Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polacy w Armii Czerwonej
     
chomik
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 7.754

Zawód: rysownik
 
 
post 12/04/2010, 1:10 Quote Post

Jedna istotna uwaga do tytułu wątku: co to znaczy "Polacy"?
Czy chodzi o obywateli państwa polskiego czy o osoby narodowości polskiej?
A to nie musi oznaczać tego samego.

Przed 1939 rokiem wśród obywateli RP - szczególnie we wschodniej części - było bardzo dużo Białorusinów, Ukraińców, Żydów - że wspomnę tylko o tych najważniejszych mniejszościach. Ci ludzie mieli polskie obywatelstwo, polskie dokumenty, płacili w Polsce podatki, służyli w polskim wojsku...
Oni także zostali przez sowieckiego okupanta uznani za obywateli sowieckich, co wiązało się m.in. z wcielaniem do Armii Czerwonej. Jeżeli ktoś uważnie czyta książki o początku wojny niemiecko-sowieckiej, to znajdzie mnóstwo wzmianek o masowych dezercjach albo wręcz buntach "poborowych z zachodnich republik". Poborowi z terenów przedwojennej Polski masowo uciekali, rzucali broń, przechodzili na stronę Niemców albo wręcz stawali do walki przeciwko Sowietom (to dotyczy głównie Ukraińców).

Natychmiast po 22 czerwca 1941 Sowieci zaczęli wycofywać tych poborowych z bojowych oddziałów Armii Czerwonej - nawet z oddziałów znajdujących się na dalekich tyłach - i zsyłać ich do tzw. Strojbatów (стройбаты, Wojenno-Stroitielnyje Bataliony). Były to oddziały zmilitaryzowanej, niewolniczej siły roboczej, w których warunki były równie ciężkie, jak w łagrach podlegających NKWD. Do tych oddziałów byli wcielani wszyscy ci w wieku poborowym, którym władza sowiecka nie chciała dawać broni do ręki - a więc poza obywatelami Polski trafiali tam np. Azjaci, poborowi z Kaukazu, Niemcy rosyjscy czy ludzie których rodziny znajdowały się na terenach zajętych przez Niemców.
Strojbaty były zorganizowane po wojskowemu - podzielone na kompanie, plutony i drużyny. Ludzie nosili mundury. Jak wspomina Tadeusz Pióro (późniejszy generał LWP, który sam został wcielony do strojbatu) dowódcami byli przeważnie Rosjanie. Strojbaty były używane do budowy umocnień albo do pracy w przemyśle (np. Pióro pracował przez pewien czas w fabryce armat).

Jest to temat zapomniany, bardzo rzadko poruszany przez historyków. W jednym z pierwszych numerów czasopisma "Karta" jest na ten temat ciekawy artykuł - niestety nie pamiętam dokładnie w którym numerze. Autorzy piszą, że ogromna większość Polaków przeniesionych z oddziałów bojowych Armii Czerwonej do strojbatów nie przeżyła - zabiła ich praca ponad siły i głód. Tylko nielicznym udało się przetrwać do czasu tworzenia armii Andersa czy armii Berlinga.

Nie wolno też zapominać o tych obywatelach przedwojennej Polski, którzy jako żołnierze Armii Czerwonej wpadli w łapy Niemców. Nie wiem, czy ktokolwiek jest w stanie ustalić, ilu z nich zostało zamordowanych na miejscu lub po drodze do obozów. Niemcy bez skrupułów mordowali jeńców na miejscu albo w drodze na tyły - zwłaszcza rannych oraz tych którzy nie mieli sił iść dalej. Wśród milionów zamordowanych i zagłodzonych jeńców sowieckich na pewno były tysiące obywateli przedwojennej II RP. W drugiej połowie 1941 Niemcy zwolnili z obozów jenieckich część tych, których uznali za Ukraińców.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
jos1
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 76.145

Jozef Lupinski
Stopień akademicki: dr
Zawód: ksiadz
 
 
post 8/01/2012, 11:51 Quote Post

Mój ojciec został wcielony do Armii czerwonej jako poborowy, rocznik 1919, okolice Białegostoku. Przewieziony w okolice Moskwy został zakwalifikowany na kurs zwiadu (prawdop.)W chwili wybuchu wojny był na terenach obecnej Białorusi. Jednostka w pierwszych tygodniach wojny została okrążona, żołnierze wzięci do niewoli. Z batalionu pozostało ok. kilkunastu żołnierzy. Reszta zginęła. Grupa (kilka/kilkanaście tysięcy) ok. 100 km. na wsch. od Grodna została zgromadzona na polu, ogrodzono je drutem kolczastym. Żołnierze ginęli jak muchy, kopiąc nory ziemi. Zimą ojcu udało się uciec. Przy pomocy miejscowych Polaków, nielegalnie wrócił do domu. Zmarł w 2003 r. Więcej na priva.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
monx
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.649
Nr użytkownika: 34.919

Zawód: prawnik
 
 
post 8/01/2012, 19:11 Quote Post

Polecam wspomnienia Dominika Baczyńskiego Ty musisz zyc aby dac świadectwo prawdzie. Zołnierz Wrzesnia, na ochotnika zgłosił sie z kolegami do słuzby w Armii Czerwonej, bił sie na Ukrainie i pod Stalingradem w 1943 aresztowany w 1955 roku zwolniony potem mieszkał w Tarnowie. W 1989 ukazały sie jego wspomnienia które gorąco polecam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.101
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 17/03/2013, 7:37 Quote Post

Quendi napisał: “Ze swojej strony dodam jeszcze postać marszałka ZSRR i Polski Konstantego Rokossowskiego. Urodził się w Warszawie. Był synem polskiego kolejarza. W 1914 roku wstąpił, jako ochotnik, do armii rosyjskiej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wstąpił do Armii Czerwonej. Walczył w wojnie domowej w Rosji Sowieckiej i w Mongolii jako dowódca dywizjonu a potem pułku kawalerii, był kilkakrotnie ranny i odznaczony. Po wojnie był we władzach PRL, ale po dojściu do władzy przez Gomułkę wrócił do ZSRR”.

W języku angielskim istnieje takie powiedzenie: “chodzi jak kaczor, mówi jak kaczor, to jest kaczor”.
Zgodnie z powyższym powiedzeniem Rokossowski to nie Polak i nawet nie ćwierć-Polak.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 17/03/2013, 7:46 Quote Post

Zgodnie z dostępnymi informacjami, Rokossowski czuł się Polakiem.

Jednocześnie Rokossowski jest uważany za jednego z najzdolniejszych dowódców Armii Czerwonej i to kimś, kto potrafił się postawić Stalinowi.

Ja bym go nie skreślał.

QUOTE(Grapeshot @ 17/03/2013, 7:37)
Quendi napisał: “Ze swojej strony dodam jeszcze postać marszałka ZSRR i Polski Konstantego Rokossowskiego. Urodził się w Warszawie. Był synem polskiego kolejarza. W 1914 roku wstąpił, jako ochotnik, do armii rosyjskiej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wstąpił do Armii Czerwonej. Walczył w wojnie domowej w Rosji Sowieckiej i w Mongolii jako dowódca dywizjonu a potem pułku kawalerii, był kilkakrotnie ranny i odznaczony. Po wojnie był we władzach PRL, ale po dojściu do władzy przez Gomułkę wrócił do ZSRR”.

W języku angielskim istnieje takie powiedzenie: “chodzi jak kaczor, mówi jak kaczor, to jest kaczor”.
Zgodnie z powyższym powiedzeniem Rokossowski to nie Polak i nawet nie ćwierć-Polak.
*


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 17/03/2013, 9:13 Quote Post

QUOTE(batman0 @ 23/12/2009, 20:56)
Napewno służba w Armi Czerwonej nie jest powodem do wstydu,również dla Polaków.Wiele osób z poboru walczyło w wojnie zimowej,inni z nazistami a jeszcze inni z Japończykami.Takie były koleje histori.Jest kilka mało dziś dostępnych opracowań z lat 70 i 80 z Biblioteki Zakładu Historycznego MON.
*



Służba w RKKA nie była dla Polaka powodem do chwały. Natomiast organizowanie się LWP na terytorium Rosji sowieckiej było dla naszych obywateli jedną i jedyną szansą na wyjście z tej "nieludzkiej ziemi". Dlatego do kogo doszła wieść o organizującej się armii, ten spieszył do punktów moblizacyjnych, wyznaczonych przez Sowietów.

QUOTE
Podobno ok.400 polskich oficerów z obozow jenieckich uniknęło egzekucji m.inn.Anders i zostało wcielonych do ACZ lub walczyło w armii gen.Andersa.


A prawie 16 000 nie uniknęło, i spoczęło w massengrobach, z kulką w potylicy. Armia Andersa w ZSRS nie walczyła, tylko się szkoliła, a Sowieci szafujący życiem ludzkim chcieli ją wysłać jak najszybciej na front.

QUOTE
Berling był jednym z najwazniejszych,tak samo Świerczewski.


Słucham ?
 
Post #21

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej