Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Filmy zagraniczne w PL: dubbing, napisy, Obserwacje, opinie
     
Ferdas
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 764
Nr użytkownika: 80.281

 
 
post 26/04/2019, 22:01 Quote Post

https://www.reddit.com/r/europe/comments/59...oreign/?depth=1
Oto link do mapki pokazującej, że Litwa przechrzciła się całkowicie na wyznanie napisowe/subtitlingowe, zaś Łotwa - na dubbingowe. Nie miałem okazji sprawdzić samodzielnie czy to prawda, ale tak właśnie wynika z mapki.

[/quote]

Przy okazji polecam też komentarze, faktycznie Europa jest co najmniej zdziwiona naszym lektorem, ale też dubbing w krajach, które go posiadają, jest silnie krytykowany, generalnie komentatorzy polecają napisy.

Ciekawe też, że dubbing już nie wrócił do TVP w wolnej Polsce, kryzys gospodarczy i śmierć wielu aktorów z reżyser Dybowską-Aleksandrowicz na czele na pewno miała wpływ na to, że po jego zażegnaniu lektor pozostał na stałe, w dużej mierze wpłynęły też na to pirackie VHS-y z wypożyczalni (lata 80.) i stacje prywatne typu Polsat i Polonia 1 (lata 90.) - zapewne to w ten sposób ludzie poznawszy 90% filmów zachodnich polubili także charakterystycznych lektorów i tak zostało, stacje prywatne też były często oszczędne. Na takim Polsacie nawet do kreskówek dawali lektora (jako dzieciak nienawidziłem lektora w bajkach), pierwszą kreskówką z dubbingiem na Polsacie były "Pokemony" w... 2000 roku.
Nieco odwrotnie było na Czechach i na Węgrzech, gdzie jednak dominuje dubbing, z tym, że podobno za komuny (w przeciwieństwie do PRL) w ogóle nie było w ichniejszej telewizji zachodnich filmów (leciały tylko te z bratnich krajów na wschód od wielkiej granicy z polami minowymi i zasiekami), wobec czego dubbing rozwinąłby się wtedy dopiero na początku lat 90. Zna ktoś szerzej sprawę w tych krajach?

Ten post był edytowany przez Ferdas: 26/04/2019, 22:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 27/04/2019, 7:32 Quote Post

QUOTE(Ferdas @ 26/04/2019, 22:01)
komentarze, faktycznie Europa jest co najmniej zdziwiona naszym lektorem, ale też dubbing w krajach, które go posiadają, jest silnie krytykowany

Ciekawe też, że dubbing już nie wrócił do TVP w wolnej Polsce,

na Czechach i na Węgrzech, [...] podobno za komuny (w przeciwieństwie do PRL) w ogóle nie było w ichniejszej telewizji zachodnich filmów?
*


Owszem, przyjrzałem się komentarzom poniżej. Nie da się jednak powiedzieć, iż komentatorzy jednoznacznie koncentrują się na krytykowaniu dubbingu. Niektórzy tak.
1 Fin wspomina telewizję estońską sprzed prawie dwóch dekad. On zdecydowanie odnosi się do lektora-mężczyzny czytającego także kwestie kobiece. Nazywa tę praktykę 'hilarious' (=przekomiczna, szalenie wesoła).
2 Krytyka dubbingu w filmach, gdzie mówi się w dwóch lub więcej językach (w wersji dubbingowej zarówno żołnierze alianccy jak i niemieccy gadają po niemiecku a jednak się nie rozumieją).
3 Komentator z Polski pisze, iż nie miał pojęcia, że poza Polską voice-over praktycznie nie istnieje. Chyba wielu Polaków tego do dziś nie wie.
4 "Grek z Irlandii" nazywa właśnie lektora rzeczą zdecydowanie najgorszą. Jego zdaniem nie da się takiej kombinacji dźwięków i obrazu oglądać z przyjemnością.
5 Belg przypomina, że jego kraj jest podzielony językowo ale także podzielony stosunkiem do opracowywania filmów.
6 Jeden Niemiec istotnie, nienawidzi sytuacji, w której jest zanurzony w tradycji dubbingowej. Także dlatego, że nie sprzyja to nauce angielskiego.
7 Ktoś z Polski wyjaśnia, że w naszym kraju sytuacja jest ogromnie zróżnicowana w przypadku kin, telewizji, nagrań płytowych oraz VOD.
8 Zdaniem jakiegoś Włocha czytanie listy dialogowej pojedynczym głosem męskim rujnuje przyjemność oglądania.
9 Zdaniem Rosjanina, w Rosji zazwyczaj stosuje się dziś pełny dubbing dla filmów pełnometrażowych oraz voice-over dla seriali. On sam chętnie obcowałby z napisami.
10 Słowak uściśla, że ileś tam lat wstecz rzeczywiście, jak pokazuje mapa, na Słowacji królowało kupowanie gotowych czeskich wersji dubbingowych zamiast droższej opcji: zamawiania dubbingu słowackiego. Lecz to już nieaktualne. Słowacki parlament przegłosował obowiązek dubbingowania na słowacki wszystkiego, z wyjątkiem filmów oryginalnie nakręconych po czesku.
11 Holender nie cierpi dubbingu. Ale jednocześnie flamandzki dubbing do animacji "Epoka lodowcowa" - wspomina on jak najlepiej.
12 Turek twierdzi, że w jego kraju kina wielosalowe zwykle oferują wybór pomiędzy wersją napisową a pełnym dubbingiem. Jego zdaniem, turecki dubbing do filmów Deadpool albo Władca pierścieni wręcz dodawał tym dziełom walorów. Tureckie telewizje dubbingują wszystkie filmy i programy (jakość tego dubbingu, niegdyś świetna, jego zdaniem pogorszyła się ostatnio); nie dotyczy to kilku kanałów pokazujących wyłącznie produkcje amerykańskie z napisami. Tylko dokumenty zaopatruje się w lektora a i to nie wszystkie, bo niektóre są . . . zdubbingowane.
13 Estończyk opowiada się za ograniczeniem dubbingu do produkcji dziecięcych.
14 Ktoś z Wysp Kanaryjskich uświadamia nas, że jeśli spotyka się dubbing hiszpański w Ameryce Łacińskiej - to nigdy nie jest to dubbing Made in Spain. Zaś w samej Hiszpanii spotyka się dubbing nie tylko w języku kastylijskim, ale też w językach regionalnych: katalońskim, baskijskim, galisyjskim.
15 Kolejny Belg z Flandrii stwierdza, że nigdy w życiu nie widział filmu dubbingowanego.
16 Duńczyk przypomina sobie, że w dzieciństwie oglądał szwedzką Pippi z nałożonym na to . . . duńskim narratorem podszeptującym dzieciom objaśnienia tego, co oglądają.
17 Francuz znad Loary twierdzi, że francuskie wersje dubbingowe "South Parku" albo angielskie dubbingi do "Asterixa" są bardzo dobre.
18 Szwed wyjawia swą pogardę dla dubbingu oraz potwierdza, że wystawienie ludzi na wersje oryginalne z napisami sprzyja rozpowszechnieniu znajomości angielskiego.
19 Belg potwierdza to, co już było: że Belgia w istocie dzieli się na dwa kraje.
20 Rumun wspomina pierwszy kontakt z amerykańskimi kreskówkami w oryginale - jako najlepsze możliwe lekcje angielskiego.
21 Lombardczyk zadaje retoryczne pytanie o to, jakie wersje językowe sprzyjają biegłości w języku obcym.
22 Ktoś podrzuca myśl, że Austria jest jak Belgia: używa wersji językowych przygotowanych poza Austrią.

- Łotysz twierdzi, że generalnie u nich panuje dwulektor: dialogi męskie czyta mężczyzna, dialogi kobiece - kobieta. Kiedy zatem rozmawia dwóch mężczyzn, widzowie niekiedy tracą orientację,
- podniesiony zostaje argument wysokich kosztów przygotowania dubbingu dobrej klasy, co czyni nieekonomicznym dubbingowanie filmów na użytek narodów mało licznych,
- w Bułgarii voice-over ogranicza się do oper mydlanych (telenowel),
- ktoś opowiada koszmar nocy spędzonej w hotelu w Polsce na oglądaniu hollywoodzkiego filmu akcji, w którym tylko wrzaskliwe okrzyki typu 'Get down!' dało się zrozumieć w oryginale. Zaś całą resztę dialogów zagłuszał totalnie beznamiętny "narrator",
- podobno we Francji wersje napisowe są dziś szeroko dostępne,
- Czech uzupełnia, iż w kinach generalnie pokazuje się filmy z napisami, zaś voice-over kojarzy mu się z . . . pornolami,
- kolejny Łotysz wyjaśnia, iż w kinach dubbingowane są produkcje dziecięce, zaś cała reszta filmów leci w wersji oryginalnej z napisami w dwóch językach: łotewskim i rosyjskim; w telewizjach dominuje lektor dwuosobowy, czemu towarzyszą napisy rosyjskie,
- na jakiejś starej rosyjskiej kasecie rosyjski lektor tłumaczył wszystko, lecz (w przeciwieństwie do polskiego lektora) modulował swój głos dla postaci męskich, kobiecych i dziecięcych - zdaniem komentatora: arcykomiczne,
- Irlandczyk stwierdza, że filmy w językach obcych w telewizji są często dubbingowane,
- Brytyjczyk stwierdza, że co prawda niektórzy lubią oglądać filmy o walorach artystycznych w oryginale, lecz większość ludzi, jak w USA, jest zbyt leniwa by oglądać cokolwiek, co nie było w oryginale nakręcone po angielsku,
- Polak twierdzi, że opcja jeden głos+dźwięki oryginalne w tle to zło mniejsze od kosztownego polskiego dubbingu, który "posysa",
- ktoś z Brukseli wychwala niemiecki dubbing pod niebiosa,
- Portugalczyk przypomina sobie, że w dzieciństwie oglądał kreskówki z dubbingiem portugalsko-brazylijskim, dzięki czemu i dziś w każdej chwili może zacząć mówić w nieswoim dialekcie,
- Holender wspomina, iż w jego kraju przed laty nawet produkcje dziecięce nie były dubbingowane, co motywowało go do nauki angielskiego,
- we Włoszech pewna liczba kin daje dziś możliwość oglądania wersji z napisami,
- Bułgar twierdzi, że jego kraj powinien być zaznaczony na niebiesko.

Streściłem początkowe 22 opinie (wszystkie) oraz kilkanaście następnych (selektywnie). Jak widać, opinie są mocna podzielone. Wersji voice-over bronią tylko niektórzy Polacy.

Na początku III RP płatna staja Canal+ próbowała reanimować tradycje polskiego dubbingu. Na swój koszt zdubbingowała kilkadziesiąt filmów oraz szereg seriali (np. Przyjaciele, Star Trek Voyager). Lecz w końcu się poddała i zaprzestała dubbingowania na własny koszt. Epizodycznie działała też stacja Wizja Jeden, która z lubością pokazywała dubbingi. Niestety, nie przetrwała.

Jakieś filmy zachodnie z pewnością w Czechosłowacji były; nie była to totalna izolacja od świata. Lecz jednak wiele pozycji było dla tamtejszych widzów niedostępnych. Pod koniec lat 70. para Czechów z Pragi szukała w Katowicach kina. Kiedy im pokazałem kino wyświetlające właśnie "Konwój" Peckinpaha z Krisem Kristoffersonem i Ali McGraw, w pierwszej chwili nie mieli ochoty, bo wyobrazili sobie, że to będzie film wojenny o konwojach atlantyckich. Po seansie jednak byli bardzo zadowoleni, albowiem podobnych filmów w Czechosłowacji wyświetlano niewiele. Dla odmiany na Węgrzech, w ramach "gulaszowego komunizmu" wyświetlano chyba wszystko to samo co w Polsce a nawet więcej! Kolega tam właśnie, na Węgrzech, w czasie wakacji po raz pierwszy w życiu zobaczył "Szczęki" Spielberga. Naturalnie, nie wszystko zrozumiał z powodu węgierskiego dubbingu. W latach 70. w węgierskich kinach wyświetlano nawet niektóre Bondy (te, w których nie było bezpośrednich odniesień do ZSRR). W gierkowskiej Polsce - nie do pomyślenia.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 27/04/2019, 7:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
pejotlbis
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 282
Nr użytkownika: 97.178

Piotr Jakubowski
 
 
post 27/04/2019, 14:43 Quote Post

QUOTE
Trafiłem też kiedyś na dubbing filmu z de Funesem, ale to było rzeczywiście kuriozum. Co za pomysł, żeby dubbingować Louisa!


Pamiętam "Strzał w ciemności" pierwszy film z inspektorem Closeau granym przez niezapomnianego Petera Sellersa , była polska wersja dubbingowa i moim zdaniem polski głos był lepszy od oryginału, inspektorowi Closeau głosu użyczył bowiem Bogumił Kobiela.
Jeśli chodzi o filmy zachodnie w obozie postępu , to dosyć ciekawa sytuacja była w Rumunii, gdzie sprowadzanymi filmami zachodnimi odciągano uwagę społeczeństwa od bieżącej pogarszającej się sytuacji wewnętrznej /lata 70-te/.
W czasach Dubceka w Czechosłowacji , mimo ogłaszanego liberalizmu na ekranach kin oprócz produkcji czeskich i niezbyt wielu zachodnich/Viva Maria!;Kleopatra;Old Shatterhand;Jak se krade milion/;także polskich/Prvni den svobody/ wyswietlano sowieckie blockbustery z lat 30-tych i 40-tych :Ivan Hrozny;Capajev;Petr Veliki;My z Kronstadu;Suvorov;Alexandr Nevsky, takiego repertuaru w gomułkowskim PRL-u , w kinach jednak nie było, oprócz rzecz jasna jakichś przeglądów, czy w iluzjonie.
Dubbingowany Kloss robił furorę na Węgrzech, odrębnym zagadnieniem są Czterej Pancerni i ich powodzenie w Sowiecie.
Pod koniec lat 80-tych można było w satelitarnej telewizji sowieckiej zobaczyć serial Robin Hood , tak dubbingowany ,że spod głosów aktorów rosyjskich przebijał oryginał.

Ten post był edytowany przez pejotlbis: 27/04/2019, 14:44
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Ferdas
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 764
Nr użytkownika: 80.281

 
 
post 27/04/2019, 15:38 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 27/04/2019, 7:32)
Streściłem początkowe 22 opinie (wszystkie) oraz kilkanaście następnych (selektywnie). Jak widać, opinie są mocna podzielone. Wersji voice-over bronią tylko niektórzy Polacy.

Oprócz komentarzy uwzględniłem też liczbę głosów na nie, te hejtujące dubbing miały dużo więcej głosów niż te go broniące.

QUOTE
Na początku III RP płatna staja Canal+ próbowała reanimować tradycje polskiego dubbingu. Na swój koszt zdubbingowała kilkadziesiąt filmów oraz szereg seriali (np. Przyjaciele, Star Trek Voyager). Lecz w końcu się poddała i zaprzestała dubbingowania na własny koszt. Epizodycznie działała też stacja Wizja Jeden, która z lubością pokazywała dubbingi. Niestety, nie przetrwała.

Też o tym słyszałem, podobno zaprzestali po licznych listach protestacyjnych zdegustowanych widzów. Niestety nie widziałem nigdy dubbingów na tych stacjach i nie mogę ocenić.

Ten post był edytowany przez Ferdas: 27/04/2019, 15:38
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 27/04/2019, 17:47 Quote Post

QUOTE(Ferdas @ 27/04/2019, 15:38)
uwzględniłem też liczbę głosów na nie, te hejtujące dubbing miały dużo więcej głosów niż te go broniące.

podobno zaprzestali po licznych listach protestacyjnych zdegustowanych widzów. Niestety nie widziałem nigdy dubbingów na tych stacjach
*


Nie przywiązywałbym wagi do liczby plusów i minusów (strzałek w górę i strzałek w dół) przy postach. Z doświadczenia wiem, że nie wszystkie fora dyskusyjne są odporne na manipulacje w takich głosowaniach. Ponadto, nie od dziś wiadomo, że hejterzy dubbingu hałasu robią dużo. Wystarczy wejść na FilmWeb.

Ciekawe jest doświadczenie Polsatu, który w pewnym momencie szeroko otworzył się na dostępne na rynku dubbingi kinowe. Jednak po iluś tam miesiącach wszedł w fazę wahań. Dochodziło do kuriozalnych sytuacji, kiedy przez szereg dni stacja nadawała zwiastun filmu z dubbingiem, lecz podczas właściwej emisji widzowie słyszeli lektora. Polsat nie odwrócił się od dubbingu całkowicie (ostatnie, dosłownie sprzed paru dni, emisje z dubbingiem w "rodzinie Polsatu" to m.in. Alicja w krainie czarów, Doktor Dolittle, Bella i Sebastian, Fantastyczna czwórka, Koń wodny - Legenda głębin, Piękna i Bestia; animacje celowo pominąłem). Ale już na przykład w Marvelowskich komiksach o superbohaterach znów daje tradycyjnego lektora. Zachodzi podejrzenie, że dowodzi to ustępliwości pana Zygmunta Solorza wobec zmasowanej ofensywy hejterów dubbingu.
Nawiasem mówiąc, nasuwa się pytanie dlaczego w dobie telewizji cyfrowej ta rodzina stacji uparcie nie nadaje dźwięku w dwóch lub trzech różnych wersjach i tym samym nie daje widzom żadnego wyboru.

Z drugiej jednak strony, kinowi dystrybutorzy filmów made in USA od co najmniej dekady wprowadzają na rynek po dwie wersje wybranych blockbusterów; w kinach wielosalowych można sobie wybrać jaką wersję językową chce się oglądać. Te same wersje trafiają potem na płyty DVD/BD. Czy właściciele praw do tych drogich produkcji wydawaliby całkiem sporą kasę na polską wersję aktorską gdyby nie powiększało to frekwencji w kinach? Byliby oni aż tak niegospodarni?

Przykłady filmów z dubbingiem C+ to m.in.
Benny & Joon (oglądałem, dubbing znakomity)
Córka d'Artagnana (oglądałem, dubbing dobry)
Dwaj zgryźliwi tetrycy
Fanfan
Fisher King
Frankie i Johnny
Hook (oglądałem, dubbing dobry)
Jeszcze bardziej zgryźliwi tetrycy (oglądałem, dubbing dobry)
Kalifornia
Księżniczka Caraboo
Maska
Miasteczko Twin Peaks: Ogniu, krocz ze mną
Mina Tannenbaum
Miłość i wojna (oglądałem)
Okruchy dnia
Poirot: Boże Narodzenie Herkulesa Poirot
Poirot: Entliczek, pentliczek
Poirot: Pierwsze, drugie... zapnij mi obuwie
Poirot: Samotny dom
Pokój z widokiem (oglądałem: z dubbingiem film zyskuje ogromnie)
Powrót do Howards End
Prowincjonalne życie
Przyjaciele Petera
Richie milioner
Rob Roy (oglądałem, dubbing dobry)
Sommersby
Stalowe magnolie
Stanley i Iris
Strażnik pierwszej damy
Szaleństwo króla Jerzego
Szczęśliwy dzień
Święty związek
Thelma i Louise
Uwolnić orkę
Uwolnić orkę 2
Wiek niewinności
Wydział Rosja
Z dżungli do dżungli

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 27/04/2019, 18:22
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 22/08/2019, 18:41 Quote Post

Nie rozumiem na czym może polegać "szczęście" wynikające z utrzymywania w telewizjach (na szczęście nie w kinach) archaicznego wynalazku pod nazwą "polski dubbing jednogłosowy".

https://www.reddit.com/r/europe/comments/59...ubbing_foreign/
Poza Polską, prawie nikt już tego nie stosuje. Nawet w Rosji, gdzie kiedyś dominował dwulektor (kwestie męskie czytane przez mężczyznę, kwestie kobiece - przez kobietę) albo wielolektor (czworo lektorów), dzisiaj dubbinguje się chyba większość filmów oraz seriali.

Z wpisów pod mapką:
This is the standard "lektor" in Poland. And the original voices are still there. Poles still maintain this is less ridiculous than dubbing but I disagree. At least dubbing is clear and you have multiple, appropriate voices.

They used to do that in Poland. As a kid I would watch sometimes a[P]olish channel and this dude would dub everything apart from sound effects. It never made sense to me.

a single person with a manly voice. He did also the female parts, which was hilarious. on Lithuanian TV that was also the case, with soap operas. either a man who did both male and female voices changing pitch slightly, or a woman who did male voices "lower". I always used to laugh when I heard it. sounded absolutely ridiculous.

All the tv in Lithuania is like this. It's so ridiculous to watch movies with a dude just talking over all the dialogue. They really cheap out their tv over there.

Voice over was a thing in Russia in 90s too, now it's fully dubbed everywhere. So this map is like 15-20 years old

The voice-over thing is by far the worst one.

It baffles me how people can actually watch anything and enjoy it this way.

in Poland it is always one with monotone tone. You get emotions from original vo, and meaning from narrator.

I happened to view for a few minutes a Polish dubbing of a movie. How can a single voice not ruin the whole movie? What's the point of it?

How can a single voice not ruin the whole movie? What's the point of it?

Yea, I found that weird. All official releases in Russia are dubbed today. The voice over with one guy doing the voices is a 90s thing, remember Terminator 2?

In Latvia, If I recall correctly, there's only 2 major voice dubbers a Male and a Female one. So if there's two males in one scene, it gets hella confusing on what's going on.

The fucking voice-overs, man. I was stuck in a hotel room in Poland, and thought to watch some telly. I knew local fare was out, but maybe someone, somewhere was showing some Hollywood dreck. Lo and behold, I find myself an action movie. I knew it was an action movie, because everyone was shooting at each other and not talking. I get about thirty seconds of voiceless firing, before someone throws a grenade, whereupon the hero shouts "Get down". A heartfelt plea, somewhat dimmed by the callous disregard of the narrator, who couldn't care one whit whether our stalwart hero survived or not. At first I thought that maybe I was watching a dubbed movie, and they'd made an error. But no, the narrator blindly kept talking over the original voices, and he wasn't bothering with some gay-ass acting. Oh no, he had a job to do, and that was reading the script aloud. There are only two possible reactions to something like this: you either turn away in disgust, or you become fixated on finding whatever has the most pathos, and watching the narrator trample all over it. I was cackling like a madman as the narrator blithely disregarded all the passion of the actors. I'm normally not fond of overly emotional television, but for the rest of my stay I was a drama junkie.

As for the voiceovers: I've head that back in the day, there were porno films with voiceovers, and that they were hilarious.

I was bored one day so I popped it into the player and laughed all the way through. There was one voice actor, a dude with a deep voice, dubbing over all the characters: men, women, children. It was terrifying and hilarious.
.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 23/08/2019, 16:23
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.955
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 22/08/2019, 19:46 Quote Post

QUOTE
Natomiast nie rozumiem na czym może polegać "szczęście" wynikające z utrzymywania w telewizjach (na szczęście nie w kinach) archaicznego wynalazku pod nazwą "polski dubbing jednogłosowy".


Ja tam wolę lektora...w dubbingu czasami nie słychać, co tam bohaterzy do siebie szepczą...a jeszcze niech mówią niewyraźnie, to tragedia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 22/08/2019, 21:30 Quote Post

QUOTE(Wilczyca24823 @ 22/08/2019, 19:46)
w dubbingu czasami nie słychać, co tam bohaterzy do siebie szepczą
*


1 A ja zawsze marzyłem o Polsce jako kraju takim jak wiele innych, nie zaś jedynym jedyniusieńkim, nieomal przez samego Boga wyszczególnionym, gdzie wszystko musi wyglądać inaczej niż w reszcie świata rozwiniętego. Pod wieloma względami już nawet jest jak w moich dawnych marzeniach, ale z filmami i serialami jest gorzej niż w PRL-u.
Na szczęście nie jestem już skazany na oglądanie filmów wyłącznie z tych telewizji, które nie zostawiają widzom wyboru.
2 Przy lektorze oraz dźwięku oryginalnym ściszonym nie słychać drobnych subtelności kreujących nastrój: skrzypiącej drewnianej podłogi czy podmuchów wiatru . . .
Zaś kiedy monotonny, przepalony głos męski oznajmia w imieniu bohaterki: "jestem w ciąży" - robi się lekko żenująco.

PS Natomiast spośród dwóch wielkich obozów: dubbingowego i subtitlingowego - mnie osobiście zdecydowanie bliżej do tego, w którym króluje wersja oryginalna zaopatrzona w napisy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.955
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 22/08/2019, 21:43 Quote Post

QUOTE
2 Przy lektorze oraz dźwięku oryginalnym ściszonym nie słychać drobnych subtelności kreujących nastrój: skrzypiącej drewnianej podłogi czy podmuchów wiatru . . .


Zalezy od jakości zgrania. Mnie natomiast denerwuje, kiedy bohaterka nie rusza ustami, a słowa z nich nadal płyną. A potem oglądam wersję z lektorem i okazuje się, że w każdej wersji aktorzy mówią w tej samej scenie całkiem różne rzeczy.

QUOTE
Zaś kiedy monotonny, przepalony głos męski oznajmia w imieniu bohaterki: "jestem w ciąży" - robi się lekko żenująco.


A to wydelikacona kultura... rolleyes.gif

QUOTE
Natomiast spośród dwóch wielkich obozów: dubbingowego i subtitlingowego - mnie osobiście zdecydowanie bliżej do tego, w którym króluje wersja oryginalna zaopatrzona w napisy.


Napisy tak - pod warunkiem, że nie znasz oryginalnego języka na tyle dobrze, aby wyłapac różnice (czasami dosyć znaczące ) między tekstem oryginalnym a napisami.

Zdarzyło mi się oglądać "Białą Królową" z napisami. Tego nigdy nie zapomnę, jak królowa Małgorzata mówi do Anny Neville, że ma się położyć i nic nie robić, a w napisach leciało "ty kłamiesz i nic nie robisz" (królowa pouczała synową o nocy poślubnej - źle przetłumaczone słowo "lie" i cały urok sceny prysł, tym bardziej że pomyłka powtórzona dwukrotnie). W dubbingu czasami zas aktorzy dubbingowi źle wyrażają emocje głosem i to nie pasuje do postaci. Dubbing podobał mi się w "Zaczarowanej", gdzie polska aktorka miała lepszy głos od aktorki oryginalnej i w takich przypadkach lepiej nie słyszeć oryginału tongue.gif niemniej najbardziej lubię monotonny i bezbarwny głos lektora.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.057
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post 22/08/2019, 22:49 Quote Post

A wątku o dubbingu nie dałoby się wydzielić? Bo to już tak sobie pasuje do tematu.
 
User is online!  PMMini Profile Post #25

     
Sapiens
 

Samiec reakcjonista
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.070
Nr użytkownika: 19.098

 
 
post 23/08/2019, 2:18 Quote Post

Jak najbardziej lektor to wyjście optymalne! Kto miał kiedyś (z 18 lat temu) kablówkę ten kojarzy dubbingi na niemieckich stacjach telewizyjnych. Zwłaszcza filmów czy seriali znanych z lektorem z polskiej telewizji. Kwestia tragicznego głosu Scully w niemieckiej telewizji wspominana nawet była w CD-Action tongue.gif

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 23/08/2019, 6:44 Quote Post

QUOTE(Sapiens @ 23/08/2019, 2:18)
lektor to wyjście optymalne! Kto miał kiedyś (z 18 lat temu) kablówkę ten kojarzy dubbingi na niemieckich
*


1 Zatem mieszkam w najbardziej optymalnym państwie świata i tego nie doceniam. Co gorsza, reszta świata też do dziś się nie poznała na tym, co dobre.
2 No i ten porażający swą logiką nieśmiertelny argument: "nienawidzę dubbingu polskiego, bo kiedyś oglądałem film z dubbingiem niemieckim i do dziś mam traumę".
Dawno temu znakomity polski dubbing do zachodnioniemieckiego cyklu filmów o Winnetou pozwalał zapomnieć, iż w oryginale to tam-przy-dziecku-Indianie-szprechają-po-niemiecku. A teraz nagle pretensje, że w kopiach współcześnie dostępnych w ściszonej wersji oryginalnej czasami słychać "Hände hoch, Old Shatterhand!".
PS Myślę, że oglądanie pirackiej wersji filmu przywiezionej z Iranu, z dubbingiem w języku farsi - nagranym z myślą o widzach w Iranie (z nałożonym na to jakimś polskim Borowcem) - to dopiero będzie mocny argument o wyższości polskiej telewizji nad resztą świata.

QUOTE(Wilczyca24823 @ 22/08/2019, 21:43)
Mnie natomiast denerwuje, kiedy bohaterka nie rusza ustami, a słowa z nich nadal płyną.

pod warunkiem, że nie znasz oryginalnego języka na tyle dobrze, aby wyłapac różnice (czasami dosyć znaczące ) między tekstem oryginalnym a napisami.

lubię monotonny i bezbarwny głos lektora
*


Poproszę o konkretny przykład filmu w którym tak zwane "kłapy" się nie zgadzają.

Znaczy, tylko napisy i dubbing potrafią tłumaczyć z błędami, bowiem 'the Polish lektor' nie myli się nigdy?

Ja też lubię lektora. W dokumentach i filmach przyrodniczych. Nie w aktorskich.

QUOTE(1234 @ 22/08/2019, 22:49)
wątku o dubbingu nie dałoby się wydzielić?
*


Popieram.
Tutaj też pojawił się off-topic na zbliżony temat:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=71858&st=135
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=81782
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=34597
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=164970
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=71858&st=135

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 23/08/2019, 7:38
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.162
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 23/08/2019, 16:04 Quote Post

1234:
QUOTE
A wątku o dubbingu nie dałoby się wydzielić? Bo to już tak sobie pasuje do tematu.



No i co ? Spoczeliscie na laurach bo napisaliscie w postach, ze zrobil sie offtop i jest potrzeba wydzielenia tematu ?
Czy myslicie, ze Moderator czyta KAZDY watek i jak trzeba to podejmuje dzialanie ?
Moderatora nalezy powiadomic ! Od powiadomienia istnieje funkcja PM !
Jezeli zas Moderator nie reaguje (przyczyny moga byc najrozniejsze) to zawsze mozna wyslac PM do Supermoderatora ktory jest na Forum czesto i ktory moze wykonac wydzielenie tematu.
(A ja zupelnie przypadkowo wlazlem do tego watka ...)

Takie to proste a nikt na to nie wpadl ??

N_S

=======================================
Zabralo mi 15 minut aby to zrobic.
N_S

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 23/08/2019, 16:23
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 23/08/2019, 17:50 Quote Post

Dzięki n_s


https://muzykaiprawo.pl/wojna-napisy-filmow...niu-internecie/
Oto materiał sprzed dwóch lat dotyczący Holandii. Ale kto wie, może i na polskim gruncie wybuchnie podobna sprawa.

W skrócie:
Holenderskie stowarzyszenie, którego nazwę można przetłumaczyć na angielski jako 'Free Subtitles Foundation', skupia ludzi tworzących napisy do filmów, seriali i innych programów. Ci ludzie to po prostu środowisko fanów, którzy zajmują się tym, czym się zajmują z zamiłowania. Efekty swojej pracy a także wskazówki pomocne dla innych fanów udostępniają oni w Internecie.

I oto organizacja znalazła się na celowniku tych, którzy zwalczają piractwo internetowe. A sąd w Amsterdamie nie stanął po stronie miłośników napisów i orzekł, że tworzenie i rozpowszechnianie napisów bez uprzedniej zgody właścicieli praw do filmu stanowi akt piractwa. W efekcie, zamiast oglądać nielicencjonowaną wersję filmu trzeba będzie czekać na jego ukazanie się na legalnym nośniku.

Jakież to może mieć odniesienie do polskiego podwórka? No cóż, u nas oskarżenie przeciwko witrynie napisy.org już w roku bodaj 2007 lub 2008 zostało umorzone. Wtedy Sąd Najwyższy uzasadniał, że "dokonanie tłumaczenia warstwy słownej utworu audiowizualnego nie stanowi jego opracowania jako całości". Lecz nic nie jest dane na zawsze. Holenderski wyrok być może spowoduje i u nas ponowienie ataku na zwolenników swobodnego rozpowszechniania napisów w sieci.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 23/08/2019, 17:53
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
petroCPN SA
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 26/08/2019, 7:53 Quote Post

Najważniejsze wady i zalety każdego z trzech sposobów opracowywania filmów.

DUBBING - WADY
- Konieczność dopasowania dialogów do ruchów ust aktora lub aktorki (tzw. "kłapy"); wymaga to stosowania przeinaczeń względem oryginału (nie jest to konieczne, jeśli twarz postaci jest niewidoczna).
- Koszt. Dubbing to najdroższa i najbardziej czasochłonna forma opracowywania filmów i seriali. Przygotowanie dubbingu do filmu pełnometrażowego trwa kilka tygodni i wymaga zaangażowania dużej liczby osób.
- Utrata kontaktu z oryginalną grą aktorską, efekt sztuczności. W niektórych krajach próbuje się temu zapobiegać poprzez przypisanie każdemu z najbardziej znanych aktorów anglosaskich jednego i tylko jednego aktora dubbingowego w języku lokalnym.
- Jeśli aktorzy dubbingowi są szczególnie źle obsadzeni a role źle zagrane - może to skutkować obniżeniem wartości filmu.
- W przypadku szczególnie zabawnych komedii, śmiech publiczności niekiedy zagłuszał dowcipne dialogi.

DUBBING - ZALETY
- Aktor dubbingujący może przekazać te elementy mowy, których nie sposób wyrazić za pomocą napisów. Wypowiedzi mogą być artykułowane radośnie, smutno lub z sarkazmem.
- Dzięki dubbingowi, widz może się w pełni skoncentrować na tym, co się dzieje na ekranie.
- Jako jedyna forma opracowania filmów pozwala na przetłumaczenie wszystkich dialogów; na przykład zarówno rozmowy pary bohaterów w pierwszym planie jak i komunikatów radiowych emitowanych w tle.
- Widz może chwilami nie patrzeć na obraz podczas dialogów, bez utraty ciągłości fabuły.
- Zapewnia się pracę dużej grupie ludzi: aktorom, reżyserom, dialogistom, tłumaczom i innym (walka z bezrobociem).
- Paradoksalnie, efekt sztuczności ulega zmniejszeniu, jeśli oryginalna ścieżka dźwiękowa nie zgadza się z miejscem i czasem akcji. Dla przykładu, w wybitnym filmie Lucchino Viscontiego "Ludwig" Bawarczycy oraz inni Niemcy mówią po włosku. To już polski dubbing byłby mniejszym złem z punktu widzenia polskiego widza.



NAPISY (SUBTITLING) - WADY
- Kiedy w filmie jednocześnie rozmawia ze sobą wiele postaci, trudno jest użyć napisów dialogowych do tłumaczenia dialogów.
- Napisy są okrojone, tak aby widz zdążył przeczytać. Nie tłumaczy się wykrzyknień i zająknięć ("ahh", "wow!"), powtórzeń czy bezpośrednich apostrof. Osoby opracowujące napisy przeredagowują długie zdania. Np. zdanie: 'Mike, can you help me with this, please?' przełożone dosłownie brzmiałoby "Mike, proszę, (czy) mógłbyś mi z tym pomóc?" lecz najpewniej zostanie przełożone: "Pomożesz mi z tym?".
- Niektórzy oceniają czytanie jako męczące (co chyba stawia pod znakiem zapytania twierdzenie o zlikwidowaniu analfabetyzmu w naszym kraju).
- Widz musi skupiać uwagę na napisach dialogowych, a nie na akcji filmu.
NAPISY - WADY W PRZESZŁOŚCI
- Dawniej w polskich kinach zdarzało się iż w niektórych partiach filmu białe napisy na jasnym tle (nałożone w Łódzkich Zakładach Wytwórczych Kopii Filmowych na słabej jakości taśmie pozytywowej ORWO) bywały nieczytelne. Obecnie ten problem nie występuje.
- W samych początkach telewizji w Polsce w urządzeniu o nazwie telekino podobno puszczano dokładnie te same kopie filmów fabularnych, które wcześniej były używane w kinie – w większości zaopatrzone w napisy – bez lektora. Tyle, że ekrany nielicznych wtedy w Polsce telewizorów nie dość, że malutkie, to jeszcze były zaokrąglone w rogach i ucinały kawałki napisów.
- Wysoka osoba zajmująca miejsce przed nami może nam zastawiać część ekranu. We współcześnie zaprojektowanych multiscreenach rzędy foteli opadają w ten sposób, iż dawny problem przestał istnieć.

NAPISY (SUBTITLING) – ZALETY
- Istnieje stwierdzona pozytywna korelacja pomiędzy stosowaniem napisów a rozpowszechnieniem znajomości języków obcych (głównie angielskiego).
- Można usłyszeć oryginalne dialogi, piosenki i oryginalny podkład muzyczny oraz subtelne efekty dźwiękowe. Napisy nie przeszkadzają.
- Najkrótszy czas realizacji spośród wszystkich technik tłumaczenia filmów.
- Napisy dialogowe są tanie, tańsze nawet niż polska szeptanka.
- Napisy są idealne dla osób, które mają problemy ze słuchem.
- Stałe oglądanie filmów z napisami poprawia się tempo czytania.
- Nawet bardzo głośny śmiech licznej publiczności nie uniemożliwi zrozumienia dowcipnych dialogów.



VOICE OVER (POLSKI LEKTOR = SZEPTANKA) - WADY
- Jeśli nie podoba nam się barwa głosu lektora (lektorów), odbiera to przyjemność oglądania.
- Jeśli tempo dialogu jest szybkie albo jeśli nie widzimy postaci ruszającej wargami często nie wiadomo, kto do kogo mówi. By zmniejszyć ten problem, listę dialogową może czytać dwoje lektorów (kobieta – wypowiedzi kobiet, mężczyzna – wypowiedzi mężczyzn) bądź jeszcze większa liczba osób. Tzw. "dwulektor" i "wielolektor" był do niedawna metodą popularną w Rosji.
- Mimo iż oryginalny dźwięk jest w jakimś stopniu słyszalny, to - w przeciwieństwie do dubbingu - wyciszona zostaje również ścieżka międzynarodowa (muzyka, dźwięki otoczenia, efekty).
- Niekiedy mamy do czynienia ze złym wyważeniem częściowo wyciszonego dźwięku oryginalnego oraz głośności tekstu czytanego. Zwłaszcza w telewizjach mniej popularnych oraz w przypadku filmów akcji klasy B, C i dalszych; raz nie słychać tam prawie nic poza lektorem, innym razem lektor jest z trudem słyszalny.
- Oryginalne głosy pozostają słyszalne tylko w tych chwilach, kiedy tylko lektor nie czyta,
- Szeptanka to prowizorka. W samych początkach telewizji w naszym kraju ekrany telewizorów były malutkie a do tego zaokrąglone w rogach. W związku z tym, podobno w odpowiedzi na liczne prośby telewidzów wprowadzono lektora - jako rozwiązanie wyłącznie tymczasowe, do czasu aż powstaną możliwości dubbingowania wszystkich filmów i seriali. Czyli, w domyśle, stan docelowy miał być taki jak dzisiaj w Argentynie, Czechach, Japonii: napisy w kinach, ale dubbing w telewizji. No ale w Polsce nic nie jest równie trwałe jak prowizorka.
- Szeptanka zagłusza oryginalne dialogi, co utrudnia uczenie się języków obcych.
- Szeptankę jako główną formę tłumaczenia zagranicznych nieanimowanych produkcji fabularnych w telewizji stosuje się prawie wyłącznie w państwach byłego ZSRR (dziś już nie wszystkich, bo w Estonii, Gruzji i Mołdawii stosuje się napisy, zaś w Rosji dominuje obecnie pełny dubbing aktorski!) i oczywiście w Polsce. Nigdzie poza byłym blokiem sowieckim szeptanki się nie stosuje! Zatem preferowanie szeptanki może być interpretowane jako element sowieckiej mentalności!
- Wersja lektorska często cenzuruje język (np. wulgarne przekleństwa zastępowane są przez słowa mniej niecenzuralne).

VOICE OVER (POLSKI LEKTOR = SZEPTANKA) - ZALETY
- Niższy koszt i krótszy czas przygotowania niż w przypadku dubbingu – przygotowanie wersji filmu pełnometrażowego z lektorem trwa 2-3 dni. Co prawda w praktyce, ze względu na prawo autorskie, każda ze stacji telewizyjnych zleca nagranie "swojej własnej" wersji lektorskiej, co wydatnie podwyższa koszty.
- Widz może chwilami nie patrzeć na obraz podczas dialogów, bez utraty ciągłości fabuły.
- Widz może skupić więcej uwagi na obrazie niż w przypadku napisów.
- Widzowie polscy, poddawani tresurze lektorskiej od dziesięcioleci, opowiadają wręcz o "magii" polegającej na tym, iż niektórzy lektorzy potrafią tak czytać tekst, że prawie nie zwracamy na nich uwagi. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce bywa różnie.


PS Wszystkie trzy techniki opracowywania filmów obcojęzycznych mogą być po prostu źle wykonane. Na przykład we wszystkich trzech przypadkach może się zdarzyć błędne tłumaczenie.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 26/08/2019, 8:23
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej