Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
64 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najlepsza armia średniowieczna
     
Money_PL
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 27
Nr użytkownika: 105

 
 
post 25/08/2003, 17:40 Quote Post

Jaka armia w średniowieczu była najskuteczniejsza na polu bitwy? Chodzi mi o wyposażenie umiejętnosci i taktykę. Ja jestem za Mongołami i Anglikami z powodów oczywistych.
Mongołowie mieli świetną jazdę i manewrowość, co wykazali sie podczas najazdów na Europę Wschodnią. Natomiast Anglicy mieli precyzyjnych łuczników, którymi mogli wybijać pół armii (oczywiscie do czasu).
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
friedrich
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 353
Nr użytkownika: 115

 
 
post 31/08/2003, 18:56 Quote Post

Bezapelacyjnie Mongołowie, oczywiście za Czyngis-chana i jego pierwszych następców. A swoją wartość bojową udowodnili jeszcze przed najazdem na Europę Wschodnią, w wojnach m.in. z państwami chińskimi i z Chorezmem.

Pozdrawiam
Friedrich
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Jasnogród
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 776
Nr użytkownika: 50

 
 
post 3/09/2003, 16:12 Quote Post

Zdecydowanie Mongołowie.Prowadzili oni wojnę w sposób dla innych niepojęty.Wydzielony oddział mongolski dokonał rajdu zwiadowczego dookoła Morza Kaspijskiego i wrócił na swoje stepy.W średniowieczu!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Andrzej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 644
Nr użytkownika: 125

Stopień akademicki: magister
Zawód: archeolog
 
 
post 5/09/2003, 15:40 Quote Post

Oczywiście najlepszą armią byli powstańcy! Kto kiedykolwiek i ostatecznie pokonał powstańców i nieregularne oddziały samozwańczych wodzów? Dajmy na to taborytów, powstańców pruskich, którzy jeszcze długo po oficjalnym podboju krzyżackim łoili skórę mnichom i ich "gościom". A w końcu kto, jak nie wikingowie, łączyli mongolską manewrowość i angielską precyzję (używając jedynie nieco mniej finezyjnego od łuku topora)?!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Qltura
 

Ja�nie Absolutnie O�wiecony
*****
Grupa: Administrator
Postów: 688
Nr użytkownika: 2

 
 
post 5/09/2003, 15:47 Quote Post

I sprawdza się powiedzenie: ''Najlepsza armia to nieregularna armia''.
Faktycznie, takie powstania choć były tłumione stwarzały więcej problemów, niż regularne wrogie armie. A to atakowały z zasadzki, nie przestrzegały kodeksu, nie umawiały się na bitwy...

QUOTE
Dajmy na to taborytów, powstańców pruskich, którzy jeszcze długo po oficjalnym podboju krzyżackim łoili skórę mnichom i ich "gościom"


Czy tu przypadkiem nie jest zahaczany wątek sienkiewiczowskiego Juranda ze Spychowa?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Aecjusz
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 48
Nr użytkownika: 112

 
 
post 6/09/2003, 9:04 Quote Post

Ja stawiam na armię Cesarstwa Bizantyjskiego w okresie VI-XI wieku.

Znakomity poziom dyscypliny, organizacji, uzbrojenia i taktyki w połączeniu ze starannie pielęgnowanymi tradycjami starorzymskimi zaowocowało stworzeniem, według mnie, najsprawniejszej machiny wojennej epoki średniowiecznej.

Ta maszyneria nie zawsze sprawdzała się bez zgrzytów, jednak mimo sporadycznych klęsk i porażek (które doświadczają każde armie na świecie) przewaga taktyczna armii bizantyjskiej zawsze dawała znać o sobie, gdy kierowali nią utalentowani generałowie. Na szczęście przez całe sześć stuleci pojawiali się oni na czas, zaś od XII wieku pozostałe nawet resztki bizantyjskiego systemu wojskowego pozwalały na to, by utrzymać egzystencję cesarstwa przez następne cztery stulecia.

Podstawą armii bizantyjskiej była zdyscyplinowana jazda ciężkozbrojna - katafrakci. To oni byli symbolem potęgi Bizancjum, tak jak kiedyś legiony były nim dla Rzymu. Choć piechota pełniła rolę posiłkującą, nigdy nie przyjmowała postawy biernej w bitwie. Ciężkozbrojna piechota - scutati - stanowiła połączenie legionu z falangą. Głębokość jej szyku wynosiła 16 szeregów (falanga), ale jej poszczególne "numeri" dokonywały ewolucji indywidualnie, tak jak rzymskie kohorty.

Bizantyjczycy poświęcali dużo uwagi taktyce rywala, której znajomość i analiza pozwalały armii cesarskiej przez dłuższy czas utrzymywać prymat na świecie, np. zalecano rozpoczynanie kampanii przeciwko Hunom i Scytom w porze roku, w której ci byli najsłabsi (mieli dla przykładu problemy z wyżywieniem koni).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
IMPERATOR
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 124

 
 
post 8/09/2003, 12:13 Quote Post

Oczywiście Mongołowie osiągali znaczne sukcesy w podbojach, a w walce z klasycznym rycerstwem średniowiecznym potrafili bezwzględnie wygrywać (vide bitwa pod Legnicą). Należy jednak pamiętać, że fakt ten wynikał z tego, że europejskie wojska stykały się z Mongołami raczej rzadko i nie miały wypracowanych sposobów walki ze wschodnimi nomadami. Gdyby jednakże do wojen dochodziło częściej to przypuszczam, że ewolucja ówczesnych armii wypracowałaby sposoby skutecznej walki z nimi. Rozumowanie moje opieram na faktach właśnie z historii. Wystarczy spojrzeć na armie ze wschodniej Europy zwłaszcza Rzeczpospolitej. Fakt, że wkraczam tutaj niejako poza średniowiecze wynika własnie ztego o czym pisałem, że armia polska powoli ewoluowała i konkretne efekty można było zobaczyc dopiero w XVI w. Jeśli przyjrzeć się armii Rzeczpospolitej to jest to typowe wojsko, które miało do czynienia zarówno z wojskami typu zachodniego, jak i wschodniego. Po prostu życie (częste rajdy tatarskie na kresach wschodnich) wymusiło sposoby radzenia sobie lepiej lub gorzej z przeciwnikiem.
Wracając do średniowiecznych armii, to faktycznie Mongołowie odnosili oszałamiające sukcesy w walce, ale trudno powiedzieć, czy w razie najazdu na Europę zachodnią dalej szli by od zwycięstwa do zwycięstwa, nawet przy założeniu, że dowodzili by nimi w miarę dobrzy dowódcy. Wspomnę próbę inwazji arabskiej w VIII w. (a przecież taktyka walki i rodzaj wojsk arabskich różnił się znacznie od wojsk ówczesnej Europy zach.), którzy jednak ważną dla nich bitwę pod Poitiers przegrali, co w tym regionie kontynentu zahamowało ich ekspansję.
Co do armii bizantyńskiej to miała ona cechy typowego wojska stacjonarnego i defensywnego potrafiącego co prawda skutecznie się bronić, ale czy armia taka zdolna byłaby do ofensywy na większą skalę (myślę tutaj o wojnach zdobywczych), a więc czy potrafiłaby podbić jakieś większe państwo czy terytorium? Historia pokazała, że armia ta nie potrafiła skutecznie obronić Wschodniego Cesarstwa przed Turkami. Oczywiście przyczyny mogły być różne: złe dowództwo, chaos polityczny itd. Ale być może się mylę i zbyt surowo oceniam armię bizantyjską?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Qltura
 

Ja�nie Absolutnie O�wiecony
*****
Grupa: Administrator
Postów: 688
Nr użytkownika: 2

 
 
post 8/09/2003, 12:23 Quote Post

Choć armię bizantyjską można zaliczyć do europejskiego rycerstwa, to nie umiała walczyć ''po europejsku''. Szczególny nacisk kładziono w niej na ochronę wschodnich granic. Wyspecjalizowała sie w walce ze wschodnim najeźdźcom. Nie dała rady jednak podczas krucjat. Może i było to spotęgowane fizycznym osłabieniem ze strony wschodniej (napór Turków i Arabów był b. duży), ale analizując fazy bitew czy sposoby ich wygrywania przez krzyżowców, dochodzi się do wniosku, że armia bizantyjska była źle funkcjonowała, w ''ministerstwie wojny'' panowała biurokracja. I to wszystko się nałożyło na jej upadek.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
TOŁDI
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 58
Nr użytkownika: 131

 
 
post 8/09/2003, 13:40 Quote Post

Warci wspomnienia sa jaszcze Szwajcarzy i Wegrzy w poierwszym okresie swej działalności .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Aecjusz
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 48
Nr użytkownika: 112

 
 
post 8/09/2003, 18:08 Quote Post

QUOTE(Qltura @ Sep 8 2003, 01:23 PM)
Choć armię bizantyjską można zaliczyć do europejskiego rycerstwa, to nie umiała walczyć ''po europejsku''. Szczególny nacisk kładziono w niej na ochronę wschodnich granic. Wyspecjalizowała sie w walce ze wschodnim najeźdźcom.

W poprzednim poście została rzucona teza, że armia bizantyjska nie umiała się bić po "europejsku". Co ciekawe, zaraz po tym nastąpiło wyjaśnienie tego faktu. Bizancjum nie musiało się bić na modłę zachodnią, gdyż zagrożenie wisało nad nim od Wschodu. A jedną z najważniejszych zasad bizantyjskiej wojskowości było poświęcanie dużo uwagi taktyce rywala, której znajomość i analiza pozwalały armii cesarskiej przez dłuższy czas radzić sobie na polach bitew, np. zalecano rozpoczynanie kampanii przeciwko Hunom i Scytom w porze roku, w której ci byli najsłabsi (mieli dla przykładu problemy z wyżywieniem koni).

Zresztą tytuł postu mówi o najlepszej armii średniowiecznej, a nie armii rycerskiej.

Armia bizantyjska nigdy nie będzie przez niektórych uważana za coś specjalnego z prostej przyczyny. Poza kampaniami Justyniana I w VI wieku, armia cesarska prowadziłą głównie operacje o charakterze defensywnym. A to przecież nie robi wrażenia. Rzymskie legiony kochamy za ich podboje, tak samo Arabów i Mongołów. Jednak żadna armia ówczesnego świata, przynajmniej do XI wieku nie mogła pochwalić się takim poziomem wyszkolenia, organizacji, a przede wszystkim koordynacji różnych rodzajów broni jak Bizantyjczycy.

W wiekach późniejszych cesarstwo musiało stawić czoło wszelkim możliwym zagrożeniom jakie nadciągnęły nad jego granicę ze Wschodu (np. Persowie, Arabowie, czy Turcy). O niezwykłej jego żywotności niech świadczy fakt, że wyczerpujący konflikt z Persją wykrwawił oba kraje. Kiedy pojawili się kalifowie arabscy okazało sie, że tylko Bizancjum miało dość sił żywotnych by utrzymać to wschodnie przedmurze chrześcijaństwa. Przełom przyniosła dopiero tragiczna w skutkach klęska pod Mantzikertem w 1071 roku. Ale tutaj wpływ na nią miała nie niższa wartość armii, czy niekompetentne dowództwo, ale zdrada.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Jasnogród
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 776
Nr użytkownika: 50

 
 
post 11/09/2003, 20:41 Quote Post

MONGOŁOWIE!!!
Chodzi mi o metody walki ogólnie,nie tylko o bitwy.Gdy upatrzono kraj na,który miano najechać rozpoczynano swoistą woję psychologiczną.Zwiadowcy,często kupcy,badali trasy przemarszu,przeszkody,brody,sytuację polityczną.Kupcy pomagali miejscowym,rozpowszechniano pogłoski o pokojowym charakterze Mongołów.W czasie inwazji stosowano takie chwyty jak chowanie ciał swoich zabitych,by ludność miejscowa nie widziała zwłok mongolskich,co miało świadczyć o nadprzyrodzoności najeźdzców.Masowo stosowano terror,który obezwładniał obrońców.Gdy Mongołowie ruszyli na Bliski Wschód,tamtejsze państwa załamały się na samą wieść o inwazji,drogi zalali uchodźcy,pełna apokalipsa.W czasie inwazji na Chiny rozpowszechniano plotki o zdradzie rządu,dla uwiarygodnienia rzeczywiście przekupiono ważnego urzędnika.W czasie inwazji na Węgry,dwie armie dokonały najazdów na Polskę i Siedmiogród,by z tamtej strony nie nadeszła pomoc-musieli być świetnie zorientowani w sytuacji politycznej Europy Środkowej.
Obozowano w miejscach najbardziej nieprzydatnych do tego,jakichś dzikich,bezludnych wertepach,gdzie nikt inny by nie mógł tam dotrzeć.Wojownicy mogli długo nie jeść,pijąc tylko krew spuszczaną z koni.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Himen
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 237
Nr użytkownika: 140

 
 
post 13/09/2003, 11:43 Quote Post

A ja dla odmiany postawię na armię turecką. Turcy podbili Bizancjum, roznosili w puch europejskie rycerstwo (Nikipolis, Warna).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Andrzej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 644
Nr użytkownika: 125

Stopień akademicki: magister
Zawód: archeolog
 
 
post 14/09/2003, 20:16 Quote Post

Dlatego roznosili, że rycerstwo zachodnie nie potrafiło się przystosować do warunków terenowych Wschodu. Gdyby tak obie strony spotkały się "na równych prawach" sądzę, że górę wzięłoby zachodnie zdyscyplinowanie. A co do porażek na Wschodzie sprawdza się stare powiedzenie o "zakutych łbach"...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
IMPERATOR
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 124

 
 
post 15/09/2003, 12:56 Quote Post

Nawiązując do poprzedniej wypowiedzi mozna stwierdzić, że jesli rycerstwo nie potrafiło sie dostosowac do danych warunków to świadczyło to o niższych walorach bojowych. Bo analogicznie można by postawić pytanie, czy wojska tureckie np. potrafiłyby walczyć na terenach zachodnich. Ich skuteczność byłaby raczej ta sama, a więc sądzę, że efekty bitew byłyby podobne, jak te które znamy. Jest rzeczą oczywistą, że aby skutecznie walczyc z formacjami wschodnimi (Turcy, Mongołowie), należało znacznie zreformować typ wojska i sposoby walki, ale wtedy nie byłoby to już być może "klasyczne" rycerstwo europejskie. Taką armią łączącą cechy zachodnioeuropejskie i wojska wschodnie były późniejsze wojska Rzeczypospolitej, o czym już wczesniej pisałem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Jasnogród
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 776
Nr użytkownika: 50

 
 
post 16/09/2003, 17:36 Quote Post

QUOTE
. Turcy podbili Bizancjum

To nie była żadna sztuka biggrin.gif
QUOTE
roznosili w puch europejskie rycerstwo (Nikipolis, Warna).

Pod Nikopolis armia krzyżowców miała przewagę i wszystko wskazywało na wygraną chrześcijan,ale głupota Francuzów zmieniła bitwę w klęskę.Dowódcy francuscy,na przekór błaganiom Zygmunta Luksemburskiego i Węgrów,poszli do szarży,utknęli na umocnieniach i zostali rozbici przez janczarów i spahisów.
Pod Warną Jan Hunyady( tak się pisze?),tak rozegrał bitwę,że armia turecka faktycznie została rozbita.Pozostali tylko janczarowie w swoim obozie,do którego zaczęła się już wdzierać jazda wołoska.Wtedy nastąpiła rzecz tragiczna i głupia zarazem.Król Władysław Warneńczyk ruszył ze swoim ciężkim polskim rycerstwem do bezsensownej szarży na umocnione pozycje janczarów,wpadł w zasieki i inne przeszkody i został zmasakrowany.Zwycięstwo zmieniło się w klęskę.
Armia turecka z czasów owych bitew została trochę zmitologizowana.Prawdą jest,że janczarowie byli świetnie wyszkolonymi,fanatycznymi żołnierzami,ale w bezpośredniej walce z rycerstwem i kusznikami,nie mogli wygrać.Bronili się na umocnionych pozycjach i czekali na głupie błędy dowódców europejskich tak jak pod Nikopolis lub Warną.Ciężka jazda turecka tzn.spahisi,swoim uzbrojeniem dorównywali co najwyżej europejskim konnym kusznikom,w walce z rycerstwem nie mieli szans.

Proponuję do przeglądu armii dołączyć czeskich husytów.W walce z rycerską kawalerią osiągali znaczne sukcesy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

64 Strony  1 2 3 > »  
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej