała prawie 5 godzin i ściągała na nogi nie tylko służbę króla, ale wszystkich wiernych poddanych.

smile.gif

Cóż, bez absolutyzmu nie byłoby rewolucji francuskiej, a bez rewolucji francuskiej nie byłoby innych rewolucji, czyli w gruncie rzeczy Europa pozostałby kontynentem monarchii królewskich.

Możemy wię powiedzieć, że bez absolutyzmu nie było9by rewolucji, a bez rewolucji nie byłoby wolnej Europy. Cóż, wsystko jet do czegos potrzebne. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 3/08/2005, 13:24 Quote Post

To właśnie za Ludwika XIV kultura francuska zaczęła być powoli kulturą ogólnoeuropejską. Przykładem tego może być Piotr I Wielki. Kiedy wybudował sobie ładną, nową rezydencję kazał sprowadzić żołnierzy, którzy dostali nakaz obsikania całego budynku, tak aby cuchnął jak Wersal.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
zorro1979
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 322
Nr użytkownika: 5.070

 
 
post 21/08/2005, 20:01 Quote Post

Witam!

Nie wiem, czy w czasie panowania Ludwika XIV Francja aż tak bardzo rozłosła ię terytorialnie. Powiększyła, owszem, swój stan posiadania-ale często były to niewielkie prowincje lub hrabstwa lub też miasta Rzezy, o niewielkiej powierzchni, ale ważne dla obronności i gospodarki kraju. Polityka "zaokrąglania" granic państwa przyniosła szereg zdobyczy, najczęściej na Wschodzie (polityka tzw. reunionów, czyli przyłączania terytoriów wchodzących w skład Rzeszy Niemieckiej, co wobec jej słabości było tolerowane). Możliwości Francji pod względem militarnym były nieporównywalnie większe niż jakiegokolwiek państwa niemieckiego w tym czasie, a opór któregokolwiek z nich powodował natychmiastowe wyprawy odwetowe Francuzów. Sejm Rzeszy wielokrotnie zwracał uwagę na te bezkarne praktycznie eskapady francuskich wojsk, ale nie mógł przeciwdziałać skutecznie, wobec słabości militarnej Rzeszy i niespójności wewnątrz niej samej. Na początku wieku XVII przyłączono do Francji ziemie leżące przy jej zachodniej granicy, u podnóża Pirenejów (Armagnac, Bigorre, ALbret, Foix, 1607 r.), Bresse, Bugey, potem Clermont (1632), traktat westfalski (1648) i lata 50-te przyniosły Toul, Verdun, Metz, Hagenau, Arrtois, Sungau, wreszcie w czasie licznych ojen w latach 60-tych i 70-tych Bergues, Lille, Montmedy, Thionville, Philippsburg, Franche-Comte i liczne inne miasta, potem do końca XVII w. przyłączono Bar, Lorraine, Besancon, i liczne miasta w Rzeszy. Nie wspomniałem o przyłączeniu w latach 20-tych Bearn, należących do Nawarry. Zdobycze terytorialne były niewielkie, choćby w porównaniu ze zdobyczami Rzeczpospolitej w XVII w. czy Rosji, ale miały duże znaczenie strategiczne i zabezpieczały Francję znakomicie. Co więcej, ta polityka była kontynuowana, choć wielc miast zostało przez Ludwika XIV ustąpionych w traktatach pokojowych, to jednak zasadnicze zdobycze z lat wojny trzydziestooletniej i późniejszych nie zostały zwrócone. Polityka Francji w tym czasie to ciągłe analizowanie granicy wschodniej, budowanie twierdz (plany opancerzonych twierdz w Alpach) czy nad morzem oraz na granicy z Holandią. Nie pomięto też Pirenejów, ale tam zakres prac był zdecydowanie mniejszy. Oprócz dokonywanych przyłączeń tych ziem, nie można zapomnieć o dalekomorskich wyprawach, dzięki którym posiadłości królewskie wzbogaciły się, zwłaszcza w AMeryce Północnej (Nowa Francja) i na Karaibach. Rozbudowa floty wojennej, tworzenie kompanii handlowych (większość z nich miała jednak krótki żywot), sprowadzanie zagranicznych specjalistów pozwoliły Francji osiągnąć prymat w wielu dziedzinach, a dwór wersalski stał się wzorem dla wielu w Europie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 23/08/2005, 17:21 Quote Post

Warto też wspomnieć, że granice Francji w czasach Ludwika XIV były rozdęte do maksymalnych rozmiarów, oczywiście jeśli nie chciało się prowadzić takiej polityki jak Napoleon Bonaparte. Nie rozumiem też czemu tak wszyscy podkreślają działalność ministrów Ludwika XIV. Każdy władca tamtych czasów musiał mieć doradców, przecież to był XVII/XVIII wiek. Inni też mieli pomocników, a czemu ich się nie wspomina? Ponieważ nie są tak sławni jak Colbert itd., ale to przecież król-Słońce postawił ich tam gdzie trzeba i to należy zaliczyć do jego plusów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
ugedej
 

?
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 561
Nr użytkownika: 1.240

?
Stopień akademicki: doktorant historii
Zawód: soldier
 
 
post 27/09/2005, 13:30 Quote Post

Ostatnio napisalem male opowiadanko o tymze krolu:)
Wychowanie otrzymał surowe. Jako dziecko poznał zagrożenie i strach, wojnę domową i biedę. Kardynał Mazarini, genialny dyplomata, wprowadził przyszłego króla, a swojego chrześniaka, w arkana wielkich spraw, ucząc go ogarniać jedną myślą politykę i strategię. Ludwik XIV nie znał może tak dobrze łaciny jak pilny uczeń jezuitów, ale przez całe życie kształcił się, słuchał swoich lektorów, doskonalił niezawodny prawie smak artystyczny, jakim był obdarzony. Inteligencję miał również niezawodną. Król lubi świeże powietrze, drzewa, kwiaty, owoce. Zgromadził wokół siebie plejadę artystów (Le Brun, Mansart), ogrodników (Le Notre, La Quintinie), architektów (Le Vau, Bruant, de Cotte), malarzy (Rigaud, Mignard), rzeźbiarzy (Girardon..), etc. Zakłada akademie: Nauki, Inskrypcji, Architektury. Tworzy Akademię Francuską w Rzymie, każe wybudować w Paryżu Obserwatorium. Panowanie Ludwika XIV jest szeregiem osiągnięć. Francja rozwija swój przemysł i handel morski, zdobywa posiadłości zamorskie (San Domingo, Luizjanę, Pondichery, Senegal). Powiększa swoje terytorium o Flandrię, Hainaut, Franche – Comte, dolną Alzację. Paryż może zburzyć otaczające go mury: pokój francuski i żelazny pas fortec bronią stolicy. Większość wojen Francja toczy na obcych ziemiach, na morzu, w koloniach. Przemysł wojenny staje się głównym jej przemysłem – fortyfikacje Vaubana, coraz lepsza broń, marynarka, pierwsza lub druga w świecie; powstają nowe miejsca pracy, coraz więcej jest stoczni, królestwo stawi czoło najpotężniejszym koalicjom.
Może Ludwik XIV „nadmiernie kochał budowle”: pałac Inwalidów i la Salpetriere, plac Vendome i plac Zwycięstw, brama Saint – Denis i Saint – Martin, Kwadratowy Dziedziniec, kolumnada Luwru, Grand Trianon. Cieszymy się z posiadania Wersalu, z możliwości zwoływania tam kongresów Republiki i przyjmowania głów obcych państw.
Do ciemnych stron panowania Ludwika XIV należy zaliczyć niefortunne skutki polityki religijnej prowadzonej na dwa fronty. Jednak będąc monarchą absolutnym, wiedział, że absolutny znaczy nie mający więzów, ale nie granic. Zakochany w państwie, ani przez chwilę nie myślał, że jest uosobieniem państwa. Chciał być jego inspiratorem, arbitrem i pierwszym sługą. To, co jest najlepsze w „oświeconym absolutyzmie” XVIII w. – mecenat nad kulturą, reformy administracyjne, ożywienie gospodarki, giętki pragmatyzm, filozofia władzy – będzie naśladowaniem Ludwika XIV.
Królestwo
Kraj jest gęsto zaludniony, żywi przeszło 20 mln. mieszkańców. Przyrost naturalny, podobnie jak w innych krajach, spadł do 0 i w latach 1690 – 1700 utrzymywał się na tym poziomie, ale mimo wielu kryzysów między 1675 a 1700, liczba ludności wzrosła o milion.
Ludność wiejska, która stanowi 4/5 narodu, składa się, jeśli nie zawsze z najuboższych obywateli, to z tych, którzy najbardziej cierpią z powodu klęsk lokalnych: gradu, mrozu, nieurodzajów, chciwości lichwiarzy, zniszczeń wojennych. Z tego też względu ludność ta jest niejako barometrem zdrowia fizycznego i moralnego całego kraju. Stan wsi będzie decydował o osiągnięciach lub porażkach panowania, ale trzeba obserwować go uważnie i oceniać bezbłednie. Oto przykładowa chronologia powstań ludowych:

1624 - bunt chłopów
1635 – 1637 - nowy bunt
1639 - bunt chłopów normandzkich
1643 - powstanie z Rouergue
1648 – 1653 - bunty i wojny Frondy
1658 - ruch „sabotiers” z Sologne
1662 - wojna „du Lustucru” w kraju Boullonais
1663 – 1665 - bunt śmiałków w Akwitanii
1670 - bunt w kraju Roure i Vivarais
1675 - bunt w Bretanii tzw. czerwonych czapek (albo o papier stemplowy)
1702 – 1705 - wojny kamizardów
1707 - ruch „tard-avises” w kraju Quercy

W ciągu 38 lat poprzedzających śmierć Mazariniego we Francji wybuchło 6 poważniejszych buntów, w tej liczbie Fronda – wojna domowa, która objęła całe królestwo, skłaniając państwa obce do interwencji, i nabrała znaczenia ogólnoeuropejskiego.
W ciągu trwającego 54 lata osobistego panowania Ludwika XIV było także 6 buntów; ograniczone jednak w czasie i przestrzeni miały one znaczenie tylko lokalne. Ludwik zapewnił swoim spadkobiercom spokój, który trwał bez mała 100 lat.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 3/10/2005, 19:29 Quote Post

Skoro Ugedej skupił się głównie na polityce wewnętrznej, to ja może coś naskrobię na temat zagranicznej polityki Ludwika XIV. Kiedy w 1661r. Ludwik XIV osobiście zaczął rządzić swoim królestwem (po śmierci kardynała Mazarina nie miał już nigdy pierwszego ministra), Francja była największą potęgą w Europie. Osiągnęła tę pozycję w wyniku przewlekłych zmagań z austriacką i hiszpańską odnogą rodziny Habsburgów. W ostatniej swej fazie konflikt ciągnął się od 1635 do 1659 r. Traktat westfalski w 1648 r. narzucił Habsburgom austriackim upokarzające warunki, na mocy których Francja przejęła nie tylko Metz, Toul i Verdun, ważne terytoria na granicy wschodniej, ale także prawa cesarza do Alzacji. Traktat pirenejski z 1659 r., kończący hiszpańską fazę tej wojny, oddał Francji prowincje Roussillon i Cerdagne, terytoria hiszpańskie leżące na północ od Pirenejów oraz większość ziem Artois położonego w hiszpańskich Niderlandach. Niektórzy historycy twierdzą, że głównym celem polityki zagranicznej Ludwika XIV było poszukiwanie chwały. Można je odnaleźć w czterech wojnach: tak zwanej wojnie dewolucyjnej (1667 - 1668 r.), holenderskiej (1672 - 1678 r.), Ligi Augsburskiej (1688-1697 r.) i wojnie o sukcesję hiszpańską (1701 - 1713 r.) oraz w polityce "reunionów" początku lat osiemdziesiątych. W wojnie dewolucyjnej Ludwik wystąpił przeciw Hiszpanii pod pretekstem obrony w hiszpańskich Niderlandach interesów swojej żony Marii Teresy, księżniczki hiszpańskiej. W praktyce chodziło mu o przyłączenie tego terytorium do Francji oraz zdobycie militarnego prestiżu dla armii i dla siebie. Osiągnął znaczne sukcesy, najpierw izolując Hiszpanię na arenie międzynarodowej (znakomite osiągnięcie jego wspaniałej służby dyplomatycznej), a potem poprzez serię godnych uwagi zwycięstw na polu bitwy. Jednak te sukcesy zaalarmowały Wielką Brytanię, Zjednoczone Prowincje i Szwecję. W 1668 r. kraje te zawiązały trójprzymierze, aby zmusić Francję do posunięć pokojowych. Ludwik zgodził się na pokój w 1668 r., choć nadal nie jest pewne, do jakiego stopnia uczynił to pod wpływem trójprzymierza. W wyniku wojny dewolucyjnej zdobył dla Francji pokaźna liczbę ważnych portów w hiszpańskich Niderlandach, a po 1688 r. nadal planował rozszerzyć wpływy francuskie na północnym wschodzie, tym razem poprzez atak na Zjednoczone Prowincje. Po 1668 r. Ludwik z równą pasją pracował nad izolacją Zjednoczonych Prowincji, jak w okresie przed 1667 r. nad izolacją Hiszpanii. Wysiłki zakończone zostały nieomal równym sukcesem. Jedynym sprzymierzeńcem republiki w 1672 r. była Brandenburgia. Największym jego dyplomatycznym triumfem było rozbicie trójprzymierza. Na mocy sekretnego traktatu w Dover (1670 r.), odzwierciedlającego osobiste poglądy Karola II na politykę zagraniczną, Anglia sprzymierzyła się z Francją przeciw Zjednoczonym Prowincjom, a w kwietniu 1672 r. Szwecja, w zamian za dużą sumę pieniędzy, zgodziła się rozpocząć działania wojenne wobec każdego niemieckiego księcia, który chciałby je poprzeć. W ten sposób Ludwik mógł w 1672 r. przyłączyć się do ataku Anglików na Zjednoczone Prowincje, świadomy, że sprzyja mu sytuacja międzynarodowa. W latach 1673 - 1674 Zjednoczone Prowincje znalazły jednak upragnione sojusze. Nastąpiła wówczas istna rewolucja dyplomatyczna, gdy inne potęgi europejskie, zatrwożone perspektywą kompletnego triumfu Francuzów, pospieszyły na pomoc Zjednoczonym Prowincjom. Pod koniec 1674 r. Ludwik XIV stanął w obliczu wojny z cesarzem, Hiszpanią i większością książąt niemieckich. Na dodatek utracił poparcie Wielkiej Brytanii, gdy Edward II został w 1674 r. zmuszony przez parlament do zawarcia pokoju z Holendrami. W rezultacie zmian na scenie międzynarodowej Ludwik XIV musiał wycofać się z terytorium Zjednoczonych Prowincji i po 1674 r. prowadził głównie działania wojenne przeciw Habsburgom. Seria traktatów podpisanych w Nymegen (1678 - 1679 r.) kończyła wojnę holenderską. Potwierdzono przynależność do Francji wielkiego terytorium Franche-Comté i chociaż utraciła ona wiele miast w hiszpańskich Niderlandach, otrzymała pięć innych fortec, między innymi Saint-Omer i Ypres. Mniej korzystny był dla Ludwika traktat ze Zjednoczonymi Prowincjami, jako że nie uzyskał żadnych koncesji terytorialnych. Mimo to jednak pokój w Nymegen można uznać za szczyt jego potęgi i triumfów w Europie. Po Nymegen Ludwik, nadal zadufany w swoją potęgę, próbował osiągnąć dalsze sukcesy poprzez politykę "reuionów". Wprowadził nową zasadę postępowania, która polegała na uzasadnianiu roszczeń terytorialnych za pomocą argumentacji historycznej. Na tej podstawie Francja zgłaszała pretensje do wszystkich posiadłości, które niegdyś były związane w jakikolwiek sposób z terenami obecnie do niej przynależącymi. Wyrokowała w tej sprawie Izba Reunionów. Do 1681 r. Francja ogłosiła swoją suwerenność nad całą Alzacja, w tym także Strasburgiem. Również w hiszpańskich Niderlandach Ludwik odniósł znaczący sukces, zajął bowiem w 1684 r. Luksemburg. Pomiędzy 1684 r. a 1688 r. Ludwik poczynił wiele posunięć, które prawie nieuchronnie musiały doprowadzić do zjednoczenia się jego wrogów. Były to między innymi: odwołanie edyktu nantejskiego, wdanie się w spór z papieżem na temat prowadzenia się ambasadora francuskiego w Rzymie i doprowadzenie do najazdu i zniszczenia Palatynu. Ten ostatni akt agresji doprowadził do wybuchu wojny z cesarzem. W 1689 - 1690 r. sformowana została wielka koalicja przeciwko Ludwikowi. W jej skład wchodziły: Anglia, Holandia, cesarz, Hiszpania, Saksonia, Sabaudia, Hanower, Bawaria i Brandenburgia. Wojnę toczono we Flandrii, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii i na morzu. Francja odniosła kilka znaczących sukcesów, ale porażka w bitwie pod La Houge oznaczała zmierzch jej morskiej potęgi. W 1695 r. było jasne, że wysiłek prowadzenia wojny przeciwko większości krajów europejskich był nawet dla Francji za duży i w 1697 r. doszło do podpisania pokoju w Ryswick. Ludwik poczynił wielkie ustępstwa, prawdopodobnie liczył na rychły zgon chorowitego króla Hiszpanii Karola II. Ludwik XIV starał się uzyskać część dziedzictwa dla swojego syna. Zgodził się więc na oddanie wszystkich nabytków okresu reunionu od 1675 r., z wyjątkiem Strasburga i miasta Landau oraz na wycofanie swojego kandydata na elektora Kolonii i Palatynatu. Uznał Wilhelma III królem Anglii, uczynił też ustępstwa wobec Zjednoczonych Prowincji (m.in. zezwolił na ulokowanie dla ich ochrony garnizonów w ciągu fortec granicznych na terenie Niderlandów hiszpańskich). Kwestia sukcesji hiszpańskiej, najważniejsza dla niego po 1697 r., zdominowała resztę dni jego panowania. Karol II wprawdzie nie miał ani dzieci, ani braci, ale dwie jego siostry wyszły za mąż za panujących w domach Francji i Austrii - Maria Teresa za Ludwika XIX, a Małgorzata Teresa za cesarza Leopolda I. W ten sposób i królewski dom Francji i austriacka rodzina cesarska, miały największe prawa do dziedziczenia tronu hiszpańskiego. Już w 1698 r. Leopold podpisał z Ludwikiem traktat rozbiorowy rozstrzygający podział hiszpańskich dominów pomiędzy nimi w chwili śmierci Karola II. Jednakże w 1698 r. po wielu zabiegach Francja, Anglii i Zjednoczone Prowincje osiągnęły porozumienie, na mocy którego większa część terytorium hiszpańskich dominiów miała przejść w ręce księcia - elektora Bawarii, który będąc wnukiem Leopolda I, miał jednak małe szanse odziedziczenia posiadłości Habsburgów czy też korony cesarskiej. W ten sposób było jasne, że Hiszpania nie będzie zjednoczona ani z Francją, ani z Cesarstwem. Jednak Ludwik uzyskał dla syna Sycylię, Sardynię i porty Toskanii, które w swoim czasie mogłyby przejść na własność korony francuskiej, czyniąc z Francji główną siłę we Włoszech. Zgodzono się także, że arcyksiąże Karol - drugi syn Leopolda, dostanie księstwo Mediolanu. Takie warunki były nie do przyjęcia dla cesarza. Kiedy książe-elektor zmarł w lutym 1699 r. zniknęła wszelka szansa aby porozumienie z 1698 r. uwieńczone zostało sukcesem. Kilka miesięcy później Francja, Anglia i Zjednoczone Prowincje uzgodniły drugi traktat, na mocy którego arcyksiąże Karol miał uzyskać Hiszpanię, hiszpańskie Niderlandy i zamorskie imperium tegoż kraju, natomiast delfin (czyli syn Ludwika XIV), miał otrzymać Mediolan, (miał go potem wymienić na księstwo Lotaryngii), oraz terytorium obiecane mu w 1698 r. Cesarz odrzucił te ustalenia, obawiając się wzrostu potęgi Francji we Włoszech. Sam Karol II był zdecydowany zachować nietknięte imperium. W październiku 1700 r. podpisał testament czyniący Filipa, księcia Andegawenii, jedynym spadkobiercą. Jeśli by Andegaweńczyk odmówił dziedzictwo miało przejść na jego młodszego brata, księcia de Barry. Jeśli by i ten odmówił miało przejść na arcyksięcia Karola. Ludwik zaakceptował testament w imieniu wnuka. Do wojny o sukcesję hiszpańską doprowadziła seria nieprzemyślanych decyzji Ludwika. Usunął Holendrów z tworzących barierę w Niderlandach hiszpańskich fortec, gdzie w 1679 r. przyzwolił im stacjonować, uzyskał dla Francji handlowe przywileje w hiszpańskich koloniach w obydwu Amerykach i we wrześniu 1701 r., po śmierci Jakuba II, uznał pretendenta jako króla Anglii. Szanse Ludwika w konflikcie były niewielkie. Trzej jego główni przeciwnicy - Anglia, Zjednoczone Prowincje i Austria miały poparcie Brandenburgii, Hanoweru, Danii i Palatynu, podczas gdy ten miał tylko poparcie Hiszpanii (której należało bronić przed zmasowanym atakiem), Sabaudii i Portugalii (które zmieniły stronę przymierza), a także Bawarii i Kolonii. Armia francuska musiała, mimo mniejszej liczebności wojsk, prowadzić operacje wojskowe w Hiszpanii i we Włoszech oraz wzdłuż całej wschodniej granicy Francji. Wobec takiej sytuacji, Ludwik musiał przejść do ofensywy, strategii niezwykłej dla jego kraju. Poza tym, po raz pierwszy za czasów jego panowania, generałowie strony przeciwnej byli o wiele zdolniejsi od jego własnych.W 1704 r. Eugeniusz Sabaudzki i Marlborough - główni dowódcy przeciwników, zadali ciężką klęskę wielkiej armii francusko-bawarskiej pod Belenheim w Niemczech. Była to pierwsza tak poważna porażka Francji na polu bitwy, podczas całego panowania Ludwika. W wyniku dalszych porażek w Niderlandach pod Ramillies (1706 r.), Vundendare (1708 r.) i Malplaquet (1709 r.) siły Francji zostały bardzo osłabione. W tej sytuacji Ludwik był gotowy na prawie wszystkie ustępstwa, aby tylko uzyskać pokój. Jednak żądanie sprzymierzeńców, by wspomagał ich militarnie w wyrugowaniu wnuka z Hiszpanii okazało się zbyt upokarzające. W tym krytycznym momencie naród francuski skupił się wokół niego i po 1709 r. sytuacja Francji polepszyła się. W latach 1713-1714 doszło do podpisania traktatów pokojowych w Utrechcie (1713 r.) i Rastatt (1714 r.). Filip V zatrzymał Hiszpanię i hiszpańskie imperium w Nowym Świecie, jednak posiadłości hiszpańskie we Włoszech i Niderlandach przeszły na własność Austrii. Zostały potwierdzone prawa Holendrów do "bariery" przeciw Francji. Ludwik uznał Annę za królową Anglii i uczynił znaczne koncesje handlowe na rzecz jej państwa w Nowym Świecie. Nie utracił również nabytków terytorialnych z czasu triumfów w latach osiemdziesiątych XVI wieku. Nic dziwnego, że umierając w 1715 r., Ludwik mógł czerpać satysfakcję z osadzenia swojego wnuka na tronie Hiszpanii i pozostawienia mu większego terytorium niż sam odziedziczył w 1643 r.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Bartek@Szutnik
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 420
Nr użytkownika: 5.444

Zawód: student
 
 
post 10/10/2005, 22:22 Quote Post

QUOTE
Ponieważ nie są tak sławni jak Colbert itd., ale to przecież król-Słońce postawił ich tam gdzie trzeba


Colbert => czy nie wyskrobał go przypadkiem Mazzarin???

QUOTE
Niektórzy historycy twierdzą, że głównym celem polityki zagranicznej Ludwika XIV było poszukiwanie chwały


lubie ludzi odwaznych ale to co zrobił Ludwik XIV nazwałbym krwiożerczą żądzą stania sie arbitrem Europy

Przesadził i przyczynił sie niemal do upadku imperium które tworzył uparcie.
Punkt krytyczny i przesilenie nastapiło przy Reunionach, a zapowiedź przyszłych problemów nastapiła przy wojnie o sukcesję hiszpańską, podczas której wojska francuskie dostały ostro w skuręm ale Europa bała się nadal Ludwika i wolała dać mu cos co sie okazało kula u nogi burbonów

 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Rommel 100
 

Antynazista
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.361
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 11/10/2005, 19:13 Quote Post

Co wy się tak czepiacie Ludwika XIV?Monarchia absolutna nie jest zła np. jej brakowało w Polsce. Za panowania Ludwika XIV nastąpił rozkwit polityczny, gospodarczy i kulturalny we Francji. Za jego rzadów Francja rozpoczeła podboje zamorskie. W końcu to on wybrał na ministra Colberta który był z niższego stanu . Wcześniej by takie coś bóło nie dopuszczalne. To chyba świadczy że Ludwik XIV wiedział kogo mianuje na ministra.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 11/10/2005, 21:06 Quote Post

QUOTE
Colbert => czy nie wyskrobał go przypadkiem Mazzarin???

Ale Ludwik XIV przecież i tak musiał czuwać nad tym kto rządzi państwem. Działalność jego ministrów ogniskowała się właśnie na osobie króla.
QUOTE
lubie ludzi odwaznych ale to co zrobił Ludwik XIV nazwałbym krwiożerczą żądzą stania sie arbitrem Europy

Wybacz, ale wypowiedź ta trąci trochę subiektywizmem autora.
QUOTE
Przesadził i przyczynił sie niemal do upadku imperium które tworzył uparcie.
Punkt krytyczny i przesilenie nastapiło przy Reunionach, a zapowiedź przyszłych problemów nastapiła przy wojnie o sukcesję hiszpańską, podczas której wojska francuskie dostały ostro w skuręm ale Europa bała się nadal Ludwika i wolała dać mu cos co sie okazało kula u nogi burbonów

Za Ludwika XIV nastapiło z pewnością przesilenie wielkości Francji, ale napewno nie jej kryzys i upadek. Symptomy problemów korony francuskiej nastapiła już znacznie wcześniej niż wojna o sukcesję hiszpańską. Nie wyprzedzajmy faktów historycznych i nie nazywajmy Hiszpanię kulą u nogi Burbonów. W owym czasie kraj ten uchodził za pierwszy rząd mocarstw światowych. Dowodem na to jest tak długa wojna sukcesyjna (1702-1714), nie walczono przecież o ochłapy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Ptolemaios Theos Neos Epiphanes
 

Reichsgraf von Cosel
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 309
Nr użytkownika: 10.314

Zawód: student
 
 
post 29/11/2005, 4:13 Quote Post

QUOTE
Colbert => czy nie wyskrobał go przypadkiem Mazzarin???


Colbert za rządów kardynała Mazarin zajmował się jego prywatnym majątkiem, kupował i sprzedawał nieruchomości, utrzymywał pałace, nabywał dla niego dzieła sztuki. To dzięki Colbertowi Mazarin pozostawił dla swych siostrzenic ogromny majątek. A co do daty śmierci kardynała to był to rok 1661, a nie jak na 1 stronie podał ugedej - 1651.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Paweł Więckowski
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 9.770

Pawe³ Wiêckowski
Zawód: student historii
 
 
post 22/12/2005, 11:04 Quote Post

No cóż zgadzam się,że to Ludwik XIV (1638-1715)był władcą jak najbardziej absolutnym. Lecz dla mnie zawsze ucieleśnieniem absolutyzmu był,jest i będzie nikt inny jak Jean Armand du Plessis znany całemu światu jako kardynał Richelieu (1585-1642) To właśnie słynny książę kościoła stworzył podwaliny i fundamenty monarchii absolutnej jaką stała się Francja.Kardynał jak napisał w swym testamencie tłumaczył swe niekiedy wyjątkowo okrutne działanie chęcią stworzenia idei według której to państwo i król miało być na pierwszym miejscu.Kardynał Richelieu rozprawił się z opozycją wobec monarchii i arystokracją niemal doszczętnie wyplenił francuksich hugenotów.Dzięki niemu Francja stała się napotężniejszym mocarstwem kontynentu europejskiego.No cóż kardynał (jak nie przystało na purpurata) działał niekiedy wyjątkowo okrutnie,ale wszystkie jego motywy były dokładnie przemyślane.Był to doskonały polityk (jeden z najwyższej klasy mąż stanu)
Szkoda,że Polska nie miała w tamtych czasach swojego kardynała Richelieu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Ptolemaios Theos Neos Epiphanes
 

Reichsgraf von Cosel
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 309
Nr użytkownika: 10.314

Zawód: student
 
 
post 30/12/2005, 15:21 Quote Post

QUOTE
Kardynał Richelieu rozprawił się z opozycją wobec monarchii i arystokracją niemal doszczętnie wyplenił francuksich hugenotów.


Ze wszystkim się zgodzę, tylko że z tym wyplenieniem hugonetów to przesadziłeś. Richelieu zależało na pozbawieniu hugenotów praw politycznych, dzieki którym stanowili państwo w państwie, a nie na nawracaniu ich na wiarę katolicką. Dragonady i odwołanie edyktu nantejskiego to czasy Ludwika XIV a nie kardynała Richelieu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej