Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Największa armia,
     
Tacin
 

Spamer!
***
Grupa: Banita
Postów: 116
Nr użytkownika: 5.306

Zawód: uczen
 
 
post 25/04/2005, 20:30 Quote Post

Jaka jest największa armia z okresu średniowiecza i z czego się głównie składała (np z łuczników, czy kawalerii). Jak myślicie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.949
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 26/04/2005, 9:27 Quote Post

Największe armie w średniowieczu wystawiała Turcja i liczyły one prawie po 100 tyś (razem z taborem),lecz dość szybko topniały w trakcie wypraw. Większość to było pospolite ruszenie - lekkozbrojna piechota i lekka jazda. Drugie co do wielkości armie wystawiało wcześniej Bizancjum. Liczyły kilkadziesiąt tysięcy (nawet ponad 50 tyś)żołnierzy i w większości składały sie wtedy z piechoty temowej.
Pozdro


www.adiutrix.za.pl
www.eisenruoth.prv.pl
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 26/04/2005, 12:09 Quote Post

Mongołowie wystawiali armie ponad 100-tysięczne i to zarówno w czasach Dżyngis Chana jak i Tamerlana, zapewne jeszcze większe armie posiadały Chiny za czasów dysnatii Song i Ming.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Tacin
 

Spamer!
***
Grupa: Banita
Postów: 116
Nr użytkownika: 5.306

Zawód: uczen
 
 
post 27/04/2005, 12:16 Quote Post

Eee... kto z was ma racje?
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 27/04/2005, 13:13 Quote Post

Generalnie liczebność armii średniowiecznych jest obarczona wysoką niepewnością. To czego możemy być pewni to fakt, że Tamerlan pod Ankarą miał dość znaczną przewagę liczebna nad armią Bajazeta (prawdopodobnie ponad 100 tysięcy żołnierzy czatagajskich wobec 60-70 tysięcy osmańskich. Ottomani dopiero u schyłku średniowiecza byli w stanie wystawić ponad 100-tysięczne armie (oblężenie Konstantynopola, oblężenie Belgradu). Natomiast Chiny z racji potencjału ludnościowego (i zorganizowanych służb zaopatrzeniowych)były w stanie wystawiać armie kilkusettysieczne i nawet jeżeli z przymrużeniem oka przejdziemy nad relacją o 500-tysięcznej armii pod Tamu w 1449 to na pewno wystawienie armii ponad 100-tysięcznych leżało w możliwościach tak dynastii Ming, jak i Song czy Tang.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Lord_Draak
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.539

Stopień akademicki: student
Zawód: pijak historyczny
 
 
post 27/04/2005, 18:19 Quote Post

Źródła Średniowieczne zwykla przesadzają z liczebnością wojsk. Moim zdaniem największą armię mogli wystawić Mongołowie. Opanowali prawie całą Azję i mięli największe rezerwy ludzkie. Co do Turcji to pozostawałbym sceptyczny źródłom. Nie możliwe jest wg. mnie aby taki Bajazyd wystawił pod Ankarą wystawił 70 tys, skoro Sulejman Wspaniały ponad 100 lat później był wstanie wystawić niewiele ponad 100 tysięcy z nieporównywalnie większego imperium. Na drugie miejsce obstawiałbym... Husytów. Może to na pierwszy rzut oka głupie, ale podczas wojen husyckich praktycznie cała ludność brała udział w walkach. Podobno armia Prokopa Wielkiego w bitwie pod Usti w 1426 liczyła ponad 70 tys. na jakieś 25 tys. wojsk RZeszy dowodzonych przez Fryderyka Hohenzolerna.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 27/04/2005, 18:56 Quote Post

Armie Sulejmana pod Mohaczem czy pod Wiedniem miały rzeczywiście raptem około 100 tysięcy ale już przy podboju Rodos było zaanagażowane prawie 200 tysiecy osmańskich żołnierzy..generalnie nie można utożsamiać możliwości mobilizacyjnych w walce z obcym najazdem na własnej ziemi z ekpedycją daleko poza granice państwa.. zresztą porównanie z czasami Sulejmana jest zbyt odległe - znacznie bliżej są np. czasy Murada II - a w tych kampaniach były swobodnie wystawaiane armie liczące 40-60 tysięcy żołnierzy (i to bez serbskich lenników )

A co do Mongołow - zazwyczaj to ich przeciwnicy dysponowali liczebną przewagą i dotyczy to tak Chorezmijczyków jak i Tangutów czy Dżurdżenów..

QUOTE
Podobno armia Prokopa Wielkiego w bitwie pod Usti w 1426 liczyła ponad 70 tys. na jakieś 25 tys. wojsk RZeszy dowodzonych przez Fryderyka Hohenzolerna.


A nie odwrotna proporcja ? wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Piotras
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 14
Nr użytkownika: 5.559

 
 
post 27/04/2005, 21:58 Quote Post

Źródła dotyczące liczebności husytów pod Usti są bardzo mocno przesadzone. Niemożliwe, aby armia Prokopa liczyła 70 tys., czy nawet 25 tys. (w odwrotnej proporcji). Oczywiste jest, że w działaniach wojennych nie brała udziału także cała ludność Czech. W rzeczywistości armie husyckie wcale nie były takie liczne, jak by się wydawało po ich osiągnięciach. Husyci zawdzięczają swoje sukcesy rewolucyjnemu podejściu do ówczesnej wojskowości - zastosowaniu szyku taborowego i w pełni strzelczej piechoty. Myślę, że pod Usti było jakieś 10 tys. Czechów (max!) i ok. 15 tys. "krzyżowców".
Kwestia, która armia średniowiecza była największa jest trudna do jednoznacznego stwierdzenia, ale jedno jest pewne: nie była to armia europejska. Stawiałbym bardziej na Turków, niż Mongołów. Mongołowie mogli mieć, po opanowaniu tak dużego terytorium, duże rezerwy ludzkie, jednak możliwości szybkiego przemieszczania się ogromnej armii na wielkie odległości byłyby znacznie utrudnione m.in. ze względu na trudności aprowizacyjne. A wiemy przecież, że mobilność była jedną z podstawowych cech Mongołów. Armia mongolska nie należała także pod olbrzymich w czasie bitwy pod Legnicą. Pamiętajmy, że Henryk Pobożny praktycznie bitwę wygrał. Niestety użycia w tamtych czasach broni chemicznej nasz książę nie mgógł przewidzieć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 27/04/2005, 22:12 Quote Post

QUOTE
Niemożliwe, aby armia Prokopa liczyła 70 tys., czy nawet 25 tys. (w odwrotnej proporcji).

Niemożliwe to bardzo mocne słowo..szczególnie, że za taką liczebnoscią (25 tysięcy) opowiada się najlepszy bodajże fachowiec od tych spraw - Durdik.

QUOTE
Kwestia, która armia średniowiecza była największa jest trudna do jednoznacznego stwierdzenia, ale jedno jest pewne: nie była to armia europejska

To pewne.

QUOTE
Stawiałbym bardziej na Turków, niż Mongołów. Mongołowie mogli mieć, po opanowaniu tak dużego terytorium, duże rezerwy ludzkie, jednak możliwości szybkiego przemieszczania się ogromnej armii na wielkie odległości byłyby znacznie utrudnione m.in. ze względu na trudności aprowizacyjne.

W przypadku Mongołow mamy po prostu aparat w postaci ścisłej ilości wojowników w ramach sztywnego (i tradycyjnego) podziału na jednostki - brakuje tego w odniesieniu do Chińczykow, Hindusów, Kitanów i wielu innych średniowiecznych ludów azjatyckich ..natomiast określenie Turcy jest tutaj wysoce nieprecyzjne - jezeli chodzi o Osmanów to mozna z duża pewnościa powiedzieć, że ich armie w średniowieczu nie dorównywały liczebnoscią nawet armiom mongolskim.

Aha... no i piechota husycka nigdy w pełni strzelczą nie była...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Lord_Draak
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.539

Stopień akademicki: student
Zawód: pijak historyczny
 
 
post 28/04/2005, 19:29 Quote Post

Może z tym ,że była to cała ludność Czech przesadziłem, ale faktem jest ,że praktycznie każdy Taboryta nawet taki uprawiający ziemię miał pojęcia o walce i mógł być powołany pod broń. U Husytów w przeciwieństwie pod Rzeszy walczyła nie tylko szlachta ba! główną część sił husyckich stanowili chłopi, a ci byliby w stanie stawić się w liczbie 70 tys. A proporcje na pewno nie były odwrotne. Armia Prokopa i Korybutowicza na pewno miała przewagę liczebną na Fryderykiem Hohenzolernem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 28/04/2005, 19:51 Quote Post

QUOTE
A proporcje na pewno nie były odwrotne. Armia Prokopa i Korybutowicza na pewno miała przewagę liczebną na Fryderykiem Hohenzolernem.

To poproszę o konkretne źródła - bo wszystkie mi znane mówią własnie o odwrotnych proporacjach (choć nie sa zgodne co do liczebności)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Lord_Draak
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.539

Stopień akademicki: student
Zawód: pijak historyczny
 
 
post 28/04/2005, 20:16 Quote Post

Przepraszam. Popełniłem błąd. Oczywiście proporcje były odwrotne. A co do liczebności powołuję się na Jana Durdika. Niemniej jednak nadal jestem zdania ,że wszystkie armie husyckie mogły liczyć nawet ok 100 tysięcy, niemniej jednak nie było sytuacji żeby wszystkie się połączyły w jedną. Wynikało to z podziałów wewnętrznych w samych Czechach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Piotras
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 14
Nr użytkownika: 5.559

 
 
post 28/04/2005, 21:12 Quote Post

"Aha... no i piechota husycka nigdy w pełni strzelczą nie była..." Corvinus - ależ oczywiście, że nie. W wojskach husyckich jak najbardziej występowali "nie-kusznicy", wystarczy wspomnieć chociażby słynne czeskie cepy bojowe. To, co napisałem o "w pełni strzelczej" piechocie husyckiej było jedynie skrótem myślowym, odnoszącym się do ogólnej taktyki husytów. Podobnie, było w przypadku wojny stuletniej, gdzie po stronie angielskiej oczywiście występowali nie tylko łucznicy, a jednak to na nich oparte były angielskie zwycięstwa i to właśnie długi walijski łuk stał się symbolem angielskiej taktyki.
Jeśli chodzi o liczebność husyckiej armii, to warto zwrócić uwagę na dane porównawcze. Polacy pod Grunwaldem wystawili 20 tys. armię, Francuzów pod Crecy było jakieś 30 tys.. Czy Czechy byłyby w stanie wystawić 25 tys.? Tym bardziej Czechy ogarnięte wojną, pozbawione władzy centralnej, wewnętrznie skłócone na poszczególne stronnictwa? Z drugiej strony trzeba zaznaczyć, iż koszt wystawienia/utrzymania konnego rycerza a mieszczanina/chłopa, to zupełnie inna bajka, więc kto wie - może i ich tam było ze 20-25 kilo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Lord_Draak
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.539

Stopień akademicki: student
Zawód: pijak historyczny
 
 
post 29/04/2005, 10:55 Quote Post

Moje przemyślenia o łącznych siłach husytów w wysokości 100 tys nie są całkowicie bezpodstawne. Można się z nimi nie zgodzić ale nie można ich całkowicie zanegować. Całe Czechy w XV w. mogły liczyć myślę ok 1 mln mieszkańców ale jest to raczej dolna granica. Jeśli powołać się na profesora Kuczyńskiego, który ocenia ,że możliwości mobilizacyjne w danym kraju to ok 10% jego mieszkańców, to wychodzi liczba 100 tysięcy. Oczywiście nigdy sami Taboryci czy Kalikstyni nie byliby w stanie takich sił wystawić, ale w sytuacjach krytycznych np. krucjaty z 1420 r. mogło być w sumie 100 tysięcy walczących Husytów. Oczywiście podawania takiej liczby w samej bitwie pod Pragą z 14 lipca jest bezpodstawne, jednak czy w całych Czechach taka liczba nie mogłaby wystąpić?
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Marcinek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 3.429

 
 
post 29/04/2005, 18:12 Quote Post

100 tys. rekrutów w armii Husyckiej - żartujesz???? Z tego co wiem to 30-40 tys. to był maks na jaki było stać czechów. Poadjesz ludność Czech w tamtym okresie na ok. 1mln i może być to prawdą ale przecież kraj ten był podzielony na Husytów i Katolików( z tego co pamiętam katolicy stanowili większość na Morawach i chyba na płn. - wsch.) czyli liczba rekruta spada. Ktoś musiał szachować katolików więc znowu jedziemy w dół. Dolicz do tego poległych w najazdach krzyzowców oraz w ofensywach Czechów na ziemie sąsiednie. Dodając do tego choroby, zdrajców i wewnetrzne podziały które doprowadziły do klęski Husytów to naprawde liczba 100 tys. szybko spada.

 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej